‘‘Góry Żmijowe’‘ to opowieść o przygodach nastoletnich bohaterów z dwóch krain objętych władaniem Starej Magii, oddzielonych górami – królewny Filomeny z Maare i Eryka, syna rybaka z Szertaty...
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ciekawa opowieść o przygodach księżniczki Filomeny i syna rybaka Eryka, którzy /każde z osobna/ wyruszają w podróż ich życia. Dwa wątki przygód głównych bohaterów prowadzone są równocześnie i naprzemienne, by w którymś momencie się ze sobą przepleść.
Opowieść raczej dla trochę starszych dzieci (moja 7-letnia, wówczas, córka momentami za bardzo się bała, musieliśmy odłożyć książkę na jakiś czas i wrócić do niej później).
Wartka akcja, wciągające przygody i warstwa językowa, trochę dreszczyku i tajemnicy - słowem wszystko co ma dobra powieść przygodowa. Prawie.
Zabrakło mi tu czegoś w zakończeniu książki. W moim odczuciu samo zakończenie książki zostało potraktowane po macoszemu. Np. wątek drugoplanowego bohatera Toma w którymś momencie się urywa, wręcz znika, po to by /w jakiś bliżej nieokreślonych okolicznościach/ bohater ten nagle pojawił się cały i zdrowy na samym końcu opowieści. Szkoda... Nie kupuję tego - tak jakby ktoś tu wyciął część historii i ona się na koniec nie miała prawa skleić...
Wyszło to jakoś tak płasko i niewiarygodnie. Przez to psuje mi odbiór całej historii. Tak jakby autorowi po stworzeniu całej tej rozbudowanej opowieści (skądinąd bardzo dobrej) zabrakło już "pary" na samym końcu i po prostu to odpuścił... Jakby już wyczerpały się pomysły jak to wszystko zgrabnie spiąć razem i zakończyć.
Może to moje osobiste preferencje, ale nie lubię książek, w których przez większość opowieści buduje się stopniowo coraz większe napięcie, po to tylko, by rozstrzygnąć to wszystko i podsumować dosłownie w kilku lakonicznych zdaniach na samym końcu i to w bardzo niewiarygodny sposób w stosunku do całej wszcześniejszej opowieści. Poczułam duże rozczarowanie.
Czym innym jest zostawienie otwartego zakończenia, w którym czytelnik może sam sobie dopowiedzieć/ wyobrazić co mogło zdarzyć się dalej. A czym innym napisanie lakonicznego zakończenia, gdzie dosłownie w kilku zdaniach autor niby zamyka wszystkie wątki, ale robi to tak pospiesznie i niedbale, że w moim odczuciu wyszło to po prostu słabo.
Mam przez to mieszane odczucia. Widać tu warsztat autora, świetną warstwę językową, samą opowieść szybko się czyta. Jest naprawdę wciągająca. Ale to zakończenie to duże rozczarowanie. Nie wiem czy sięgnęłabym po nią drugi raz /znając jej nierówności /.
P. S. Dziecku się podobała. A to najważniejsze :) W końcu to ono jest tutaj grupą docelową :) Ja zapoznałam się przy okazji czytania dziecku, z nieco inną twórczością Miłoszewskiego :)
Ciekawa opowieść o przygodach księżniczki Filomeny i syna rybaka Eryka, którzy /każde z osobna/ wyruszają w podróż ich życia. Dwa wątki przygód głównych bohaterów prowadzone są równocześnie i naprzemienne, by w którymś momencie się ze sobą przepleść.
Opowieść raczej dla trochę starszych dzieci (moja 7-letnia, wówczas, córka momentami za bardzo się bała, musieliśmy...
Zdolny, poczytny i nagradzany w świecie autor kryminałów oraz thrillerów podjął ryzykowne przedsięwzięcie i postanowił napisać baśń utrzymaną w konwencji fantasy. Splatają się w niej wątki skupione wokół dwojga głównych bohaterów żyjących w sąsiednich krainach oddzielonych od siebie Górami Żmijowymi. Są to kapryśna i rozpieszczona królewna Filemona z Maare oraz czekający na poddanie się obrzędom wejścia w dorosłość syn rybaka Erik z Szertaty. Losami tych dwojga kieruje Stara Magia, która sprawi, że nie mogą uniknąć przeznaczenia. Gdy dzieci osiągają wiek 11. lat, 11. miesięcy i 11. dni, ich los diametralnie się zmienia. Uporządkowany i bezpieczny świat staje się groźny i nieoczywisty, muszą się z nim zmagać, a przyjaciółmi okazują się być istoty, których nigdy nie prosiliby o pomoc. Filemona, w niespodziewanych okolicznościach, zostaje uwięziona w pieczarze wielkiego Żmija i musi mu służyć. Uczy ją to cierpliwości, pokory i empatii. Eryk natomiast dowiaduje się, że powierzono mu misję uratowania Szertaty przed zabójczą suszą. Chłopiec musi znaleźć pióra ognistego ptaka (Czyżby ten wątek był nawiązaniem do obecnych problemów ludzkości związanych z ocieplaniem klimatu i potęgującą się na świecie suszą hydrologiczną?). Wraz z upływem zdarzeń historia staje się coraz bardziej tajemnicza, mroczna i niepokojąca. Przeznaczenie lub Stara Magia sprawia, że dzieci spotkają się w Górach Żmijowych. Autor bez patosu snuje opowieść o dorastaniu, dokonywanych wyborach i ich konsekwencjach a także o odwadze, sile przyjaźni i odpowiedzialności. Bawi się przy tym konwencjami oraz stosuje pastisz przyprawiony odrobiną absurdalnego humoru. I jak to w baśniach bywa w jego historii pojawia się dobro i zło a także zasłużona nagroda i kara. Doskonałą prozę Miłoszewskiego idealnie uzupełniają niezwykłe rysunki Piotra Sokołowskiego o lekko karykaturalnym charakterze. Obydwu panom gratuluję świetnej roboty, a małych i dużych czytelników zapraszam na wyprawę w Góry Żmijowe. Gwarantuję, że nie będziecie się nudzili.
Zdolny, poczytny i nagradzany w świecie autor kryminałów oraz thrillerów podjął ryzykowne przedsięwzięcie i postanowił napisać baśń utrzymaną w konwencji fantasy. Splatają się w niej wątki skupione wokół dwojga głównych bohaterów żyjących w sąsiednich krainach oddzielonych od siebie Górami Żmijowymi. Są to kapryśna i rozpieszczona królewna Filemona z Maare oraz czekający na...
Podczas czytania pierwszego tomu serii dla dzieci i młodzieży "Hydropolis" znalazłam informację, że autor - "pisarz dla dorosłych" - Zygmunt Miłoszewski napisał wcześniej inną książkę dla młodszych czytelników - baśń dla córki "Góry Żmijowe".
To intrygująca, zaskakująca, cudownie wciągająca opowieść, splatająca dwie osobne historie dwójki dziecięcych bohaterów. To opowieść z wędrówką, przygodami, misją, magią, strachem i innymi uczuciami, z naiwnością, współczuciem, wdzięcznością. To opowieść o zasadach, rygorach, karze, służbie, odwadze, wytrwałości, przyjaźni, pomocy i niespodziankach.
Aż dziw, że to wszystko zmieściło się w niedużej książce. Aż dziw, że czytelnik nie czuje nadmiaru wrażeń, tylko z wypiekami towarzyszy Erykowi i Filomenie.
Podczas czytania pierwszego tomu serii dla dzieci i młodzieży "Hydropolis" znalazłam informację, że autor - "pisarz dla dorosłych" - Zygmunt Miłoszewski napisał wcześniej inną książkę dla młodszych czytelników - baśń dla córki "Góry Żmijowe".
To intrygująca, zaskakująca, cudownie wciągająca opowieść, splatająca dwie osobne historie dwójki dziecięcych bohaterów. To...
Bardzo przyjemna książeczka, która idealnie nadała się na "zastój czytelniczy". Nie jestem fanką fantastyki, ale ta krótka historyjka sprawiła mi przyjemność, gdy ją czytałam.
Szczególnie zachwyciły mnie wstępy do rozdziału i proste ilustracje.
Bardzo przyjemna książeczka, która idealnie nadała się na "zastój czytelniczy". Nie jestem fanką fantastyki, ale ta krótka historyjka sprawiła mi przyjemność, gdy ją czytałam.
Szczególnie zachwyciły mnie wstępy do rozdziału i proste ilustracje.
Rewelacyjna książka. Najpierw myślałam, że to nic ciekawego, bo jest mnóstwo książek podobnych do tej. A jednak myliłam się. Od jednego z pierwszych rozdziałów bardzo się wciągnęłam. Przeczytałam ją w błyskawicznym tępie.
Polecam.
Rewelacyjna książka. Najpierw myślałam, że to nic ciekawego, bo jest mnóstwo książek podobnych do tej. A jednak myliłam się. Od jednego z pierwszych rozdziałów bardzo się wciągnęłam. Przeczytałam ją w błyskawicznym tępie.
Dawno temu znalazłam tę książkę na półce z gratisami w bibliotece obok Lalki Prusa i Rogasia z doliny Roztoki 😁 Znałam tytuł i autor. Pomyślałam, że przeczytam synkowi na dobranoc (8lat wtedy). Niestety, historia go nie zainteresowała. Postanowiłam dokończyć książeczkę i nie zawiodłam się. Była bardzo urokliwa i przyjemna w odbiorze. Również wydanie bardzo estetyczne i poręczne. Szczerze polecam nie tylko dzieciom.
Dawno temu znalazłam tę książkę na półce z gratisami w bibliotece obok Lalki Prusa i Rogasia z doliny Roztoki 😁 Znałam tytuł i autor. Pomyślałam, że przeczytam synkowi na dobranoc (8lat wtedy). Niestety, historia go nie zainteresowała. Postanowiłam dokończyć książeczkę i nie zawiodłam się. Była bardzo urokliwa i przyjemna w odbiorze. Również wydanie bardzo estetyczne i...
Artificium - Ilustracje Piotra Sokołowskiego Jakub Ćwiek, Sylwia Kirke Jędrzejewska, Andrzej Kwiecień, Zygmunt Miłoszewski, Marcin Mortka, Piotr Sokołowski, Agnieszka Włoka, Marta D. Woźniak, Sylwia Zimowska
Utopay. Przyszłość wystawia rachunek Wojciech Chamier-Gliszczyński, Wojciech Chmielarz, Anna Cieplak, Jacek Dukaj, Paulina Hendel, Miłosz Horodyski, Grzegorz Kasdepke, Rafał Kosik, Wojciech Kuczok, Wojtek Miłoszewski, Zygmunt Miłoszewski, Daniel Odija, Łukasz Orbitowski, Mateusz Pakuła, Andrzej Pilipiuk, Grażyna Plebanek, Michał Protasiuk, Radek Rak, Anna Rozenberg, Barbara Sadurska, Magdalena Salik, Dominika Słowik, Bartosz Szczygielski, Wit Szostak, Cezary Zbierzchowski, Jakub Żulczyk
OPINIE i DYSKUSJE o książce Góry żmijowe
Nie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa opowieść o przygodach księżniczki Filomeny i syna rybaka Eryka, którzy /każde z osobna/ wyruszają w podróż ich życia.
Dwa wątki przygód głównych bohaterów prowadzone są równocześnie i naprzemienne, by w którymś momencie się ze sobą przepleść.
Opowieść raczej dla trochę starszych dzieci (moja 7-letnia, wówczas, córka momentami za bardzo się bała, musieliśmy odłożyć książkę na jakiś czas i wrócić do niej później).
Wartka akcja, wciągające przygody i warstwa językowa, trochę dreszczyku i tajemnicy - słowem wszystko co ma dobra powieść przygodowa.
Prawie.
Zabrakło mi tu czegoś w zakończeniu książki. W moim odczuciu samo zakończenie książki zostało potraktowane po macoszemu. Np. wątek drugoplanowego bohatera Toma w którymś momencie się urywa, wręcz znika, po to by /w jakiś bliżej nieokreślonych okolicznościach/ bohater ten nagle pojawił się cały i zdrowy na samym końcu opowieści. Szkoda... Nie kupuję tego - tak jakby ktoś tu wyciął część historii i ona się na koniec nie miała prawa skleić...
Wyszło to jakoś tak płasko i niewiarygodnie. Przez to psuje mi odbiór całej historii. Tak jakby autorowi po stworzeniu całej tej rozbudowanej opowieści (skądinąd bardzo dobrej) zabrakło już "pary" na samym końcu i po prostu to odpuścił... Jakby już wyczerpały się pomysły jak to wszystko zgrabnie spiąć razem i zakończyć.
Może to moje osobiste preferencje, ale nie lubię książek, w których przez większość opowieści buduje się stopniowo coraz większe napięcie, po to tylko, by rozstrzygnąć to wszystko i podsumować dosłownie w kilku lakonicznych zdaniach na samym końcu i to w bardzo niewiarygodny sposób w stosunku do całej wszcześniejszej opowieści. Poczułam duże rozczarowanie.
Czym innym jest zostawienie otwartego zakończenia, w którym czytelnik może sam sobie dopowiedzieć/ wyobrazić co mogło zdarzyć się dalej. A czym innym napisanie lakonicznego zakończenia, gdzie dosłownie w kilku zdaniach autor niby zamyka wszystkie wątki, ale robi to tak pospiesznie i niedbale, że w moim odczuciu wyszło to po prostu słabo.
Mam przez to mieszane odczucia.
Widać tu warsztat autora, świetną warstwę językową, samą opowieść szybko się czyta. Jest naprawdę wciągająca. Ale to zakończenie to duże rozczarowanie. Nie wiem czy sięgnęłabym po nią drugi raz /znając jej nierówności /.
P. S. Dziecku się podobała. A to najważniejsze :) W końcu to ono jest tutaj grupą docelową :) Ja zapoznałam się przy okazji czytania dziecku, z nieco inną twórczością Miłoszewskiego :)
Ciekawa opowieść o przygodach księżniczki Filomeny i syna rybaka Eryka, którzy /każde z osobna/ wyruszają w podróż ich życia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwa wątki przygód głównych bohaterów prowadzone są równocześnie i naprzemienne, by w którymś momencie się ze sobą przepleść.
Opowieść raczej dla trochę starszych dzieci (moja 7-letnia, wówczas, córka momentami za bardzo się bała, musieliśmy...
Pocieszna.
Pocieszna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest warta czytania.
Nie jest warta czytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdolny, poczytny i nagradzany w świecie autor kryminałów oraz thrillerów podjął ryzykowne przedsięwzięcie i postanowił napisać baśń utrzymaną w konwencji fantasy. Splatają się w niej wątki skupione wokół dwojga głównych bohaterów żyjących w sąsiednich krainach oddzielonych od siebie Górami Żmijowymi. Są to kapryśna i rozpieszczona królewna Filemona z Maare oraz czekający na poddanie się obrzędom wejścia w dorosłość syn rybaka Erik z Szertaty.
Losami tych dwojga kieruje Stara Magia, która sprawi, że nie mogą uniknąć przeznaczenia. Gdy dzieci osiągają wiek 11. lat, 11. miesięcy i 11. dni, ich los diametralnie się zmienia. Uporządkowany i bezpieczny świat staje się groźny i nieoczywisty, muszą się z nim zmagać, a przyjaciółmi okazują się być istoty, których nigdy nie prosiliby o pomoc.
Filemona, w niespodziewanych okolicznościach, zostaje uwięziona w pieczarze wielkiego Żmija i musi mu służyć. Uczy ją to cierpliwości, pokory i empatii.
Eryk natomiast dowiaduje się, że powierzono mu misję uratowania Szertaty przed zabójczą suszą. Chłopiec musi znaleźć pióra ognistego ptaka (Czyżby ten wątek był nawiązaniem do obecnych problemów ludzkości związanych z ocieplaniem klimatu i potęgującą się na świecie suszą hydrologiczną?).
Wraz z upływem zdarzeń historia staje się coraz bardziej tajemnicza, mroczna i niepokojąca. Przeznaczenie lub Stara Magia sprawia, że dzieci spotkają się w Górach Żmijowych.
Autor bez patosu snuje opowieść o dorastaniu, dokonywanych wyborach i ich konsekwencjach a także o odwadze, sile przyjaźni i odpowiedzialności. Bawi się przy tym konwencjami oraz stosuje pastisz przyprawiony odrobiną absurdalnego humoru. I jak to w baśniach bywa w jego historii pojawia się dobro i zło a także zasłużona nagroda i kara.
Doskonałą prozę Miłoszewskiego idealnie uzupełniają niezwykłe rysunki Piotra Sokołowskiego o lekko karykaturalnym charakterze.
Obydwu panom gratuluję świetnej roboty, a małych i dużych czytelników zapraszam na wyprawę w Góry Żmijowe.
Gwarantuję, że nie będziecie się nudzili.
Zdolny, poczytny i nagradzany w świecie autor kryminałów oraz thrillerów podjął ryzykowne przedsięwzięcie i postanowił napisać baśń utrzymaną w konwencji fantasy. Splatają się w niej wątki skupione wokół dwojga głównych bohaterów żyjących w sąsiednich krainach oddzielonych od siebie Górami Żmijowymi. Są to kapryśna i rozpieszczona królewna Filemona z Maare oraz czekający na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny Miłoszewski w nieco innej odsłonie, niż się zwykle kojarzy.
Świetny Miłoszewski w nieco innej odsłonie, niż się zwykle kojarzy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodczas czytania pierwszego tomu serii dla dzieci i młodzieży "Hydropolis"
znalazłam informację, że autor - "pisarz dla dorosłych" - Zygmunt Miłoszewski
napisał wcześniej inną książkę dla młodszych czytelników - baśń dla córki
"Góry Żmijowe".
To intrygująca, zaskakująca, cudownie wciągająca opowieść,
splatająca dwie osobne historie dwójki dziecięcych bohaterów.
To opowieść z wędrówką, przygodami, misją, magią,
strachem i innymi uczuciami, z naiwnością,
współczuciem, wdzięcznością.
To opowieść o zasadach, rygorach, karze, służbie,
odwadze, wytrwałości, przyjaźni, pomocy
i niespodziankach.
Aż dziw, że to wszystko zmieściło się w niedużej książce.
Aż dziw, że czytelnik nie czuje nadmiaru wrażeń,
tylko z wypiekami towarzyszy Erykowi i Filomenie.
https://bajdocja.blogspot.com/2022/11/gory-zmijowe.html
Podczas czytania pierwszego tomu serii dla dzieci i młodzieży "Hydropolis"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toznalazłam informację, że autor - "pisarz dla dorosłych" - Zygmunt Miłoszewski
napisał wcześniej inną książkę dla młodszych czytelników - baśń dla córki
"Góry Żmijowe".
To intrygująca, zaskakująca, cudownie wciągająca opowieść,
splatająca dwie osobne historie dwójki dziecięcych bohaterów.
To...
Bardzo przyjemna książeczka, która idealnie nadała się na "zastój czytelniczy". Nie jestem fanką fantastyki, ale ta krótka historyjka sprawiła mi przyjemność, gdy ją czytałam.
Szczególnie zachwyciły mnie wstępy do rozdziału i proste ilustracje.
Bardzo przyjemna książeczka, która idealnie nadała się na "zastój czytelniczy". Nie jestem fanką fantastyki, ale ta krótka historyjka sprawiła mi przyjemność, gdy ją czytałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczególnie zachwyciły mnie wstępy do rozdziału i proste ilustracje.
Rewelacyjna książka. Najpierw myślałam, że to nic ciekawego, bo jest mnóstwo książek podobnych do tej. A jednak myliłam się. Od jednego z pierwszych rozdziałów bardzo się wciągnęłam. Przeczytałam ją w błyskawicznym tępie.
Polecam.
Rewelacyjna książka. Najpierw myślałam, że to nic ciekawego, bo jest mnóstwo książek podobnych do tej. A jednak myliłam się. Od jednego z pierwszych rozdziałów bardzo się wciągnęłam. Przeczytałam ją w błyskawicznym tępie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam.
Dawno temu znalazłam tę książkę na półce z gratisami w bibliotece obok Lalki Prusa i Rogasia z doliny Roztoki 😁 Znałam tytuł i autor. Pomyślałam, że przeczytam synkowi na dobranoc (8lat wtedy). Niestety, historia go nie zainteresowała. Postanowiłam dokończyć książeczkę i nie zawiodłam się. Była bardzo urokliwa i przyjemna w odbiorze. Również wydanie bardzo estetyczne i poręczne. Szczerze polecam nie tylko dzieciom.
Dawno temu znalazłam tę książkę na półce z gratisami w bibliotece obok Lalki Prusa i Rogasia z doliny Roztoki 😁 Znałam tytuł i autor. Pomyślałam, że przeczytam synkowi na dobranoc (8lat wtedy). Niestety, historia go nie zainteresowała. Postanowiłam dokończyć książeczkę i nie zawiodłam się. Była bardzo urokliwa i przyjemna w odbiorze. Również wydanie bardzo estetyczne i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to