Louca - 11 - Puchar Gryfów

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Louca (tom 11)
- Tytuł oryginału:
- Louca - Tome 11 - La coupe du griffon
- Data wydania:
- 2025-07-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-07-16
- Liczba stron:
- 60
- Czas czytania
- 1 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328174405
- Tłumacz:
- Maria Mosiewicz
Jedenasty tom uwielbianej przez francuskie nastolatki serii o chłopaku chcącym zostać piłkarzem i o jego przyjacielu duchu. Minęło dużo czasu, odkąd Louca musiał uciekać przed zawodowym zabójcą. Rozpoczyna się piłkarski Puchar Gryfów, w którym występuje stworzona przez naszego bohatera drużyna Feniksów. Czy Louca się zjawi, aby wziąć udział w turnieju? Ryzykowałby życie, mimo to pewne osoby są przekonane o jego powrocie. Powstaje też pytanie, co Louca i towarzyszący mu duch Nathana robili od dnia ucieczki, bo wiele wskazuje na to, że przebywali w dziwnym miejscu i w niezwykłym towarzystwie...
Autorem opowieści jest Bruno Dequier, który pracował przy takich filmach jak „Przygoda w Paryżu” czy „Lorax”. Potem stworzył komiksowy cykl „Louca”, który szybko stał się przebojem rynku frankofońskiego. Trzeci tom serii został w 2014 roku wyróżniony belgijską Nagrodą Saint-Michel w kategorii komiksu dla młodych odbiorców.
Kup Louca - 11 - Puchar Gryfów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Louca - 11 - Puchar Gryfów
Poznaj innych czytelników
15 użytkowników ma tytuł Louca - 11 - Puchar Gryfów na półkach głównych- Przeczytane 13
- Chcę przeczytać 2
- 2025 3
- Posiadam 3
- Komiksy 3
- Komiks 2
- Chcę przeczytać (komiksy) 1
- Dla dzieci i młodzieży 1
- Posiadam - komiksy 1
- Komiks 2025 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Louca - 11 - Puchar Gryfów
Tom 11 i znowu dałam się w to wciągnąć.
Tytuł jasno zapowiadał, że piłki nożnej będzie dużo – a ja przecież jej nie lubię. Dlatego podchodziłam z rezerwą. I może właśnie dlatego czytało mi się to tak dobrze.
Mecz jest ważny, emocje rosną, presja czuć w powietrzu – ale to nie sama gra mnie trzymała. Najbardziej interesują mnie wstawki z Loucą. Te krótkie fragmenty są jak zapowiedź czegoś większego. Gdzie on był? Co robił? Co się wydarzyło, gdy go nie było? Tu będzie ciekawie.
No i klasyczne urwanie w kluczowym momencie. Strzeli czy nie strzeli?
Niby komiks sportowy. A ja czytam go dla wszystkiego poza sportem.
Tom 11 i znowu dałam się w to wciągnąć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł jasno zapowiadał, że piłki nożnej będzie dużo – a ja przecież jej nie lubię. Dlatego podchodziłam z rezerwą. I może właśnie dlatego czytało mi się to tak dobrze.
Mecz jest ważny, emocje rosną, presja czuć w powietrzu – ale to nie sama gra mnie trzymała. Najbardziej interesują mnie wstawki z Loucą. Te krótkie fragmenty są jak...
To jedna z tych serii komiksowych dla młodszej młodzieży, które ogromnie lubię. I zarazem historia, która mnie mocno zaskakuje, która zmienia się i dojrzewa. Bruno Dequier kupił mnie na początku humorem, a teraz trzyma, pomysłowo rozwijając fabułę w kierunku, którego nie mogłam przewidzieć. Jedenasty zeszyt serii - Louca. 11. Puchar Gryfów znów dostarcza emocji i znów budzi apetyt na więcej.
Autorem opowieści jest Bruno Dequier, który pracował przy takich filmach jak „Przygoda w Paryżu” czy „Lorax”. Potem stworzył komiksowy cykl „Louca”, który szybko stał się przebojem rynku frankofońskiego. Trzeci tom serii został w 2014 roku wyróżniony belgijską Nagrodą Saint-Michel w kategorii komiksu dla młodych odbiorców.
Tym, którzy nie pamiętają, przypomnę, że Louca to komiks, w którym liczy się nie tylko piłka i nie tylko do młodych fanów piłki adresowany. Moglibyśmy powiedzieć, że Louca to przeciętniak, a nawet ciamajda, ale to zarazem bohater, którego nie sposób nie lubić. Jak pewnie każdy nastolatek chciałby wyjść poza przeciętność i jak wielu z nich chciałby podbić serce pięknej dziewczyny, tyle że nie odkrył w sobie talentu do niczego spektakularnego. Poza talentem do pakowania się w kłopoty :-) Teraz jednak wraca po długiej nieobecności i zupełnie nie wiemy, czego się po nim spodziewać.
Nathan jest właściwie przeciwieństwem Louki - przystojny, wysportowany, ma w sobie wszystko, co powinno podobać się dziewczynom, tyle że jest duchem. Z nie do końca altruistycznych pobudek postanawia trenować Loucę. Teraz jednak tak jak jego żywy przyjaciel skupia się na zbudowaniu nowej drużyny i stara się wspierać Loucę w sportowych zmaganiach. Chce też mieć szansę zobaczyć się z rodziną, za którą tęskni.
Ten zeszyt jest w pewien sposób nowym prologiem, otwarciem do historii, która dopiero się wydarzy. Czerpie oczywiście ze zdarzeń przeszłych, z tego, co przeczytaliśmy w poprzednich dziesięciu, ale niesie w sobie zapowiedź czegoś... nieoczekiwanego. Drużyna Feniksów walczy w pucharach bez Louki, a jego pojawienie się, choć wyczekiwane, budzi też wątpliwości. Autor kontynuuje rozpoczęte już wątki, kierując historię na nowe tory.
Można trochę ubolewać, że opowieść jest coraz mniej związana z piłką, a coraz bardziej sensacyjno-fantastyczna, ale uważam, że to korzystny kierunek, bo znajdzie w niej coś dla siebie szerokie grono czytelników. Są tu barwne, wyraziste postaci - z Loucą na czele - akcja i humor, często slapstickowy. Jest tajemnica, która zdaje się mieć więcej warstw, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Jest przyjaźń i emocje - zarówno sportowe, jak i osobiste. A końcowy cliffhanger pokazuje, jak wiele jeszcze przed nami.
Choć poszczególne zeszyty nie są rozbudowane (co może zachęcić mniej rozczytanych odbiorców),w związku z czym sama fabuła nie zawiera w sobie wielu niuansów, komiksy czyta się rewelacyjnie i z apetytem rozbudzonym na kolejne części. I z ciekawością, która czeka na zaspokojenie. Co tu dużo mówić - jest świetnie i wcale się nie chcę z tą serią rozstawać.
To jedna z tych serii komiksowych dla młodszej młodzieży, które ogromnie lubię. I zarazem historia, która mnie mocno zaskakuje, która zmienia się i dojrzewa. Bruno Dequier kupił mnie na początku humorem, a teraz trzyma, pomysłowo rozwijając fabułę w kierunku, którego nie mogłam przewidzieć. Jedenasty zeszyt serii - Louca. 11. Puchar Gryfów znów dostarcza emocji i znów budzi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd momentu, kiedy Louca musiał uciekać przed zawodowym zabójcą, minęło już sporo czasu. Co w tym czasie robił Louca i jego przyjaciel duch Nathan? Gdzie byli? Teraz przed nim kolejne wyzwanie, a mianowicie piłkarski Puchar Gryfów. Udział bierze stworzona przez niego drużyna Feniksów. Jak potoczy się turniej? Jak poradzi sobie Louca? Jakie oczekiwania będzie musiał spełnić?
To już kolejny tom z serii, a poprzednie zdecydowanie przypadły synowi do gustu. Ksawery miał niemałe oczekiwania, jednak nie zawiódł się ani troszkę. Komiks okazał się ciekawy, wciągający, momentami zabawny. Doskonale bawił się podczas czytania, śledząc losy Loucy i Nathaniela.
Wizualnie komiks jest bardzo ładne. Ilustracje w ciekawe, zachęcające do sięgania po niego.
Według syna komiks pt.: „Louca. Puchar Gryfów. Tom 11” jest po prostu świetny. Z przyjemnością polecamy.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2025/08/Louca.%20Puchar%20Gryfow.%20Tom%2011wydawnictwoegmont.html
Od momentu, kiedy Louca musiał uciekać przed zawodowym zabójcą, minęło już sporo czasu. Co w tym czasie robił Louca i jego przyjaciel duch Nathan? Gdzie byli? Teraz przed nim kolejne wyzwanie, a mianowicie piłkarski Puchar Gryfów. Udział bierze stworzona przez niego drużyna Feniksów. Jak potoczy się turniej? Jak poradzi sobie Louca? Jakie oczekiwania będzie musiał...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest bardzo dobrze i chcę więcej :)
Jest bardzo dobrze i chcę więcej :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPOPKULTUROWY KOCIOŁEK: W albumie Louca tom 11: Puchar Gryfów drużyna Phoenix przygotowuje się do ćwierćfinału prestiżowego turnieju. Problem w tym, że założyciel zespołu, Louca, wciąż jest nieobecny. Minęły trzy lata od jego ucieczki przed płatnym zabójcą, a jego bliscy nie wiedzą, gdzie przebywa. Dopiero teraz chłopak kontaktuje się z bratem i zapowiada swój powrót.
Louca próbuje wrócić do domu, jednak droga nie jest łatwa. Równolegle obserwujemy dramatyczne wydarzenia z udziałem rodziców Nathana, którzy podejmują decyzję mogącą przerwać więź między światem żywych i duchów.
Scenariusz tomu 11 to nie tylko kontynuacja fabuły, ale jeszcze mocniejsze pogłębienie skomplikowanych motywacji postaci. Czuć tu konsekwencję narracyjną autora oraz umiejętne prowadzenie kilku wątków równolegle. Autor nie boi się elips czasowych ani zmiany tonu opowieści od lekkiego humoru po bardziej dramatyczny.
Dobrze skonstruowane napięcie pozwala utrzymać zainteresowanie czytelnika przez cały album. Pojawiają się retrospekcje, dynamiczne momenty meczu i spokojniejsze momenty kontemplacji. Dequier gra emocjami, sugerując więcej, niż pokazuje. Szczególnie ciekawie wypadają kadry, w których Louca jest ukrywany w cieniu lub pokazywany od tyłu, jest to bowiem skuteczny zabieg narracyjny.
Widać też inspiracje popkulturą, w tym serią „Dragon Ball”, gdzie pojawia się motyw oczekiwania na głównego bohatera. Zamiast przyspieszać tempo, autor celowo je spowalnia, budując napięcie przed wielkim powrotem Louki. Zaskakuje przy tym świeżością i pewnością siebie w prowadzeniu opowieści.
Choć Louca nie pojawia się na pierwszym planie przez większość albumu, jego obecność czuć w każdej scenie. Fani drużyny Phoenix wspominają go, jego brat tworzy dla niego baner, a koledzy liczą na jego powrót. W ten sposób autor wzmacnia emocjonalny ciężar historii.
Postacie drugoplanowe zyskały więcej przestrzeni i dojrzałości. Antin, brat Louki, nie jest już tylko tłem. Staje się nośnikiem humoru, ale także emocjonalnej głębi. Najważniejsze pozostają jednak nadal relacje Louki z Nathanem. Są one silne ale też poddawane poważnej próbie.
Tempo opowieści zostało dobrze wyważone. Mimo wielu scen akcji, jest tu miejsce na oddech i refleksję. Humor sytuacyjny, lekkość dialogów i emocje związane z rodziną i przyjaźnią nadają ton całemu albumowi. Choć niektóre sytuacje są przerysowane, doskonale wpisują się w młodzieżowy charakter serii...
https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-louca-tom-11
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: W albumie Louca tom 11: Puchar Gryfów drużyna Phoenix przygotowuje się do ćwierćfinału prestiżowego turnieju. Problem w tym, że założyciel zespołu, Louca, wciąż jest nieobecny. Minęły trzy lata od jego ucieczki przed płatnym zabójcą, a jego bliscy nie wiedzą, gdzie przebywa. Dopiero teraz chłopak kontaktuje się z bratem i zapowiada swój powrót.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLouca...