rozwińzwiń

Gwiezdne dziedzictwo

Okładka książki Gwiezdne dziedzictwo autora James P. Hogan, 837082157X
Okładka książki Gwiezdne dziedzictwo
James P. Hogan Wydawnictwo: Amber Cykl: Trylogia Gigantów (tom 1) Seria: Mistrzowie SF fantasy, science fiction
255 str. 4 godz. 15 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Trylogia Gigantów (tom 1)
Seria:
Mistrzowie SF
Tytuł oryginału:
Inherit the stars
Data wydania:
1993-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1993-01-01
Data 1. wydania:
1977-05-01
Liczba stron:
255
Czas czytania
4 godz. 15 min.
Język:
polski
ISBN:
837082157X
Tłumacz:
Juliusz W. Garztecki
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gwiezdne dziedzictwo w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Gwiezdne dziedzictwo



książek na półce przeczytane 5782 napisanych opinii 870

Oceny książki Gwiezdne dziedzictwo

Średnia ocen
7,2 / 10
111 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Gwiezdne dziedzictwo

avatar
19
13

Na półkach:

Okładki nie oddają, bo wyglądają badziewnie, ale to jedna z najfajniejszych trylogii sci-fi, jaką czytałam do teraz. Bardzo fajna książka, dużo niespodziewanych zwrotów a takie lubię. Polecam każdem fanowi fantastyki.

Okładki nie oddają, bo wyglądają badziewnie, ale to jedna z najfajniejszych trylogii sci-fi, jaką czytałam do teraz. Bardzo fajna książka, dużo niespodziewanych zwrotów a takie lubię. Polecam każdem fanowi fantastyki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
476
432

Na półkach:

SF dość stare (z lat 1977-1981),ale czy jare? No tak średnio na jeża – dramatu nie – ma, ale zachwytu też. Gdyby Trylogia Gigantów powstała obecnie, to wyceniłbym pewnie pierwszy tom na pięć, a drugi i trzeci na cztery. Ale to klasyka SF, więc za całość:

WIĘCEJ:
http://seczytam.blogspot.com/2025/07/james-p-hogan-giganci.html

SF dość stare (z lat 1977-1981),ale czy jare? No tak średnio na jeża – dramatu nie – ma, ale zachwytu też. Gdyby Trylogia Gigantów powstała obecnie, to wyceniłbym pewnie pierwszy tom na pięć, a drugi i trzeci na cztery. Ale to klasyka SF, więc za całość:

WIĘCEJ:
http://seczytam.blogspot.com/2025/07/james-p-hogan-giganci.html

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
26
23

Na półkach:

Choć z ubiegłego wieku, ale jakże mięsiste porządne SF. Od początku do końca zaskakuje zagadkami i pomysłami, opisem technologi, która uzasadnia, że równoległa nam cywilizacja w 2029 dotarła do planet zewnętrznych. Naprawdę warte przeczytania... Może sięgnę po kolejne tomy serii

Choć z ubiegłego wieku, ale jakże mięsiste porządne SF. Od początku do końca zaskakuje zagadkami i pomysłami, opisem technologi, która uzasadnia, że równoległa nam cywilizacja w 2029 dotarła do planet zewnętrznych. Naprawdę warte przeczytania... Może sięgnę po kolejne tomy serii

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

253 użytkowników ma tytuł Gwiezdne dziedzictwo na półkach głównych
  • 144
  • 109
79 użytkowników ma tytuł Gwiezdne dziedzictwo na półkach dodatkowych
  • 50
  • 9
  • 6
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Gwiezdne dziedzictwo

Inne książki autora

Okładka książki Wielka księga fantastycznego humoru t.1 Ambrose Bierce, Molly Brown, George Alec Effinger, Esther M. Friesner, William Schwenck Gilbert, John Grant, Harry Harrison, James P. Hogan, David Langford, Julia S. Mandala, Archibald Marshall, John Morressy, Charles Partington, Craig Shaw Gardner, Lawrence Shimel, Cynthia Ward, Elisabeth Waters, Gene Wolfe
Ocena 5,4
Wielka księga fantastycznego humoru t.1 Ambrose Bierce, Molly Brown, George Alec Effinger, Esther M. Friesner, William Schwenck Gilbert, John Grant, Harry Harrison, James P. Hogan, David Langford, Julia S. Mandala, Archibald Marshall, John Morressy, Charles Partington, Craig Shaw Gardner, Lawrence Shimel, Cynthia Ward, Elisabeth Waters, Gene Wolfe
Okładka książki Destinies Vol. 3, No. 1, Winter 1981 Jim Baen, Gregory Benford, Dean Ing, James Gunn, James P. Hogan, Elizabeth Anne Hull, David Langford, Richard Sean McEnroe, Kevin O'Donnell, Frederik Pohl, James Randi, Charles Sheffield, Robert Silverberg, Norman Spinrad, Eric Vinicoff, Ian Watson
Ocena 0,0
Destinies Vol. 3, No. 1, Winter 1981 Jim Baen, Gregory Benford, Dean Ing, James Gunn, James P. Hogan, Elizabeth Anne Hull, David Langford, Richard Sean McEnroe, Kevin O'Donnell, Frederik Pohl, James Randi, Charles Sheffield, Robert Silverberg, Norman Spinrad, Eric Vinicoff, Ian Watson
James P. Hogan
James P. Hogan
James P. (Patrick) Hogan – angielski pisarz science fiction. Ukończył studia inżynierskie ze specjalnością elektronika. Kilka lat pracował w przemyśle komputerowym. Jako autor SF zadebiutował w 1977 roku powieścią Inherit the Stars. W tym samym roku przeniósł się do USA. Pracował w firmie DEC. W roku 1978 wydał dwie kolejne powieści: The Genesis Machine oraz The Gentle Giants of Ganymede. Zachęcony sukcesem porzucił pracę zawodową i oddał się całkowicie pisarstwu. Kolejne powieści to: The Two Faces of Tomorrow (1979),Thrice Upon a Time (1980),Voyage from Yesteryear (1982). Ta ostatnia ukazała się w polskim tłumaczeniu jako Najazd z przeszłości. Drukował ją w odcinkach miesięcznik "Fantastyka".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Budowniczowie Pierścienia Larry Niven
Budowniczowie Pierścienia
Larry Niven
Dwadzieścia lat po wizycie na Pierścieniu, Louis Wo oraz Mówiący-do-Zwierząt ponownie wracają na tę dziwną konstrukcję. Szybko okazuje się, że grozi jej katastrofa, która doprowadzi do śmierci wszystkich żyjących na niej organizmów. Larry Niven sam przyznał się do tego, że „Pierścień” nie miał mieć kontynuacji. A jednak ją napisał… i to widać. „Budowniczowie pierścienia” to powtórka z rozrywki, która, głównie przez swoją wtórność, wypada gorzej od tomu pierwszego. Naprawdę, to jest dokładnie ta sama historia. Ekipa, z której dwójka bohaterów to te same postacie, co w tomie pierwszym, wyrusza na Pierścień, aby coś na nim zbadać. Początkowo (ponownie) bohaterowie nie mają ochoty na całą tę wyprawę, ale w końcu po prostu się w nią angażują. A na Pierścieniu, ponownie, nic nie idzie zgodnie z planem. I ponownie, bohaterowie się rozdzielają, Louis wpada na kobietę i tak dalej, i tak dalej. Choć styl Nivena jest cały czas przyjemny, to mam wrażenie, że taka wtórność nikomu nie jest potrzebna. Kolejna rzecz, którą mocno dostrzegłam w tym tomie to fakt, że… on jest wyraźnie napisany do męskich fanów Nivena. Zresztą, biorąc pod uwagę, że to powieść wydana w 1980 roku to prawdopodobnie wielu fanek Niven nie miał. W każdym razie, w tym tomie z jednej strony dostajemy więcej bohaterek, które coś w głowie mają (w tomie pierwszym występowała głupiutka, ale mająca genetyczne szczęście postać),ale z drugiej strony… one nie mają żadnego celu występowania poza jednym. Mianowicie, w tym tomie Louis wpada na cywilizację, która pieczętuje wszystkie umowy oraz obietnice współżyciem. I Niven eksploruje ten temat, ile wlezie, podsuwając głównemu bohaterowi co rusz nowe przedstawicielki płci pięknej. Tego jest zaś na tyle dużo, że choć autor nie skupia się mocno na opisywaniu detali, to jest to po prostu dość męczące na dłuższą metę. W przypadku tomu pierwszego miałam wrażenie, że czytam coś fajnego, pełnego pozytywnej energii, świeżego. Tutaj odczuwam zmęczenie materiałem. Niven mógł zrobić ze swoim światem naprawdę wiele, dając czytelnikowi poznać inne jego zakamarki, pokazać ciekawe postacie, eksplorować temat samego pierścienia w kreatywny sposób… Niestety, mam poczucie, że poszedł po najmniejszej linii oporu. I o ile jako rozrywkowa powieść, na rozluźnienie, dla kogoś, kto nie szuka niczego więcej, druga część może się sprawdzić, o tyle ja naprawdę miałam nadzieję na więcej.
Katrina - awatar Katrina
oceniła na63 lata temu
Radio Darwina Greg Bear
Radio Darwina
Greg Bear
Prawdziwa Literatura SF. Utrzymana w klimacie trillera medycznego, zaczepia jednak o bardziej ogólne pytanie: skąd (a właściwie "jak?") tak na prawdę wzięliśmy się jako ludzkość na łonie ziemskiej biosfery? W zasadzie to można się nawet zastanowić głębiej i zapytać "jak działa życie i w jaki sposób przetrwało tyle katastrof?" Ale o tym chyba lepiej opowiada popularyzatorski "Demon w maszynie" (by Paul Davies). Nota bene, przeczytany przeze mnie bezpośrednio przed "Radiem Darwina", przez co ułatwił mi jeszcze lepsze poczucie różnych niuansów genetyczno-ewolucyjnych. Literka "S" w SF zobowiązuje i ma to tutaj, niestety, 2 aspekty: dość duża zgodność ze współczesną nauką kosztuje i autor płaci ją, pomimo popularyzatorskich uproszczeń, zbytnim (jak na literaturę rozrywkową) nasyceniem akademickimi zagadnieniami. Z mojej perspektywy to akurat zaleta, bo interesuję się tematyką, lecz dla szukających "fantastyki, ale niekoniecznie SF" to chyba duży minus. Tak, czy owak, świetny kawałek literatury. Postaci "z krwi i kości", logicznie splątane wątki, a rytm fabuły - to się daje wyrażnie wyczuć - prowadzony ręką doświadczonego perkusisty. Bardzo wiarygodne reakcje psycho- i socjologiczne, oraz uzasadnienia decyzji tak indywidualne, jak i społeczno-politycznych oraz medycznych. A przy okazji dostajemy bonus w temacie polowań na czarownice. Bardzo polecam wszystkim lubiącym sobie zadawać pytania podczas czytania. Chętnie widziałbym "Radio Darwina" w serii "Uczta wyobraźni", bo sam już je sobie dodałem do mojej prywatnej wersji tej serii.
Vlad_P - awatar Vlad_P
ocenił na94 lata temu
Wieczny pokój Joe Haldeman
Wieczny pokój
Joe Haldeman
W czasach narastających konfliktów zbrojnych, a także zagrożeń jakie niosą decyzje osób piastujących ważne funkcje polityczne, warto niekiedy przeczytać powieści ludzi, którzy doświadczyli wojny na własnej skórze. Sięgacie po tego typu tytuły? Autor "Wiecznego pokoju" brał udział w wojnie w Wietnamie, a swoje doświadczenia wykorzystał, by napisać pierwszy tom trylogii wojennej. Drugi tom, o którym dziś napiszę kilka słów, można czytać niezależnie, jednak na początku tej powieści znajduje się wpis, że jest to rozwinięcie poprzedniej części. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z autorem, jednak wiem, że na pewno nie ostatnie, gdyż chcę sięgnąć po pozostałe części trylogii, by spojrzeć odpowiednio na całość myśli autora. Głównym bohaterem powieści jest Julian Class, naukowiec, który służy w wojsku jako jeden z mentalnych operatorów maszyny bojowej - tzw. żołnierzyka. Po wykańczających psychicznie misjach spędza czas ze swą partnerką Amelią, która wykłada na tej samej uczelni. Połowa książki jest zapisem kolejnych akcji oraz momentów z życia tej pary, aż do traumatycznej misji, po której Julian nie potrafi się pozbierać. W tym samym momencie Amelia otrzymuje od znajomego naukowca informację o bardzo niebezpiecznych badaniach, które mogą doprowadzić do końca wszelkiego życia. I na tym wątku skupia się druga część powieści (przyznam, że właśnie ta bardziej mnie interesowała). Powieść jest wielowątkowa, pokazująca brak równowagi i sprawiedliwości w podziale dóbr w społeczeństwie, ukazująca brutalność i bezsens wojny, oraz w pewien sposób opisująca zespół stresu pourazowego. Jednocześnie autor poświęca sporo czasu na opis związku i uczuć bohatera, uświadamiając nam jak bardzo ludzie potrzebują bliskości drugiej osoby. Akcja może nie gna na złamanie karku, jednak są momenty, w których wyraźnie przyspiesza. Całość może się wydać niektórym trochę przegadana, zwłaszcza jeśli przywykli do książek akcji lub militarnego SF. Dla mnie była to książka skłaniająca do refleksji, o której jeszcze długo będę myśleć, choć nie zaliczę jej do swoich ulubieńców. Na pewno była warta czasu, który jej poświęciłam, więc zachęcam, by po nią sięgnąć.
Satis - awatar Satis
ocenił na62 miesiące temu
Za błękitnym horyzontem zdarzeń Frederik Pohl
Za błękitnym horyzontem zdarzeń
Frederik Pohl
"Za błękitnym horyzontem zdarzeń" jest bliżej tego czego spodziewałem się po pierwszym tomie. Tym razem skupiamy się na tajemnicy Heechee. A przynajmniej od pewnego momentu. Bo tym razem autor niepokojąco mocno skupił się na wątku napięcia seksualnego między parą nieletnich dzieciaków, którym przyszło się wychować w kosmosie, w niemal zupełnej izolacji. Muszę powiedzieć, że lektura szła mi początkowo bardzo opornie. Bohaterowie nie wzbudzali ani mojego zainteresowania ani sympatii. Przełom następuje gdzieś za połową, kiedy mocniej zaczynamy eksplorować sporą garść ciekawych koncepcji. "Raj Heechee", jego dziwni mieszkańcy, sytuacja z żoną Roba Broadheada, sztuczne inteligencje (choć nigdy nie są tak nazwane),Martwiacy, Najstarszy, 30-dniowa gorączka... Tych motywów starczyłoby pewnie na dwie książki. Tylko wiecie co? To nie jest tak, że wszystko to splata się w finale czy epilogu w jakąś jedną całość. Więc mimo wszystko mam wrażenie, że mamy tu trochę chaotyczną zbieraninę.Choć zakończenie jest otwarte (w cyklu Heechee powstało jeszcze kilka książek),to nie jest urwane. Daje wręcz satysfakcjonujące odpowiedzi, bez poczucia oszukania czy taniego cliffhangera. Raz jeszcze doceniam jak w 1980 roku Pohl nakreślił programy bardzo przypominające to, czym w 2025 roku są lub zaczynają być LLMy. Nie poruszyła mnie tak jak pierwszy tom. Nie jest tak dołująca. Ładuje trochę moje SF-baterie, szkoda jednak, że zabrakło ciekawszych bohaterów, spójności w tym wszystkim, no i że tak dużo miejsca otrzymały napalone nastolatki.
Mateusz Wielgosz - awatar Mateusz Wielgosz
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki Gwiezdne dziedzictwo

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gwiezdne dziedzictwo