Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry

Okładka książki Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry autora Paweł Wakuła, 9788382083217
Okładka książki Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry
Paweł Wakuła Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura Seria: A to historia! literatura dziecięca
72 str. 1 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
A to historia!
Data wydania:
2025-03-06
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-06
Liczba stron:
72
Czas czytania
1 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382083217
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry

Średnia ocen
7,7 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry

avatar
1197
822

Na półkach:

Bardzo sympatycznie, lekko, z jajem i współczesnym humorem napisana książka - krótka, ale treściwa. Nawet 9-latek niezbyt zainteresowany historią słuchał bardzo chętnie. Polecam i chętnie sięgnę po inne książki autora.

Bardzo sympatycznie, lekko, z jajem i współczesnym humorem napisana książka - krótka, ale treściwa. Nawet 9-latek niezbyt zainteresowany historią słuchał bardzo chętnie. Polecam i chętnie sięgnę po inne książki autora.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3773
1143

Na półkach: , , ,

[...]
Nazywam się Chrobry....
Bolesław Chrobry!
Z zawodu jestem królem, a moi poddani mówią nawet, że bardzo dobrym. Spróbowaliby powiedzieć inaczej… To oczywiście taki żarcik.

𝐅𝐀𝐍𝐓𝐀𝐒𝐓𝐘𝐂𝐙𝐍𝐄 𝐙𝐀𝐏𝐑𝐎𝐒𝐙𝐄𝐍𝐈𝐄 𝐃𝐎 𝐇𝐈𝐒𝐓𝐎𝐑𝐈𝐈 ⵑ
Jedno z wielu w tym cyklu. Jednak tu już sam wstęp, mnie osobiście zachęcił. Humorystycznie, historycznie i do tego wyśmienite rysunki zachęcają do zapoznania się z całością.
Pomysł na serię rewelacyjny, żeby zachęcić kolejne pokolenia do zgłębienia wiedzy historycznej. Świetnie opracowana, początek roku szkolnego i na prezent idealna 😉👍
𝐏𝐎𝐋𝐄𝐂𝐀𝐌 ⵑ

[...]
Nazywam się Chrobry....
Bolesław Chrobry!
Z zawodu jestem królem, a moi poddani mówią nawet, że bardzo dobrym. Spróbowaliby powiedzieć inaczej… To oczywiście taki żarcik.

𝐅𝐀𝐍𝐓𝐀𝐒𝐓𝐘𝐂𝐙𝐍𝐄 𝐙𝐀𝐏𝐑𝐎𝐒𝐙𝐄𝐍𝐈𝐄 𝐃𝐎 𝐇𝐈𝐒𝐓𝐎𝐑𝐈𝐈 ⵑ
Jedno z wielu w tym cyklu. Jednak tu już sam wstęp, mnie osobiście zachęcił. Humorystycznie, historycznie i do tego wyśmienite rysunki zachęcają do zapoznania...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1039
1003

Na półkach: , , , , , , ,

Bolek, daj pyska – chciałoby się powiedzieć. Boleczku, Bolesławie ty Chrobry Ty Wspaniały Człeku...
Wielki byłeś i jesteś i pewnie taki już zostaniesz (choć w oczach niektórych na takowe przymiotniki absolutnie nie zasługujesz) jednak dzięki Pawle Wakule masz swą Wielkość zapewnioną, jak złotą lokatę w banku (który za twoich czasów zapewne parał się handlem wymiennym - daje mniej, bierze więcej - w siłę rośnie, aż monet się doczeka... koło 1025 roku).
Wakuła odczarował surowość historii, suchych faktów i powagę Króla, jako wszech-mądrego i nieomylnego (co wąsem dzieci pewnie odstraszał, a wojował, jak wojował...) Paweł Wakuła napisał książkę, która nie dość, że obrazowo prezentuje nam sylwetkę władcy, to na dodatek bawi, śmieszy i na długo pozostaje w pamięci. A w tle owych przygód Bolesława piszą się wielkie dzieje naszej polskiej historii. Dlatego nie lękam się obwieścić, iż bezpieczniej będzie, by książki historyczne schowały się w archiwach i by przyprószył je kurz czasu. Niech cisną się na długich półkach niemających końca, bo oto na salony literackie wkracza Boluś Chrobry w interpretacji Pawła Wakuły.
Kurtyna się podnosi. Szanowni czytelnicy – oznajmia autor – oto sztuka jedyna w swoim rodzaju, wspaniała etiuda pełna gagów i zaskoczeń pod tytułem „Jak zostałem królem”, czyli Chrobry w naszych czasach.

Bolesław był synem Mieszka I (księcia) i Dobrawki (księżniczki czeskiej),która zmarła, gdy Boluś miał 13 lat. Po niej nastała era macochy, Ody, która okropną panią była (okropną okropnością – mówiąc dosadniej i po niemiecku). Bolesław nie czuł ani jej opieki, ani wsparcia, ani tym bardziej (o zgrozo!) miłości. Okropną mamą była, dlatego gdy Bolek osiągnął wiek 25-ciu lat wygnał i ją i przyrodnich braci swych. Ha, ale to był – uwaga, uwaga poddani, obwieszczam wam wszem i wobec – to był dopiero początek brawury, jaka się w nim kryła. Bolesław porywczy był, odważny (czasem aż za bardzo) i szybki (jak konna Formuła 1). Często wchodził w konflikty z innymi możnymi Panami, prowadził wojny – czasem kilkuletnie, a że porywczość w nim zajmowała poczytne miejsce, to częstokroć sam sobie (jak mniemam) pluł w brodę za raptownie chlapnięte banialuki. Szybkie reakcje miał we krwi, o co można winić rodziców (a że syna nie tępili, to krew płynęła i emocje chłopca toczyła).
Okaleczał, mordował, biesiadował - jak każdy władca zresztą, ale jak mógł, na kolację do domu i żony wracał. W końcu „Mądrzy ludzie powiadają, że za każdym wielkim mężczyzną stoi silna kobieta”. Z żonami Bolka było różnie, w przeciwieństwie do siostry, Świętosławy. Została królową szwedzkich wikingów i otrzymała nie tylko nowe imię – Sygryda, ale i przydomek Storrada, czyli Dumna.
A wracając do Bolesława – ten po lasach ganiał, we wrogów celował a to strzałami, a to oszczepami. Czasem nawet siekierą rzucił i mieczem zamachnął. Wojny prowadził permanentnie i faktem jest, że wrogowie mieli przerąbane. Naparzanki były codziennością – zasadzanie się w krzakach, przemarsze po mostach lub wpław. Były i nudy i uczty sute z dzikim mięsem z rożna. Jedzenia było po loki same, paluszki tłuszczem ociekały, no i alkoholem wszystko podlewano. Potem było spanie i sadła hodowanie. Notabene – współczuć należy koniom i wszelkim kopytnym, które owych spasionych panów wozili. Wytrzeszcz oczu mógł nastąpić – u tych drugich oczywiście...
Mogłabym pisać i pisać o Bolku i o autorze. Superlatywy toczyłyby się, jak Chrobry po sutej kolacji, gdy wielki brzuch był pierwszy, potem długo nic nic, aż pojawiała się twarz. Paweł Wakuła to mistrz i historii i lekkiego pióra. To ktoś, kto pisze i świetnie się przy tym pisaniu bawi. Swobodnie snuje żarty, coś do faktów dopisuje, a wychodzi z tego iście literacka uczta naszych czasów. „Jak zostałem królem” można czytać i czytać non stop. Rozluźnienie gwarantowane, dobry humor też, a i samopoczucie wskakuje na wyższy poziom. Czytasz i uczysz się – czytasz i ciało się regeneruje. Czytasz i budzi się w tobie dziecko i jesteś Bolkiem w pełnym orężu i rechoczesz z książką w dłoni (bo miecz leży pod łóżkiem, a twoja chabeta wzięła sobie wolne...)


#agaKUSIczyta i dziękuje za miłą lekturę Sztukater

Bolek, daj pyska – chciałoby się powiedzieć. Boleczku, Bolesławie ty Chrobry Ty Wspaniały Człeku...
Wielki byłeś i jesteś i pewnie taki już zostaniesz (choć w oczach niektórych na takowe przymiotniki absolutnie nie zasługujesz) jednak dzięki Pawle Wakule masz swą Wielkość zapewnioną, jak złotą lokatę w banku (który za twoich czasów zapewne parał się handlem wymiennym -...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

23 użytkowników ma tytuł Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry na półkach głównych
  • 19
  • 4
9 użytkowników ma tytuł Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Paweł Wakuła
Paweł Wakuła
Absolwent malarstwa i pedagogiki artystycznej. Uprawia niepoważny zawód rysownika-humorysty. Od lat związany jest z tygodnikiem „Angora” oraz popularnym dodatkiem dla dzieci (i nie tylko) – „Angorka”. w 2007 roku zbiór opowiadań Co w trawie piszczy został wyróżniony w Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren. W 2011 został nominowany do Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego za Kajtka i Yetika
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wyprawa przez Atlantyk Nicki Greenberg
Wyprawa przez Atlantyk
Nicki Greenberg
Przez oceany słów, na wzburzonych falach ludzkich losów, przepłyniemy przez tą powieść zdecydowanie za szybko. Jej fabuła wciąga bowiem, jak Trójkąt Bermudzki w otchłań wyczekiwanej, ale z nieoczywistym rozwiązaniem zagadki. Nie wahaj się ani chwili i wsiądź na pokład przepięknego, urządzonego z rozmachem i przepychem transatlantyku RMS Aqutania, pod dowództwem legendarnego kapitana Starka i wyrusz w podróż u boku jego córki Pepper. Nastolatka marzyła o tej chwili przez długie lata. Trudne relacje z wiecznie nieobecnym ojcem i obawa o jedynaczkę trzymały dziewczynę na lądzie jak w pułapce, z której bardzo pragnęła się wyrwać ku światu, przygodzie i nowym doświadczeniom. Nie spodziewała się jak ta szansa, którą w końcu udało się uprosić u Kapitana, odmieni jej życie i wyzwoli żyłkę detektywistyczną. Podczas tej jednej podróży nawiąże przyjaźnie, uwolni się spod klosza nadopiekuńczej guwernantki, wykaże się odwagą, empatią i dobrym sercem. W świecie dorosłych spowitym tajemnicami, rządzami i konwenansami, utoruje sobie drogę ku prawdzie i miłość własnego ojca. I tak zupełnie przy okazji będzie podążać tropem pewnego Wielkiego Brylantu Szafranowego. Czy uda się jej go odnaleźć? Wykreowany przez autorkę świat, będący niejako wehikułem do lat 20-30 XX wieku, wciąga i hipnotyzuje. Dodatkowo lekkie pióro, barwne opisy i społeczna hierarchizacja z początków wieku, intrygują i nie pozwalają tak łatwo oderwać się od powieści. Mimo, że dedykowana dla młodzieży, sprawiła mi dużo przyjemności, a i starszy syn chętnie przysiadał ze mną do wspólnej lektury. ☺️ Nie wahajcie się ani chwili i sami wybierzcie się w tą literacką podróż 💛. Polecam!
mama_czyta_tuwima - awatar mama_czyta_tuwima
oceniła na82 miesiące temu
Na tropie zaginionych wspomnień Mickaël Brun-Arnaud
Na tropie zaginionych wspomnień
Mickaël Brun-Arnaud
Mickaël Brun-Arnaud i „Zwierzoksiąg. Na tropie zaginionych wspomnień" to fantasy dla młodszych czytelników, którego akcja rozgrywa się w świecie zwierząt, a zwierzęta mają cechy… typowo ludzkie. Lis Archibald prowadzi Leśną Księgarnię, która sprzedaje książki napisane tylko w jednym egzemplarzu. W nowe pozycje do czytania u Archibalda często zaopatruje się jego przyjaciel – kret Ferdynand. Pewnego dnia Ferdynand wpada do księgarni z zamiarem odkupienia książki, którą dawno temu oddał do sprzedania – to wspomnienia z najpiękniejszych lat życia spędzonych z żoną Malwiną. Okazuje się, że kret cierpi na przypadłość, która nazywa się zapominalia. Ona odbiera pamięć staremu Ferdynandowi, a wraz z nią najwspanialsze wspomnienia. Zabranie z księgarni własnej historii to dla niego jedyny sposób aby odzyskać tracone z każdym dniem wspomnienia. Niestety, dzień wcześniej najprawdopodobniej ktoś kupił akurat ten egzemplarz. Przyjaciele postanawiają wyruszyć w niezwykłą podróż nie tylko w poszukiwaniu książki, którą napisał kret, ale także by dowiedzieć się, co stało się z jego ukochaną żoną. To podróż śladem wspomnień, za którymi zamykają się kolejne drzwi w umyśle Ferdynanda, a które zostały uwiecznione na oznaczonych datami fotografiach. To one wyznaczają im kierunek, w jakim muszą podążać.  Czy przyjaciołom uda się odnaleźć zaginioną księgę? Kogo spotkają na swojej drodze? Dokąd dotrą w swojej wędrówce? Czy kretowi uda się odzyskać wspomnienia? Jakie tajemnice kryje jeszcze umysł dotknięty tak straszną chorobą? Pięknie wydana książka, napisana pięknym językiem i zawierająca cudowne, działające na wyobraźnię ilustracje. Bohaterów nie da się nie lubić, nie tylko Archibalda i Ferdynanda, ale także i innych, o których autor wspomina w książce. Choroba sprawiła, że Ferdynand stał się kimś na kształt podróżnika w czasie, który błąka się między epokami a Archibald stawał się liną, której stary kret się trzymał. „Zwierzoksiąg” to niesamowita, poruszająca serce historia. To książka poruszająca trudny temat opieki nad ciężko chorą osobą. Temat trudny, gdy borykamy się z chorobą bliskiej osoby, chorobą, która powoduje, że przestajemy być przez nie pamiętani. Pogodzenie się z tym faktem jest niezwykle trudne, zwłaszcza gdy gorsze momenty przeplatane są lepszymi, a pamięć na chwilę wraca tylko po to, by za chwilę ponownie zamknąć chorego w pokoju niepamięci. Choroba wymaga pogodzenia się z utratą tego, kim dana osoba była. To książka, w której nie brakuje przykładów bezgranicznej i szczerej przyjaźni, pełnej zrozumienia i wsparcia, przyjaznej dłoni, która prowadzi w mroku i daje zakotwiczenie w tu i teraz. To piękna, wartościowa powieść nie tylko dla młodych czytelników ale i dla dorosłych, dająca wspólne wyjście do rozmowy o trudnym temacie choroby, jaką jest Alzheimer.
FireLady - awatar FireLady
ocenił na91 miesiąc temu
Tajemnice szkieletów. O czym klekoczą kości? Marta Guzowska
Tajemnice szkieletów. O czym klekoczą kości?
Marta Guzowska Joanna Czaplewska Wiesław Więcławski
🦴To jedna z tych książek, które zaskakują. Na pierwszy rzut oka wygląda jak pozycja typowo dla dzieci – kolorowa, z ilustracjami, napisana lekkim językiem. Ale po przeczytaniu muszę powiedzieć: to książka dla każdego, kto jest choć trochę ciekawy świata. Autorzy w przystępny sposób opowiadają o tym, co można wyczytać z ludzkich kości. A okazuje się, że naprawdę dużo! 📖 W pierwszej części cofamy się w czasie i poznajemy wcześniejsze gatunki człowieka – sprzed Homo sapiens. Dowiadujemy się, jak wyglądali, gdzie żyli, jakie mieli zwyczaje i czym różnili się od nas. To ciekawie opowiedziana historia człowieka, oparta na znaleziskach i odkryciach z różnych stron świata. 📖 Druga część skupia się już na nas – współczesnych ludziach. Z kości można odczytać nie tylko wiek czy płeć, ale też sposób życia, dietę, stres, a nawet choroby. Nasze ciała są jak archiwa – trzeba tylko umieć je czytać. 💀To naprawdę bardzo ciekawa książka. Fajne jest to, że można ją czytać po kawałku – każdy rozdział to osobna ciekawostka. Styl jest lekki – idealny również dla dorosłych. Ilustracje dobrze tłumaczą trudniejsze kwestie i dodają książce charakteru. Niektóre fragmenty naprawdę mnie zaskoczyły – np. jak bardzo kości mogą „pamiętać” to, jak żyliśmy. 🍖 Jeśli lubicie książki, które uczą czegoś nowego, a jednocześnie są przyjemne w czytaniu – „Tajemnice szkieletów” naprawdę warto poznać. Dobra dla dzieci, świetna dla dorosłych. I kto wie, może po niej spojrzycie na własne kości trochę inaczej. 😉 [Współpraca barterowa]
Gunioteka - awatar Gunioteka
oceniła na108 miesięcy temu
Pierwiastki. Tajemnice cząstek budujących świat Jon Chad
Pierwiastki. Tajemnice cząstek budujących świat
Jon Chad
Chemia kojarzy ci się z nudą, wzorami, wybuchami w laboratoriach i z nauczycielem, który mówi szybciej niż Ty notujesz? STOP! Zatrzymaj tę reakcję łańcuchową, bo trzymasz w rękach książkę, która wywraca tabelę Mendelejewa do góry nogami (ale spokojnie nikt nie ucierpiał). 🧪 Jon Chad w swoim naukokomiksie „Pierwiastki. Tajemnice cząstek budujących świat” udowadnia, że wiedza może mieć bohaterski kostium, śmieszne dialogi i niesamowitą moc wciągania. 🧪 Zacznijmy od tego, że to nie jest zwykła książka o pierwiastkach. To jak wizyta w chemicznym wesołym miasteczku, gdzie każdy pierwiastek ma swoją osobowość, swoją historię i dość osobliwe poczucie humoru. Chad zabiera nas w podróż przez układ okresowy niczym szalony przewodnik wycieczek naukowych, z pasją, błyskiem w oku i dużą dozą sarkazmu. 🧪 Spotkamy tu np. tlen, który jest gwiazdą oddechu, wodór, który wszystko zaczął, i neon, który ma większy talent do świecenia niż niejedna gwiazda. Każdy pierwiastek ma swoją chwilę chwały i to dosłownie, bo każdy z nich dostaje komiksową scenę, w której pokazuje swoje moce i słabości. 🧪 Ilustracje w książce są jak laboratorium pełne kolorów i energii, dosłownie eksplodują z każdej strony. Styl jest dynamiczny, bardzo komiksowy, a przy tym przejrzysty. Nawet jeśli nie znosisz wzorów chemicznych, to te obrazki sprawią, że zapamiętasz, czym jest masa atomowa szybciej niż przez pięć godzin z podręcznikiem. 🧪 Szczególnie zachwyca sposób, w jaki autor łączy naukę z narracją wizualną. Mamy tu kadry rodem z powieści graficznych, strzałki, chmurki, wykresy, a wszystko to działa jak dobrze zaprojektowany eksperyment: bawi i uczy jednocześnie. 🧪 Autor udowadnia, że chemia nie musi być nudna, a pierwiastki mogą mieć większą osobowość niż niejedna postać z kreskówki. 🧪 „Pierwiastki. Tajemnice cząstek budujących świat” to książka, którą warto mieć w domowej biblioteczce, szczególnie jeśli Twoje dziecko pyta: „A po co mi to w życiu?”. Odpowiedź brzmi: bo to naprawdę fajne!
Basia Ott - awatar Basia Ott
ocenił na78 miesięcy temu
Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami Olivia Meikle
Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami
Olivia Meikle Katie Nelson
"Bakterie pierdzące! To maleńkie organizmy w twoich jelitach ucztują na zjedzonym pokarmie i wydzielają gazy.” Czy warto wprowadzać do literatury dziecięcej tematykę toalet? Jak najbardziej tak. Czy zasadne jest na jej bazie stworzyć całą książkę o charakterze wyjaśniającym? Ponownie tak. A czy można to zrobić z przymrużeniem oka trafiającym do młodych czytelników? Kolejny raz, tak! W końcu osiem miliardów ludzi robi kupę i coś z nią trzeba począć. A zatem, dowiedzmy się, na jakie sprytne rozwiązania trafiono od epoki kamienia łupanego do współczesności, i co odkryli naukowcy. Przyjrzyjmy się odchodom od strony badawczej, z czego się składają i dlaczego brzydko pachną? Zerknijmy w fakty, kiedy przekonaliśmy się, że sprawne kanalizacje to warunek konieczny zachowania zdrowia? Jak dawno temu zorientowaliśmy się o istnieniu maluteńkich złych bakterii, które posiadają ogromną siłę wywołania zakaźnych chorób? Czy kupa może być skarbem? Na to pytanie dużo nam powiedzą powody zainteresowania się archeologów dołkami, wychodkami i gnojowiskami sprzed wieków. Wciąż odnajdują cenne od strony wiedzy zmumifikowane przedmioty. Wiesz, kiedy i w jakich warunkach kupa była używana jako narzędzie broni biologicznej? Trzeba przyznać, że armia mongolska wpadła na ciekawy pomysł, mieszania prochu strzelniczego z.. no właśnie, odchodami chorych żołnierzy. Jakim powodzeniem cieszyły się w starożytnym Rzymie publiczne toalety? Jak sprzątają po sobie syberyjscy mieszkańcy tundry, albo Indii? A co bardziej frapujące, jak uzyskać barwnik z sików, nawóz i paliwo z kupy? Autorki przytaczają japońską legendę o stolcu szoguna, wyjaśniają czym była piernikowa toaleta Majów, co należało do obowiązków królewskiej spłuczki, a nawet przywołują historię papieru toaletowego. Czym groziły konstrukcje pierwszych systemów kanalizacyjnych? Jakie mniej lub bardziej szalone pomysły powstały na zbudowanie toalet, sposoby korzystania z nich i spłukiwania odchodów? A na koniec, jak będą wyglądać toalety przyszłości? W książce znajdziecie wiele innych smrodliwych historii, ciekawostek o ściekach i wysypiskach, żołnierskich perypetiach z kibelkami. Autorki dopełniają książkę krótkim słowniczkiem i przydatnym indeksem. Nie tylko tekstowi warto poświęcić uwagę. Sporo atrakcyjnej wiedzy w tylko pozornie niewygodnym temacie dostarczy przyciągająca oko oprawa graficzna. Ella Kasperowicz świetnie poradziła sobie ze śmierdząca tematyką, tak aby nie tylko ją zobrazować, ale też wesprzeć różnorodnością formy i żartobliwym ujęciem. Fantastycznie, że powstają takie tematyczne publikacje, zaciekawiają, uświadamiają, uczą, bez wstydu, ale za to z humorem. Czy „Smrodliwa historia toalet” sprawdzi się jako prezent dla młodych odbiorców? Jestem przekonana, że tak! bookendorfina.pl
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na61 miesiąc temu
W cieniu królowej wilków Kiran Millwood Hargrave
W cieniu królowej wilków
Kiran Millwood Hargrave
Chciałabym zaprezentować wam powieść napisaną przez Kiran Millwood Hargrave pt. „W cieniu królowej wilków”. Otwiera ona nowy cykl fantasy „Księgi Geomanty”, a jej fabuła czaruje bardzo silną siostrzaną więzią i relacją z naturą. Głowna bohaterka ma na imię Ysolda. Zazdrości swojej siostrze Hari wyjątkowego daru, rozumienia języka drzew. Ysolda stara się słuchać ich głosu, ale nie może go usłyszeć. Czy to jej nieokrzesana natura jest przeszkodą? Jednak to właśnie przez ów dar Hari staje się celem Jeźdźców, którzy szukają wyjątkowych osób. Ysolda, nie zważając na ostrzeżenia, wyrusza na poszukiwania zaginionej siostry. Hargrave konsekwentnie i całościowo kreuje świat oparty o pierwotne więzi. W szerokim kontekście widoczne jest to poprzez silne relacje z naturą i tu na pierwszy plan wyłania się cała koncepcja języka drzew, ale też oparty na rytmie przyrody tryb życia ludu z jakiego pochodzą Ysolda i Hari. Ludu skromnego i pokornego. Mającego poczucie, że to dzięki Matce Ziemi w ogóle żyją. W mniejszej skali widać to w siostrzanej relacji. Bohaterki są jak woda i ogień. Mają różne temperamenty, ale są dla siebie najbliższe na świecie. Ta więź jest motorem do rozpoczęcia przygody. Chyba nawet lepiej było by użyć liczby mnogiej, bo przygód w tej książce nie brakuje. Autorka zachwyca pomysłowością w wymyślaniu wyzwań dla swojej bohaterki i nie boi się zwrotów akcji. To wszystko jest gwarancją dobrego tempa i angażującej fabuły. Do tego w jej trakcie możemy sukcesywnie uzupełniać mapę świata z powieści, dowiadywać się jakie prawa nim rządzą i jakie relacje w nim panują. To wszystko czyni „W cieniu królowej wilków” bardzo obiecującą przygodową powieść fantasy dla młodzieży.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na66 miesięcy temu
Podróżuj w czasie Julien Hervieux
Podróżuj w czasie
Julien Hervieux
Wyobraź sobie że siedzisz sobie spokojnie, a tu nagle BUUUM! Na środku pokoju pojawia się przybysz z przyszłości, który prosi Cię o pomoc. Aby naprawić wehikuł czasu musisz pomóc i zebrać przedmioty z różnych epok. Ale to nie będzie zwykła wyprawa, bo żeby odkryć o jakie przedmioty chodzi, musisz rozwiązywać zagadki. Brzmi intrygująco? To zapraszam, zajrzymy wspólnie do "Podróżuj w czasie". To fantastyczna, pełna zagadek i łamigłówek podróż przez epoki gdzie wiedza historyczna chyba jeszcze nigdy nie była podana w tak zaskakujący i intrygujący sposób. Zaczynamy od spojrzenia na zegarek, to właśnie widoczne na nim minuty wskażą gdzie, w jakiej epoce, rozpoczynamy naszą podróż, a następnie udajemy się do kolejnej i jeszcze następnej, i następnej i tak aż odwiedzimy wszystkie 20 poznając niesamowite postaci i rozwiązując łamigłówki. Gdy uda nam się zebrać wszystkie, tajemniczy przybysz z przyszłości będzie mógł wrócić do domu. Odpowiedzi podane na końcu książki pozwolą sprawdzić czy na pewno dobrze poradziliśmy sobie z zagadkami. A uwierzcie mi, poziom ich trudności jest naprawdę zróżnicowany i przy niektórych sama musiałam porządnie zastanowić się nad odpowiedzią. Świetny trening dla umysłu i logicznego myślenia. Od rebusów, labiryntów, rozsypanek, po bardziej skomplikowane szyfry i zagadki. Weźmiemy udział w rewolucji francuskiej, wybierzemy się z Neilem Armstrongiem na Księżyc, sprawdzimy co kryje się w jaskini Lucy, przodkini człowieka. Zajrzymy do pracowni Leonardo da Vinci czy Jana Gutenberga. Ale nie brakuje tu także słynnych władców, artystów czy naukowców. Gotowi na podróże w czasie? I dawkę wiedzy. Wskakujcie do wehikułu czasu od Wydawnictwa Kropka.
Zaczytane_Skrzaty - awatar Zaczytane_Skrzaty
ocenił na106 miesięcy temu
Wilczynka. Córka Mikity Regina Golińska-Barancewicz
Wilczynka. Córka Mikity
Regina Golińska-Barancewicz
Czasem obserwuję czytelnicze wybory moich dzieci i zastanawiam się, jak bardzo zmienił się rynek wydawniczy od czasów, kiedy sama byłam dzieckiem i chodziłam wszędzie z książką pod pachą. Próbuję przewidzieć ich reakcje na pozycje, które podsuwam im w nadziei, że wybiorą te wartościowe. Pokazując im „Wilczynkę. Córkę Mikity” autorstwa Reginy Golińskiej-Barancewicz, nie wiedziałam, czego mam się po nich spodziewać. Przedstawiona tu historia wydała mi się interesująca, ale nie miałam pewności, czy opowieść ze Słonecznego Lasu zaciekawi ich na tyle, by do niej wracali. Okazało się jednak, że fascynacja wilkami nie jest u nich wspomnieniem z przeszłości, a opowieści o podejmowaniu słusznych decyzji wciąż mają się dobrze i chyba nic im nie grozi. Cieszę się, że w dobie wydawniczego prześcigania się nad formą książek, pozycja tych minimalistycznych jest wciąż niezachwiana. Historia zwierzęcej walki o terytorium i decyzji podjętej przez odważną Wilczynkę jest opatrzona ilustracjami Zuzanny Mukoid na wzór starych bajek dla dzieci. Wódz wilczego stada, dążący do poszerzenia swojego panowania, przedstawiony jest jako bezduszny i groźny tyran. Z kolei zwierzęta walczące o pokój budzą czytelniczą sympatię, mimo że ich wizerunek nie odbiega od realistycznych portretów. Potrzeba harmonii i dążenie do pokoju, które wypływają z każdej kartki tej książki, są dowodem na jej ponadczasową wartość, być może dlatego czyta się ją z przyjemnością, jest wręcz zaskakująco współczesna. Jestem szczerze zaskoczona tą książką i ogromnie się cieszę, że pojawiła się w naszym domu. Choć niepozorna, okazała się strzałem w dziesiątkę i nie mam wątpliwości, że będziemy wracać do niej jeszcze wiele razy. Ale w sumie, dlaczego mnie to dziwi? Skoro życie potrafi zaskakiwać mnie na każdym kroku, to książki tym bardziej!
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na86 miesięcy temu
Którędy na Różaną? Magdalena Kiełbowicz
Którędy na Różaną?
Magdalena Kiełbowicz
Różana to specjalne miejsce, nikt przypadkowy tu nie trafi, bo to ulica gdzie mieszkają czarodzieje. A wśród nich Marceli. Marcelego poznajemy w ważnym momencie - oczekuje on na rozstrzygnięcie konkursu na najlepszego hodowcę dyń. To wielkie marzenie bezbrodego czarodzieja, który włożył mnóstwo wysiłku w hodowlę (tu warto zwrócić uwagę na to, że nie korzysta on z "magicznych sztuczek" - wszystko osiąga swoją wytężoną pracą). Zanim jednak wyniki dotrą do zainteresowanego, w ciągu dnia dzieją się różne intrygujące rzeczy. Przede wszystkim Marceli pomaga swojemu przyjacielowi Baltazarowi, którego prześladuje Pech, czyli firma specjalizująca się w niepowodzeniach. Rozprawa z Pechem, jak można się domyślić, nie jest prostą sprawą. Ale to nie wszystko. Okazuje się bowiem, że Marceli pełni też ważną funkcję. Jego zadaniem jest wyławianie marzeń z fontanny i dbanie o to, aby trafiły do specjalnej maszyny spełniające. Przy okazji dba też o samopoczucie Siewcy Marzeń - pomnika, który nadmiernie dba o swoje zdrowie. 📔Różana i jej mieszkańcy tworzą niezwykłe miejsce, w którym każdy chciałby się znaleźć. Pod płaszczykiem przyjemnej, wartko płynącej historyjki, napisanej świetnym językiem, możemy "wyłowić" mnóstwo wartościowych treści: ✔️ ciężką pracą i wytrwałością można osiągnąć wszystko, czego się pragnie ✔️ prawdziwi przyjaciele są wsparciem w każdej sytuacji, zwłaszcza tej trudnej ✔️ samoakceptacja jest podstawą każdego sukcesu Przyznam, że Marceli podbił serce Oli, ale też moje💗 Opowieść jest przemyślana, dopracowana, jeśli chodzi o przedstawiony w niej świat, gdzie każdy ma swoje miejsce i znaczenie. My z pewnością do niej nie raz wrócimy.
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na910 miesięcy temu
Kiedy moja rodzina zniknęła Jo Simmons
Kiedy moja rodzina zniknęła
Jo Simmons Lee Cosgrove
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego tak wiele dzieci w wieku 6-12 lat twierdzi, że nie lubi czytać, traktując to jak karę? Już Wam mówię! Bo samodzielne czytanie sprawia im trudność. Może to być kwestia kłopotów z koncentracją albo dysleksji. Dzieci mogą mieć problem ze zbyt ściśniętym tekstem, albo rodzajem fontu, a może to być nawet zbyt biały papier (jeśli dziecko cierpi na nadwrażliwość wzrokową). Do tego często dochodzi fakt, że w książkach jest za mało ilustracji, rozdziały są za długie, a sama opowieść jest nudna lub zbyt moralizatorska. A przecież KAŻDE DZIECKO może być czytelnikiem! I na to zasługuje, szczególnie, że korzyści z czytania jest bez liku! Trzeba mu tylko to ułatwić! Dlatego, zachęcam Was gorąco po poznania książek z serii „To się czyta” Wydawnictwa Dwukropek. Seria ta zdejmuje z czytania etykietę nudnej, stresującej czynności i pozwala dzieciom odkryć, ile radości może ono sprawiać! Książki z tej serii mają krótkie akapity, szerokie marginesy, niejustowany tekst, dodatkowe interlinie, przyjazny krój pisma, nierozbudowane zdania, kremowy, grubszy papier o wyczuwalnej strukturze i sporo ilustracji. No i oczywiście, wciągające historie. Nic tylko czytać, prawda? Zwłaszcza jeśli bohater ma takie przygody, jak Kuba z najnowszej książki z serii! Wszystko zaczęło się pewnego, sobotniego poranka, gdy chłopak zorientował się, że pierwszy raz w życiu jest w domu zupełnie sam. Jego rodziny nie było! Początkowo bardzo się z tego faktu ucieszył, bo rodzice i czworo rodzeństwa bardzo go wkurzali. Wszyscy byli wybitnie uzdolnieni, tylko on był taki… normalny. Nawet myślał o tym, jak dobrze by było, gdyby wszyscy zniknęli! Ale czas mijał, a oni nie wracali. W dodatku miasteczko też wyglądało na wymarłe. Co się stało? Inwazja zombie? Kosmici? A może to on ma takie supermoce? Jazda na psie, atak owiec, paskudne gęsi, rodeo na ośle. Oj, będzie się działo! Gorąco polecam Wam tę książkę! Uśmiejecie się! Od 6 roku życia!
Bliskie Czytanie - awatar Bliskie Czytanie
ocenił na1011 miesięcy temu
Unicornia. Magiczne urodziny Ana Punset
Unicornia. Magiczne urodziny
Ana Punset
Przepiękna seria "Unicornia" zabiera małego czytelnika w niezapomnianą podróż do magicznego świata, który wciąga już od pierwszych stron i skutecznie odrywa od szarej rzeczywistości. Czarodziejska, barwna kraina Jednorożców, do której Klaudia niedawno przeprowadziła się z rodzicami, zachwyca wyjątkowością na każdym kroku, a wszechobecna magia czynią ją niemal idealną. Urodziny w tak cudownym, radosnym miejscu powinny być doskonałe, a jednak, wszystko wskazuje na to, że to nie będzie udany dzień… Czy przyjaciółkom uda się poprawić nastrój solenizantki? Czy są jeszcze szanse, by te urodziny wciąż były wspaniałe? Pierwsze, co zachwyca, gdy sięga się po tę książeczkę, to tęczowa, brokatowa okładka oraz przepiękne, barwne i jakże klimatyczne ilustracje, które podbiją serca zarówno dzieci, jak i ich rodziców. Przyciągają uwagę, wspaniale obrazują opowieść i zachęcają do rozmowy, po prostu pomagają w pełni delektować się poznawaną fantastyczną, milusińską historią. Zatrzymywałyśmy się niemal przy każdym obrazku, bo naprawdę nie sposób przejść obok nich obojętnie. Język autorki jest niesłychanie lekki, przystępny i przyjemny, nie znajdziemy tu zbędnych opisów, czy trudnych słów. Tu przede wszystkim prym wiodą uczucia nie ilość tekstu oraz ten wyjątkowy, brokatowy, tęczowy klimat, dzięki któremu opowieść silnie angażuje, uwrażliwia młodego czytelnika, pozwala mu się poczuć radośnie. Ta wyjątkowa historia niesie za sobą również cenną lekcję, jaka przemycona w tak uroczej formie, trafia wprost do serduszka młodego czytelnika. „Unicornia. Magiczne urodziny” jest zachwycającą, czarodziejską, bajecznie zilustrowaną książeczką, która zafunduje dzieciom mnóstwo frajdy! Kojący i wprawiający w dobry nastrój brokatowo-tęczowy klimat, lawina pozytywnych emocji, cudowne bohaterki, których nie sposób nie pokochać oraz problemy, jakie silnie angażują młodego odbiorcę! Gwarantuję, iż ta czarodziejska seria zachwyci nie tylko dla najmłodszych fanów jednorożców, ale także wszystkich, którzy kochają świat magii i fascynujące przygody! Polecam gorąco!🦄💜
AnnaR - awatar AnnaR
ocenił na101 rok temu
Cuda Jezusa, czyli dlaczego pójdziemy do nieba Justyna Bednarek
Cuda Jezusa, czyli dlaczego pójdziemy do nieba
Justyna Bednarek Anna Salamon
Na rynku można znaleźć książki w konwencji „Biblia dla najmłodszych”, w których opowieści biblijne zostały napisane na nowo, językiem zrozumiałym dla dzieci. Justyna Bednarek w publikacji „Cuda Jezusa, czyli dlaczego pójdziemy do nieba” idzie o krok dalej. Rezygnuje z „suchej” narracji mającej na celu jedynie opowiedzenie historii. Śmiało zmienia perspektywę – osobową, a czasami też czasową – aby pokazać cuda Jezusa inaczej. Może lepiej, a na pewno ciekawie. Przyznam, że zaskoczyło mnie podejście Justyny Bednarek. Decydując się na przeczytanie tej książki byłam gotowa na opowieści o cudach jakich dokonał Jezus, ale nie w aż tak zmienionej konwencji. Otwieram książkę, i na dzień doby „wita” mnie opowieść o pasterce Racheli, która długo czekała na dziecko, w której to ona sama jest narratorką. Następnie autorka przytacza dość znaną przypowieść, o weselu w Kanie Galilejskiej, gdzie zabrakło wina. Tym razem przedstawionej z perspektywy panny młodej. Cud rozmnożenia pokarmu na pustyni relacjonuje – po wielu latach – sierota, który był świadkiem tych wydarzeń. Itd., itp. Zapoznajemy się z kolejnymi cudami i oglądamy je z innej płaszczyzny. Ba nawet współczesnej np. opowieść o monecie znalezionej w rybie wysłuchuje mały chłopiec pozostawiony pod opieką sąsiada, a historię figowca przytacza biolog podczas wykładu, a w jednym opowiadaniu narratorką jest.. świnia. Jak widzicie Justyna Bednarek śmiało wachluje się narratorami, aby uwypuklić walor cudu. Małymi cudami są tez ilustracje w książce. Postacie (i inne detale) dziergane przez Annę Salomon zachwycają precyzją wykonania. Ktoś wpadł na niebanalny pomysł, jak zilustrować opowiadania Justyny Bednarek. Nadają one książce przytulnego, domowego charakteru. Dzięki nim przyznajemy, że cuda to coś wyjątkowego, ale też coś bliskiego, co może przytrafić się każdemu. Pewnie część z was zastanawia się, czy taka książka to dobry pomysł na prezent na komunię albo święta. Myślę, że tak. Publikacje tego typu pozwalają dzieciom lepiej, w bardziej zaangażowany sposób przeżywać takie wydarzenia. Do tego Justyna Bednarek w ciekawym stylu uchwyciła i same cuda przypisywane Jezusowi, jak i ich mistyczny wymiar.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na77 miesięcy temu
Sprawa pociętych kapeluszy Brian Freschi
Sprawa pociętych kapeluszy
Brian Freschi Elena Triolo
Wasze dzieci lubią zabawić się w detektywów? Jeżeli tak to każda książka opisująca jakieś śledztwo wciągnie ich w całości i sprawi, że sami poczują się jak pracownicy agencji, która potrafi rozwiązać każdą tajemnicę. Lady Berta to dziewczynka pochodząca z arystokratycznej rodziny, ale kompletnie do niej nie pasująca, nie lubi udawanych bali i tych wszystkich zajęć, które powinna wykonywać dobrze wychowana dziewczynka. Berta uwielbia za to wraz z przyjaciółmi rozwiązywać trudne zagadki i tym razem muszą odszukać osobę, która napada na ludzi i tnie ich kapelusze na drobne kawałeczki. Uwielbiam książki dla dzieci z motywem detektywistycznym, mają one delikatny dreszczyk emocji jednak zdecydowanie dostosowany do wieku odbiorcy i nie ma tam jakiś drastycznych scen. Zagadka, którą mają rozwiązać bohaterowie, jest dość trudna, nie mając prawie żadnych tropów, muszą zaufać swojej intuicji i małymi krokami dążyć do celu. Lady Berta to osoba, z którą spokojnie mogłaby zaprzyjaźnić się nie jedna dziewczynka, która myśli podobnie, jak ona, czyli nie do końca lubi być pouczana, co powinna robić mała dama, a czego nie. Berta jest zadziorna i lubi tupnąć nogą, absurdalne są dla niej zaloty chłopców w tak młodym wieku i kilkugodzinne lekcje etyki ze znienawidzona nauczycielką i często daje to wszystkim do zrozumienia swoim ciętym językiem. Książka napisana jest bardzo ciekawie, jest tekst, ale również dużo grafiki, czasami bardzo zabawnej, do tego niektóre teksty zamieszczone są w dymkach, jak w komiksach. Bardzo lubię takie zabiegi, ponieważ aktualnie dzieci nie sięgają tak chętnie po książki, a takie coś sprawia, że historia bardziej ich zaciekawia, pewnie bardziej niż mieliby czytać sam tekst. Ta historia to przygoda, którą można przeżywać wraz z bohaterami i samemu spróbować rozwiązać zagadkę, mnie się to nie udało, ale większość dzieci jest tak bystra, że im pójdzie na pewno lepiej. Mam nadzieję, że ta seria rozwinie się w bardzo wiele nowych tajemnic, które będą równie wciągające i każda dziewczynka zobaczy, że można mieć różne pasje i świetnie się w nich realizować.
ZaczytaneStrony - awatar ZaczytaneStrony
ocenił na89 miesięcy temu

Cytaty z książki Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry