Ostatni maszynista

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-07-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-07-18
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380113503
- Tłumacz:
- Paweł Kozłowski
Mafijne porachunki, młodzieńcze uczucie i przygoda, która wciąga czytelnika od pierwszej strony - to wszystko dostajemy, otwierając Ostatniego maszynistę. Ta powieść przygodowa ma też ważne przesłanie i bohaterów, którzy niekoniecznie noszą peleryny, ale właśnie tacy, jak oni, są Polsce bardzo potrzebni.
To pełna zwrotów akcji opowieść o odwadze, lojalności i miłości. Są tu ciepły humor, emocjonujące pościgi, skorumpowani policjanci i uczucie poddane próbie. Jest też zapomniany nieco kodeks, według którego Bóg, Honor i Ojczyzna to najważniejsze wartości.
Główny bohater - Teodor zostaje wciągnięty w intrygę, w której kluczową rolę odgrywa stary maszynista. Młody chłopak może mu dorównać w odważnym mierzeniu się ze złem i tak jak on uratować komuś życie. Aby to zrobić, musi stanąć przed trudnymi wyborami i niebezpiecznymi wyzwaniami. Czy zdoła pokonać gangsterów i odkryć prawdę ukrytą w mrocznych zakątkach miasta? Odpowiedź znajdziesz w tej fascynującej książce.
Kup Ostatni maszynista w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ostatni maszynista
Poznaj innych czytelników
6 użytkowników ma tytuł Ostatni maszynista na półkach głównych- Przeczytane 4
- Chcę przeczytać 2









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ostatni maszynista
Zacznę od razu szczerze, bez łagodnego wstępu.
Czytanie tej książki przypomina rollercoaster, inaczej się zaczyna, inaczej się kończy, a środek to jeszcze inna bajka. Lecz niebywały początek „Ostatniego Maszynisty” sprawia, że samoczynnie poddajesz się jej, wnikasz w nią i dajesz się nieść. Jednak w pewnym momencie łapiesz się na tym, że ta wyczytana historia nijak się ma do normalnego życia i coś ci tu nie pasuje. Bo albo to obyczajówka, albo thriller. Albo dobrze napisana powieść przygodowa, albo kryminał z pościgami i krwi przelewaniem.
Ale po kolei.
Oto on, Teodor, głowa rodziny. On, ojciec i brat młodszego brata i jednocześnie walczący z brakiem pieniędzy dorosły. Rodzice wyjechali do Anglii. To miał być wyjazd czasowy, pod szyldem „zarobimy, wrócimy!”, lecz wyjechali, a wracać nie mają zamiaru. I choć któregoś pięknego dnia bez zapowiedzi zjawia się rodzicielka, odmieniona, jakaś inna, nieswoja poniekąd i chce zabrać synów do nowego kraju i nowej przyszłości, to jej namowy nic nie dają. Teodor zostaje, bo tu są znajomi, tu marna, ale zawsze praca, tu życie i w ogóle. Młodszy, rozdarty wewnętrznie, leci z matką. I chyba wtedy wszystko się zaczyna. A zaczyna od porządków i starej gazety i zdjęcia w niej. Stare wydanie gazety rzuconej na podpałkę okazuje się być zbawienne dla Teodora, o czym się przekona w nader zaskakujący sposób. Oto odważny maszynista, który w latach osiemdziesiątych dokonał niewykonalnego czynu. Wręcz cudu... A jaki jest dziś? Kim jest? I czy w ogóle żyje?
Tu przerwę opowieść o powieści. Poznaj sam, powiem, bo wiele się w niej dzieje. Bo choć to z pozoru niepozorna książka o niewyszukanej okładce, to jej treść i tempo zaskakują. I wszystko byłoby w „Ostatnim maszyniście” bezbłędne. I historia sama w sobie i styl pisania i ciekawość, która rozbudza się już po kilku pierwszych stronach. Jednak coś podszeptuje, że zbyt dużo walorów na początku nie wróży nic dobrego. I niestety, owe podszepty okazują się być prawdziwe.
Dochodzi do spotkania Teodora z maszynistą i na tym kończy się dobra część powieści. Potem jest już i szybciej i gorzej. Pomysły autora, opisy kaskaderskich wyczynów i strzelaniny każdego do każdego wymykają się racjonalności. Efektem jest zbyt duża sieczka i za wiele ofiar.
Tobie, jako czytelnikowi, wszystko się rozjeżdża, a absurd lejącej się wszędzie krwi i padających bez życia ciał mierzi. Początkowe poczucie zaczytania w powieści obyczajowej okazuje się być thrillerem oderwanym od realiów.
Zastanawia talent autora – pisze świetnie lecz odnosisz wrażenie, że jego kreatywna wyobraźnia wyskoczyła spoza obrębów normalności. Że nadmiar pomysłów na jedną powieść okazał się być zgubnym. „Ostatni maszynista” to proza obyczajowa i James Bond w jednym. To powieść o zwykłych ludziach i ich bolączkach, ale i akcja samozwańcza z mafią w tle i świstem kul.
Odnoszę wrażenie, że pomysł na książkę nieco przerósł debiutującego autora. A szkoda. Nieodparcie wiem, że autor Paweł Kozlowski to wielki talent, a ta powieść to próba siebie.
Ale, ale.
Czytasz „Ostatniego maszynistę”. Chcesz skończyć, odłożyć książkę i chwilę odpocząć, ale odsuwasz ten moment. I to jest fajne w tej lekturze, bo mimo wszystko to bardzo dobrze napisana powieść. Paweł Kozłowski ma świetne, lekkie pióro i niebywałą wyobraźnię. Podziwiam ilość pracy nad powieścią i skrupulatne przemyślenie fabuły. Doceniam pomysł i kibicuję, by następna powieść była stylistycznie taka sama, acz fabuła nieco bardziej „życiowa”.
#agakusiczyta
Zacznę od razu szczerze, bez łagodnego wstępu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytanie tej książki przypomina rollercoaster, inaczej się zaczyna, inaczej się kończy, a środek to jeszcze inna bajka. Lecz niebywały początek „Ostatniego Maszynisty” sprawia, że samoczynnie poddajesz się jej, wnikasz w nią i dajesz się nieść. Jednak w pewnym momencie łapiesz się na tym, że ta wyczytana historia nijak się ma...
Nie sądziłam, że ta krótja historia potrafi wywołać tyle emicji, intryg i śmierci.
Powieść z pewnością zaliczyłabym jako kryminał, chociaż sam tytuł może być mylący. Owszem jest mowa i ostatnim maszyniście, który dzięki odwadze uratował pasażerów, ale ostatecznie odsunął na na bok. Bohater książki niejaki Teodor dzięki swojej babci poznał jego historię, która bardzo go zainteresowała. Nie sądził wówczas, że ten ostatni maszynista bardzo mu pomoże.
Niesamowita opowieść w której oprócz zła, którego wokół bohaterów jest bardzo dużo, jest miejsce na miłość, zaufanie, lojalność i zakończenie, które wręcz zaskoczy.
Teodor nie może spać spokojnie czujac za plecami oddech przestępcom, którzy zrobią wszystko, aby się go pozbyć. Ten prosty chłopak chce żyć i musi zrobić wszystko, aby przeżyć. Ma koleżankę, która również padła ofiarą jak i on, dlatego musi zrobić wszystko aby ją ocalić i uciec zanim dosięgną ich kule.
Polecam bardzo książkę bo jest pełna nieprzewidzianych wydarzeń, które mogły by mieć inny finał gdyby nie sprzyjający los i pomocna dłoń.
Bardzo polecam ❗️
Nie sądziłam, że ta krótja historia potrafi wywołać tyle emicji, intryg i śmierci.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść z pewnością zaliczyłabym jako kryminał, chociaż sam tytuł może być mylący. Owszem jest mowa i ostatnim maszyniście, który dzięki odwadze uratował pasażerów, ale ostatecznie odsunął na na bok. Bohater książki niejaki Teodor dzięki swojej babci poznał jego historię, która bardzo go...
Tytuł sugeruje zupełnie inną fabułę książki niż jest w rzeczywistości. Sięgając po tę książkę myślałam, że będzie to typowa powieść o jakimś wybitnym maszyniście, który zasłynął swoimi wybitnymi zdolnościami. Okazało się, że jest tylko lekka wzmianka o maszyniście, który dokonał bohaterskiego czynu i wszyscy o nim zapomnieli.
Powieść swoją okładką trochę przypomina mi stare zeszyty jakie kiedyś się nosiło do szkoły. Te takie niebieskie, z trzema linijkami czarnymi na okładce żeby wpisać imię, nazwisko ucznia i jaki przedmiot. Cieniutkie, liczące około 60 kartek podobnie jak ta powieść. Przez to, iż jest wyjątkowo cienka pochłonęłam ją jako przerywnik między ambitniejszymi lekturami.
Teodor- młody chłopak mieszkający ze swoim bratem wiedzie w miarę spokojne życie. Pracuje, zajmuje się domem oraz młodszym bratem, bo ich rodzice wyjechali do Anglii. Teodor jest na tyle odpowiedzialny, że nie imprezuje, nie wdaje się w żadne szemrane towarzystwo. Ma swoją koleżankę Adelajdę, z którą spędza wolny czas pomagając jej w drobnych obowiązkach. Jedno głupie spóźnienie powoduje, że relacje między nim a Adą się zmieniają. Młoda dziewczyna wkurzona tym, iż Teodor się spóźnia i nawet nie raczy zadzwonić. Bardzo szybko znajduje sobie nowego kolegę, któremu się bardzo podoba i który robi wszystko aby zdobyć dziewczynę. W wyniku drobnego nieporozumienia dochodzi do zlepku sytuacji, które komplikują życie Teodorowi. Młody chłopak nie zdaje sobie z tego sprawy do momentu, w którym ktoś próbuje go zabić. Teodor nie wie dlaczego i kto miałby taki powód. Tym bardziej, że zajmuje się sprawą odważnego maszynisty z lat osiemdziesiątych, który ryzykując swoje życie uratował kilkanaście osób. Okazuje się, że babcia głównego bohatera zna historię i zna tego człowieka. Bardzo szybko Teodorowi udaje się namierzyć ukrytego przed światem maszynistę. Obaj nie zdają sobie sprawy jak będą od siebie zależni i jak bardzo jeden drugiemu pomoże.
Książkę czyta się bardzo szybko ponieważ jest krótka i zwięzła. Z racji akcji, która się w niej dzieje zaliczyłabym ją raczej do gatunku kryminału a nie literatury pięknej. Początek nie zwiastuje jakiego tempa nabierze akcja i jak szybko się rozwinie. Mdły początek zamienia się w wartką akcję gdzie każdy każdego goni w cudzysłowiu. A już rozwinięty wątek Teodora i jego nowego znajomego maszynisty zaskoczył mnie zupełnie. Samo zakończenie to już w ogóle zdziwienie.
Na tak krótką książkę jest w niej bardzo dużo akcji, niekoniecznie emocji. Autor sprawił, że byłam naprawdę ciekawa zakończenia i co się stanie głównie z ostatnim maszynistą. Powieść nie jest jakąś ambitną lekturą ale jest idealna jako przerywnik między grubaskami i tymi bardziej wymagającymi. Jest to powieść napisana prostym językiem, w sam raz na wieczorny jesienny wieczór żeby się oderwać od ambitnej lektury. Czasami po ciężkim dniu w pracy nie zawsze można się skupić na trudnej książce, czasami potrzeba po prostu prostego przekazu, lekkiego, nie wymagającego zbyt intensywnego myślenia.
Jeśli ktoś szuka łatwo przyswajalnej lektury ale żeby jednak coś się zadziało a nie wiało nudą to zapraszam do tej lektury. Nie za długa, nie za trudna.
Tytuł sugeruje zupełnie inną fabułę książki niż jest w rzeczywistości. Sięgając po tę książkę myślałam, że będzie to typowa powieść o jakimś wybitnym maszyniście, który zasłynął swoimi wybitnymi zdolnościami. Okazało się, że jest tylko lekka wzmianka o maszyniście, który dokonał bohaterskiego czynu i wszyscy o nim zapomnieli.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść swoją okładką trochę przypomina mi...