ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać2
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać39
Przystanek Tworki. Historia pewnego szpitala
Historia Tworek - aż do czasów całkiem niedawnych - podobnie jak innych szpitali i całej światowej psychiatrii, była głównie pasmem zawiedzionych nadziei, naukowych porażek, daremnych starań o uzdrowienie pacjentów. Szlachetnym intencjom towarzyszyły prozaiczne konieczności: kraty, kaftany bezpieczeństwa, leki, które otumaniały lecz nie leczyły. Choroba psychiczna oznaczała często ruinę życia pacjenta a niekiedy dożywotnie zamknięcie w szpitalu i grób na zakładowym cmentarzu.
Tworki niemal od początku otaczała zła legenda i dwuznaczna sława pierwszego spośród „domów wariatów” w Polsce. Nazwa lecznicy nad Utratą budziła grozę a zarazem niepowstrzymaną chęć wyśmiewania się z „wariatów”. I wiele się tu nie zmieniło, choć zaburzenia psychiczne leczy się dziś z powodzeniem z wolnej stopy, a szpital bywa tylko epizodem.
O tym co w rzeczywistości działo się za murami Tworek, dziś już w większości wyburzonymi, wiedzą tylko nieliczni. Mało kto słyszał o rozpaczliwym losie pacjentów podczas II wojny światowej, którzy jednak w odróżnieniu od innych szpitali – przeżyli.
Historię tego miejsca, od momentu jego powstania do współczesności Grzegorz Łyś opowiada w tej fascynującej książce.
Kup Przystanek Tworki. Historia pewnego szpitala w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Przystanek Tworki. Historia pewnego szpitala
Poznaj innych czytelników
674 użytkowników ma tytuł Przystanek Tworki. Historia pewnego szpitala na półkach głównych- Chcę przeczytać 442
- Przeczytane 221
- Teraz czytam 11
- Posiadam 31
- 2025 30
- Reportaż 10
- 2026 6
- Reportaże 4
- Psychologia 4
- Historia 4
Tagi i tematy do książki Przystanek Tworki. Historia pewnego szpitala
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Przystanek Tworki. Historia pewnego szpitala
(...) że psychiatrami zostają medycy o słabym zdrowiu, którzy nie nadają się do prowadzenia praktyki na wsi ani nawet w mieście, lub "ludzie niezbyt inteligentni, którzy szukają dla siebie schronienia w zakładzie psychiatrycznym, wiedząc, że ich ułomność nie będzie tam widoczna".
(...) że psychiatrami zostają medycy o słabym zdrowiu, którzy nie nadają się do prowadzenia praktyki na wsi ani nawet w mieście, lub "ludzie...
Rozwiń Zwiń(...) że psychiatria jest jedynie „pasierbicą" medycyny i nie należy do nauk przyrodniczych.
(...) że psychiatria jest jedynie „pasierbicą" medycyny i nie należy do nauk przyrodniczych.
Kładł się na prawym boku albo na lewym, podciągał kolana, rozprostowywał nogi albo znowu je splatał."Zakładał ręce pod głowę i z lubością czynił właśnie to wszystko, czego związany wariat absolutnie czynić nie może".
Kładł się na prawym boku albo na lewym, podciągał kolana, rozprostowywał nogi albo znowu je splatał."Zakładał ręce pod głowę i z lubością cz...
Rozwiń Zwiń







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Przystanek Tworki. Historia pewnego szpitala
Grzegorz Łyś w reportażu „Przystanek Tworki. Historia pewnego szpitala” przedstawia historię szpitala psychiatrycznego zbudowanego w 1891 r. w Pruszkowie, w dzielnicy Tworki.
Autor opisuje założenia szpitala oraz to, jak funkcjonował przez lata, przedstawia pracowników i ich rodziny. Nie zabrakło tu też historii psychiatrii, ani polityki – bo ta nierozerwalnie była z tą dziedziną medycyny związana. To tak naprawdę opowieść, która sięga daleko poza mury szpitalne.
Z jednej strony to dobrze, bo dostajemy kompleksową opowieść o stanie psychiatrii na przełomie wieku, a z drugiej szkoda, bo objętość książki jest niewielka, więc dostajemy dużo informacji, ale jednak dość pobieżnie opisanych.
Znajdziecie tutaj sporo dat, nazwisk lekarzy, nieco opisów tego, jak funkcjonował szpital, jakich metod leczenia używano. Nie ma jednak wielu opisów pacjentów, konkretnych historii. A nie ma co ukrywać, że raczej takich historii oczekujemy, kiedy czytamy opowieści ze szpitali psychiatrycznych. Przez ich brak ma się wrażenie, że książka jest pozbawiona emocji i stanowi jedynie zbiór „suchych” faktów.
Ciekawy był wątek działania szpitala podczas niemieckiej okupacji podczas II wojny światowej, niestety tu również mam poczucie, że można było z niego wyciągnąć więcej.
Jako reportaż całość się broni. Nie będzie to najbardziej fascynująca historia o szpitalu psychiatrycznym, jaką przeczytacie, ale przecież nie takie jest zadanie tego gatunku.
Jeżeli to temat, który was interesuje, to „Przystanek Tworki” warto przeczytać.
Więcej recenzji na profilu https://www.instagram.com/sczytalim/
Grzegorz Łyś w reportażu „Przystanek Tworki. Historia pewnego szpitala” przedstawia historię szpitala psychiatrycznego zbudowanego w 1891 r. w Pruszkowie, w dzielnicy Tworki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor opisuje założenia szpitala oraz to, jak funkcjonował przez lata, przedstawia pracowników i ich rodziny. Nie zabrakło tu też historii psychiatrii, ani polityki – bo ta nierozerwalnie była z tą...
Audiobook
Trochę mało angażująca, choć nie tragiczna. Po prostu ok.
Audiobook
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę mało angażująca, choć nie tragiczna. Po prostu ok.
Książka nie jest zła, dobrze się czyta, dostarcza jakiegoś zasobu wiedzy. Ale właśnie - jaki to zasób? Grzegorz Łyś znowu, tak jak w "Bziku kolonialnym", rozwleka pewne wątki, luźno powiązane z głównym tematem (historia psychiatrii w Polsce i na świecie, historia polskiej masonerii itd.),podczas gdy te ważniejsze wątki traktuje powierzchownie. Co gorsza, powtarza informacje, parafrazując je, tak jakby musiał zapełnić określoną ilość stron, a nie miał już nic więcej do przekazania. (Fakt, że w porównaniu z "Bzikiem..." nastąpił progres w sposobie pisania, należy się więc spodziewać, że kolejna książka będzie całkiem niezła). Mam jeszcze jeden zarzut, niezwiązany z porządkowaniem i przedstawianiem danych, ale z wrażliwością pisarza. W tej całej pisaninie giną gdzieś najważniejsze postaci szpitala: zwykli pacjenci z ich jednostkowym doświadczeniem. Kilka cytatów z pamiętników sławnych chorych (malarzy, pisarzy) niestety nie załatwia sprawy. Ani nie załatwiają jej statystyki zgonów czy wyliczenia jednostek chorobowych. Możliwe jednak, że mam wygórowane oczekiwania po przeczytaniu świetnej książki-reportażu Krystyny Rożnowskiej o szpitalu w Kobierzynie - "Można oszaleć".
Książka nie jest zła, dobrze się czyta, dostarcza jakiegoś zasobu wiedzy. Ale właśnie - jaki to zasób? Grzegorz Łyś znowu, tak jak w "Bziku kolonialnym", rozwleka pewne wątki, luźno powiązane z głównym tematem (historia psychiatrii w Polsce i na świecie, historia polskiej masonerii itd.),podczas gdy te ważniejsze wątki traktuje powierzchownie. Co gorsza, powtarza...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzystanek Tworki. Historia pewnego szpitala” Grzegorz Łyś
To wielowarstwowa opowieść o jednym z najbardziej symbolicznych miejsc polskiej psychiatrii. Autor prowadzi czytelnika przez dekady funkcjonowania szpitala w Tworkach, splatając historię medycyny, polityki i losów konkretnych ludzi, pacjentów oraz lekarzy. Książka pokazuje, jak zmieniało się podejście do chorób psychicznych, jak często leczenie mieszało się z izolacją i jak bardzo system odbijał lęki epok, w których działał. To nie tylko historia instytucji, ale też opowieść o stygmatyzacji, bezradności i próbach zachowania człowieczeństwa w miejscu, które miało „naprawiać” umysły.
Przystanek Tworki. Historia pewnego szpitala” Grzegorz Łyś
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo wielowarstwowa opowieść o jednym z najbardziej symbolicznych miejsc polskiej psychiatrii. Autor prowadzi czytelnika przez dekady funkcjonowania szpitala w Tworkach, splatając historię medycyny, polityki i losów konkretnych ludzi, pacjentów oraz lekarzy. Książka pokazuje, jak zmieniało się podejście do chorób...
,,Tworki. Historia pewnego szpitala" Grzegorza Łysia to publikacja z faktograficzną skrupulatnością ukazująca dzieje chyba najsłynniejszego szpitala psychiatrycznego i odwykowego w Polsce.
Wiązałam duże nadzieje z tą książką, nie liczyłam na tanią sensację, ale na dogłębną i wielowymiarową opowieść o tym miejscu na przestrzeni pokoleń, szczególnie skupiającą się na osobowości pacjentów, ich chorobach i umiejętnościach radzenia sobie w tak granicznej sytuacji jak choroba psychiczna w czasach, gdy psychiatria dopiero raczkowała i była raczej zlepkiem pawłowowskich bzdur albo przedmiotem nagonki ruchu antypsychiatrycznego.
Tymczasem dostajemy tutaj coś na kształt pracy magisterskiej, czyli zbitkę potrzebnych autorowi informacji powyciąganych z różnych źródeł, okraszonych kilkustronicową bibliografią. Powody założenia szpitala w XIX wieku i kuratelę cesarstwa rosyjskiego autor odtwarza dosyć szczegółowo. Śledzimy więc fakty geograficzne, nieco historii psychiatrii, wybrane wyjątki z historii pacjentów, pracowników i władz szpitala – aż do akcji T.4 w trakcie II wojny światowej. Potem – dosyć i tak chwiejna pod względem konstrukcji opowieść – zaczyna się rozmywać i w zasadzie nie wiemy, na którym roku kończy się książka Łysia.
Jeśli ktoś chce poznać suche fakty, coś na kształt rozszerzonego kalendarium – będzie zadowolony.
Jeśli ktoś szuka czegoś więcej, głębi, wielowymiarowości – nie tędy droga.
,,Tworki. Historia pewnego szpitala" Grzegorza Łysia to publikacja z faktograficzną skrupulatnością ukazująca dzieje chyba najsłynniejszego szpitala psychiatrycznego i odwykowego w Polsce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiązałam duże nadzieje z tą książką, nie liczyłam na tanią sensację, ale na dogłębną i wielowymiarową opowieść o tym miejscu na przestrzeni pokoleń, szczególnie skupiającą się na...
Jak dla mnie za dużo o historii psychiatrii, a za mało o samych Tworkach. Przekręcenie nazwiska księdza Indrzejczyka, nazywanie go Indrzejczakiem, niewybaczalne!
Jak dla mnie za dużo o historii psychiatrii, a za mało o samych Tworkach. Przekręcenie nazwiska księdza Indrzejczyka, nazywanie go Indrzejczakiem, niewybaczalne!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzuć, że autorem jest dziennikarz, a nie reporter. Misz-masz wątkowy i bez jednego, konkretnego pomysłu na książkę. To historia szpitala skupiająca się głównie na latach do drugiej wojny światowej - współczesność została jedynie muśnięta. Opierano się na źródłach, a nie na wywiadach z pracownikami. Można, ale nie trzeba przeczytać.
Czuć, że autorem jest dziennikarz, a nie reporter. Misz-masz wątkowy i bez jednego, konkretnego pomysłu na książkę. To historia szpitala skupiająca się głównie na latach do drugiej wojny światowej - współczesność została jedynie muśnięta. Opierano się na źródłach, a nie na wywiadach z pracownikami. Można, ale nie trzeba przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak najbardziej moja tematyka. Grzegorz Łyś nie skupia się tylko na szpitalu psychiatrycznym w Tworkach, jego opowieść sięga o wiele dalej, do innych znanych psychiatryków jak np osławionego Bedlam w Anglii i początków psychiatrii. Z tej książki dowiemy się jak wyglądało leczenie chorób psychicznych w ubiegłych wiekach, choć te szarlatańskie metody trudno w ogóle nazwać leczeniem. ,, Przystanek Tworki '' to historia szpitala i lekarzy w nim pracujących . Książka ukazuje rozwój psychiatrii na przestrzeni lat oraz co za tym idzie zmianę podejścia do pacjentów psychicznie chorych i zwiększenie świadomości społecznej względem problemów psychicznych. Dobra książka, mnie zainteresowała, polecam.
Jak najbardziej moja tematyka. Grzegorz Łyś nie skupia się tylko na szpitalu psychiatrycznym w Tworkach, jego opowieść sięga o wiele dalej, do innych znanych psychiatryków jak np osławionego Bedlam w Anglii i początków psychiatrii. Z tej książki dowiemy się jak wyglądało leczenie chorób psychicznych w ubiegłych wiekach, choć te szarlatańskie metody trudno w ogóle nazwać...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy słowo „Tworki” nadal traktujecie jak lęk czy żart – czy może wreszcie jako ciekawość i zrozumienie?
Jak to się stało, że „Tworki” – miejsce stworzone z myślą o leczeniu i trosce – w zbiorowej wyobraźni urosły do symbolu szaleństwa, izolacji i wstydu?
Grzegorz Łyś w swojej książce „Przystanek Tworki” prowadzi nas przez fascynującą, momentami groteskową, a czasem bolesną historię polskiej psychiatrii. Robi to z niesamowitą lekkością pióra, jakby opowiadał znajomemu przy kawie o dziejach szpitala, który stał się mitem. I właśnie w tej swobodnej narracji tkwi siła tej książki – bo choć nie jest to naukowy wykład, to Łyś nie improwizuje: każdy rozdział podpiera źródłami, dokumentami, wspomnieniami i anegdotami, które czynią tę podróż wiarygodną i pełną smaku.
To książka bardzo szeroka tematycznie – od pierwszych prób „leczenia duszy” w Europie, przez narodziny psychiatrii w Polsce, aż po współczesne dylematy związane z leczeniem chorób psychicznych. Nie zawsze Łyś schodzi głęboko – miejscami raczej ślizga się po powierzchni – ale nie dlatego, że brakuje mu odwagi. Moim zdaniem raczej dlatego, że zamysł na książkę był taki, by „Przystanek Tworki” był pierwszym przystankiem, a nie ostatnim – pozycją, która otwiera drzwi do tematu, a nie je zamyka.
Zresztą, to trochę opowieść nie tylko o miejscu, ale o naszym stosunku do szaleństwa. O tym, jak przez wieki próbowaliśmy odgrodzić „innych” od siebie, jak rodziła się psychiatria, jak decydowano o lokalizacji szpitala w Tworkach (i dlaczego akurat tam),jaką rolę odegrali w tym ojcowie polskiej psychiatrii – często wykształceni w Rosji lub zmuszeni do inspirowania się wschodnimi prądami naukowymi.
Łyś pokazuje, że Tworki to nie tylko „dom wariatów”, ale też symbol przemiany myślenia o chorobie psychicznej – od stygmatyzacji po próbę zrozumienia. To pasjonująca opowieść o znanych, legendarnych wręcz Polakach, którzy przez szpital się przewinęli oraz o roli, jaką Tworki odegrały w historii literatury polskiej.
To nie jest książka, która wyczerpie temat, a pozycja, która zaintryguje i zostawi w głowie kilka dobrych pytań.
I to wystarczy, by ją zapamiętać. Mnie to pasuje, dlatego polecam.
Czy słowo „Tworki” nadal traktujecie jak lęk czy żart – czy może wreszcie jako ciekawość i zrozumienie?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to się stało, że „Tworki” – miejsce stworzone z myślą o leczeniu i trosce – w zbiorowej wyobraźni urosły do symbolu szaleństwa, izolacji i wstydu?
Grzegorz Łyś w swojej książce „Przystanek Tworki” prowadzi nas przez fascynującą, momentami groteskową, a czasem...
Po przeczytaniu innych opinii mogę tylko potwierdzić, że trochę „sucha” ta historia szpitala psychiatrycznego. Jak każdy oczekiwałam historii pacjentów, ich leczenia- mrożących krew w żyłach przypadków itd. Dostaję dawkę dat, nazwisk i zarys psychiatrii na świecie. To taka praca magisterska
Po przeczytaniu innych opinii mogę tylko potwierdzić, że trochę „sucha” ta historia szpitala psychiatrycznego. Jak każdy oczekiwałam historii pacjentów, ich leczenia- mrożących krew w żyłach przypadków itd. Dostaję dawkę dat, nazwisk i zarys psychiatrii na świecie. To taka praca magisterska
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to