rozwińzwiń

Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata

Okładka książki Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata autora Jonathan Fetter-Vorm, 9788378868439
Okładka książki Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata
Jonathan Fetter-Vorm Wydawnictwo: Copernicus Center Press komiksy
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Trinity. A Graphic History of the First Atomic Bomb
Data wydania:
2025-06-18
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-18
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378868439
Tłumacz:
Ewa L. Łokas, Bogumił Bieniok
Średnia ocen

8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata

Średnia ocen
8,3 / 10
60 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata

Sortuj:
avatar
905
773

Na półkach:

Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata to jedna z tych książek, które skutecznie podkopują pewność siebie czytelnika. Sięgnąłem po nią z przekonaniem, że temat bomby atomowej mam już dobrze poukładany. Szybko okazało się, że wiedziałem raczej „co”, ale zupełnie nie „jak” i „dlaczego”.

Ten komiks działa na dwóch poziomach. Z jednej strony to świetnie opowiedziana historia – od pierwszych odkryć naukowych, przez narastające napięcie polityczne, aż po moment, który na zawsze zmienił świat. Z drugiej strony to zaskakująco przystępny kurs fizyki jądrowej. I to taki, który nie odstrasza wzorami, tylko tłumaczy wszystko obrazem, rytmem narracji i prostotą przekazu.

Największe wrażenie zrobiło na mnie to, jak autor potrafił ujarzmić trudny temat. Reakcje łańcuchowe, rozszczepienie atomu, cała ta „magia” fizyki nagle przestaje być abstrakcją. Tu naprawdę da się to zrozumieć – bez bólu głowy i bez poczucia, że coś nam umyka.

Warstwa graficzna świetnie współgra z treścią – oszczędna, momentami wręcz surowa, ale dzięki temu idealnie pasująca do ciężaru opowiadanej historii. Nie ma tu zbędnych ozdobników, jest konkret i klimat.

To książka, która nie tylko porządkuje wiedzę, ale też pokazuje, jak bardzo złożona była droga do stworzenia bomby atomowej. I jak wiele rzeczy po drodze łatwo uprościć… dopóki ktoś nie opowie ich tak dobrze jak tutaj.

Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata to jedna z tych książek, które skutecznie podkopują pewność siebie czytelnika. Sięgnąłem po nią z przekonaniem, że temat bomby atomowej mam już dobrze poukładany. Szybko okazało się, że wiedziałem raczej „co”, ale zupełnie nie „jak” i „dlaczego”.

Ten komiks działa na dwóch poziomach. Z jednej strony to świetnie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3609
1857

Na półkach: ,

Powieść graficzna w koncepcji podobna do powieści “Bomba”, kluczowe momenty też w zasadzie przedstawione jak w Bombie, tylko że w porównaniu z tą ostatnią - cała historia jest mocno uproszczona. Autor koncentruje się na stronie technicznej projektu Manhattan, są tu wyjaśnienia dot. samego procesu “jak to w ogóle działa” - i ok, tylko że brakowało mi warstwy relacyjnej, pochylenia się nad ludźmi, którzy byli w to zaangażowani (w zasadzie wymieniany jest tylko Oppenheimer i śladowo Fermi),ich dylematów moralnych oraz całej otoczki tego, w tym działań innych naukowców, aby do powstania bomby jednak nie doszło. Tak samo w bardzo uproszczony sposób przedstawił autor sytuację polityczną, sytuację na froncie i to, jakoby Japonia nie miała zamiaru się poddać. Niezupełnie tak to wyglądało… Za to autor używa słowa “nieuniknione”, którego bardzo nie lubię w odniesieniu do historii, bo nic nie jest “nieuniknione” - tak tylko nam się wydaje, kiedy patrzymy wstecz i nie widzimy innych ścieżek, którymi ludzie nie poszli… Tu na pewno takie ścieżki były. W efekcie dostaliśmy wynalazek, który nigdy nie powinien był powstać, pokaz ludzkiej pychy, w tym pychy naukowców oraz głupoty i arogancji polityków tudzież wojskowych. Pytanie “czy należało to zrobić” zadawali sobie po fakcie… Naprawdę, za każdym razem kiedy o tym czytam, ogarnia mnie bezsilna furia. Hipokryzją wydaje mi się zatem ciągłe - w każdej publikacji na ten temat - cytowanie słów Oppenheimera z Bhagawadgity, skoro były to “krokodyle łzy”. Co te słowa miały znaczyć: żalisz się, czy chwalisz? Po co mu była lektura wzniosłych ksiąg, skoro i tak nie powstrzymało go to przed skonstruowaniem broni zagłady, która teraz wisi nad nami? Powinien był raczej przyznać: “Krew ich na mnie i na dzieci moje”. A Teller był nawet gorszy, niż Oppenheimer, bo sumienie nigdy go nie ruszyło. Tak samo, jak pokazywanie amerykańskich lotników, którzy “mieli czas na rozmyślania” przed zrzuceniem bomby. Serio, czy ktokolwiek myśli, że któryś z tych lotników faktycznie przemyślałby sprawę i zdecydowałby się nie wykonać zadania? Dobrze, że na koniec znajduje się refleksja na temat świata “po bombie”, w którym nam przyszło żyć, z poczuciem ciągłego zagrożenia oraz coraz bardziej zatrutego różnymi radioaktywnymi substancjami. Mówi się, że promieniowanie to jest “siłą natury” - ja powiem, że nic podobnego. Rozszczepienie jądra atomu, reakcja łańcuchowa, broń atomowa, to drastyczne ingerowanie w naturę - wybuch atomowy, ani promieniowanie tak silne, by mogło zabić, nie funkcjonuje w naturze, trzeba się mocno napracować, by do niego doszło (co też opisano na kartach tej książki).

Wiem, że 150 stron na pokazanie tej historii to mało, więc miałam poczucie, że w ogóle - ok, ale w szczegółach, to już niekoniecznie… Poza tym jeśli chodzi o samo wykonanie tej powieści, to miałam poczucie, że za dużo jest tu tekstu i to takiego w formie naukowych objaśnień, więc książka ta bardziej przypomina książkę popularnonaukową z ilustracjami, niż prawdziwą powieść graficzną. A szkoda, ponieważ warstwa graficzna jest bardzo udana, bardzo mi się podobała, przypominająca faktycznie tę z "Bomby". Więc za tekst moja ocena jest dobra, za grafikę znacznie więcej. Niestety "Trinity" jest przegadana i nie daje to takiego efektu, że “obraz jest wart więcej niż 1000 słów”.

Powieść graficzna w koncepcji podobna do powieści “Bomba”, kluczowe momenty też w zasadzie przedstawione jak w Bombie, tylko że w porównaniu z tą ostatnią - cała historia jest mocno uproszczona. Autor koncentruje się na stronie technicznej projektu Manhattan, są tu wyjaśnienia dot. samego procesu “jak to w ogóle działa” - i ok, tylko że brakowało mi warstwy relacyjnej,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
50
17

Na półkach:

Jonathan Fetter-Vorm opowiada historię narodzin epoki atomowej w formie komiksu non-fiction, który działa jak dobrze zmontowany dokument. Łączy klarowne wyjaśnienie fizyki (reakcja łańcuchowa, rozszczepienie, konstrukcja bomby) z opowieścią o machinie państwowej Projektu Manhattan i jego konsekwencjach. Bez matematycznego żargonu, bez taniej sensacji, za to z dużą dbałością o rytm i czytelność. Atom przestaje być abstrakcją. Staje się procesem, za który ktoś musi wziąć odpowiedzialność.
Kreska wzmacnia wrażenie archiwalności i chłodu, a narracja prowadzona z dystansu nie moralizuje, tylko pozwala faktom pracować. Część wątków i postaci pojawia się jedynie szkicowo, a przeskoki czasowe mogą wymagać od czytelnika podstawowej orientacji w temacie. Ale jako wprowadzenie i porządkująca opowieść „Trinity” sprawdza się bardzo dobrze.
To książka, która nie zamyka tematu bomby atomowej, tylko otwiera go w głowie czytelnika. I robi to wystarczająco precyzyjnie, by po lekturze chcieć sięgnąć dalej. Po lekturze nie ma złudzeń, że atom był tylko naukowym eksperymentem.

Jonathan Fetter-Vorm opowiada historię narodzin epoki atomowej w formie komiksu non-fiction, który działa jak dobrze zmontowany dokument. Łączy klarowne wyjaśnienie fizyki (reakcja łańcuchowa, rozszczepienie, konstrukcja bomby) z opowieścią o machinie państwowej Projektu Manhattan i jego konsekwencjach. Bez matematycznego żargonu, bez taniej sensacji, za to z dużą dbałością...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
19
7

Na półkach:

Dobry komiks, wartościowa pozycja, chociaż... No właśnie, przedstawiona z amerykańskiego punktu widzenia. Padają tam słowa, że dobrze, że to USA jako pierwsze stworzyły bombę atomową, a nie Hitler i Stalin. Cóż, stworzyły i postanowiły zniszczyć dwa cywilne miasta, Hiroshimę i Nagasaki. Chyba Amerykanie nie zdają sobie sprawy z tego, że to nie była konieczność, a pokazali tylko, że są tak samo okrutni i bezwzględni jak inni.

Dobry komiks, wartościowa pozycja, chociaż... No właśnie, przedstawiona z amerykańskiego punktu widzenia. Padają tam słowa, że dobrze, że to USA jako pierwsze stworzyły bombę atomową, a nie Hitler i Stalin. Cóż, stworzyły i postanowiły zniszczyć dwa cywilne miasta, Hiroshimę i Nagasaki. Chyba Amerykanie nie zdają sobie sprawy z tego, że to nie była konieczność, a pokazali...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
67
23

Na półkach:

Historia powstawania i wykorzystania pierwszej bomby atomowej podana w bardzo atrakcyjnej i zwięzłej formie ale przy zachowaniu rzetelności naukowej i historycznej.
BTW Dziwię się autorom, którzy podając skomplikowane treści nie korzystają z potęgi obrazu, który ponoć zastępuje tysiąc słów. Na szczęście Jonathan Fetter-Vorm nie popełnia tego błędu. Trzeba to przeczytać a może raczej - obejrzeć.

Historia powstawania i wykorzystania pierwszej bomby atomowej podana w bardzo atrakcyjnej i zwięzłej formie ale przy zachowaniu rzetelności naukowej i historycznej.
BTW Dziwię się autorom, którzy podając skomplikowane treści nie korzystają z potęgi obrazu, który ponoć zastępuje tysiąc słów. Na szczęście Jonathan Fetter-Vorm nie popełnia tego błędu. Trzeba to przeczytać a...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
123
103

Na półkach: ,

Rewelacja. Jeśli chcesz się w jasny i przystępny sposób dowiedzieć jak zachodzi reakcja atomowa. Jeśli chcesz dowiedzieć się, co skłoniło ludzi do zamknięcia jej w metalu i w jaki sposób zostało to zrobione. I jeśli chcesz się później zastanawiać czy było warto- musisz to przeczytać.

Rewelacja. Jeśli chcesz się w jasny i przystępny sposób dowiedzieć jak zachodzi reakcja atomowa. Jeśli chcesz dowiedzieć się, co skłoniło ludzi do zamknięcia jej w metalu i w jaki sposób zostało to zrobione. I jeśli chcesz się później zastanawiać czy było warto- musisz to przeczytać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
88
3

Na półkach:

Bardzo rzetelnie i prosto przedstawiona historia początków pierwszych bomb atomowych i jej skutków dla świata. Polecę ją każdemu.

Bardzo rzetelnie i prosto przedstawiona historia początków pierwszych bomb atomowych i jej skutków dla świata. Polecę ją każdemu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
636
520

Na półkach:

Od odkryć Marii Skłodowskiej-Curie i Pierra’a Curie na temat promieniowania, przez opracowanie modelu atomu przez Rutherforda, po tajny amerykański projekt podczas II wojny światowej - "Trinity" opowiada historię powstania i detonacji pierwszej bomby atomowej w formie czarno-białego komiksu, który naprawdę robi wrażenie.

Zauważyłam, że pozytywne recenzje zazwyczaj tworzy mi się trudniej niż negatywne. No bo też ile można pisać o tym, że wszystko w tej książce wypada po prostu świetnie?

Ale spróbujmy.

"Trinity" to komiks treściwy, konkretny - przedstawia najważniejsze informacje, zarówno historyczne, jak i techniczne czy naukowe. Dowiemy się więc z niego i jak doszło do stworzenia tajnego projektu Manhattan, i w jaki sposób zachodzi reakcja łańcuchowa wewnątrz bomby atomowej.

A równocześnie czyta się to jak dobrą powieść. Choć tekstu jest tu niewiele, każde zdanie wydaje się odpowiednio przemyślane i wyważone, każde słowo uderza idealnie w odpowiednie tony, każda litera wywołuje w czytelniku pożądaną reakcję.

Bo choć Fetter-Vorm opisuje oczywiście fakty historyczne i prawa fizyczne - pierwsze w oparciu o wiele źródeł, by zachować jak najbardziej wierny przekaz, a drugie bardzo przystępnie i obrazowo (dosłownie - z obrazkami),by zrozumiał je każdy czytelnik - to jednak nie to robi na nas największe wrażenie. Największe wrażenie robi wydźwięk tej historii, największe wrażenie robią przemyślenia na temat tego, jak powstanie rzeczonej bomby całkowicie odmieniło świat i jego dynamikę, największe wrażenie robią w końcu drastyczne kadry z samej detonacji. I mimo, że wszyscy znamy tę historię, nie robi się ona przez to ani odrobinę mniej przerażająca, a autor zdecydowanie potrafi przestawić ją w emocjonujący i dający do myślenia sposób.

Wszystkie ilustracje są czarno-białe, ale zupełnie nie odbiera im to uroku. Wręcz przeciwnie, kreska przyciąga nasze oko, a całość wygląda trochę jak kadry ze starych filmów albo zdjęcia naszych dziadków. Słowem, adekwatnie do swojej historycznej tematyki. Okazuje się, że dwa kolory w zupełności wystarczą, by oddać całą gamę emocji i naprawdę poruszyć czytelnika.

Nie daję pięciu gwiazdek tylko i wyłącznie dlatego, że zostawiam je sobie na jakieś takie całkowite objawienia i geniusze. Nie zmienia to faktu, że uważam, że "Trinity" pod każdym względem zasługuje na pochwały i zachwyty. To jest 150 stron naprawdę świetnej roboty.

Od odkryć Marii Skłodowskiej-Curie i Pierra’a Curie na temat promieniowania, przez opracowanie modelu atomu przez Rutherforda, po tajny amerykański projekt podczas II wojny światowej - "Trinity" opowiada historię powstania i detonacji pierwszej bomby atomowej w formie czarno-białego komiksu, który naprawdę robi wrażenie.

Zauważyłam, że pozytywne recenzje zazwyczaj tworzy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
68
15

Na półkach:

„Trinity – Historia bomby, która zmieniła losy świata” – komiks o bombie, który iskrzy, ale nie wybucha pełną mocą.

Jonathan Fetter-Vorm w swojej graficznej opowieści podejmuje się niełatwego zadania – opowiedzenia historii jednej z najbardziej przełomowych i zarazem tragicznych innowacji XX wieku: bomby atomowej. Komiksowa forma, pozornie lekka, okazuje się zaskakująco pełna interesujących faktów – od skomplikowanych procesów fizycznych, przez dylematy moralne, aż po geopolityczne reperkusje Projektu Manhattan.
Pod względem graficznym książka prezentuje się bardzo dobrze. Wydawnictwo Copernicus Center Press jak zwykle stanęło na wysokości zadania wydając książkę w sztywnej okładce i z grubym, dobrej jakości papierem. Czarno-białe rysunki są proste, ale sugestywne; autor umiejętnie operuje kontrastem i symboliką, tworząc nastrój grozy i nieuchronności. Szczególnie zapadają w pamięć sceny przedstawiające test „Trinity” oraz zrzut bomb na Hiroszimę i Nagasaki – są one pełne ekspresji, ale zarazem niepopadające w tanie efekciarstwo.
Narracja prowadzona jest nielinearnie – autor często przeskakuje między wydarzeniami, co z jednej strony nadaje opowieści dynamizmu i szerokiego spojrzenia na zagadnienie, z drugiej jednak może wprowadzać drobne zamieszanie. Czytelnik nieobeznany z chronologią wydarzeń może chwilami poczuć się zagubiony, szczególnie że autor nie zawsze jasno sygnalizuje zmiany czasowe. Ten zabieg narracyjny, choć zrozumiały z perspektywy komiksowego medium, wpływa na przejrzystość całości.
Na uwagę zasługuje fakt, że Fetter-Vorm w dużej mierze skupia się na stronie politycznej i filozoficznej projektu Manhattan,nieco pomijając aspekty techniczne i naukowe. Pod tym względem przypomina mi ona trochę książkę „Amerykański Prometeusz”, na podstawie, której powstał kinowy hit Christophera Nolana „Oppenheimer”, którego zagorzałym zwolennikiem nie jestem.
O ile obecność postaci Roberta Oppenheimera, generała Grovesa czy Einsteina jest zrozumiała i uzasadniona, o tyle zaskakuje mnie całkowity brak wzmianki o kluczowych matematykach i fizykach, takich jak Stanisław Ulam, Richard Feynman czy John von Neumann. Ich wkład w projekt – od obliczeń trajektorii eksplozji po rozwój mechanizmów implozyjnych – był nie do przecenienia. Ich nieobecność zubaża obraz skali przedsięwzięcia i pomija dramatyczne napięcia intelektualne towarzyszące pracy w Los Alamos. Szkoda. Wybryki Richarda Feynmana wzbogaciłyby książkę o kilka dość zabawnych sytuacji.
Mimo tych w mojej opinii niedociągnięć „Trinity” zasługuje na uznanie jako książka popularyzująca trudne zagadnienia w przystępnej formie. To dobra propozycja zarówno dla młodszych czytelników, jak i dla dorosłych, którzy chcą szybko przyswoić sobie podstawy historii bomby atomowej. Może być też świetnym punktem wyjścia do dalszych lektur, np.„Pan raczy żartować, Panie Feynman!”.
Podsumowując: „Trinity” to wartościowy, choć niekompletny obraz jednego z najważniejszych momentów XX wieku, według mnie skierowany do osób, które do tej pory nie miały okazji zetknąć się bliżej z tą tematyką. Dobrze narysowany, momentami poruszający, z pewnymi uproszczeniami merytorycznymi, ale z wyraźnym przesłaniem humanistycznym. To bardziej refleksja nad ludzką odpowiedzialnością niż techniczny raport – i jako taka spełnia swoją rolę.

Recenzję napisałem dla Polskiej Fundacji Fantastyki Naukowej oraz portalu Fahrenheit.

„Trinity – Historia bomby, która zmieniła losy świata” – komiks o bombie, który iskrzy, ale nie wybucha pełną mocą.

Jonathan Fetter-Vorm w swojej graficznej opowieści podejmuje się niełatwego zadania – opowiedzenia historii jednej z najbardziej przełomowych i zarazem tragicznych innowacji XX wieku: bomby atomowej. Komiksowa forma, pozornie lekka, okazuje się zaskakująco...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
344
285

Na półkach:

16 lipca 1945 - dzień, w którym na zawsze zmienił się świat. Ledwie garstka osób była świadoma celu, który w ciągu prac trwających rok miano osiągnąć. Tylko wybrani wiedzieli, że wykorzystują swą wiedzę, aby stworzyć potwora, postrach kolejnych dziesięcioleci. 16 lipca 1945 przesądzono o losach milionów niewinnych cywilów. Wielkie umysły zdecydowały, iż następne pokolenia będą żyć pośród widma niespodziewanej katastrofy. Ludzki geniusz zaprowadził świat do czasów ery atomowej. 16 lipca 1945 test zakończył się wynikiem pozytywnym.

„Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata” opowiada o kolejnych etapach powstawania bomby atomowej. Przeprowadza czytelnika przez odkrycia fizyczne, które doprowadziły naukowców do samego pomysłu na broń tego typu. Następnie pokazuje problemy towarzyszące całemu projektowi, również te logistyczne, by później ujawnić przebieg badań i ostateczne testy. Na samym końcu przedstawia po krótce konsekwencje, jakie pociągnęło za sobą zbudowanie broni masowego zniszczenia.

Historia drugiej wojny światowej to opowieść, którą powinniśmy w różnych konfiguracjach przypominać. Tylko pamiętając o dokonanych podczas niej okrucieństwach, poniesionych kosztach i niepotrzebnych ofiarach będziemy w stanie stanąć na straży pokoju. Z tego powodu opowieść o konsekwencjach konfliktu, idealnie wpisująca się we współczesną sytuację geopolityczną, staje się tak bardzo wartościowa. W końcu nic nie uświadamia zła, jakie niesie ze sobą broń jądrowa, równie mocno, jak skrucha jej twórców.

Z pewnością dzięki samej formie „Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata” jeszcze lepiej dotrze ze swą pacyficzną misją do czytelników. Być może zastosowanie oprócz słów również grafiki, a więc przekazanie opowieści w formie komiksu, pozwoli na zapoznanie się z tą wstrząsającą historią szerszej grupie osób, zwykle stroniących od książek.

Czarno-białe obrazki ubogacają kolejne wydarzenia, budujące niepowtarzalny klimat grozy. Autor przedstawił w bardzo symboliczny sposób największe dramaty, co nadało im jeszcze większą wagę. Czasem prosty znak, sylwetka zanikająca w tle, może przemówić mocniej niż niejedno zdanie.

Test Trinity był momentem kulminacyjnym ściśle tajnego amerykańskiego programu, który miał za zadanie zakończyć wojnę. Niestety odbyło się to kosztem milionów ofiar i doprowadziło do ostatecznego rozpadu dawnego świata. Dzięki książkom, takim jak „Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata” możemy sobie przypomnieć o bestialstwie konfliktów wojennych, kruchości obecnego porządku i zadać sobie pytanie o realia współczesnego pokoju. Może po uświadomieniu sobie nietrwałości stosunków międzynarodowych, w końcu docenimy naszą wolność.

16 lipca 1945 - dzień, w którym na zawsze zmienił się świat. Ledwie garstka osób była świadoma celu, który w ciągu prac trwających rok miano osiągnąć. Tylko wybrani wiedzieli, że wykorzystują swą wiedzę, aby stworzyć potwora, postrach kolejnych dziesięcioleci. 16 lipca 1945 przesądzono o losach milionów niewinnych cywilów. Wielkie umysły zdecydowały, iż następne pokolenia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

140 użytkowników ma tytuł Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata na półkach głównych
  • 71
  • 65
  • 4
62 użytkowników ma tytuł Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata na półkach dodatkowych
  • 22
  • 11
  • 10
  • 9
  • 4
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata

Więcej
Jonathan Fetter-Vorm Trinity. Historia bomby, która zmieniła losy świata Zobacz więcej
Więcej