Rywalki 5 Korona

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Rywalki (tom 5)
- Data wydania:
- 2016-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-01-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376864594
Dwadzieścia lat minęło od wydarzeń z „Jedynej”. Córka Americi i Maxona – księżniczka Eadlyn nie sądzi, że uda jej się znaleźć prawdziwego partnera wśród konkursowych trzydziestu pięciu zalotników, nie mówiąc już o prawdziwej miłości . Ale czasami serce znajdzie sposób, aby nas zaskoczyć. Eadlyn musi dokonać wyboru, który okaże się trudniejszy niż ktokolwiek się mógł spodziewać…
Kup Rywalki 5 Korona w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Rywalki 5 Korona
Księżniczka się obudziła. W końcu! Nie straciła wszelkich swoich negatywnych cech, bo nadal zarozumiała jest, ale wreszcie naumiała się w empatię. Najwyższy czas, bo zajęła ważne miejsce w swoim państwie. Decyzję też podjęła piękną i szlachetną. Nie wierzę jej tak do końca że altruistycznie wszystko robiła, ale ma przebłyski bycia człowiekiem. Eadlyn po prostu dorasta. Ale, ale. Kiera Cass zrobiła kilka rzeczy których jej tak lekko nie wybaczę. Maxon i Ami zostali przedstawieni jak stetryczałe stare dziadki. A ileż mogą mieć lat? 40? No max 45. A chwilami wrażenie miałam jakby mieli po 90 co najmniej. Szkoda, bo ich bardzo lubię a przez to zdziadzienie ich obraz się skrzywił. Kolejna rzecz. Nadal ta książka, jak jej poprzedniczka, to pitolenie o polityce o tym jaka to Eadlyn jest cudna, albo jaką to ona ma rolę. Super. Ale to nadal miał być romans. A romansu to tu jak na lekarstwo. Właściwie z TYM JEDYNYM to ona romansowała tak, że ja w ich związek jakoś nie wierzę. Uroczo jest rozwiązany pewien romans niestandardowy, ale nadal - uboguśko w tej kwestii. To bardziej wzmianki, że coś jest na rzeczy niż faktyczne przedstawienie sprawy. W trzech pierwszych tomach wielkiego kotłowania nie było, ale tutaj to już w ogóle. Oni się nawet za bardzo tam nie całują! Między rodzicami Eadlyn chociaż była chemia. A między nią a wybrankiem... Ech. Nie mówię, że go nie polubiłam, bo tak nie jest. Tylko, że naprawdę długo nie ma żadnych przesłanek, że to mógłby być on. Chociaż autorce jakimś cudem udało się czytelnikowi trójkąt miłosny zasugerować. Przy tak chytrze wydzielanych scenach miłosnych i stojących przy miłosnych to naprawdę sztuka. Za mało eliminacji w tych eliminacjach. Na dodatek nie ma jakiegoś takiego poczucia zagrożenia, czegoś co jest wyraźnym problemem, jak w pierwszych trzech tomach rebelianci. Tutaj niby są zamieszki, ale nie robią wrażenia. Powtórzę to co pisałam przy Następczyni. Kiera Cass zrobiłaby lepiej zostając przy historii Maxona i Ameriki. Dwie kolejne przeczytać musiałam, bo miałam dziwne parcie wewnętrzne i teraz bardzo się cieszę, że w końcu mam to za sobą. Mogę się z czystym sumieniem wziąć za coś znacznie ciekawszego :D
Oceny książki Rywalki 5 Korona
Poznaj innych czytelników
9597 użytkowników ma tytuł Rywalki 5 Korona na półkach głównych- Przeczytane 6 845
- Chcę przeczytać 2 684
- Teraz czytam 68
- Posiadam 1 386
- Ulubione 359
- Chcę w prezencie 103
- 2016 63
- E-book 54
- 2018 51
- 2017 47


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rywalki 5 Korona
Po "Następczyni" byłam sceptycznie nastawiona do tej historii. Księżniczka była opryskliwa i sama nie wiedziała czego chce, czym strasznie mnie irytowała... Jednak kiedy dotarłam do około połowy "Korony" to się zakochałam. ♥ I zakończyła się dokładnie tak jak sobie to wyobrażałam, coś pięknego. Myślę jednak, że jakbym miała jakieś 10 lat mniej, bawiłabym się przy niej o wiele lepiej. :D
Po "Następczyni" byłam sceptycznie nastawiona do tej historii. Księżniczka była opryskliwa i sama nie wiedziała czego chce, czym strasznie mnie irytowała... Jednak kiedy dotarłam do około połowy "Korony" to się zakochałam. ♥ I zakończyła się dokładnie tak jak sobie to wyobrażałam, coś pięknego. Myślę jednak, że jakbym miała jakieś 10 lat mniej, bawiłabym się przy niej o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKompletnie nie czułam tu chemii. Spokojnie można było skończyć tę serię na trzech pierwszych pozycjach. Wtedy powiedziałabym że to najlepsza seria młodzieżowa jaką czytałam a tak zapamiętam niestety ostatnie dwie słabe pozycje.
Kompletnie nie czułam tu chemii. Spokojnie można było skończyć tę serię na trzech pierwszych pozycjach. Wtedy powiedziałabym że to najlepsza seria młodzieżowa jaką czytałam a tak zapamiętam niestety ostatnie dwie słabe pozycje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Może to nie pierwsze pocałunki powinny być takie szczególne, tylko ostatnie?”
Muszę przyznać, że „Korona” okazała się dla mnie niemałym rozczarowaniem. O ile podczas lektury „Następczyni” bawiłam się świetnie, równie dobrze, lub nawet lepiej niż podczas „Rywalek”, to ten tom kompletnie mi się nie spodobał.
Największym moim zarzutem, jest to, że wiele interesujących wątków zostało pospiesznie zamkniętych i to w idiotyczny sposób. Bardzo dobrym tego przykładem była relacja Eadlyn z Kile’m.
SPOILER
W jednej chwili się kochają, księżniczka rzuca w nas monologiem, jakim to uczuciem go nie darzy, a paręnaście stron później odrzuca go z tak głupiego i błahego powodu, że nawet najmłodszy, najgłupszy czytelnik nie byłby w stanie w to uwierzyć. Wygląda to tak, jakby autorka nie mogła się długo zdecydować, z którym kandydatem główna bohaterka powinna skończyć, a kiedy już to zrobiła- pospiesznie chciała rozwiązać ten problem.
KONIEC SPOILERU
Zakończenie w moich oczach też okazało się niesatysfakcjonujące. Emocjonujące sceny, które powinny tak naprawdę być sercem całej powieści, zostały skrócone do może dwudziestu stron, pozostawiając niedosyt.
Ogólnie czytało się przyjemnie, może gdyby moje oczekiwania były niższe lepiej oceniłabym tą pozycję. Niestety w aktualnych okolicznościach, jestem zmuszona powiedzieć, że nie stałam się fanką ostatniej części serii, którą kocham całym sercem.
„Może to nie pierwsze pocałunki powinny być takie szczególne, tylko ostatnie?”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że „Korona” okazała się dla mnie niemałym rozczarowaniem. O ile podczas lektury „Następczyni” bawiłam się świetnie, równie dobrze, lub nawet lepiej niż podczas „Rywalek”, to ten tom kompletnie mi się nie spodobał.
Największym moim zarzutem, jest to, że wiele interesujących...
To opinia na temat dwóch tomów - Następczyni i Korony.
"Potrząsnęłam głową."
Tak, to jest idealny cytat. Najbardziej powtarzalny w tych dwóch tomach. Odwzorowuje treść historii o Eadlyn perfekcyjnie.
Ale do tego jeszcze wrócę...
"Wydaje mi się, że nikt nie wie na pewno, czego szuka, dopóki tego nie znajdzie."
Teraz już na poważnie.
"Następczyni" i "Korona" opowiadają historię Eadlyn - córki bohaterów, jakich znamy z 3 pierwszych tomów Rywalek. I jest to lektura szczerze zbędna.
Eadlyn jest okropną główną bohaterką, całkowicie nie da się jej polubić, zwłaszcza w pierwszym (czyli de facto czwartym) tomie. Typowa księżniczka w złym tego słowa znaczeniu, manipulatorka, zapatrzona w siebie. Nie chce Eliminacji, ale przez narastające niepokoje społeczne musi nimi udobruchać pospólstwo. Do zamku przyjeżdża więc zgraja całkowicie nijakich kandydatów, zapamiętuje się właściwie 4-5 (już nawet nie pamiętam dokładnie ilu, a to też sporo mówi xD). Jednym z nich jest Kile, z którym księżniczka się nienawidzi - mamy więc idealną okazję do wątku enemies to lovers.
No i czas sobie płynie. Na czym? Na niczym ciekawym. Już nie pamiętam XD
Eadlyn jest nielubiana przez społeczeństwo (heh, ciekawe dlaczego),więc na samym końcu dostaje prawy sierpowy w liście nadesłanym od brata, który wyjaśnia jej, że tak właściwie, to wkurza wszystkich wokół. Wobec kolejnego tomu żywimy więc nadzieje, że charakter Eadlyn przejdzie całkowitą odmianę.
Drugi (czyli piąty) tom dłużył mi się, jak diabli. Dopiero za dwusetną stroną trafił się nawet ciekawy plot twist i od tego momentu historia przyspieszyła. A sam koniec był nawet zbyt chaotyczny, ale z plusów: Eadlyn wybrała szczęście i prawdziwą miłość, jak słodko.
• Nie wiem czyja to wina, autorki czy tłumacza, ale co chwila wszystkie postaci "potrząsają głowami". Nie potrafią wzruszyć ramionami, machnąć ręką, wyrazić emocji mimiką twarzy. Czasem na jednej stronie było kilka postaci trzęsących głową. Zaczęłam się zastanawiać czy to nie jakiś szyfr pomiędzy bohaterami ;_; Strasznie to wkurzało - ten brak zamienników.
• Eadlyn często powtarza sobie w głowie frazę, że jest najpotężniejszą osobą na świecie. Szkoda tylko, że nie robi nic, co by te słowa potwierdzało.
• Zakończenie wątku z Kile'em było bez sensu.
• Cringe mnie łapie, jak czytam nazwy państw typu Nowa Azja czy Norwegoszwecja. Albo jak Henri za każdym razem wita się z Eadlyn słowami "dzień dobry dzisiaj". No ale dobra, już po prostu się czepiam.
Nie polecam zatem. Chcecie lekkiego, śmiesznego romansidła, to poczytajcie Rywalki 1-3. Tomy 4-5 to zbędny dodatek, psujący odczucia wobec całej serii.
Recenzja pochodzi z instagrama @ofeti_fetio - tam możesz przeczytać ją w całości i zobaczyć zdjęcia oraz cytaty z powieści! :)
To opinia na temat dwóch tomów - Następczyni i Korony.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Potrząsnęłam głową."
Tak, to jest idealny cytat. Najbardziej powtarzalny w tych dwóch tomach. Odwzorowuje treść historii o Eadlyn perfekcyjnie.
Ale do tego jeszcze wrócę...
"Wydaje mi się, że nikt nie wie na pewno, czego szuka, dopóki tego nie znajdzie."
Teraz już na poważnie.
"Następczyni" i "Korona" opowiadają...
Bawiłam się przy tej serii cudownie. Całą książkę nie mogłam doczekać się, kogo w końcu wybierze główna bohaterka, ale wszystko poszło po mojej myśli i wygrał mój ukochany kandydat 😍. Trochę jest mi przykro, że to już całkowity koniec tej pięknej historii, ponieważ przeczytałam już też wszystkie dodatki, ale trzeba w końcu ruszyć na przód. Ta seria na zawsze zapisze się w moim sercu i zawsze będę miała do niej sentyment. Polecam każdemu, szczególnie nastolatkom 🫶🏼
Bawiłam się przy tej serii cudownie. Całą książkę nie mogłam doczekać się, kogo w końcu wybierze główna bohaterka, ale wszystko poszło po mojej myśli i wygrał mój ukochany kandydat 😍. Trochę jest mi przykro, że to już całkowity koniec tej pięknej historii, ponieważ przeczytałam już też wszystkie dodatki, ale trzeba w końcu ruszyć na przód. Ta seria na zawsze zapisze się w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka równie lekka, co cała trylogia "Rywalki", ale Eadlyn była zdecydowanie bardziej trudna do polubienia niż America. Mimo wszystko cieszę się, że przeczytałam tą opowieść. Jest idealna na "reset".
Książka równie lekka, co cała trylogia "Rywalki", ale Eadlyn była zdecydowanie bardziej trudna do polubienia niż America. Mimo wszystko cieszę się, że przeczytałam tą opowieść. Jest idealna na "reset".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra kontynuacja seri. Może to nie jest mój ulubiony typ książek, ale jest tak napisana jak cala seria zresztą, ze sie ja poprostu połyka. Polecam .
Dobra kontynuacja seri. Może to nie jest mój ulubiony typ książek, ale jest tak napisana jak cala seria zresztą, ze sie ja poprostu połyka. Polecam .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jakiegoś powodu podobało mi się mniej niż poprzednia część, ale czytało się to dobrze. Niestety, losowe zwroty akcji mnie zirytowały :( Nie lubię czegoś takiego, wolę jak coś jednak ma sens. Więcej Maxona i Kile'a i byłaby 3!
Z jakiegoś powodu podobało mi się mniej niż poprzednia część, ale czytało się to dobrze. Niestety, losowe zwroty akcji mnie zirytowały :( Nie lubię czegoś takiego, wolę jak coś jednak ma sens. Więcej Maxona i Kile'a i byłaby 3!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała seria przeczytana, piękne okładki, łatwo się czytało, przyjemne i szybkie. Fajnie wydrukowane, bez zbędnych dodatków czy dziwnych literek. Książki bardzo wciągające i ciekawe. Polecam każdemu!
Cała seria przeczytana, piękne okładki, łatwo się czytało, przyjemne i szybkie. Fajnie wydrukowane, bez zbędnych dodatków czy dziwnych literek. Książki bardzo wciągające i ciekawe. Polecam każdemu!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria, w której czujecie się jak w domu?
Opis książki:
Dwadzieścia lat minęło od wydarzeń z „Jedynej”. Córka Americi i Maxona - księżniczka Eadlyn nie sądzi, że uda jej się znaleźć prawdziwego partnera wśród konkursowych trzydziestu pięciu zalotników, nie mówiąc już o prawdziwej miłości . Ale czasami serce znajdzie sposób, aby nas zaskoczyć. Eadlyn musi dokonać wyboru, który okaże się trudniejszy niż ktokolwiek się mógł spodziewać...
moja opinia:
Selekcja na zawsze zostanie w moim sercu, na szczęście są jeszcze dodatki, które oczywiście będę czytać, żeby tylko przypadkiem nie pożegnać się z tym światem. Te książki są moją definicją ciepła i miłości. Wszystkie, mimo że na mojej półce Ulubionych znajdują się tylko dwa ostatnie tomu. I dziś skupię się właśnie na tym ostatnim. Na początku musiałam przebrnąć przez moment, w którym nie bardzo pamiętałam kto jest kim. Kiedy już wkręciłam się w fabułę, oczywiście bawiłam się świetnie. Śmiałam się, płakałam (czasem ze szczęścia, czasem nie),wzruszałam się i przeżywałam. Tak jak wspominałam przy Następczyni, bardzo utożsamiam się z Eadyln. Dlatego podążanie za nią jest fantastyczne. Elita, która została w pałacu jest cudowna, i nie umiałabym pożegnać się z żadnym z chłopców. Wszyscy byli cudowni. A zakończenie? Jasne, że się domyśliłam, a mimo to było tak wzruszające. Mimo dodatków, czuję że trochę już pożegnałam się z Selekcją, i daje mi to poczucie takiej pustki. Czytam tę serię od trzech lat i nie wyobrażam sobie całkiem pozbyć jej ze swojego życia, dlatego już myślę o rereadzie. Podsumowując: kocham Selekcję i Koronę, uwielbiam ten świat, i bohaterów, dają mi masę uśmiechu i ciepła, więc zawsze będę bardzo polecała wam tę serię.
Moja ocena:
10/10
,,-Dzisiaj trzymaj wysoko głowę, a ja będę tuż obok gdybyś mnie potrzebowała.
-Czyli tak jak zawsze?
-Tak jak zawsze”
Seria, w której czujecie się jak w domu?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpis książki:
Dwadzieścia lat minęło od wydarzeń z „Jedynej”. Córka Americi i Maxona - księżniczka Eadlyn nie sądzi, że uda jej się znaleźć prawdziwego partnera wśród konkursowych trzydziestu pięciu zalotników, nie mówiąc już o prawdziwej miłości . Ale czasami serce znajdzie sposób, aby nas zaskoczyć. Eadlyn musi dokonać wyboru,...