I like you, Hype Boy

464 str. 7 godz. 44 min.
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-08-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-08-14
- Liczba stron:
- 464
- Czas czytania
- 7 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383576084
Sana ma dwadzieścia dwa lata i mieszka w Nowym Jorku z rodzicami. Jest początkującą stażystką w redakcji, ale dzięki znajomości języka koreańskiego, otrzymuje zlecenie napisania artykułu o najpopularniejszym zespole k-popowym na świecie – TBT. Problem polega na tym, że Sana musi przeprowadzić się na dwa miesiące do Korei i żyć z członkami zespołu, aby ich lepiej poznać.
Pewnego dnia przez przypadek do prasy trafiają zdjęcia, które przedstawiają ją i jednego z członków zespołu, najbardziej tajemniczego, Lee. Sana wchodzi z przytupem w wielki świat K-popu, próbując odkryć tajemnice, które idole chcą ukryć przed światem. Jednak nie wie, że już nie długo, to ona stanie się tajemnicą jednego z nich.
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama
Szukamy ofert...
Kup I like you, Hype Boy w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki I like you, Hype Boy
Poznaj innych czytelników
262 użytkowników ma tytuł I like you, Hype Boy na półkach głównych- Przeczytane 191
- Chcę przeczytać 63
- Teraz czytam 8
- Posiadam 32
- 2024 13
- Audiobook 7
- Legimi 6
- Ulubione 5
- 2025 5
- E-book 3

































OPINIE i DYSKUSJE o książce I like you, Hype Boy
I likę you, Hype Boy” to książka, która na początku ukazywała się na Wattpadzie. Poznajemy tu dziennikarkę Sana, która umie język koreański i dzięki temu dostaje niesamowitą szansę spędzić dwa miesiące w Korei z zespołem k-popowym. Poznaje ona zasady sławy w tym gatunku muzyki, a i z czasem poznaje bliżej jednego członka zespołu.
Czuć, że jest to historia, która ukazywała się cyklicznie, ponieważ niektóre końce rozdziałów mają charakterystyczne zwroty akcji, gdzie z niecierpliwością czekasz na kolejną część. W czasach gimnazjalnych trochę fun fiction czytałam i rzeczywiście miło wrócić do tego młodzieżowego klimatu. Język też jest bardzo młodzieżowy i dopasowany, więc leci się bardzo szybciutko z tą książką. Dla mnie wartościowe było poznanie kultury k-popu i minimalnej części koreańskiej kultury, o której za dużo nie wiem. Sama fabuła, choć do bólu przewidywalna, to jest momentami ekscytująca, emocjonalna i naprawdę ciekawa, ponieważ Sana to bohaterka, którą też mogłam być.
I likę you, Hype Boy” to książka, która na początku ukazywała się na Wattpadzie. Poznajemy tu dziennikarkę Sana, która umie język koreański i dzięki temu dostaje niesamowitą szansę spędzić dwa miesiące w Korei z zespołem k-popowym. Poznaje ona zasady sławy w tym gatunku muzyki, a i z czasem poznaje bliżej jednego członka zespołu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzuć, że jest to historia, która ukazywała...
Książka, którą miałam na radarze od paru miesięcy.
Wiedziałam, na co się piszę, ale i tak moje k-popowe serce zostało miło połechtane. Już na początku przywitał mnie cytat RM-a z BTS, co automatycznie wywołało uśmiech na mojej twarzy – no bo halo... Lider nr 1!
Historia jest dość prosta. Sana - główna bohaterka, która jest 'inna niż wszystkie', bo owszem zna koreański, ale nie zna TBT, czyli zespołu nr 1. I jestem w stanie w to uwierzyć. Ten, kto zna BTS, wie, że mimo swojej wielkości nadal potrafią być dla wielu zaskoczeniem.
Do tego zespół składający się z sześciu idoli -młodych mężczyzn, którzy starają się nadążyć za swoją sławą. Krew, pot i łzy- właśnie to dostałam gdy zaczęli koncertować, a pewne sytuacje były rażąco podobne do tych, które oglądałam w dokumencie o BTS.
Dlaczego tak bardzo porównuję tę książkę do moich ulubieńców? Ponieważ tekst pochodzi z Wattpada, jest fanfikiem i czuć te inspiracje na każdej stronie. Jednak nie jestem zła czy zniesmaczona, bo kto nigdy nie chciał napisać o swoim ulubionym idolu czy aktorze? Ja sama miałam takie plany!
Historia napisana lekko, akcja zwalnia, by po chwili znowu wystrzelić, a dodatkowo pojawia się ktoś, kto chce zniszczyć miłość dwójki bohaterów.
Przymusowa bliskość, wspólne podróżowanie i klasyczny motyw enemies-to-lovers to typowe cechy ff. Bawiłam się świetnie i nawet przewidywalność mi nie przeszkadzała!
Pozdrawiam V 💜
Książka, którą miałam na radarze od paru miesięcy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiedziałam, na co się piszę, ale i tak moje k-popowe serce zostało miło połechtane. Już na początku przywitał mnie cytat RM-a z BTS, co automatycznie wywołało uśmiech na mojej twarzy – no bo halo... Lider nr 1!
Historia jest dość prosta. Sana - główna bohaterka, która jest 'inna niż wszystkie', bo owszem zna koreański,...
książka bardzo fajna, postacie fajne- główna bohaterka nie była skrajnie głupia jak w dużej ilości tego typu zacnej literatury. Jako książka ta daje 7 jako k-popiary 9
książka bardzo fajna, postacie fajne- główna bohaterka nie była skrajnie głupia jak w dużej ilości tego typu zacnej literatury. Jako książka ta daje 7 jako k-popiary 9
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSiedzę w kpopie od ładnych kilku lat, znam wiele zespołów i czytałam różne książki, ALE TO JEST ŚCIEK. Postacie są irytujące od początku do końca, sytuacje które się tam dzieją są tak idiotyczne, że się w głowie nie mieści. Ja wiem, że to książka i każdy opisuje co tam chce i jaki ma zamysł, ale to nie ma ani sensu ani przekładu na prawdziwe życie w tym. Już nie mówiąc o tym jak autorka to napisała, to o zgrozo! Według mnie to jest najgorsza książka wydawnictwa Filia, a kilka z tego wydawnictwa mam. Zawiodłam się generalnie
Siedzę w kpopie od ładnych kilku lat, znam wiele zespołów i czytałam różne książki, ALE TO JEST ŚCIEK. Postacie są irytujące od początku do końca, sytuacje które się tam dzieją są tak idiotyczne, że się w głowie nie mieści. Ja wiem, że to książka i każdy opisuje co tam chce i jaki ma zamysł, ale to nie ma ani sensu ani przekładu na prawdziwe życie w tym. Już nie mówiąc o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem wielką fanką k-popu, chociaż zdarzało mi się słuchać tej muzyki. Nie znam zespołu TBS. Ale...
Ta książka całkowicie mnie pochłonęła, nie mogłam się od niej oderwać! Napisana przyjemnym językiem, pełna charakternych bohaterów i specyficznej głównej bohaterki - przyjemna młodzieżowa literatura, wciągająca jak tornado- na szczęście nie jest bardzo romansowa. Bardzo cieszy mnie, że będzie kontynuacja :)
Nie jestem wielką fanką k-popu, chociaż zdarzało mi się słuchać tej muzyki. Nie znam zespołu TBS. Ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka całkowicie mnie pochłonęła, nie mogłam się od niej oderwać! Napisana przyjemnym językiem, pełna charakternych bohaterów i specyficznej głównej bohaterki - przyjemna młodzieżowa literatura, wciągająca jak tornado- na szczęście nie jest bardzo romansowa. Bardzo...
Nigdy nie miałam styczności z k-popem. Książka w moje ręce trafiła przypadkiem, ale muszę przyznać, że naprawdę dobrze się przy niej bawiłam! Widziałam różne opinie od znawców w tej dziedzinie, ale nie chciałam się sugerować i w sumie dobrze zrobiłam.
Sama historia wywołała we mnie chyba wszystkie możliwe emocje! Byłam zaciekawiona, zadowolona, smutna, zła, szczęśliwa, dosłownie wszystko się przeze mnie przewinęło 😁🙈
Na początku główna bohaterka, Sana, działała mi na nerwy swoją nieporadnością, ale później pokazała pazury i prawdziwą siebie. Członkowie zespołu TBT też na początku nie byli moimi faworytami, ale z rozdziału na rozdział lubiłam ich coraz bardziej.
Myślę, że historia z k-popem ma z góry wpisaną dramę, no i tak właśnie było. Ta drama wcale nie była mała… a czy dobrze się skończyła? Sprawdźcie 😁
Jak przyjdzie ochota na luźną, wciągającą i niezobowiązującą historię to myśle, że śmiało można sięgnąć po „I like you, Hype Boy”.
(Taaaak wiem, że jest w niej sporo niedociągnięć, sporo niezbyt trafnych wyrażeń, ale można na to przymknąć oko i wejść w ten świat😉)
Nigdy nie miałam styczności z k-popem. Książka w moje ręce trafiła przypadkiem, ale muszę przyznać, że naprawdę dobrze się przy niej bawiłam! Widziałam różne opinie od znawców w tej dziedzinie, ale nie chciałam się sugerować i w sumie dobrze zrobiłam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama historia wywołała we mnie chyba wszystkie możliwe emocje! Byłam zaciekawiona, zadowolona, smutna, zła, szczęśliwa,...
Jestem w trakcie czytania tej książki. Część osób może mnie zbojkotować, przecież książkę powinno się zrecenzować dopiero po jej przeczytaniu. Ale nie tą. Zdecydowanie, nie tą. Ta książka zawiera tyle błędów, że to aż bolesne. Zaczęłam czytać tę książkę z myślą o czymś dobrym- hej, może w końcu ktoś napisał książkę pomiędzy k-pop idolem a zwykłą dziewczyną w fajny, przyjemny sposób. I jak ja bardzo się pomyliłam.
Na samym początku książki jest wspomniane, że główna bohaterka zna kulturę koreańską ze względu na jej ojca, który dostał fioła na punkcie tego kraju gdy dowiedział się o jego przodkach. Jest to zrozumiałe- mężczyzna nauczył swoją córkę wszystkiego co wiedział, w tym języka koreańskiego. Gdy dziewczyna wyjeżdża do Korei południowej, trafia z jej przyjaciółką na koncert popularnej grupy k-popowej o nazwie TBT. I co? Nasza główna bohaterka jest narąbana w cztery dupy i zdejmuje koszulkę, tańcząc półnago do ich piosenek. Na koncercie. Pośród ludzi. W tym samym momencie słyszymy że dziewczyna jest zaskoczona - no bo przecież gdyby zrobiła coś takiego w USA, wszyscy by wiwatowali. I teraz się tu zatrzymam. Czy bohaterka nie wspominała że zna tę kulturę bardzo dobrze? Więc dlaczego jest zaskoczona, że ochrona zabrała ją z koncertu przez jej wyczyn? Wow. Po prostu super. Bardzo odpowiedzialna rzecz którą zrobiła nasza dziennikarka. Wiem, że zapewne znajdzie się ktoś kto powie "Ale ona była pod wpływem alkoholu". To nie jest wytłumaczenie dla jej zachowania. Sana (bohaterka) przyjechała tutaj aby spędzić czas przy grupie TBT (tak, dokładnie tej na której ściągnęła koszulkę, brawo naprawdę fenomenalne pierwsze wrażenie, szczególnie, że dziewczyny były dość blisko sceny i członkowie wyraźnie widzieli całą sytuację) oraz napisać o niej artykuł na ich 10-lecie. No ale dobra - przejdźmy do innej sytuacji która po prostu mnie zirytowała - mianowicie zachowanie członków TBT. Tuż po pierwszym spotkaniu z członkami, ci zwyczajnie zaczęli obrabiać bohaterce dupę, od razu zakładając że nie rozumie języka koreańskiego. Jest to po prostu głupie i w tamtym momencie naprawdę zaczęłam się zastanawiać czy te postacie nie były stworzone na wattpadzie. Nie jestem w stanie tego opisać inaczej niż "Wattpad logic". Raczej gdy wytwórnie przyjmują dziennikarzy, sprawdzają ich kartoteki i robią rozeznanie danej osoby. Powinniśmy również wziąć pod uwagę to, że do dziś można znaleźć grupy k-popowe w których język angielski wyraźnie kuleje, więc członkowie potrzebują kogoś kto rozumie ich rodzimą mowę. Do tego główna bohaterka jest po prostu niezdarna. Nie zrozumcie mnie źle - ta cecha nie jest czymś złym, ale żeby wykorzystać tę cechę do wszystkich możliwych wypadków aby nawiązać "kontakt" z naszym obiektem romantycznym, jest po prostu żałosne i irytujące. Kolejną rzeczą która sprawiła że miałam dość, było zachowanie przyjaciółki głównej bohaterki. Przyjaciółka Sany jest energiczna i szalona - co zupełnie nie jest wadą w dobrze napisanej książce. Tak. W dobrej. Ale tutaj? To istna tragedia. Sana jest w pracy i obserwuje grupę k-popową biorąca udział w jakiejś sesji zdjęciowej. Co robi przyjaciółka? Wydzwania do niej, a gdy główna bohaterka wyjaśnia, że nie ma czasu na rozmowę, ta zachowuje się jak dziecko i mówi żeby Sana z nią porozmawiała i zrelacjonowała wszystko co się wydarzyło. Serio? Tak ciężko byłoby poczekać kilka godzin aby porozmawiać w spokoju? Nie wiem dlaczego autorka książki uznała takie zachowanie za logiczne, ale nie chce się w to zagłębiać. Inną sprawą jest temat picia alkoholu w tej książce - trunek leje się tam strumieniami. W niektórych momentach zaczęłam się zastanawiać czy nie czytam jednej z "młodzieżowych" książek gdzie ponad 70% procent sytuacji dzieje się na imprezach w stanie żeliwnego upojenia. Po raz kolejny nasza bohaterka popełnia błędy pod wpływem alkoholu - nawet nie będę wymieniać jakich, bo po prostu musiałabym opowiedzieć połowę tego, co wydarzyło się w tym utworze literackim (osobiście nazwałabym to tworem ksiazkopodobnym). Pragnę jedynie przypomnieć o jednej rzeczy- Sana jest tutaj w pracy, a zamiast skupiać się na jej głównym zadaniu, dziewczyna pije soju częściej, niż ja wspominam jej imię w tej recenzji. Dodatkowo, kolejny raz wykazuje się brakiem jakiejkolwiek wiedzy na temat k-popu. Rozumiem nie wiedzieć daty urodzin członków TBT, w końcu nikt nie wymaga aby dziewczyna recytowała każdą możliwą informacje o członkach z tejże grupy, ale nie wiedzieć podstawowych informacji o k-popie? Bohaterka nie słuchała żadnej grupy przed przybyciem do Korei, więc rozumiem że dziewczyna jest w tym "świecie" nowa i nie rozumie części pojęć jakich używają wieloletni fani. Mimo to, raczej logiczne byłoby doinformowanie i przygotowanie się na pewne sytuacje które mogą się wydarzyć. Zabawne jest to, że Sana przez swoje zachowanie kilka razy niemal nadszarpnęła dobre imię grupy, wystawiając tym samym na krytykę nie tylko siebie, ale również członków TBT. Dla tych którzy nie wiedzą: świat k-popu bywa brutalny. Fani nieraz mając obsesję na punkcie idola potrafią zrujnować mu/jej doszczętnie karierę. Wystarczy jeden gest, jedna pogłoska, a skandal murowany. Fani niektórych grup są tak "kochani" że sami rozsiewają plotki, w które coraz to bardziej naiwne osoby zaczynają wierzyć, co może prowadzić niemal do rozpadu grupy, dlatego właśnie lekkomyślność Sany załamuje mnie z każdym momentem.
Podsumowując: ta książka straciła w moich oczach. Szczególnie nie polecam tej książki dla stałych fanów k-popu. W niektórych momentach zastanawiałam się czy czytałam prawdziwą WYDANĄ książkę, czy jakiś fanfik z wattpada o szarej myszce i popularnym idolu.
Jestem w trakcie czytania tej książki. Część osób może mnie zbojkotować, przecież książkę powinno się zrecenzować dopiero po jej przeczytaniu. Ale nie tą. Zdecydowanie, nie tą. Ta książka zawiera tyle błędów, że to aż bolesne. Zaczęłam czytać tę książkę z myślą o czymś dobrym- hej, może w końcu ktoś napisał książkę pomiędzy k-pop idolem a zwykłą dziewczyną w fajny,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKurcze pomysł fajny... Ale...
Po pierwsze, główna bohaterka umie w koreańską kulturę wtedy kiedy pasuje to autorce...
I matko, jaka nasza Sana jest głuuupia. Nie mówię że każda główna bohaterka powinna być powerfull, ale naprawdę większość konflików możnaby rozwiązać no nie wiem, np. Myśląc trzy sekundy?
To co mi nóż w kieszeni otworzyło: nie umie wybrać pomiędzy dwoma typami, po czym mijają trzy strony i jednak już jest pewna...
Drugi nóż bo sie uduszę... Typ, koreańczyk, mówi że jest pewny że ją kocha i chciał ją rodzicom przedstawić... Nie czułam upływu czasu w tej książce, ale załóżmy nawet ze minęło kilka miesięcy (chociaż ona miała tam chyba pojechać na rok...) W koreii poznanie rodziców oznacza planowany ślub! Czyli po kilku miesiącach on chce sie hajtać ale w to że ona nie napisała nieprzychylnego artykułu to uwierzyć nie może....
Szczerze, spodziewałam sie romansu ściągniętego z kdram i dostałam ciągłe zrządzenia losu, które sprawiają ze główna para musi ze sobą spędzać czas... I na tym tyle, nie zrozumcie mnie źle, nie narzekałabym na te sceny gdyby miały w sobie to "coś"- jakąś chemię...
Mogę przejść płynnie do tego, że uczucia jest tyle ile wody w kałuży... Mam wrażenie że ich zejście jest dziełem przypadku i chęci autorki, kompletnie nie czułam i nadal nie rozumiem dlaczego oni ze sobą skończyli. W momencie jak juz sie zeszli mieliśmy fajną scenę na backstage'u i tu myślałam że idziemy w dobrą strone! Będzie troche słodko-pierdząco, ale dalej szukam tej szczypty kdramy. Niestety to była jednyna scena mająca jakąś chemię...
No dobra, mamy płaskie uczucia, fabułę kręcącą się przypadkiem, to może ostatnia deska ratunku - życie gwiazd, koncerty, backstage... Otóż nie tym razem, znowu jest płasko, znowu nic sie nie dzieje... Wyczerpanie po koncertach, które ma byc chyba dramatyczne jest liźnięte i zostawione, to że top gwiazdy starają sie ponad siły jest przegadane i musimy uwierzyć autorce na słowo bo niestety scen do podparcia brakuje.
Najszybciej bym powiedziała, że jest to taki duży znać 'nie nie nie obsesyjni fani nie są fanami'... Tylko do kogo to kierujemy? Przepraszam, ale jako fanka kpopu (czyli chyba target) czułam sie głupia czytając to, ileż razy chciałam wykrzyczeć 'przecież wiem!'.
Z wielkich plusów, bardzo podoba mi sie okładka!
Kurcze pomysł fajny... Ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze, główna bohaterka umie w koreańską kulturę wtedy kiedy pasuje to autorce...
I matko, jaka nasza Sana jest głuuupia. Nie mówię że każda główna bohaterka powinna być powerfull, ale naprawdę większość konflików możnaby rozwiązać no nie wiem, np. Myśląc trzy sekundy?
To co mi nóż w kieszeni otworzyło: nie umie wybrać pomiędzy dwoma...
Pierwsze, co zobaczyłam, gdy spojrzałam na okładkę tej pozycji? Ano, nick, pseudonim czy jak to zwać, pod nazwiskiem autorki. She_knows_better. Moja pierwsza myśl? NO CHYBA NIE. Bo tak, dzięki Muchomorkowi i Kag coś-niecoś już o Hype Boyu wiem, a sytuacji nie poprawia też anglojęzyczny tytuł ani informacja, że jest to hit wattpada. Póki co - wattpadowe hity wszelkiej maści zasługują jedynie na przyjęcie roli podpałki bądź awaryjnej srajtaśmy. Póki co, bo nie wykluczam, że istnieją perełki, ale jak na razie po prostu nie przewinęły się przez moje ręce.
Tu uczciwie zaznaczam, że o Korei wiem tyle, co widzę w dramach, a że głównie gustuję w sukienkach (kostiumowe i fantasy),to o ichniej rzeczywistości wiem niewiele. Prawie nic. A o wytwórniach to już całkiem nic, bo tematy muzyczne (i to nie w kontekście Korei, tylko o całokształcie mówię) interesują mnie mniej niż zeszłoroczny śnieg.
Próba dowiedzenia się czegoś na temat autorki spełzła prawie na niczym; w sieci nie udało mi się wygrzebać niczego na jej temat (co jest dość mało spotykane - ale widocznie w przypadku aućtorek jest to częstsze zjawisko...),dopiero zerknięcie w podziękowania na końcu pozycji dało informację, że ma męża i dwie córki. W zestawieniu z faktem, iż Hype Boy jest siódmą pozycją w dorobku Sarneckiej? No, nie mamy do czynienia z nastolatką. Niestety treść tego dzieUka (a technicznie rzecz biorąc - ewidentnie nastoletniego fanficka o BTS) relatywnie często temu przeczy; co gorsza, miałam czasem flashbacki z Princesy Marceliny Świątek, co bynajmniej nie jest dobrym skojarzeniem. Wręcz przeciwnie...
Więcej: https://psiarypazurembazgranie.blogspot.com/2025/04/sarnecka-julita-i-like-you-hype-boy.html
Pierwsze, co zobaczyłam, gdy spojrzałam na okładkę tej pozycji? Ano, nick, pseudonim czy jak to zwać, pod nazwiskiem autorki. She_knows_better. Moja pierwsza myśl? NO CHYBA NIE. Bo tak, dzięki Muchomorkowi i Kag coś-niecoś już o Hype Boyu wiem, a sytuacji nie poprawia też anglojęzyczny tytuł ani informacja, że jest to hit wattpada. Póki co - wattpadowe hity wszelkiej maści...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam szczerze, że prawie nigdy nie czytam takich książek, bo jak można zauważyć jestem zakochana w pozycjach, które mają w sobie wątek IIWŚ, jednak że postanowiłam wyjść ze swojej strefy komfortu i przeczytać coś zupełnie innego. I muszę przyznać, że nie żałuję. Książkę czytało mi się bardzo fajnie i szybko, opis który mnie sobą zainteresował - nie zawiódł. Ale dobra! Teraz o książce - opowiada ona o losach pewnej młodej dziennikarki, której życie zostaje wywrócone do góry nogami kiedy dostaje zlecenie na napisanie artykułu o grupie k-popowej. Wszystko było by ładnie i pięknie, gdyby nie fakt, że dziewczyna musi wyjechać na dwa miesiące w ich rodzinne strony - czyli do Korei (z czego ja swoją drogą bym się cieszyła, ale wróćmy do książki) mimo swojego poświęcenia Sana szybko zderza się z rzeczywistością, która jak się okazuje nie jest kolorowa. Niechęć członków zespołu do dziewczyny, którzy na każdym kroku ją obgadywali nie zdając sobie nawet sprawy, że płynnie posługuje się koreańskim.
Dużo by tu jeszcze opowiadać, nie będę Wam zabierać przyjemności z czytania ów pozycji. Polecam!
Przyznam szczerze, że prawie nigdy nie czytam takich książek, bo jak można zauważyć jestem zakochana w pozycjach, które mają w sobie wątek IIWŚ, jednak że postanowiłam wyjść ze swojej strefy komfortu i przeczytać coś zupełnie innego. I muszę przyznać, że nie żałuję. Książkę czytało mi się bardzo fajnie i szybko, opis który mnie sobą zainteresował - nie zawiódł. Ale dobra!...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to