Mr Gwyn

Okładka książki Mr Gwyn
Alessandro Baricco Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Mr Gwyn
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2018-10-24
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-24
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381105156
Tłumacz:
Lucyna Rodziewicz-Doktór
Tagi:
Lucyna Rodziewicz-Doktór literatura włoska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Dobra robota, Mr Gwyn!



1566 325 239

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
120 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1669
280

Na półkach: ,

Drugie podejście do Baricco i znowu pudło, życie pana Gwyna, który porzucił pisarstwo i snuje się po Londynie, jest po prostu nudne i nudno opisane; może coś jest w tym pisarzu, ale ja nic nie widzę.

Drugie podejście do Baricco i znowu pudło, życie pana Gwyna, który porzucił pisarstwo i snuje się po Londynie, jest po prostu nudne i nudno opisane; może coś jest w tym pisarzu, ale ja nic nie widzę.

Pokaż mimo to

avatar
260
236

Na półkach: , ,

Niejeden raz w życiu zamarzyło mi się żeby rzucić wszystko w diabły i uciec gdzieś z dala od ludzi (choć niekoniecznie od cywilizacji, bo jednak brak prądu i toalety daje się we znaki). Bohater książki Alessandro Baricco też ma ciągoty do koniecznej korekty życiowej ścieżki i sporządza listę rzeczy, których nie zamierza już w życiu robić, a że jest pisarzem, który pisanie właśnie porzucić zamierza, to mówimy tu o całkowitym wywróceniu dotychczasowego sposobu funkcjonowania w codzienności. Na kartkach powieści obserwujemy, jak też jego poczynania się realizują i jak to ostatecznie wpływa na niego oraz ludzi, którzy w orbicie tych poczynań mieli szczęście (bądź nieszczęście) się znaleźć.
W tym punkcie rodzi się pytanie czy pisarz może przestać być pisarzem? Łatwo wyobrazić sobie jakikolwiek zawód, który człowiek może porzucić, kiedy zmieniają się jego życiowe pragnienia, ale pisarzom zwykliśmy przypisywać rolę jeśli nie wieszczą, to przynajmniej mistyczną. Pisarz to alchemik, który czaruje słowami, to człowiek o niezwykłej wyobraźni i umiejętnościach, które wymykają się zwykłemu człowiekowi, to ktoś kogo stawia się na piedestałach, o kim dyskutują znawcy i czytelnicy, często to ktoś, kto trafia do podręczników i jest przedmiotem naukowych analiz. Czy można więc porzucić pisanie? "Mr Gwyn" udowadnia, że nie. Bohater jak przysłowiowy stryjek, po prostu zamienia siekierkę na kijek i zamiast pisać książki postanawia wzorem malarzy pisać portrety. Karkołomny pomysł realizuje z wręcz przerażającym perfekcjonizmem i żelazną konsekwencją, przy okazji poznając jedną niezwykłą kobietę, drugą kobietę, która jest drapieżnikiem i kilku innych równie oryginalnych typów.
Pisanie portretów nie polega na studiowaniu życiorysów modeli, ale na bardzo uważnej obserwacji człowieka nagiego (dosłownie), czyli pozbawionego jakiegokolwiek ochronnego pancerza. Taka obserwacja daje Mr Gwynowi pole do wykazania się jako wnikliwy obserwator, ale nie oceniający, raczej czuły i pełen zrozumienia. Coś jak psychoterapeuta, który całkowicie obywa się bez słów, jedynie patrzy.
Eksperyment naszego bohatera udaje się tylko do pewnego stopnia, bowiem trafia na istotę, która nie daje się "obserwować", nie jest biernym obiektem, ona przekracza ustalone granice, by stać się aktywnym uczestnikiem tego dziwnego procesu i oto pisarz z obserwatora staje się kimś również obserwowanym. Oczywiste, że rejteruje z pola bitwy i by nie popaść w totalny wewnętrzny chaos, wraca do tego, co zna najlepiej czyli fikcji, która wykorzystuje napisane przez niego portrety i stanowi bufor bezpieczeństwa dla nadwrażliwego twórcy.
To, co wymyślił Alessandro Baricco w swojej powieści może wydawać się dziwaczne, ale być może kryje się za tym coś więcej. Zapewne każdy czytelnik zinterpretuje to na swój sposób i pewnie to też było zamysłem autora. Dla mnie ta książka jest przypomnieniem, że za każdą fikcyjną postacią w literaturze stoją prawdziwi ludzie, bo bohater literacki najczęściej jest zlepkiem cech i charakterów, z którymi autor zetknął się w realnym życiu. Twórca winien być niezwykle uważnym obserwatorem, wyczulonym na drugiego człowieka, którego powinno się studiować w taki sposób jak czynił to Mr Gwyn. Nasze tajemnice kryją się nie tylko w biograficznych faktach, ale przede wszystkim w gestach, mowie ciała, spojrzeniach, zachowaniach, tym wszystkim co niewerbalne, często prawdziwe oblicze człowieka dostrzega się poza tym, co on sam mówi o sobie, bo w słowach zbyt często kłamiemy.
Bardzo piękna książka, która przypomniała mi o tych pisarzach, którzy znajdowali pisarskie spełnienie właśnie w studiowaniu człowieka, w wiwisekcji dokonywanej na ludzkich charakterach i duszach. Henry James, Tomasz Mann, Thomas Hardy, Lew Tołstoj, Fiodor Dostojewski, wreszcie Charles Dickens czy wybitny Wiesław Myśliwski, chyba czas ponownie zajrzeć na stonice waszych powieści, gdzie nie akcja jest ważna, w centrum stoi człowiek i jego zmagania z samym sobą i światem. Polecam wam "Mr Gwyna", jest to bardzo dobra powieść.

Na koniec muszę podziękować grendelowi (https://lubimyczytac.pl/profil/2185771/grendel), dzięki którego opiniom odkryłam tego autora. Zajrzyjcie do niego, warto.

Niejeden raz w życiu zamarzyło mi się żeby rzucić wszystko w diabły i uciec gdzieś z dala od ludzi (choć niekoniecznie od cywilizacji, bo jednak brak prądu i toalety daje się we znaki). Bohater książki Alessandro Baricco też ma ciągoty do koniecznej korekty życiowej ścieżki i sporządza listę rzeczy, których nie zamierza już w życiu robić, a że jest pisarzem, który pisanie...

więcej Pokaż mimo to

avatar

Panie Baricco? A cóż też Pan nawymyślał? Teraz jak widzę człowieka w podwiewnej sukience na ulicy to od razu w myśli rozbieram do portretu i do domu chcę sprowadzać. Uśmiecham się jednocześnie zdając sobie sprawę z niedorzeczności takiego oglądu świata. Ale jest to przyjemne. W tym miejscu zakończę już spojlerowanie swoich nieoczywistych myśli wystymulowanych lekturą Mr Gwyna.

Powieść o odejściu i jednoczesnej obecności, o poszukiwaniu definicji i nowych ról dla pisarstwa. Doskonale obrazuje relacje międzyludzkie i aż skrzy od niewiarygodnie dobrych dialogów. Jest to proza oszczędna, subtelna i momentami banalna, ale w taki sposób, że czytelnik lgnie do tych oczywistości. Nie ma niepotrzebnych fragmentów, wszystko do siebie pasuje i cały czas zajmuje uwagę. Doskonały przerywnik pomiędzy lingwistyczno-filozoficznymi popisami innych bardziej cenionych i znanych autorów. Barrico pokazuje im język, bo ma swój niepowtarzalny styl i pomysły, którymi można byłoby wzbogacić niejedną pomniejszą powieść. Rewelacyjna rozrywka!

A swoją drogą, szczęśliwe są Włoszki, że mają takiego Alessandra, pisarza.

Po raz pierwszy zdarzyło mi się, że zgadzam się ze wszystkimi opiniami na LC o Mr Gwyn. Same dobre i trafne.

Panie Baricco? A cóż też Pan nawymyślał? Teraz jak widzę człowieka w podwiewnej sukience na ulicy to od razu w myśli rozbieram do portretu i do domu chcę sprowadzać. Uśmiecham się jednocześnie zdając sobie sprawę z niedorzeczności takiego oglądu świata. Ale jest to przyjemne. W tym miejscu zakończę już spojlerowanie swoich nieoczywistych myśli wystymulowanych lekturą Mr...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
551
203

Na półkach: ,

No i dzieki lubimyczytac natchnieta jedna opinia, moze czytacz tej opinii sie domysli, ze to dzieki niemu trafilam do swiata Jaspera i juz zostalam, sprobowalam. Poczatkowo bylam zaintrygowana bardzo, pozniej czulam lekka hmmmm, irytacje? czy cos innego, na szczescie moglam czytac juz ciagiem (ukradlam chwile z czasoprzestrzni) i bylo tylko coraz lepiej. Tak, ze w 2/3, wiedzialam, ze musze przeczytac przynajmniej jeszcze jedna ksiazke tego autora a najlepiej dwie. Pyszna byla to lektura i zaskakujaca w ogromnie przyjemny sposob. Chce wiecej!

No i dzieki lubimyczytac natchnieta jedna opinia, moze czytacz tej opinii sie domysli, ze to dzieki niemu trafilam do swiata Jaspera i juz zostalam, sprobowalam. Poczatkowo bylam zaintrygowana bardzo, pozniej czulam lekka hmmmm, irytacje? czy cos innego, na szczescie moglam czytac juz ciagiem (ukradlam chwile z czasoprzestrzni) i bylo tylko coraz lepiej. Tak, ze w 2/3,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2265
1358

Na półkach: ,

Nie pierwszy raz jestem oczarowana przez Baricco. I nie potrzeba do tego grubego tomu prozy. Z wypiekami na twarzy wyobrażałam sobie tworzenie portretu słowami i wiele dałąbym, żeby móc takowy przeczytać - nie mowiąc już o możliwości bycia jedną z opisywanych osób. Czy miałabym odwagę? Nie wiem. Zauroczenie pozostaje.

Nie pierwszy raz jestem oczarowana przez Baricco. I nie potrzeba do tego grubego tomu prozy. Z wypiekami na twarzy wyobrażałam sobie tworzenie portretu słowami i wiele dałąbym, żeby móc takowy przeczytać - nie mowiąc już o możliwości bycia jedną z opisywanych osób. Czy miałabym odwagę? Nie wiem. Zauroczenie pozostaje.

Pokaż mimo to

avatar

Panie Baricco? A cóż też Pan nawymyślał? Teraz jak widzę człowieka w podwiewnej sukience na ulicy to od razu w myśli rozbieram do portretu i do domu chcę sprowadzać. Uśmiecham się jednocześnie zdając sobie sprawę z niedorzeczności takiego oglądu świata. Ale jest to przyjemne. W tym miejscu zakończę już spojlerowanie swoich nieoczywistych myśli wystymulowanych lekturą Mr Gwyna.

Powieść o odejściu i jednoczesnej obecności, o poszukiwaniu definicji i nowych ról dla pisarstwa. Doskonale obrazuje relacje międzyludzkie i aż skrzy od niewiarygodnie dobrych dialogów. Jest to proza oszczędna, subtelna i momentami banalna, ale w taki sposób, że czytelnik lgnie do tych oczywistości. Nie ma niepotrzebnych fragmentów, wszystko do siebie pasuje i cały czas zajmuje uwagę. Doskonały przerywnik pomiędzy lingwistyczno-filozoficznymi popisami innych bardziej cenionych i znanych autorów. Barrico pokazuje im język, bo ma swój niepowtarzalny styl i pomysły, którymi można byłoby wzbogacić niejedną pomniejszą powieść. Rewelacyjna rozrywka!

A swoją drogą, szczęśliwe są Włoszki, że mają takiego Alessandra, pisarza.

Po raz pierwszy zdarzyło mi się, że zgadzam się ze wszystkimi opiniami na LC o Mr Gwyn. Same dobre i trafne.

Panie Baricco? A cóż też Pan nawymyślał? Teraz jak widzę człowieka w podwiewnej sukience na ulicy to od razu w myśli rozbieram do portretu i do domu chcę sprowadzać. Uśmiecham się jednocześnie zdając sobie sprawę z niedorzeczności takiego oglądu świata. Ale jest to przyjemne. W tym miejscu zakończę już spojlerowanie swoich nieoczywistych myśli wystymulowanych lekturą Mr...

więcej Pokaż mimo to

avatar
816
816

Na półkach: , ,

Już nawet nie pamiętam skąd mam tę książkę. Przeglądałem ostatnio czytnik w poszukiwaniu czegoś do przeczytania i trafiłem na „Mr. Gwyn” Alessandro Baricco. Autor był dla mnie wielką niewiadomą, nigdy nie czytałem nic jego autorstwa, stwierdziłem zatem, że może warto wreszcie autora poznać.

Niby banalna historia – znudzony pisarz stwierdza, że przestaje pisać. Spotyka się ze spodziewaną reakcją – zdziwienie, wzburzenie, sugestie iż to tylko zagranie pod publikę przed następną powieścią. On jednak szuka czegoś nowego w życiu, chce się zająć czymś innym, czymś co znowu go pochłonie, czemu odda się cały, z zapałem, którego mu zabrakło, coś w czym się będzie mógł w pełni zrealizować. Postanawia po miesiącach poszukiwań tworzyć portrety ludzi. I to nie takie zwykłe, planuje je bowiem pisać. Jak wspomniałem – niby banalna historia, kolejny wypalony artysta szuka natchnienia. Przed banałem jednak chroni tę opowieść styl autora, który wyłamuje się schematom, nie jest do końca oczywisty, intryguje, wciąga, budzi w czytelników wiele domysłów.

Krótka książka, czyta się szybko ale zostaje w pamięci. To bardzo oszczędna proza, subtelna, minimalistyczna, wiele się tam dzieje między słowami. Do tego Baricco stworzył bardzo sugestywny klimat – dzięki jego opisom miałem wrażenie, że byłem w tej niecodziennej pracowni Jaspera Gwyna, że słyszę ten podkład muzyczny stworzony na jego potrzeby, że obserwuję razem z bohaterami gasnące żarówki. I – co chyba najistotniejsze – że odczuwam to napięcie jakie odczuwają bohaterowie.

Wspaniałe pierwsze spotkanie z twórczością Baricco, nad wyraz udane i na pewno nie ostatnie. Polecam serdecznie.

Już nawet nie pamiętam skąd mam tę książkę. Przeglądałem ostatnio czytnik w poszukiwaniu czegoś do przeczytania i trafiłem na „Mr. Gwyn” Alessandro Baricco. Autor był dla mnie wielką niewiadomą, nigdy nie czytałem nic jego autorstwa, stwierdziłem zatem, że może warto wreszcie autora poznać.

Niby banalna historia – znudzony pisarz stwierdza, że przestaje pisać. Spotyka się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
170
7

Na półkach:

Wspaniała powieść, czytanie jej można porównać do delektowania się pysznym deserem

Wspaniała powieść, czytanie jej można porównać do delektowania się pysznym deserem

Pokaż mimo to

avatar
358
159

Na półkach:

Książka przecudnej urody. Bardzo smacznie się czyta. Gorąco polecam.

Książka przecudnej urody. Bardzo smacznie się czyta. Gorąco polecam.

Pokaż mimo to

avatar
0
0

Na półkach:

pokochałam całym serduszkiem każde wydarzenie w tej książce, każdego bohatera, język jakim historia została mi opowiedziana.

pokochałam całym serduszkiem każde wydarzenie w tej książce, każdego bohatera, język jakim historia została mi opowiedziana.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Alessandro Baricco Mr Gwyn Zobacz więcej
Alessandro Baricco Mr Gwyn Zobacz więcej
Alessandro Baricco Mr Gwyn Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd