_book_scarf_

Profil użytkownika: _book_scarf_

Nie podano miasta Nie podano
Status Czytelnik
Aktywność 1 tydzień temu
452
Książek na półce
przeczytane
566
Książek
w biblioteczce
53
Opinii
156
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Nie podano
Dodane| Nie dodano
Dominika 22 🧡 „Czytelnik żyje tysiąc razy, człowiek tylko raz”🧡 Z pasją i miłością o książkach 🧡 Collab: book.scarf.book@gmail.com

Opinie

Okładka książki RAK. Teraz gramy po mojemu Grzegorz Filarowski, Nadia Szagdaj
Ocena 7,9
RAK. Teraz gramy po mojemu Grzegorz Filarowski, Nadia Szagdaj

Na półkach:

Trzeci tom serii autorstwa Nadii Szagdaj i Grzegorza Filarowskiego to kolejny emocjonalny nokaut, który tylko potwierdza, jak niezwykle dopracowany i wciągający jest cały cykl. „Rak. Teraz gramy po mojemu” to prawdziwy rollercoaster emocji. Na maksa intensywny, niepokojący i absolutnie nieodkładalny. To jedna z tych książek, które pochłaniają czytelnika bez reszty, nie dając chwili wytchnienia.

Tym razem cofamy się do początków historii Iwo Raka, bohatera, który od pierwszych stron budzi niepokój i fascynację jednocześnie. Autorzy odsłaniają przed nami mechanizmy, które doprowadziły do jego przemiany, pokazując, jak rodzi się manipulacja, jak stopniowo budowana jest kontrola nad drugą osobą i jak cienka bywa granica między pozornym urokiem a niebezpieczeństwem. To prequel, który nadaje całej serii jeszcze głębszego znaczenia. Pozwala nam zrozumieć nie tylko „co”, ale przede wszystkim „dlaczego”.

Fabuła skupia się na relacjach, które z pozoru wydają się zwyczajne, a z czasem przeradzają się w coś mrocznego i destrukcyjnego. Autorzy niezwykle sugestywnie pokazują, jak działa manipulacja psychiczna. Bardzo subtelna, niemal niewidoczna na początku, a z czasem coraz bardziej wyniszczająca. To właśnie ten aspekt sprawia, że książka jest tak poruszająca. Nie ma tu miejsca na przesadę czy sztuczność. Wszystko wydaje się boleśnie realne i prawdziwe.

Największą siłą tej części jest emocjonalna intensywność. Czytelnik niemal fizycznie odczuwa napięcie, frustrację i bezsilność bohaterów. To historia, która angażuje w 100%. Nie tylko na poziomie fabularnym, ale też emocjonalnym.

Uwielbiam tę serię właśnie za to, jak umiejętnie balansuje między thrillerem a psychologicznym studium postaci. „Teraz gramy po mojemu” to nie tylko opowieść o konkretnych wydarzeniach, ale też swoisty przewodnik po mechanizmach manipulacji i toksycznych relacji, podany w formie wciągającej fabuły. Czytelnik nie tylko śledzi historię, ale też zaczyna analizować zachowania bohaterów, dostrzegać sygnały ostrzegawcze i wyciągać własne wnioski.

Nie sposób nie docenić również stylu autorów, surowego, bezpośredniego, a jednocześnie niezwykle sugestywnego. Każda scena ma znaczenie, każde zdanie buduje napięcie. Nie ma tu zbędnych ozdobników. Jest konkret, emocje i prawda, która momentami potrafi być niewygodna.

To książka szokująca, momentami trudna, ale jednocześnie niesamowicie wciągająca. Zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniej strony i zmusza do refleksji. Jeśli ktoś zna poprzednie tomy, ten z pewnością doceni, jak wiele wnosi ta część do całej historii. A jeśli dopiero zaczyna swoją przygodę z serią… będzie trudno o bardziej intensyjne wejście w ten świat.

„Rak. Teraz gramy po mojemu” to kolejny dowód na to, że ta seria trzyma niesamowicie wysoki poziom – i zdecydowanie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Trzeci tom serii autorstwa Nadii Szagdaj i Grzegorza Filarowskiego to kolejny emocjonalny nokaut, który tylko potwierdza, jak niezwykle dopracowany i wciągający jest cały cykl. „Rak. Teraz gramy po mojemu” to prawdziwy rollercoaster emocji. Na maksa intensywny, niepokojący i absolutnie nieodkładalny. To jedna z tych książek, które pochłaniają czytelnika bez reszty, nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Beton, wilgoć i miejsce, do którego od lat nikt nie zagląda, bo „tak jest lepiej”. W „Schronie” Marcela Mossa to właśnie takie przestrzenie zaczynają mówić najgłośniej. Mówią rzeczy, których nikt nie chce słyszeć. Ten moment, gdy w starym bunkrze zostają znalezione szczątki rodziny zaginionej dwadzieścia lat wcześniej, nie jest tylko początkiem śledztwa, to pęknięcie ciszy, na której przez lata zbudowano spokój całej wsi.

Fabuła opiera się na powrocie nierozliczonej przeszłości. Zaginięcie sprzed lat, które dla wielu mieszkańców było wygodnie zapomnianym tematem, nagle wraca w najbardziej dosłownej formie. Komisarz Sambor Malczewski wchodzi w środowisko, w którym każdy coś pamięta, ale nikt nie chce pamiętać za dużo. Moss bardzo dobrze pokazuje mechanizm małej społeczności. Pozorny spokój, grzeczne „dzień dobry” na ulicy i cała sieć niedopowiedzeń pod spodem. Śledztwo nie dotyczy więc wyłącznie tego, co stało się wtedy w schronie, ale też tego, co przez lata było zamiatane pod dywan.

To, co działa tu najmocniej, to klimat. Duszny, gęsty, podszyty lokalnymi legendami i strachem przed tym, co „lepiej zostawić w spokoju”. Autor umiejętnie wplata w fabułę wątki wierzeń i plotek krążących po wsi, dzięki czemu całość nie jest suchym kryminałem, ale czymś w rodzaju mrocznego przewodnika po lękach i mechanizmach wyparcia. Krok po kroku czytelnik prowadzony jest przez kolejne warstwy historii. Nie tylko tej oficjalnej, ale też tej szeptanej, przekazywanej półgłosem.

Sam Malczewski to bohater, który nie przytłacza swoją „bohaterskością”. Jest raczej cierpliwy, konsekwentny i uważny. Dzięki temu śledztwo rozwija się powoli, bez tanich fajerwerków, ale z rosnącym napięciem. Każda nowa informacja nie tyle przybliża do rozwiązania, co zmusza do zadania kolejnych niewygodnych pytań. A odpowiedzi, gdy w końcu przychodzą, nie są ani proste, ani wygodne.

Jako fanka Marcela Mossa czytałam „Schron” z tym znajomym poczuciem, że autor znowu trafia w dokładnie te struny, które lubi szarpać.Mrok małych miejscowości, ciężar tajemnic i pytanie o to, jak daleko można się posunąć w udawaniu, że czegoś nie było. To znowu zadziałało. Ta książka wciąga nie samą zagadką, ale atmosferą i emocjonalnym ciężarem historii. Jeśli lubisz thrillery, które nie tylko straszą, ale też zostawiają po sobie nieprzyjemne coś pod skórą, „Schron” spokojnie może trafić na Twoją półkę z ulubionymi. Ja osobiście niezmiennie polecam ❤️

Beton, wilgoć i miejsce, do którego od lat nikt nie zagląda, bo „tak jest lepiej”. W „Schronie” Marcela Mossa to właśnie takie przestrzenie zaczynają mówić najgłośniej. Mówią rzeczy, których nikt nie chce słyszeć. Ten moment, gdy w starym bunkrze zostają znalezione szczątki rodziny zaginionej dwadzieścia lat wcześniej, nie jest tylko początkiem śledztwa, to pęknięcie ciszy,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Są momenty, kiedy książka trafia w ręce dokładnie w tym czasie, w którym powinna. „Mój fikcyjny chłopak” przeczytałam błyskawicznie. Właściwie połknęłam ją w dwa posiedzenia i mogę śmiało powiedzieć, że od pierwszych stron czułam, że to będzie historia skrojona pod mój czytelniczy gust. Tym bardziej że twórczość Agaty Gładysz towarzyszy mi już od dawna. Czytałam wszystkie jej poprzednie powieści i każda z nich dawała mi dokładnie to, czego szukam w literaturze młodzieżowej. Emocje, lekkość i bohaterów, z którymi można się zaprzyjaźnić. Tym razem było podobnie.

Olivia, główna bohaterka, to dziewczyna, w której bardzo łatwo się przejrzeć. Zaczytana, marzycielska, żyjąca trochę pomiędzy rzeczywistością a światem literackich wyobrażeń. Jej fascynacja fikcyjnym Zaynem, idealnym chłopakiem z ukochanej serii jest jednocześnie zabawna i wzruszająca. Która z nas nie miała kiedyś literackiego crash’a? Autorka w sprytny sposób buduje most między fantazją a realizmem, pokazując, jak cienka bywa granica między tym, co wykreowane, a tym, co prawdziwe.

Największą siłą tej historii jest dla mnie to, że pod płaszczykiem lekkiego romansu kryje się coś więcej. To nie tylko opowieść o zauroczeniu i marzeniach. To fabularny przewodnik po dojrzewaniu do prawdziwych uczuć. Takich, które nie są idealne, wygładzone i dopasowane do naszych wyobrażeń. Olivia musi skonfrontować swoje oczekiwania z rzeczywistością, a czytelnik razem z nią zadaje sobie pytanie czy perfekcja naprawdę daje szczęście? I czy miłość, która ma wszystkie odhaczone cechy ideału, rzeczywiście jest tą właściwą?

Bardzo podobało mi się tempo tej książki. Historia płynie naturalnie, dialogi są lekkie, momentami zabawne, a jednocześnie niosą emocjonalny ciężar tam, gdzie trzeba. Styl autorki jest przystępny, ale nie banalny. Czuć w nim swobodę i coraz większą dojrzałość pisarską.

Nie ukrywam, że dodatkowy, bardzo osobisty wymiar miało dla mnie to, że autorka mieszka w tym samym mieście co ja. Świadomość, że ta historia powstała tak blisko, sprawiła, że „Mój fikcyjny chłopak” stał się moim małym must have jeszcze przed premierą. Lubię wspierać lokalnych twórców, a kiedy za wsparciem idzie autentyczna czytelnicza satysfakcja, to już w ogóle podwójna radość.

Cenię tę powieść także za to, że nie moralizuje wprost. Nie daje gotowych recept, ale poprzez fabułę subtelnie prowadzi czytelnika przez temat samoakceptacji, budowania relacji i wychodzenia poza własne wyobrażenia. To książka, która pokazuje, że warto marzyć, ale jeszcze bardziej warto nauczyć się patrzeć na ludzi takimi, jacy są. Z ich niedoskonałościami, które często okazują się największym urokiem.

„Mój fikcyjny chłopak” to lekka, ciepła i bardzo przyjemna historia, która idealnie sprawdzi się jako towarzyszka spokojnego wieczoru. Dla fanek romansów młodzieżowych to pozycja obowiązkowa. A dla mnie? Kolejne potwierdzenie, że po książki Agaty Gładysz będę sięgać w ciemno. Polecam z całego serca.

Są momenty, kiedy książka trafia w ręce dokładnie w tym czasie, w którym powinna. „Mój fikcyjny chłopak” przeczytałam błyskawicznie. Właściwie połknęłam ją w dwa posiedzenia i mogę śmiało powiedzieć, że od pierwszych stron czułam, że to będzie historia skrojona pod mój czytelniczy gust. Tym bardziej że twórczość Agaty Gładysz towarzyszy mi już od dawna. Czytałam wszystkie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika _book_scarf_

z ostatnich 3 m-cy
_book_scarf_
2026-03-20 23:22:00
_book_scarf_ ocenił książkę RAK. Teraz gramy po mojemu na
10 / 10
i dodał opinię:
2026-03-20 23:22:00
_book_scarf_ ocenił książkę RAK. Teraz gramy po mojemu na
10 / 10
i dodał opinię:

Trzeci tom serii autorstwa Nadii Szagdaj i Grzegorza Filarowskiego to kolejny emocjonalny nokaut, który tylko potwierdza, jak niezwykle dopracowany i wciągający jest cały cykl. „Rak. Teraz gramy po mojemu” to prawdziwy rollercoaster emocji. Na maksa intensywny, niepokojący i absolutnie nie...

Rozwiń Rozwiń
RAK. Teraz gramy po mojemu Grzegorz FilarowskiNadia Szagdaj
Cykl: RAK (tom 3)
Średnia ocena:
7.9 / 10
130 ocen
_book_scarf_
2026-03-05 09:53:40
_book_scarf_ dodał książkę Cały ten błękit na półkę Chcę przeczytać
2026-03-05 09:53:40
_book_scarf_ dodał książkę Cały ten błękit na półkę Chcę przeczytać
Cały ten błękit Mélissa Da Costa
Średnia ocena:
7.9 / 10
2251 ocen
_book_scarf_
2026-03-05 09:51:16
_book_scarf_ ocenił książkę Nikt na
10 / 10
2026-03-05 09:51:16
_book_scarf_ ocenił książkę Nikt na
10 / 10
Nikt Adrian Bednarek
Średnia ocena:
7.7 / 10
52 ocen
_book_scarf_
2026-03-05 09:48:51
_book_scarf_ ocenił książkę Schron na
7 / 10
i dodał opinię:
2026-03-05 09:48:51
_book_scarf_ ocenił książkę Schron na
7 / 10
i dodał opinię:

Beton, wilgoć i miejsce, do którego od lat nikt nie zagląda, bo „tak jest lepiej”. W „Schronie” Marcela Mossa to właśnie takie przestrzenie zaczynają mówić najgłośniej. Mówią rzeczy, których nikt nie chce słyszeć. Ten moment, gdy w starym bunkrze zostają znalezione szczątki rodziny zaginio...

Rozwiń Rozwiń
Schron Marcel Moss
Średnia ocena:
7.5 / 10
429 ocen
_book_scarf_
2026-03-05 09:47:45
_book_scarf_ ocenił książkę Mój fikcyjny chłopak na
7 / 10
i dodał opinię:
2026-03-05 09:47:45
_book_scarf_ ocenił książkę Mój fikcyjny chłopak na
7 / 10
i dodał opinię:

Są momenty, kiedy książka trafia w ręce dokładnie w tym czasie, w którym powinna. „Mój fikcyjny chłopak” przeczytałam błyskawicznie. Właściwie połknęłam ją w dwa posiedzenia i mogę śmiało powiedzieć, że od pierwszych stron czułam, że to będzie historia skrojona pod mój czytelniczy gust. Ty...

Rozwiń Rozwiń
Mój fikcyjny chłopak Agata Gładysz
Średnia ocena:
7.1 / 10
66 ocen
_book_scarf_
2026-03-05 09:46:48
_book_scarf_ ocenił książkę Mile High na
8 / 10
i dodał opinię:
2026-03-05 09:46:48
_book_scarf_ ocenił książkę Mile High na
8 / 10
i dodał opinię:

To romans sportowy, ale zamknięcie go w tej jednej etykiecie byłoby niesprawiedliwością. Owszem, poznajemy Evana Zandersa, gwiazdę hokeja, mężczyznę przyzwyczajonego do uwagi, pewnego siebie aż do granic arogancji. Na pokładzie samolotu regularnie obsługiwany przez tę samą załogę spotyka S...

Rozwiń Rozwiń
Mile High Liz Tomforde
Cykl: Windy City (tom 1)
Średnia ocena:
7.4 / 10
1983 ocen
_book_scarf_
2026-03-05 09:45:41
_book_scarf_ ocenił książkę Mieszko. W blasku chwały na
7 / 10
2026-03-05 09:45:41
_book_scarf_ ocenił książkę Mieszko. W blasku chwały na
7 / 10
_book_scarf_
2026-03-05 09:45:12
_book_scarf_ ocenił książkę Tajne przez poufne na
5 / 10
2026-03-05 09:45:12
_book_scarf_ ocenił książkę Tajne przez poufne na
5 / 10
Tajne przez poufne Magdalena Winnicka
Cykl: Klauzule tajności (tom 2)
Średnia ocena:
7.8 / 10
208 ocen
_book_scarf_
2026-03-05 09:44:31
_book_scarf_ ocenił książkę Babcia i dziadek na
9 / 10
i dodał opinię:
2026-03-05 09:44:31
_book_scarf_ ocenił książkę Babcia i dziadek na
9 / 10
i dodał opinię:

„Babcia i dziadek” autorstwa Hélène Delforge z ilustracjami Quentin Gréban to książka, która w niezwykle czuły i subtelny sposób opowiada o relacjach międzypokoleniowych. To pozycja skierowana formalnie do dzieci, ale jej prawdziwa siła ujawnia się w tym, jak mocno porusza również dorosłyc...

Rozwiń Rozwiń
Babcia i dziadek Hélene DelforgeQuentin Gréban
Średnia ocena:
9.5 / 10
64 ocen
_book_scarf_
2026-03-05 09:42:46
_book_scarf_ ocenił książkę Nie jesteś sama, Meredith na
9 / 10
2026-03-05 09:42:46
_book_scarf_ ocenił książkę Nie jesteś sama, Meredith na
9 / 10
Nie jesteś sama, Meredith Claire Alexander
Średnia ocena:
7.6 / 10
462 ocen

statystyki

W sumie
przeczytano
452
książki
Średnio w roku
przeczytane
65
książek
Opinie były
pomocne
156
razy
W sumie
wystawione
451
ocen ze średnią 7,4

Spędzone
na czytaniu
2 807
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
1
godzina
27
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]