Już nie żyjesz

313 str. 5 godz. 13 min.
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-11-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-11-19
- Liczba stron:
- 313
- Czas czytania
- 5 godz. 13 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788397187139
Jeden podpis życie pewnej psycholożki zamienia w piekło. Świat instruktora muzyki obraca się w gruzy przez brak jednego podpisu.
Oboje dzień po dniu są odzierani z godności, aż w końcu stają na krawędzi szaleństwa. Jeszcze żyją, choć tak naprawdę są już martwi.
(...)
Wstrząsająca historia.
Zmuszająca do myślenia.
Nie da się obok niej przejść obojętnie.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Już nie żyjesz w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Już nie żyjesz
Poznaj innych czytelników
56 użytkowników ma tytuł Już nie żyjesz na półkach głównych- Chcę przeczytać 32
- Przeczytane 24
- Posiadam 2
- Eboomoje:) 1
- Proza 1
- NIE INTERESUJE MNIE 1
- Empik audio powieści 1
- 2025 1
- Ulubione 1
- Obyczajowe 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Już nie żyjesz
Bardzo szokująca, ale prawdziwa. Brawo dla autora
Bardzo szokująca, ale prawdziwa. Brawo dla autora
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie zaznaczam, że książka ma vibe 'Ukrytej prawdy", "Dlaczego ja" itp. A szkoda, bo treściowo podobało mi się. Jest to powiesć o hejcie, mobbingu i ogólnie niszczeniu psychicznym pracowników. Ale tak miażdżąco. Na przykładzie dwóch osób i ich rodzin krok po kroku śledzimy proces, oj, emocje są, ciśnie w środku, jest dołująco i myślę, że autor dobrze to oddał. Szkoda, że ten warsztat taki słaby, że chce się po kilku stronach odłożyć książkę. Na pewno jednak nie żałuję lektury, porusza ważny problem i nawet w tej formie refleksja jest mocna.
Na wstępie zaznaczam, że książka ma vibe 'Ukrytej prawdy", "Dlaczego ja" itp. A szkoda, bo treściowo podobało mi się. Jest to powiesć o hejcie, mobbingu i ogólnie niszczeniu psychicznym pracowników. Ale tak miażdżąco. Na przykładzie dwóch osób i ich rodzin krok po kroku śledzimy proces, oj, emocje są, ciśnie w środku, jest dołująco i myślę, że autor dobrze to oddał. Szkoda,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTemat ważny ale historia, postaci i dialogi jak z plastikowych tasiemców. Nie rozumiem zachwytów.
Temat ważny ale historia, postaci i dialogi jak z plastikowych tasiemców. Nie rozumiem zachwytów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrzysztof Koziołek zaskoczył ponownie! Ale o tym w swoim czasie... Najnowsza powieść – podobnie jak poprzednia książka pt. „Jej ostatnia prośba” – to literatura zaangażowana i odnoszę wrażenie, że autor bardzo dobrze poczuł się w tym gatunku „z misją”. Tym razem porusza on niestety coraz bardziej popularny, trudny i niezwykle ważny problem społeczny jakim jest mobbing. Robi to na przykładzie dwóch przypadków, jakie zdarzyły się w fikcyjnej miejscowości Żywoty Małe. Ale czy ta książka to fikcja literacka?
Stanisława Bozowska to psycholożka z ogromnym doświadczeniem i wiedzą, pracująca w lokalnej poradni. Bardzo lubi swoją pracę i bez reszty angażuje się w pomoc małym pacjentom. Podobnie zresztą wspiera swoje koleżanki. Jednak pewnego dnia – wg swojej przełożonej – za dużo uwagi poświęca nieodpowiedniej osobie, trafiając tym samym na czarna listę pani dyrektor.
Marek Zawrotny prowadzi sekcję muzyczną w Miejskim Domu Kultury. Uwielbia swoją pracę zarówno z powodu dzieci jak i muzyki. Jest jej oddany i powszechnie lubiany, a jego podopieczni odnoszą wiele sukcesów. Pewnego dnia odmawia podpisania listy poparcia dla koleżanki startującej na stanowisko dyrektora, gdyż chce być lojalny w stosunku do obecnego szefa, mając wobec niego osobisty dług wdzięczności. Szybko odczuje, że nowa przełożona to bardzo pamiętliwa i mściwa osoba, która nie daruje mu tego „afrontu”.
Od tamtych feralnych dni, dni podczas których podjęli „nieodpowiednie” decyzje, ich zawodowe i prywatne życie stało się piekłem. Brzmi dość kolokwialnie? Być może, jednak tak właśnie czuli się bohaterowie książki. Co więcej, z każdym dniem następowała eskalacja nękania podwładnych głównie przez ich zwierzchników, a pośrednio przez pozostałych współpracowników, którzy w obawie by nie zająć ich miejsca, całkowicie podporządkowywali się okrutnym dyrektorom.
Czytelnicy, którym nieobca jest twórczość Krzysztofa Koziołka, wiedzą, że autor zawsze bardzo rzetelnie przygotowuje się do pracy nad książką, a wyniki obszernego researchu zajmują o wiele, wiele więcej stron niż powieść, która finalnie powstanie. Tym razem fabuła również opiera się na faktach, mimo iż jest tak szokująca, że aż nieprawdopodobna. Biorąc pod uwagę zarówno mój światopogląd jak i konstrukcję psychiczną oraz doświadczenia, ciężko jest mi uwierzyć, że istnieją zarówno aż tak podłe kreatury jak obie dyrektorki opisywane w książce, jak i na tyle bierne ofiary ich perfidnych prześladowań, które zostały pozostawione praktycznie same sobie, bez konkretnego wsparcia, w tej sytuacji (pozornie) bez wyjścia. Oczywiście rozumiem, że autor chciał napisać mocną książkę, by podkreślić wagę i istotę problemu, a tym samym budując fabułę dokonał zapewne kompilacji najbardziej skrajnych przypadków i obdarzył nimi zaledwie dwójkę bohaterów. Jednak brakuje mi tu mimo wszystko trochę równowagi. Tak, by chociaż trochę zbalansować okrucieństwo, jakiego każdego dnia doświadczali Marek i Stasia.
A może celem autora było wywołanie w czytelniku takich uczuć, jakie wypełniały codzienność bohaterów powieści? I przyznam, że pierwszy raz czytanie książki nie było dla mnie przyjemną rozrywką (a tą jest dla mnie nawet czytanie trzymających w napięciu thrillerów). Lekturze towarzyszyło napięcie, wzburzenie i złość – złość na bohaterów i ich postawy. Tak jednostajne i niezmienne. Złość na ogarniającą znieczulicę, brak odwagi cywilnej i ciche przyzwolenie na tak prostackie okrucieństwo. I to było dla mnie najbardziej zaskakujące – jak najszybciej chciałam skończyć czytać, by mieć tę historię za sobą. Niestety, po przeczytaniu ostatniej strony nie spadł kamień z serca i myślę, że czytelnicy, którzy sięgną po tę książkę, będą mieć podobny odbiór.
„Już nie żyjesz” to szokująca powieść, która z pewnością żadnego czytelnika nie pozostawi obojętnym. Jeśli taki był plan Krzysztofa Koziołka to zrealizował go perfekcyjnie. Obcowanie z książką nie będzie tym razem lekką i przyjemną rozrywką. Uważaj – sięgasz na własną odpowiedzialność!
P.S. Ciężko mi tym razem przyznać punktację gwiazdkową – zdecyduję się na 9 – WYBITNIE przerażająca.
https://czytany-blog.blogspot.com/
Krzysztof Koziołek zaskoczył ponownie! Ale o tym w swoim czasie... Najnowsza powieść – podobnie jak poprzednia książka pt. „Jej ostatnia prośba” – to literatura zaangażowana i odnoszę wrażenie, że autor bardzo dobrze poczuł się w tym gatunku „z misją”. Tym razem porusza on niestety coraz bardziej popularny, trudny i niezwykle ważny problem społeczny jakim jest mobbing. Robi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWstrząsająca i bardzo prawdziwa. Jeszcze się trzęsę po przeczytaniu tej książki. Bardzo dobra i nieodkładalna.
Wstrząsająca i bardzo prawdziwa. Jeszcze się trzęsę po przeczytaniu tej książki. Bardzo dobra i nieodkładalna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPTAKI ZE SZKŁA
Krzysztof Koziołek to pisarz, który do tej pory dał się poznać jako autor mrocznych kryminałów i powieści sensacyjnych. Poprzednia powieść „Jej ostatnia prośba” była czymś zupełnie nowym w dorobku autora. Podobnie jest z najnowszą książką „Już nie żyjesz”. Koziołek eksploruje tematykę, która nie pojawia się często w literaturze. To powieść o bardzo mocnym wydźwięku, która otwiera dyskusję na problem, który dotknąć może każdego z nas.
Stasia pracuje jako psycholog w poradni. Każdego dnia mierzy się z kłopotami, samotnością i traumami swoich pacjentów. Jest bardzo dobra w tym, co robi i praca mogłaby dawać jej satysfakcję, gdyby nie panujące w poradni układy. Dyrektorka, która rządzi zakładem twardą ręką obsadza na stanowiskach swoją rodzinę i znajomych, a wśród pozostałych pracowników upatruje sobie ofiary. Każdy, kto trafi na jej czarną listę, pada ofiarą prześladowań. W szykanach, poniżaniu i przemocy psychologicznej szefowa nie ma sobie równych. Stopniowo życie Stasi zamienia się w koszmar. Z każdym kolejnym dniem umiera kawałek jej duszy... Marek jest pracownikiem Miejskiego Domu Kultury. Kocha pracę z dziećmi. Gdy staje w ważnym momencie swojej kariery, przygotowując się do wyjazdu na festiwal ze swoimi podopiecznymi, spada na niego straszny cios. W wyniku pomówienia, okrutnej plotki wypuszczonej w świat przez kogoś, komu nie chciał się podporządkować, Marek zaczyna tracić grunt pod nogami. Jego życie zawodowe i rodzinne ulegają powolnej degradacji... Dwoje ludzi, dwie historie, a wszystko to w mieście o nazwie Żywoty Małe. Może dziś? A może jutro? Jak szybko można stracić wszystko?
„Już nie żyjesz” to powieść z pogranicza thrillera psychologicznego. Krzysztof Koziołek podejmuje trudny, często lekceważony i nie cieszący się popularnością, temat mobbingu. Jest to zjawisko, z którym spotkać może się każdy z nas. Wszystkie, małe i duże, zakłady pracy stanowią specyficzne mikrokosmosy. W każdym miejscu, w którym pracujemy, panuje hierarchia, co samo w sobie, nie jest zjawiskiem złym. Zło pojawia się wtedy, gdy ci, których władza i wpływy są znacząco większe, rozpoczynają krucjatę wobec podłegłych im osób. Poczucie przytłoczenia, bezsilności i osamotnienia zaczyna coraz bardziej rzutować na życie ofiary mobbingu. Bohaterowie, których wykreował Krzysztof Koziołek, to dwie różniące się od siebie osoby. Autor sugestywnie nakreśla rosnącą spiralę osaczenia, obnaża mechanizmy rządzące wypaczonymi układami międzyludzkimi. Na przykładzie tych dwóch historii buduje przejmujący i szokujący obraz rozkładu podstawowych komórek społecznych. Pisarz nie boi się uderzać w emocje czytelników z wielką siłą rażenia. Lektura „Już nie żyjesz” nie należy do łatwych. To opowieść, która powoli przenika nas chłodem. Historia dwojga zupełnie zwyczajnych ludzi, których życie przeradza się w senną marę. Krzysztof Koziołek kapitalnie komponuje napięcie emocjonalne. Powoli podsyca żar tej opowieści dodając coraz to nowe elementy. Wokół Marka i Stasi rośnie mur odrzucenia, pogardy i ciszy. O ile kobieta może liczyć na wsparcie swojego męża, tak małżeństwo Marka stopniowo ulega rozkładowi. Te dwie historie mają porażający wydźwięk. Autor balansuje między thrillerem, a dramatem psychologicznym. Przykłada dużą wagę do relacji między postaciami oraz do tego jak delikatna, krucha, jest granica między normą a patologią. Głęboko analizuje zjawisko mobbingu przedstawiając jego najokrutniejszą formę. „Już nie żyjesz” to bardzo odważna powieść. Koziołek nie zawahał się wkroczyć na grząski grunt. Ten temat nadal jest traktowany po macoszemu, a bywa, że i wykpiwany. Pokutują w społeczeństwie poglądy rodem z socjalizmu, że kierownik czy prezes to osoba, która jest chlebodawcą i może pozwolić sobie na rozmaite zachowania względem pracownika. Bardzo często zachowania typowe dla mobbingu są po prostu lekceważone. Tymczasem Krzysztof Koziołek ukazuje to zjawisko w całej jego wstrętnej okazałości. Techniki manipulacji, obniżania poczucia własnej wartości, dyskryminowania - szeroki wachlarz upodlenia drugiego człowieka. Ta książka nie pozwala nabrać tchu, przyciska, miażdży.
Gdy twoje życie zaczyna wymykać ci się z rąk, czy potrafisz poprosić o pomoc? Gdy strach przed kolejnym dniem odbiera sen, czy jesteś w stanie iść z podniesioną głową? Gdy twoja codzienność obraca się w pył, czy umiesz nadal w coś wierzyć? Powieść, która jest jak pocisk uderzający w cel. Wstrząsająca opowieść o tym, że najgorszymi bestiami są ludzie. A najcięższym orężem nie są karabiny czy armatnie działa lecz słowa. Koziołek serwuje powieść niepokojącą, dosadną, trudną. W swoim charakterystycznym stylu opowiada historie zwyczajnych ludzi, którzy zostali uwikłani w niszczycielskie układy. „Już nie żyjesz” czyta się niczym rasowy thriller. Autor nie potrzebuje środków przekazu w postaci makabry, aby wywrzeć na odbiorcy wielkie wrażenie. To właśnie prostota, umiejętność opowiadania o losach ludzi takich jak my i duża wnikliwość oraz empatia są jego najsilniejszymi kartami. Bardzo lubię styl autora i każda jego książka jest unikatowa. „Już nie żyjesz” to powieść, która penetruje mało popularne zagadnienie, a to sprawia, iż jest ona nowatorska. To kunszt napisać taką książkę, która nie epatując krwią czy brutalnymi mordami, wywołuje u czytelnika lęk . Ta historia przeraża, a najbardziej wstrząsające jest to, że mogłaby być to twoja historia. Poznaj ją. Diabeł piekielnie mocno poleca.
PTAKI ZE SZKŁA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrzysztof Koziołek to pisarz, który do tej pory dał się poznać jako autor mrocznych kryminałów i powieści sensacyjnych. Poprzednia powieść „Jej ostatnia prośba” była czymś zupełnie nowym w dorobku autora. Podobnie jest z najnowszą książką „Już nie żyjesz”. Koziołek eksploruje tematykę, która nie pojawia się często w literaturze. To powieść o bardzo...
"Już nie żyjesz" Krzysztof Koziołek
Psychiatrzy i psycholodzy nieustannie uświadamiają nam, jak bardzo ważne jest, aby w życiu robić to, co się lubi. Rola wykonywanej pracy zgodnie z własnymi zainteresowaniami, pasjami i dążeniem do satysfakcji jest niezwykle istotna w dzisiejszym świecie. Ja zdecydowanie się z tym zgadzam, jednak zapewne wszyscy doskonale wiemy, że niestety często wspaniale brzmiąca teoria, w praktyce ma się zupełnie inaczej. A to, dlatego że nawet jeśli mamy to szczęście i udało nam się podjąć wymarzoną pracę, to jest jeszcze coś, co może sprawić, iż zamiast być dla nas źródłem radości i satysfakcji, stanie się wyłącznie przykrym obowiązkiem. Mam na myśli atmosferę panującą w miejscu pracy. A piszę o tym, ponieważ dziś przychodzę do was z recenzją najnowszej książki Krzysztof Koziołek - pisarz „Już nie żyjesz”, w której autor w bardzo obrazowy i bezkompromisowy sposób pokazuje nam czytelnikom, jak to zawodowe życie, wykorzystując swoją władzę, może uprzykrzyć nam sam pracodawca. Wówczas mówimy o mobbingu, którego doświadczenie zmienia codzienność jego ofiary w piekło. Zacznijmy jednak od początku.
Czym zatem jest mobbing? Otóż pojęcie mobbingu definiuje się jako długotrwałe systematyczne nękanie w miejscu pracy, prowadzące do wielu negatywnych konsekwencji. Żywię przekonanie graniczące z pewnością, że większość z was przynajmniej raz zetknęła się z tym pojęciem. Jednak, choć podnoszenie świadomości społecznej na temat mobbingu jest bardzo ważne, to ciągle mówi się o nim zbyt mało, przez co w pełni nie zdajemy sobie sprawy, jak wielki ogrom ludzkiej krzywdy mieści się w tym jednym krótkim zdaniu jego definicji. Dlatego już teraz chcę serdecznie podziękować autorowi, że zdecydował się podjąć niełatwego zadania i oddał w ręce nas czytelników wstrząsającą powieść obyczajową, której lektura otwiera nam oczy na całą prawdę o tym druzgocącym życie wielu z nas zjawisku. Bo, choć opisane w książce wydarzenia są fikcją literacką, to wszystko, o czym w niej przeczytacie, dzieje się każdego dnia w realnym życiu, może gdzieś obok nas. I ten fakt uderza w czytelnika najmocniej. Dlatego, zanim otworzymy książkę i opowiem wam o niej nieco więcej, muszę zastrzec, że mimo iż zależy mi na tym, aby trafiła ona do jak najszerszego grona odbiorców, to zdecydowanie jest adresowana wyłączne dla osób dorosłych o mocnych nerwach.
Przystępując do lektury, przenosimy się do niewielkiego miasteczka Żywoty Małe, by tam poznać głównych bohaterów książki Stasię Bozowską pracownicę Poradni Zdrowia Psychicznego na stanowisku psychologa z wieloletnim stażem, która z oddaniem niesie pomoc dzieciom i młodzieży trafiającej pod jej opiekę. A także Marka Zawrotnego, jeszcze do niedawna cenionego pracownika tamtejszego Miejskiego Domu Kultury piastującego stanowisko instruktora muzyki. Choć nasi bohaterowie się nie znają to poza tożsamym miejscem zamieszkania łączy ich jeszcze jedna zbieżność. Oboje popadli w niełaskę swoich przełożonych, a tym samym trafili na ich czarną listę. Oni już wiedzą, że ten moment, był tym który sprawił, że stali się martwi za życia i spadli wprost do czeluści piekielnych już tu na ziemi.
Krzysztof Koziołek pisząc swoje najmłodsze dziecko, postarał się o to, aby nad wyraz dosadnie, a wręcz namacalnie ukazać nam cały schemat odzierania podwładnego z godności, który mam jawi się jako zamknięte koło, z którego nie da się wyrwać. A trafić do tego zaklętego kręgu upokorzeń, obelg, inwektyw, poniżania, które spadają na Stasię i Marka niczym lawina bolesnych ciosów może każdy, za wszystko i za nic. Tak samo, jak jeszcze chwilę temu szefostwo doceniało ich osiągnięcia i zaangażowanie w obowiązki zawodowe, tak teraz stali się nikim, tylko dlatego, że nie zdecydowali się postąpić wbrew sobie, a tym samy zgodnie z wolą przełożonego. Nie chcę zdradzać zbyt wiele z samej fabuły, gdyż tylko jeśli sami staniecie w obliczu niszczących człowieka intryg, manipulacji, psychicznej przemocy, wymiar cierpienia, którego nieustannie doświadczają kobieta i mężczyzna uderzy z zasadną z uwagi na powagę problemu mocą.
Chcę natomiast zwrócić waszą uwagę na bardzo ważny fakt, który w książce został mocno podkreślony. Mianowicie mobbing nie jest tylko ciężarem jednostki, która odczuwa jego psychicznie skutki w postaci lęków, obniżonego poczucia własnej wartości oraz stresami pourazowymi, co z kolei prowadzi do dotkliwych dolegliwości fizycznych. Autor, kreując historię bohaterów, pokazuje nam, że tak silne nieznające granic prześladowania odciskają także bolesne piętno na rodzinach i otoczeniu nękanych osób. A oprawcy zawsze uderzają tam, gdzie najmocniej zaboli, karmiąc się strachem, tych, których udało im się złamać. Nie zawahają się przed niczym, by upodlić tego, kto znalazł się na ich celowniku. Będzie szantaż, szarganie opinii, kłamstwa i pomówienia.
Twórca opisał jeden problem niejako z dwóch różnych perspektyw. Przypadek Stasi, która miała wsparcie i oparcie w mężu, który był przy niej, nieustannie motywując i dodając sił w walce o siebie i swoją godność. Z drugiej strony Marek, u którego obrzydliwy charakter mobbingu coraz bardziej niszczy jego małżeństwo. Choć żona chciała mu pomóc, to jednak nie do końca była w stanie mu zaufać i być pewną jego prawdomówności. I w tym miejscu dochodzimy do kolejnej bolesnej prawdy, jaką jest dojmująca samotność w społeczeństwie. Bo ile można zapewniać, że jest się niewinnym, ile można się tłumaczyć. Przeczytajcie koniecznie tę trudną, ale przy tym wartościową książkę i przekonajcie się, czy Stasia i Marek uchronią się przed upadkiem w życiową przepaść, nad którą każde z nich stoi.
Już na okładce książki możemy przeczytać, że w jej wnętrzu czeka na nas opowieść wstrząsająca i dająca do myślenia, obok której nie da się przejść obojętnie. I możecie mi wierzyć, że nie jest to chwyt marketingowy. Jest to jedna z tych książek, która mocno przeczołga was emocjonalnie. A świadomość jej autentyczności i tego, że każdy z nas mógłby być i co najstraszniejsze wielu z was jest bądź było w tożsamym do bohaterów położeniu, sprawi, że poczujecie się niemalże zdruzgotani. W waszych sercach zrodzi się smutek, poczucie bezsilności wobec tego, co przeżywają bohaterowie. Ale także złość i niedowierzanie dotyczące tego, do czego zdolny jest człowiek, aby kierowany rządzą zemsty zniszczyć drugiego człowieka. Krzysztof Koziołek bardzo wyraziście przedstawił siłę władzy i powiązań wynikających z koneksji i znajomości, w których ręka rękę myje.
Książka „Już nie żyjesz” stanowi ważny głos w dyskusji na temat mobbingu, jego skutków i sposobów przeciwdziałania. Dzięki szczegółowym opisom doświadczeń ofiar autor nie tylko ukazuje dramaty jednostek, ale także podkreśla potrzebę zmiany w podejściu do mobbingu w miejscach pracy. Zrozumienie jego zjawiska jest kluczowe dla tworzenia zdrowych i bardziej wspierających środowisk, w których każdy pracownik czuje się szanowany i doceniany.
[Materiał reklamowy] Manufaktura Tekstów
"Już nie żyjesz" Krzysztof Koziołek
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPsychiatrzy i psycholodzy nieustannie uświadamiają nam, jak bardzo ważne jest, aby w życiu robić to, co się lubi. Rola wykonywanej pracy zgodnie z własnymi zainteresowaniami, pasjami i dążeniem do satysfakcji jest niezwykle istotna w dzisiejszym świecie. Ja zdecydowanie się z tym zgadzam, jednak zapewne wszyscy doskonale wiemy, że...