Extinguish the Heat. Runda finałowa

Okładka książki Extinguish the Heat. Runda finałowa
Katarzyna Barlińska P.S. Herytiera Wydawnictwo: Editio, BeYa Cykl: Trylogia Hell (tom 7) literatura obyczajowa, romans
640 str. 10 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Trylogia Hell (tom 7)
Data wydania:
2024-02-28
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-28
Liczba stron:
640
Czas czytania
10 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328907034
Inne

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Extinguish the Heat. Runda finałowa w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Extinguish the Heat. Runda finałowa

Średnia ocen
8,5 / 10
1158 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
165
150

Na półkach:

Autorka kompletnie straciła wątek w tym tomie xD Włochy, mafia, szalona biologiczna matka. Czemu. Po co. Znowu zrobiła się z tego absurdalna telenowela. Romeo i Julia wjechali za mocno.

PS Przeczytałam już sporo książek z Wattpada i każda jest mokrym snem polskich nastolatek. Marzenia o USA/Anglii, bogactwie, markowych ciuchach, bad boy'u i paczce pięknych oraz bogatych znajomych. Tyle. W tych książkach tak naprawdę nie ma nic więcej. Ta historia nigdy nie skończyłaby się w ten sam sposób w prawdziwym życiu. Ktoś taki jak Nathaniel na pewno nie zajmowałby się chorą Victorią. Pewnie by ją zdradził i zostawił po roku. To w ogóle nie jest typ człowieka, z którym ktokolwiek powinien się wiązać. Czy któraś z czytelniczek pomyślałby jak ta historia wyglądałaby z perspektywy jego porzuconej narzeczonej? Która nigdy nie zrobiła nic złego? Skrzywdził ją, bo tak. Bo stwierdził, że woli swoją byłą "wariatkę" niż normalną, spokojną, zwykłą dziewczynę. Cała ta seria jest o toksycznych, chorych ludziach. Romantyzowanie tego jest dziwne.

Autorka kompletnie straciła wątek w tym tomie xD Włochy, mafia, szalona biologiczna matka. Czemu. Po co. Znowu zrobiła się z tego absurdalna telenowela. Romeo i Julia wjechali za mocno.

PS Przeczytałam już sporo książek z Wattpada i każda jest mokrym snem polskich nastolatek. Marzenia o USA/Anglii, bogactwie, markowych ciuchach, bad boy'u i paczce pięknych oraz bogatych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2348 użytkowników ma tytuł Extinguish the Heat. Runda finałowa na półkach głównych
  • 1 554
  • 754
  • 40
651 użytkowników ma tytuł Extinguish the Heat. Runda finałowa na półkach dodatkowych
  • 457
  • 98
  • 35
  • 32
  • 15
  • 7
  • 7

Inne książki autora

Katarzyna Barlińska P.S. Herytiera
Katarzyna Barlińska P.S. Herytiera
Katarzyna Barlińska vel P.S. HERYTIERA — zadebiutowała w 2016 roku na platformie Wattpad, na której jako pierwsza w Polsce zebrała ponad 115 tysięcy obserwujących. Znana pod pseudonimem PIZGACZ autorka trylogii Hell, obecnie studentka pierwszego roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Pożeraczka emocji czytelników, zakochana w swoim psie i we Wrocławiu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dark Agony Weronika Plota
Dark Agony
Weronika Plota
„𝐈 𝐰𝐭𝐞𝐝𝐲 𝐫𝐨𝐳𝐥𝐞𝐠ł 𝐬𝐢ę 𝐝ź𝐰𝐢ę𝐤 ł𝐚𝐦𝐢ą𝐜𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐢ę 𝐤𝐨ś𝐜𝐢. 𝐌𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐤𝐨ś𝐜𝐢.” Nie wiem, jak mam w ogóle ubrać w słowa to, co czuję po tej książce. „𝐃𝐚𝐫𝐤 𝐀𝐠𝐨𝐧𝐲” to nie jest zwykła historia, to nie jest romans, który rozczuli i zostawi z uśmiechem. To jest emocjonalny chaos, ból, gniew i cisza po krzyku, którego nie da się zapomnieć. Weronika Plota po raz kolejny udowodniła, że potrafi rozedrzeć serce na kawałki i złożyć je na nowo – ale już inne. Pęknięte. Dojrzałe. Od pierwszych stron czułam, że to będzie coś innego. 𝐀𝐢𝐝𝐞𝐧 𝐒𝐜𝐨𝐭𝐭, najmłodszy z braci, zawsze był dla mnie zagadką – 𝐜𝐡ł𝐨𝐝𝐞𝐦 w ludzkiej skórze, 𝐜𝐢𝐜𝐡𝐲𝐦 𝐨𝐠𝐧𝐢𝐞𝐦, który parzył, zanim zdążył się zapalić. A tutaj… zobaczyłam wszystko. Zrozumiałam, dlaczego jest taki, jaki jest. Co musiało się wydarzyć, żeby 𝐭𝐫𝐳𝐲𝐧𝐚𝐬𝐭𝐨𝐥𝐞𝐭𝐧𝐢 𝐜𝐡ł𝐨𝐩𝐚𝐤 przestał czuć cokolwiek oprócz bólu i zemsty. 𝐉𝐞𝐝𝐧𝐨 𝐳𝐝𝐚𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞. Jeden człowiek. 𝐉𝐞𝐝𝐧𝐨 𝐩𝐢𝐞𝐤ł𝐨. I od tamtej chwili 𝐀𝐢𝐝𝐞𝐧 już nie żył, tylko 𝐟𝐮𝐧𝐤𝐜𝐣𝐨𝐧𝐨𝐰𝐚ł. Z kolei 𝐄𝐬𝐦𝐞𝐫𝐚𝐲 𝐌𝐨𝐨𝐧… Boże, co to za postać. 𝐙̇𝐦𝐢𝐣𝐚 🐍 — idealne słowo. Kobieta, która została 𝐬𝐭𝐰𝐨𝐫𝐳𝐨𝐧𝐚 przez ból, wykuta w 𝐨𝐠𝐧𝐢𝐮 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐦𝐨𝐜𝐲, nauczona, że 𝐮𝐜𝐳𝐮𝐜𝐢𝐚 to słabość, a 𝐳𝐚𝐮𝐟𝐚𝐧𝐢𝐞 to śmierć. Czytając o jej przeszłości, autentycznie czułam gulę w gardle. To nie była bohaterka, którą można po prostu lubić. Ją się 𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞, 𝐧𝐢𝐞𝐧𝐚𝐰𝐢𝐝𝐳𝐢, 𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐰𝐢𝐚, żal ma się do świata, że musiała tak żyć. I mimo że jest bezwzględna, to wciąż gdzieś w niej tli się resztka człowieczeństwa, której sama próbuje się pozbyć. To, co łączy tych dwoje, nie jest miłością. To pożądanie, gniew, uzależnienie, destrukcja. Dwa 𝐝𝐞𝐦𝐨𝐧𝐲, które tańczą na granicy piekła. To nie 𝐞𝐧𝐞𝐦𝐢𝐞𝐬-𝐭𝐨-𝐥𝐨𝐯𝐞𝐫𝐬. To 𝐞𝐧𝐞𝐦𝐢𝐞𝐬-𝐭𝐨-𝐞𝐧𝐞𝐦𝐢𝐞𝐬, i to takich, którzy potrafiliby się zabić z uśmiechem na ustach. A mimo to — gdzieś między krwią a kłamstwami — jest między nimi coś… nie do końca nazwane. Nie 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐞. Bardziej coś w rodzaju rozpoznania bólu w oczach drugiego człowieka. 𝐀𝐤𝐚𝐝𝐞𝐦𝐢𝐚 𝐒𝐢𝐱 to miejsce, gdzie nikt nie ma czystych rąk. 𝐌𝐨𝐫𝐝𝐞𝐫𝐬𝐭𝐰𝐚, 𝐭𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐢𝐜𝐞, 𝐳𝐝𝐫𝐚𝐝𝐲 – fabuła wciąga jak bagno. Każda strona to dreszcz, każda scena to napięcie, które ściska gardło. A kiedy wreszcie 𝐨𝐝𝐤𝐫𝐲𝐰𝐚𝐦𝐲, 𝐤𝐭𝐨 𝐬𝐭𝐨𝐢 𝐳𝐚 𝐭𝐲𝐦 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐦, to ja po prostu siedziałam z otwartymi ustami, nie wierząc, że to to. Ten 𝐩𝐥𝐨𝐭 𝐭𝐰𝐢𝐬𝐭 mnie rozwalił psychicznie. I nawet jeśli w głowie układałam sobie różne teorie, to Weronika znów udowodniła, że jest o krok przede mną. Styl Weroniki to dla mnie 𝐦𝐚𝐣𝐬𝐭𝐞𝐫𝐬𝐳𝐭𝐲𝐤. Ona nie pisze historii. Ona wycina emocje z wnętrza człowieka i przenosi je na papier. Nie znajdziecie tu przerysowanych scen czy fałszywej czułości. Każde zdanie ma sens. Każda emocja ma wagę. Każdy ból – powód. I właśnie to jest w niej piękne – że potrafi pokazać 𝐛𝐫𝐳𝐲𝐝𝐨𝐭ę ludzkich dusz w sposób, który jest… prawdziwy. Nie będę ukrywać – to 𝐧𝐚𝐣𝐛𝐫𝐮𝐭𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐚, najbardziej emocjonalna część z całego uniwersum 𝐇𝐞𝐥𝐥𝐢𝐬𝐡. Sceny 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐦𝐨𝐜𝐲, 𝐭𝐫𝐚𝐮𝐦𝐲, 𝐦𝐫𝐨𝐤𝐮 – wszystko jest tu aż nazbyt realne. I może dlatego boli tak bardzo. Bo ta książka nie daje wytchnienia. Nie pozwala zapomnieć. Zmusza do myślenia, do odczuwania. A zakończenie? Nie wiem, jak mam żyć po tej końcówce. Nie wiem, jak mam funkcjonować z myślą, że 𝐀𝐢𝐝𝐞𝐧… zrobił to, co zrobił. Że jednym ruchem, jednym wyborem, jednym zdaniem podpisał wyrok, który zmienił wszystko. Siedziałam z pustym wzrokiem, przewracając ostatnią stronę, i czułam tylko jedno – to 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐤𝐨𝐧𝐢𝐞𝐜. Ale to, co się stało, zostawiło we mnie coś na kształt żałoby. Nie po bohaterach, ale po ich niewinności, po tej odrobinie człowieczeństwa, która gdzieś po drodze zgasła. „𝐃𝐚𝐫𝐤 𝐀𝐠𝐨𝐧𝐲” to książka, której się nie czyta. Ją się przeżywa, 𝐜𝐢𝐞𝐫𝐩𝐢 z nią, 𝐤𝐫𝐳𝐲𝐜𝐳𝐲 z nią, 𝐦𝐢𝐥𝐤𝐧𝐢𝐞 z nią. To historia o bólu, zemście, pustce i o tym, jak bardzo można być złamanym, a mimo to wciąż iść dalej – nawet jeśli każdy krok prowadzi głębiej w ciemność. Nie znajdziecie tu 𝐡𝐚𝐩𝐩𝐲 𝐞𝐧𝐝𝐮. Znajdziecie prawdę o tym, że czasem zło jest jedynym językiem, jakiego nauczyło nas życie. To była jazda bez trzymanki, 𝐜𝐳𝐲𝐬𝐭𝐚 𝐚𝐠𝐨𝐧𝐢𝐚 i zachwyt w jednym. I wiem jedno – nigdy nie zapomnę, co czułam po „𝐃𝐚𝐫𝐤 𝐀𝐠𝐨𝐧𝐲”. I choć historia jeszcze się nie skończyła… ja już czuję, że zostanie we mnie na bardzo, bardzo długo.
duszaaxczytaa - awatar duszaaxczytaa
oceniła na 10 3 miesiące temu
I Wanna Fall. Dark Side Aleksandra Nil
I Wanna Fall. Dark Side
Aleksandra Nil
♥️ Kocham tę serię całym sercem, pomimo że mi je złamała na miliardy kawałków💔 Wszem i wobec ogłaszam, że cała seria zostaje moim numerem 1 wszystkich serii jakiekolwiek czytałam. A DARK SIDE moim nr 1 wszystkich książek ever!!♥️♥️♥️ Historia głównych bohaterów wykończyła mnie psychicznie, rozbudziła we mnie agresje i stres, nie spałam po nocach, nie mogłam się skupić na prawdziwym życiu, zużyłam całą rolkę papieru na łzy! Żadna seria nie wzbudzała we mnie tylu emocji! Zwłaszcza drugi tom który mnie z n i s z c z y ł!!!😭💔 Ten plot twist! Do teraz nie mogę dojść z podziwu!🤯 I zupełnie nie rozumiem skąd tyle negatywnych opinii. Sama przyznaję, że ich ilość mnie zniechęcała i sama z siebie nigdy bym po to nie sięgnęła. Wyścigi, auta - nie moje klimaty (btw. to tylko jeden z wątków, seria tak na prawde dotyczy czegoś zupełnie innego!) Gdybym nie dostala pierwszego tomu, pewnie nigdy bym nie wiedziała jakie cudo mnie omija (Nicola będę ci wdzięczna za tą pierwszą część do końca życia❤️🙈) Myślę, że większość negatywnie oceniających skończyło na pierwszym tomie. A autorka na pierwszej stronie pisze, że mroczna strona zaczyna się dopiero w drugiej części i wtedy wszystko nabiera sensu. WSZYSTKO. OMG JAK JA KOCHAM TĘ SERIĘ! To jedna z takich histori, o której nigdy nie przestaje się myśleć, która zostaje z czytelnikiem na zawsze. (nie pisze o czym jest seria, bo tego się poprostu nie da opisać🙈 za dużo się dzieję, a historia nabiera głębszego sensu dopiero po tym najwiekszym plot twiście jaki zdarzyło mi się w moim czytelniczym życiu przeczytać) POLECAM WSZYSTKIM!! CZYTAJCIE!! ⭐️11/10
joanlik_reads_books - awatar joanlik_reads_books
ocenił na 10 11 dni temu
Flame Monika Rutka
Flame
Monika Rutka
„Flame”to kontynuacja, która od pierwszych stron udowadnia, jak charakterystyczny jest styl autorki, emocjonalny, intensywny, pełen napięć i wewnętrznych rozdarć. Rutka, znana już czytelniczkom ze „Spark”, ponownie udowadnia, że potrafi pisać o młodych ludziach w sposób dojrzały, głęboki i momentami brutalnie szczery. To powieść z pogranicza romansu młodzieżowego i dramatu psychologicznego, zanurzona w mroczniejszych tonach niż pierwszy tom. Akcja rozgrywa się we współczesnych realiach, w świecie, który z jednej strony przypomina codzienność młodych dorosłych, a z drugiej skrywa pod powierzchnią coś ciężkiego, niewypowiedzianego. Fabuła skupia się na konsekwencjach tego, co zdarzyło się wcześniej, nie zdradzając szczegółów, to raczej historia powrotu do miejsc, emocji i ran, które nigdy naprawdę nie zniknęły. Centralnymi postaciami są Lizzy i Chase, dwoje młodych ludzi naznaczonych przeszłością. Lizzy jest delikatna, ale pełna wewnętrznej siły, trochę jak płomień, który czasem drży, ale nigdy nie gaśnie. Motywuje ją potrzeba bezpieczeństwa, miłości, ale też chęć stanięcia twarzą w twarz z tym, co bolało. Chase natomiast jest bardziej skomplikowany, zamknięty, pęknięty w środku, próbujący utrzymać kontrolę nad światem, który nieustannie mu się wymyka. Tematyka książki dotyka dojrzałych i często bolesnych wątków, od miłości i przywiązania, przez samotność i lęk, aż po traumę, przemoc i walkę o siebie. Rutka pisze o dojrzewaniu emocjonalnym nie jako o czymś słodkim i oczywistym, ale jako o procesie pełnym potknięć, gniewu i poszukiwania własnego głosu. Styl autorki jest bardzo emocjonalny, momentami niemal poetycki, ale nie przesłodzony. Narracja jest płynna, dynamiczna, a język, mimo że prosty, niesie sporo metafor i subtelnych niedopowiedzeń. Rutka świetnie balansuje między surowością doświadczeń bohaterów a delikatnością opisów ich uczuć. Czyta się to z jednej strony lekko, a z drugiej czujemy, że każde słowo niesie ciężar. Mocną stroną „Flame” jest bez wątpienia psychologiczna głębia postaci oraz intensywna, gęsta atmosfera. Relacja Lizzy i Chase’a jest napisana z wyczuciem: nie jest cukierkowa, nie jest łatwa, ale przez to niezwykle prawdziwa. Do tego dochodzą umiejętnie prowadzone emocjonalne napięcia i momenty, które naprawdę potrafią ścisnąć człowieka w środku. Słabszą stroną, przynajmniej dla mnie, jest to, że momentami tempo bywa nierówne. Niektóre sceny przeciągają się bardziej, niż bym chciała, a skupienie na emocjach czasem przytłacza dynamikę fabuły. Zdarzały się też momenty, w których miałam wrażenie, że pewne wątki mogłyby zostać rozwinięte odrobinę inaczej lub szerzej. Mimo tych drobnych zastrzeżeń, książka mocno mnie poruszyła. Wciągnęła mnie emocjonalnie i zostawiła z poczuciem, że przeczytałam historię szczerą, bardzo ludzką i pełną intensywności. Najbardziej zapamiętam atmosferę, tę mroczną, pękniętą, ale jednocześnie niosącą nadzieję, jakby z każdą stroną bohaterowie uczyli się oddychać na nowo.
The_secret_Bookmark - awatar The_secret_Bookmark
ocenił na 6 4 miesiące temu
Poemat letniej tęsknoty Joanna Balicka
Poemat letniej tęsknoty
Joanna Balicka
Czy mnie jeszcze dziwi, że z każdą przeczytana książką, kocham twórczość Asi jeszcze bardziej.... Absolutnie nie. Ta historia jest tak cudownie komfortowa. Jest jednym, wielkim balsamem dla duszy. Relacja jaka połaczyla Vaiane i Tristana jest magiczna. Idealnie pasuje, jako współczesny odpowiednik "Pięknej i Bestii". On Bestia, osadzony w więzieniu za włamanie. Ona Pięka, cicha, spokojna, zakochana w książkach. On nie ma niczego, mieszka z chora babcia w przyczepie, ona ma wszystko o czym zamarzy, ma też cudownych przyjaciół, wspierających ją na każdym kroku. To wręcz nie możliwe,żeby mogło ich coś połaczyc, a jednak. Już od pierwszego spotkania w murach biblioteki tych dwoje połoczyło silne uczucie. Z tej książki, możemy wyciągnąć naukę, że miłość nie interesuje nas status społeczny, to czy pochodzimy z różnych światów. Ona spada na nas nagle i niespodziewanie i to od nas zależy, czy damy się jej rozwinąć czy poddamy się na starcie i uciekniemy. Vai i Tris podjęli walkę z przeciwniściami, a mieli ich wiele. Np. ojciec dziewczyny. Jednak nie poddali się, byli gotowi poświecic wszystko dla siebie nawzajem. Byli dla siebie też ogromnym wsparciem i nawet rozłaka związana ze studiami dziewczyny nie zmniejszyła ich uczucia. Ta historia zdecydowanie, pozostanie ze mną na długo i chętnie będę do niej wracać, żeby znów poczuć ten komfort i spokój.
Aga - awatar Aga
oceniła na 10 1 miesiąc temu
Między wierszami Izabella Nowaczyk
Między wierszami
Izabella Nowaczyk
Jedna z najbardziej wzruszających i psychicznie poruszających książek, jakie miałam okazję przeczytać. Uważam, że ta lektura jest naprawdę świetna. Problemy opisane w książce, z którymi zmaga się duża część społeczeństwa, zostały przedstawione w bardzo ważny i potrzebny sposób. Dzięki takim historiom ludzie być może przestaną bać się prosić o pomoc, a szybka reakcja pozwoli zapobiec wielu tragediom. Oprócz przemocy domowej poruszanych jest tutaj wiele innych trudnych i bolesnych tematów, z którymi na co dzień mierzą się ludzie. Dlatego przed sięgnięciem po tę książkę warto upewnić się, czy poruszana tematyka nie będzie dla Was zbyt ciężka. Myślę, że jak u większości czytelników, tak i u mnie ta lektura wywołała ogrom emocji i morze łez — zarówno tych ze szczęścia, jak i ze smutku. Wszystkie te uczucia były bardzo intensywne i głęboko do mnie dotarły. Do osób, które zaczęły książkę i zatrzymały się w połowie — nie bójcie się czytać dalej. Początek może wydawać się nieco nudny, ale zdecydowanie warto dotrwać do końca dla niesamowitego plot twistu. Mimo że książka jest napisana w formie romansu, pod koniec pojawia się zwrot akcji, który mógłby śmiało konkurować z najlepszymi thrillerami. Chciałabym także zaznaczyć, że jest to pierwsza książka od dawna, po której przeczytaniu nie potrafię ubrać w słowa tego, co czuję. Bardzo trudno pisać mi tę recenzję, mając jednocześnie pustkę w sercu i burzę w głowie. Jeśli chodzi o zakończenie (bez spoilerów) — uważam, że jest idealne. Pokazuje, co wydarzyło się z bohaterami, a także doskonale ukazuje traumę głównej bohaterki. Wątek znany już mniej więcej od 50. strony zostaje świetnie rozwinięty i wyjaśniony, ukazując, jak wiele łączy Chrisa i Suzi. UWAGA LEKKIE SPOILERY Dla mnie epilog był strzałem w dziesiątkę. Dowiadujemy się z niego, gdzie ostatecznie trafiła główna bohaterka, co jest bardzo istotne. Mimo że wiele elementów kończy się pozytywnie, najważniejsze pozostaje odzyskanie spokoju psychicznego. Uważam, że zakończenie historii Suzanny zostało przedstawione bardzo trafnie. Epilog pokazuje również w realistyczny sposób, że nawet po tragediach społeczeństwo nie zawsze reaguje tak, jak powinno.
Ania33 - awatar Ania33
ocenił na 10 16 dni temu

Cytaty z książki Extinguish the Heat. Runda finałowa

Więcej
Katarzyna Barlińska P.S. Herytiera Extinguish the Heat. Runda finałowa Zobacz więcej
Katarzyna Barlińska P.S. Herytiera Extinguish the Heat. Runda finałowa Zobacz więcej
Katarzyna Barlińska P.S. Herytiera Extinguish the Heat. Runda finałowa Zobacz więcej
Więcej