Jestem Numerem Cztery

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Dziedzictwa Planety Lorien (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- I am number four
- Data wydania:
- 2011-02-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-02-11
- Data 1. wydania:
- 2011-01-04
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788362343270
- Tłumacz:
- Urszula Szczepańska-Bukowska
- Ekranizacje:
- Jestem numerem cztery (2011)
Troje zginęło, jestem Numerem Cztery.
Przybyło nas tu dziewięcioro. Wyglądamy tak jak wy. Mówimy jak wy. Żyjemy pośród was. Ale nie jesteśmy wami. Umiemy robić rzeczy, o jakich wy możecie tylko pomarzyć. Posiadamy moce, o jakich wy możecie tylko pomarzyć. Jesteśmy silniejsi i szybsi niż cokolwiek, co zdarzyło wam się widzieć. Jesteśmy superbohaterami, jakich wielbicie i oglądacie w filmach i komiksach – ale my jesteśmy prawdziwi.
Naszym zadaniem było dorastać, szkolić się, zdobyć siłę i zjednoczyć się, by pokonać ich w walce. Ale oni wykryli nas pierwsi i zaczęli nas tropić. Teraz my wszyscy uciekamy. Spędzamy życie w ukryciu, w miejscach, do których nikt by nie zajrzał, wtapiając się w otoczenie. Żyjemy pośród was, o czym wy nie wiecie.
Lecz oni wiedzą.
Dopadli Numer Jeden w Malezji.
Numer Dwa w Anglii.
I Numer Trzy w Kenii.
Zabili tę trójkę.
Ja jestem Numerem Cztery.
Jestem następny w kolejce.
Kup Jestem Numerem Cztery w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Jestem Numerem Cztery
Poznaj innych czytelników
3611 użytkowników ma tytuł Jestem Numerem Cztery na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 848
- Przeczytane 1 734
- Teraz czytam 29
- Posiadam 443
- Ulubione 104
- Fantastyka 46
- Chcę w prezencie 45
- 2012 16
- Fantasy 14
- 2013 14




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Jestem Numerem Cztery
Przyjemne choć momentami zbyt infantylne.
Momentami irytuje relacje między niektórymi bohaterami, a dialogi są po prostu słabe. Mimo wszystko pomysł dość ciekawy choć wiele razy autor gubi kompletnie logikę działania tego świata i daje nam wyjaśnienie "bo tak ma być"
Typowa młodzieżowa powieść na tyle dobra że może kiedyś sięgnę po kolejny tom ale też na tyle zła że nie czuje niedosytu po jej przeczytaniu
Przyjemne choć momentami zbyt infantylne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMomentami irytuje relacje między niektórymi bohaterami, a dialogi są po prostu słabe. Mimo wszystko pomysł dość ciekawy choć wiele razy autor gubi kompletnie logikę działania tego świata i daje nam wyjaśnienie "bo tak ma być"
Typowa młodzieżowa powieść na tyle dobra że może kiedyś sięgnę po kolejny tom ale też na tyle zła że nie...
Od poczatku 2024 roku mam to do siebie, ze ksiazki z gatunku fantasy nie potrafia mnie usatysfakcjonować. Szybko mnie nudza, zbyt wiele elementow sie powtarza.
Czy ‘Jestem numerem cztery’ ma ten sam problem? W niewielu aspektach owszem, jednak sama fabula jest na tyke solidna, ze ksiazka potrafi utrzymac zainteresowanie czytelnika (przynajmniej w moim przypadku).
Prostota jezyka sprawia, ze ksiazke pochlania sie wyjatkowo szybko. Jest na tyle prosty, ze wrecz uroczy.
Watki milosne jak zwykle mnie irytowały i byly totalnie zbedne. Akcja nieco wolno sie rozwijała, ale ostatecznie otrzymala ciekawy final z duza nadzieja na ciekawa kontynuacje.
Fakt, ze zdecydowalem sie sięgnąć po te ksiazke byl podwojnie ciekawy, bo film obejrzalem jedynie raz i to lata temu. I jedyne co siedzialo w mojej glowie to ‘jak ten koles mial walczyć rzucając jedynie swiatlo z rak?!’. Smialo moge stwierdzic, ze ksiazka oferuje duzo klarowności względem chociażby mojego ‘glupiego’ pytania i wiecej.
Bawilem sie dobrze i chetnie siegne po kolejna czesc!
Od poczatku 2024 roku mam to do siebie, ze ksiazki z gatunku fantasy nie potrafia mnie usatysfakcjonować. Szybko mnie nudza, zbyt wiele elementow sie powtarza.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy ‘Jestem numerem cztery’ ma ten sam problem? W niewielu aspektach owszem, jednak sama fabula jest na tyke solidna, ze ksiazka potrafi utrzymac zainteresowanie czytelnika (przynajmniej w moim przypadku).
Prostota...
Bardzo prosty język, ciekawa historia, fajna zabawa. 13/2025
Bardzo prosty język, ciekawa historia, fajna zabawa. 13/2025
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze żałuję, że nie zabrałam się za tą książkę dużo wcześniej, w momencie kiedy film na jej podstawie debiutował na ekranach, ponieważ jako nastolatka przepadła bym za tą historią. Na pewno przez długie następne lata na każdym kroku poleciałbym ją każdemu znajomemu. Teraz będąc starszą podchodzę do tego już z lekką rezerwą.
Książka jest napisana bardzo lekkim językiem przez co wszystko dzieje się szybko, ale jednocześnie jest to na tyle dobrze wytłumaczone, że nie ma w czym się pogubić. Płyniemy wręcz przez historię ocalałego dzieciaka w którym rozwijają się różne moce i typowe dla nastolatka emocje, ma on swojego opiekuna który jest również jedyną osobą w jego życiu która pamięta ich starą planetę. Wszystko jest łatwe w zrozumieniu i lekko przedstawione. Mimo to ubolewam trochę nad dokładnym brakiem opisu charakteru postaci, jakby czegoś im brakowało, byli zbyt prości w odbiorze, a zmiany w ich podejściu były zbyt szybkie (rzez długi czas po zakończeniu nie raz biłam się z myślami w głowie co się zadziało z postacią Marka). Sam John mam wrażenie przechodził strasznie dużo skrajnych zmian w bardzo krótkim czasie i nie raz biłam się w czoło czytając o tym jak bezmyślnie działał. Mimo tego nie da się nikogo tam nie lubić, wszyscy mają w sobie to coś, co przemawia do czytelnika, nawet jeśli są irytujący.
Myślę jednak, że jest to bardzo dobra książka do wstępu do całego dziedzictwa Lorien po które sięgnę na pewno niedługo. Historia jest wciągając, można zżyć z wszystkimi bohaterami lub z każdym osobno. Świat przedstawiony jest łatwo opisany, a w szczególności samo Lorien które jest opisane bardzo szczegółowo, czego jednak zabrakło mi w opisie ziemi i całej przestrzeni miasta.
Mimo swoich wad i zalet książka jest zdecdyowanie warta polecenia, szczególnie osobom które zaczynają swoją historię z książkami o takiej tematyce.
Bardzo w tym wszystkim ubolewam jak niełatwa do zdobycia jest cała ta seria i zasługuje na swój większy rozgłos i nowy do druk.
Szczerze żałuję, że nie zabrałam się za tą książkę dużo wcześniej, w momencie kiedy film na jej podstawie debiutował na ekranach, ponieważ jako nastolatka przepadła bym za tą historią. Na pewno przez długie następne lata na każdym kroku poleciałbym ją każdemu znajomemu. Teraz będąc starszą podchodzę do tego już z lekką rezerwą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest napisana bardzo lekkim językiem...
Ten utwór to powieść fantasy dla młodzieży, którą kupiłam za bezcen w koszu wyprzedażowym, gdy poleciła mi ją zaprzyjaźniona nastolatka. Trochę długo ta książka czekała na swoją kolej, ale w końcu się doczekała.
Cóż, mogę tylko żałować, że takich utworów nie było na rynku czytelniczym, gdy ja byłam nastolatką. Żałuję, że ominęła mnie tak fascynująca przygoda z literaturą tego nurtu.
Ale nawet teraz byłam bardzo zainteresowana pomysłem, jaki mieli autorzy tej powieści na świat przedstawiony, opisany w całym cyklu.
Książka zatytułowana: "Jestem Numerem Cztery" to początek cyklu "Dziedzictwa planety Lorien".
Od samego początku uwaga czytelnika skupiona zostaje na słowach skierowanych przez autora do mieszkańców Ziemi oto one:
"Wydarzenia opisane w książce są prawdziwe. Imiona i miejsca zostały zmienione, by chronić Loryjczyka nr 6, który pozostaje w ukryciu. Przyjmijcie to jako pierwsze ostrzeżenie. Inne cywilizacje naprawdę istnieją. Niektóre usiłują was zgładzić.".
Planeta Lorien zagubiona gdzieś w Kosmosie, została napadnięta przez brutalnych Mogadorczyków, którzy wymordowali jej prawowitych mieszkańców Gardów. Gardom udało się ocalić dziewięcioro dzieci dysponujących niezwykłymi mocami. Wszystkie (były w różnym wieku) wraz z cepanami, czyli ich
opiekunami/ obrońcami/ nauczycielami, schroniły się na Ziemi, rozproszyły i ukryły wśród ludzi w różnych częściach naszego świata. Moce tych wyjątkowych dzieci miały pomóc Gardom odzyskać Lorien. Dzieci zostały zabezpieczone czarem, który sprawia, że Mogadorczycy mogą je zabić tylko w kolejności tj. według numerów.
***
"Kiedy jedno z nas zostaje zabite, wokół prawej kostki tych, którzy jeszcze żyją pojawia się blizna."
Numer 4 ma już 3 bolesne blizny wokół prawej kostki. On ma zginąć następny.
A kiedy zginą dzieci Gardów, Mogadorczycy zaatakują Ziemię.
Duża część tej powieści to retrospekcja umiejętnie i z umiarem wplatana w fabułę. Ten zabieg sprawia, że czytelnik stopniowo poznaje wiele spraw i wątków zaistniałych w przeszłości, które działy się podczas zagłady planety Lorien. To angażuje uwagę oraz podsyca ciekawość odbiorcy utworu. Pierwszoosobowa narracja pozwala poznać emocje głównego bohatera i patrzeć jego oczami na otaczających go ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy z zagrożenia w jakim się znaleźli. Akcja w utworze jest wartka, dużo w niej zwrotów, zaskoczeń, zawirowań, scen walki, ale jest też miejsce na wzruszające epizody. Pod pewnymi względami fabuła tego utworu jest dużo lepiej skonstruowana niż w "Igrzyskach śmierci" i " Niezgodnej".
Wśród bohaterów największą sympatię budzi Sam, który nie jest główną personą powieści. To Ziemianin, przyjaciel Numeru 4.
W utworze pojawiają się znane motywy literackie: zacieranie śladów, ciągłe przeprowadzki, zmiana personaliów, bunt nastolatka, pójście do nowej szkoły, przemoc szkolna, przyjaźń- która daje wsparcie w każdej sytuacji oraz nastoletnia miłość.
I właśnie w wątku miłosnym dostrzegam słaby punkt tej historii. Sara, wybranka Numeru 4, to dosyć mdła istota, ktoś jak Mery Sue, przez co wątek miłosny jest trochę nijaki. Ale może był to celowy zabieg fabularny, który miał pokazać jak bardzo bezbronni i zagubieni okażą się mieszkańcy Ziemi, gdy zetkną się z bezwzględnością Mogadorczyków.
Twórcy tej historii (James Frey i Jobie Hughes) zastosowali także ciekawy zabieg literacki. Wydali ją pod pseudonimem Pitacus Lore. Z opisu na okładce dowiadujemy się, że Pitacus Lore jest głową starszyzny Loryjczyków i od 12. lat żyje wśród nas na Ziemi. Ten zabieg był, według mnie, bardzo interesującym eksperymentem literackim.
Przyznam, że zafascynowała mnie ta powieść. Gdybym przeczytała ją jako nastolatka, z pewnością otrzymałaby ocenę 10/10.
Na półce mam kolejne części, niestety nie wszystkie, ale jest szansa zdobyć je w bibliotece lub kupić w Skupszopie. 🙂
I na koniec cytat i przesłanie płynące z tego utworu:
"Nie porzucaj jeszcze nadziei, to ostatnia rzecz jaką można zrobić. Jeśli straciłeś nadzieję, straciłeś wszystko. A kiedy ci się wydaje, że wszystko stracone, kiedy wszystko wygląda tragicznie i beznadziejnie, zawsze jest nadzieja."
Przeczytana w ramach październikowego wyzwania LC: książka, którą ktoś mi polecił.
Ten utwór to powieść fantasy dla młodzieży, którą kupiłam za bezcen w koszu wyprzedażowym, gdy poleciła mi ją zaprzyjaźniona nastolatka. Trochę długo ta książka czekała na swoją kolej, ale w końcu się doczekała.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż, mogę tylko żałować, że takich utworów nie było na rynku czytelniczym, gdy ja byłam nastolatką. Żałuję, że ominęła mnie tak fascynująca przygoda z literaturą...
Już dawno nie czytałam tak prostej w języku książki. Momentami miałam wrażenie, że autor śpieszył się pisząc opowieść. To też spowodowało, iż miałam wrażenie jakby miał dużo do przekazania, a nie do końca potrafił dobrze operować językiem. Debiut? Nie wiem, ale strzelam, że tak :)
Z początku trochę mnie odrzucało, lecz im dalej tym lepiej. Styl autora idealnie pasuje do wartkich akcji, więc końcówka - świetna. No i.. nigdy nie przypuszczałabym, że pociekną mi łzy. Zaczęłam doceniać prostotę opowieści. Sięgnę po kolejną część!
Już dawno nie czytałam tak prostej w języku książki. Momentami miałam wrażenie, że autor śpieszył się pisząc opowieść. To też spowodowało, iż miałam wrażenie jakby miał dużo do przekazania, a nie do końca potrafił dobrze operować językiem. Debiut? Nie wiem, ale strzelam, że tak :)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ początku trochę mnie odrzucało, lecz im dalej tym lepiej. Styl autora idealnie pasuje do...
Książka bardziej młodzieżowa, ale lekka i przyjemna, szybko się czyta, idealna na jesienne wieczory.
Książka bardziej młodzieżowa, ale lekka i przyjemna, szybko się czyta, idealna na jesienne wieczory.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialna książka. Dawno nie czytałam nic tak wciągającego.
Genialna książka. Dawno nie czytałam nic tak wciągającego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ceną wspomnień jest wspomnienie smutku, jaki ze sobą przynoszą".
Pierwszy raz przeczytałam tą książkę 9 marca 2011 roku.. Jak te 10 lat szybko zleciało!
Jaka ja byłam do niedawna rozczarowana, że dwa ostatnie tomy "Dziedzictw Planety Lorien" nie zostały u nas wydane.. Z racji, że nie potrafię czytać książek płynnie po angielsku latami przeszukiwałam internet, aby znaleźć jakieś wzmianki o kolejnych tomach w Polsce lub o jakimś nieoficjalnym tłumaczeniu, ale nic z tego.. Wreszcie, po tylu latach oczekiwania jakaś dobra duszyczka postanowiła rozradować wszystkich fanów i przetłumaczyła dwa ostatnie tomy serii i do tego krótkie dodatki w formie nowelek! DZIĘKUJĘ CI DOBRY CZŁOWIEKU! ♥ Wreszcie dowiem się jak skończy się ta genialna historia! Ale zanim się za nie zabiorę muszę najpierw odświeżyć sobie poprzednie tomy, a więc..
Po 10 latach postanowiłam wrócić do tej historii i przypomnieć skąd wzięła się u mnie obsesja na jej punkcie. Przyznam, że trochę obawiałam się czy po tylu latach ta książka spodoba mi się tak samo jak z pierwszym razem, ale okazało się, że niepotrzebnie się martwiłam.
"Jestem numerem cztery" jest tak samo świetne jak dekadę temu! Tak, ma swoje wady, których nie dostrzegałam (lub też nie zwracałam na to zbytniej uwagi) mając te 15 lat m.in. przewidywalność czy czasami nierozważność bohaterów, ale w żaden sposób nie odebrało mi to frajdy z czytania. Wątek miłosny też jakby taki na siłę (już chyba za pierwszym razem tak za nim nie przepadałam),mógłby się pojawić w późniejszych tomach, ale nie jest jakoś mega irytujący, więc potraktowałam go z przymrużeniem oka. Ale co najważniejsze! Akcja była tutaj od początku do końca, z krótkimi chwilami przerwy na szybkie złapanie tchu, ale o nudzie (przynajmniej w moim przypadku) nie było mowy. Świat przedstawiony, jego funkcjonowanie i bohaterowie są opisani zrozumiale, prostym językiem co zasługuje na duży plus, bo nie lubię kiedy nie wiem o czym czytam lub muszę się domyślać w trakcie.
Choć książka jest lekko przewidywalna to potrafiła przyprawić mnie o nagłe przyspieszenie bicia serca czy nawet łzy pod koniec.. Tak, drugi raz!
Już od pierwszej strony zaczęłam przejmować się losami Gardów, ich Cepanów i całej planety Lorien (a nawet Ziemii, w mniejszym stopniu, ale też) i nie zostali mi obojętni po dziś dzień ♥. Mamy tu superbohaterów z supermocami i z supermisją, czyli coś co lubię najbardziej!
Tak, już wiem skąd się mi wzięła w gimnazjum fascynacja kosmosem. Już wiem, co mnie w ten temat wciągnęło i kto jest temu winien. Starszyzna Loryjczyków na pewno maczała w tym palce i jestem pewna, że nie było to bezcelowe ;)
Jeśli ktoś czytał tą książkę i jednak go nie porwała tak jak mnie to proszę, dajcie jej szansę, bo w tym przypadku wiem, że im dalej tym lepiej. To mogę wam zagwarantować! Loryjczycy są naprawdę S U P E R! Daję słowo!
"Ceną wspomnień jest wspomnienie smutku, jaki ze sobą przynoszą".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy raz przeczytałam tą książkę 9 marca 2011 roku.. Jak te 10 lat szybko zleciało!
Jaka ja byłam do niedawna rozczarowana, że dwa ostatnie tomy "Dziedzictw Planety Lorien" nie zostały u nas wydane.. Z racji, że nie potrafię czytać książek płynnie po angielsku latami przeszukiwałam internet, aby znaleźć...
Hej czy ta książka jest wydana tylko na podstawie filmu ?
Hej czy ta książka jest wydana tylko na podstawie filmu ?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to