Novecento. Monolog

60 str. 1 godz. 0 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Mała Proza
- Tytuł oryginału:
- Novecento. Un monologo
- Data wydania:
- 2008-05-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-05-19
- Data 1. wydania:
- 1994-10-13
- Liczba stron:
- 60
- Czas czytania
- 1 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788307031569
- Tłumacz:
- Halina Kralowa
Historia Novecenta, fikcyjnego pianisty i kompozytora o niebywałym talencie, który oficjalnie nie istniał dla świata i który całe swoje życie spędził na statku kursującym pomiędzy Europą a Ameryką. Novecento tam się urodził i tam został porzucony przez rodziców-emigrantów. Genialny samouk błyskawicznie opanował grę na fortepianie i wraz z orkiestrą zabawiał podróżnych swoją niezwykłą muzyką. Pewnego razu postanowił zejść na ląd i zostać na zawsze w Ameryce, ale przeraził go ogrom miasta, które ujrzał z trapu i którego końca nie mógł dostrzec. Dla niego wszystkim był statek, dwa tysiące pasażerów, osiemdziesiąt osiem klawiszy fortepianu i muzyka. To był jego świat, którego za żadną, nawet cenę najwyższą, nie chciał opuścić.
Na podstawie "Novecenta" Giuseppe Tornatore nakręcił słynny film "1900 – człowiek legenda" z Timem Rothem w tytułowej roli.
Alessandro Baricco (ur. 1958),włoski powieściopisarz, autor sztuk teatralnych, krytyk muzyczny i teatralny, eseista. Międzynarodową sławę zdobył bestsellerową powieścią "Jedwab". Ta i kolejne nagradzane książki przyniosły mu światowy rozgłos.
Na podstawie "Novecenta" Giuseppe Tornatore nakręcił słynny film "1900 – człowiek legenda" z Timem Rothem w tytułowej roli.
Alessandro Baricco (ur. 1958),włoski powieściopisarz, autor sztuk teatralnych, krytyk muzyczny i teatralny, eseista. Międzynarodową sławę zdobył bestsellerową powieścią "Jedwab". Ta i kolejne nagradzane książki przyniosły mu światowy rozgłos.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Novecento. Monolog w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Novecento. Monolog
Poznaj innych czytelników
468 użytkowników ma tytuł Novecento. Monolog na półkach głównych- Przeczytane 241
- Chcę przeczytać 223
- Teraz czytam 4
- Posiadam 65
- Ulubione 16
- 2020 5
- Literatura włoska 4
- 2013 4
- Krótkie 4
- Literatura piękna 3



















































Opinie i dyskusje o książce Novecento. Monolog
Niesamowity pomysł na fabułę. Trzeba przyznać, że Alessandro Baricco zręcznie włada piórem, książka jest idealna do ostatniego szczegółu. Sprawiła mi ta powieść niewysłowioną przyjemność, nie tylko ze względu na treść, ale i na formę. Obejmuje ta historia całe spektrum emocji, mimo że pisarz jest oszczędny w słowach, ale są to słowa dobrane ze starannością i precyzją. Nie widziałam ekranizacji, ale chętnie obejrzę, gdy nadarzy się okazja.
Niesamowity pomysł na fabułę. Trzeba przyznać, że Alessandro Baricco zręcznie włada piórem, książka jest idealna do ostatniego szczegółu. Sprawiła mi ta powieść niewysłowioną przyjemność, nie tylko ze względu na treść, ale i na formę. Obejmuje ta historia całe spektrum emocji, mimo że pisarz jest oszczędny w słowach, ale są to słowa dobrane ze starannością i precyzją. Nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna nowelka. Polecam zwłaszcza fanom jazzu. Magiczna i nostalgiczna historia o morzu i muzyce.
https://mowaprosta.wixsite.com/mowaprosta
https://www.instagram.com/mowaprosta/
https://www.facebook.com/profile.php?id=100042493992931
Świetna nowelka. Polecam zwłaszcza fanom jazzu. Magiczna i nostalgiczna historia o morzu i muzyce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://mowaprosta.wixsite.com/mowaprosta
https://www.instagram.com/mowaprosta/
https://www.facebook.com/profile.php?id=100042493992931
Minimalistyczna przypowieść o niewyobrażalnie wielkiej samotności i jeszcze większej nieprzynależności. I muzyce jako prawdziwej istocie egzystencji… To 5. moja książka Baricco, w każdej wysoki poziom.
Nie jest to jednak zupełnie realistyczna proza i trudno pod takim kątem oceniać bohatera – genialnego muzyka-samouka, który całe życie spędził na liniowcu kursującym w latach 20. i 30 między USA a Wlk. Brytanią.
„Dla świata Novecento w ogóle nie istniał; nie było takiego miasta, parafii, szpitala, więzienia, drużyny baseballowej, gdzie byłoby odnotowane jego nazwisko. Nie miał ojczyzny, nie miał daty urodzenia, nie miał rodziny. (…) Oficjalnie nigdy się nie urodził”.
Niby to historia prościutko przedstawiona, ale konstrukcja cechuje się niezwykłą muzycznością, w tym iście synkopowanymi zmianami tempa, jak na muzykę improwizowaną przystało. W tym kontekście szczególnie mocno wybrzmiewa zwłaszcza pojedynek na fortepiany pomiędzy bohaterem a starym mistrzem (nietrudno odgadnąć, kto wychodzi z niego zwycięsko… ). „Wyglądało na to, że improwizuje, ale gdzieś w jego głowie te nuty zapisane były od zawsze”.
Jedyny jego statkowy przyjaciel klaruje mu: „Nie możesz, na Boga, całe życie pływać tam i z powrotem, jak idiota… ty nie jesteś idiotą, ty jesteś wielki, a tam jest świat, trzeba tylko zejść po tym pieprzonym trapie, cóż to wielkiego, o rany, kilka głupich stopni, a potem jest już wszystko, wszystko. Dlaczego z tym nie skończysz i nie wysiądziesz chociaż raz”.
Według mnie, nie może, gdyż jest jedynie bytem literackim ze swoim przeznaczeniem, jakie mu wyznaczył Autor, którego już zdążyłem poznać z podobnych chwytów w innych książkach, gdzie mało co bywa oczywiste, a już na pewno nie tak całkiem materialne.
I gdy już, już Novecento miał zejść na ląd – notabene w N.Y. - zawahał się w obawie przed ogromem, ba – nieskończonością - i tego miasta-molocha, i całej „klawiatury” tego świata. „Czy wy się nigdy nie boicie, że zniszczy was samo myślenie o tym ogromie, samo myślenie o nim?”.
I tak tłumaczy: ”Ja urodziłem się na tym statku. Tutaj też świat się przewijał, ale po 2 tysiące osób naraz. Tutaj też były marzenia, ale tylko tyle, ile mogło się zmieścić między dziobem i rufą. Grałeś swoje szczęście na klawiaturze, która nie była nieskończona”. A wiec pochwała minimalizmu w takiejże opowieści, co mi niezwykle odpowiada.
Pytanie tylko, na ile bohater dokonał wolnego wyboru, a na ile była to konieczność wynikająca z niemożności (?),nieumiejętności (?),niechęci (?) do prowadzenia tzw. normalnego, czyli „mieszczańskiego” życia, takiego osiadłego, z rodziną u boku – skoro Autor go takim stworzył. Być może statek był jedynym miejscem, w którym czuł się on bezpiecznie. A może był po postu nowym wcieleniem mitu „Latającego Holendra?” – tyle odczytań tu możliwych, ile pomysłów na nie.
Różnorodność interpretacji jest dla mnie główną zaletą tej książki, jak i zresztą każdej innej, pod warunkiem, że „nie wykłada kawy na ławę”, co zbyt często bywa głównym grzechem snutej opowieści. – Chwała niedopowiedzeniu! – chciałoby się zakrzyknąć, także wobec filmu powstałego według tej nowelki, jak dla mnie zbyt stylistycznie przeestetyzowanemu (książkową powściągliwość hollywoodzcy diabli wzięli…). Tym większe było to rozczarowanie, że reżyserem tego kiczu był Giuseppe Tornatore - twórca niezapomnianego „Cinema Paradiso”.
I nie sposób nie zgodzić się z takim zdaniem: „Graliśmy im do tańca, bo gdy tańczysz, nie możesz umrzeć, i czujesz się jak Bóg. I graliśmy ragtime, bo to jest muzyka, przy której Bóg tańczy, gdy nikt go nie widzi”.
Minimalistyczna przypowieść o niewyobrażalnie wielkiej samotności i jeszcze większej nieprzynależności. I muzyce jako prawdziwej istocie egzystencji… To 5. moja książka Baricco, w każdej wysoki poziom.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to jednak zupełnie realistyczna proza i trudno pod takim kątem oceniać bohatera – genialnego muzyka-samouka, który całe życie spędził na liniowcu kursującym w...
Pierwsze moje zetknięcie z autorem.
W dodatku autorem z polecenia, co czytanej lekturze nadaje specjalnego znaczenia, bowiem bardzo chciałoby się, żeby lektura podobała się przynajmniej tak samo jak polecającemu.
I podobała się. Nie wiem tylko czy tak samo.
Przede wszystkim interesujący był pomysł na fabułę, kreacja bohatera i pojedynek fortepianowy, podobny trochę do tego z „Noweli szachowej” Zweiga. Też na statku. Tylko tam były szachy, a tu jazz.
I ta kokieteryjna zachęta na wstępie książki: „Mam wrażenie, że to piękna historia, którą warto było opowiedzieć. I miło mi pomyśleć, że ktoś ją przeczyta”.
Pierwsze spotkanie z autorem przekonało mnie, że warto sięgnąć po jego kolejną książkę.
WYZWANIE CZYTELNICZE X 2023
Przeczytam książkę autora, którego polecili mi inni czytelnicy
poleciła mi @Tusiak
Pierwsze moje zetknięcie z autorem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW dodatku autorem z polecenia, co czytanej lekturze nadaje specjalnego znaczenia, bowiem bardzo chciałoby się, żeby lektura podobała się przynajmniej tak samo jak polecającemu.
I podobała się. Nie wiem tylko czy tak samo.
Przede wszystkim interesujący był pomysł na fabułę, kreacja bohatera i pojedynek fortepianowy, podobny trochę do...
Obrazowa, przeurocza a jednocześnie zagęszczona emocjonalnie historia z pełnym wachlarzem uczuć i odniesień które możemy przenieść na nasze życie.
Obrazowa, przeurocza a jednocześnie zagęszczona emocjonalnie historia z pełnym wachlarzem uczuć i odniesień które możemy przenieść na nasze życie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam historie, w których zatapiam się na trzy godziny. W tym czasie zaczynam i kończę - przyjemność i świadomość świetnie spędzonego wieczoru pozostaje długo. Krótkie powieści też mają sens i też mogą wnieść porządną dawkę zadumy.
Przestrzenią genialnego pianisty jest statek. Nigdy z niego nie zszedł, nigdy nie zwiedził choć zakątka świata zewnętrznego. A gra tak, jakby inspirował się życiem pełnym nowych doświadczeń, impulsów zrodzonych w najrozmaitszych zakątkach ziemi.
Ma plan na życie. Również na jego koniec.
Uwielbiam historie, w których zatapiam się na trzy godziny. W tym czasie zaczynam i kończę - przyjemność i świadomość świetnie spędzonego wieczoru pozostaje długo. Krótkie powieści też mają sens i też mogą wnieść porządną dawkę zadumy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzestrzenią genialnego pianisty jest statek. Nigdy z niego nie zszedł, nigdy nie zwiedził choć zakątka świata zewnętrznego. A gra tak,...
Króciutka, ale przeurocza, grająca na emocjonalnej strunie, wzruszająca, wzbudzająca sympatię zarówno do głównego bohatera, jak i postaci prowadzącej narrację. Jest w tym magia, jest czarowanie, jest nastrój. Pożyteczne kilkadziesiąt czytelniczych minut.
Króciutka, ale przeurocza, grająca na emocjonalnej strunie, wzruszająca, wzbudzająca sympatię zarówno do głównego bohatera, jak i postaci prowadzącej narrację. Jest w tym magia, jest czarowanie, jest nastrój. Pożyteczne kilkadziesiąt czytelniczych minut.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Novecento” po włosku oznacza „dziewięćset”, to imię genialnego pianisty obecnego w tym, co jak sam autor stwierdził, jest między opowiadaniem a dziełem teatralnym. Na jego podstawie powstał film „1900: człowiek legenda” w 1998r., który bardzo wiernie śledził wątki pierwowzoru. Ze względu na tą wierność, trochę trudno mi jest ocenić książkę, a też film za bardzo mi się nie spodobał.
Narratorem był 17-letni chłopak, muzyk, który poznał o dziesięć lat starszego Novecento i razem podróżowali na jednym statku przez 6 lat. Jego sposób wyrażania się, ukazywało, iż był prostym chłopakiem, ale w sumie bywały bardzo fajne teksty. Tylko nie raz męczyły mnie zdania niesamowicie długie i czasem tak jakby się „zaplątały” wokół jakiegoś tematu.
Ogólnie panowała atmosfera bajkowości, gdyż historia życia pianisty była nietypowa. Dodatkowo sam roztaczał wokół siebie aurę niedostępności i tajemniczości, będąc też w pewnym sensie poza wszystkim tym, co dotyka każdego innego człowieka, czyli życiem jakie znamy. Lubię takie atmosfery, jakby nie było czytam książki fantasy, więc nie mam trudności z zaakceptowaniem specyfiki/dziwności postaci i sytuacji.
Ale niestety nie mogę zaakceptować Novecento. Był niesamowitym pianistą, były świetne opisy jak on grał, które wzbudzały moją wyobraźnię (a ten muzyczny pojedynek to był majstersztyk!),tylko co dalej? Dopiero w wieku 30 lat pewnego dnia zdecydował zejść na ląd... Dlaczego nigdy wcześniej!? Od lat nie był dzieckiem i mógł spróbować. Na końcu opowiadania wytłumaczył, dlaczego tamtego dnia nie zszedł na ląd (żaden spoiler, w opisie jest informacja, że nigdy nie zszedł) i wszystkie jego uczucia z tym związane. Było to dla mnie zrozumiałe, ale ostatecznie sam sobie wyrobił przez lata to, co czuł. To był jego wybór, że się skupił tylko na muzyce i nie współczułam mu, że znalazł się w końcu w takiej kondycji psychicznej i życiowej. Poza tym zdziwiło mnie, że był pozbawiony refleksji na temat tego, co musiał z pewnością widzieć co się działo na statku podczas II Wojny Światowej. Skupił się tylko na sobie i na swoim wyrobionym przez siebie nieszczęściu! Nie podobało mi się wybór autora by utrzymać tej postaci w swego rodzaju bańce mydlanej, ponieważ wyszło dla mnie sztucznie i niesmacznie.
Samo zakończenie też mi się nie spodobało, nie dość, że zbyt pochopne, to jeszcze występował napompowany dramat, jakby naprawdę nie mogło istnieć żadnego innego rozwiązania. Przecież zawsze jest jakieś rozwiązanie, w tym przypadku mogło to być coś, co by na dobre wyszło pianiście.
„Novecento” po włosku oznacza „dziewięćset”, to imię genialnego pianisty obecnego w tym, co jak sam autor stwierdził, jest między opowiadaniem a dziełem teatralnym. Na jego podstawie powstał film „1900: człowiek legenda” w 1998r., który bardzo wiernie śledził wątki pierwowzoru. Ze względu na tą wierność, trochę trudno mi jest ocenić książkę, a też film za bardzo mi się nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZadziwiające jak na tak niewielu stronach i tak subtelnymi środkami można oddać tak szeroką gamę doznań. Choć pewnie nie bez znaczenia jest, że mam w pamięci ekranizację. W każdym razie, w obu przypadkach, była to przyjemność. Scena sztormu, niezapomniana.
Zadziwiające jak na tak niewielu stronach i tak subtelnymi środkami można oddać tak szeroką gamę doznań. Choć pewnie nie bez znaczenia jest, że mam w pamięci ekranizację. W każdym razie, w obu przypadkach, była to przyjemność. Scena sztormu, niezapomniana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam Alessandro, więc co bym nie napisała możecie mi nie uwierzyć 😉 Mało tekstu a sporo treści. Cudo 😆
Uwielbiam Alessandro, więc co bym nie napisała możecie mi nie uwierzyć 😉 Mało tekstu a sporo treści. Cudo 😆
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to