rozwińzwiń

Torquemada

Okładka książki Torquemada autora Jerzy Cepik, 8121006299
Okładka książki Torquemada
Jerzy Cepik Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie historia
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
1986-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1986-01-01
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
8121006299
Średnia ocen

6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Torquemada w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Torquemada

Średnia ocen
6,0 / 10
94 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Torquemada

Sortuj:
avatar
1900
1900

Na półkach:

Książka należy do typowej, propagandowej reklamy, czarnej historii kościoła katolickiego.
Inkwizycja jest wykorzystywana do tego celu od wieków.
W przeszłości, obecnie i w przyszłości nic się nie zmienia, bo jest naród, różne partie i organizacje ideologiczne, którym na szkalowaniu Kościoła bardzo zależy, w/g nich powtarzanie kłamstw, staje się prawdą.
Nie będę swojego zdania uzasadniał, bo nie chcę obrażać Twojej inteligencji.
Działalność Inkwizycji, jej powstanie, cele i wszystko co jest z nią związane, była już wielokrotnie, obiektywnie, badana i opisywana.
Jeśli masz jakieś wątpliwości, zapraszam do stron internetowych i uzupełnienia wiadomości.

Autor, były prezes Związku Literatów Polskich w Poznaniu, czyli był bezpośrednio odpowiedzialny za tłumienie wolności słowa w komunistycznej Polsce.
Należał do Międzynarodowego Centrum Intelektualistów w Chinach (sic ! ).
Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi ( czyżby za napisane książki ? ),Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem 40 - lecia PRL.
Maładiec !!!
Popełnił również grafomańską trylogię " Zaraza ", traktującą o zniszczeniu dokonań cywilizacji greckiej i rzymskie, zdominowanej... no, domyślisz się przez co ?
Oczywiście przez chrześcijański monoteizm !!!

1 gwiazdka, bo spodobała mi się jedna bardzo wysoka ocena zamieszczona do książki po, jak sam autor przyznaje, wypiciu na słońcu w Kordobie dużej ilości sangrii.
Naturalnie porównanie Inkwizycji do Stalina świadczy o tym, że musiało być coś jeszcze mocniejszego !!!
Proponuję jeszcze raz przemyśleć, kto napisał i po co tę książkę.
Jakaś refleksja ???

Książka należy do typowej, propagandowej reklamy, czarnej historii kościoła katolickiego.
Inkwizycja jest wykorzystywana do tego celu od wieków.
W przeszłości, obecnie i w przyszłości nic się nie zmienia, bo jest naród, różne partie i organizacje ideologiczne, którym na szkalowaniu Kościoła bardzo zależy, w/g nich powtarzanie kłamstw, staje się prawdą.
Nie będę swojego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1069
817

Na półkach: ,

117/2025
Nie zapomnę swego dysonansu poznawczego, kiedy to w słoneczny majowy dzień siedzieliśmy zziajani w cieniu kawiarnianego parasola na Placu Corredera w Kordobie i z rozkoszą popijaliśmy sangrię z dzbanka wyłożonego lodem…
Wspaniała przestrzeń, bodaj największy z andaluzyjskich placów miejskich, otoczony wspaniałymi zabytkami i otulony historią.
No właśnie: historią. Popijając wino – równolegle czytałem o tym miejscu i jego przeszłości. I w ramach tego dysonansu – słodka sangria stawała się nieco cierpka, kiedy czytałem o widowiskowych egzekucjach, jakich dokonywała tu Inkwizycja.
Kilkaset lat przed realizacją zamówienia przez naszego kelnera – inkwizycyjny terror realizował tu ostateczne stadium swej walki z tzw. herezją, czyli po prostu – palił ludzi, zarówno in persona, jak i in effigie (symboliczne spalenie podobizny „heteryka” którego – jeszcze – nie udało się sięgnąć Trybunałowi). Plac Corredera nadawał się do tego idealnie – dzięki jego rozmiarom i przestronności można tu było spędzić spory tłum, by terroryzować go strachem, a tym samym trzymać społeczeństwo w ryzach tzw. „porządku religijnego”.

Tomás de Torquemada bez wątpienia był człowiekiem obłąkanym. Ale nie w znaczeniu postradania zmysłów i zachowań irracjonalnych: pochłonęło go szaleństwo wynikające z postępującej żądzy władzy, zatracił się w swej idee fixe, czyli ślepej i bezgranicznej nienawiści do Żydów i Maurów, a swoje „życie i twórczość” podporządkował imperatywowi wyniszczenia lub wygnania z Hiszpanii marranów, czyli Żydów konwertytów, którzy przyjęli chrzest, oraz morysków – chrześcijan pochodzenia arabskiego.
Mariaż religii i władzy od zarania dziejów stanowił ludobójcze połączenie - Torquemada zaś idealnie trafił w swój czas: obsesja Izabeli i Ferdynanda, władców Hiszpanii, na punkcie zakończenia rekonkwisty wymagała nieustającego dopływu gotówki, a tej w dużej mierze dostarczała Suprema dokonując, pod pretekstem obrony czystości wiary, konfiskat majątków co bogatszych obywateli, głównie Żydów, oskarżanych o sprzeniewierzenie.

Inkwizycja kojarzy się powszechnie ze stosami, ale to perspektywa wiodąca na poznawcze manowce. Inkwizycyjny terror miał o wiele szerszy repertuar środków represji a skala jego zasięgu w Hiszpanii końca XV wieku – mogłaby imponować samemu Stalinowi. Mam ciary na plecach, gdy pomyślę, że gdyby nie zdecydowany sprzeciw Izabeli – Wielki Tancerz Triany zrównałby z ziemią Alhambrę po zdobyciu Grenady…
Piromańskie zapędy Tomasa kierowały się w równym stopniu, a może nawet bardziej, ku „paleniu myśli”, a więc walki z nauką, sztuką i postępem. Z – nomen omen – gorącym zapałem Suprema zamieniała w popiół setki tysięcy rękopisów oraz druków. Zatrzymano wtedy w Hiszpanii naukowy postęp i rozwój na całe pokolenia.
Niewielu także wie – to nie wiedza podręcznikowa – że mało brakowało, a Kolumb nigdy nie podniósłby kotwicy Santa Marii: Torquemada nigdy by na to nie pozwolił i można rzec metaforycznie, iż suszył już drewno dla Kolumba. Wszak sugerowanie przez żeglarza istnienia czegoś za wielką wodą było głoszeniem wizji, o której nie ma słowa w Biblii. A to już herezja pełna gębą. Tylko konsekwentny upór Izabeli, a raczej – jej słabość do wizji potencjalnych zysków, jaką roztaczał kontrowersyjny nawigator, pozwolił na sfinansowanie skromnej wyprawy, która przesądziła potem o losach świata. Ale to już inna historia...

Książka Jerzego Cepika jest kapitalnym połączeniem historycznego reportażu z powieścią historyczną. Jest w zamierzeniu Autora fabularyzowaną, biograficzną, opowieścią o „życiu i twórczości” kościelnego zbrodniarza, ale także relacją na temat ówczesnej Hiszpanii a nawet Europy.
Lektura to niełatwa: wielu osobom specyficzna narracja Cepika nie przypadnie do gustu, ale też wielu z tych, którzy narzekają na to w swych opiniach – wydaje się zupełnie nie zdawać sprawy z celowości tych autorskich zabiegów, tym samym nie rozumieć przyjętej przez Autora konwencji.

Lubię książki, które pozostawiają mnie z niedosytem. A mam apetyt na Muzeum Inkwizycji w Sewilli.

117/2025
Nie zapomnę swego dysonansu poznawczego, kiedy to w słoneczny majowy dzień siedzieliśmy zziajani w cieniu kawiarnianego parasola na Placu Corredera w Kordobie i z rozkoszą popijaliśmy sangrię z dzbanka wyłożonego lodem…
Wspaniała przestrzeń, bodaj największy z andaluzyjskich placów miejskich, otoczony wspaniałymi zabytkami i otulony historią.
No właśnie: historią....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1378
1094

Na półkach: ,

Rozczarowałam się tą książką, tematyka bardzo interesująca,niestety nie wciągnęła mnie za bardzo. Dziwny twór, ni to biografia, ni powieść historyczna a do tego momentami po prostu nudna. Mam wrażenie że autor wciąż i wciąż wałkował ten sam temat . Szkoda, bo chętnie przeczytałabym solidną biografię hiszpańskiego inkwizytora . Tej książki raczej nie polecam.

Rozczarowałam się tą książką, tematyka bardzo interesująca,niestety nie wciągnęła mnie za bardzo. Dziwny twór, ni to biografia, ni powieść historyczna a do tego momentami po prostu nudna. Mam wrażenie że autor wciąż i wciąż wałkował ten sam temat . Szkoda, bo chętnie przeczytałabym solidną biografię hiszpańskiego inkwizytora . Tej książki raczej nie polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
112
10

Na półkach: ,

Tematyka fascynująca, może i faktycznie dane lekko przekłamane, natomiast książkę polecam każdemu. Autor opisując dzieje i sposób zdobywania i sprawowania władzy Triany opisał sposób funkcjonowania typowo totalitarnego kraju. Czym różni się inkwizytor od faszysty, komunisty, czy jak ostatnio coraz więcej eko-fanatyków. Każdy fanatyzm jest zły, jest pokazywaniem prawdy tylko z jednego punktu widzenia, a co najgorsze tworzy aparat populizmu i terroru, z którym człowiek albo się zgadza, albo nie, albo jest za, albo przeciw, albo jest dobry, albo zły... nic nie jest czarno-białe, wybór należy do nas, ale we wszystkim należy zachować umiar i nie wierzyć we wszystko i nie usprawiedliwiać swoich czynów jakąkolwiek demagogią. Zwłaszcza nasze czasy tworzą osobników, za których myślą mass-media.

Tematyka fascynująca, może i faktycznie dane lekko przekłamane, natomiast książkę polecam każdemu. Autor opisując dzieje i sposób zdobywania i sprawowania władzy Triany opisał sposób funkcjonowania typowo totalitarnego kraju. Czym różni się inkwizytor od faszysty, komunisty, czy jak ostatnio coraz więcej eko-fanatyków. Każdy fanatyzm jest zły, jest pokazywaniem prawdy tylko...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
6

Na półkach:

Skończyłem właśnie te książkę i naprawdę,dochodzę do wniosku,że napisał to człowiek tak samo chory z nienawiści do kościoła katolickiego ,jak i Wielki Inkwizytor Hiszpanii,był chory z nienawiści do ludzi wogole. Nie zapominam też o roli Izabelli i Ferdynanda ,którzy tylko przy kimś takim ,jak Torquemada,mogli upiec swoją polityczna pieczeń. To co wypisuje tam pan Cepik,to naprawdę horror,choć wiemy dziś jak przesadzone były przez lata liczby dotyczące ludzi skazanych i spalonych na stosie. Dziś wg. dostępnych danych ,w Hiszpanii,jest to ok 2000,a nie jak chce autor, 16 tysięcy . Oczywiście każde życie ,które zabrały wyroki Inkwizycji,to wielka niesprawiedliwość. Moja ocena to slabe 3.

Skończyłem właśnie te książkę i naprawdę,dochodzę do wniosku,że napisał to człowiek tak samo chory z nienawiści do kościoła katolickiego ,jak i Wielki Inkwizytor Hiszpanii,był chory z nienawiści do ludzi wogole. Nie zapominam też o roli Izabelli i Ferdynanda ,którzy tylko przy kimś takim ,jak Torquemada,mogli upiec swoją polityczna pieczeń. To co wypisuje tam pan Cepik,to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
624
584

Na półkach: , , ,

Przepięknie opisano geniusz Torquemady, dzieje Hiszpanii w czasach Wielkiego Tancerza z Triany, tylko stylistyka autora książki taka słaba. Warto było przebrnąć do końca, z tą lekturą warto się oswoić, wiem że jest trudno... Samo przeczytanie zajęło mi kilka miesięcy. Powodzenia i wytrwałości, przyszły Czytelniku!

Przepięknie opisano geniusz Torquemady, dzieje Hiszpanii w czasach Wielkiego Tancerza z Triany, tylko stylistyka autora książki taka słaba. Warto było przebrnąć do końca, z tą lekturą warto się oswoić, wiem że jest trudno... Samo przeczytanie zajęło mi kilka miesięcy. Powodzenia i wytrwałości, przyszły Czytelniku!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1187
1177

Na półkach:

Temat ciekawy i fascynujący. Jednocześnie bardzo wstydliwy dla Kościoła Katolickiego. Książkę jednak ciężko i wolno się czyta. Dla zainteresowanych tematem

Temat ciekawy i fascynujący. Jednocześnie bardzo wstydliwy dla Kościoła Katolickiego. Książkę jednak ciężko i wolno się czyta. Dla zainteresowanych tematem

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
76
39

Na półkach:

Jestem zawiedziony po tej lekturze - po pierwsze, słabo z warsztatem. Autor nie może się zdecydować na styl którym pisze i wychodzi mało strawny misz-masz. Po drugie, nie jestem specjalistą, ale albo autor korzystał z jakiś innych źródeł, albo w kilku miejscach mija się z prawdą, lub koloryzuje.

Jestem zawiedziony po tej lekturze - po pierwsze, słabo z warsztatem. Autor nie może się zdecydować na styl którym pisze i wychodzi mało strawny misz-masz. Po drugie, nie jestem specjalistą, ale albo autor korzystał z jakiś innych źródeł, albo w kilku miejscach mija się z prawdą, lub koloryzuje.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
187
170

Na półkach:

Trochę książka historyczna, trochę powieść o Wielkiej Inkwizycji Hiszpanskiej.
Bez wątpienia autor zgłębił temat oraz iberyjską historię i kulturę. Pisze rozbudowanym językiem i zdaniami złożonymi, bardzo kontrastującymi ze współczesną literaturą.

Ale ma dziwny styl. Ni to biografia ni to powieść z mikrodialogami.
Bardzo częste przeskakiwania wątku od postaci do postaci, retrospekcje wydarzeń już opisanych w książce ale widziane przez innych bohaterów. Ich myśli i refleksje biorą górę nad dynamiką powieści i stają się nużące.
Ciężko się czytało mimo, że temat jest ciekawy.

Trochę książka historyczna, trochę powieść o Wielkiej Inkwizycji Hiszpanskiej.
Bez wątpienia autor zgłębił temat oraz iberyjską historię i kulturę. Pisze rozbudowanym językiem i zdaniami złożonymi, bardzo kontrastującymi ze współczesną literaturą.

Ale ma dziwny styl. Ni to biografia ni to powieść z mikrodialogami.
Bardzo częste przeskakiwania wątku od postaci do postaci,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2456
2456

Na półkach:

Momentami średnio zgodna z prawdą historyczną i przekoloryzowana, ale ogólnie dość dobra książka. Postać Torquemady to przykład triumfu chaosu, szaleństwa i wynaturzenia, do których może prowadzić ślepy fanatyzm uzasadniany sam przed sobą wielkimi ideami i szczytnymi hasłami. Mało jest książek o tym mrocznym kapłanie noszącym dumny tytuł Wielkiego Inkwizytora Hiszpanii, a szkoda. Wiele się można bowiem z historii jego życia nauczyć. Rzecz jasna ku przestrodze.

Oddanie realiów życia w XV-wiecznej Hiszpanii stojącej u progu dziejowych przemian o znaczeniu doniosłym dla całego świata jest ciekawe, ale, jak już wspomniałem, miejscami mocno odstające od rzeczywistości. Kolejny minus książki to fabularyzowanie jej wręcz na siłę. Czasem nie warto sztucznie tworzyć fabuły dla historii, którą wystarczy mądrze opowiedzieć jako zwykłą biografię. Jednak autor książki uznał za stosowne uczynić inaczej. Jak już mówiłem: szkoda...

Niemniej jednak książkę polecam. Choćby przez wzgląd na ubogi wybór lektur dotyczących hiszpańskiej inkwizycji. Ta ciemna strona historii Kościoła katolickiego jest ważną lekcją, z której warto wyciągnąć wnioski - choćby za pomocą niniejszej książki.

Momentami średnio zgodna z prawdą historyczną i przekoloryzowana, ale ogólnie dość dobra książka. Postać Torquemady to przykład triumfu chaosu, szaleństwa i wynaturzenia, do których może prowadzić ślepy fanatyzm uzasadniany sam przed sobą wielkimi ideami i szczytnymi hasłami. Mało jest książek o tym mrocznym kapłanie noszącym dumny tytuł Wielkiego Inkwizytora Hiszpanii, a...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

202 użytkowników ma tytuł Torquemada na półkach głównych
  • 120
  • 82
61 użytkowników ma tytuł Torquemada na półkach dodatkowych
  • 41
  • 6
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Torquemada

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Torquemada

Więcej
Jerzy Cepik Torquemada Zobacz więcej
Jerzy Cepik Torquemada Zobacz więcej
Jerzy Cepik Torquemada Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne