
Maria Dąbrowska
Maria Dąbrowska pochodziła ze zubożałej rodziny szlacheckiej. Była córką Józefa Szumskiego i Ludomiry z Gałczyńskich. Wychowała się w dworze w Russowie pod Kaliszem (od 1971 Oddział Literacki Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej w Kaliszu). W latach 1901–1904 uczyła się na pensji Heleny Semadeniowej w Kaliszu, przy ul. Babinej 2. W latach 1907–1914 studiowała na uniwersytetach w Szwajcarii (Lozanna) i Belgii (Bruksela) nauki przyrodnicze, ekonomię i socjologię.
W czasie studiów związała się z nurtami niepodległościowymi. Była zwolenniczką poglądów Edwarda Abramowskiego, jego idei spółdzielczości. Członkini Rady Ligi Kobiet Polskich Pogotowia Wojennego. Wyszła za mąż za Mariana Dąbrowskiego, działacza socjalistycznego poznanego za granicą, zaprzyjaźnionego z Józefem Piłsudskim. Ponieważ uważali swój związek za nowoczesny, nie rościli sobie prawa do wyłączności, w związku z czym w 1916 nawiązała kilkumiesięczny romans z Henrykiem Szczyglińskim. Po śmierci męża w 1925 towarzyszem życia Dąbrowskiej został na wiele lat, aż do swej śmierci w 1952, Stanisław Stempowski, dawny ziemianin, bibliotekarz, wolnomularz, z którym żyła w konkubinacie.
W okresie tym przez pewien czas pracowała w Ministerstwie Rolnictwa i Reform Rolnych, jednocześnie angażując się w twórczość publicystyczną. Zajmowała mieszkanie nr 31 przy ul. Polnej 40 w Warszawie (w 1984 otwarto tam Muzeum Marii Dąbrowskiej, oddział Muzeum Literatury). Podczas okupacji niemieckiej przebywała głównie w Warszawie. 2 października 1944 wyszła z miasta wraz z ludnością cywilną i trafiła do obozu w Pruszkowie. Pomimo pozostawionej na drzwiach kartki z prośbą o uszanowanie jej dorobku literackiego, jej mieszkanie zostało splądrowane. Wróciła do Warszawy 3 lutego 1945.
Po śmierci Stempowskiego (1952) Maria Dąbrowska zamieszkała w 1954 w al. Niepodległości 163 m. 8 razem z poznaną podczas wojny pisarką, mieszkającą od 1945 we Wrocławiu, Anną Kowalską (w latach wojny połączyło je głębokie uczucie). W ostatnich latach życia mieszkała we własnym domu w Komorowie pod Warszawą (świadectwo o tym okresie życia pisarki dała po latach jej ówczesna gosposia, Melania Andruszkiewicz),gdzie obecnie znajduje się biblioteka jej imienia.
Była członkinią Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu w 1958.
Zmarła wieczorem 19 maja 1965 w lecznicy przy ul. Emilii Plater 18 w Warszawie. Trumnę ze zwłokami wystawiono w Sali Kolumnowej pałacu Prymasowskiego (przedwojennej siedzibie Ministerstwa Rolnictwa i Reform Rolnych. W testamencie poprosiła o katolicki pogrzeb oraz pochowanie razem z matką i poległą w powstaniu warszawskim siostrą. Jej druga prośba nie została spełniona. 22 maja 1965, po mszy żałobnej w katedrze św. Jana, spoczęła w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Powązkowskim (grób 139).
Maria Dąbrowska początkowo poświęcała się publicystyce, od której przeszła do literatury pięknej, dając w niej studia psychologiczne o ludziach, często z nizin, wysnute z własnej obserwacji. Oddzielnie wydała: Wspomnienia dzieciństwa, Celowała zwłaszcza w narracji epickiej i analizie psychiki kobiecej oraz w opisach środowiska średniej inteligencji polskiej. Pozostawiła nadto prace przekładowe, artykuły z zakresu spółdzielczości, książki dla młodzieży, artykuły krytyczne w czasopismach (m.in. w „Wiadomościach Literackich”).
Prozę artystyczną Dąbrowskiej otwiera zbiór opowiadań Gałąź czereśni (1921). Zapowiedź późniejszego stylu dał autobiograficzny tom Uśmiech dzieciństwa (1923). Prócz tonacji osobistej wyraźny jest tu temat społeczny. Wyróżnia się kolejny, zawierający refleksje o godności ludzkiej i wątki erotyczne, tom opowiadań Ludzie stamtąd (1926),doceniony wówczas, m.in. przez Jarosława Iwaszkiewicza (w entuzjastycznej recenzji w „Wiadomościach Literackich”). Obok portretu kobiety namiętnej i studium mocy seksualności (Łucja z Pokucic) zawarła tam studium człowieka samotnego i cierpiącego, ale świadomego swej ludzkiej godności (Noc ponad światem).
Arcydziełem Marii Dąbrowskiej jest tetralogia powieściowa Noce i dnie (1932–1934),która obejmuje cztery tomy: I Bogumił i Barbara (1932),II Wieczne zmartwienie (1932),III Miłość (1933),IV Wiatr w oczy (1934). Nawiązując swym tworzywem do tradycji epiki (od Homera po realizm XIX wieku),Dąbrowska przedstawia tam dzieje kilku pokoleń rodziny szlacheckiej na przełomie XIX i XX wieku. Noce i dnie to zakrojona kronika polskiej inteligencji, także wnikliwe studium psychologiczne głównych bohaterów, małżeństwa Niechciców – Bogumiła i Barbary. Powieść ma cechy autobiograficzne. Powieściowy Kaliniec to odwzorowany Kalisz. Zasadniczy wątek fabularny, jak i rys psychologiczny bohaterów Dąbrowska stworzyła w miejscowości Płonne k. Radomina. Bogumił i Barbara, główni bohaterowie powieści, wzorowani byli na administratorach majątku w Płonnem (żona administratora, Helena Hepke, była siostrą Dąbrowskiej; błędną jest informacja, jakoby postacie Bogumiła i Barbary były wzorowane na rodzicach pisarki). Obecnie w Szkole Podstawowej w Płonnem znajduje się sala pamięci poświęcona Marii Dąbrowskiej. Wątek Agnieszki Niechcicówny i działacza socjalistycznego Marcina Śniadowskiego (tak został sportretowany Marian Dąbrowski, zmarły mąż autorki powieści) to studium fascynacji miłosnej, w tym erotycznej, poprzez zamieszczoną tam korespondencję młodych. Noce i dnie to także swoista powieść metafizyczna o porządku bytu, tajemnicy istnienia, która ujawnia się mimo zwątpień i cierpień. Świetność powieści podkreślali m.in. poeta Julian Przyboś (Czytając Mickiewicza) i filozof Władysław Tatarkiewicz (we Wspomnieniach).
Wstępną wersję Nocy i dni Dąbrowska opublikowała jako Domowe progi.
Nowela Ksiądz Filip to studium kapłana, dla którego celibat jest normą przeciwną życiu. Z kolei Panna Winczewska to budowany techniką groteski portret starzejącej się, a infantylnej, bibliotekarki.
Do idei Nocy i dni nawiązuje późniejsza, blisko kilkadziesiąt lat pisana i nieukończona powieść, wydana pośmiertnie jako Przygody człowieka myślącego (1970; oprac. Ewa Korzeniewska),choć pisarka (o czym świadczą zapiski w Dzienniku) zamierzała ostatecznie dać jej tytuł Kompozycja istnienia. W zamyśle Dąbrowskiej miały to być dalsze dzieje inteligencji polskiej jako warstwy społecznej: w dwudziestoleciu międzywojennym (1918–1939) i podczas II wojny światowej. W drugiej powieści wyróżnia się rozdział Dokonało się!, który z pozycji świadka przedstawia powstanie warszawskie (1944). Wśród materiałów do drugiej powieści ukończony został zespół opowiadań, który Dąbrowska zamierzała wydać jako tom A teraz wypijmy..., a które ukazały się po śmierci pisarki (1981; oprac. Tadeusz Drewnowski).
Po wojnie pisała opowiadania (np. opowiadanie Na wsi wesele, które Jerzy Stempowski w liście do pisarki przyrównał do obrazów Bruegla). Inne utwory powojenne ukazały się w wersji książkowej pośmiertnie (Opowiadania, 1967, oprac. Ewa Korzeniewska),np. studium psychologiczne starzejącej się, osamotnionej aktorki Klara i Angelika (będące zamaskowanym autoportretem).
Publikowała między innymi na łamach tygodnika „Bluszcz”, a także w słynnych w dwudziestoleciu międzywojennym „Wiadomościach Literackich”.
Ważne miejsce w dorobku Dąbrowskiej zajęły także eseje literackie i opublikowane pośmiertnie Dzienniki. Dwutomowe Pisma rozproszone (1964) gromadzą wcześniej drukowane osobno w czasopismach – autokomentarze (w tym do Nocy i dni),wspomnienia i szkice krytyczne, w tym esej o Stanisławie Przybyszewskim Piewca niedojrzałości duchowej. Inny charakter ma tom esejów Szkice o Conradzie, 1959),zawierający m.in. rozważania o tragizmie w twórczości autora Nostromo.
Dzienniki, prowadzone od roku 1914 do śmierci dają autoportret pisarki (także studium jej życia intymnego) i panoramę epicką swego czasu. Bogate treściowo są zwłaszcza zapisy z lat stalinowskich (np. świetny opis przyjęcia u prezydenta Bieruta) i ostatniego okresu życia (np. o niedługo przed śmiercią obejrzanym filmie Michelangelo Antonioniego Czerwona pustynia). Ważne miejsce w Dziennikach zajmują zapisy snów. Liczne są tam też obserwacje literackie (np. na temat Goethego, Tomasza Manna, Marka Hłaski) i autokomentarze do własnego dzieła (np. o postaci Barbary Niechcicowej).
Miejsce drugoplanowe w dorobku Dąbrowskiej zajmują dramaty Stanisław i Bogumił oraz Geniusz sierocy, skupione wokół dyskutowanych kart historii Polski (jak konflikt biskupa krakowskiego św. Stanisława i króla Bolesława Śmiałego).
Korespondencja pisarki (m.in. z Jerzym Stempowskim) pozostaje rozproszona. Sensacyjna okazała się edycja listów miłosnych jej i Mariana Dąbrowskiego (2005).
Przełożyła z języka angielskiego Dziennik Samuela Pepysa z epoki baroku oraz z rosyjskiego opowiadania Antoniego Czechowa. Dała też przekład Nielsa Lyhne Jacobsena.
Była uzdolniona plastycznie. Pozostawiła malowane przez siebie obrazy (akwarele): pejzaże i martwe natury.
Zobacz stronę autora
OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzikie ziele
Dzięki "Dziennikom", które mnie wessały tak bardzo, że jestem w szoku, odkrywam na nowo Dąbrowską. To bez dwóch zdań najlepsza polska pisarka; jeśli ktoś zasłużył na Nobla, to przede wszystkim ona. Nominowana pięć razy, co - jak ktoś napisał - jest nawet cenniejsze niż gdyby go dostała, a po dwóch latach nikt by jej nie pamiętał (co z noblistami często się zdarza). Tymczasem ona była uparcie wiele razy zgłaszana, wcale nie przez rodaków❤️
Choć "Noce i dnie" są bezkonkurencyjne, to także opowiadania warto czytać. Przepiękny język, niesamowity zmysł obserwacji, "ucho" do języka ludzi z różnych grup społecznych i last not least historie nie pozostawiające czytelnika obojętnym.
Przepiękne historie 9.5/10
Dzięki "Dziennikom", które mnie wessały tak bardzo, że jestem w szoku, odkrywam na nowo Dąbrowską. To bez dwóch zdań najlepsza polska pisarka; jeśli ktoś zasłużył na Nobla, to przede wszystkim ona. Nominowana pięć razy, co - jak ktoś napisał - jest nawet cenniejsze niż gdyby go dostała, a po dwóch latach nikt by jej nie pamiętał (co z noblistami często się zdarza)....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mi się to opowiadanie podobało. Lubię naturalizm w literaturze. Budowanie świata wsi przy pomocy języka jest bardzo trudne, dlatego duże brawa dla autorki. Czuje się klimat czasu i miejsca. Czuje się indywidualizm bohaterów.
Polecam.
Bardzo mi się to opowiadanie podobało. Lubię naturalizm w literaturze. Budowanie świata wsi przy pomocy języka jest bardzo trudne, dlatego duże brawa dla autorki. Czuje się klimat czasu i miejsca. Czuje się indywidualizm bohaterów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam.
Były to cztery niezależne od siebie opowiadania o tematyce wiejskiej. Zawierały sporo folkloru: opis zachowań i zwyczajów życia chłopskiego, było dużo gwary, kobiety śpiewały (szczególnie główna bohaterka w pierwszej historyjce). Na tym tle umieszczone zostały poszczególne wydarzenia. Podstawą były relacje międzyludzkie w lokalnej społeczności (głównie intymne: między kobietą a mężczyzną). Przedstawione zostały namiętności kochanków, które prowadziły ku zgubie. Było wiele smutku w tych historiach i każdą z nich oceniłem na 5 gwiazdek. Ogólnie jakoś nie wciągnęła mnie treść tej książki.
Były to cztery niezależne od siebie opowiadania o tematyce wiejskiej. Zawierały sporo folkloru: opis zachowań i zwyczajów życia chłopskiego, było dużo gwary, kobiety śpiewały (szczególnie główna bohaterka w pierwszej historyjce). Na tym tle umieszczone zostały poszczególne wydarzenia. Podstawą były relacje międzyludzkie w lokalnej społeczności (głównie intymne: między...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadanie Marii Dąbrowskiej o tematyce wiejskiej. Takie znakomite stylowo antidotum na romanse dworkowe. I problemy bohaterki zdecydowanie inne. Marynka to dworska chłopka, która musi zarobić na swój wikt i dach nad głową pracą na roli, w ogrodzie (dziedziczka cieszy się, że przy tym śpiewa, bo owoców wówczas nie wyjada) czy we dworze, a jej luby to małorolny robotnik sezonowy. Ich problemy są stricte egzystencjalne, a mimo to i tak przeżywają miłość.
Atuty dzieła to stylizowany, wiejski język dialogów, przedstawienie akcji z chłopskiej perspektywy z językiem, zwyczajami i wartościami cenionymi w tym środowisku, ciekawie interpretowanymi.
A wieś polską u Dąbrowskiej zaludniają postacie z krwi i kości. Mimo biedy żyją pełnią życia, także intymnego - o zgrozo - bez ślubu ;-). I zdroworozsądkowa, warunkowa tolerancja wobec tego jest bardziej logiczna i etyczna od oficjalnej doktryny kościelnej i paternalistycznej postawy “dworu".
Utwór wzbudza szacunek wobec tych siejących zboże i noszących wodę, wcześniej pomijanych w literaturze (a i obecnie nadal w popkukturze).
Przeczytane w ramach wyzwania wrześniowego - książka o tematyce związanej z wsią.
Opowiadanie Marii Dąbrowskiej o tematyce wiejskiej. Takie znakomite stylowo antidotum na romanse dworkowe. I problemy bohaterki zdecydowanie inne. Marynka to dworska chłopka, która musi zarobić na swój wikt i dach nad głową pracą na roli, w ogrodzie (dziedziczka cieszy się, że przy tym śpiewa, bo owoców wówczas nie wyjada) czy we dworze, a jej luby to małorolny robotnik...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„A jeżeli wam się zdaje – pisał – żeście źle zawód wybrali, że nie wytrawcie w powołaniu – wspomnijcie, że jest na świecie jeden zawód, jedyne powołanie – być dobrym dla drugiego człowieka”.
„Dzikie ziele” to zbiór czterech krótkich, niezależnych opowiadań. Natomiast wszystkie łączy czas, środowisko wiejskie i bohaterowie. Akcje wszystkich opowiadań dzieją się na początku XX wieku, na ubogiej wsi, a bohaterami są bardzo ubodzy chłopi, którzy służą w folwarkach i marzą o lepszym życiu. Wyjątkiem jest wykształcony ksiądz Filip, który trafia do równie ubogiej wsi i środowiska ubogich chłopów.
Lektura smutna i przygnębiająca. Los ludzi z czworaków, jest pełen biedy, nędzy, trudu codziennej ciężkiej pracy bez perspektyw na lepsze jutro. Bohaterowie próbują sobie radzić w tych trudnej rzeczywistości, rekompensować miłością, pracą i poświęceniem.
Te krótkie opowiadania, napisane w sposób bardzo realistyczny, mają moc oddziaływania. Opisywane relacje bohaterów, emocje jakie nimi kierowały, namiętności którym się pooddawali i porażki jakich doznawali, mocno poruszają i zapadają w pamięci.
To jest bardzo dobra literatura.
„A jeżeli wam się zdaje – pisał – żeście źle zawód wybrali, że nie wytrawcie w powołaniu – wspomnijcie, że jest na świecie jeden zawód, jedyne powołanie – być dobrym dla drugiego człowieka”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dzikie ziele” to zbiór czterech krótkich, niezależnych opowiadań. Natomiast wszystkie łączy czas, środowisko wiejskie i bohaterowie. Akcje wszystkich opowiadań dzieją się na początku...
Rzut oka na życie na wsi na przełomie XIX/XX w. Zwyczaje, mentalność, "układy" w społeczności.
Rzut oka na życie na wsi na przełomie XIX/XX w. Zwyczaje, mentalność, "układy" w społeczności.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiawkać, niziuteczko, nieobaczkiem-cukiereczki wyrazowe! Książka o miłości, tęsknocie, potrzebie bliskości drugiego człowieka. Opisuje uczucia zwykłych ludzi, tych mniej i bardziej wyuczonych. Ukazuje potęgę uczucia, MIŁOŚĆ potrafi góry przenosić i mury kruszyć , ale potrafi również pchać człowieka do czynów niezwyczajnych. Piękny język i mistrzowskie pióro . Opowiadanie o wyzwolonej Warszawie bardzo realistyczne, Dąbrowska opisuje własne przeżycia z pierwszych dni powrotu do stolicy i własnego mieszkania dramatyczne ale i z nadzieją i nowym życiem.
Ciawkać, niziuteczko, nieobaczkiem-cukiereczki wyrazowe! Książka o miłości, tęsknocie, potrzebie bliskości drugiego człowieka. Opisuje uczucia zwykłych ludzi, tych mniej i bardziej wyuczonych. Ukazuje potęgę uczucia, MIŁOŚĆ potrafi góry przenosić i mury kruszyć , ale potrafi również pchać człowieka do czynów niezwyczajnych. Piękny język i mistrzowskie pióro . Opowiadanie o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSurowe życie na wsi, pełne bolączek i ludzka twarz ich mieszkańców, pełna przywar. Oczywiście. jak to na wsi, każdy z osobna jest gotowy oceniać innych i każdy wie o drugim więcej niż o własnej osobie. Język czy też gwara chłopska przysporzyła mi trochę trudności, ale dało się zrozumieć, a dzięki temu, było bardziej wiarygodne. Każda opowieść, mniej lub bardziej ze sobą powiązana, jak to z pobliskimi wsiami w okolicy. w W jeden dzień łyknięta książeczka.
Surowe życie na wsi, pełne bolączek i ludzka twarz ich mieszkańców, pełna przywar. Oczywiście. jak to na wsi, każdy z osobna jest gotowy oceniać innych i każdy wie o drugim więcej niż o własnej osobie. Język czy też gwara chłopska przysporzyła mi trochę trudności, ale dało się zrozumieć, a dzięki temu, było bardziej wiarygodne. Każda opowieść, mniej lub bardziej ze sobą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce znajdziemy cztery opowiadania Marii Dąbrowskiej. Są to w kolejności: "Dzikie ziele" (z 1924 roku),"Najdalsza droga" (1925 r.),"Łucja z Pokucic" (1926 r.) oraz "Ksiądz Filip" (z 1929 r.). Wszystkie interesujące i absorbujące czytelnika w dużym stopniu.
Są to opowiadania ukazujące wieś i jej mieszkańców. Drobne obrazki literackie o dużej sile wyrazu i oddziaływania na osobę czytającą, która podpatruje to, co czynią osoby nam przedstawione oraz co na wsi się dzieje. Autorka nie skupia się jednak głównie na szczegółowym, pieczołowitym opisie wiejskich terenów, krajobrazów lub prac ze wsią związanych. Tu na czytelnika czeka coś innego. Najważniejsze są tutaj uczucia i namiętności bohaterów. Ich emocje, myśli, rozterki, bolączki i słabości są w centrum zainteresowań autorki. Dramatyczne wybory, sprzeczne odczucia, miłosne zawirowania, niełatwe decyzje i ich czasem tragiczne konsekwencje obserwujemy dzięki autorce w sposób szczegółowy oraz dokładny. Wszystko ukazane z należytą pisarską starannością, znakomity warsztat pisarski ukazuje się tu w pełnej krasie na każdej niemal stronie.
Rewelacja, którą do ręki warto wziąć i zagłębić się w lekturę, wgryźć się w to smakowite, choć dość gorzkie czytelnicze danie. Warto wejść w świat życiowych problemów głównych bohaterów opowiadań i je poznać od podszewki oraz samemu ocenić ich postępowanie. Autorka znakomicie, przejmująco, ciekawie różne problematyczne oraz trudne sytuacje przed nami odsłoniła i opisała. To więcej niż bardzo dobra literatura.
W książce znajdziemy cztery opowiadania Marii Dąbrowskiej. Są to w kolejności: "Dzikie ziele" (z 1924 roku),"Najdalsza droga" (1925 r.),"Łucja z Pokucic" (1926 r.) oraz "Ksiądz Filip" (z 1929 r.). Wszystkie interesujące i absorbujące czytelnika w dużym stopniu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą to opowiadania ukazujące wieś i jej mieszkańców. Drobne obrazki literackie o dużej sile wyrazu i...
Marię Dąbrowską uwielbiam czytać dla jej przepięknego języka, który jest istną przyjemnością dla mózgu.
Marię Dąbrowską uwielbiam czytać dla jej przepięknego języka, który jest istną przyjemnością dla mózgu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to