cytaty z książki "Wola sensu. Założenia i zastosowanie logoterapii"
katalog cytatów
W przeciwieństwie do tego, co głosi teoria homeostazy, napięcie nie jest czymś, czego należy bezwarunkowo unikać, tak jak nie powinno się bezwarunkowo gloryfikować spokoju umysłu czy spokoju ducha. Pewien stopień napięcia, jaki wyzwala w nas na przykład chęć wypełnienia określonego sensu, jest człowiekowi absolutnie niezbędny i stanowi warunek zdrowia psychicznego. Tym, czego potrzebujemy przede wszystkim, jest napięcie wynikające z ukierunkowania. Freud stwierdził kiedyś, że 'ludzie są silni dopóty, dopóki bronią ważkiej idei
Nasza tożsamość nie wynika ze skupiania się na własnym "ja", ale z poświęcenia się jakiejś sprawie, odnalezienia samego siebie dzięki wykonaniu konkretnego zadania.
Fakty to nie przeznaczenie; liczy się przede wszystkim postawa, jaką wobec nich zajmujemy.
istotą bycia człowiekiem jest być stale skierowanym i zorientowanym na coś lub kogoś innego niż my sami
Słysząc, że według mnie współczesny człowiek odchodzi nie od religii, ale od akcentowania międzywyznaniowych różnic, dziennikarz zapytał, czy odwracając się od konkretnych wyznań nie zmierzamy przypadkiem w kierunku jakiejś jednej, uniwersalnej religii. W tym miejscu musiałem stanowczo zaprzeczyć, ma bowiem miejsce dokładnie przeciwna tendencja: dążymy mianowicie ku głęboko zindywidualizowanej religii, w której każdy, zwracając się do najwyższego bytu, wypracowuje własny język i własne słowa.
Im bardziej jesteśmy ludźmi, tym lepiej służymy Bogu do Jego celów.
,,ludzie nie są przedmiotami, które istnieją tak jak krzesła czy stoły. To żywe istoty; gdy stwierdzają, że życie ich sprowadza się do egzystencji krzesła czy stołu, sa w stanie je sobie odebrać".
Choroba zaczyna się z chwilą, gdy zaczynamy kwestionować sens i wartość swojego życia".
Logoterapia nie przekracza granicy pomiędzy psychoterapią a religią, uchyla jednak drzwi religii, pozostawiając pacjentowi wybór, czy zechce przekroczyć ich próg, czy też nie. On sam musi zdecydować, jak interpretuje swoją odpowiedzialność: czy czuje się odpowiedzialny względem ludzkości, społeczeństwa, własnego sumienia czy Boga. On sam musi stwierdzić, wobec kogo, czego oraz za co jest odpowiedzialny.
Edukacja musi więc wyposażyć człowieka w środki umożliwiające mu odnalezienie sensu, a tymczasem często dodatkowo przyczynia się do powstawania egzystencjalnej pustki.
Zwykle dostrzegamy jedynie rżysko przemijania, ignorujemy zaś pełne spichlerze przeszłości.
,,Depresja jest mym nieodłącznym towarzyszem i cięjarem dla mojej duszy. Gdzie się podziały moje ideały, gdzie jest ta wielkość, piękno i dobroć, którym się niegdyś poświęciłam? Nie pozostało nic oprócz dręczącej nudy. Żyję tak, jakbym znalazła się w próżni. Bywają takie chwile, kiedy nie potrafię nawet odczuwać bólu i nawet Bóg milczy. Marzę wówczas o śmierci, i to jak najszybszej. Gdyby nie wiara, że nie jestem panią własnego życia, natychmiast bym je sobie odebrała. Jednak dzięki tej wierze moje cierpienie staje się darem. Ludzie, którzy sądzą, że życie musi obfitować w sukcesy, są jak człowiek stojący na placu budowy, który nie pojmuje, dlaczego robotnicy kopią dziurę w ziemi, skoro chcą wybudować katedrę. Bóg wznosi katedrę w duszy każdego z nas. W mojej właśnie zaczął wykopywać ziemię pod fundamenty. Muszę zatem trwać niewzruszona za każdym razem, gdy wbija we mnie swoją łopatę".