Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Człowiek bez twarzy

164 str. 2 godz. 44 min.
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Man Who Was Nobody
- Data wydania:
- 2025-07-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 1929-01-01
- Liczba stron:
- 164
- Czas czytania
- 2 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382411423
- Tłumacz:
- Klemens Łukaszewicz
Londyn lata 20. ubiegłego wieku. Młoda australijska panna przyjeżdża do wuja, Brytyjczyka z charakteru i obyczajów. On przerażony, najchętniej uciekłby z własnego domu, ona pełna życia, szukająca wrażeń. No i zaczyna się komedia pomyłek i niezrozumienia, a to wszystko przy grasujących bandytach, kasiarzach i złodziejach londyńskiego półświatka. Bardzo przyjemna lektura, trochę zapomnianego świata dżentelmenów, a trochę złodziejskiego fachu i niezbyt rozgarniętego detektywa. Ale bardzo wciągająca. Stary, dobry brytyjski kryminał.
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Człowiek bez twarzy w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Człowiek bez twarzy
Poznaj innych czytelników
120 użytkowników ma tytuł Człowiek bez twarzy na półkach głównych- Chcę przeczytać 72
- Przeczytane 43
- Teraz czytam 5
- Posiadam 8
- 2025 6
- 2026 2
- E-book 2
- Do kupienia 2
- Audiobook 2
- [AB] 1
Tagi i tematy do książki Człowiek bez twarzy
Inne książki autora

Edgar Wallace
Pisarz angielski, autor tomu poezji („Songs”, 1895) i licznych, bardzo poczytnych (tłumaczonych na polski) powieści awanturniczo-kryminalnych, np. „The Square Emerald” (1926),„The Terror” (1927),„The Flying Squad” (1928).
Jako nieślubne dziecko aktorki wychowywał się przygarnięty przez rodzinę tragarza. Naukę zakończył w szkole podstawowej. Pracował od 12. roku życia, a w wieku 18 lat zaciągnął się do Royal West Kent Regiment i służył przez 6 lat w Południowej Afryce. Przez krótki czas był korespondentem Daily Mail, ale został zwolniony pod zarzutem zniesławienia. Całe życie pochłonięty był tym, żeby uciec od smutnych przeżyć dzieciństwa i młodości. Marzył o zrobieniu majątku i wejściu do "wielkiego świata".
Wszystko to nie zapowiadało jego późniejszej popularności jako pisarza i tego, że pozostawi po sobie blisko 170 powieści, 17 sztuk teatralnych i wiele scenariuszy filmowych napisanych w ciągu dwudziestu ośmiu lat.
Jego wielkim sukcesem była już pierwsza powieść Zemsta Sprawiedliwych (The Four Just Men, 1905). To on był autorem scenariusza do filmu King-Kong (1932). Przed wojną wydano w Polsce 65 jego powieści, po wojnie tylko kilka. Był bardzo pracowitym i wydajnym pisarzem - używał wyłącznie dyktafonu, a teksty przepisywała maszynistka.
Zdobył ogromną popularność, ale sukcesu finansowego nie odniósł - pozostawił swoim spadkobiercom blisko 150 tysięcy funtów szterlingów długów.
Zobacz stronę autora











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Człowiek bez twarzy
gonił mnie sens tej powieści, ale tym razem byłam szybsza XD
gdy w domu bogatego wuja będącego starym kawalerem pojawia się młoda dziewczyna, widmo skandalu staje się nieuniknione. narrację szybko przejmują jednak przygody wspomnianego duetu, utrzymane w brytyjskim klimacie lat 20. ubiegłego wieku. słuchanie tej historii w audiobooku chyba jednak minęło się z celem, bo liczba bohaterów zapełniających kolejne strony jest zbyt absurdalna, by dało się za nią nadążyć, a przy tym niewiele wnosząca do całości. gatunkowo balansuje to między kryminałem a romansem, ale nie w sposób przeplatający się ze sobą, a bardziej wyrywający sobie na siłę kilka odrębnych stron, co trwa naprzemiennie. jest w tym zalążek urzekającej staroświeckości, brytyjskiego humoru i salonowej próżności, ale ginie w miałkiej intrydze.
gonił mnie sens tej powieści, ale tym razem byłam szybsza XD
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo togdy w domu bogatego wuja będącego starym kawalerem pojawia się młoda dziewczyna, widmo skandalu staje się nieuniknione. narrację szybko przejmują jednak przygody wspomnianego duetu, utrzymane w brytyjskim klimacie lat 20. ubiegłego wieku. słuchanie tej historii w audiobooku chyba jednak minęło się z celem, bo...
Szczerze, sięgnęłam po nią przez przypadek.
Ot, przeglądałam EmpikGo i wybrałam to. I było fajne.
Ciekawa historia z watkiem kryminalnym, dawnymi czasami i humorem. Jeśli wszystkie książki tego autora takie sa, to chyba muszę je przeczytać
Szczerze, sięgnęłam po nią przez przypadek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOt, przeglądałam EmpikGo i wybrałam to. I było fajne.
Ciekawa historia z watkiem kryminalnym, dawnymi czasami i humorem. Jeśli wszystkie książki tego autora takie sa, to chyba muszę je przeczytać
W „Człowieku bez twarzy” Edgar Wallace w przykurzonymi, staroświeckim, lecz wciąż błyskotliwym stylu opowiada historię, w której główną rolę gra tytułowy przestępca, młoda Australijka i dżentelmen z krwi i kości, którego świat w ciągu kilku zaledwie dni przewróci się do góry nogami.
Wallace, twórca angielskich kryminałów i powieści sensacyjnych, po mistrzowsku wciąga swych czytelników w wydawałaby się prostą i przewidywalną fabułę. Cóż bowiem nadzwyczajnego może się wydarzyć, jeśli w domu bogatego starego kawalera zjawi się jego daleka kuzynka z antypodów i oświadczy mu, biedakowi, że zamierza z nim zamieszkać (żadne tam hotele, wuju). Na nic protesty, na nic straszenie skandalem – Diana, sierotka, wparowuje do zacisznych pokoi Gordona Selsbury’ego i od razu zaczyna rozstawiać wujcia po kątach.
Nie można zatem się dziwić, że wujaszek postanawia dać dyla. Okazja nadarza się wyśmienita – prowadzi on bowiem platoniczny romans z pewną inteligentną pięknością. Ich „związek” jest jednak tak dalece posunięty, że rzeczona dama (o znamiennym imieniu Heloiza, a nazwisku równie cudzoziemskim – van Oyne) pozwolić sobie może co najwyżej na ułożenie swej urękawicznionej dłoni na udzie Gordona. Tenże, przerażony furiatką w domu, postanawia wymknąć się ze wspomnianą Heloizą na wybrzeże, by wspólnie patrzeć na fali pianę i wsłuchiwać się w morza szum. Wszystko oczywiście w tajemnicy i z zachowaniem największych sekretów. Namawia lokaja, by udał się na tygodniowy urlop i w imieniu Gordona wysłał do domu depesze, z których będzie wynikało, że pan bawi w interesach w zupełnie innym miejscu niż nadmorski kurort. Sam, zgodnie z życzeniem Heloizy, postanawia nieco „oddziadzieć” i goli zarost, czym staje się zupełnie nie do poznania. Przywdziewa turystyczne odzienie, w którym absolutnie nie wygląda jak dżentelmen i rusza na wojaże.
Niestety, nieprzeczuwająca niczego Diana dowiaduje się, że dom wujcia znajduje się pod obserwacją i tak na scenie pojawia się niejaki Superbus, detektyw, który zupełnie ale to zupełnie nie jest super. To nieudacznik i ciamajda, ale wie jedno – na mieście grasuje „Człowiek bez twarzy”, który z aktorską werwą podszywa się pod bogatych mieszkańców miasta i okrada ich w biały dzień, niekiedy nawet w przytomności członków rodziny. Diana, która sama ma wiele do ukrycia (nie wiadomo nawet czy to wdowa czy panienka? To, co wiemy o niej na pewno to fakt, że kochała kiedyś Dempsiego, który uciekł w australijski busz i słuch po nim zaginął) postanawia wykorzystać detektywa do własnych celów i właśnie wtedy Gordon popełnia fatalny błąd: stojąc już niemal na schodkach pociągu, zmienia zdanie i wraca do domu. Kiedy otwierają się drzwi, a on wchodzi do siebie jak… do siebie, Diana orientuje się, że wujaszek to nie wujaszek (ten prawdziwy miał przecież wąsy!),tylko słynny przestępca, który zamierza Gordona obrabować. Sprawy nie poprawia waląca do okna, domagająca się udzielenia jej azylu Heloiza, która oświadcza, że właśnie ściga ją mąż, który podejrzewa ją o zdradę...
Czytanie „Człowieka…” było wspaniałą zabawą. Prześmiewcze i błyskotliwe dialogi łączą doskonale skrojone postaci, które w wyśmienity sposób kłamią i oszukują. To istna „ludzka komedia”, będąca jednocześnie doskonałą pełną omyłek farsą i opowieścią o lordach i lady, których również „dopadają” namiętności i gorąca krew. Niezależnie od społecznego statusu w przypadku, gdy w grę wchodzą uczucia, okazuje, się, że wszyscy jesteśmy sobie równi. Lekturze towarzyszyć będzie porywająca akcja, której końca nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Sami bohaterowie zaczynają gubić się w poplątanych mistyfikacjach, zmowach i spiskach, ale na szczęście Edgar Wallace mocno trzyma wszystkie wątki, dzięki czemu otrzymujemy prawdziwe wybuchowy finał.
„Człowiek bez twarzy” to przykład inteligentnej i dowcipnej lektury, która dostarczy doskonałej zabawy. Szczerze polecam, a za książkę dziękuję portalowi Sztukater.
W „Człowieku bez twarzy” Edgar Wallace w przykurzonymi, staroświeckim, lecz wciąż błyskotliwym stylu opowiada historię, w której główną rolę gra tytułowy przestępca, młoda Australijka i dżentelmen z krwi i kości, którego świat w ciągu kilku zaledwie dni przewróci się do góry nogami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWallace, twórca angielskich kryminałów i powieści sensacyjnych, po mistrzowsku wciąga swych...
🚂Londyn, lata 20. XX wieku. Do stolicy przyjeżdża młoda Australijka, aby zamieszkać u swojego wuja – statecznego Brytyjczyka, który w obliczu żywiołowego charakteru siostrzenicy najchętniej uciekłby z własnego domu. Jej energia i ciekawość szybko prowadzą do serii zabawnych i nieco kłopotliwych sytuacji. Tymczasem na ulicach Londynu grasują złodzieje, kasiarze i bandyci, a w tle rozgrywa się historia pełna nieporozumień, humoru i kryminalnych intryg.
📜To książka, którą czytałam z dużą przyjemnością – lekka, wciągająca i pełna klimatu dawnej epoki. Bardzo podobał mi się kontrast pomiędzy poważnym wujem a rozbrykaną siostrzenicą, bo ta relacja dodawała historii humoru i świeżości. Sam pomysł na fabułę jest świetny, a atmosfera kryminału w stylu retro naprawdę działa na wyobraźnię.
🗝️Zdarzały się jednak momenty, w których rozwiązanie zagadki wydawało mi się zbyt oderwane od logiki. Bohaterowie czasami wyciągali wnioski tak dziwne, że aż trudno było uwierzyć, iż można przeoczyć pewne oczywistości. To trochę osłabiało wiarygodność intrygi.
👤Podsumowując – Człowiek bez twarzy to bardzo sympatyczny, klasyczny kryminał z nutką komedii, który pozwala przenieść się do świata dżentelmenów i złodziei sprzed wieku. Idealny wybór, jeśli ktoś ma ochotę na lekką, trochę staroświecką, ale wciągającą opowieść.
[Współpraca barterowa]
🚂Londyn, lata 20. XX wieku. Do stolicy przyjeżdża młoda Australijka, aby zamieszkać u swojego wuja – statecznego Brytyjczyka, który w obliczu żywiołowego charakteru siostrzenicy najchętniej uciekłby z własnego domu. Jej energia i ciekawość szybko prowadzą do serii zabawnych i nieco kłopotliwych sytuacji. Tymczasem na ulicach Londynu grasują złodzieje, kasiarze i bandyci, a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardziej farsa kryminalna, niż rasowy kryminał z interesującą zagadką. Książka pełna jest operetkowych bohaterów i takichż nieporozumień.
Miałam wrażenie, że czytam jakąś zbeletryzowaną komediową sztukę teatralną, co dla mnie akurat jest minusem, ale jako odskocznia od bardziej wymagającej lektury (czyli każdej) może się sprawdzić.
Bardziej farsa kryminalna, niż rasowy kryminał z interesującą zagadką. Książka pełna jest operetkowych bohaterów i takichż nieporozumień.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam wrażenie, że czytam jakąś zbeletryzowaną komediową sztukę teatralną, co dla mnie akurat jest minusem, ale jako odskocznia od bardziej wymagającej lektury (czyli każdej) może się sprawdzić.
Z prozą Edgara Wallace'a znam się doskonale, ponieważ przepadam za dawnymi powieściami. A jeśli w grę wchodzą dodatkowo kryminały - jestem z miejsca kupiona. Szczególnie tak intrygujące jak te pisane ręką autorka, który doskonale potrafił połączyć intrygę z ponadczasowymi wartościami.
Lekka jak piórko a jednak w pełni angażująca. Pisana z pomysłem, od początku do końca realizująca swój plan, przyciąga naszą uwagę na różne sposoby. Jedni docenią kunszt oraz plastyczność stylu autora, inni zatopią szare komórki w rozwiązywaniu zagadki, pozostałych zachwyci błyskotliwa kreacja bohaterów. Wallace miał rękę do pisania barwnych scen mocno bazujących na realnych wydarzeniach, które uzupełniał zabawnymi momentami idealnie rozładowującymi napięcie. Dzięki temu trudno było oderwać się od lektury, która jak na mój gust skończyła się zdecydowanie zbyt szybko.
Brytyjski kryminał osadzony w Londynie ubiegłego wieku otwiera przed nami drzwi do pomysłowego wyzwania. Młoda panna przyjeżdża do wuja, nie spodziewając się nadchodzących problemów. Pierwszym z nich będą różnice kulturowe i obyczajowe w rodzinie, drugim sprzeczne charaktery. Dalej będzie tylko gorzej, gdy w całość zaangażują się bandyci, złodzieje oraz kasiarze. Nie wiedzą jednak, że z Australijkami się nie zaczyna!
Nie jest trudno przewidzieć przebieg wypadków, ale nie chodzi o to, by złapać króliczka, ale żeby go gonić. Z poczuciem humoru, niekłamaną inteligencją, wprawą doświadczonego powieściopisarza Edgar Wallace prowadzi nas przez wzloty i upadki pojawiających się na pierwszym planie postaci. Trzymamy więc za nich kciuki, zaintrygowani przewidujemy ich prawdopodobne decyzje, zatapiamy się w historii złodziejaszków londyńskiego półświatka. Z uśmiechem na ustach przerzucamy kolejne strony, by podnieść na duchu detektywa, który chyba nie radzi sobie tak dobrze jak wszyscy zakładali.
"Człowiek bez twarzy" to lektura, której motywem głównym jest przede wszystkim dobra zabawa. Rozśmiesza komedią pomyłek, kusi wszechobecnymi tajemnicami. Krok po kroku rozwiązujemy zawiły pęk niedopowiedzeń wyjaśniający ciąg zdarzeń oraz delektujemy się klimatem dawnego Londynu. Czy można chcieć czegoś więcej od lektury, której zadaniem będzie umilenie nam jednego leniwego popołudnia? Może tylko tego, by nie kończyła się zbyt szybko! Powyższy tytuł oraz pozostałe lektury autora - zdecydowanie polecam.
Z prozą Edgara Wallace'a znam się doskonale, ponieważ przepadam za dawnymi powieściami. A jeśli w grę wchodzą dodatkowo kryminały - jestem z miejsca kupiona. Szczególnie tak intrygujące jak te pisane ręką autorka, który doskonale potrafił połączyć intrygę z ponadczasowymi wartościami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekka jak piórko a jednak w pełni angażująca. Pisana z pomysłem, od początku do końca...
Bardzo przyjemny kryminał z nutką komediową. Młoda australijka, przeprowadza się do Anglii do wuja., aby wprowadzić trochę zamętu w jego staro-kawalerskie życie. Bynajmniej, nie jest on z tej wizyty zadowolony, przecież to nie wypada, aby młoda panna, tak sama, z kawalerem mieszkała. Do tego, przy domu zaczyna się kręcić prywatny detektyw, ostatni rzymianin (no, prawie ostatni),który poszukuje niebezpiecznego zbrodniarza - człowieka bez twarzy. Z tajemniczych źródeł wiadomo, że jego następnym celem - ma być właśnie wuj naszej młodej bohaterki.
Czytając tę książkę, miałam wrażenie, jakbym oglądała jedną ze starych komedii, gdzie wszystkie niedopowiedzenia między bohaterami, prowadzą do pomyłek i komicznych sytuacji.
Miałam parę podejrzeń, co do tego, kim jest człowiek bez twarzy oraz jego towarzyszka. Część z nich zgadłam, część nie. W każdym razie, polecam, jako lekką komedię kryminalną. :)
Bardzo przyjemny kryminał z nutką komediową. Młoda australijka, przeprowadza się do Anglii do wuja., aby wprowadzić trochę zamętu w jego staro-kawalerskie życie. Bynajmniej, nie jest on z tej wizyty zadowolony, przecież to nie wypada, aby młoda panna, tak sama, z kawalerem mieszkała. Do tego, przy domu zaczyna się kręcić prywatny detektyw, ostatni rzymianin (no, prawie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to