rozwińzwiń

Skąd my to mamy?

Okładka książki Skąd my to mamy? autora Maria Ziółkowska, 8320420350
Okładka książki Skąd my to mamy?
Maria Ziółkowska Wydawnictwo: Wydawnictwo WNT popularnonaukowa
245 str. 4 godz. 5 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Data wydania:
1997-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1975-01-01
Liczba stron:
245
Czas czytania
4 godz. 5 min.
Język:
polski
ISBN:
8320420350
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Skąd my to mamy? w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Skąd my to mamy?

Średnia ocen
6,6 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Skąd my to mamy?

Sortuj:
avatar
1675
1670

Na półkach: ,

Ze wszystkich książek o pochodzeniu przedmiotów, historii rzeczy codziennego użytku i dziejach jedzenia, ta chyba jest najlepsza. Przede wszystkim koncentruje się na samym przedmiocie, na jego historii przed tym, zanim został "odkryty", "wynaleziony" i "udoskonalony dla szerszej publiczności". Wiadomości o tym, jakie eksperymenty doprowadziły do powstania urządzeń technicznych albo jakie prawa fizyki odpowiadają za ulepszenie wynalazków "starych jak świat" nie dominują nad treścią, a anegdotki o twórcach nie zaciemniają obrazu.
Fakt, że autorka korzystała głównie z polskich źródeł, kronik, wspomnień i zapisków, ale w niczym nie umniejsza to jakości książki, a powiedziałbym - czasem przynosi też akcent humorystyczny bez konieczności silenia się na wymuszony żart.
"Skąd my to mamy" rozpoczynają obszerne rozdziały o jedzeniu, potrawach oraz sprzętach stołowych i kuchennych. Od nich prosta droga wiedzie do łazienki i salonu (dawnego i współczesnego),a stamtąd - do gotowalni alias garderoby. "Skąd my to mamy" to bodaj jedyna książka o pochodzeniu przedmiotów, w której znaleźć można rozdziały o pochodzeniu tkanin a także częściach stroju małych i dużych - od kaloszy i chustki przez guzik i agrafkę aż do parasola i okularów.
Oczywiście nie brak też opowiastek o żelaznych punktach każdego takiego popularnonaukowego wyliczenia: pieniądze, pomiary czasu i temperatury, pismo, druk i poczta, koło, oczywiście komputer. Nietypowo, autorka znalazła też miejsce dla instrumentów muzycznych, zabawek i sportów, tematów zwykle pomijanych.

Gdyby tylko nie koszmarny układ typograficzny i nieporęczny format, lektura byłaby czystą przyjemnością.

Ze wszystkich książek o pochodzeniu przedmiotów, historii rzeczy codziennego użytku i dziejach jedzenia, ta chyba jest najlepsza. Przede wszystkim koncentruje się na samym przedmiocie, na jego historii przed tym, zanim został "odkryty", "wynaleziony" i "udoskonalony dla szerszej publiczności". Wiadomości o tym, jakie eksperymenty doprowadziły do powstania urządzeń...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

33 użytkowników ma tytuł Skąd my to mamy? na półkach głównych
  • 20
  • 13
13 użytkowników ma tytuł Skąd my to mamy? na półkach dodatkowych
  • 6
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Maria Ziółkowska
Maria Ziółkowska
Maria Ziółkowska (ur. 22 lutego 1924 w Gościeńczycach) – polska pisarka, autorka utworów dla młodzieży oraz podręczników do nauki języka esperanto. Studiowała historię na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Debiutowała jako prozaik w 1946 roku pod nazwiskiem Niemirow. Była działaczką Polskiego Związku Esperentystów. W 1970 roku otrzymała nagrodę Instytutu Wydawniczego Centralnej Rady Związków Zawodowych za powieść Szukaj wiatru w polu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Papierowy bandyta. Książka kramarska i brukowa w Polsce. Janusz Dunin
Papierowy bandyta. Książka kramarska i brukowa w Polsce.
Janusz Dunin
Książka traktuje o literaturze „tandetnej”, obecnej na ziemiach polskich przed II wojną światową. „Tandetnej”, czyli nastawionej na dostarczanie rozrywki niewyedukowanym masom oraz przynoszenie zysku wydawcom. Publikacje tego typu powstawały najniższym możliwym kosztem, często w chałupniczych wydawnictwach. Z czasem, głównie w miastach, poważniejsze oficyny zaczęły tworzyć osobne serie poświęcone tej kategorii książek. Autor datuje początek zjawiska na pierwszą połowę XIX wieku, a jego koniec — na okres tuż po wojnie. Jako kolekcjoner takich druków z dawnych lat, Dunin omawia w kolejnych rozdziałach różne ich formy: ulotki i broszury kramarskie rozpowszechnione na wsiach, zawierające głównie pieśni i modlitwy, czasem nowinki czy treści okazjonalne; rycerskie romanse i hagiograficzne nowele pełne cudowności i cnotliwych bohaterów; pozycje ezoteryczne z horoskopami, wróżbami i przepowiedniami; zeszytowe powieści – kryminalne, sensacyjne, romansowe; a także pierwsze komiksowe eksperymenty z okresu międzywojnia. „Papierowi bandyci” napisani są swobodnym, gawędziarskim językiem — dalekim od naukowego tonu i obiektywizmu. Żałuję, że autor nie poruszył tematu ówczesnych pozycji erotycznych, bo bardzo ciekawiło mnie, jakie formy przybierała ta literatura w przeszłości – co pobudzało wyobraźnię naszych pradziadków i prababek. Przeczytałem książkę z zainteresowaniem. Ciekawa jest obserwacja, że ludzie od zawsze lgnęli do podobnych historii: pełnych sensacji, wielkich namiętności i krwawych zbrodni. Zmienia się medium, ale fascynacja prostymi, pełnymi akcji opowieściami pozostaje niezmienna. Podobnie jak głosy krytyków, którzy niezmiennie wieszczą upadek moralności i ogłupienie społeczeństwa.
Grobsol - awatar Grobsol
ocenił na69 miesięcy temu
Społeczeństwo polskie od X do XX wieku Benedykt Zientara
Społeczeństwo polskie od X do XX wieku
Benedykt Zientara Antoni Mączak Janusz Żarnowski Ireneusz Ihnatowicz
Pozycja z pewnością wartościowa, napisana przez wybitnych znawców przedmiotu. Zawiera bardzo wiele ciekawych informacji, obserwacji, analiz. Wszystko to podane przystępnym, potoczystym językiem, dalekim od ściśle naukowego żargonu. Przekrojowy obraz rozwoju i przemian społeczeństwa polskiego od czasów przedpaństwowych po upadek PRL-u (1989 r.). Objętość tomu podzielono przy tym w miarę „sprawiedliwie”, bez zwykłego w takich sytuacjach faworyzowania epok najnowszych. Można też jednak wskazać sporo minusów. Przede wszystkim, pozycja ma już swoje lata, została napisana pod koniec lat 70-ych XX w., a dodatki i retusze przed kolejnymi wydaniami nie zdołały zatrzeć tego faktu. Widać to w wielu miejscach. I tak, prof. B. Zientara (średniowiecze) odwołuje się raz po raz do teorii historiograficznych dawno już zarzuconych (autochtoniczna teoria pochodzenia Słowian, rodzima teoria początków miast na ziemiach Europy Środkowej – to można zrozumieć, takie było wówczas nastawienie historiografii polskiej w ogniu dyskusji z historiografią niemiecką, po co jednak nawiązywał do starej i od dawna nieaktualnej hipotezy "koalicji czterech książąt” jako planowanego sposobu zjednoczenia państwa polskiego na przełomie wieków XIII i XIV?). Prof. A. Mączak (czasy nowożytne) wyraźnie „na siłę” szuka śladów podziałów oraz walki klasowej w stylu marksowskim, obecnych jakoby w Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Poświęca temu zagadnieniu osobny rozdział (najkrótszy w całej monografii, bodajże trzy strony),z którego wynika ostatecznie, podana nieco ukradkiem konstatacja, iż czegoś takiego wówczas w Polsce nie było (rozumiem, że rozdział ten – niczym przysłowiowy kwiatek przy kożuchu - musiał znaleźć się w wydaniu pierwszym z 1979 r., ale dlaczego tkwi nadal niczym „ciało obce” w wydaniach po roku 1990?). Do części trzeciej (epoka rozbiorów, autorstwa prof. I. Ihnatowicza) zastrzeżeń nie mam. Natomiast pojawiają się w stosunku do części czwartej (XX w., autorstwa prof. J. Żarnowskiego). Pierwszy to kompozycja tego fragmentu monografii. Autor kilkakrotnie pisze o tym samym, powtarzając podane już wcześniej informacje (np. o wewnętrznym rozwarstwieniu ludności wiejskiej w II Rzeczpospolitej, ale również o innych kwestiach). Opis sytuacji społeczeństwa w latach II wojny światowej oraz okupacji jest zadziwiająco krótki i powierzchowny. W dodatku, ukazuje głównie politykę i okrucieństwach okupanta niemieckiego, kwestia poczynań ZSRR wobec ludności polskiej wspomniana została zaledwie w kilku przypadkowych niemal zdaniach, sprawiających wrażenie, iż zostały dodane na chybcika przy okazji przygotowywania kolejnych wydań monografii – podczas gdy ten akurat rozdział należało gruntownie przepracować. Zadziwiająco ciekawie wypada opis społeczeństwa PRL-owskiego, z wieloma trafnymi obserwacjami Autora. Niestety, kończy się on właściwie na latach 70-ych XX w. (tzn. epoce współczesnej pierwszemu wydaniu monografii),Pomimo deklarowanego doprowadzenia narracji do upadku rządów komunistycznych w 1989 r., lata 80-te oraz sam upadek PRL oraz jego społeczne przyczyny omówiono „po łebkach” i powierzchownie. Zawiniło zapewne pospieszne opracowanie tematu przed kolejnymi wznowieniami. A tutaj również aż prosiłoby się o odrębny rozdział, z obserwacjami równie trafnymi, jak w odniesieniu do poprzednich dekad. Podsumowując, monografia warta jest czasu poświęconego na lekturę i może znacząco poszerzyć wiedzę Czytelnika na temat dziejów naszego narodu oraz społeczeństwa. Okazuje się już jednak wyraźnie przestarzała i należy ją czytać ze stosowną dozą krytycyzmu. Ponadto, od z górą 30 lat żyjemy w kolejnej, zupełnie nowej epoce tychże dziejów. Epoce, w której gruntowne i zasadnicze przemiany społeczne zachodzą w tempie iście błyskawicznym. Sytuacja ta (oraz podniesione wyżej braki omawianej monografii) wskazują na potrzebę nowego opracowania tematu, zamiast kolejnych wznowień książki niekoniecznie już aktualnej. Oczywiście, w wielu fragmentach mogłaby ona posłużyć za podstawę takiego nowego opracowania.
Nefer - awatar Nefer
ocenił na73 lata temu

Cytaty z książki Skąd my to mamy?

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Skąd my to mamy?


Ciekawostki historyczne