ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Venom

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Venom (Marvel Fresh) (tom 1)
- Seria:
- MARVEL FRESH
- Data wydania:
- 2025-08-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-08-13
- Liczba stron:
- 256
- Czas czytania
- 4 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328175372
- Tłumacz:
- Zofia Sawicka
Pierwszy tom nowego cyklu o Venomie z serii wydawniczej Marvel Fresh!
Po starciu z Królem w Czerni były reporter Eddie Brock został odcięty od Venoma i rzucony na głęboką wodę… a raczej w otchłań kosmosu. Musi teraz odnaleźć się w nowej roli i przewodzić rojowi symbiontów. Nie wie jeszcze, że właśnie zaczęła się najtrudniejsza walka w jego życiu, a pewien złowrogi podróżnik w czasie uważnie obserwuje jego ruchy… Tymczasem na Ziemi Dylan, syn Eddiego, i symbiont wciąż uczą się żyć ze sobą. Nie ułatwia im tego potężna Fundacja Życia, która uczyniła z symbiontów swój cel numer jeden. Pod nieobecność taty Dylan musi sam radzić sobie nie tylko z jej podstępami, ale też z buzującym w nim gniewem. Czy podda się tej samej mrocznej sile, której uległ kiedyś Eddie?
Scenariusz tego komiksu napisali Al Ewing („Loki: Agent Asgardu”, „Nieśmiertelny Hulk”) i Ram V („Błękit w zieleni”, „Dziki ląd”, „Wiele śmierci Laili Starr”). Rysunki stworzył Bryan Hitch, znany z serii „Era Ultrona” czy „Ultimates”.
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach „Venom” #1–10. Przedstawia wydarzenia późniejsze niż te z cyklu „Venom” ze scenariuszem Donny’ego Catesa, który również ukazał się w serii wydawniczej Marvel Fresh.
Kup Venom w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Venom
Poznaj innych czytelników
30 użytkowników ma tytuł Venom na półkach głównych- Chcę przeczytać 16
- Przeczytane 14
- Posiadam 5
- Komiksy 3
- Komiksy 2025 2
- Kupka wstydu I 1
- Marvel Fresh 1
- KOMIKSY 1
- Komiks 1
- Komiksy przeczytane 1
Inne książki autora













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Venom
Jest nawet ok, ale szczerze mnie nurtuje numeracja tej serii. Tom I który ma pięć wcześniejszych części?
Jest nawet ok, ale szczerze mnie nurtuje numeracja tej serii. Tom I który ma pięć wcześniejszych części?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVenom balansuje na granicy kosmicznego horroru oraz młodzieżowego dramatu superbohaterskiego. Z jednej strony mamy ogromne stawki, podróże przez czas i przestrzeń, wielkie tajemnice symbiontów, z drugiej – intymną, pełną napięć relację ojca oraz syna, w której nie ma miejsca na łatwe rozwiązania. To ambitne podejście – nie zawsze równie emocjonujące w każdym numerze – ale z pewnością budujące solidne fundamenty pod długą, wielowątkową opowieść.
Całą recenzja:
https://ostatniatawerna.pl/kosmiczny-horror-z-domieszka-rodzinnego-dramatu-recenzja-komiksu-venom-t-1/
Venom balansuje na granicy kosmicznego horroru oraz młodzieżowego dramatu superbohaterskiego. Z jednej strony mamy ogromne stawki, podróże przez czas i przestrzeń, wielkie tajemnice symbiontów, z drugiej – intymną, pełną napięć relację ojca oraz syna, w której nie ma miejsca na łatwe rozwiązania. To ambitne podejście – nie zawsze równie emocjonujące w każdym numerze – ale z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNowy Venom jest inny niż dotychczas, scenarzyście nie poszli na łatwiznę, rozwijając powszechnie znane motywy, a bardziej zdecydowali się za przedefiniowanie postaci Eddiego Brocka i roli jaka przypadła mu w semiotycznym świecie.
Już sam start wbija w fotel, ponieważ wyrwany ze swojego „świata” Brock staje na czele roju symbiontów. I tutaj spore zaskoczenie, ponieważ komiks skręca bardziej w styl metalicznej historii niż klasycznego superbohaterskiego stylu, co zaskakuje jeszcze mocniej to wątek egzystencjonalny i lekko psychodeliczny, a w tym wszystkim rozdarta wewnętrznie postaci Eddiego.
Nieco bardziej młodzieżowy klimat ma historia Dylana niosącego brzemię dziedzica Venoma. Klimat tej historii jest bardziej osobisty i ma w sobie coś z młodzieżowego dramatu, podkręconego thrillerem. Dylan toczy batalie z własnymi demonami, które ciągną go na tę samą drogę, na którą wkroczył jego ojciec. Narracja ziemska i kosmiczna sprawiają, że ta historia jest bardziej złożona i niezwykle daleko jej do banału.
Wizualnie komiks jest bardzo filmowy, a dynamiczne kadry ociekają od ilości detali, które jeszcze bardziej ciągną oko, by podziwiać szczegóły i całość planszy. Sekwencje kosmiczne są niezwykle spektakularne, ale oprócz widowiskowości, historii nie można odmówić tego jak oddaje ciężar emocji, decyzji i całej opowieści.
Ten album to inny i ciekawy start cyklu, mnie pozytywnie zaskoczył, ponieważ jest to bardziej złożona historia niż typowa brutalna siła Venoma. Są tu refleksji towarzyszące rodzinnym dramatom, co sprawia, że komiks nie jest łatwy, ale sprawia, iż cała seria zyskuje olbrzymi potencjał.
Nowy Venom jest inny niż dotychczas, scenarzyście nie poszli na łatwiznę, rozwijając powszechnie znane motywy, a bardziej zdecydowali się za przedefiniowanie postaci Eddiego Brocka i roli jaka przypadła mu w semiotycznym świecie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż sam start wbija w fotel, ponieważ wyrwany ze swojego „świata” Brock staje na czele roju symbiontów. I tutaj spore zaskoczenie, ponieważ...
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Nowy tom Venoma otwiera kolejny rozdział w historii kultowego antybohatera Marvela. Pierwsze strony wprowadzają czytelnika w świat pełen kosmicznych zagrożeń i rodzinnych dramatów. Scenarzyści Al Ewing i Ram V odważnie przestawiają akcję na nowe tory.
Eddie Brock, teraz Król w Czerni, zmaga się z przywództwem roju symbiontów. Jego decyzje i odpowiedzialność pokazują, że Venom to nie tylko potwór, ale także lider z własnym dylematem. Równolegle obserwujemy Dylana, syna Eddiego, który uczy się żyć z symbiontem. Ten podział wątków wprowadza wielowarstwowość i kontrast między dramatem kosmicznym a ziemską codziennością.
Fabuła balansuje między kosmicznym horrorem a osobistymi historiami. Tajemniczy Meridius dodaje napięcia, manipulując czasem i bohaterami. Dylan musi mierzyć się z Fundacją Życia i własnym gniewem. Komiks pokazuje, że bycie Venomem to więcej niż moc, to ciężar decyzji i konsekwencji.
Scenariusz stawia na dziedzictwo, odpowiedzialność i konsekwencje przeszłych wydarzeń. Eddie i Dylan to dwa oblicza Venoma, ukazujące różne perspektywy bohatera. Historia wprowadza nowe wątki, zachowując przy tym charakter serii Marvel Fresh. Podwójna narracja pozwala obserwować zarówno kosmiczne, jak i osobiste wyzwania.
Mimo ambitnych zamierzeń, nie wszystkie elementy są odkrywcze. Kosmiczne intrygi i rodzinne dramaty bywają przewidywalne. Tempo opowieści przypomina kalejdoskop scen akcji, nie zawsze pozwalając na pełne wybrzmienie emocji. To solidna, choć nie rewolucyjna, odsłona przygód Venoma...
https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-venom-tom-1
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Nowy tom Venoma otwiera kolejny rozdział w historii kultowego antybohatera Marvela. Pierwsze strony wprowadzają czytelnika w świat pełen kosmicznych zagrożeń i rodzinnych dramatów. Scenarzyści Al Ewing i Ram V odważnie przestawiają akcję na nowe tory.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEddie Brock, teraz Król w Czerni, zmaga się z przywództwem roju symbiontów. Jego decyzje i...
VENOM-ÓW 2-ÓĆH
Seria „Venom” od Catesa była całkiem fajną opowieścią o symbiontach, skupioną na ukazaniu ich genezy i kosmicznego zagrożenia, jakie stwarzały. Może żadne z niej było arcydzieło, ale czytało się to wszystko fajnie, a opowieść miała rozmach, sporo niezłych pomysłów i potrafiła zagrać na sentymentach. Po jej kontynuacji pisanej głównie przez Ewinga, wspieranego początkowo przez Rama V, nie oczekiwałem wiele. Nie zliczę ile razy Ewing mnie zawiódł tandetą („Avengers”, przy których pracował to była infantylna, bezmyślna papka, „Znajdujemy ich, gdy już są martwi” okazało się przeintelektualizowaną, skrajnie prostą wydmuszką, a „Strażników galaktyki”, choć lubię, musiałem odpuścić po pierwszym wtórnym, przeładowanym kiepskimi pomysłami wysilonym tomie),a Ram V w komiksach, które czytałem, albo robił strasznie przeciętne, albo niezłe, ale niepasujące do bohatera czy serii. I co wyszło tym razem? A no właśnie to, czego się spodziewałem, czyli nic, co by mnie zwaliło z nóg, komiks na poziomie wydanego równocześnie z nim „Amazing Spider-Mana” Wellsa, no okej, może nieco słabszy, bo na tym poziomie jest tylko początek, a im dalej, tym większa sztampa, ale przeczytać od biedy można.
Po ostatnich wydarzeniach można powiedzieć, że jest dwóch Venomów – Dylan i Eddie, który został Królem w Czerni, nowym przywódcą symbiontów. Gdy Eddie działa w kosmosie, starając się ponaprawiać to i owo po ostatniej masakrze i wciąż natykając się na kolejne zagrożenia, Dylan, bez ojca, na Ziemi stara się wieść normalne życie, chodzić do szkoły etc., ale zmaga się z samotnością, agresją i byciem Venomem także, przez co pakuje się w kolejne kłopoty. Gdy jego ojciec wpada jednak na trop nowego zagrożenia, Dylan też znajdzie się w niebezpieczeństwie, a Eddie będzie musiał wrócić na Ziemię i zawalczyć o wszystko. Nowy wróg bowiem wydaje się kimś jeszcze potężniejszym niż Knull, kimś, na kogo Król w Czerni nie ma najmniejszego wpływu – i kimś, kto najwyraźniej pochodzi z przyszłości… A tu jeszcze na scenie pojawia się pewna armia, a także kolejne postacie, które mogą wywrócić wszystko do góry nogami…
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2025/08/venom-1-al-ewing-ram-v-brian-hitch.html
VENOM-ÓW 2-ÓĆH
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria „Venom” od Catesa była całkiem fajną opowieścią o symbiontach, skupioną na ukazaniu ich genezy i kosmicznego zagrożenia, jakie stwarzały. Może żadne z niej było arcydzieło, ale czytało się to wszystko fajnie, a opowieść miała rozmach, sporo niezłych pomysłów i potrafiła zagrać na sentymentach. Po jej kontynuacji pisanej głównie przez Ewinga,...