Oko w piramidzie

Okładka książki Oko w piramidzie
Robert SheaRobert Anton Wilson Wydawnictwo: Zysk i S-ka Cykl: Illuminatus! (tom 1) Seria: Kameleon fantasy, science fiction
314 str. 5 godz. 14 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Illuminatus! (tom 1)
Seria:
Kameleon
Tytuł oryginału:
The Eye in the Pyramid
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
1994-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1994-01-01
Liczba stron:
314
Czas czytania
5 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
8371200110
Tłumacz:
Katarzyna Karłowska
Tagi:
okultyzm humor piramida
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
118 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
104
3

Na półkach:

Mimo najszczerszych chęci, nadal nie rozumiem kim są ci iluminaci i czego chcą. Jakieś 70% książki to postacie tłumaczące innym postaciom historię iluminatów, atlantydy, świętą matematykę i strukturę wszechświata. Z potoku słów można wyłowić najbardziej randomowe ciekawostki (niektóre nawet prawdziwe), ale nadal nie wiem o co tym illuminatom chodzi. Fnord!

Mimo najszczerszych chęci, nadal nie rozumiem kim są ci iluminaci i czego chcą. Jakieś 70% książki to postacie tłumaczące innym postaciom historię iluminatów, atlantydy, świętą matematykę i strukturę wszechświata. Z potoku słów można wyłowić najbardziej randomowe ciekawostki (niektóre nawet prawdziwe), ale nadal nie wiem o co tym illuminatom chodzi. Fnord!

Pokaż mimo to

avatar
116
114

Na półkach:

Kaja Godek na czele protestu domagającego się zaprzestania immanentyzacji eschatonu. Grzegorz Braun domagający się wycofania polskich sił zbrojnych z Fernando Fo., a żeby to stało się możliwe, uprzedniego ich tam umieszczenia. Justyna Socha protestująca przeciwko zakulisowym machinacjom Illuminatów Bawarskich. Pewien prezydent, który w ustach doświadczonej prostytutki i tak dalej, i tak dalej. Myślałem sobie, o ile śmieszniej by wyglądał ten nasz kraj, gdyby ci wszyscy oblubieńcy ostateczności czerpali swoją siłę z takich książek jak "oko w piramidzie", zamiast miejsc kultu i kanałów na jutubie. "You need to dream a little bigger" mówi Tom Hardy i tutaj się rozumiemy. Czym jest ta książka? To jeden z najdłuższych żartów jakie czytałem, ale żart opowiadany z kamienną twarzą, po którym zapada długa chwila milczenia i dopiero wtedy odzywają się pojedyncze nerwowe śmiechy z sali i równie szybko zamierają. To jest czyste ksiązkowe szaleństwo, za nic sobie mające jakieś przestrzenne i chronologiczne jedności, która jedzie okrakiem na transcendencji, wymachując kielnią i fartuszkiem, wspinając się na piramidę o pięciu bokach (pięć! pięć!) nad którą wisi wszechwiedzące oko, nurkuje w głębiny morskie szukając atlantydy, współżyjąc często i przypadkowo. Zen, seks, illuminaci, numerologia, sataniści, dyskordianie, mówiące delfiny, wszystko to wrzucone do tygla i zamieszane, niby jest jakaś fabuła, ale przechodzimy przez nią jak Dillinger przez mury więzienia. Miałem jakieś fragmenty ponotowane, ale boję się ją otwierać ponownie, kwasowy chaos, martwy JFK i seks tantryczny. Na własne ryzyko, jakby dragi weszły za lekko. Mam drugą część i się zastanawiam co z nią zrobić. Może przeczytać? Może.

Kaja Godek na czele protestu domagającego się zaprzestania immanentyzacji eschatonu. Grzegorz Braun domagający się wycofania polskich sił zbrojnych z Fernando Fo., a żeby to stało się możliwe, uprzedniego ich tam umieszczenia. Justyna Socha protestująca przeciwko zakulisowym machinacjom Illuminatów Bawarskich. Pewien prezydent, który w ustach doświadczonej prostytutki i tak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
805
107

Na półkach:

Jak dla mnie kiepska pozycja. Chaotyczna i naciągana. Nie przebrnęłam przez nią nawet do połowy 🥶

Jak dla mnie kiepska pozycja. Chaotyczna i naciągana. Nie przebrnęłam przez nią nawet do połowy 🥶

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
10
3

Na półkach:

Że też nie da się dać więcej gwiazdek...

Że też nie da się dać więcej gwiazdek...

Pokaż mimo to

avatar
807
621

Na półkach:

Nic nie istnieje, albo też wszystko istnieje

Czego w tej powieści nie było? Jeden z największych literackich miszmaszy jakie można przeczytać. Czytelnik bombardowany jest wielkimi konspiracjami, zabójstwem Kennedy’ego, seksem, magią, teoriami spiskowymi, Atlantydą, mówiącym morświnem, niezwykłymi osiągnięciami naukowymi, a także wątkiem miłosnym, kryminalnym oraz fantastycznym. Każdy czytelnik będzie próbował jakoś nadać sens całej fabule, sprecyzować schemat powieści. Być może w pewnym momencie jest to wykonalne, lecz w gruncie niepotrzebne, gdyż w całości powieści panuje taki nieład, że nie na darmo stwierdzę, iż jest to jedna z najbardziej chaotycznych książek na literackim firmamencie.

O czym jest książka? No cóż, prościej chyba napisać, o czym nie jest. Oparta na prostej zasadzie - świat rządzony jest mianowicie przez dwie, wzajemnie zwalczające się tajemne organizacje. Jedna to reprezentujący porządek, kontrolę, państwo, religię, patriarchat itd. itp. - Iluminaci, druga to Dyskordianie - ezoterroryści i partyzanci Chaos, agenci odpowiadający za wszystko co przyjemne, zakazane, wywrotowe i uwalniające jednocześnie. Wokół tego rdzenia krąży akcja, która praktycznie obejmuje swoim spektrum ładne kilkanaście tysięcy lat (no w końcu sporo jest tu o Atlantydzie i Chrystusie), większość najważniejszych amerykańskich teorii spiskowych, oraz wymyślonych przez ludzkość systemów filozoficznych.

Drodzy współczytelnicy, z dużą dozą pewności zapewniam, że nie każdy dotrwa do końca powieści. Sam autor recenzji miał chwile słabości związane z porzuceniem powieści, lecz zasada dokończania każdej rozpoczętej książki wygrała. Powód tych słabości jest dosyć prosty - chaos. Raczej można powiedzieć przeogromny chaos. Brak chronologii, przemieszczanie w czasie, mieszanie przeszłości teraźniejszości oraz wspomnień, multum postaci, przerywanie wątków, wprowadzanie w ogóle nie związanych z akcją zdarzeń itd. Dodatkowo cały ten nieład przesycony jest ładunkiem informacji faktograficznych, z których część jest prawdziwa, a część zmyślona, aby tym łatwiej zaskoczyć czytelnika. Czytelnik nigdy nie jest pewien, czy czytana właśnie informacja jest prawdziwa, a sprawdzenie ich wszystkich byłoby niemożliwe. Wszak po pierwszych stu piekielno-chaotycznych stronach fabuła staje się nie co chronologiczna, czytelnik zaczyna orientować się w fabule, lecz chaos nadal jest dominującą formą powieści.

Obszar, po którym porusza się powieść jest imponujący. Jednakże można wyróżnić główny wątek, czyli teorie spiskowe oraz walka dwóch tajemnych organizacji – Iluminatów oraz Dyskordian (naprawdę istnieją). Cóż, czytelnik dowie się wiele, ale zgodnie z myślą powieści nie wiadomo co jest prawdą , a co kłamstwem. Również schemat wątkowy jest nietypowy. Zaczynamy od wątku kryminalnego, przechodzimy do spiskowego, potem zahaczamy o wątek miłosny, a nawet fantastyczny (podróż do Atlantydy, mówiące morświny), skończywszy na walce dwóch tajemnych organizacji. Oczywiście powieść posiada otwarte zakończenie, ponieważ jest to pierwszy tom trylogii. Taką rzeczą oprócz chaosu dominującą w powieści jest humor. Całość tryska niezwykłym, czasem wyrafinowanym, a czasem rubasznym humorem. Być może na trudność w odbiorze wpływa dodatkowo stylizowanie niektórych fragmentów powieści na tzw. strumień myśli. Troszkę tak żartobliwie. Po przeczytaniu powieści nasuwa się jedna myśl – co autorzy brali gdy to pisali.

Cóż, drodzy współczytelnicy, drobna rada, nie silcie się na zrozumienie powieści (owszem możecie, ale po co). Dajcie się porwać szalonej fabule i spróbujcie dotrwać do końca, a jak wam się nie uda to nie wstyd. Powieść jest bardzo trudna w odbiorze, a zgodnie z zasadą dyskordian – nic w tej powieści nie istnieje, a zarazem wszystko.

Nic nie istnieje, albo też wszystko istnieje

Czego w tej powieści nie było? Jeden z największych literackich miszmaszy jakie można przeczytać. Czytelnik bombardowany jest wielkimi konspiracjami, zabójstwem Kennedy’ego, seksem, magią, teoriami spiskowymi, Atlantydą, mówiącym morświnem, niezwykłymi osiągnięciami naukowymi, a także wątkiem miłosnym, kryminalnym oraz...

więcej Pokaż mimo to

avatar
270
66

Na półkach: ,

Czego tu nie było! Teorie spiskowe, ale przedstawione w taki sposób, że już samemu można we wszystko zwątpić, zwłaszcza że fabuła zawiera zarówno elementy prawdziwe (osoby, które kiedyś żyły albo żyją nadal, wydarzenia, które naprawdę miały miejsce) jak też czystą fikcję i fantazję ograniczoną jedynie wyobraźnią autorów. Jest śledztwo detektywistyczne, akcja rodem z s-f, a to wszytko podane w sosie mistycyzmu, okultyzmu, tajemnych znaków i symboli, bardzo dziwnych religii i sekt (dyskordianizm rządzi i co lepsze - istnieje naprawdę) oraz niesamowitych zbiegów okoliczności. I Oko, Oko, Oko, Wszystkowidzące Oko na szczycie niezniszczalnej Piramidy.

Nie brakuje dowcipu i autoironii; autorzy, najwidoczniej zupełnie świadomi czekających ich porównań i ewentualnych głosów krytyki dotyczących ''zerżnięcia'' koncepcji z Joyce'a, mrugają OKIEM do czytelnika i ustami jednego z bohaterów kpią z samych siebie i z książki, która wyszła spod ich pióra (w sumie to nawet dwóch piór). Wielki dystans do samych siebie i świata to to co cechuje autorów.

Najlepiej tę książkę opisuje jedno słowo - chaos. Niezliczona ilość przeskoków w czasie i zmian scenerii, czasami naprawdę ciężko było się połapać co się właściwie dzieje.
Skromna wprawka przed moim przyszłym czytaniem ,,Ulissesa'' i ,,Finnegans wake'', chociaż jestem pewna, że w porównaniu do strumienia świadomości w wykonaniu Joyce'a ,,Oko w piramidzie'' jest małym pikusiem.

Czego tu nie było! Teorie spiskowe, ale przedstawione w taki sposób, że już samemu można we wszystko zwątpić, zwłaszcza że fabuła zawiera zarówno elementy prawdziwe (osoby, które kiedyś żyły albo żyją nadal, wydarzenia, które naprawdę miały miejsce) jak też czystą fikcję i fantazję ograniczoną jedynie wyobraźnią autorów. Jest śledztwo detektywistyczne, akcja rodem z s-f, a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
96
3

Na półkach: ,

Dzieło absolutnie kanoniczne..:) IO Eris, IO Discordia. ;)

Dzieło absolutnie kanoniczne..:) IO Eris, IO Discordia. ;)

Pokaż mimo to

avatar
428
203

Na półkach: ,

Niestety nie dokończyłam. Książka może i by mi się na pewnym etapie spodobała, ale była bardzo chaotyczna. Musiałabym chyba bardziej skupić się na jej rozumieniu. Może kiedyś zrobię jeszcze jedno podejście, dlatego nie oceniam "Oka w piramidzie" i zostawiam sobie otwartą furtkę na przyszłość.

Niestety nie dokończyłam. Książka może i by mi się na pewnym etapie spodobała, ale była bardzo chaotyczna. Musiałabym chyba bardziej skupić się na jej rozumieniu. Może kiedyś zrobię jeszcze jedno podejście, dlatego nie oceniam "Oka w piramidzie" i zostawiam sobie otwartą furtkę na przyszłość.

Pokaż mimo to

avatar
269
4

Na półkach: , ,

Absolutna rewelacja, ale tylko dla osób o bardzo otwartych umysłach i z dystansem do siebie i rzeczywistości :) Bardzo o wolności i o tym, że wszystko jest relatywne i nic nie jest do końca pewne, więc lepiej nie być uparciuchem ;)

Absolutna rewelacja, ale tylko dla osób o bardzo otwartych umysłach i z dystansem do siebie i rzeczywistości :) Bardzo o wolności i o tym, że wszystko jest relatywne i nic nie jest do końca pewne, więc lepiej nie być uparciuchem ;)

Pokaż mimo to

avatar
191
19

Na półkach: , ,

10 / 10 - jak inaczej?!?!

10 / 10 - jak inaczej?!?!

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Robert Anton Wilson Oko w piramidzie Zobacz więcej
Robert Anton Wilson Oko w piramidzie Zobacz więcej
Robert Anton Wilson Oko w piramidzie Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd