Ostatnia batalia

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Gathering
- Data wydania:
- 2025-06-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-06-04
- Data 1. wydania:
- 2024-04-11
- Liczba stron:
- 432
- Czas czytania
- 7 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381439459
- Tłumacz:
- Tomasz Wyżyński
Kiedy zima wkracza do Deadhart, budzą się stare koszmary…
W małym miasteczku na Alasce znaleziono ciało chłopca pozbawione krwi. Brutalne morderstwo przerażająco przypomina zbrodnię sprzed dwudziestu pięciu lat. Na miejsce przybywa detektyw Barbara Atkins, by wspomóc śledztwo prowadzone przez szeryfa Jensena Tuckera — tego samego, który przed laty zajmował się pierwszym dochodzeniem. Mieszkańcy Deadhart nie mają wątpliwości, kto stoi za zbrodnią: winny ma być jeden z członków kolonii wampirów, żyjących w opuszczonej osadzie górniczej ukrytej w górach. Społeczność żąda eksterminacji kolonii. Dowody okazują się nieprzekonujące, a świadkowie kłamią. Gdy detektywi zagłębiają się w mroczną historię Deadhart, odkrywają szereg sekretów, które miały pozostać zapomniane. Śnieg pada coraz gęściej, noce stają się dłuższe, a kolejne dziecko znika bez śladu.
Barbara i Jensen odnajdują szczątki.
Czasu jest coraz mniej. Czy tropią bezwzględnego mordercę, czy krwiożerczego potwora?
I który z nich okaże się bardziej niebezpieczny?
Kup Ostatnia batalia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ostatnia batalia
Poznaj innych czytelników
310 użytkowników ma tytuł Ostatnia batalia na półkach głównych- Chcę przeczytać 155
- Przeczytane 150
- Teraz czytam 5
- Posiadam 35
- 2025 12
- Kryminały 4
- Przeczytane 2025 3
- E-booki 2
- Kryminał 2
- Czytnik 2



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ostatnia batalia
Czytało się bardzo dobrze, ale jakoś ten wątek wampirów mi nie leży.
Czytało się bardzo dobrze, ale jakoś ten wątek wampirów mi nie leży.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChociaż ma to powieścidło kilka zalet (poprawne budowanie fabuły, poszczególnych scen i postaci oraz przyzwoite dialogi),nie jest niczym więcej niż kryminałkiem z płaską intrygą (warsztatowa sprawność konstruowania kompozycyjnie prawie profesjonalnej fabuły nie oznacza, że intryga porywa),sączoną dość nachalnie postępacką propagandą i elementami horroru dodanymi w istocie nie wiedzieć po co. No tak, nie wiedzieć po co, bo odgrywają one wyłącznie rolę motywów zbrodni i tła zastępczego, ot pozbawiona polotu metafora prawdziwych konfliktów światopoglądowych. To już lepiej byłoby nie udawać niczego i uwielbienie dla wszelakiej różnorodności wyłożyć jak kawę na ławę. Byłoby to uczciwe i wobec zwolenników, i wobec przeciwników, a czystość formy by na tym zyskała, co w przypadku literatury popularnej (ze swej natury nieeksperymentalnej) zawsze jest na plus.
Na koniec jeszcze o konstrukcji słów kilka. Dość przyzwoita, jak na początku napisałem, jednak z jednym irytującym wyjątkiem. Starając się nie popadać w spojlerowanie ujmę to tak: jedna z postaci jest aktorem niemal równorzędnym z główną bohaterką, chociaż dla fabuły (od jej początku do samego końca) nie ma żadnego znaczenia. Co więcej, wokół tej postaci buduje się tajemnice, która ostatecznie okazuje się zupełnym fejkiem. To albo warsztatowa ignorancja, albo pisarski brak uczciwości, albo objaw bezradności w opowiadaniu historii.
Chociaż ma to powieścidło kilka zalet (poprawne budowanie fabuły, poszczególnych scen i postaci oraz przyzwoite dialogi),nie jest niczym więcej niż kryminałkiem z płaską intrygą (warsztatowa sprawność konstruowania kompozycyjnie prawie profesjonalnej fabuły nie oznacza, że intryga porywa),sączoną dość nachalnie postępacką propagandą i elementami horroru dodanymi w istocie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMotyw wampirów?
Ale żadne romantasy!🫣
.
Z tą książką to miałam przejścia heh. Najpierw zachwyt i już prawie brałam się za czytanie, aż wpadła mi w oko inna recenzja i wczytując się w nią uznałam, że chyba kompletnie mi to nie podejdzie. Więc odpuściłam na tamten czas lekturę. Minęło trochę czasu i do niej powróciłam (no cóż, ile można zwlekać 🫣). I jakież było moje zdziwienie, że PODOBAŁO mi się🔥
.
Kryminał z wątkiem fantastycznym. A może thriller z wątkiem horroru hmm?🤔 Coś czego u mnie jeszcze nie było. Styl autora jest bardzo przystępny i ułatwia szybkie czytanie. Emocje i napięcie rosną wraz z poznawaniem historii. Do końca nie byłam w stanie rozgryźć zakończenia, a to bardzo lubię- ten moment zaskoczenia.
.
Ciało młodego chłopaka zostaje odnalezione bez krwi, co wskazuje na udział wampirów. Do miasteczka Deadhart na Alasce zostaje oddelegowana Barbara Atkins- znawczyni zwyczajów i praw wampirów. Jej zadaniem jest określić co i dlaczego się wydarzyło. Od jej decyzji będzie zależało czy okoliczna kolonia wampirów przetrwa czy będą musieli zostać odstrz*leni.
.
Słuchajcie, mnie się to podobało🤭 I nawet ten motyw wampirów mnie nie odstraszył. Żałuję, że jednak tak późno sięgnęłam na po tę książkę.
.
Polecam 🔥
Motyw wampirów?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle żadne romantasy!🫣
.
Z tą książką to miałam przejścia heh. Najpierw zachwyt i już prawie brałam się za czytanie, aż wpadła mi w oko inna recenzja i wczytując się w nią uznałam, że chyba kompletnie mi to nie podejdzie. Więc odpuściłam na tamten czas lekturę. Minęło trochę czasu i do niej powróciłam (no cóż, ile można zwlekać 🫣). I jakież było moje...
Słabe.
Słabe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Deadhart – małym, odciętym od świata miasteczku na Alasce brutalne morderstwo kilkuletniego chłopca przywołuje demony sprzed ćwierć wieku.
Do pomocy miejscowemu szeryfowi Jensenowi Tuckerowi przybywa detektyw Barbara Atkins, specjalistka od wampirycznych spraw. Społeczność natychmiast wskazuje winnych – członków kolonii wampirów żyjących w górach, w dawnej osadzie górniczej. Jednak im głębiej Atkins wnika w śledztwo, tym wyraźniej widać, że prawda ma więcej niż jedno oblicze.
————
Choć „Ostatnia batalia” czerpie z klasycznych motywów grozy, Tudor odświeża wampiryczny mit. Jej wampiry nie są potworami rodem z tanich horrorów, lecz mniejszością społeczną, zepchniętą na margines, żyjącą pod stałą kontrolą ludzi i obarczaną winą za każde zło. W ten sposób autorka w subtelny sposób dotyka tematów uprzedzeń, wykluczenia i strachu przed innością.
W tle pojawia się również postać Athelindy – dziewczynki z kolonii, będącej zarazem przywódczynią i symbolem nadchodzącej konfrontacji. To właśnie jej wątek wprowadza do fabuły niepokój i zapowiedź tytułowej „ostatniej batalii”, w której stawką będzie nie tylko przetrwanie, ale i moralne rozliczenie całej społeczności.
Barbara Atkins to postać, którą łatwo polubić – inteligentna, spokojna, metodyczna, a przy tym odporna na presję i uprzedzenia. Jej relacja z Tuckerem, który dźwiga ciężar dawnych błędów, wnosi w fabułę ciekawą dynamikę. W małych miasteczkach każdy zna każdego, a tajemnice mają długie korzenie – Tudor świetnie oddaje ten klimat społecznej klaustrofobii i zakłamania.
Książka ma dobre tempo – narracja płynie naturalnie, a akcja nie grzęźnie w opisach. Tudor po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać z lekkością, nie rezygnując z głębi. Jednak finał, choć efektowny, mógłby być mocniejszy, a dialogi wampirów – bardziej rozbudowane. Chciałoby się usłyszeć więcej ich głosu, poznać ich filozofię, ich punkt widzenia.
To thriller z elementami horroru, który łączy grozę, dramat społeczny i kryminał w jedną, spójną całość. To historia o strachu, uprzedzeniach i granicach człowieczeństwa.
W Deadhart – małym, odciętym od świata miasteczku na Alasce brutalne morderstwo kilkuletniego chłopca przywołuje demony sprzed ćwierć wieku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo pomocy miejscowemu szeryfowi Jensenowi Tuckerowi przybywa detektyw Barbara Atkins, specjalistka od wampirycznych spraw. Społeczność natychmiast wskazuje winnych – członków kolonii wampirów żyjących w górach, w dawnej osadzie...
Jak mawia moja koleżanka, szału nie ma i du...y nie urywa, ale i tak nie jest to zła powieść. Siadając do czytania wiedziałem, że wampiryzm w najnowszej powieści Tudor, nie jest nacechowany horrorem, czy fantastyką. Trochę szkoda, bo właśnie taki popkulturowy wizerunek wampira lubię najbardziej. Od autorki dostajemy jednak porządnie napisany thriller, który czyta się dobrze. Nie będę więc narzekał, bo pani Tudor utrzymała wysoki poziom pisania i tej książki nie musi się wstydzić.
Jak mawia moja koleżanka, szału nie ma i du...y nie urywa, ale i tak nie jest to zła powieść. Siadając do czytania wiedziałem, że wampiryzm w najnowszej powieści Tudor, nie jest nacechowany horrorem, czy fantastyką. Trochę szkoda, bo właśnie taki popkulturowy wizerunek wampira lubię najbardziej. Od autorki dostajemy jednak porządnie napisany thriller, który czyta się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Ostatnia batalia” - C.J.Tudor.
Ludzie często mają problem ze współistnieniem w społeczeństwie z powodów religijnych, rasowych czy zwyczajnie poglądowych. A co, gdybyśmy musieli żyć tuż obok wampirów?
Taką wizję świata w swojej nowej powieści kreuje Caroline Jane Tudor, znana z mrocznych thrillerów, ocierających się często o horrory i przeróżne koszmary, które zgrabnie przemyca w opowiadanych przez siebie historiach. I nie inaczej jest tutaj. Klaustrofobiczna atmosfera odciętego od świata małego miasteczka Deadhart spada na nas już od pierwszych stron, i nie puszcza ani trochę do ostatnich. Mimo że czasami mamy ochotę na głębszy oddech, to nie polecam tego – znajdujemy się bowiem na Alasce, i właśnie zaczęła się alaskańska zima...
Nie dość, że sypie śnieg, jest cholernie zimno i bardzo szybko robi się ciemno, to jeszcze w okolicznych lasach, a konkretnie w opuszczonej kopalni i na terenach jej przyległych mieszkają krwiopijcy, tworząc kolonię, która coraz mocniej zaczyna uderzać w ludzi i ich z pozoru spokojne życie. Coś zdecydowanie jest na rzeczy, czuć w mroźnym powietrzu, że zbliża się coś, czego nikt z mieszkańców Deadhart się nie spodziewa, co nie znaczy, że nie są oni przygotowani i nie boją się podjąć wszelkich kroków, aby bronić swego siedliska i bliskich.
Brzmi nieco trywialnie, od razu kojarzy się z “30 dniami nocy”, ale mnie to zupełnie nie przeszkadza. Uwielbiam zarówno komiksową wizję Nilesa i Templesmitha, jak i tę w zwizualizowanej formie Davida Slade’a. Właściwie czytając “Ostatnią batalię” cały czas w głowie miałem obrazy z filmu, co dodatkowo potęgowało mroczną i duszną atmosferę tej powieści. Ale, ale - jeśli nie jesteście fanami komiksu czy filmu, zdecydowanie zachęcam do tego, aby dać książce Tudor szansę, ponieważ na swój sposób odświeża ona kwestię wampiryzmu i doskonale udaje jej się stworzyć zgrabną i oryginalną wizję współżycia dwóch zwalczających się przecież od zarania dziejów, gatunków.
Wampiry są tu zobrazowane jako rasa odseparowana, wyrzucona poza margines społeczny i ledwie tolerowana przez ludzi, którzy obarczają je za wszelkie złe rzeczy, które się wokół nich dzieją. Nie inaczej jest zresztą i tym razem, ponieważ w Deadhart wrze po śmierci młodego Marcusa Andersona, którego pozbawione krwi ciało znaleziono w chatce myśliwskiej w pobliskim lesie. Ludzie już wydali wyrok i jednogłośnie wskazali winnych tej tragedii. Tym bardziej że zbrodnia ta jest zadziwiająco podobno do zagadkowej śmierci Toda Danesa, która miała miejsce ćwierć wieku temu, i która teraz wróciła na tapet, potęgując niechęć i wściekłość mieszkańców miasteczka.
Aby stonować i uspokoić społeczne nastroje, do Deadhart przybywa śledcza, a zarazem antropolog sądowy i specjalistka od wampirów, Barbara Atkins. Pani detektyw nie wie jeszcze, że sprawa, do której została wyznaczona, sięga dużo głębiej i dalej, niż mogłoby się wydawać, a ludzie mieszkający w mieście wcale nie będą skorzy do współpracy i należytego oraz uczciwego rozwiązania sprawy śmierci piętnastolatka. Atkins spotka się z wszelkimi przejawami nieufności i wrogości, nie jest jednak w ciemię bita, a jej spokój, merytoryczność i wrodzona umiejętność rozładowywania napięcia z pewnością się teraz przydadzą. Atkins jest inteligentna, doświadczona i uważna, a przy tym niezwykle uczciwa i pedantyczna we wszystkim, co robi. Dlatego też nie ulega presji i nie zarządza odstrzału całej kolonii, a zamiast tego zagłębia się w meandry sprawy i zaczyna grzebać w przeszłości Deadhart i jej mieszkańców. A uwierzcie mi, jest w czym. Jak to zwykle bywa w tak małych społecznościach, tajemnice i intrygi mnożą się dekadami, aby wybuchnąć prosto w twarz w najmniej oczekiwanym momencie.
A nie zapominajmy, że gdzieś tam, w ciemności czają się potwory, które mimo uregulowanego statusu i nadanych im praw, także chcą dla siebie jak najlepiej i w nich także kiełkuje złość na to, jak są traktowane. Mają w końcu swój honor i nieżyciowe doświadczenia, które jasno kierują ich w jednym kierunku... ostatniej batalii. Pewna niepozorna dziewczynka, Athelinda, której domem od lat jest górska kolonia i której jest nieformalną przywódczynią, snuje poważne plany wobec ludzi i zapuszcza się coraz bliżej ludzkich siedzib, zaczepiając, niepokojąc i próbując wywrzeć presję na osobach, które kiedyś związał z nią los, a teraz oczekuje od nich wypełnienia pewnych poczynionych dawno temu ustaleń. Nie wszyscy bowiem w Deadhart grają do jednej bramki, większość ma swoje za uszami, a ich sekrety obnażane stopniowo przez detektyw Atkins mogą znacząco wpłynąć na wynik śledztwa i los wielu istnień...
Nie jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością C.J. Tudor, i jedno mogę napisać na pewno – z pewnością nie ostatnie. Podoba mi się jej styl, rzadko kiedy trafiam na książki, przez które się dosłownie płynie podczas lektury. “Ostatnia batalia” ma doskonałe tempo, wyrazistych bohaterów i odpowiednią ilość mroku. Każdy wymagający czytelnik poczuje się ukontentowany lekturą. Podoba mi się w tej historii najbardziej to, że Tudor nie poszła razem z wampirycznymi trendami i nie pokazuje jednoznacznie, kto tak naprawdę jest większym potworem – ten wysysający krew czy ten z pozoru słabszy i skazany na pożarcie. Wiele można bowiem powiedzieć o obu rasach, i wcale nie wszyscy muszą zgodzić się z ogólną tendencją i opinią, jaką mają w popkulturze dzieci nocy.
Żeby nie było jednak zbyt słodko, porcja dziegciu się należy. Zabrakło mi tu w zasadzie dwóch rzeczy, które spokojnie można było wpleść w tę opowieść i jeszcze podnieść jej wartość. Mocniejszego finału i większej ilości wampirzych rozmów i dywagacji na różne tematy. Być może autorka nie chciała pójść tym tropem, bo wtedy wampiry mogłyby zostać odebrane bardziej “ludzko”.
Niemniej, “Ostatnia batalia” to dobra, soczysta i dość brawurowa opowieść i jeśli nie straszny wam skrzypiący pod nogami śnieg i niewielka ilość światła, zanurzcie się w nią i życzę wam, abyście tak jak ja, utwierdzili się w przekonaniu, że nawet najbardziej oklepany temat można odświeżyć i dać mu drugie życie.
“Ostatnia batalia” - C.J.Tudor.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLudzie często mają problem ze współistnieniem w społeczeństwie z powodów religijnych, rasowych czy zwyczajnie poglądowych. A co, gdybyśmy musieli żyć tuż obok wampirów?
Taką wizję świata w swojej nowej powieści kreuje Caroline Jane Tudor, znana z mrocznych thrillerów, ocierających się często o horrory i przeróżne koszmary, które zgrabnie...
Ta książka świetnie się zaczyna i niby do samego końca niesie interesującą zagadkę. Dlaczego więc niezbyt mi się spodobała? Bo w którymś momencie (tak w okolicach połowy tekstu) zaczyna przypominać moralitet przeciwko uprzedzeniom względem mniejszości, stosując wobec siewców tych uprzedzeń identyczne schematy i uprzedzenia. Słabe to. Cóż...
Ta książka świetnie się zaczyna i niby do samego końca niesie interesującą zagadkę. Dlaczego więc niezbyt mi się spodobała? Bo w którymś momencie (tak w okolicach połowy tekstu) zaczyna przypominać moralitet przeciwko uprzedzeniom względem mniejszości, stosując wobec siewców tych uprzedzeń identyczne schematy i uprzedzenia. Słabe to. Cóż...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje kolejne spotkanie z C.J. Tudor, i muszę powiedzieć, że tym razem zostałem mile zaskoczony. Na początku myślałem, że będzie to typowa opowieść o wampirach, ale okazało się, że autorka ma zupełnie inny pomysł. Wampiry w tej książce są przedstawione jako istoty żyjące na marginesie społeczeństwa, często narażone na przemoc i prześladowania ze strony ludzi.
Historia zaczyna się od śmierci nastolatka w Deadhart, miasteczku na Alasce, gdzie Barbara Atkins, doświadczona detektyw, rozpoczyna śledztwo. To, co początkowo wydaje się być rutynową sprawą, szybko przeradza się w skomplikowaną i pełną tajemnic historię.
Książka jest świetną mieszanką kryminału, thrillera i horroru, z dużą dawką napięcia i niespodziewanych zwrotów akcji. C.J. Tudor doskonale buduje atmosferę i rozwija postacie, dzięki czemu czytelnik jest wciągnięty w historię od samego początku.
Polecam tę książkę wszystkim fanom kryminałów i thrillerów, którzy szukają czegoś więcej niż tylko typowej opowieści o wampirach. CJ Tudor udowadnia, że potrafi tworzyć fascynujące historie, które trzymają w napięciu do samego końca.
To moje kolejne spotkanie z C.J. Tudor, i muszę powiedzieć, że tym razem zostałem mile zaskoczony. Na początku myślałem, że będzie to typowa opowieść o wampirach, ale okazało się, że autorka ma zupełnie inny pomysł. Wampiry w tej książce są przedstawione jako istoty żyjące na marginesie społeczeństwa, często narażone na przemoc i prześladowania ze strony ludzi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria...
W mojej czytelniczej karierze sięgnęłam po niewiele książek o wampirach i zdecydowanie muszę to nadrobić. Bardzo się cieszę, że ukazuje się ich coraz więcej. Ta książka była jednak wyjątkowa, ponieważ to kryminał z wątkiem fantastycznym. W małym miasteczku dochodzi do morderstwa, a ciało ofiary zostaje pozbawione krwi. Społeczność natychmiast wskazuje podejrzanego. Jednak dowody nie dają jednoznacznych odpowiedzi. Barbara przybywa na miejsce, aby wspomóc szeryfa Jensena, który dwadzieścia pięć lat temu prowadził podobną sprawę. Kobieta nie jest zwykłym detektywem, lecz specjalistką antropologii kryminalistycznej wampirów. To dodało historii głębi i unikalnego klimatu.
Wątek kryminalny jest skomplikowany, a autorka umiejętnie buduje napięcie, dodając nowe tropy i wątki. Miejsce akcji również zasługuje na uwagę. Czuć ten mroźny, wyjątkowy klimat Alaski, a do tego społeczność podzielona na dwie grupy, z których jedna pragnie pozbyć się wampirów ze swoich ziem. Właśnie dlatego Barbara musi pozostać bezstronna i dokładnie zbadać sprawę, ponieważ to od jej działań zależy przyszłość kolonii wampirów. Książka toczy się niespiesznie, ale nie brakuje w niej dynamicznych scen. Muszę przyznać, że bardzo się zaangażowałam i z ogromną ciekawością śledziłam rozwój wydarzeń.
Szczególnie spodobało mi się profesjonalne podejście do pracy detektywa. Opisy miejsca zbrodni, analiza poszlak czy studium przypadku były przedstawione na wysokim poziomie. W książce można też poczuć to, czego zawsze szukam w tym gatunku – atmosferę klaustrofobii. Bardzo podobał mi się także wątek sprawy sprzed lat, ponieważ uwielbiam takie połączenia i odkrywanie wspólnych elementów w dwóch śledztwach.
„Ostatnia batalia” to świetna i wyjątkowa książka z udziałem wampirów. Dotąd kojarzyły mi się one głównie z fantastyką, a tutaj autorka przygotowała dla nas oryginalną niespodziankę. Muszę przyznać, że bawiłam się znakomicie. Gorąco polecam Wam tę książkę!
W mojej czytelniczej karierze sięgnęłam po niewiele książek o wampirach i zdecydowanie muszę to nadrobić. Bardzo się cieszę, że ukazuje się ich coraz więcej. Ta książka była jednak wyjątkowa, ponieważ to kryminał z wątkiem fantastycznym. W małym miasteczku dochodzi do morderstwa, a ciało ofiary zostaje pozbawione krwi. Społeczność natychmiast wskazuje podejrzanego. Jednak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to