Łowca

Okładka książki Łowca autora Aurelia Es, 9788384231876
Okładka książki Łowca
Aurelia Es Wydawnictwo: Novae Res kryminał, sensacja, thriller
342 str. 5 godz. 42 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2025-12-09
Data 1. wyd. pol.:
2025-12-09
Liczba stron:
342
Czas czytania
5 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384231876
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Łowca w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Łowca

Średnia ocen
7,8 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Łowca

avatar
142
142

Na półkach:

To nie człowiek, to potwór. Jak zostaje się takim potworem? Tego dowiadujemy się czytają tę historię.
Wszystko zaczyna się od znalezienia ciała czteroletniej dziewczynki w lesie i to, co dzieje się później przechodzi ludzkie pojęcie.
Sięgając po tę książkę myślałam, że będzie ona o seryjnym mordercy i tak było, ale dostałam też coś zgoła gorszego. Coś, czego się kompletnie nie spodziewałam i na co nie byłam gotowa. Cały czas się zastanawiam, jak ja przez to przebrnęłam i że dałam radę, choć momentami bywało trudno.

Ta historia jest zła, bardzo zła nie przez to, że została źle napisana, lecz przez to, co autorka w niej przekazuje. I jest to bardzo trudny temat do tego stopnia, że musiałam ją sobie dawkować, ponieważ ofiarami są dziewczynki. Małe dziewczynki, które trafiają w ręce ped ××× fila.
Niektóre z nich zostają uprowadzone, a inne sprzedawane na godziny przez własnych rodziców, dziadków, czy opiekunów instytucji, takich jak np. dom dziecka. I tu autorka pokazuje, jak bezwzględni i bezduszni są ludzie dla odrobiny pieniędzy.
Autorka przedstawia nam też tutaj, jak działa umysł takiego zwyrodnialca, co go ukształtowało, aby dopuszczać się okropnych czynów na tych małych istotkach. Co ma w głowie, jak to wszystko wygląda z jego punktu widzenia, gdy odkrywa, że podniecają go małe dzieci. Co odczuwa, gdy dopuszcza się aktów se ×× lnych na nich i jaką przyjemność mu to daje.
Morderstwa, które zostały tu odkryte wydarzyły się przypadkowo, a inne zaś padły z jego rąk. Bo dziecko walczyło albo co gorsza, dość szybko zaczęły pojawiać się u nich zalążki kobiecości w postaci lekko zaokrąglonych pier ××, przez co tracił popęd se ×× ulany i szukał nowych księżniczek.

Brutalna, okrutna, mroczna niepokojąca, wyraźna i intensywna. Taka właśnie jest ta historia, ale pomimo to szybko się ją czytało nawet z tymi przerwami. Nie powiem, że mi się podobała, bo niby jak ma mi się to podobać, ale ciekawość wygrała. Ta książka zmusza do przemyśleń, a zwłaszcza zmusza do analizowania naszego otoczenia i tego, kogo wpuszczamy do naszego życia i życia naszych dzieci.

„Niektóre potwory nie kryją się w ciemności. One siedzą przy twoim stole.”

To nie człowiek, to potwór. Jak zostaje się takim potworem? Tego dowiadujemy się czytają tę historię.
Wszystko zaczyna się od znalezienia ciała czteroletniej dziewczynki w lesie i to, co dzieje się później przechodzi ludzkie pojęcie.
Sięgając po tę książkę myślałam, że będzie ona o seryjnym mordercy i tak było, ale dostałam też coś zgoła gorszego. Coś, czego się kompletnie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
76
41

Na półkach:

Novae Res

„Łowca” Aurelii Es, to jedna z trudniejszych dla mnie lektur. I to nie pod względem stylu, ale tematyki, która została w powieści podjęta. Trudna psychologicznie i emocjonalnie powieść, obnażająca, że pod nijaką warstwą, w blasku słońca, a nie pod osłoną nocy, tuż obok, kryje się prawdziwy potwór. 
Wszystko zaczyna się od odnalezienia ciał małych dziewczynek w wieku od trzech do pięciu lat - ciał zaplątanych w rzeczne szuwary, czy wciśniętych między betonowe bloki na terenie fabryki chemikaliów, lub zakopanych gdzieś w lesie. Jedne zostały uduszone, ślady na ciałach innych dowodzą, że zostały zgwałcone. Lokalna społeczność jest zaniepokojona, że w mieście grasuje zwyrodnialec. Kim jest przeciwnik i jak go rozpoznać, nie wiadomo.
Mamy w tej powieści nakreślony obraz chorego umysłu, dla którego gwałty na małych dziewczynkach to dowód pozbycia się obyczajowych ograniczeń. Przekonany o własnej nieomylności i szczęściu mężczyzna, przez tyle lat nie zostaje wykryty. Wydaje się, że jest zawsze krok przed wszystkimi. Niczym się nie wyróżniający się Zbigniew Raczek. W dzieciństwie, dla ludzi z zewnątrz, mieszkający w rodzinie doskonałej, za drzwiami domu - rodzice zmuszający syna do tego, by był świadkiem rzeczy, na które nie powinien patrzeć w tym wieku. Spaczony oglądaniem uprawiających sex rodziców chłopak, wyjeżdża do szkoły, potem znajduje pracę, robi karierę i na stanowiskach urzędniczych udaje mu się zgromadzić niemałą sumę pieniędzy. Poziom życia Zbigniewa Raczka wzrasta. Jedyne, co spędza mu sen z powiek to kontakty z kobietami i niemoc seksualna w ich obecności. Wszystko zmienia się, gdy pewnego dnia trafia do mieszkania pięknej brunetki, która ma sześcioletnią córkę. Miłosne doświadczenia z dziewczynką, której stręczycielką jest własna matka, stają się dla mężczyzny źródłem satysfakcji i spełnienia. Do czasu, gdy dziewczynka nie zaczyna dojrzewać. W tym momencie mężczyzna wraca do punktu wyjścia, ale zasmakowawszy w małych księżniczkach, jak je nazywa, nie potrafi się już im oprzeć. To wtedy po raz pierwszy Zbigniew Raczek zostaje określony pedofilem. Mężczyzna zaczyna szukać kolejnej dziewczynki, która da mu szczęście.
Pragnienie zaspokojenia skłania go do porwania i pierwszego zabójstwa.
Gdy Zbigniew Raczek planuje swoje kolejne działania, toczy się życie Julii Zientarczyk. Do czasu, gdy nie zostanie porwana. Jaki jest tego powód? Co wie dziewczyna?
Powieść czyta się szybko, ale jest bardzo trudna emocjonalnie. Temat pedofilii, gdzie rodzice czy dziadkowie dla zysku są gotowi sprzedać dziecko w ręce osoby, która wykorzysta je seksualnie, jest trudny dla każdego, a tym bardziej dla osoby mającej własne dzieci. Autorka pozwala nam przejść przez umysł psychopaty, pozwala zobaczyć cały proces od początku, poczynając od wypaczonej relacji z rodzicami, przez metodyczne, wyważone i inteligentne działania, po całkowite odczłowieczenie. Treści zostają głęboko w nas, raniąc, niepokojąc, dusząc.
Obraz chorego umysłu, który wykorzystywanie małych dziewczynek uważa za całkowicie naturalną kolej rzeczy, że przecież rozbudza się je seksualnie, zaspokaja spragnione rozkoszy ciałka, a że są niedojrzałe? Nie ma to żadnego znaczenia. Morderstwo, które nie wywołuje najmniejszych wyrzutów sumienia i poczucia winy, tylko satysfakcję i zadowolenie. Zawężenie małej ludzkiej istoty do numeru, przedmiotu, który można kupić i którym można zawładnąć i wykorzystać dla własnej przyjemności. Ciało jest jak towar, a dokonanie przyzwoitej transakcji skutkuje dobrem: dobrym samopoczuciem, dobrą przemianą materii, dobrym snem, dobrymi wynikami badań. To wszystko powodowało, że musiałam się czasem zatrzymać i zrobić sobie przerwę aby ochłonąć od emocji i zetrzeć z siebie warstwę brudu, którą pozostawiał po sobie chory umysł bohatera, gdzie psychopatyczne skłonności łączą się z potrzebą kontroli, a ofiary nie są ludźmi, są kąskami.
To thriller, który odsłania przerażający portret zabójcy i dewianta. Realistyczna, a miejscami brutalna narracja prowadzi czytelnika przez dramaty zwykłych ludzi, bezradność całych instytucji i umysł mordercy. Aż na jaw wychodzi przerażająca prawda – jak wiele potworów żyje pod naszym nosem, a my nie zdajemy sobie z tego sprawy?

Novae Res

„Łowca” Aurelii Es, to jedna z trudniejszych dla mnie lektur. I to nie pod względem stylu, ale tematyki, która została w powieści podjęta. Trudna psychologicznie i emocjonalnie powieść, obnażająca, że pod nijaką warstwą, w blasku słońca, a nie pod osłoną nocy, tuż obok, kryje się prawdziwy potwór. 
Wszystko zaczyna się od odnalezienia ciał małych dziewczynek w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1016
1013

Na półkach: ,

Są thrillery, które czyta się dla zagadki. Są takie, które wciągają tempem. I są wreszcie takie, które zostają pod skórą – niepokoją, drażnią, nie pozwalają zasnąć. Łowca należy do tej trzeciej kategorii.
Już pierwsze strony są jak cios. W podmiejskim lesie zostaje odnalezione ciało czteroletniej dziewczynki. Cisza drzew kontrastuje z niewyobrażalnym okrucieństwem. To nie jest scena, którą można przeczytać obojętnie – to moment, w którym czytelnik traci grunt pod nogami. A potem jest tylko trudniej. Giną kolejne dzieci. Społeczność zamyka się w sobie. Rodzice zaczynają patrzeć na siebie podejrzliwie. Strach wpełza do domów, do sypialni, do dziecięcych pokoi.
Najmocniejszym elementem tej powieści jest atmosfera – gęsta, lepka, dusząca. Autorka nie epatuje przemocą dla samego efektu. Brutalność jest tu narzędziem, które ma pokazać skalę zepsucia i bezradność wobec zła. Media podsycają panikę, policja błądzi po omacku, a morderca wciąż wydaje się o krok przed wszystkimi. To frustrujące – i właśnie dlatego tak prawdziwe. W Łowcy instytucje nie są wszechmocne. Są zagubione, zmęczone i pod presją. A czytelnik czuje tę presję razem z nimi.
W tej powieści ogromne wrażenie robi nie tyle samo śledztwo, ile portret głównego bohatera – zabójcy. To postać skonstruowana w sposób chłodny, konsekwentny i przerażająco wiarygodny. Nie poznajemy go jako „potwora” od pierwszej strony. Wręcz przeciwnie – autorka pozwala nam zobaczyć proces. Jego dzieciństwo, naznaczone brakiem ciepła, wypaczoną relacją z opiekunami i narastającym poczuciem odrzucenia, staje się fundamentem późniejszego zła. To nie jest tanie usprawiedliwienie. To raczej próba pokazania, jak rodzi się psychopatia – jak krok po kroku zanika empatia, jak potrzeba kontroli zaczyna dominować nad wszystkim innym.
Jako dorosły jest opanowany, inteligentny i metodyczny. Nie działa w afekcie. Każdy ruch planuje. Każdy szczegół ma znaczenie. Najbardziej przerażające jest jednak to, że w jego własnej narracji wszystko wydaje się logiczne. Ofiary nie są dla niego dziećmi z imionami, rodzinami i marzeniami. Są „kąskami” – obiektami, które mają zaspokoić jego potrzebę władzy i dominacji. To odczłowieczenie jest kluczowe. Ono pozwala mu funkcjonować bez wyrzutów sumienia.
Autorka bardzo umiejętnie prowadzi czytelnika przez jego myśli. Niektóre fragmenty z jego perspektywy są wręcz lodowate – pozbawione emocji, wyprane z współczucia. A jednocześnie momentami widać w nim echo skrzywdzonego dziecka. I to właśnie ten kontrast budzi największy niepokój. Bo pokazuje, że zło nie zawsze ma zdeformowaną twarz. Czasem jest zwyczajne, niemal przezroczyste. To bohater, którego się nie lubi, nie współczuje mu – ale którego nie sposób zignorować. Po lekturze zostaje w głowie. Jego chłód, jego obsesja kontroli, jego sposób myślenia. I pytanie, które pojawia się mimowolnie: ilu takich ludzi mija się codziennie na ulicy, nie mając pojęcia, co kryje się pod spokojną powierzchnią?
Jednocześnie Łowca to także opowieść o rodzicach – o strachu, który odbiera oddech. O matkach, które nie śpią nocami. O ojcach, którzy sprawdzają zamki po kilka razy. O społeczności, która zamiast się zjednoczyć, zaczyna się rozpadać pod ciężarem podejrzeń. To thriller, ale też studium zbiorowej paniki.
Finał? Nie chcę zdradzać szczegółów, ale powiem jedno – kiedy prawda wychodzi na jaw, nie przynosi ulgi. Raczej gorzką refleksję. Bo nawet jeśli sprawca zostaje zdemaskowany, blizny pozostają. I świadomość, że podobne historie mogą wydarzyć się wszędzie.
Łowca to książka trudna emocjonalnie. Czytałam ją z napięciem, czasem z poczuciem buntu, czasem z niedowierzaniem. Były momenty, gdy musiałam odłożyć ją na chwilę, by złapać oddech. A jednocześnie nie potrafiłam przestać czytać. To właśnie paradoks dobrego thrillera – boli, ale wciąga.
Jeśli szukasz historii lekkiej i odprężającej – to nie ten adres. Ale jeśli chcesz poczuć dreszcz prawdziwego, psychologicznego niepokoju i zajrzeć w mroczne zakamarki ludzkiego umysłu, Łowca spełni te oczekiwania. To książka, która nie pozwala spać spokojnie. I długo nie pozwala o sobie zapomnieć.

Są thrillery, które czyta się dla zagadki. Są takie, które wciągają tempem. I są wreszcie takie, które zostają pod skórą – niepokoją, drażnią, nie pozwalają zasnąć. Łowca należy do tej trzeciej kategorii.
Już pierwsze strony są jak cios. W podmiejskim lesie zostaje odnalezione ciało czteroletniej dziewczynki. Cisza drzew kontrastuje z niewyobrażalnym okrucieństwem. To nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

81 użytkowników ma tytuł Łowca na półkach głównych
  • 70
  • 8
  • 3
10 użytkowników ma tytuł Łowca na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Łowca

Więcej
Aurelia Es Łowca Zobacz więcej
Aurelia Es Łowca Zobacz więcej
Aurelia Es Łowca Zobacz więcej
Więcej