Wola sensu. Założenia i zastosowanie logoterapii

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Will to Meaning. Foundations and Applications of Logotherapy
- Data wydania:
- 2010-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-01-01
- Liczba stron:
- 256
- Czas czytania
- 4 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375541861
- Tłumacz:
- Aleksandra Wolnicka
Prawdziwym wyzwaniem współczesnej psychiatrii jest odpowiedzenie na egzystencjalna pustkę. Coraz więcej pacjentów uskarża się bowiem na poczucie bezsensu i życiowej próżni. Logoterapia uczy, że nawet tragiczne i negatywne aspekty życia, jak na przykład nieuniknione cierpienie, mogą zamienić się w triumf ludzkiego ducha pod warunkiem, że przyjmiemy odpowiedni stosunek do sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. W epoce, w jakiej przyszło nam żyć - epoce umierających tradycji - podstawowym zadaniem psychiatrii musi być wyposażenie człowieka w umiejętność odnajdywania w życiu sensu.
W czasach, gdy przykazania dekalogu utraciły w oczach wielu swą niepodważalną wartość, każdego dnia musimy przestrzegać dziesięciu tysięcy przykazań wynikających z dziesiątków tysięcy życiowych sytuacji; w tym sensie można śmiało powiedzieć, że logoterapia to odpowiedź na duchowe potrzeby współczesnego człowieka.
„Książka Frankla to najcenniejszy wkład w myśl psychologiczną ostatniego półwiecza” - dr Carl Rogers
Kup Wola sensu. Założenia i zastosowanie logoterapii w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wola sensu. Założenia i zastosowanie logoterapii
Poznaj innych czytelników
771 użytkowników ma tytuł Wola sensu. Założenia i zastosowanie logoterapii na półkach głównych- Chcę przeczytać 532
- Przeczytane 222
- Teraz czytam 17
- Posiadam 66
- Psychologia 12
- Ulubione 5
- 2021 4
- Chcę w prezencie 3
- Do kupienia 3
- Psychologia 2



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wola sensu. Założenia i zastosowanie logoterapii
Interesująca z historycznego punktu widzenia, „jak rozwijała się filozofia”, ale całkowicie przestarzała, zwłaszcza jeśli chodzi o porównanie zwierząt i ludzi. Skomplikowany, zupełnie niepotrzebnie podniosły i patetyczny styl.
Interesująca z historycznego punktu widzenia, „jak rozwijała się filozofia”, ale całkowicie przestarzała, zwłaszcza jeśli chodzi o porównanie zwierząt i ludzi. Skomplikowany, zupełnie niepotrzebnie podniosły i patetyczny styl.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVIKTOR FRANKL uważa, iż: "Prawdziwym wyzwaniem współczesnej psychiatrii jest odpowiedzenie na egzystencjalna pustkę. Coraz więcej pacjentów uskarża się bowiem na poczucie bezsensu i życiowej próżni, w tym więc kontekście podstawowym zadaniem psychiatrii musi być wyposażenie człowieka w umiejętność odnajdywania w życiu sensu...."
Ludzkie życie zawsze było zawieszone w przestrzeni pomiędzy egzystencją jako otwartą potencjalnością z jednej i moralnymi zobowiązaniami, jakie obecne są w człowieku z drugiej strony (wyraża to słynny cytat Kanta „Niebo gwiaździste nade mną (potencjał),prawo moralne we mnie" (wartości normatywne) - uwaga D.W.). W ujęciu założeń logoterapii ludzkie wybory muszą godzić oba te czynniki. Życie nigdy nie jest spełnione w 100%, ale zawsze pokazuje możliwości, które czekają na zrealizowanie.....
VIKTOR FRANKL uważa, iż: "Prawdziwym wyzwaniem współczesnej psychiatrii jest odpowiedzenie na egzystencjalna pustkę. Coraz więcej pacjentów uskarża się bowiem na poczucie bezsensu i życiowej próżni, w tym więc kontekście podstawowym zadaniem psychiatrii musi być wyposażenie człowieka w umiejętność odnajdywania w życiu sensu...."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLudzkie życie zawsze było zawieszone w...
Ta książka to długa i wielowątkowa dyskusja ze zwolennikami i oponentami logoterapii. Frankl odwołuje się do stanowisk różnych osób i odpowiada za narzuty i wątpliwości. Ciekawa pozycja, choć spodziewałam się opisu większej liczby technik terapeutycznych.
Ta książka to długa i wielowątkowa dyskusja ze zwolennikami i oponentami logoterapii. Frankl odwołuje się do stanowisk różnych osób i odpowiada za narzuty i wątpliwości. Ciekawa pozycja, choć spodziewałam się opisu większej liczby technik terapeutycznych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie odnajdziesz sensu życia, dopóki nie zaakceptujesz wolności swojej woli.
W znacznej mierze pokrywa się z „Lekarz i dusza”.
Wiodące wątki: wolna wola, wola sensu i sens życia; wartości związane z: kreacją, doświadczeniem i postawą człowieka; sens postawy wobec: bólu, winy i śmierci - są tutaj pogłębione i opisane bardziej szczegółowo.
„Lekarz i dusza” kompleksowo wprowadza w logoterapię, psychologię i to „jak żyć”.
Po „Wolę sensu” sięgnąć mogą zafascynowani Franklem czytelnicy, oraz ci, którym wciąż mało, a niezrażeni są czytaniem znów mniej więcej tego samego co w „Lekarzu” czy „Człowieku”.
Frankl zręcznie nokautuje freudyzmy i inne redukcjonizmy psychologiczne. Obnaża też urojenia Sartra.
Dziś, w dobie nihilizmu i bezmyślnego hedonizmu, bardziej aktualny niż wtedy.
Polecam „Lekarz i dusza”, najlepiej od razu po „Człowiek w poszukiwaniu sensu”.
-------------------------------
„Logoterapia uczy, że nawet tragiczne i negatywne aspekty życia, jak na przykład nieuniknione cierpienie, mogą zamienić się w triumf ludzkiego ducha – pod warunkiem że przyjmiemy odpowiednią postawę względem swojego położenia”.
„Praktykujący psychoanalizę jest przede wszystkim moralistą, który wpływa na moralne i etyczne postępowanie innych” F. Gordon Pleune
„Uważając się za boskie stworzenie, człowiek przez długi czas rozpatrywał kwestię własnej egzystencji w kontekście wizerunku Boga, swojego Stwórcy; jednak w momencie, gdy sam uznał się za stwórcę, zaczął rozpatrywać swoją egzystencję w kontekście tego, co sam stworzył, a mianowicie maszyny”.
„Sprowadzanie sumienia do zwykłego rezultatu procesów uwarunkowywania to tylko jeden przykład redukcjonizmu. Według mojej definicji, redukcjonizm to pseudonaukowe podejście, które lekceważy i ignoruje specyficznie ludzkie fenomeny, sprowadzając je do roli zwykłych epifenomenów, a konkretnie redukując je do zjawisk podludzkich. Innymi słowy, redukcjonizm można zdefiniować jako subhumanizm”.
„Czy jednak prawdziwym niebezpieczeństwem jest brak uniwersalności? Czy nie kryje się ono raczej w pozornym totalitaryzmie? Jest czymś niepokojącym, gdy ktoś będący ekspertem, dajmy na to, w dziedzinie biologii, podejmuje próbę zrozumienia i wyjaśnienia natury człowieka wyłącznie w kategoriach biologicznych. To samo tyczy się psychologii oraz socjologii. W momencie, gdy zaczynamy rościć sobie pretensje do „wiedzy totalnej”, biologia zmienia się w biologizm, psychologia w psychologizm, a socjologia w socjologizm. Innymi słowy, w tym samym momencie nauka zmienia się w ideologię [naukizm, dopisek mój]. Należy zatem ubolewać nie nad tym, że naukowcy się specjalizują, ale raczej, że specjaliści generalizują”.
„Współczesny nihilizm nie demaskuje się już mówieniem o „nicości”, lecz maskuje się, mówiąc o „niczym innym jak tylko” człowieka; redukcjonizm zaś staje się jeszcze jedną maską nihilizmu”.
„Człowiek jest tym, kim się stał za swoją przyczyną”. Karl Jaspers
„Tymczasem człowiek nie dąży do przyjemności i szczęścia jako takich, lecz raczej do tego, dzięki czemu może je przeżywać, czy jest to spełnienie osobistego sensu, czy zbliżenie z drugim człowiekiem. Dotyczy to jak najbardziej również spotkania z Boską Istotą. Wyraźnie stąd widać, jak duży sceptycyzm powinniśmy zachować w odniesieniu do doświadczeń szczytowych będących skutkiem LSD czy innych używek. Jeśli w miejsce powodów duchowych postawimy substancje chemiczne, ich skutki pozostaną jedynie sztucznym wytworem. To droga na skróty, prowadząca prosto w ślepą uliczkę”.
„Sens można odkryć, ale nie można go wymyślić”.
„Sens to implikowane znaczenie”.
„Człowiek, jak zauważył [Max Scheler], ma prawo być uznawanym za winnego i ukaranym. Robiąc z niego ofiarę okoliczności i uwarunkowań, nie tylko przestajemy traktować go jako istotę ludzką, ale też osłabiamy w nim wolę przemiany”.
„Egzystencjalna pustka nie tylko się nasila, ale jest coraz powszechniejszym problemem. Jak zauważa pewien czechosłowacki psychiatra w swoich artykułach poświęconych frustracji egzystencjalnej, daje się on odczuć również w krajak bloku komunistycznego.
W jaki zatem sposób możemy sobie radzić z egzystencjalną pustką? Pierwszym rozwiązaniem, jakie się nasuwa, jest przyjęcie zdrowej filozofii życiowej, dzięki której zdołamy wykazać, że życie każdego człowieka naprawdę ma sen. Założenie to opiera się na koncepcji wartości wynikających z zajęcia określonej postawy, szczegółowo omówionej w poprzednim rozdziale. Podkreślałem wówczas, że współczesny zanik tradycji wpływa jedynie na wartości uniwersalne, ale nie na niepowtarzalne sensy.
Zygmunt Freud lekceważył jednak filozofię, uważając ją za jedną z przyzwoitszych form sublimacji wypieranej seksualności. Osobiście jestem zdania, że to nie filozofia jest sublimacją seksu, lecz raczej seks stanowi często łatwą ucieczkę od filozoficznych i egzystencjalnych problemów, z którymi nie radzi sobie współczesny człowiek”.
„Czy możliwe jest nauczenie kogoś wartości? Wartości nie można nikogo nauczyć, wartościami trzeba bowiem żyć”.
„Niski współczynnik korelacji pomiędzy testem PIL a poziomem wykształcenia wskazuje z jednej strony na to, iż osoby korzystające z dobrodziejstw edukacji nie mają monopolu na poczucie sensu i życiowego spełnienia, z drugiej zaś na to, że samo wykształcenie w żaden sposób nie gwarantuje odnalezienia sensu życia”.
„Nie jestem w żadnym razie przeciwny dyskryminacji, w tym sensie, że zamiast za dyskryminacją rasową opowiadam się za dyskryminacją radykalną. To znaczy, że jestem za tym, aby osądzać każdego człowieka na podstawie niepowtarzalnej „rasy”, jaką on reprezentuje. Innymi słowy, jestem za dyskryminacją osobową, a nie rasową”.
„Na tle innych specjalizacji psychiatria wydaje się przodować pod względem nieproporcjonalnie dużej liczby samobójstw. Wyjaśnienie tego zjawiska może się kryć bardziej w przyczynach wyboru zawodu psychiatry niż w problemach, jakie niesie za sobą jego wykonywanie, jako że niektórzy zostają psychiatrami z powodów z gruntu patologicznych”. „British Medical Journal”
„Neurotyk może być religijny albo nie, niezależnie od tego, że jest neurotykiem. Nerwica nie jest z zasady szkodliwa dla religii. Osoba neurotyczna może być religijna pomimo albo z powodu tego, że cierpi na nerwicę. Fakt ten jest odzwierciedleniem niezależności i autentyczności wiary. Wszystko bowiem wskazuje na to, że religia jest niezniszczalna i nieusuwalna; nawet psychoza nie zdoła jej zniszczyć”.
„Zdanie, które zamyka najsłynniejsze dzieło Ludwiga Wittgensteina, brzmi: „O czym nie da się mówić, to się musi przemilczeć…”. Słowa te przetłumaczono na wiele języków, ja jednak chciałbym przełożyć je teraz z języka agnostycznego na teistyczny: „Człowiek winien modlić się do Tego, o Którym nie może mówić”.
[chodzi o teologię apofatyczną]
„Nie wydaje mi się, aby powszechną obecnie tendencją był odwrót od religii jako takiej. Uważam jednak, że wyraźnie odchodzi się od tych religii, a konkretnie wyznań, których przedstawicielom chodzi przede wszystkim o zwalczanie i atakowanie przedstawicieli innych wyznań. Taka była moja odpowiedź na pytanie zadane mi telefonicznie przez dziennikarza tygodnika „Time”, które brzmiało: „Czy Bóg umarł?”. Ponieważ przy tej okazji poinformował on mnie, że pytanie to ma być tematem przewodnim numeru, z miejsca zainteresowałem się, czy w następnej kolejności redaktor naczelny zamierza nadać Bogu tytuł „Człowieka Roku”.
Słysząc, że według mnie współczesny człowiek odchodzi nie od religii, ale od akcentowania międzywyznaniowych różnic, dziennikarz zapytał, czy odwracając się od konkretnych wyznań nie zmierzamy przypadkiem w kierunku jakiejś jednej, uniwersalnej religii. W tym miejscu musiałem stanowczo zaprzeczyć, ma bowiem miejsce dokładnie przeciwna tendencja: dążymy mianowicie ku głęboko zindywidualizowanej religii, w której każdy, zwracając się do najwyższego bytu, wypracowuje własny język i własne słowa.
A co z podstawowym pytaniem, od którego wszystko się zaczęło? Czy Bóg rzeczywiście umarł? Powiedziałbym, że nie umarł, tylko milczy, jednak milcząc, cały czas istnieje. „Żywy” Bóg zawsze był Bogiem „ukrytym”. Człowiek nie powinien oczekiwać, że Bóg odpowie na jego wezwanie”.
Nie odnajdziesz sensu życia, dopóki nie zaakceptujesz wolności swojej woli.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW znacznej mierze pokrywa się z „Lekarz i dusza”.
Wiodące wątki: wolna wola, wola sensu i sens życia; wartości związane z: kreacją, doświadczeniem i postawą człowieka; sens postawy wobec: bólu, winy i śmierci - są tutaj pogłębione i opisane bardziej szczegółowo.
„Lekarz i dusza” kompleksowo...
Trudna, dużo trudniejsza i bardziej wymagajaca od "Czlowieka w poszukiwaniu sensu".
Trudna, dużo trudniejsza i bardziej wymagajaca od "Czlowieka w poszukiwaniu sensu".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudna, ale dobra książka pokazująca, ile mamy autonomii oraz wyboru. Sens jest w nas, w każdym z nas. A nawet najgorsze chwile mogą być początkiem nowej, niezwykłej drogi.
Trudna, ale dobra książka pokazująca, ile mamy autonomii oraz wyboru. Sens jest w nas, w każdym z nas. A nawet najgorsze chwile mogą być początkiem nowej, niezwykłej drogi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wola sensu. Założenia i zastosowanie logoterapii" to książka napisana przez Viktora E. Frankla, austriackiego psychiatrę, psychoterapeutę i filozofa, który jest twórcą logoterapii. Książka jest jednym z głównych dzieł Frankla, w którym szczegółowo przedstawia teorię i praktykę logoterapii.
"Wola sensu" koncentruje się na istotnym aspekcie logoterapii, jakim jest poszukiwanie sensu życia. Frankl argumentuje, że dążenie do znaczenia i sensu jest fundamentalnym motywem ludzkiego istnienia. Przedstawia różne aspekty logoterapii, takie jak istota ludzkiej wolności, odpowiedzialność za własne wybory, radzenie sobie z cierpieniem i trudnościami, oraz rozwijanie duchowej i egzystencjalnej sfery życia.
Książka zawiera również liczne przypadki pacjentów, które Frankl spotkał w swojej praktyce terapeutycznej. Opisuje różne techniki i strategie stosowane w logoterapii, takie jak rekonesans wartości, reframing czy paradygmatyczne przypadki, które pomagają pacjentom odnaleźć sens w swoim życiu i pokonać trudności.
"Wola sensu" jest głębokim filozoficznym traktatem, który łączy nauki psychologii, filozofii i duchowości. Książka dostarcza czytelnikowi nie tylko teoretycznych podstaw logoterapii, ale także praktyczne wskazówki dotyczące poszukiwania sensu w życiu i zdrowego funkcjonowania psychicznego.
"Wola sensu. Założenia i zastosowanie logoterapii" to książka napisana przez Viktora E. Frankla, austriackiego psychiatrę, psychoterapeutę i filozofa, który jest twórcą logoterapii. Książka jest jednym z głównych dzieł Frankla, w którym szczegółowo przedstawia teorię i praktykę logoterapii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wola sensu" koncentruje się na istotnym aspekcie logoterapii, jakim jest...
Bardziej wymagająca od "Człowiek w poszukiwaniu sensu" ze względu na spora ilość porównań i odnośników z innymi uczonymi i badaniami.
Bardziej wymagająca od "Człowiek w poszukiwaniu sensu" ze względu na spora ilość porównań i odnośników z innymi uczonymi i badaniami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Człowiek w poszukiwaniu sensu" jest dla mnie bardzo ważną książką. Właściwie każdy powinien ją przeczytać. "Wola sensu" okazała się dla mnie zbyt trudna do przebrnięcia, mimo iż doczytałam do końca. To bardziej traktat filozoficzny, jak ktoś tu powiedział.
"Człowiek w poszukiwaniu sensu" jest dla mnie bardzo ważną książką. Właściwie każdy powinien ją przeczytać. "Wola sensu" okazała się dla mnie zbyt trudna do przebrnięcia, mimo iż doczytałam do końca. To bardziej traktat filozoficzny, jak ktoś tu powiedział.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę powtórzeń z "Człowieka w poszukiwaniu sensu." Raczej traktat naukowy niż powieść. Level rozkminy poziom Jung lub Freud.
Trochę powtórzeń z "Człowieka w poszukiwaniu sensu." Raczej traktat naukowy niż powieść. Level rozkminy poziom Jung lub Freud.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to