
Filozofia nauki: wprowadzenie

128 str. 2 godz. 8 min.
- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2019-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-09-29
- Liczba stron:
- 128
- Czas czytania
- 2 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788392726777
Książka jest wprowadzeniem do filozofii nauki. Autor, międzynarodowy autorytet w dziedzinie filozofii, fizyki i kosmologii omawia nie tylko standardowe ujęcia filozofii nauki, wypracowane przez filozofów nauki w historii jej rozwoju, lecz również odwołuje się do tego, co rzeczywiście dzieje się we współczesnej nauce.
Osobiste zainteresowania autora przesądziły o tym, że filozofia nauki w pewnej części staje się filozofią fizyki. Te „akcenty” fizyki można jednak usprawiedliwić dużą metodologiczną dojrzałością tej właśnie nauki. Profesjonalni metodologowie bowiem i tak na ogół większość przykładów czerpią z fizyki lub – częściej – z jej historii.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Filozofia nauki: wprowadzenie w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Filozofia nauki: wprowadzenie
Poznaj innych czytelników
220 użytkowników ma tytuł Filozofia nauki: wprowadzenie na półkach głównych- Chcę przeczytać 118
- Przeczytane 100
- Teraz czytam 2
- Posiadam 33
- Filozofia 15
- Filozofia nauki 2
- Popularno-Naukowe 2
- Czarny 2
- Ebook 2
- Nauka 2















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Filozofia nauki: wprowadzenie
Moja opinia nie jest zbyt autorytatywna, bo nie mam fachowego wyszkolenia w filozofii nauki ani porównania z resztą literatury. Mogę tylko powiedzieć, że wspominam ten podręcznik dobrze; wygląda na fachowy przegląd głównych doktryn naukoznawczych, które pojawiły się w XIX i XX wieku, mniej-więcej od konwencjonalistów francuskich przez pozytywistów logicznych i Poppera aż do modeli Kuhna i Lakatosa. To może być jedna z kilku podstawowych, najbardziej priorytetowych książek Hellera, z najszerszym gronem ludzi, którym można to polecić.
Moja opinia nie jest zbyt autorytatywna, bo nie mam fachowego wyszkolenia w filozofii nauki ani porównania z resztą literatury. Mogę tylko powiedzieć, że wspominam ten podręcznik dobrze; wygląda na fachowy przegląd głównych doktryn naukoznawczych, które pojawiły się w XIX i XX wieku, mniej-więcej od konwencjonalistów francuskich przez pozytywistów logicznych i Poppera aż do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudownie czytać naukowe książki napisane w tak przystępny sposób! Pomimo że moją dyscypliną jest językoznawstwo to i tak z przyjemnością czytałam przykłady z fizyki lub matematyki, które zdecydowanie przeważają w tej książce. Gorąco polecam wszystkim, którzy lubię literaturę popularnonaukową albo nawet tym, którzy utknęli podczas pisania swojej pracy naukowej i uważają, że używają już zbyt specjalistycznych słów i myślą, że nie da się inaczej :)
Cudownie czytać naukowe książki napisane w tak przystępny sposób! Pomimo że moją dyscypliną jest językoznawstwo to i tak z przyjemnością czytałam przykłady z fizyki lub matematyki, które zdecydowanie przeważają w tej książce. Gorąco polecam wszystkim, którzy lubię literaturę popularnonaukową albo nawet tym, którzy utknęli podczas pisania swojej pracy naukowej i uważają, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze napisany wstęp do filozofii nauki. Trochę się obawiałem że autor jest księdzem, ale bezpodstawnie. Miłym plusem jest, że jest fizykiem więc patrzy na to z perspektywy, która mnie najbardziej interesuje. Początek był trochę trudny bo jak autor sam zaznaczył napisał książkę nie z powodu chęci jej napisania ale z powodu braku takiej książki dla studentów. Na początku czułem mocno to nastawienie ale później się przyzwyczaiłem.
Bardzo dobrze napisany wstęp do filozofii nauki. Trochę się obawiałem że autor jest księdzem, ale bezpodstawnie. Miłym plusem jest, że jest fizykiem więc patrzy na to z perspektywy, która mnie najbardziej interesuje. Początek był trochę trudny bo jak autor sam zaznaczył napisał książkę nie z powodu chęci jej napisania ale z powodu braku takiej książki dla studentów. Na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1.
„Biedny katolik patrzy na zderzacz hadronów”. Tytuł utworu (swoją drogą jest tu nawiązanie do Miłosza, ale pomijam, nie o tym dzisiaj) z drugiego albumu projektu Budzy i Trupia Czaszka, Mor, doskonale opisuje moje z książką Michała Hellera obcowanie. Katolik, humanista, nieuk i hultaj, trzeba by dopisać kilka określeń, by wyobrażenie było pełne. No ale stoję i patrzę i mimo wszystko sporą z tego przyglądania się przyjemność wyciągam.
Być może to zasługa tego, że ksiądz Heller daje nam tekst raczej skrótowy, mający streszczać i przystępnie wyjaśniać pewne rzeczy. Genezę jego powstania przedstawia we wstępie, z którego dowiadujemy się, że trzymamy w rękach rozbudowaną wersję wstępu do podręcznika o filozofii nauki traktującego. Trzeba zacisnąć zęby i jakoś temu podołać!
O treści jakoś szalenie obficie rozpisywał się nie będę, jej część witałem i żegnałem z pewnego rodzaju bezsilnością i niezrozumieniem, całość jest jednak całkiem przejrzysta. Po przeprowadzeniu eksperymentu na żywym organizmie (na sobie),spokojnie orzec mogę, że także zupełny laik i lama może coś z lektury Filozofii Nauki wyciągnąć. Obok części poświęconej definicjom poruszanego materiału, czytamy także opis narzędzi, celów i badań w dziedzinie fizyki (bo choć tytuł dość ogólnie wieści „nauka” to mowa tutaj raczej o fizyce właśnie),część o ewolucji nauki (fascynująca) i, zmierzające już ku zakończeniu rozważania ogólne. Nad granicami nauki, nad sensem i zasadnością badań i świata i tak dalej.
Michał Heller spokojnie i cierpliwie tłumaczy kolejne zagadnienia, robi to tonem na tyle jasnym, że momenty niezrozumienia (choć się pojawiają) nie są szalenie ciężkie, a ja, biedny laik, mam wrażenie pewnego rodzaju brania udziału, bycia wtajemniczonym w ten niezwykły, zupełnie mi obcy świat, który żmudnie i po kawałeczku staram się ogarniać rozumem. Chwała mu za to!
2.
"Nie posiadamy żadnego bezpośredniego dostępu do rzeczywistości, dzięki któremu moglibyśmy stwierdzić, czy i w jakim stopniu obraz świata dawany przez naukowe teorie rzeczywistości tej odpowiada."
Pisanie o narzędziach, dzięki którym staramy się opisać otaczający nas świat, jest jednocześnie pisaniem o relacjach między nami a badanym światem. Bo przecież nauka po to ten świat opisuje i bada, by jakoś człowieka w nim umiejscowić. Już samo rozumienie tego, lub innego procesu jest takim umiejscowieniem. Wielkim przeskokiem okazała się pewna zmiana skali, której w przeciągu ostatnich stu lat się przyglądaliśmy. Zmysły (już od dawna) okazują się być środkiem niewystarczającym (choć kuszącym – popularność teorii płaskiej Ziemi w niektórych regionach internetu…) dla precyzyjnego znalezienia miejsca w coraz bogatszym i szerszym obrazie otaczającego nas świata. Coraz częściej trzeba nam posługiwać się abstrakcyjnymi konstrukcjami by świat zbadać i metaforami, by świat opisać.
Toteż wykształca fizyka, wespół z matematyką kolejne narzędzia. Problem w tym, że mówimy dwoma różnymi językami. My i świat. Pojawia się człowiek i myśli swoimi abstrakcjami, swoimi miarami i jednostkami, swoją matematyką. Są to twory absolutnie nienaturalne. Pojęcie zera to znacznie większe i trudniejsze dokonanie niż skonstruowanie koła, wozu czy cegły. Znacznie od natury odleglejsze. Myśl, idea i nauka nie są zjawiskiem naturalnym. To już kultura, pewnego rodzaju brnięcie pod prąd natury.
Mamy do czynienia z pewnego rodzaju pierwszym kontaktem, spotkaniem dwóch obcych sobie światów: rzeczywistości i naszych o tej rzeczywistości wyobrażeń, naszych jej pomiarów i prób zrozumienia. I tutaj następuje olbrzymie zaskoczenie. Przecież mówimy zupełnie różnymi językami, skąd zatem zrozumienie? Dlaczego nasze opisy i badanie świata pasują do niego na tyle, że w szeregu eksperymentów stwierdzamy dopasowanie naszej myśli do rzeczywistości? Pozostawiam głos Hellerowi.
"Racjonalna metoda nauki okazuje się skuteczna w badaniu świata, ponieważ świat jest przeniknięty sensem. Sensu w tym wypadku nie należy rozumieć antropomorfistycznie, na przykład jako posiadanie nadanego przez kogoś „ukrytego znaczenia”, lecz jedynie jako tę właściwość świata, dzięki której ujawnia on część swojej zorganizowanej struktury, gdy zastosuje się do niego racjonalnie zorganizowaną metodę badania."
________________________________
https://www.facebook.com/statekglupcow/
1.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Biedny katolik patrzy na zderzacz hadronów”. Tytuł utworu (swoją drogą jest tu nawiązanie do Miłosza, ale pomijam, nie o tym dzisiaj) z drugiego albumu projektu Budzy i Trupia Czaszka, Mor, doskonale opisuje moje z książką Michała Hellera obcowanie. Katolik, humanista, nieuk i hultaj, trzeba by dopisać kilka określeń, by wyobrażenie było pełne. No ale stoję i patrzę i...
Książka króciutka, ale rzeczowa - jest chyba dobrym wstępem do filozofii nauki. Trzeba jednak zauważyć, że lapidarność stylu nie ułatwia zrozumienia niektórych rzeczy i żeby w pełni pojąć tę pozycję przydatne będzie minimalne rozeznanie w filozofii.
Książka króciutka, ale rzeczowa - jest chyba dobrym wstępem do filozofii nauki. Trzeba jednak zauważyć, że lapidarność stylu nie ułatwia zrozumienia niektórych rzeczy i żeby w pełni pojąć tę pozycję przydatne będzie minimalne rozeznanie w filozofii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tokoniecznie
koniecznie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to