rozwińzwiń

Świąteczna księgarnia

Okładka książki Świąteczna księgarnia autora Jenny Colgan, 9788367931991
Okładka książki Świąteczna księgarnia
Jenny Colgan Wydawnictwo: Feeria Stories Cykl: Świąteczna księgarnia (tom 1) literatura obyczajowa, romans
440 str. 7 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Świąteczna księgarnia (tom 1)
Tytuł oryginału:
Christmas Bookshop
Data wydania:
2024-11-13
Data 1. wyd. pol.:
2024-11-13
Data 1. wydania:
2022-10-27
Liczba stron:
440
Czas czytania
7 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367931991
Tłumacz:
Andrzej Goździkowski
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Świąteczna księgarnia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Oceny książki Świąteczna księgarnia

Średnia ocen
7,0 / 10
235 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Świąteczna księgarnia

Sortuj:
avatar
89
82

Na półkach:

Przeczytanie tej książki zajęło mi dłużej, niż myślałam. Z jednej strony faktycznie wprawiła mnie w miły nastrój. Podobało mi się, że te dobre, rozczulające momenty były czasem przecinane realistycznymi elementami, np. czyimś mało miłym komentarzem. Cieszę się z zakończenia. Z drugiej strony miałam wrażenie, że w tej książce występuje za dużo "zbyt": poszczególne postaci były zbyt idealne, zbyt nachalne lub zbyt męczące, ludzie zbyt życzliwi (albo to ja żyję w zbyt pesymistycznej bańce, żeby uwierzyć, że to prawda),zbiegi okoliczności zbyt częste, a wątek "przez niedopowiedzenia i przypadki będziemy się mijać w kółko" zbyt oczywisty i frustrujący. Szkoda, że niektóre wątki nie były moim zdaniem dokończone lub rozwinięte, np. spory między siostrami - nie wiem, jak do niego podejść. Z jednej strony wszystko wyszło dobrze, ale zastanawiam się, czy to nie powierzchowne. Były pojedyncze sceny, wątki, wypowiedzi, epilog, które mnie urzekły, rozbawiły lub miło zaskoczyły. Ciekawy wątek selekcji książek dla dzieci tak, by nie martwić ich motywem śmierci czy choroby, lub refleksja Carmen na temat tego, czy na pewno chciałaby żyć życiem, o jakim marzyła tyle lat.
Zwróciłam uwagę na byki językowe. Korektorzy to też ludzie, ale chyba ktoś nie zrobił drugiego czytania:
"Papier był w dotyku był miękki, zgnieciony".
"...Sofia przecież skończyła prawo z wyższym stopnie niż on była lepiej wykształcona".
"Jeżeli chce pan wzbudzić we mnie wyrzuty sumienia, (...) to oszczędź sobie trudu (...)".
"Pana żona żona nie ma nic przeciwko?".

Porównałabym moje przeżycia z tą książką do kubka gorącej czekolady: po lekturze miło i ciepło, ale mnie zemdliło, bo to był za duży kubek i za słodka czekolada.

Moje podsumowanie historii dla mnie:

Carmen jest czarną owcą w rodzinie, bo nie poszła na studia i pracuje w domu towarowym. Jej siostra Sofia odnosi sukces za sukcesami, jest wziętą prawniczką, ma trójkę dzieci, wspaniały dom i męża w delegacji. Wszyscy chcą pomóc Carmen, bo robi z siebie ofiarę. Zamieszkuje u Sofii i ma pomóc księgarzowi McCredie'owi stanąć na nogi, bo nie sprzedaje książek, stroni od ludzi. Carmen wkracza do akcji i księgarnia odżywa dzięki czytaniom książek dzieciom, . Wszyscy mieszkańcy ulicy są turbomili, pan McCredie wychodzi ze skorupy, odkrywa swoją historię i chce popłynąć na biegun. Carmen poznaje Blaira, zadufanego, rozchwytywanego autora autorozwojowych poradników. Z jednej strony pociąga ją wizja bycia "trophy wife", ale z drugiej pojmuje, że to nie dla niej. Nawiązuje relację z Oke, doktorem od drzew, kwakrem, ale oczywiście przez szereg niedopowiedzeń Oke myśli, że Carmen kręci z Blairem, Carmen myśli, że Oke kręci z kelnerką, i prawie się rozmijają. Carmen staje się fajną ciocią, sprawia radość dzieciakom i późno, ale lepiej późno niż wcale, wywala Skylar, nawiedzono-uduchowioną opiekunkę do dzieci, która je prześladuje, bo sama ma nieciekawą sytuację w domu (co to ma tłumaczyć trochę?),i która sabotowała relacje Carmen, bo sama smali cholewki do Blaira. Sofia rodzi czwarte dziecko, wszyscy są szczęśliwi, razem spędzają święta. A eliksir dla sióstr to nie dla Carmen i Sophii, tylko dla jej córek, które w kółko się kłócą.
Carmen - straszna męczybuła, która bierze absolutnie wszystkie wypowiedziane na świecie zdania do siebie, z początkami paranoi prześladowczej. Okazuje się, że jest fajną ciotką.
Sofia - postać sztywna jak kij, męcząca swoje dzieci zasadami 40-letnich kobiet na TikToku, ignorująca wszystkie sygnały, że jej dzieci nie mają szczęśliwego dzieciństwa; raczej nie przeżyła przemiany wewnętrznej, bo nie miała w sobie jakichś głębszych refleksji, a na zwykłe "czasem można pozwolić sobie na trochę bałaganu" się nie nabiorę.

Przeczytanie tej książki zajęło mi dłużej, niż myślałam. Z jednej strony faktycznie wprawiła mnie w miły nastrój. Podobało mi się, że te dobre, rozczulające momenty były czasem przecinane realistycznymi elementami, np. czyimś mało miłym komentarzem. Cieszę się z zakończenia. Z drugiej strony miałam wrażenie, że w tej książce występuje za dużo "zbyt": poszczególne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
77
14

Na półkach:

Książkę najlepiej obrazuje słowo "przyjemna". Nie jest wybitna ani odkrywcza, ale czytając ją przyjemnie się spędza czas.

Książkę najlepiej obrazuje słowo "przyjemna". Nie jest wybitna ani odkrywcza, ale czytając ją przyjemnie się spędza czas.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
60
51

Na półkach:

📚: Muszę przyznać, że to bardzo komfortowa książka. I oczywiście, ma w sobie klimat świąt, choć nie jest nim całkowicie przesycona.

Jest to historia Carmen, która w życiu ma "trochę" pod górkę. I jak to bywa, każdy chce dla niej dobrze i próbuje pomagać. Kiedy zostaje zwolniona z pracy przed świętami, nie za bardzo ma wybór i musi spędzić święta u swojej starszej siostry, która wydaje się być jej zupełnym przeciwieństwem. Carmen zawsze czuła się od niej gorsza, ponieważ Sofia miała od dawna piękne i uporządkowane życie. Ciężko nie zazdrościć w takiej sytuacji. Za namową najbliższych, Carmen przeprowadza się do świątecznego Edynburga, gdzie podejmuje się pracy w podupadającej księgarni i próbuje tchnąć w nią trochę życia, ale czy jej się to uda?
Warto się przekonać. ♥️

Bardzo lubię książki tej autorki, bo mam poczucie, że są takie życiowe i ludzkie. Bohaterowie to często zwyczajni ludzie, mierzący się z problemami życia codziennego, których nie da się nie lubić. Książka jest niespieszna, bardzo klimatyczna, a poza tym porusza trudne życiowe tematy. Jest w niej miejsce na dojrzewające siostrzane relacje i miłość, która przychodzi w nieoczekiwanym momencie, żeby rozgrzać zimowe serce. ♥️
Niezwykle mądra lektura, pokazuje, co tak naprawdę się liczy w życiu i za czym warto podążać. Polecam, choć warto mieć na uwadze, że to taka bardzo spokojna lektura. 🙂

📚: Muszę przyznać, że to bardzo komfortowa książka. I oczywiście, ma w sobie klimat świąt, choć nie jest nim całkowicie przesycona.

Jest to historia Carmen, która w życiu ma "trochę" pod górkę. I jak to bywa, każdy chce dla niej dobrze i próbuje pomagać. Kiedy zostaje zwolniona z pracy przed świętami, nie za bardzo ma wybór i musi spędzić święta u swojej starszej siostry,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
498
485

Na półkach:

Opinia pochodzi z mojej strony Zapiski przy Kawie.
Czy zdarzyło Wam się kiedyś, że przeczytaliście książkę, której akcja toczy się w jakimś uroczym miejscu i później pojechaliście tam, aby je zobaczyć? 📝☕🌷
Powiem Wam, że ja tak miałam już kilka razy. I teraz przyjdzie mi zwiedzić stolicę Szkocji!
Wszystko to za sprawą Jenny Colgan, która umiejscowiła akcję "Świątecznej księgarni" właśnie w Edynburgu. Jej bohaterka Carmen przeżywa wiele niepowodzeń, zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. Jest singielką, nie ma szczęścia w miłości, nie skończyła studiów i do tego została zwolniona z pracy w dużym domu towarowym. Wtedy jej matka postanawia wysłać ją do Edynburga, gdzie mieszka jej idealna siostra. Sofia ma piękny dom, bogatego męża, jest odnoszącym sukcesy prawnikiem i do tego oczekuje czwartego dziecka! Wyobraźcie sobie tylko, co może czuć biedna Carmen! No ale z braku innej możliwości wyjeżdża do Edynburga, pomaga siostrze przy dzieciach i zatrudnia się w upadającej księgarence, by pomóc jej starszemu, ekscentrycznemu właścicielowi tchnąć życie w zapomniany sklepik. Ta misja wydaje jej się jednak niemożliwa do spełnienia…
To tylko zarys fabuły, w powieści dostaniecie o wiele więcej!
Ach, jak bardzo podobała mi się ta książka! Autorka pięknie odmalowała klimat świątecznego Edynburga. Jarmark świąteczny, cudne sklepiki na Victoria Street i ta zapomniana przez ludzi księgarnia! To piękna powieść o sile rodzinnych więzów, szukaniu swego miejsca w życiu, o przyjaźni i oczywiście o miłości. Jenny Colgan ukazuje, że nie zawsze wszystko w życiu układa się po naszej myśli, czasem zdecydowanie mamy pod górkę. Jednak czyjaś wyciągnięta dłoń, bliskość i solidarność z innymi mogą zdziałać cuda. Dodatkowo znajdziecie tu niewielki, acz bardzo przejmujący wątek z drugiej wojny światowej. Wszystko to składa się na lekturę doskonałą. Aha, czy ja ja już pisałam, że chcę do Edynburga?
Polecam serdecznie 💙😘

Opinia pochodzi z mojej strony Zapiski przy Kawie.
Czy zdarzyło Wam się kiedyś, że przeczytaliście książkę, której akcja toczy się w jakimś uroczym miejscu i później pojechaliście tam, aby je zobaczyć? 📝☕🌷
Powiem Wam, że ja tak miałam już kilka razy. I teraz przyjdzie mi zwiedzić stolicę Szkocji!
Wszystko to za sprawą Jenny Colgan, która umiejscowiła akcję "Świątecznej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
521
197

Na półkach: , ,

Trochę nie rozumiem zachwytu nad tą książką na YT i IG — dla mnie była po prostu średnia.

Trochę nie rozumiem zachwytu nad tą książką na YT i IG — dla mnie była po prostu średnia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
771
658

Na półkach:

Jak święta, to i świąteczna książka. A co może być lepsze dla książkoholika, niż powieść okołoświąteczna, rozgrywająca się w księgarni?
Upadająca, stara księgarnia - niemalże antykwariat. Dwie siostry, które unikają się od lat. Dziewczyna starająca się ocalić nie tylko interes starszego pana...

Bardzo dobra powieść, tylko początek trzeba znieść, bo jest przyciężki, ale w okolicy setnej strony czytelnik orientuje się, że wpadł jak śliwka w kompot :)

Jak święta, to i świąteczna książka. A co może być lepsze dla książkoholika, niż powieść okołoświąteczna, rozgrywająca się w księgarni?
Upadająca, stara księgarnia - niemalże antykwariat. Dwie siostry, które unikają się od lat. Dziewczyna starająca się ocalić nie tylko interes starszego pana...

Bardzo dobra powieść, tylko początek trzeba znieść, bo jest przyciężki, ale w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
223
120

Na półkach: ,

Lekka lektura do przeczytania w okolicach świąt pod kocykiem i z kubkiem gorącej czekolady w ręku. Mimo tego, że to historia trochę o przewartościowaniu życia i relacjach z innymi to postacie są mocno przerysowane, a fabuła bardzo cukierkowa - raczej nie doczekacie się tu jakiejś ambitnej historii. To raczej opakowana w drogi papier zabawkowa kolejka z dyskontu niż rękodzieło. Ale ze stron bił w moją stronę urok i ciepło tej księgarni, co sprawiło, że bardzo miło się ją czytało. Sama chętnie odwiedziłabym takie miejsce.

Lekka lektura do przeczytania w okolicach świąt pod kocykiem i z kubkiem gorącej czekolady w ręku. Mimo tego, że to historia trochę o przewartościowaniu życia i relacjach z innymi to postacie są mocno przerysowane, a fabuła bardzo cukierkowa - raczej nie doczekacie się tu jakiejś ambitnej historii. To raczej opakowana w drogi papier zabawkowa kolejka z dyskontu niż...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
271
203

Na półkach: ,

Zwykła opowieść o zagubionej kobiecie, ratującej mała księgarnie a tuż obok tego przewija się jeszcze miłość. Nic odkrywczego, ale zabawa całkiem niezła.

Zwykła opowieść o zagubionej kobiecie, ratującej mała księgarnie a tuż obok tego przewija się jeszcze miłość. Nic odkrywczego, ale zabawa całkiem niezła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
149
128

Na półkach:

Wynudziłam się niemiłosiernie, szkoda, że właśnie w grudniu znalazłam pierwsze miejsce dla najgorszej książki roku.
Może i temat nie byłby zły, ale po co ta objętość?

Wynudziłam się niemiłosiernie, szkoda, że właśnie w grudniu znalazłam pierwsze miejsce dla najgorszej książki roku.
Może i temat nie byłby zły, ale po co ta objętość?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
264
264

Na półkach:

Carmen z dnia na dzień zostaje bez pracy. Mama dziewczyny postanawia wysłać ją do Edynburga, do Sofii - siostry Carmen. Rodzeństwo nigdy nie dogadywało się dobrze. Carmen nie znała nawet imion dzieci Sofii. Dlatego zamieszkanie z siostrą nie jest jej na rękę, a co dopiero opieka nad jej dziećmi. Carmen dzięki siostrze zatrudnia się w księgarni u McCredie. Ma za zadanie uratować sklep przed bankructwem.

Spodobał mi się klimat świąteczny jaki panuje w książce! Dzięki niej bardziej wczułam się w tegoroczne święta 🎄Szczególnie, podczas gdy Carmen dekorowała księgarnię. Były takie opisy, że sama chciałabym się tam znaleźć 🥰
Książka opowiada o relacji między siostrami, że nie zawsze bywa kolorowo, jest dużo niewyjaśnionych spraw. Porusza także temat trudności w znalezieniu pracy, poszukiwaniu swojej drogi w życiu.
W książce jest wiele wątków, gdy Carmen spotyka coraz to nowych ludzi, ale każdy wątek tworzy później zgraną całość.
Sofia z pozoru wydaje się mieć wszystko uporządkowane, jednakże w rzeczywistości wcale tak nie jest. Sofia jest prawniczką, wychowującą 3 dzieci, a kolejne ma w drodze. Aby zapewnić dzieciom opiekę musiała wynająć opiekunkę, natomiast jej mąż często jest w delegacjach, przez co nie pomaga w domowych obowiązkach.
W książce jest też wątek romantyczny, jednakże możecie się zaskoczyć 😊
Podobały mi się przemiany, jakie przechodzili bohaterowie, cieszę się, że mogłam to obserwować.

Carmen z dnia na dzień zostaje bez pracy. Mama dziewczyny postanawia wysłać ją do Edynburga, do Sofii - siostry Carmen. Rodzeństwo nigdy nie dogadywało się dobrze. Carmen nie znała nawet imion dzieci Sofii. Dlatego zamieszkanie z siostrą nie jest jej na rękę, a co dopiero opieka nad jej dziećmi. Carmen dzięki siostrze zatrudnia się w księgarni u McCredie. Ma za zadanie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

587 użytkowników ma tytuł Świąteczna księgarnia na półkach głównych
  • 321
  • 262
  • 4
118 użytkowników ma tytuł Świąteczna księgarnia na półkach dodatkowych
  • 64
  • 22
  • 11
  • 9
  • 6
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Świąteczna księgarnia

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Świąteczna księgarnia

Więcej
Jenny Colgan Świąteczna księgarnia Zobacz więcej
Jenny Colgan Świąteczna księgarnia Zobacz więcej
Jenny Colgan Świąteczna księgarnia Zobacz więcej
Więcej