Dom Wzburzonych Wód

- Kategoria:
- romantasy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Królestwo Wron (tom 4)
- Tytuł oryginału:
- House of Shifting Tides
- Data wydania:
- 2025-08-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-08-26
- Data 1. wydania:
- 2024-07-18
- Liczba stron:
- 559
- Czas czytania
- 9 godz. 19 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384182031
- Tłumacz:
- Anna Kuksinowicz
Zanurz się w historii bohaterów znanych z Królestwa Wron, bestsellerowej serii Olivii Wildenstein. Historia Cathala rozgrywa się tuż po wydarzeniach z książki Dom składanych obietnic, więc należy ją czytać w odpowiedniej kolejności.
DAWNO, JESZCZE DAWNIEJ TEMU KSIĘŻNICZKA ZAKOCHAŁA SIĘ W BESTII.
Odrodziłam się bez wspomnień ze swojego poprzedniego życia i bez żadnych mocy. Potrafię jedynie przeobrażać się w nadnaturalne stworzenie, które większość osób chciałoby zlikwidować. Wśród kilkorga ludzi niepragnących mojej śmierci znajdują się: shabbińska Królowa, Fallon i jej przeznaczony Lorcan oraz Cathal Báeinach – ojciec Fallon, a zarazem mój samozwańczy strażnik.
Pomimo wszelkich wysiłków nie potrafię pojąć, czemu gburowaty generał króla Wron postanowił mnie chronić, skoro nawet nie jest w stanie na mnie spojrzeć. Może i brakuje mi wykształcenia, a do tego jestem nieatrakcyjna, ale czym zasłużyłam sobie na taką pogardę? Jednakże, co ważniejsze, skoro wydaję mu się tak odpychająca, to czemu wciąż mi towarzyszy?
Kiedy sugeruję, żeby odszedł, on przypomina, że jest jednym z najbardziej zabójczych wojowników w całym królestwie. I nawet jeśli to prawda, to pozostaje także najbardziej irytującym.
Cathal potrafi sprawić, że wrę z gniewu i pożądania. Dlaczego tak ciągnie mnie do brutala, który mną gardzi?
I czemu, kiedy między moim umysłem a jaźnią innego mężczyzny wytwarza się magiczne połączenie, ja wciąż pragnę Wrony, mimo że on – wreszcie – zostawił mnie w spokoju?
Kup Dom Wzburzonych Wód w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dom Wzburzonych Wód
Poznaj innych czytelników
630 użytkowników ma tytuł Dom Wzburzonych Wód na półkach głównych- Chcę przeczytać 361
- Przeczytane 257
- Teraz czytam 12
- Posiadam 46
- 2025 17
- Legimi 10
- Chcę w prezencie 10
- 2026 9
- Fantasy 6
- Audiobook 6





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dom Wzburzonych Wód
Czy można zapomnieć miłość, która była przeznaczeniem?
Taką, która splatała myśli, uczucia i losy dwóch istnień?
A jeśli tak się stanie… czy przeznaczenie potrafi odnaleźć drogę jeszcze raz?
Dawno, dawno temu przyszła królowa zakochała się w pierzastej bestii.
Och, co to była za miłość… do czasu, aż straciła pamięć.
Również tę o ukochanym.
Recenzja książki „Dom Wzburzonych Wód” – Olivia Wildenstein
Odrodzona na nowo księżniczka, która nie pamiętała właściwie nic.
Nawet języków.
Dawna przeznaczona, która kiedyś dzieliła myśli i uczucia z ukochanym.
Kobieta, która nie pamiętała nawet, że ma córkę.
Jak odnaleźć się w tak nowej rzeczywistości?
Jak żyć w świecie, którego nie tylko nie znała, ale też nie rozumiała?
Daya nie tylko utraciła pamięć i dawną tożsamość.
Utraciła również ponad dwie dekady życia kobiety na rzecz życia pod postacią węża - stworzenia, którego tak wiele fae panicznie się bało.
Nie utraciła jednak ICH.
Córki, która mimo wszystko kochała ją bezgranicznie.
Babki, która ponad wszystko pragnęła ją chronić.
Oraz Cathala - mężczyzny, który nigdy nie przestał jej szukać.
Mężczyzny gotowego na wszystko, aby znów mieć ją u swego boku.
Bo w ich świecie utrata przeznaczonego jest gorszym wyrokiem niż śmierć.
To jak życie we mgle, z nadzieją, że pewnego dnia znów odzyska się swoje słońce.
I tak na nowo muszą nauczyć się siebie nawzajem.
Ona nie rozumie, dlaczego ten Wrona tak pilnie jej strzeże.
On nie jest gotów nawet przypuszczać, że ich drogi mogłyby się już nigdy nie zbiec.
I chociaż kompletnie nie potrafią się dogadać, nić przeznaczenia nieśmiało ciągnie ich ku sobie.
Misja?
Nauczyć się porządku nowego świata.
Plan?
Standardowo – brak.
Bo ich rzeczywistość zmienia się jak w kalejdoskopie, a dni bywają zupełnie nieprzewidywalne.
Minusy?
Zazdrość i brak zrozumienia. Zwłaszcza gdy kobieta odkrywa, że może tworzyć podobnych sobie zmiennokształtnych.
Plusy?
Na początku trudno je odnaleźć.
Emocje?
Cała gama - od śmiechu z absurdalnych sytuacji, przez lekką konsternację, aż po łzy wzruszenia.
I chociaż ta część to tylko dodatek do serii, czytałam ją z ogromną przyjemnością. Zwłaszcza drugą połowę książki, kiedy miałam ochotę przybić mentalną piąteczkę z autorką za pomysł na bohaterów drugoplanowych.
Agrippina - I love you!
Bo czasem historia nie polega na odnalezieniu przeznaczenia.
Czasem chodzi o to, by odnaleźć siebie… i pozwolić sercu przypomnieć sobie to, co rozum już dawno utracił.
A przeznaczenie?
Cóż. Ono bywa bardzo uparte.
Czy lubicie w fantasy motyw utraconej pamięci i ponownego odnajdywania swojej drugiej połowy?
Dajcie znać w komentarzach - jestem bardzo ciekawa Waszych opinii!
Czy można zapomnieć miłość, która była przeznaczeniem?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaką, która splatała myśli, uczucia i losy dwóch istnień?
A jeśli tak się stanie… czy przeznaczenie potrafi odnaleźć drogę jeszcze raz?
Dawno, dawno temu przyszła królowa zakochała się w pierzastej bestii.
Och, co to była za miłość… do czasu, aż straciła pamięć.
Również tę o ukochanym.
Recenzja książki „Dom...
Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony przyjemnie się czytało tę książkę, była zabawna, romantyczna, wciągająca i miejscami emocjonująca, ale... Końcówka była też mega chaotyczna. Tak, czytałam poprzednie części już jakiś czas temu i miałam lekki problem z przypomnieniem sobie kto kim jest, ale w kulminacyjnym momencie po prostu nie wiedziałam CO się dzieje, GDZIE są bohaterowie ani KTO z kim rozmawia i w jaki sposób (Cathal mówił w głowach wszystkich Wron???). Czułam się bardzo niekomfortowo czytając każde zdanie po kilka razy, żeby wysupłać z tego logiczną całość i szczegółową sytuację. Jednak najbardziej zawiodłam się na ostatniej stronie, bo według mnie to powinien być definitywny koniec serii. Były takie piękne sceny, śluby, dzieci, pojednania. A tak... czuję, że kolejne tomy będą typowym leceniem na popularności serii i niczym więcej.
Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony przyjemnie się czytało tę książkę, była zabawna, romantyczna, wciągająca i miejscami emocjonująca, ale... Końcówka była też mega chaotyczna. Tak, czytałam poprzednie części już jakiś czas temu i miałam lekki problem z przypomnieniem sobie kto kim jest, ale w kulminacyjnym momencie po prostu nie wiedziałam CO się dzieje, GDZIE są...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dom Wzburzonych Wód" to książka, która ma swoje mocne i słabe strony. Jest trochę lepsza od poprzedniej części.
Historia skupia się na Cathalu i Zendayi, którzy przeżywają skomplikowaną relację. . Mimo, że wiedziałam, że Daya jest fizycznie dorosłą kobietą to jednak jej zachowanie bardzo przypominało dziecko, tym bardziej, że poznawała otaczający ją świat uczyła się mówić. Te tłumaczenia jej skąd biorą się dzieci itp. w moim odczuciu wyglądało to jak pedofilia, a przynajmniej jak wykorzystywanie opóźnionej w rozwoju kobiety, której mózg zatrzymał się w rozwoju na kilkuletnim dziecku. Więc początek relacji Cathala i Zendayi zostaje dla mnie nie smaczny. Jednak po połowie książki, gdzie Zendaya odzyskała wspomnienia i zaczyna zachowywać się jak dojrzała kobieta, a ich romans zyskuje na wartości.
Książka jest napisana lepiej niż poprzednia część - mniej błędów, ale nadal są zauważalne. Styl autorki jest przystępny, choć momentami zbyt rozwlekły.
Zendaya jest postacią złożoną - początkowo irytująca, później zyskuje sympatię. Cathala jest dobrze znany z poprzednich tomów, więc jego postać nie zaskakuje.
Książka zawiera wzmianki o innych bohaterach z głównej trylogii, co jest miłym dodatkiem. Zakończenie jest przewidywalne i zbyt słodkie.
"Dom Wzburzonych Wód" to przyjemna lektura, ale nie wnosi wiele nowego do serii. Może spodobać się fanom romansów fantasy, ale brakuje jej pazura obecnego w głównej trylogii.
"Dom Wzburzonych Wód" to książka, która ma swoje mocne i słabe strony. Jest trochę lepsza od poprzedniej części.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria skupia się na Cathalu i Zendayi, którzy przeżywają skomplikowaną relację. . Mimo, że wiedziałam, że Daya jest fizycznie dorosłą kobietą to jednak jej zachowanie bardzo przypominało dziecko, tym bardziej, że poznawała otaczający ją świat uczyła się...
40% przeczytane i DNF - niestety, w tym roku szkoda mi czasu na słabe książki. W porównaniu do poprzednich części wypada wyjątkowo kiepsko.
40% przeczytane i DNF - niestety, w tym roku szkoda mi czasu na słabe książki. W porównaniu do poprzednich części wypada wyjątkowo kiepsko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam Cathala i Zendai 😍😍😍 CUDOWNA PARA a ich relacja była przeurocza 🥹
Świetny tom! I czekam na kolejne :)
Uwielbiam Cathala i Zendai 😍😍😍 CUDOWNA PARA a ich relacja była przeurocza 🥹
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny tom! I czekam na kolejne :)
Jednak czasem te nowelki do właściwych serii wychodzą słabo.
Niestety odczuwam to też w tym przypadku, mamy historię dziejąca się po głównej trylogii, ale bezpośrednio dotycząca innych postaci, które wcześniej nie grały pierwszych skrzypiec.
Czemu uważam to za słabsze dzieło? Bo tam mieliśmy zwariowaną główną bohaterkę, która była niekoniecznie najmądrzejsza, ale pędziła za swoimi celami, planami czy wymysłami. Przepowiednię usłyszała- leciała na złamanie karku nie zważając na wszystko.
Tutaj mamy bohaterkę zagubioną, która na nowo uczy się wszystkiego. Straciła pamięć po przywróceniu jej prawdziwej postaci, przez co możemy rzec, że zachowuje się jak dziecko nie wiedzące nic o życiu. Nieudolne próby nauki i tłumaczenia pewnych kwestii momentami były śmieszne.
Lawirowanie bohaterów między sobą w pewnym momencie było za mocno przeciągnięte. A historia polityczna? No niby coś się działo, ale nie na tyle, żeby mnie to tak zaciekawiło jak w poprzednich.
Fajnie było poczytać o bohaterach jak tam sobie żyją dalej, ale brakowało mi tego czegoś, brakowało mi pazura w tej historii.
Przesłuchalam jej, ale czy bawiłam się na niej? Niekoniecznie. Po prostu była takim dodatkiem przy sprzątaniu, żeby coś w głowie grało 😅
Końcówka mi się nawet podobała, to było takie zwieńczenie starań, strachu i działań. Chociaż wiem, że mogłaby być to krótsza, jakby wyrzucić połowę przemyśleń bohaterów, a zostawić samą akcję. Bez problemu byśmy zrozumieli, a nawet może lepiej się wczuli.
Jednak czasem te nowelki do właściwych serii wychodzą słabo.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety odczuwam to też w tym przypadku, mamy historię dziejąca się po głównej trylogii, ale bezpośrednio dotycząca innych postaci, które wcześniej nie grały pierwszych skrzypiec.
Czemu uważam to za słabsze dzieło? Bo tam mieliśmy zwariowaną główną bohaterkę, która była niekoniecznie najmądrzejsza, ale pędziła za...
"Dom wzburzonych wód" to czwarty tom bestsellerowej serii Królestwo Wron (The Kingdom of Crows) i jest to jazda bez trzymanki dla wszystkich, którzy zakochali się w tej sadze od pierwszego tomu. Olivia Wildenstein ponownie udowadnia, że potrafi łączyć mroczne fantasy z intensywnym, skomplikowanym romansem, zmuszając czytelnika do zarwania nocy.
Książka rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie zakończył się "Dom składanych obietnic", wrzucając nas prosto w chaos. Głównym motorem napędowym fabuły jest utrata pamięci przez Zendayę. Ten zabieg, choć często spotykany w literaturze, tutaj działa zaskakująco dobrze. Obserwowanie, jak bohaterka na nowo odkrywa swoją przeszłość, swoją magię i, co najważniejsze, swoją skomplikowaną miłość do Cathala, jest zarówno bolesne, jak i fascynujące.
Tytułowe "wzburzone wody" idealnie oddają klimat powieści. Napięcie jest niemal namacalne – autorka nie daje ani chwili wytchnienia. Intrygi polityczne, zagrożenie ze strony wrogów królestwa i wewnętrzne demony bohaterów tworzą gęstą atmosferę, która trzyma w napięciu do ostatniej strony.
Relacja Cathala i Zendai jest sercem tej książki. To, co wyróżnia romantasy Wildenstein, to brak łatwych rozwiązań. Ich miłość jest pełna poświęceń, błędów i nieporozumień. W tym tomie wątek miłosny jest szczególnie emocjonalny, ponieważ Cathal musi zmierzyć się z faktem, że ukochana osoba go nie pamięta, a Zendaya musi zaufać mężczyźnie, którego serce rozpoznaje, ale umysł odrzuca. Chemia między nimi jest elektryzująca, a sceny pełne pasji równoważą mroczne elementy fantasy.
Postacie drugoplanowe również zyskują na znaczeniu, dodając głębi światu przedstawionemu i podsycając konflikty.
Świat Królestwa Wron jest dopracowany i mroczny. Autorka ma płynny styl pisania, który sprawia, że przez książkę się płynie, mimo jej objętości. Język jest sugestywny, a opisy magicznych aspektów królestwa działają na wyobraźnię. Tempo akcji jest dynamiczne, choć momentami można odczuć lekkie spowolnienie w środkowej części, poświęcone wewnętrznym rozterkom bohaterów.
Podsumowując
"Dom wzburzonych wód" to obowiązkowa lektura dla fanów serii i gatunku romantasy. To emocjonujący rollercoaster, który dostarcza wszystkiego, czego można oczekiwać: wielkiej miłości, zdrad, magii i walki o przetrwanie. Choć wymaga znajomości poprzednich tomów, nagradza czytelnika głęboką, angażującą historią, która pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury.
Przyznam szczerze nie zawiodłam się tak jak przy pierwszej części tutaj humor nie odpuszcza zwłaszcza jedne tekst który od razu skojrzył mi się z jednym z pierwszej części "czy to wąż" to tutaj mamy tekst "ściągaj spodnie" tak jeśli ktoś czytał będzie wiedzieć o co chodzi ale wprost powiem uśmiałam się i to bardzo. Dlatego serdecznie polecam przeczytać i samemu się przekonać jak ta seria jest dobra
"Dom wzburzonych wód" to czwarty tom bestsellerowej serii Królestwo Wron (The Kingdom of Crows) i jest to jazda bez trzymanki dla wszystkich, którzy zakochali się w tej sadze od pierwszego tomu. Olivia Wildenstein ponownie udowadnia, że potrafi łączyć mroczne fantasy z intensywnym, skomplikowanym romansem, zmuszając czytelnika do zarwania nocy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka rozpoczyna się...
Pierwsza część była dość dobra, druga trochę słabsza, kolejne coraz gorsze a tej niestety nie dałam rady przebrnąć. Może kiedyś jak już przeczytam wszystkie inne...
Pierwsza część była dość dobra, druga trochę słabsza, kolejne coraz gorsze a tej niestety nie dałam rady przebrnąć. Może kiedyś jak już przeczytam wszystkie inne...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam Daye taką niewinną, przezabawna jest ❤️
Uwielbiam Daye taką niewinną, przezabawna jest ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowrót do tego świata to bylo niesamowite doświadczenie 💙 nie wiem czy wiecie ale uwielbiam historię Fallon i Lorcana🔥 tym bardziej nie mogłam przejść obojętnie obok tej pozycji!
Historia Dayi wciągnęła mnie od pierwszych stron — uwielbiałam obserwować, jak na nowo poznaje siebie, swoje ciało i świat wokół. Jej relacja z Cathalem była cudowna: pełna czułości, szacunku i wzajemnego zrozumienia. Bardzo doceniam, że Cathal zawsze dbał o granice Dayi, tłumaczył jej nowe rzeczy i pytał o zgodę.
Ogromnym plusem było też to, że mogliśmy podejrzeć dalsze losy Fallon i Lorcana 🥰 A dodatkowa perspektywa Cathala sprawiła, że jeszcze lepiej zrozumiałam jego uczucia i motywacje.
Powstanie zupełnie nowych zmiennokształtnych to jeden z ciekawszych motywów tej książki. Daya dostała naprawdę trudne zadanie, a patrzenie jak je wypełnia dawało mi satysfakcję. Fajnie było patrzeć jak odkrywa swoje nowe moce. Jak używa ich by pomóc bliskim. Jednocześnie jej niewinność była urocza i nie raz wywołała uśmiech na mojej twarzy. Chociaż Cathal by się nie zgodził 🙈
To była świetna historia, w której można się zatracić na kilka godzin. Jeśli lubicie emocjonujące powroty do magicznych światów i nie przeszkadza wam zmiana glownego bohatera to ja gorąco polecam tę pozycję! 🌊💫
Powrót do tego świata to bylo niesamowite doświadczenie 💙 nie wiem czy wiecie ale uwielbiam historię Fallon i Lorcana🔥 tym bardziej nie mogłam przejść obojętnie obok tej pozycji!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Dayi wciągnęła mnie od pierwszych stron — uwielbiałam obserwować, jak na nowo poznaje siebie, swoje ciało i świat wokół. Jej relacja z Cathalem była cudowna: pełna czułości, szacunku i...