rozwiń zwiń

Kapelusz z zielonymi jaszczurkami

Okładka książki Kapelusz z zielonymi jaszczurkami
Hanna Kowalewska Wydawnictwo: Zysk i S-ka literatura piękna
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
8372988765
Średnia ocen

                5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kapelusz z zielonymi jaszczurkami w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kapelusz z zielonymi jaszczurkami

Średnia ocen
5,8 / 10
78 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
27
16

Na półkach:

To najbardziej wymagający zbiór opowiadań jaki czytałam. Zazwyczaj opowiadania kojarzą nam się z czymś lekkim, łatwym, bo krótkim. Tutaj mamy gąszcz znaczeń i bogactwo opisów. Dla mnie to bardziej książka poetycka niż prozatorska. Wyjątkowo trudny, ale piękny miraż słowny, który przenosi nas w czasy dzieciństwa, młodości i pierwszych związków. Dla wyrobionych i wymagających czytelników.

To najbardziej wymagający zbiór opowiadań jaki czytałam. Zazwyczaj opowiadania kojarzą nam się z czymś lekkim, łatwym, bo krótkim. Tutaj mamy gąszcz znaczeń i bogactwo opisów. Dla mnie to bardziej książka poetycka niż prozatorska. Wyjątkowo trudny, ale piękny miraż słowny, który przenosi nas w czasy dzieciństwa, młodości i pierwszych związków. Dla wyrobionych i wymagających...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

198 użytkowników ma tytuł Kapelusz z zielonymi jaszczurkami na półkach głównych
  • 119
  • 77
  • 2
32 użytkowników ma tytuł Kapelusz z zielonymi jaszczurkami na półkach dodatkowych
  • 22
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kapelusz z zielonymi jaszczurkami

Inne książki autora

Hanna Kowalewska
Hanna Kowalewska
Poetka i powieściopisarka. Ma w swoim dorobku także dramaty, słuchowiska i scenariusze filmowe. Autorka bestsellerowej serii o Zawrociu: Tego lata, w Zawrociu, Góra śpiących węży, Maska Arlekina, Inna wersja życia, Przelot bocianów. Jej powieść Julita i huśtawki została uznana za Książkę Roku przez Magazyn Literacki KSIĄŻKI. Wydała również kilka tomików wierszy, zbiór opowiadań i dwie powieści dla młodzieży. Mimo iż nieustannie szuka literackich wyzwań i nowych tematów, w jej utworach można też znaleźć stałe motywy: prowincja, samotność, skomplikowane związki i uczucia. Czytelnicy cenią jej książki za piękny i wysmakowany styl oraz poetycki klimat. Prywatnie pisarka jest miłośniczką warszawskiego Kamionka. Odpoczywa, fotografując i malując. Jej marzeniem jest zobaczyć wszystkie morza świata.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Anemony Elżbieta Wojnarowska
Anemony
Elżbieta Wojnarowska
Główną bohaterkę Nataszę Borzęcką poznajemy w momencie, gdy zostaje pochwalona przez swojego szefa za zrobiony projekt. Jest kierownikiem zespołu, w którym jest lubiana i szanowana. Wydaje się, że jest to spełnioną i szczęśliwą kobietą sukcesu w wieku 36lat. Ma męża Teodora, córkę Misię i syna Nikiego. Dostaje nagle telefon od swojego lekarza i okazuje się, że życie Nataszy nie jest wcale takie piękne i usłane różami. Lekarz informuje ją o nawrocie choroby nowotworowej i o tym, że zostało jej już niewiele czasu. Syn Niki, rok wcześniej popełnił samobójstwo. A mąż Teodor nigdy jej nie kochał. Jak się później okazuje to właśnie on jest odpowiedzialny za to, że Natasza zrezygnowała z tańca z kariery piosenkarki, aktorki teatralnej a jej sukces malarski został bezczelnie zniszczony. Doprowadził do tego z zazdrości, bo to on miał być gwiazdą, a ona posłuszną i potulną żoną. Miała się cieszyć, że mimo braku atrakcyjności dla Todora on zdecydował się z nią ożenić. Zrobił jej przysługę. Do tego wszystkiego dochodzi ciężkie i dramatyczne dzieciństwo małej Nataszy, która w wieku 5lat straciła matkę, a ojca nie znała. No i jeszcze telegram o śmierci Wiktora… Każda kolejna strona dołuje jeszcze bardziej, aż strach przekręcać kolejną kartkę. Natasza to postać bardzo doświadczona przez los. Nawet za bardzo. Mimo to do ostatniej chwili trzyma się za nią kciuki, żeby jednak się jej udało. Ciekawe jest również to, że książka ta ma trzech narratorów: Nataszę, Teodora i Adama. Dzięki temu jesteśmy w stanie spojrzeć na jeden wątek z kilku stron. Mimo narracji Teodora nie byłam w stanie go polubić, nawet troszkę. Książkę jak najbardziej polecam, ale ostrzegam jest smutna, bardzo smutna.
Paulina - awatar Paulina
oceniła na 6 12 lat temu
Julita i huśtawki Hanna Kowalewska
Julita i huśtawki
Hanna Kowalewska
Koli jest pisarzem, który przyjeżdża do rodzinnego miasteczka by pracować nad nową książką. Bohaterami jego powieści są Metka, dziewczyna w której jest zakochany oraz jej dawni znajomi. Wszyscy oni są urodzeni w tym samym roku, tylko Koli jest od nich dużo młodszy. Książka przedstawia życie każdego z nich od dnia jego narodzin, aż do dorosłości. Akcja dzieje się w czasach PRL-u, gdzie wszystko było po równo, prócz miłości w domu i dobrego startu w życiu. Jeden bohater był oczekiwany i kochany, Drugi odtrącony ponieważ był płci żeńskiej, a nie męskiej, Trzeci urodził się w rodzinie gdzie ojciec nadużywał alkoholu i stosował przemoc na członkach rodziny, Czwarty od małego miał narzucony styl życia przez matkę, miał spełniać jej chore ambicje, Piąty był oddany ciotce na wychowanie, ponieważ powstał ze zdrady, a mąż nie będzie nie swoje dziecko chował. Ogólnie mamy tu 8 bohaterów plus nasz pisarz/ narrator. Tytułowa Julita to dziewczyna posiadająca dwa anioły. Była dobrą osobą. Pocieszała każdego. Widziała ich ból, który ukrywali w sobie. Tylko przy niej inny pozwalali sobie na opuszczenie tzw. gardy i płakali. Jej dotyk przynosił im ukojenie. Bazyli chłopak z patologicznej rodziny zakochuje się w Julicie. Młodzi postanawiają być razem, jednak los nie daje im się sobą długo nacieszyć. Dzieje się straszna tragedia. Czy Bazyli, po stracie ukochanej nie załamie się? Każdy z bohaterów przeżywa jakąś tragedię. "Jaki wpływ na nich ma epoka, a jaki rodzina i dom, w którym żyją? Czy uda im się przezwyciężyć różne obciążenia i wygrać z losem?". Ta historia ma w sobie coś. Pomimo tego, że czasem ta książka mnie męczyła to oceniając całość jest to dobra lektura. Smutna, momentami ciepła, jednak przede wszystkim jest prawdziwa.
Kamiszonek1104_czyta - awatar Kamiszonek1104_czyta
oceniła na 6 1 rok temu
Sen zielonych powiek Edyta Szałek
Sen zielonych powiek
Edyta Szałek
Kiedyś usłyszałam, że za dużo czytam. Wtedy odebrałam tę uwagę jako zarzut. Teraz poczytuję ją za komplement, ale ukrywanie, że korzystam z więcej niż jednej biblioteki, pozostało mi do zdarzenia związanego z tą książką. W bibliotece obcego miasta, do której jeżdżę, gdy kończy mi się termin wypożyczenia, spotkałam koleżankę, która również tak, jak ja, korzysta z wielu źródeł dostępu bibliotecznego. Przyjemnie było poznać na nowo starą znajomą i przyjemnie było odkryć, że nie jestem sama w tej „inności”. Jeszcze przyjemniej jest mówić o tym wszem wobec bez poczucia odosobnionego przypadku, dla którego nieczytający muszą znaleźć nową szufladkę i winy, że narażam ich na taką trudną pracę umysłową przetasowującą ich gotowy katalog. To w tej bibliotece, z dala od rodzinnego miasta, wymieniłyśmy się czytelniczymi tajemnicami i polecanymi tytułami. Ja jej wspomniałam o tetralogii "Północna Droga" Elżbiety Cherezińskiej, a ona mi właśnie o tej książce. Debiucie powieściowym pisarki, którą znała osobiście. Mieszkanki miasta, w którym spotkałyśmy się tak niespodziewanie. Wzięłam. Bo jak odmówić takiej rekomendacji, w takich okolicznościach – to po pierwsze. Jak nie poznać twórczości regionalnych pisarzy, to po drugie. A po trzecie, chciałam poznać gust czytelniczy znajomej. Sama książka była więc dla mnie ogromną niewiadomą, która już po prologu wyznaczyła mi rolę słuchacza i obserwatora życia głównej postaci – Grety. Zaczynającego się momentem wyjścia kobiety ze szpitala, która prawdopodobnie straciła dziecko, próbując na nowo żyć. Przy czym słowo „prawdopodobnie” jest kluczowym w poznawaniu jej nowej drogi. Greta nie opowiada o przeszłości. Wręcz przeciwnie. Wypiera ją, nie wspomina, nie chce jej pamiętać, ucieka w amnezję. Skupia się wyłącznie na realiach teraźniejszości. Nie rzuca się jednak w jego odmęty i zawirowania, próbując zagłuszać czas przedtem. Wybiera samotność. Samotność wśród ludzi. Pracuje w firmie, wypełnia obowiązki i powinności, nawiązuje kontakty towarzyskie, koleżeńskie i seksualne z przygodnymi partnerami. Żyje, izolując się od emocji innych, chroniąc jednocześnie własne. Próbuje w społeczeństwie, które ją absorbuje wbrew jej woli, znaleźć przestrzeń do prawa bycia szczęśliwą samotnie. Prawa, którego ludzie z małego miasteczka jej odmawiają, a zwłaszcza jeden, przypadkowo poznany mężczyzna. Joachim, bo tak miał na imię, wywołuje w Grecie niechciane wspomnienia, niepokojące sny, zagadkowe zdarzenia, nagłe wizje przedmiotów niczym w dobrze znanym zjawisku déjà vu. Są w jej odczuciu niechcianymi, raniącymi haczykami, które kotwiczą boleśnie w jej nowym życiu, przerzucając liny do światów równoległych – przeszłego i przyszłego. Samo zakończenie, zaskakujące, wykorzystuje kolejny stan psychofizyczny człowieka, o którym nie napiszę, by nie naruszyć clou tej powieści. Jednak mogę napisać o jej głównej bohaterce. Nie, nie o Grecie, której życie pomiędzy było tylko pretekstem, dla mnie tylko tłem, konieczną ilustracją i dobrym powodem do rozważań na temat… samotności. Zjawiska doświadczanego, prędzej czy później, przez każdego człowieka, mogącego być rozpatrywanym jako dobro lub zło uniwersalne. Autorka w powieści zestawia ze sobą te dwa skrajne poglądy. Złą samotność reprezentuje społeczeństwo, które twierdzi, "że człowiek nie powinien, ba, nie ma prawa być samotnym". Musi być z kimś, musi przestrzegać norm i zasad życia społecznego, które same w sobie są silnie socjalizujące, bo przecież człowiek, jak dowodzi psychologia społeczna, to istota społeczna. Bez niego ginie, nie jest wartościowa, nie jest szczęśliwa, a jak niedawno usłyszałam od swojej koleżanki (innej), nie jest możliwym być szczęśliwym samotnikiem, wbrew temu, co twierdzą single i na przekór im. Świetnie pasuje do schematu ludzi, "którzy nie lubią, by w ich obecności ktoś był samotny. Może to z powodu tego, że skupieni na swojej przeciętnej wyjątkowości, nie wyobrażają sobie, że ktoś inny mógłby być samotny przy ich boku. To byłaby swoista porażka" w zaprzeczaniu własnego lęku przed nią. Lęku i poczucia zagrożenia bezpieczeństwa projektowanego na innych. A Greta była taką swoistą porażką. Uważała, że ma prawo do szczęścia w samotności. Do wyboru życia bez kogokolwiek u boku, do bycia niekochaną i niekochającą, do spokoju, do równowagi emocjonalnej i duchowej. Jeżeli była nieszczęśliwa to tylko z powodu zabierania jej do tego prawa przez innych, którzy są pełni zrozumienia tylko dla samotności zinstytucjonalizowanej, najlepiej połączonej z religią. Pojedyncze, „cywilne” jednostki nie mogą na to liczyć. Muszę przyznać, że po tej książce inaczej patrzę na samotność i osoby samotne. Na pewno już nie poprzez pryzmat nieszczęścia i smutku, o ile tego nie deklarują wprost, ale poprzez świadomy wybór innej drogi na obrzeżach społeczeństwa. Chciałabym kogoś takiego spotkać i porozmawiać na temat jakże innego świata, w którym żyją. Tylko czy taka osoba przyzna się do "inności wewnętrznego świata, który wrażliwy na temperatury innych ludzkich światów boi się ujawnić"? Tak, jak ja do niedawna ze swoim światem książek. Teraz przynajmniej potrafię go bronić. Nie spodziewałam się, że ta niepozorna książka, poprzez analogię, da mi do tego dobrą broń. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 6 4 lata temu
Niebo ma kolor zielony Krystyna Januszewska
Niebo ma kolor zielony
Krystyna Januszewska
Książka smutna i przygnębiająca , to na pewno . Ale też i do bólu szczera . Doskonale przedstawiona postać Małgosi , to jej oczami widzimy świat jej i jej rodziny . Małgosia jest , jak to kiedyś określił ktoś z moich znajomych ,'' w kolorze tapety ''. Niby jest dorosła (ma pięćdziesiąt lat) , niby decyzyjna i odpowiedzialna , ale...no właśnie , ale i tak robi to czego chcą inni a później cierpi . Jest wykształconym stomatologiem z wieloletnią praktyką w zawodzie , a przyjmuje pracę pomocy stomatologicznej i jednocześnie sprzątaczki . Pożycza samochód córce , chociaż jak mówi nie lubi się rozstawać ze swoim autem , mieszka z mężem który ma swoje mroczne tajemnice , ale nie potrafi z nim o tym rozmawiać , żyją po prostu w jednym mieszkaniu , ale obok . Jak współlokatorzy , a nie małżeństwo . Miejscami się zastanawiałam ile jest Małgosi w Małgosi , a ile w niej ocen , myśli i czynów innych osób . Bezwolna jak chorągiewka na wietrze która obraca się zgodnie z powiewem wiatru . No i ten dom , ogród i rodzice którzy zostali zmuszeni do jego opuszczenia . W którymś miejscu książki autorka mówi , czy mamy prawo żyć własnym życiem , kosztem życia rodziców ? Ale z drugiej strony , czy mamy prawo żyć tak jak chcą inni , nawet jeśli ci inni to ktoś z naszych najbliższych ? Każde z nas ma tylko jedno życie i nikt nie powinien żyć wedle innych . Tylko czasem tak trudno to wszystko pogodzić . Właśnie to , tę trudność , tą szarpaninę z samą sobą , to niezdecydowanie doskonale autorka potrafiła oddać w swojej książce . A to sprawiło że tak wysoko tę książkę oceniłam . Prawdziwość przedstawionych postaci i ich relacji między sobą . Mimo tego że książka smutna i '' siła złego na jednego '' , wręcz sprzysięgła się na Małgosię , czyta się bardzo dobrze . Ja z chęcią sięgnę po inne pozycje pani Januszewskiej .
Żona_Pigmaliona - awatar Żona_Pigmaliona
oceniła na 8 8 lat temu
Ostatnia kwadra Księżyca Krystyna Januszewska
Ostatnia kwadra Księżyca
Krystyna Januszewska
Zanim na dobre wczytałam się w książkę miałam kilka ciężkich podejść, a książka leżała 3 miesiące na półce i stale o sobie przypominała. Wielowątkowość fabuły, różne rodzaje narracji sprawiają, że łatwo sie pogubić więc przeczytałam ją za jednym zamachem. Jest to przekrój przez życie kilgorga przyjaciół, których losy ciągle się krzyżują; akcja idzie do przodu ale nie brak też wielu retrospekcji, abyśmy mogli poznać życie bohaterów przed wyjściem na wolność Meli. Autorka jak zawsze posługuje się bajkowym i pięknym językiem, nie odrazu daje odpowiedzi na nurtujące nas pytania na temat losów postaci, stąd ciekwość każe czytać dalej. Podczas czytania na mojej twarzy rodził się uśmiech, ale także pojawiały się łzy, a gdy akcja była wartka i czekałam na rozwiązanie problemu serce przyspieszało. I taka właśnie powinna być dobra książka wciągająca i wywierająca mocne emocje na czytelniku. Jedyne czym jestem rozczarowana to szczęśliwe zakończenie we wszystkich wątkach. Na początku byłam też rozczarowana tym, że Meli 25 lat w więzieniu na końcu okazuje się niepotrzebne, dało się tego uniknąć, ale może własnie autorka w ten sposób chciała pokazać skutki pochopnych działań. Książka absolutnie godna polecenia. Myślę, że w tak obszernym przekroju osobowości każdy gdzieś znajdzie cząstkę siebie i może dojrzy swoje życie z innej perspektywy.
Isadel - awatar Isadel
ocenił na 9 10 lat temu

Cytaty z książki Kapelusz z zielonymi jaszczurkami

Więcej
Hanna Kowalewska Kapelusz z zielonymi jaszczurkami Zobacz więcej
Hanna Kowalewska Kapelusz z zielonymi jaszczurkami Zobacz więcej
Hanna Kowalewska Kapelusz z zielonymi jaszczurkami Zobacz więcej
Więcej