rozwińzwiń

Kemet. Jubileusz na Nilu.

Okładka książki Kemet. Jubileusz na Nilu. autora Magdalena Stępień, 9788397101920
Okładka książki Kemet. Jubileusz na Nilu.
Magdalena Stępień Wydawnictwo: Lava Publishing Polska literatura podróżnicza
284 str. 4 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Kemet. Jubileusz na Nilu.
Data wydania:
2025-06-20
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-20
Liczba stron:
284
Czas czytania
4 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788397101920
Średnia ocen

9,1 9,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kemet. Jubileusz na Nilu. w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kemet. Jubileusz na Nilu.

Średnia ocen
9,1 / 10
44 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kemet. Jubileusz na Nilu.

Sortuj:
avatar
58
28

Na półkach:

„Kemet, Jubileusz na Nilu" to druga powieść Pani Magdaleny Stępień i druga która absolutnie mnie nie zawiodła. Egipt zawsze mnie fascynował, i choć klimat (a najbardziej upały) nie są dla mnie zbyt sprzyjające to historia i ludowe wiedzenia przyciągały mnie do siebie jak magnes. Autorka po raz kolejny w swojej powieści obyczajowej przemyca wątek podróżniczy co nie ukrywam wychodzi doskonale. Konstrukcja powieści i język pozwala nam wręcz wskoczyć w fabułę, bohaterowie są niezwykle ludzcy a dialogi są napisane przystępnym językiem co dodatkowo pozwala nam wczuć się w akcję powieści. Wspomniany wcześniej nie jest tu najważniejszym elementem ale stanowi istotne tło. Pani Magdalena wręcz pozwoliła mi poczuć klimat i ciepło Egipskiego powietrza.

Możliwość przeczytania tej książki to była dla mnie czysta przyjemność, polecam z całego serca jeśli chcecie udać się w podróż nie wychodząc z domu.

10/10 ⭐️

„Kemet, Jubileusz na Nilu" to druga powieść Pani Magdaleny Stępień i druga która absolutnie mnie nie zawiodła. Egipt zawsze mnie fascynował, i choć klimat (a najbardziej upały) nie są dla mnie zbyt sprzyjające to historia i ludowe wiedzenia przyciągały mnie do siebie jak magnes. Autorka po raz kolejny w swojej powieści obyczajowej przemyca wątek podróżniczy co nie ukrywam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
147
146

Na półkach:

,, - Przychylam się do opinii, że są dwa dni, którymi nie należy się przejmować. To wczoraj i jutro. - próbowała podnieść się na duchu ulubionym cytatem. - Tylko niestety jeszcze muszę przetrwać ,, dzisiaj "! "

Przychodzę do was z bardzo ciekawą propozycją czytelniczą, mianowicie ,, Kemet. Jubileusz na Nilu" autorstwa Magdaleny Stępień. Zaklasyfikowana jest do kategorii książek podróżniczych i owszem motywem przewodnim jest tutaj podróż ale nie tylko. Drugim motywem odgrywającym bardzo dużą rolę jest motyw przyjaźni.

Towarzyszymy tutaj czterem przyjaciółkom, które znają się od czasów szkolnych. Z okazji piętnastolecia matury postanowiły udać się na wspólny rejs po Nilu. Olga, Alicja, Paulina i Marzena kiedyś były ze sobą bardzo zżyte, później wiadomo jak bywa. Człowiek wchodzący w dorosłe życie bardzo się zmienia, pojawiają się inne priorytety, rodzina, praca. Przez życie w ciągłym biegu, natłok obowiązków i to, że każdy poszedł swoją drogą niestety ale relacje słabną.

Kobiety jednak dotrzymały obietnicy sprzed lat i podróż doszła do skutku. Tylko czy one dalej są tymi samymi osobami? Czy mogą jeszcze na siebie liczyć i są wobec siebie szczere?

Szybko okazuje się, że każdy ma coś za uszami. Każdy skrywa jakieś tajemnice a niektóre z nich mogą zmienić życie innych o sto osiemdziesiąt stopni.

Czy jest coś, co jest w stanie poróżnić przyjaciółki?


,, Kemet. Jubileusz na Nilu" to bardzo ciekawa książka. Poza historią naszych bohaterów mamy także okazję poznać bliżej Egipt. Jest to najbardziej zaludniony kraj arabski, w którym wiele się dzieje. Zdecydowanie różni się od innych krajów. Zwłaszcza różnica między naszą Polską jest diametralna.

Dzięki autorce zaznajomimy się z tamtejsza kulturą, ich zwyczajami, zasadami, poprostu z ich codziennością. Znalazłam w tym tytule naprawdę masę ciekawych informacji o których wcześniej nie miałam pojęcia. Zostały także uwzględnione zagadnienia z historii Egiptu. Więc można się domyśleć, że nie ma przy tej lekturze czasu na nudę.

Było to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i bez wahania uznaje je za udane. Bawiłam się świetnie. Z ogromnym zaciekawieniem przerzucałam kolejne strony powieści i zastanawiałam się co jeszcze mnie zaskoczy.

Bardzo podobało mi się połączenie podróży grupki znajomych i ich życiowych rozterek z takim jakby to nazwać " przewodnikiem " po Egipcie. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim i zdecydowanie taka forma literacka przypadła mi do gustu.

Serdecznie polecam każdemu udać się w ten niesamowity rejs po Nilu zaserwowany nam przez panią Magdalenę Stępień.

Zdecydowanie warto.

I na koniec jeszcze taki fragmencik, który bardzo mi się spodobał:

,, Moim zdaniem lepiej udawać głupszą. Po pierwsze, jeśli można udawać głupszą, niż się jest, to znaczy, że nie jest się tak całkiem głupią. Po drugie, kobiety inteligentne robią wrażenie przemądrzałych. "

,, - Przychylam się do opinii, że są dwa dni, którymi nie należy się przejmować. To wczoraj i jutro. - próbowała podnieść się na duchu ulubionym cytatem. - Tylko niestety jeszcze muszę przetrwać ,, dzisiaj "! "

Przychodzę do was z bardzo ciekawą propozycją czytelniczą, mianowicie ,, Kemet. Jubileusz na Nilu" autorstwa Magdaleny Stępień. Zaklasyfikowana jest do kategorii...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1098
1096

Na półkach:

Piętnaście lat po maturze.
Cztery kobiety.
Jeden rejs, który miał być świętowaniem - a staje się próbą prawdy?

„Kemet. Jubileusz na Nilu” to opowieść o przyjaźni, która przetrwała szkolne korytarze, pierwsze miłości, wybory „na całe życie” i rozczarowania, o których nie mówi się nawet najbliższym. Olga, Alicja, Paulina i Marzena wyruszają do Egiptu, by uczcić jubileusz egzaminu dojrzałości. W teorii: spełnione, wolne i piękne bardziej niż kiedykolwiek. W praktyce - każda z własnym bagażem, cięższym niż walizki w luku bagażowym.

Od rozgrzanych piasków Asuan, przez spokojny nurt Nilu, monumentalną Dolinę Królów, aż po pulsujący życiem Kair - podróż staje się czymś więcej niż turystycznym all inclusive. To konfrontacja z inną kulturą, innym rytmem świata, ale przede wszystkim - z samą sobą.

Bo w klimatyzowanej kajucie łatwo uwierzyć, że wszystko jest pod kontrolą. Że przyjaźń nie rdzewieje. Że dawne rany same się zabliźniły. A jednak wystarczy jedno za długie spojrzenie, jedno niedopowiedziane zdanie, jedna zazdrość, która nigdy nie wygasła, by pod powierzchnią uprzejmości zaczęły pękać szczeliny.

Ta powieść jest jak Nil - spokojna na powierzchni, głęboka i nieprzewidywalna w środku. O kobietach, które już „powinny wiedzieć”, kim są - a jednak wciąż uczą się siebie nawzajem. O sekretach, które lepiej smakują w milczeniu, ale dojrzewają do wyznania. O tym, że najtrudniejszą podróżą bywa ta w przeszłość.

Czy przyjaźń jest na zawsze, czy tylko tak długo, jak długo pasujemy do wersji siebie sprzed lat?

Piętnaście lat po maturze.
Cztery kobiety.
Jeden rejs, który miał być świętowaniem - a staje się próbą prawdy?

„Kemet. Jubileusz na Nilu” to opowieść o przyjaźni, która przetrwała szkolne korytarze, pierwsze miłości, wybory „na całe życie” i rozczarowania, o których nie mówi się nawet najbliższym. Olga, Alicja, Paulina i Marzena wyruszają do Egiptu, by uczcić jubileusz...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
42
37

Na półkach:

„Kemet. Jubileusz na Nilu” to powieść obyczajowa z wyraźnym wątkiem podróżniczym, osadzona
w Egipcie i skonstruowana wokół spotkania po latach. Punkt wyjścia jest prosty, ale nośny:
jubileusz i wspólny wyjazd, który z pozoru ma być przyjemnym „oddechem”, szybko zamienia się
w sytuację, gdzie relacje zaczynają mówić głośniej niż plany, a niewypowiedziane rzeczy wracają
na powierzchnię.
Fabuła jest prowadzona tak, by nie udawać sensacji. Tu ciężar leży gdzie indziej: w drobnych
tarciach, napięciach, cichych pretensjach i w tym, jak ludzie potrafią się kochać, drażnić i
jednocześnie nie umieć siebie nazwać. Egipt pełni rolę czegoś więcej niż tło. To przestrzeń, która
„robi robotę”: podbija emocje, wydobywa kontrasty i daje poczucie, że bohaterki są wyjęte z
codziennych masek, więc szybciej dochodzą do głosu prawdy, które zwykle się omija.
Najmocniejszą stroną tej książki jest dla mnie język i prowadzenie scen. Magdalena Stępień pisze
klarownie, obrazowo i z dobrym wyczuciem dialogu. Jest tu sporo naturalnej mowy, a rozmowy nie
brzmią jak literackie przemowy. Autorka potrafi też przechodzić między lżejszym tonem a
poważniejszymi momentami bez zgrzytu. Styl jest komunikatywny, ale nie banalny. Widać kontrolę
tempa, a zdania nie są „nadęte”, tylko pracują na atmosferę, relacje i konkret.
Emocjonalnie ta historia działa subtelnie. W trakcie czytania miałam wrażenie, że wchodzę w
czyjeś życie nie przez dramaty, tylko przez sytuacje, które każdy zna: zmęczenie, rozczarowanie,
niedopowiedzenia, porównywanie się, próby ratowania pozorów. U mnie to wywołało przede
wszystkim ciekawość i rosnące zaangażowanie. Złapałam się na tym, że nie czytam dla samej
podróży, tylko dla tego, co między bohaterkami zaczyna pękać i odsłaniać się warstwa po warstwie.
„Kemet. Jubileusz na Nilu” polecam czytelnikom obyczajówek, którzy lubią, gdy historia jest
osadzona w konkretnym miejscu, ale opowiada o rzeczach uniwersalnych: o przyjaźni, o dorastaniu
do prawdy o sobie i o relacjach, które bywają piękne i trudne jednocześnie. To powieść dojrzała
emocjonalnie, a przy tym bardzo „czytelna” w odbiorze.

„Kemet. Jubileusz na Nilu” to powieść obyczajowa z wyraźnym wątkiem podróżniczym, osadzona
w Egipcie i skonstruowana wokół spotkania po latach. Punkt wyjścia jest prosty, ale nośny:
jubileusz i wspólny wyjazd, który z pozoru ma być przyjemnym „oddechem”, szybko zamienia się
w sytuację, gdzie relacje zaczynają mówić głośniej niż plany, a niewypowiedziane rzeczy wracają
na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia

avatar
451
52

Na półkach:

Egipt od lat działa na wyobraźnię. Obietnica słońca, historii zapisanej w kamieniu i podróży, która wyrywa z codziennego rytmu. Magdalena Stępień po raz kolejny udowadnia, że potrafi ten klimat uchwycić w sposób, który wciąga nie tylko miłośników podróży, ale i czytelników szukających historii o relacjach, emocjach i życiowych zakrętach. „Kemet. Jubileusz na Nilu” to powieść, która łączy lekkość fabuły z ogromnym ładunkiem doświadczeń, zarówno turystycznych, jak i bardzo osobistych.

Punktem wyjścia jest spotkanie czterech przyjaciółek piętnaście lat po maturze. Olga, Alicja, Paulina i Marzena decydują się uczcić swój jubileusz w niecodzienny sposób, wspólnym rejsem po Nilu. Każda z nich przyjeżdża do Egiptu z innym bagażem emocji, niespełnionych marzeń i niewypowiedzianych żalów. Podróż, która miała być wyłącznie przyjemną przygodą, szybko staje się katalizatorem rozmów, konfrontacji i przewartościowań. Autorka bardzo sprawnie pokazuje, jak zmieniają się relacje na przestrzeni lat, jak dawna bliskość potrafi się rozmyć, ale też jak łatwo może odżyć w odpowiednich okolicznościach.

Ogromnym atutem książki jest sposób, w jaki Egipt staje się pełnoprawnym bohaterem opowieści. „Kemet. Jubileusz na Nilu” to nie tylko fabuła obyczajowa, ale również świetnie poprowadzony przewodnik w formie fabularnej. Czytelnik płynie razem z bohaterkami wzdłuż Nilu, odwiedza świątynie, zagląda do zatłoczonych miast i doświadcza kontrastów pomiędzy turystyczną wizją kraju a jego codziennością. Opisy są plastyczne, nasycone detalem, a przy tym nienachalne. Wiedza o historii i kulturze Egiptu wpleciona jest naturalnie w narrację, dzięki czemu nawet osoby, które nigdy tam nie były, mogą poczuć klimat tej podróży.

Styl Magdaleny Stępień pozostaje lekki, ale nie banalny. Autorka potrafi balansować między humorem a momentami refleksji, między rozmowami o błahostkach a tematami, które dotykają głębiej: niespełnieniem, przemijaniem, potrzebą zmiany. To książka, którą czyta się z przyjemnością, ale też z poczuciem, że za opowieścią o wycieczce kryje się coś więcej, uniwersalna historia o przyjaźni wystawionej na próbę czasu.

„Kemet. Jubileusz na Nilu” sprawdzi się zarówno jako wakacyjna lektura, jak i książka, po którą warto sięgnąć wtedy, gdy potrzebujemy mentalnej podróży gdzieś dalej niż własna kanapa. To ciepła, dopracowana opowieść, która po raz kolejny pokazuje, że połączenie fabuły z przewodnikiem może być nie tylko atrakcyjne, ale też inspirujące. Jeśli lubisz historie o kobietach, przyjaźni i podróżach, ta książka bardzo prawdopodobnie zostanie z Tobą na dłużej. Polecam serdecznie ❤️

Egipt od lat działa na wyobraźnię. Obietnica słońca, historii zapisanej w kamieniu i podróży, która wyrywa z codziennego rytmu. Magdalena Stępień po raz kolejny udowadnia, że potrafi ten klimat uchwycić w sposób, który wciąga nie tylko miłośników podróży, ale i czytelników szukających historii o relacjach, emocjach i życiowych zakrętach. „Kemet. Jubileusz na Nilu” to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
817
810

Na półkach:

„Kemet” to jedna z tych książek, które wymykają się szufladkom i bardzo dobrze, bo właśnie w tym tkwi ich urok. Trudno jednoznacznie określić jej gatunek. Z jednej strony dostajemy coś na kształt przewodnika po Egipcie ukrytego w fabule, z drugiej wciągającą obyczajówkę z ciekawie poprowadzoną historią, która rozwija się w trakcie egzotycznej podróży.

Historia czterech przyjaciółek, Olgi, Alicji, Pauliny i Marzeny, które świętują piętnastolecie matury rejsem po Nilu, zaczyna się lekko i niemal wakacyjnie. Dojrzałe kobiety, którym uroku dodają pewność siebie i życiowe doświadczenie, w końcu mają czas tylko dla siebie. Szybko jednak okazuje się, że pod warstwą uśmiechów i wspomnień z liceum kryją się niedopowiedzenia, sekrety i pytania o to, czy ich przyjaźń naprawdę przetrwała próbę czasu, czy może została już tylko elegancka gra pozorów. Ten emocjonalny aspekt relacji jest bardzo prawdziwy i momentami aż niewygodny w swojej szczerości.

Ogromnym atutem książki jest jej tło. Egipt nie jest tu tylko obrazkiem z pocztówki. Autorka posiada imponującą wiedzę o tym kraju i czuć, że to nie są informacje wyczytane z przewodnika turystycznego na szybko. Zwiedzamy wraz z bohaterkami między innymi monumentalne świątynie i tętniący życiem Kair. Poznajemy genezę powstania zabytków, ciekawostki, anegdoty i różne przypuszczenia historyczne, co sprawia, że podróż jest pełna barw i szczegółów. Jednocześnie to tylko jedna warstwa tej opowieści.

Najbardziej wciągnęły mnie fragmenty dotyczące kultury. Autorka potrafi w bardzo przystępny, a przy tym pełen szacunku sposób opowiadać o kulturze muzułmańskiej i lokalnych tradycjach. Dowiedziałam się między innymi o rodzajach kobiecych nakryć głowy, o poligamii, o trudnych i bolesnych tematach takich jak proceder obrzezania, ale też o codzienności, rodzinie i społecznych zasadach, które dla nas bywają zupełnie niezrozumiałe. Te części czytałam z ogromnym zainteresowaniem, bo otwierają oczy i pokazują, jak bardzo różne potrafią być światy, które mijamy na wakacjach, często zamknięci w hotelowej strefie komfortu.

Podobało mi się również to zderzenie wygodnej, klimatyzowanej kajuty i all inclusive z rzeczywistością ulic, gdzie strój, zachowanie i poglądy nagle nabierają zupełnie innego znaczenia. To daje do myślenia i dodaje historii głębi, wykraczającej poza typową opowieść o babskim wyjeździe.

Wcześniej czytałam Smaran tej autorki, więc mniej więcej wiedziałam, czego się spodziewać, ale mam wrażenie, że podróż wodami Nilu podobała mi się jeszcze bardziej. Ta książka jest dojrzalsza, pełniejsza i zostawia z głową pełną myśli nie tylko o przyjaźni, ale też o świecie, który jest dużo bardziej złożony, niż chcielibyśmy wierzyć. Zdecydowanie polecam, szczególnie osobom, które lubią, gdy dobra fabuła idzie w parze z wiedzą i prawdziwym tłem kulturowym.

„Kemet” to jedna z tych książek, które wymykają się szufladkom i bardzo dobrze, bo właśnie w tym tkwi ich urok. Trudno jednoznacznie określić jej gatunek. Z jednej strony dostajemy coś na kształt przewodnika po Egipcie ukrytego w fabule, z drugiej wciągającą obyczajówkę z ciekawie poprowadzoną historią, która rozwija się w trakcie egzotycznej podróży.

Historia czterech...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7
7

Na półkach:

"Kemet. Jubileusz na Nilu" - druga książka autorki w jej dorobku i druga, którą przeczytałam. Kolejna powieść podróżnicza więc znowu zapinajcie dobrze pasy i lecimy. Tym razem do Egiptu.

Cztery przyjaciółki z czasów szkolnych Olga, Alicja, Paulina i Marzena, świętując piętnastolecie matury, wybierają się w rejs po Nilu. Wspólna podróż, przyjaźń która przetrwała tyle lat brzmi wspaniale prawda? Jednak nic w życiu nie jest takie bajeczne i kolorowe, niestety a szkoda. Podczas ich pobytu w Egipcie dochodzi do nerwowych sytuacji spowodowanych tajemnicami i wzajemnym okłamywaniem się.

W tej książce również oprócz warstwy obyczajowej autorka zadbała o to, żebyśmy dowiedzieli się jak najwięcej ciekawostek tym razem o Egipcie.

Ta książka podobała mi się bardziej niż pierwsza książka autorki. Historia przyjaciółek mocno mnie wciągnęła i byłam ciekawa jak potoczy się ich relacja. Ta książka właśnie o tym jest o relacjach międzyludzkich i rysach jaki na nich powstają przez długie lata. Jest również o podróży tej dosłownej i tej metaforycznej.

Chciałabym być jedną w tych dziewczyn opisanych przez panią Magdę i wyruszyć w taką podróż jak one. Marzenie. Jeśli stoicie przed wyborem przeczytania jakiejś książki tej autorki to bierzcie się za "Kemet. Jubileusz na Nilu"

"Kemet. Jubileusz na Nilu" - druga książka autorki w jej dorobku i druga, którą przeczytałam. Kolejna powieść podróżnicza więc znowu zapinajcie dobrze pasy i lecimy. Tym razem do Egiptu.

Cztery przyjaciółki z czasów szkolnych Olga, Alicja, Paulina i Marzena, świętując piętnastolecie matury, wybierają się w rejs po Nilu. Wspólna podróż, przyjaźń która przetrwała tyle lat...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
265
259

Na półkach:

"Kemet. Jubileusz na Nilu" - Magdalena Stępień 

4,75/5 ⭐️

"- Śmierć uważam za coś tak samo naturalnego jak narodziny i życie po tych narodzinach. Nie lubiłabym codziennie umierać, tak jak nie lubię codziennie jeść, ale wiem, że trzeba - odpowiedziała mu Olga, zostawiając go z dylematem: czy bardziej zdziwił go śnieg w Egipcie, czy fakt, że ktoś może nie lubić jeść."

Olga, Alicja, Marzena i Paulina - cztery przyjaciółki, które wyruszają w podróż, chcąc uczcić piętnastolecie matury. Na swój cel obierają rejs po Nilu.
Ale.. wtedy jeszcze nie wiedzą, że ich przyjaźń zostanie wystawiona na próbę.. 

Dziewczyny im dłużej są w Egipcie, tym bardziej dochodzi między nimi do spięć.
Przekonują się, że kłamstwa i tajemnice potrafią poróżnić nawet najlepsze przyjaźnie.. 

Brzmi jak dobra obyczajówka, prawda? Pani Magdalena jednak ma do zaoferowania coś więcej.

Z jednej strony mamy historię czterech przyjaciółek, a z drugiej.. coś na kształt przewodnika? Ale nie takiego, gdzie podaje się suche fakty, nie..

Autorka przeplata fakty z perypetiami dziewczyn, tworząc coś unikatowego i pełnego emocji 🤍

A uwierzcie - przeżyłam ich wiele podczas czytania. Śmiałam się, wzruszałam i przeżywałam wszystko to, co bohaterki książki. 
Szczególnie uderzyły we mnie te chwile refleksji, które pani Magda sprytnie wplatała w całą historię. I to właśnie to sprawiło, że tej historii nie dało się po prostu przeczytać.. 

"- Jeśli ludzie gadają za twoimi plecami, to znaczy, że jesteś dwa kroki przed nimi."

Tą opowieść trzeba po prostu chłonąć - całym sobą. Trzeba się zatrzymać, pomyśleć, poczuć, a później pozwolić, żeby to wybrzmiało w naszym wnętrzu..

Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że autorka raczy nas nie tylko pięknymi słowami, ale też.. zdjęciami! 
Ja bardzo doceniam takie smaczki w książkach, a te dodały wyjątkowego klimatu całości 🤍

Uwielbiam też to, jakich bohaterów stworzyła autorka - prawdziwych, czasem wkurzających, ale takich, którzy wzbudzają w nas jakieś emocje. 

Wiecie.. ta historia jest napisana tak, że ja sama czułam się, jakbym była częścią tego wszystkiego. Jakbym podróżowała z dziewczynami, odkrywając nieznane..

Lubię się tak czuć podczas czytania.

Nic nie jest tutaj tłem - ani bohaterowie, ani sam kraj. Wszystko łączy się ze sobą, tworząc lekturę idealną na jesienne wieczory, kiedy za oknem jest już deszczowo. Szczególnie, kiedy tak jak ja, nie lubicie jesiennej aury - wtedy na pomoc przychodzi autorka, zabierając nas do słonecznego Egiptu. 

Uwielbiam pióro pani Magdy - z każdą książką coraz bardziej. Już nie mogę się doczekać, gdzie zabierze nas w kolejną podróż i jakimi ciekawostkami nas uraczy tym razem. 

Jeśli lubicie za sprawą książek przenosić się do innych krajów, by poznać nieco innej kultury, to to zdecydowanie polecajka dla was 🤍

"- Widzisz, w latach sześćdziesiątych XX wieku trzydzieści procent dzieci nie dożywało swoich piątych urodzin, głównie z powodu chorób i niedożywienia. Wraz z powstaniem tamy do wiosek dotarła elektryczność i podstawowa opieka medyczna."

Współpraca reklamowa @magdalena.m.stepien

"Kemet. Jubileusz na Nilu" - Magdalena Stępień 

4,75/5 ⭐️

"- Śmierć uważam za coś tak samo naturalnego jak narodziny i życie po tych narodzinach. Nie lubiłabym codziennie umierać, tak jak nie lubię codziennie jeść, ale wiem, że trzeba - odpowiedziała mu Olga, zostawiając go z dylematem: czy bardziej zdziwił go śnieg w Egipcie, czy fakt, że ktoś może nie lubić...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2817
2800

Na półkach: ,

Historia czterech przyjaciółek, których relacja przetrwała próbę czasu. A to rzadkie i wyjątkowo cenne. Gdy ludzie się zmieniają, przyjaźń czasami znika, ale nie u nich.

Alicja, Olga, Paulina i Marzena przyjaźnią się od lat szkolnych. Teraz, gdy minęło im już piętnaście lat od matury wybierają się w rejs po Nilu.

Oglądają przepiękne krajobrazy, bardzo barwnie opisane, zupełnie jakby się tam było podczas czytania. Ich oczami zwiedzamy Kair, świątynie, dolinę królów i wiele więcej.

Ale to nie tylko piękne krajobrazy dla fanów podróży. To także ciekawa historia i ukazanie różnic kulturowych, a tych jest wiele. Różnice widać chociażby w tradycjach, w tym jak wygląda rodzina czy prawa kobiet.

To bardzo pouczająca i wielowątkowa historia. Z jednej strony to lekka powieść o przyjaźni, codzienna, w sam raz na wieczór. Przypominająca jak cenna jest przyjaźń, ale też, że trzeba o nią dbać. Z drugiej strony to piękna podróż po Egipcie i ciekawa lekcja historii oraz kultury. Świetna dla każdego kto lubi dowiadywać się czegoś nowego, poznawać świat, planuje wycieczkę w tamte regiony. Napisane barwnie i z pasją, zajmująca, ciekawa historia, która wciąga.

Historia czterech przyjaciółek, których relacja przetrwała próbę czasu. A to rzadkie i wyjątkowo cenne. Gdy ludzie się zmieniają, przyjaźń czasami znika, ale nie u nich.

Alicja, Olga, Paulina i Marzena przyjaźnią się od lat szkolnych. Teraz, gdy minęło im już piętnaście lat od matury wybierają się w rejs po Nilu.

Oglądają przepiękne krajobrazy, bardzo barwnie opisane,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
145
140

Na półkach:

Usiadłam do laptopa całkiem zrelaksowana. Mimo iż depilacja całego ciała, z której właśnie wróciłam taka całkiem relaksująca nie była to po wszystkim poczułam odprężenie. Coś dla ciała coś dla ducha. W przeglądaniu stron z letnimi ubraniami towarzyszyła mi lampka wina. Będę potrzebowała nowych ubrań na wyjazd bo no właśnie... To się działo naprawę... Nasza wycieczka do Egiptu z okazji piętnastolecia matury już niedługo miała stać się rzeczywistością. Gdy wszystko było jeszcze w fazie pomysłu i planów chyba w każdej z nas pojawiły się wątpliwości czy to może się udać. Jednak teraz gdy Alicja i Olga zrobiły już przelewy na zaliczkę to wszystko stało się rzeczywiste. Realne. Wprawdzie Paulina nie wpłaciła jeszcze pieniędzy jednak jeśli o nią chodzi, to była to jedynie formalność. Sporo już lat minęło od momentu gdy byłyśmy nierozłączne jednak prawdziwa przyjaźń ponoć potrafi przetrwać wszystko prawda? Cóż...


"Kemet. Jubileusz na Nilu" to druga książka autorstwa Magdaleny Stępień. Może pamiętacie jej udany debiut czyli "Smaran. Kolory Indii"? Jeśli nie, możecie wrócić do mojej opinii o pierwszej jej książce. "Kemet. Jubileusz na Nilu" wydany jest w nieco podobnej konwencji co jej pierwsza książka. Podobna okładka, która od razu sugeruje, że w książce przeniesiemy się do Egiptu. Właściwie już sam tytuł też to zdradza. W środku znajdziemy zdjęcia egipskich zakątków a cała książka jest jakby pamiętnikiem jubileuszowego wyjazdu czterech koleżanek, które świętują piętnastolecie swojej matury. Historia pełna jest fabuły oraz charakterystyki każdej z kobiet. Poznajemy je jeszcze przed wyjazdem, w ich codziennym życiu, podczas rutynowych czynności bądź bardziej niecodziennych zdarzeń. A później przenosimy się w raz z nimi do gorącego Egiptu. Tam dalej poznajmy ich losy jako jednostek ale również nieco przeszłości oraz obecne perypetie. Oprócz całej warstwy fabularnej książka jest skarbnicą wiedzy o Egipcie. Znajdziecie w niej tyle ciekawostek, faktów i mitów, że gwarantuję wam pewnie o połowie albo i większej ich części nie mieliście do tej pory pojęcia. Autorka świetnie połączyła tę całą wiedzę z warstwą obyczajową dzięki czemu stworzyła powieść a jednocześnie swego rodzaju przewodnik turystyczny i kulturowy. Autorka przedstawia wszystko bez kolorozywnia, pokazuje jak rzeczywiście wygląda życie w Egipcie, co jest ogromnym atutem. Powieść podzielona jest na części oraz na dni co nadaje jej przejrzystości i łatwości odbioru. Oprócz tego pokazuje również jak zmienia się relacja, od szkolenia przyjaźni do czasów gdy jesteśmy już dorośli i mamy własne rodziny. Polecam wam serdecznie odwiedzić Egipt w tej literackiej podróży jaką stworzyła dla nas Magdalena Stępień

Usiadłam do laptopa całkiem zrelaksowana. Mimo iż depilacja całego ciała, z której właśnie wróciłam taka całkiem relaksująca nie była to po wszystkim poczułam odprężenie. Coś dla ciała coś dla ducha. W przeglądaniu stron z letnimi ubraniami towarzyszyła mi lampka wina. Będę potrzebowała nowych ubrań na wyjazd bo no właśnie... To się działo naprawę... Nasza wycieczka do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

66 użytkowników ma tytuł Kemet. Jubileusz na Nilu. na półkach głównych
  • 45
  • 21
5 użytkowników ma tytuł Kemet. Jubileusz na Nilu. na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Kemet. Jubileusz na Nilu.

Więcej
Magdalena Stępień Kemet. Jubileusz na Nilu. Zobacz więcej
Magdalena Stępień Kemet. Jubileusz na Nilu. Zobacz więcej
Magdalena Stępień Kemet. Jubileusz na Nilu. Zobacz więcej
Więcej