
Rozkwit. Faza II

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Bitter (tom 2.2)
- Data wydania:
- 2025-09-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-09-24
- Liczba stron:
- 640
- Czas czytania
- 10 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328907294
Wbrew intencjom Victorii Clark pozornie idealny układ, który zawarła z trzecim dziedzicem imperium farmaceutycznego, zaczyna przypominać błąd w obliczeniach. Choć mieszkańcy Naperville dali się nabrać, Victoria nie może pozbyć się wrażenia, że straciła kontrolę. Z murów, którymi się otoczyła, jedna po drugiej wypadają cegły.
Zmuszeni do spędzania razem czasu Victoria i Nathaniel poznają się na nowo. Ich plan wchodzi w drugą fazę rozkwitu, w której z cienia wyłaniają się długo tłumione emocje. Głośne kłótnie zostają zastąpione przez szczere rozmowy, grymasy przez uśmiechy, a skrępowanie i niezręczność znikają na rzecz poczucia komfortu.
Niespodziewanie rzeczywistość, jaką zna Victoria, rozsypuje się przez zaproszenie do posiadłości Mitchellów. W sali oświetlonej przez kryształowe żyrandole młoda kobieta poznaje mroczne sekrety elity Naperville. Pod perfekcyjnymi uśmiechami miliarderzy kryją rysy na wizerunku i rodzinne traumy, a dziedzictwo przekazywane z pokolenia na pokolenie ma kształt złotej klatki.
Victoria uważa, że zapomnienie i samotność zawsze chronią. Zagmatwane intrygi, towarzystwo kilku ekscentrycznych dusz i bliskość chłopca o czarnych oczach każą jej jednak podejrzewać, że pamięć, choć bolesna, oraz otworzenie się na więzi z innymi, choć trudne, mogą poskładać człowieka na nowo. Victoria uparcie się temu opiera przez nieznośny hałas myśli, które nie pozwalają jej działać inaczej niż dotąd.
Aż w jednym momencie… świat Victorii milknie.
Książka z jedynym takim dodatkiem! Limitowane zdjęcie z podpisami bohaterów Trylogii Bitter w środku! Dostępne do wyczerpania zapasów.
Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
Kup Rozkwit. Faza II w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rozkwit. Faza II
Poznaj innych czytelników
690 użytkowników ma tytuł Rozkwit. Faza II na półkach głównych- Chcę przeczytać 365
- Przeczytane 302
- Teraz czytam 23
- Posiadam 86
- Ulubione 18
- Chcę w prezencie 13
- Do kupienia 4
- 2025 4
- Romans 2
- Chce kupić 2






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rozkwit. Faza II
Wróciłam do Bitter… i pytanie brzmi: czy była to dobra decyzja?
Po przeczytaniu pierwszej części powiedziano mi: „czytaj dalej, tam się dzieje i jest lepiej”. No więc co zrobiłam? Przeczytałam.
Nie będę rozdzielać tej recenzji na Fazę I i II, połączę je, tak jak połączyłam czytanie obu tych części.
Moja relacja z tą serią jest dosłownie odzwierciedlona w samej książce. Ja jestem Victorią, a Bitter jest Nathanielem. Co to oznacza? Że przez cały czas wmawiałam sobie, że tej książki nie lubię. Wmawiałam sobie, że to nie ma sensu… a jednocześnie między rozdziałami miałam momenty totalnej odklejki: „Boże święty, chcę więcej”.
Przepadłam.
Skończyłam ostatni rozdział dosłownie przed chwilą i… trzy razy sprawdzałam, czy to na pewno koniec. I co? Ja chcę więcej.
I już naprawdę mam gdzieś te imiesłowy przysłówkowe walące mnie po twarzy. Mam gdzieś te wszystkie luksusowe marki, drogie auta i pływanie w bogactwie. Nie wiem, co ta książka ze mną zrobiła.
Zostałam oficjalnie ZPIZGACZOWANA.
Broniłam się rękami i nogami przed zwykłymi romansami, i co? No i wielkie G…
Tak, ta książka mogłaby być lepiej napisana stylistycznie, ale wiecie co? W tym momencie mam to gdzieś.
Dajcie mi więcej NATHANIELA.
Wróciłam do Bitter… i pytanie brzmi: czy była to dobra decyzja?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu pierwszej części powiedziano mi: „czytaj dalej, tam się dzieje i jest lepiej”. No więc co zrobiłam? Przeczytałam.
Nie będę rozdzielać tej recenzji na Fazę I i II, połączę je, tak jak połączyłam czytanie obu tych części.
Moja relacja z tą serią jest dosłownie odzwierciedlona w samej książce. Ja...
Trochę zbyt płytka ta relacja między Natem a Victorią. Niby mają te swoje randki i coś tam się dzieje, ale trochę brak w tym rumieńców, emocji jakichkolwiek. Jest za to wyraźnie pokazane jak funkcjonują Mitchellowie, a to już jeden element wyjaśniony. Według mnie okaże się też, że Mia jest zamieszana w intrygę i Shey powiedział jej o marzeniach względem Victorii. To co wydaje jej się zacieśnianiem więzi jest tak naprawdę fortelem by zdobyć serce dziewczyny. I idzie to niewinnie, ale skutecznie. Jest też na ostatniej stronie intryga zasiana w końcu, gdy Theo się dowiaduje o związku. Całkiem fajnie wyszło to otwarte zakończenie.
Trochę zbyt płytka ta relacja między Natem a Victorią. Niby mają te swoje randki i coś tam się dzieje, ale trochę brak w tym rumieńców, emocji jakichkolwiek. Jest za to wyraźnie pokazane jak funkcjonują Mitchellowie, a to już jeden element wyjaśniony. Według mnie okaże się też, że Mia jest zamieszana w intrygę i Shey powiedział jej o marzeniach względem Victorii. To co...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria ta opowiada historię Victorii Clark i Nathaniela Sheya - ale zupełnie inną niż tą, którą znamy z serii Hell. Pisałam już o tym trochę w poprzednim poście, gdzie opisywałam wrażenia z pierwszej części Bitter. Jak dobrze wiemy, jest to gatunek enemies to lovers osadzony w bogatym, pełnym napięcia i afer środowisku amerykańskiego miasteczka. Faza 2 to kulminacja emocji i chyba tutaj odczułam największe zaangażowanie w fabułę. Wiodącą różnicą między Hell, a Bitter jest to, że w tym przypadku mamy do czynienia z tzw. slow burn'em. Na kulminacyjny moment musimy trochę poczekać, choć po drodze dostajemy wiele smaczków.
Podczas czytania aż do teraz sama nie wiem co o niej sądzić. Z jednej strony wciągnęłam się niesamowicie i w ekspresowym (jak na mnie) tempie przeczytałam 3 tomy, a z drugiej było wiele rzeczy, które mnie irytowały. Jedną z tych rzeczy były pewne zachowania głównych bohaterów i powtarzające się schematy. Niektóre dialogi doprowadzały mnie wręcz do białej gorączki...słowa "degenerat" i "słowny wyrys" chyba najbardziej utkwiły mi w pamięci. Książki są naszpikowane emocjami, głównie gniewem, frustracją i złością, dramaturgią...pojawiały się prześwity, gdy relacja i charaktery głównych bohaterów powoli rozkwitywała. Momentami jednak strasznie się to wszystko przeciągało, było to niezwykle irytujące i mocno schematyczne - no ale taki urok enemies to lovers. Mimo wszystko całą serię jak i ostatnią cześć oceniam na 3,5/5. Przywiązałam się do tych postaci i uniwersum ze względu na Hell, więc nie będę owijać w bawełnę, że zupełnie mi się nie podobało czytanie Bitter
Seria ta opowiada historię Victorii Clark i Nathaniela Sheya - ale zupełnie inną niż tą, którą znamy z serii Hell. Pisałam już o tym trochę w poprzednim poście, gdzie opisywałam wrażenia z pierwszej części Bitter. Jak dobrze wiemy, jest to gatunek enemies to lovers osadzony w bogatym, pełnym napięcia i afer środowisku amerykańskiego miasteczka. Faza 2 to kulminacja emocji i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„– Czyny są ważniejsze niż słowa.”
💛Moja ocena: 9,5/10
💛Plan się powodzi, coraz więcej osób widzi i zaczyna wierzyć w to, że Victoria i Nathaniel się pogodzili. Jednak Victoria zaczyna tracić kontrolę, powoli jej maska opada, ukazując prawdziwą ją. Nadal twierdzi, że nienawidzi Sheya, aczkolwiek niekiedy jej ruchy i myśli temu przeczą. Nathaniel i Victoria, spędzając ze sobą czas, poznają się na nowo, choć występują między nimi kłótnie, nie są one tak intensywne, jak w poprzednich częściach. Tutaj coraz częściej potrafią rozmawiać bez krzyków, a co więcej mogą wygadać się sobie.
💛Victoria cały czas ma potrzebę, by być idealna. Bardzo mocno mogłam dostrzec to, jak porównuje się do Mii i tego, jak wygląda. Chociaż zauważyłam namiastkę tego, że Clark pilnuje się z posiłkami we wcześniejszych częściach, tak tutaj mam wrażenie, że jest tego więcej. Victoria na zewnątrz jest obojętna, zachowując kamienną twarz, to tak, jak pozna się jej myśli, widzimy, jaka bywa niepewna siebie i ma niskie poczucie wartości.
💛Nathaniel, ja naprawdę nie wiem, ale w tej części on potrafił być tak uroczy, że nie sposób tego opisać. To, jak wykonywał małe gesty w kierunku Victorii, jak potrafił być zawstydzony i miotać się w rozmowach z nią. Jakby tego było mało, on dla niej przynosił śniadania do szkoły, bo wiedział, że nie lubi jedzenia ze szkolnej stołówki. To i wiele innych gestów świadczyły o tym, jak uważnie jej słucha i potrafi zwracać uwagę na różne rzeczy. Nie wiem, jak wy, ale ja jakoś nie mogę uwierzyć, że w tym całym planie chodzi o to, by Shey mógł umówić się z Mią. Nie zmienia to faktu, że w tej części również było mi go tak okropnie szkoda. Pojawienie się babci chłopaka i to, jak odnosiła się do niego, gardząc nim, sprawiło, że miałam ochotę zrobić coś tej kobiecie, jak i całej rodzinie. Tym spotkaniem wgłębiłam się odrobinę bardziej w rodzinę Mitchell'ów i zdecydowanie ich nie polubiłam, tak samo, jak Victoria, więc zgadzam się z jej zdaniem na ten temat.
💛Kasia od samego początku prowadzi łagodnie, budując napięcie, co jakiś czas podrzucając smaczki w różnych postaciach. Lawiruje między wykonywaniem planu a stopniowym otwieraniu się bohaterów na siebie, ale też, jak w przypadku Victorii na innych. Myślę, że ze wszystkich to Victoria zaczyna przechodzić dużą zmianę. Pozwala sobie na więcej swobody, wypuszczając prawdziwą siebie, choć nadal pozostaje tą samą dziewczyną, to jednak jej mur zaczyna pękać. Autorka bardzo długo trzymała nas w napięciu, ale gdy już to wszystko zaczyna puszczać, miałam ochotę piszczeć z radości. Zdecydowanie było warto tyle czekać na poprawę ich relacji, ogólnie sama końcówka była taka słodka, że wręcz nie mogłam w to uwierzyć i czekałam tylko na to, aż coś się wydarzy. Kasia nie byłaby sobą, gdyby w tym wszystkim dalej nie wodziła nas delikatnie za nos. Dalej pozostawia nas z pytaniami, daje odpowiedzi na niektóre, choć i tak mam wrażenie, że to tylko jakaś ich część.
💛Samo zakończenie zaskoczyło mnie i jestem zaintrygowana, jak potoczy się relacja Vic i Nate'a, ale przede wszystkim Victorii i Theo. Zdecydowanie czekam na kolejny tom i nie mogę się go doczekać.
„– Czyny są ważniejsze niż słowa.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to💛Moja ocena: 9,5/10
💛Plan się powodzi, coraz więcej osób widzi i zaczyna wierzyć w to, że Victoria i Nathaniel się pogodzili. Jednak Victoria zaczyna tracić kontrolę, powoli jej maska opada, ukazując prawdziwą ją. Nadal twierdzi, że nienawidzi Sheya, aczkolwiek niekiedy jej ruchy i myśli temu przeczą. Nathaniel i Victoria, spędzając ze...
Zdecydowanie przepadłam dla tej historii
Zdecydowanie przepadłam dla tej historii
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zawiodłam się! Trzeci tom dał tego kopa, na którego czekałam. Autorka świetnie zbudowała napięcie w dwóch poprzednich częściach, by teraz dać nam prawdziwą satysfakcję, silne emocje i jakąś nostalgię. Shey jest moim nowym crushem!
Nie zawiodłam się! Trzeci tom dał tego kopa, na którego czekałam. Autorka świetnie zbudowała napięcie w dwóch poprzednich częściach, by teraz dać nam prawdziwą satysfakcję, silne emocje i jakąś nostalgię. Shey jest moim nowym crushem!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBitter.
Rozkwit.
Faza Druga.
Tom Trzeci.
Uszanowanie Wszystkim. Serdecznie Zapraszam Was na dalszą część historii mieszkańców, a przede wszystkim młodzieży z Naperville.
Victoria Clark i Nathaniel Shey Mitchell nadal się spotykali i pozostało im jeszcze kilka udawanych randek. Na bankiecie, który zorganizowała rodzina Nathaniella dziewczyna dowiedziała się wiele tajemnic na temat jego życia i jak traktowała go jego babcia. Ale tajemnice zawsze muszą być.
Moja ocena to: 9/9 punktów.
Oczywiście książkę jak najbardziej polecam.
Ale zaznaczam, że ona nie jest dla wszystkich.
Pozdrawiam Was.
Bitter.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozkwit.
Faza Druga.
Tom Trzeci.
Uszanowanie Wszystkim. Serdecznie Zapraszam Was na dalszą część historii mieszkańców, a przede wszystkim młodzieży z Naperville.
Victoria Clark i Nathaniel Shey Mitchell nadal się spotykali i pozostało im jeszcze kilka udawanych randek. Na bankiecie, który zorganizowała rodzina Nathaniella dziewczyna dowiedziała się wiele...
STOP NEVER AGAIN SHEY CO CI SIĘ STAŁO W PIERWSZEJ CZĘŚCI BYŁEŚ KIMŚ ZUPEŁNIE INNYM AAAAAAA
Dobra a tak bardziej koherentnie to dotychczasowe trzy części serii dałoby się skrócić do pierwotnie zakładanej jednootomówki i fabuła oraz całość zdecydowanie by na tym skorzystały. W momencie, gdy Shey - na skraju załamania, a może już płacząc -trzymał Vic za rękę, bo bał się sam zasnąć w nocy, poddałam się. Tego nie da się wybronić. To są prawie dorośli ludzie, w świetle prawa polskiego nawet dawno pełnoletni.
Kasia ma potencjał i wypracowany warsztat pisarski, jednak Bitter w jej wykonaniu postrzegam jako zwykłą stratę czasu, który mogłaby poświęcić na coś bardziej ambitnego (cokolwiek innego, byle nie to pls). Piekłem jest czytanie dialogów z Sheyem, który płaszczy się przed Clark - dosłownie, NIEIRONICZNIE klęczy, błaga, modli się nie wiem co tam robi nic normalnego na pewno.
Końcówka jest zjechana tego typu scenami. Brakuje spójności, podziału na akty i zarysowanego punktu kulminacyjnego. Bohaterowie drugoplanowi są papierowi, rozmyci zmarginalizowani do roli pobocznych "śmieszków" albo pretekstów do ucięcia trochę schematu akcji (dom-szkoła-dom-szkoła-możejakiaśrandka-dom-szkoła) a w trzecim tomie to już poważny zarzut. Nikt nie grzeszy tam inteligencją, zwłaszcza kreowana na mądrą, wykształconą prymuskę Clark.
Gdy już dzieje się coś potencjalnie ciekawego w książce, jest to sztampowo ukazane. Kolokwialnie rzecz ujmując głupio lub absurdalne (np. zgubienie się i noc w lesie na początku).
Zapominamy o chorej przyjaciółce Clark ze szpitala - ponad 500 stron i żadnych sugestii czy chociaż żyje, chociaż w drugim tomie wspomniany wątek został zarysowany jako całkiem istotny. Podobnie nie ma miejsca na ważne tematy, jak zaburzenia odżywiania Vic. Oglądałam wywiad autorki, w którym mówiła, że ed Clark ma się rozwijać przed czytelnikami powoli, ale to już trzecia książka ile ich jeszcze będzie icant'
Pojawiła się nawet wzmianka o Trumpie, co tylko umacnia mnie w przekonaniu, że King, który również na przestrzeni serii jest wspominany wielokrotnie, miał rację, twierdząc, że każdą książkę można spokojnie skrócić o 15%. Tu nawet o trzy razy więcej włączając niektóre, nic nie wznoszące do fabuły nawiązania popkulturowe.
Podsumowując: lubię Kasię i imponuje mi jej osoba, ale ta książka to jedno wielkie nieporozumienie. Czuję się oszukana - liczyłam na coś lepszego. Godzę się z infantylnym, specyficznym charakterem Nate’a, jednak w Rozkwicie prezentuje się jako zupełnie inna, kontrastująca z pierwszym tomem osoba. Według mnie zdecydowanie nie jest to stopniowa przemiana bohatera, a raczej wymienienie osobowości z rozdziału na rozdział. Intrygi są nudne, schematy utarte, plot twisty przewidywalne. Jeśli następny tom nie będzie ostatnim pozegnam to uniwersum.
Moja opinia jest tak elokwentna jak tresc Bitera po prostu nie chce mi się jej czytac drugi raz.
STOP NEVER AGAIN SHEY CO CI SIĘ STAŁO W PIERWSZEJ CZĘŚCI BYŁEŚ KIMŚ ZUPEŁNIE INNYM AAAAAAA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra a tak bardziej koherentnie to dotychczasowe trzy części serii dałoby się skrócić do pierwotnie zakładanej jednootomówki i fabuła oraz całość zdecydowanie by na tym skorzystały. W momencie, gdy Shey - na skraju załamania, a może już płacząc -trzymał Vic za rękę, bo bał się sam...
„Bitter - Rozkwit. Faza II" to książka, która nie próbuje być łatwa ani komfortowa. Kasia bardzo konsekwentnie prowadzi czytelnika przez emocjonalnie wymagającą historię, w której każda decyzja ma znaczenie, a relacje są pełne napięcia i sprzeczności. To opowieść o uczuciu, które dojrzewa w bólu, o emocjach, które nie dają wytchnienia, i o konsekwencjach, których nie da się uniknąć.
To historia intensywna, przejmująca i bardzo autentyczna.
Druga faza „Bittera" rozwija wydarzenia z pierwszej części w sposób konsekwentny i dojrzały. Autorka nie cofa się ani o krok - zamiast tego pogłębia konflikty, pokazuje skutki wcześniejszych wyborów i prowadzi bohaterów w coraz bardziej skomplikowane emocjonalnie rejony. Fabuła jest gęsta od przeżyć, pełna napięcia i emocjonalnych zwrotów. Każda scena ma swoje znaczenie, a kolejne wydarzenia nie są przypadkowe - wszystko składa się na spójną, intensywną historię o relacji, która wymyka się prostym definicjom.
Największą siłą tej książki są bohaterowie. Złożeni, pełni sprzeczności, często zagubieni - ale właśnie dlatego tak prawdziwi. Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje ich wewnętrzne rozdarcie, potrzebę bliskości, lęk przed odrzuceniem i próby odnalezienia siebie w relacji. Główna bohaterka przechodzi wyraźną przemianę dojrzewa emocjonalnie, uczy się rozpoznawać własne granice i uczucia. Jej droga jest trudna, ale niezwykle autentyczna. Postać męska to bohater niejednoznaczny, magnetyczny, pełen napięcia. Jego obecność wpływa na dynamikę całej historii i sprawia, że relacja staje się jeszcze bardziej intensywna.
Relacja bohaterów jest sercem tej książki. Kasia nie idealizuje uczuć -pokazuje je w całej złożoności, z bólem, niepewnością, uzależnieniem emocjonalnym i silną potrzebą bliskości. To historia o tym, jak bardzo można pragnąć drugiego człowieka i jak cienka bywa granica między miłością a zatraceniem.
Autorka doskonale oddaje dynamikę relacji opartej na napięciu, dominacji, emocjonalnym chaosie i przyciąganiu, które trudno racjonalnie wytłumaczyć. Styl Katarzyny Barlińskiej jest intensywny, bezpośredni i bardzo charakterystyczny. Narracja skupia się na emocjach, myślach i reakcjach bohaterów, dzięki czemu czytelnik niemal fizycznie odczuwa ich przeżycia.
Dialogi są ostre, pełne napięcia i znaczeń ukrytych między słowami. Autorka świetnie operuje tempem - potrafi zarówno przyspieszyć akcję, jak i zatrzymać ją w kluczowych momentach, pozwalając emocjom wybrzmieć.
Polecam każdemu fanowi książek Kasi, pamiętajcie że książka jest dla osób powyżej 18 roku życia❤️🪷
„Bitter - Rozkwit. Faza II" to książka, która nie próbuje być łatwa ani komfortowa. Kasia bardzo konsekwentnie prowadzi czytelnika przez emocjonalnie wymagającą historię, w której każda decyzja ma znaczenie, a relacje są pełne napięcia i sprzeczności. To opowieść o uczuciu, które dojrzewa w bólu, o emocjach, które nie dają wytchnienia, i o konsekwencjach, których nie da się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[współpraca reklamowa z wydawnictwem beya - dziękuje za zaufanie]
Na początku chciałabym jeszcze raz podziękować Kasi za zaufanie jakim mnie obdarzyła<33. Nigdy nie przypuszczałam, że dostane od niej szansę, jaką jest recenzent honorowy do jej książki. To dla mnie strasznie wzruszające! Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję🤎😭
Po zakończeniu 𝐁𝐈𝐓𝐓𝐄𝐑𝐀 𝐫𝐨𝐳𝐤𝐰𝐢𝐭 𝐟𝐚𝐳𝐚 𝐈 z dnia na dzień coraz bardziej wyczekiwałam kontynuacji losów Nathaniela i Victorii. Tęskniłam już za ich duetem i za całą paczką z Naperville. Nie mogłam się doczekać premiery i przedsprzedaży 𝐟𝐚𝐳𝐲 𝐈𝐈. Czy przedostatnia część trylogii 𝐁𝐈𝐓𝐓𝐄𝐑 spełniła moje oczekiwania? Tego dowiecie się w tej recenzji, ale najpierw opowiem wam trochę o fabule książki<3.
Wbrew intencjom Victorii Clark pozornie idealny układ, który zawarła z trzecim dziedzicem imperium farmaceutycznego, zaczyna przypominać błąd w obliczeniach. Choć mieszkańcy Naperville dali się nabrać, Victoria nie może pozbyć się wrażenia, że straciła kontrolę. Z murów, którymi się otoczyła, jedna po drugiej wypadają cegły. Zmuszeni do spędzania razem czasu Victoria i Nathaniel poznają się na nowo. Ich plan wchodzi w drugą fazę rozkwitu, w której z cienia wyłaniają się długo tłumione emocje. Głośne kłótnie zostają zastąpione przez szczere rozmowy, grymasy przez uśmiechy, a skrępowanie i niezręczność znikają na rzecz poczucia komfortu. Niespodziewanie rzeczywistość, jaką zna Victoria, rozsypuje się przez zaproszenie do posiadłości Mitchellów. W sali oświetlonej przez kryształowe żyrandole młoda kobieta poznaje mroczne sekrety elity Naperville. Pod perfekcyjnymi uśmiechami miliarderzy kryją rysy na wizerunku i rodzinne traumy, a dziedzictwo przekazywane z pokolenia na pokolenie ma kształt złotej klatki. Victoria uważa, że zapomnienie i samotność zawsze chronią. Zagmatwane intrygi, towarzystwo kilku ekscentrycznych dusz i bliskość chłopca o czarnych oczach każą jej jednak podejrzewać, że pamięć, choć bolesna, oraz otworzenie się na więzi z innymi, choć trudne, mogą poskładać człowieka na nowo. Victoria uparcie się temu opiera przez nieznośny hałas myśli, które nie pozwalają jej działać inaczej niż dotąd. Aż w jednym momencie… świat Victorii milknie.
Po skończeniu 1 części rozkwitu na nic nie czekałam tak, jak na moment, w którym wreszcie w moich rękach pojawi się faza II. Nie od dziś uwielbiam twórczość Kasi ale to, co zrobił ze mną 𝐁𝐈𝐓𝐓𝐄𝐑 i cała srebrna jedenastka… Tego nie da się opisać jednym słowem. Ta historia zdecydowanie wyryła ślad na mojej duszy, który zostanie już w niej na zawsze, lecz nie jest on zły. Jest on czymś wspaniałym, ponieważ pokochałam tę historię. Pokochałam to, co stworzyła Kasia i jak cudownie poradziła sobie z wątkiem slow-burn. Podczas czytania 𝐁𝐈𝐓𝐓𝐄𝐑𝐀 niesamowicie mocno ekscytowałam się, przeżywałam każdą (nawet najmniejszą) emocje z bohaterami i zdecydowanie z mojej buzi nie znikał szeroki uśmiech. Również niesamowicie mocno się rozpływałam, bo to jak autorka w poprzednich tomach podkręciła wszystko wolną akcją, której w rozkwicie mogliśmy zauważyć apogeum, dosłownie rozłożyło mnie na łopatki. Wszystko w tej historii jest też dopracowane, każdy, nawet najmniejszy szczegół gra jakąś rolę i to jest niesamowicie mocno przemyślane przez autorkę, że możecie mnie zbierać z podłogi, bo upadłam na nią z podziwu. Muszę również powiedzieć o stylu pisania Kasi, bo dzięki niemu płynie się przez książkę i osobiście mnie bardzo ciężko było sprzed niej oderwać. Muszę podkreślić fakt, iż postacie w całej serii 𝐭𝐚𝐬𝐭𝐞𝐥𝐞𝐬𝐬 są tak niesamowicie dopracowane i wykreowane, że mi opada szczęka. Są to tak charakterystyczne osobowości, że na pewno zapamiętacie je na długo, ponieważ nie ma drugich takich, jak oni. Myślałam, że po fazie I nie pokocham ich już bardziej, ale Katarzyna znowu mnie zaskoczyła.
Victoria, moje słońce najjaśniejsze, dziewczyna która zawsze stawia na swoim. Zimna i wyrachowana bohaterka, która coraz bardziej ściąga przed nami maskę. W 1 tomie 𝐁𝐈𝐓𝐓𝐄𝐑𝐀 mogliśmy ją poznać jako bohaterkę, która stawia tylko i wyłącznie na siebie, jak i myśli tylko o sobie. Lecz mam wrażenie, że w Victorii ze strony na stronę zachodzi zmiana. Że na jej twarzy możemy czasami zauważyć uśmiech czy też jakąkolwiek emocje, co jest odmienne od zwyczajowego zimna i braku uczuć. Powoli również Victoria wychodzi z cienia. Staję się ona bardziej ufna względem innych i coraz łatwiej dopuszcza do siebie ludzi. Wiadomo – nie może być zbyt kolorowo i czasami znowu nachodzą ją wątpliwości co do swoich czynów, lecz to nie zmienia faktu, iż zdecydowanie mogę powiedzieć, że jestem dumna z tej bohaterki i kroków, które codziennie stawia w przód. Jestem dumna z tego, jak z dnia na dzień Victoria po prostu kwitnie.
Nathaniel, gwiazda która swoim blaskiem oślepia, chłopak o ogromnym sercu. Po przeczytaniu pierwszego tomu 𝐁𝐈𝐓𝐓𝐄𝐑𝐀 na pewno nie spodziewałam się, że ten chłopak skrywa tak wiele pod maską uwielbianego, popularnego dziedzica fortuny. Jego osoba przerosła moje oczekiwania, bo po tym dość skrytym i nieśmiałym chłopaku nie spodziewałam się tak ogromnego serca. A to co on ze mną robił… Zdecydowanie mogę powiedzieć, że wiele razy jego czułość względem Victorii i to do czego jest w stanie się poświęcić dla dobra swoich przyjaciół i bliskich, rozwalało mnie na kawałki. Według mnie Nathaniel zasługuje na dobro w każdym tego słowa znaczeniu. Jestem dumna z tego, jak bohater z dnia na dzień pokazywał prawdziwego siebie Victorii, zaufał jej i jakkolwiek pozwolił, aby ich układ nie był tylko pustą współpracą, ale też przyjaźnią. A może i nawet czymś więcej?
Nathaniel i Victoria. Słońce i gwiazda. Ciężko mi opisać uwielbienie, jakie czuję względem tej dwójki, ponieważ jest ono absolutnie ogromne. Strasznie cenię sobie to, jak autorka rozwija ich relacje z książki na książkę. Wszystko toczy się tutaj powoli, a ja uwielbiam rozkoszować się relacją Nathaniela i Victorii. Nie jest ona zawsze prosta, bo ta dwójka też nie ma takich charakterów. W końcu nie zawsze jest między nimi kolorowo i idealnie, ale to właśnie doceniam w ich historii – że nie pokazuje ona tylko ideału, ale też skazy. Kocham ten progres – w pierwszej książce z cyklu 𝐁𝐈𝐓𝐓𝐄𝐑 ta dwójka się nienawidziła i nie zapowiadało się, aby ta emocja żywiona względem siebie miała przeminąć. Lecz tak właśnie się stało i w tym tomie mogliśmy zaobserwować troskę, dbanie o komfort drugiej osoby, ale też walkę o jej dobro. Kocham duet mojego słońca i gwiazdy i muszę wam się przyznać, że po dziś dzień mogę przyłapać się na tym, że w randomowym momencie dnia moją głowę zajmuję Nathaniel i Victoria. Zdominowali oni mój umysł i zdecydowanie nie jest to chwilowy stan.
Podsumowując 𝐁𝐈𝐓𝐓𝐄𝐑 𝐫𝐨𝐳𝐤𝐰𝐢𝐭 𝐟𝐚𝐳𝐚 𝐈𝐈, to książka która rozkochała mnie w sobie. Uwielbiam Nathaniela i Victorię i to, jak cała ich relacja coraz bardziej pnie do przodu. Jestem zachwycona tym, jak srebrna jedenastka też coraz mocniej się do siebie zbliża. Kocham to, że Kasia w idealnym tempie ciągnie fabułę i podsyca nasze emocje małymi smaczkami. Przepadłam dla tych książek i musicie je przeczytać, bo to coś więcej niż tylko tusz na papierze.
Do następnego, pumpkin♡
[współpraca reklamowa z wydawnictwem beya - dziękuje za zaufanie]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku chciałabym jeszcze raz podziękować Kasi za zaufanie jakim mnie obdarzyła<33. Nigdy nie przypuszczałam, że dostane od niej szansę, jaką jest recenzent honorowy do jej książki. To dla mnie strasznie wzruszające! Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję🤎😭
Po zakończeniu 𝐁𝐈𝐓𝐓𝐄𝐑𝐀 𝐫𝐨𝐳𝐤𝐰𝐢𝐭 𝐟𝐚𝐳𝐚 𝐈 z...