Dwie kobiety. Stare powietrze

Okładka książki Dwie kobiety. Stare powietrze
Harry Mulisch Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie literatura piękna
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Twee vrouwen
Data wydania:
1990-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1990-01-01
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
8370231128
Tłumacz:
Andrzej Wojtaś
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dwie kobiety. Stare powietrze w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dwie kobiety. Stare powietrze

Średnia ocen
6,0 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
393
167

Na półkach: , ,

Jest to opowieść o dwóch kobietach które starają się żyć razem wbrew ostracyzmowi społecznemu (widać, Holendrzy nie zawsze byli tak otwarci na odmienność jak współcześnie). Ładna uwaga o tym, że każdy człowiek ma swój kształt geometryczny, który jest powtórzony w każdej części jego ciała. Starego powietrza nie pamiętam, muszę przeczytać jeszcze raz.

Jest to opowieść o dwóch kobietach które starają się żyć razem wbrew ostracyzmowi społecznemu (widać, Holendrzy nie zawsze byli tak otwarci na odmienność jak współcześnie). Ładna uwaga o tym, że każdy człowiek ma swój kształt geometryczny, który jest powtórzony w każdej części jego ciała. Starego powietrza nie pamiętam, muszę przeczytać jeszcze raz.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

70 użytkowników ma tytuł Dwie kobiety. Stare powietrze na półkach głównych
  • 42
  • 28
15 użytkowników ma tytuł Dwie kobiety. Stare powietrze na półkach dodatkowych
  • 6
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Dwie kobiety. Stare powietrze

Inne książki autora

Okładka książki Smutny kos. Opowieści niesamowite i osobliwe z prozy niderlandzkiej Belcampo, Louis Paul Boon, Hendrik Conscience, Louis Couperus, Jacques Hamelink, Maarten't Hart, Willem Frederik Hermans, Anton Koolhaas, Hubert Lampo, Harry Mulisch, Félix Timmermans, Simon Vestdijk, Maurice d'Haese, Manuel van Loggem
Ocena 6,1
Smutny kos. Opowieści niesamowite i osobliwe z prozy niderlandzkiej Belcampo, Louis Paul Boon, Hendrik Conscience, Louis Couperus, Jacques Hamelink, Maarten't Hart, Willem Frederik Hermans, Anton Koolhaas, Hubert Lampo, Harry Mulisch, Félix Timmermans, Simon Vestdijk, Maurice d'Haese, Manuel van Loggem
Harry Mulisch
Harry Mulisch
Harry Mulish jest uznawany za jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy niderlandzkich. Przeżycia wojenne Mulischa naznaczone prześladowaniami za żydowskie pochodzenie z jednej strony oraz kolaboracją ojca z drugiej strony, wywarły wyraźne piętno na całej twórczości pisarza. Mulisch edukację zakończył na szkole średniej, chociaż rzucił szkołę przed maturą, gdyż jak mówi, chciał być wolny, a szkoła kojarzyła mu się z niemieckim przymusem w okupowanej Holandii. Nie podjął też studiów, bo uważał, że zabiłyby jego oryginalność. Do 30. roku życia nie zarobił prawie żadnych pieniędzy, spał do południa i utrzymywany był przez pracującą dziewczynę, która uważała go za "geniusza". Był zamożnym człowiekiem, chociaż, jak twierdził, nie trwonił pieniędzy, ponieważ pamiętał, jak ciężko było mu w czasach, gdy był biedny. Powieść Odkrycie nieba została uznana w ogólnokrajowym czytelniczym plebiscycie za najlepszą powieść niderlandzką wszech czasów. Jest to erudycyjna powieść, w której można znaleźć odwołania do marksizmu, mistyki żydowskiej, chrześcijaństwa, astrologii, literatury niderlandzkiej i światowej, filozofii, ale także na przykład do filmu 2001: Odyseja kosmiczna. John Updike napisał, że twórczość Mulischa przekracza nasze czasy. Przez niektórych krytyków była porównywana do Czarodziejskiej Góry Manna z uwagi na bardzo szeroką tematykę i jakość literacką oraz do Boskiej Komedii Dantego jako współczesna próba podsumowania doświadczeń ludzkości i ludzkiej myśli. Z drugiej strony zarzuca się mu, że jego powieść jest za trudna dla przeciętnego czytelnika. Do 2007 roku sprzedało się w Holandii 620 tys. egzemplarzy tej książki. W przekładzie na język polski ukazało się kilka książek Mulischa: Czarne światło, przekł. E. Dijk-Borkowska, Warszawa 1976; Zamach, przekł. R. Pyciak, Warszawa 1988; Dwie kobiety. Stare powietrze, Warszawa 1990; Procedura, przekł. J. Koch, Warszawa 2001; Odkrycie nieba, przekł. R. Turczyn, Warszawa 2006. Został odznaczony m.in. Orderem Lwa Niderlandzkiego (1997) i Orderem Zasługi Republiki Federalnej Niemiec. Był też wymieniany jako kandydat do Nagrody Nobla. W 2006 roku jego imieniem została nazwana planetoida 10251 Mulisch.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Twarz muśnięta smutkiem Gisèle Prassinos
Twarz muśnięta smutkiem
Gisèle Prassinos
Młodziutka Essentielle, dziecko niemal, bierze ustawiony przez rodziców ślub z zakochanym jedynie w swojej pracy, wyposażonym w mechaniczny mózg uczonym. Nieszczęśliwa pośród tomiszczy i nabożnej ciszy dziewczyna już ma uciec, gdy małżonek zapada na ciężką chorobę. Trybiki jego umysłu coraz wyraźniej szwankują, a on zaczyna zatracać się w swoich przeszłych tożsamościach – niszczycielskiego górnika i pasjonata tańców ludowych. Żona, zdeterminowana, by naprawić mechanizm, zgłębia tajniki zegarmistrzostwa, a wreszcie wybiera się w podróż, spotykając przy tym grono ekscentryków – żebraczkę-arystokratkę czy szemraną trupę cyrkową, i przeżywając całe mnóstwo przygód. Początkowo Essentielle zdaje się utrwalać mit kobiety-dziecka, tak popularny wśród surrealistów, jednak ta konwencja prędko ulega odwróceniu. Z pozoru głupiutka, pełna naiwnych pragnień bohaterka decyduje się poświęcić życie nauce, by ratować męża – tę ukochaną twarz muśniętą smutkiem. Kolejne etapy podróży odzwierciedlają jej własne doroślenie, ale i dojrzewanie jej miłości do naukowca, by dotrzeć, co zwiastować może jej imię – do własnej esencji, źródła. Jednocześnie bohaterka zwodzi nas, podając coraz to nowe wersje własnej przeszłości. Nie można jej ufać, nie da się jednak jej nie polubić, da się nawet podziwiać. Prassinos swobodnie miesza elementy baśni, powieść łotrzykowskiej i pseudorozprawy naukowej ze składnikiem X – nieokiełznaną wyobraźnią. Trochę zabrakło mi w jej książce suspensu, bo zagadka mechanicznego mózgu odsłania się przed nami o wiele szybciej niż przed samą bohaterką, a zakończeniu brakuje polotu wcześniejszych stron. Mimo to całość składa się na przeuroczą, pełną ironicznego humoru i mądrą powiastkę.
Histeria Oka - awatar Histeria Oka
oceniła na 6 1 rok temu
Mefisto John Banville
Mefisto
John Banville
Banville to figlarny i piekielnie inteligenty pisarz, a każda jego książka jest jakby smakowicie zapakowanym prezentem, gdzie nazwisko autora jak wielka kokarda zwiastuje kryjące się pod nią wspaniałości. Mefisto jest i nie jest podobne do innych dzieł tego autora. Jest w nim wszystko, co najwspanialsze, najbardziej charakterystyczne dla niego, a jednocześnie prezentuje nieco inne spojrzenie i postaci. Mamy tu młodego człowieka, chłopca, który posiada niezwykły matematyczne dar, określany przez swojego nauczyciela jako geniusza. Poznajemy go od najwcześniejszych chwil życia, chwil, które zna z opowiadań rodziny, jak przeżył niejako kosztem swojego brata bliźniaka. Zawsze strzeżony jako ten, który może podzielić los zmarłego rodzeństwa, a jednocześnie od najwcześniejszych lat izolujący się i próbujący oddanie matki. W szkole dowiaduje się, że jest wybitnym, ponadprzeciętny, co skrzętnie ukrywa przed rodziną, zwykłą i prostą, nie znającą innego życia jak to w małym i skromnym miasteczku. Pragnie być bezgranicznie kochany i akceptowany ale zdaje sobie sprawę, już jako dziecko, że od chwili narodzin jego życie naznaczone jest przegraną, że jego wyjątkowość, to jego przekleństwo. Nie oponuje, gdy matka nie zgadza się z nauczycielem poruszonym talentem ucznia, z którego potęgi zdaje sobie sprawę tylko on, próbuje uświadomić matkę jak bardzo niezwykłe dziecko jest jej udziałem, jaka to misja wychować go. Matka czuje się dotknięta, jakby nazwał ją złym rodzicem, ta prosta kobieta nie jest w stanie pojąć geniuszu dziecka, jego wagi, ona widzi tylko jego odmienność społeczną, jego introwertyczny charakter, jego mało dziecinny sposób bycia i zainteresowania. Oczywiście o tym wszystkim dowiadujemy się z opowiadań chłopca, który jest narratorem całej historii, sformułowanych w sposób charakterystyczny dla dużego dziecka, inteligentnego lecz emocjonalnie wciąż niedojrzałego. Jakby tego było mało w tej spokojnej i cichej okolicy pojawiają się trzej przybysze, zupełnie inni i zupełnie nie spokojni. Wszystkich spowija aura diabolicznej tajemniczości, niemą Sophie, przebiegłego Felixa i antypatycznego Kasperla. Tak samo obcy dla społeczności jak Gabriel, który wyczuwa jakąś jedność duchową, losu z nowymi sąsiadami. Zafascynowany ich niemal patologicznym stylem życia wydaje się, że zupełnie zapomina o swojej prawdziwej rodzinie i niejako adoptuje się sam do nowej, tej, która go przyjmuje takim jaki jest. Czy przyjmuje? A może bardziej zwabia, a niczego nieświadomy niewinny Gabriel daje się złapać w pułapkę, która wcześniej została na niego zarzucona poprzez obdarzenie go nadzwyczajnym darem? Nic nie jest tu opowiedziane wprost, nie ma rzeczy oczywistych i podstawowych. Wszystko jest rozmyte, ukryte w mgle, zapisane językiem, którego nasz bohater nie rozumie, ponieważ jedyny język mu bliski to język liczb i ich skomplikowane kombinacje, których nie da się odnieść do ludzkiej rzeczywistości, nieprzewidywalności życia, ludzkich uczuć i więzi, interesowności i złych intencji. A to dopiero początek. Banville doprawdy jest pisarzem, który potrafi w zachwycająco prosty, a jednocześnie niepretensjonalnie wyszukany sposób uchwycić to, co nas otacza, a nad czym nawet się nie zastanawiamy, ponieważ jest to tak oczywiste. Potrafi to odbić w lustrze tak, że przyglądamy się i przyglądamy, i zamiast znużenia wzmaga się nasza ciekawość i chęć dalszego poznawania. Kiedy Gabriel doświadcza dramatycznych zdarzeń, czy minęło już kilka lat, których nie zauważył, czy ledwie kilka tygodni, które odmieniły go tak, jakby przeżył już wystarczająco by dojrzeć, tego nie wiemy. Zmienia się jednak język opowieści, jest zdecydowanie smutniejszy, zgaszony, pozbawiony złudzeń, a jednak narrator wciąż szuka dla siebie ratunku. Banville to prawdziwy czarodziej, samym tylko tonem opowieści potrafi zmienić perspektywę, właściwie oddać wszystko co istotne. To cudowne zadumanie w języku jest wyjątkowym znakiem firmowym, trudnym do odnalezienia gdziekolwiek indziej. Nie tylko styl, który oddaje maksimum treści, ale do tego niebanalna fabuła, która wywołuje gęsią skórę zasługują na poświęcenie jej małego wycinka z życia, żeby poznać co to jest dobra literatura. Mefisto to niewiele ponad dwustu-stronicowa lektura, w której zostały zawarte najważniejsze problemy ludzkiej egzystencji.
czytulinka - awatar czytulinka
oceniła na 8 11 lat temu
Procedura Harry Mulisch
Procedura
Harry Mulisch
To twór wybitny - bez cienia zawahania. Książka ta jest trudna do jednoznacznego zdefiniowania. Jest to dzieło, które 100 lat po Nietzschem powraca do wizji świata, w którym Bóg umarł. Tu jednak ta smierć Boga jest wynikiem geniuszu człowieka, który zdołał przejąć od niego moc Demiurga i nauczył się powoływać do życia martwą materię: jak sam główny bohater to określił: „przeszedł konwersję z chemika na biologa”. Odbierając życiu jego boską aurę, Wiktor Werker stał się w sposób niezamierzony szatanem na Nocy Walpurgi, w którą przemienił świat. Czy jednak niszczycielskim grzechem jest akt stworzenia? Mulisch pokazuje, że ingerencja człowieka w to, co najbardziej nieznane, może mieć tragiczne konsekwencje, lecz istnieje wyjście, które pozwoli człowiekowi spełnić pragnienie stwarzania bez groźby zachwiania porządkiem świata: jest to słowo pisane, gdyż pisarz nie robi nic innego jak właśnie tworzenie rzeczywistości, dla której to on jest Bogiem i on, z godnością wspomnianego wcześniej Demiurga arbitralnie ustala los swego stworzenia. Co jednak, gdy świat stworzony przez Boga-pisarza zostanie mu wydarty z rąk przez dzieci własnej kreacji, które naiwnie uwierzą, że są już gotowe same kontynuować powieść mistrza? 9/10 tylko i wyłącznie dlatego, że 10/10 dostało „Odkrycie nieba”, a dwóch dzieł tego samego człowieka takim honorem obdarzyć nie można.
MaksDelius - awatar MaksDelius
ocenił na 9 3 lata temu
Obcy przyjaciel Christoph Hein
Obcy przyjaciel
Christoph Hein
Dłuższa nowela, głośny debiut pisarski Heina, który bardzo wiernie oddaje atmosferę życia inteligencji na początku lat 80ych. Wydanie opatrzone jest podwójnym tytułem: jako "Der fremde Freund" książka wyszła w NRD w 1982, rok później pod zmienionym tytułem (ze względu na zastrzeżone prawa do niego) w RFN jako "Drachenblut" ("Smocza krew" - nawiązanie do Nibelungów i Zygfryda). Główną bohaterką jest Claudia, lekarka we wschodnioberlińskiej klinice na początku lat osiemdziesiątych. Jest po rozwodzie, nie ma dzieci, dobiega czterdziestki i nie czuje potrzeby utrzymywania kontaktu ani z rodziną, ani z sąsiadami w bloku, w którym mieszka w kawalerce. Jest rozwiedziona, jej były mąż - lekarz i karierowicz - był typowym facetem, który nie może pojąć, że seks to nie wszystko, co potrzebne kobiecie do satysfakcjonującego związku. Claudia chce mieć święty spokój, czas dla siebie - praca jest wystarczająco wyczerpująca. Poznajemy ją, gdy właśnie wybiera się na pogrzeb Henry'ego - swego sąsiada i partnera, z którym od roku żyła, ale nie chcieli się ze sobą pobrać, ani razem zamieszkać - obojgu odpowiadał ten dystans. Żadnego obciążania własnymi problemami - tylko seks 2-3 razy w tygodniu, wspólne wypady za miasto w weekend. Urlopy spędzane osobno. Właściwie się nie znali. Henry był żonaty, miał 2 dzieci, lecz nie żył z żoną - prowadzili związek otwarty. Ta obcość, rodzaj jakiegoś zmęczenia związkami społecznymi i korupcja instytucji małżeństwa były bardzo charakterystyczne dla socjalistycznej anomii. Każdy jest tam sam. Chowa się w sobie. Początek tego tkwi w zurbanizowanym, anonimowym społeczeństwie, ale myślę, że Hein zauważył i opisał zjawisko, które postępuje z rozwojem cywilizacji i staje się dziś bardziej jeszcze widoczne i powszechne. Ciekawe, że on, mężczyzna opowiada tak intymnie o kobiecie, o jej postrzeganiu świata i związków. Jej stan nie jest spowodowany wyłącznie przez nieudane małżeństwo, które właściwie zerwała sama. Już jako dziecko przyjaźniła się w szkole z koleżanką, która była wierzącą katoliczką. Bardzo chciała zachować jej przyjaźń, lecz ze wzgl. na światopogląd nie było to dla niej korzystne - odradzali to jej rodzice i nauczyciele. Wierzący nie mieli szans na kwalifikację do wyższej szkoły (Hein musi to znać z autopsji - jako syn pastora również nie mógł ukończyć szkoły średniej). Zdradziła ją i już nigdy nie potrafiła kogoś tak pokochać. Podobne zranienie mógł spowodować ostracyzm, jaki społeczeństwo (włącznie z jej najbliższą rodziną) zastosowało wobec jej ukochanego wujka, którego oskarżono (nikt nie próbował zastanawiać się czy słusznie) o nazizm. Potem nieudane małżeństwo. Jedyną przyjemność sprawia jej fotografowanie pustych krajobrazów, opuszczonych miejsc. W prologu poznajemy Claudię i Henry'ego na jakimś niepewnym moście, przez który ona boi się przejść. Ma w sobie więcej lęków, o czym dowiadujemy się później, gdy wspomina po pogrzebie znajomość z Henrym i własne dzieciństwo w G.(Grimma? Geithein, Genthin, Glauchau?) - np. powszechne jakoby w NRD traumatyczne doświadczenie WFu jako okazji dla obleśnych tatuśków-nauczycieli, by oglądać i obmacywać nastolatki. Jest chłodna - to pozwala jej przeżyć każdy zawód bez większego bólu i poczucia straty. To mechanizm obronny. Nie przywiązuje się do ludzi. Nie dopuszcza ich zbyt blisko do siebie. Czuje jeszcze instynktownie potrzebę wychowania dziecka (adopcja?), ale potrafi to sobie racjonalnie wyperswadować. Jest zadowolona z życia. Jak mityczny, germański bohater Zygfryd, wykąpała się w smoczej krwi, ale, w odróżnieniu od niego, nie zostawiła sobie żadnego miejsca, w które ktokolwiek mógłby ją zranić.
tsantsara - awatar tsantsara
oceniła na 7 8 lat temu
Zaćmienie John Banville
Zaćmienie
John Banville
Akcja powieście toczy się w czasie, kiedy Słońce przesłonił księżyc, skutkiem czego Ziemię w niektórych rejonach w środku dnia zalała ciemność, noc za dnia. Główny bohater, aktor, po pięćdziesiątce (no i co? każdy w każdym wieku może przechodzić kryzys istnienia i poddaje w wątpliwość swoje osiągnięcia) przechodzi głęboki kryzys, czuje się zupełnie niezdolny kontynuować swoje dotychczasowe życie. Właściwie nie wiadomo dlaczego, on sam jakby też nie wiedział lub nie chciał wiedzieć. Wraca do swojego rodzinnego domu, dziś opuszczonego jak on, pozostawieni na łasce losu i wystawieni na działanie czynników zewnętrznych, gdzie główną rolę gra czas. Alex oddaje się rozmyślaniom i refleksjom, zagłębia w swoich myślach, wydaje się, że marnotrawi dni i tygodnie. Wspomina czasy dzieciństwa, rodziców, poddaje wszystko ostrożnej analizie. Dawne chwile i przeżycia wywoływane są pobytem w domu, który postanawia odzyskać, domu, w którym każdy zapach, przedmiot to erupcja przemyśleń związanych intensywnymi, dawno przeżytymi chwilami. Wszystko jest jednak bardzo wyważone, opanowane, dominuje wyciszenie i niemy spokój. Całość opanowana jest nastrojem głębokiej zadumy, refleksji, rozliczania się z przeszłością, mierzeniem się z nią. Pomimo tej nostalgii, głębokiego smutku, poczucia klęski i straty czytelnik daje się nieść narracji. Nieść się to mało, Banville swoim niezrównanym stylem uwodzi niepostrzeżenie już od pierwszej strony. Podążając za narratorem nie zważa na cel, zamiary, idzie ślepo zapatrzony w głównego bohatera poznaje go na nowo razem z nim przeżywając, podążając krok za nim jak niewidomy trzymający się ramienia osoby idącej o krok przed nią. Ślepo oddaje się w jego ręce by pozwolić odczuć niemal fizycznie ostateczne zamknięcie historii. Banville to utytułowały i zasłużony pisarz irlandzki, jego przystępny, a jednocześnie wyrafinowane styl urzeka i oczarowuje. Ma on niezwykłą umiejętność budowania nastroju, jakby otulania swoją opowieścią. Książka w materialnej formie papieru zadrukowanego farbą, ujętego w prostokątny mały przedmiot, raz otwarta jak dym, lekko, niespiesznie wyłania się, gromadzi, by pozostawić swój zapach na skórze, włosach, ubraniu. To słowa, zdania, związki frazeologiczne, porównania, finezyjnie ujmowane opisy, które można smakować i smakować i wciąż być ich głodnym. Zgrabnie ujęta całość, absolutnie nie przegadana (czego nie znoszę), dokładnie taka, jaka miała być. Polskie wydanie starannie wydane, żadnych literówek ani niedopatrzeń edycyjnych, bo i tłumaczenie nie byle kogo. Kawał dobrej literatury, której warto poświęcić czas.
czytulinka - awatar czytulinka
oceniła na 10 11 lat temu
Odkrycie nieba Harry Mulisch
Odkrycie nieba
Harry Mulisch
Powieść holenderskiego pisarza o niesamowitym pochodzeniu, częściowo odwzorowanym w książce w postaci jednego z bohaterów. I dzieło okazało się godne swojego autora. „Odkrycie nieba” zabiera czytelnika w niesamowitą podróż po historii Holandii XX wieku, Europy Zachodniej po 1945 roku, Holokauście, teologii chrześcijańskiej i żydowskiej, astronomii, muzyce, rewolucji kubańskiej, mitach około-biblijnych i ludzkiej psychice. Do tego jeszcze nie wymaga od czytającego żadnych szczególnych wiadomości ani wiedzy z wymienionych dziedzin. Wszystko jest przekazywane w kolejnych wydarzeniach, opisach i rozmowach. Autor mimo tego nie zastosował strumienia świadomości, nie popisywał się też własną erudycją. Intermezza rozgrywające się w innej, wyobrażonej rzeczywistości stanowią przeciwwagę do realistycznego obrazu świata bez Boga, w jakim żyją bohaterowie. Precyzyjna konstrukcja powoduje, że każdy element jest ważny – zdarzenia, data, zdanie, informacja o kolejnej postaci. Nic się nie dzieje bez przyczyny i wszystko rozwija się logicznie, aczkolwiek zaskakująco. Dwaj główni bohaterowie, będący swoimi przeciwieństwami, w gruncie rzeczy składają się w jedną całość. Zalety jednego są brakami drugiego i na odwrót. Przypadek, a może nie, zetknął ich ze sobą i powiązał na zawsze, co widać w miarę rozwoju fabuły. Los / Bóg dał, los - Bóg wziął. Obie wersje wydarzeń są równie fatalistyczne. Połączenie wielu, pozornie nie związanych ze sobą tematów i warstw pozwoliło autorowi wypowiedzieć się w pełni co do historii i kultury Europy Zachodniej z XX wieku. Od pierwszej wojny, poprzez drugą i Holokaust, rozliczenia zbrodniarzy, dekolonizację, czas kontrkultury i spontanicznych ruchów lewicowych, ich odchodzenie od ideałów, triumf wolnego rynku z konsekwencjami. W aspekcie osobistym losy tradycyjnej rodziny jak i jej antytezy, stosunku do choroby, w tym nieuleczalnej i śmierci. A to wszystko w podwójnym anturażu – astronomicznym i biblijno-historycznym. Na szczęście autor nie zapomniał o Europie Środkowo-Wschodniej. Nasz kraj reprezentują Bielsko-Biała, Katowice, Kraków i leżący w środku trójkąta obóz Auschwitz. Podobnie jak Kuba pokazane bez uproszczeń i ze znajomością historii oraz jej uwarunkowań. Wspaniała i inspirująca lektura.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na 10 1 rok temu

Cytaty z książki Dwie kobiety. Stare powietrze

Więcej
Harry Mulisch Dwie kobiety. Stare powietrze Zobacz więcej
Harry Mulisch Dwie kobiety. Stare powietrze Zobacz więcej
Harry Mulisch Dwie kobiety. Stare powietrze Zobacz więcej
Więcej