Opętanie

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Possession
- Data wydania:
- 2024-08-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 1998-09-16
- Liczba stron:
- 560
- Czas czytania
- 9 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368135398
- Tłumacz:
- Barbara Kopeć-Umiastowska
- Inne
Nagrodzona Bookerem, pełna tajemniczości, napięcia i pożądania powieść uznawana za jedną z najważniejszych w XX wieku.
Literaturoznawca Roland Mitchell, zajmujący się naukowo twórczością wiktoriańskiego poety, Randolpha Asha, odnajduje rękopisy listów miłosnych, których adresatką bynajmniej nie była jego żona…
Tajemniczą kobietą rzucającą zupełnie nowe światło na biografię Asha okazuje się młoda poetka której twórczość bada praprawnuczka jej siostrzenicy, Maud Bailey. Oboje – zarówno Mitchell, jak i Bailey – zmuszeni do współpracy, traktują się wzajemnie z dużą dozą dystansu. Wspólna pasja jednak sprawia, że między naukowcami rozkwita wyjątkowy romans.
Powieść została zekranizowana w 2002 roku – główne role zagrali Gwyneth Paltrow i Aaron Eckhart.
Kup Opętanie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Opętanie
Poznaj innych czytelników
2342 użytkowników ma tytuł Opętanie na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 846
- Przeczytane 472
- Teraz czytam 24
- Posiadam 142
- 100 książek BBC 48
- Ulubione 37
- 100 tytułów BBC 32
- Chcę w prezencie 16
- Lista BBC 15
- 100 BBC 14







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Opętanie
Jakie to było wspaniałe. Prawdziwy literacki kunszt. Co prawda na początku powieść wydaje się nieco nudna, ale warto przebrnąć i dać szansę. Mamy tu misternie skonstruowaną opowieść, dbałość o detale, różne formy literackie (listy, wiersze, poematy),kilka obsesji oraz więcej niż jeden romans. Serdecznie polecam.
Jakie to było wspaniałe. Prawdziwy literacki kunszt. Co prawda na początku powieść wydaje się nieco nudna, ale warto przebrnąć i dać szansę. Mamy tu misternie skonstruowaną opowieść, dbałość o detale, różne formy literackie (listy, wiersze, poematy),kilka obsesji oraz więcej niż jeden romans. Serdecznie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety nie byłam w stanie jej dokończyć.
Niestety nie byłam w stanie jej dokończyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem pod wrażeniem.
A.S. Byatt w "Opętaniu" bardzo pieczołowicie kreuje lore swojego świata - rozmaite wiersze napisane w różnych stylach, kartki z pamiętnika, listy, biografie, dokumenty... Widać, że autorka włożyła w ten aspekt swojej powieści sporo pracy. Można to zauważyć zwłaszcza we fragmentach z pamiętnikiem Sabine, który jest napisany w typowo dziewiętnastowiecznym stylu, podczas gdy współczesne fragmenty są pisane... cóż, we współczesnym stylu.
W tej książce jest tyle odniesień do seksu, że tytuł powinien brzmieć "Roland i Maud w Krainie Freuda". Nie chodzi tutaj nawet o sam stosunek czy erotyzm, tylko o to, że większość wierszy Christabel jest tutaj interpretowana pod kątem seksualności (ta interpretacja jest wskazana jako błędna). Można powiedzieć, że w ten sposób autorka krytykuje współczesną nadinterpretację dawnych utworów poprzez koncepcje, które nie były w tamtych czasach znane.
Powieść momentami wywołała we mnie pewne emocje. Sceny na plaży były piękne w swojej prostocie; z kolei wiersz Asha o ogrodzie, żałoba Ellen i ostatni list Christabel były prawdziwymi wyciskaczami łez.
W drugiej połowie książka zaczyna się nieco dłużyć, ale dalej jest tam sporo fragmentów wartych przeczytania i zakończenie też mi się podobało.
Polecam.
Jestem pod wrażeniem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA.S. Byatt w "Opętaniu" bardzo pieczołowicie kreuje lore swojego świata - rozmaite wiersze napisane w różnych stylach, kartki z pamiętnika, listy, biografie, dokumenty... Widać, że autorka włożyła w ten aspekt swojej powieści sporo pracy. Można to zauważyć zwłaszcza we fragmentach z pamiętnikiem Sabine, który jest napisany w typowo...
Już dawno tak bardzo się nie zmęczyłam czytając. Te listy.... to była droga przez mękę.
Już dawno tak bardzo się nie zmęczyłam czytając. Te listy.... to była droga przez mękę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy nie potrafiłam się rozsmakować w poezji a ta powieść o poetach, poezji, badaczach poezji, opętaniu poezją i życiem poetów, pełna wierszy uwiodła mnie na całego. Zgodnie z Oxford Learner's Dictionary possession to z jednej strony “the situation when somebody’s mind is believed to be controlled by the Devil or by an evil spirit” ale też “the state of having or owning something”. To uwypukla, że w powieści A.S. Byatt nie tylko chodzi o opętanie jako namiętność, zatracenie się, ale też o żądzę posiadania, zawłaszczenie, podporządkowanie, naruszenie granic. Taki jest profesor Cropper, taki jest Fergus Wolff. Ich potrzeba posiadania, męska dominacja uniemożliwia prawdziwą miłość do literatury czy kobiety. Roland jest inny. Jego opętanie jest przekroczeniem siebie a nie tylko braniem i dlatego jemu jest dane prawdziwe zrozumienie Asha i Maud. A jaki jest Ash? Wciąż się zastanawiam. Poeta – widzi więcej, czuje więcej, rozumie więcej. Delikaty i subtelny w stosunku do Christabel ale jednak niepomny jej stanowczej odmowy, nie uszanował jej z trudem zbudowanej niezależności w domku z Blanche. Kusił wytrwale, aż dopiął swego, z pełną świadomością skazując ją na status kochanki. Czy miał prawo? Czy dał jej więcej niż zabrał? Zachowanie Christabel po rozstaniu świadczy że gdzieś w środku ta mądra i świadoma siebie kobieta jednak jak bohaterka „Pretty woman” liczyła na więcej, na księcia na białym koniu, który łamiąc jedne konwenanse nie da spętać się innym. Chodź takie zatracenie zapewne w tamtych czasach nic dobrego by to im obojgu nie przyniosło. Czy można mu wybaczyć te czułe listy do żony pisane podczas wyprawy do Yorkshire z Christabel? Czy to dowód obłudy i zakłamania czy troski o żonę? Przecież w tym samym czasie wielki Dickens zakochany w młodej aktorce wyrzuca swoją żonę z domu, odbiera jej dzieci i próbuje zrobić z niej wariatkę. Choć i tak to Ellen Ash w tej historii jest najbardziej godna współczucia. Czy to kara bo nie potrafiła otworzyć się na swoją cielesność? Postscriptum w pierwszej chwili mnie zachwyciło swoją niespodziewaną klamrą dla wątku Proserpiny. Ale potem zezłościłam się. Jak to? Znowu to mężczyzna ma w ręku wszystkie wątki. Zna początek i koniec tej historii. A kobiety, których życie zostało bezpowrotnie naznaczone jego wyborami zostały z wyrzutami sumienia, że nie powiedziały mu prawdy, nieświadome, że prawda ta jest mu znana i może czerpać z niej radość. Dość to przewrotne zakończenie.
Nigdy nie potrafiłam się rozsmakować w poezji a ta powieść o poetach, poezji, badaczach poezji, opętaniu poezją i życiem poetów, pełna wierszy uwiodła mnie na całego. Zgodnie z Oxford Learner's Dictionary possession to z jednej strony “the situation when somebody’s mind is believed to be controlled by the Devil or by an evil spirit” ale też “the state of having or owning...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✨
„Człowiek jest historią swoich oddechów i myśli, aktów, atomów i ran, miłości, obojętności i niechęci; jak również swej rasy i narodu, ziemi, która wykarmiła jego przodków, kamieni i piasków miejsc dobrze znanych, dawno ucichłych bitew i zmagań sumienia, uśmiechów dziewcząt i powolnej mowy starych kobiet, przypadków i nierychliwego, nieubłagalnego prawa, tego wszystkiego i jeszcze czegoś; to samotny płomień, we wszystkim posłusznym regułom, rządzącym istotą ognia, rozpalony i gaszony tylko na chwile, który w całym bezmiernym oceanie nadchodzącego czasu nigdy się już nie rozjarzy”.
Ta szczególna kategoria książkowa ma na celu niesienie przyjemności z pięknego, rozbudowanego, bogatego w skojarzenia języka, jak również być wyznacznikiem rozrywki, wzruszenia, skłonienia do refleksji, rozbawienia. Moja dzisiejsza propozycja ma też pierwiastek romansu epistolarnego.
✨📖
„Opętanie”
A.S. Byatt
Nagrodzona Bookerem, pełna tajemniczości, napięcia i pożądania powieść uznawana za jedną z najważniejszych książek XX wieku. Bezkrytycznym walorem książki jest rozmaitość struktur, gatunków, stylów, mnogość wplecionej poezji.
✨📖
„Leżą rękawiczki,
Wiotkie i uśpione,
Palec lgnie do palca,
Dłonie śnią złączone,
W najbielsza bibułkę,
szczelnie otulone(…)”.
A.S Byatt znana jako: Dame Antonia Susan Duffy zaskakuje czytelnika konceptem literackim. Trzeba dużego skupienia, by poczuć- odkryć bogactwo stylu wiktoriańskiego. Szalenie podoba mi się wpleciona w fabułę opowieść o szklanej trumnie- o przewrotności losu. W ogóle często zatrzymywałam się w momentach, gdzie powieść przybierała charakter dydaktyczno- -moralizatorski. Nie jest to łatwa w odbiorze lektura, ale autorka stworzyła arcydzieło, do którego trzeba czytelniczo i emocjonalnie dojrzeć.
PS Cudowna okładka 🦋✨📖
✨
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Człowiek jest historią swoich oddechów i myśli, aktów, atomów i ran, miłości, obojętności i niechęci; jak również swej rasy i narodu, ziemi, która wykarmiła jego przodków, kamieni i piasków miejsc dobrze znanych, dawno ucichłych bitew i zmagań sumienia, uśmiechów dziewcząt i powolnej mowy starych kobiet, przypadków i nierychliwego, nieubłagalnego prawa, tego wszystkiego...
Mieliście kiedyś do czynienia z książką która wprowadziła Was w istny mętlik? Taka jest właśnie ta książka, Opętanie... Sugestywny tytuł który trochę odmienne opiewa wnętrze książki.
Macie przed sobą literaturę piękną, tak wiem jest to zupełnie odmienny styl który czytam ale czasami lubię coś zmienić i docenić zupełnie inny styl i punkt widzenia.
Jest tu trochę romansu ale takiego wiecie za dawnych czasów gdzie człowiek czekał z wytesknieniem na listy czy pisał dziennik. Książka która posiada w sobie tak wiele przeplatanych stylów że można dosłownie z błądzić, pokazuje że autorka potrafi stworzyć arcydzieło które wciąga w dawne czasy, wspomnienia, daje czytelnikowi namacalnie odczuć każdą postać wykreowana jak by była koło nas. Nie czytam zbyt często takiej literatury dlatego zrobiła na mnie wrażenie a fakt że powieść została zekranizowana w 2002 roku – główne role zagrali Gwyneth Paltrow i Aaron Eckhart powoduje że z miłą chęcią obejrzę ten niecodzienny odległy świat pełen miłości i sekretów..
Za egzemplarz do recenzji dziękuje wydawnictwu @wydawnictworeplika
Mieliście kiedyś do czynienia z książką która wprowadziła Was w istny mętlik? Taka jest właśnie ta książka, Opętanie... Sugestywny tytuł który trochę odmienne opiewa wnętrze książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMacie przed sobą literaturę piękną, tak wiem jest to zupełnie odmienny styl który czytam ale czasami lubię coś zmienić i docenić zupełnie inny styl i punkt widzenia.
Jest tu trochę romansu...
Spotykam i takie książki napisane pięknym językiem, fabularnie skrojone pod mój gust, w których nie umiem się odnaleźć. Tym razem nie zawładnęło mną tytułowe opętanie. Miałam przed sobą wysokopółkową literaturę piękną, której fabuła prowadzona była z prawdziwym rozmachem. Książka ta nosi w sobie znamiona cech powieści epistolarnej, detektywistycznej, mnóstwo w niej poezji, jeszcze więcej listów. Różnorodność struktur podpowiada, że nie będziemy się nudzić, ale w moim odczuciu obracanie się w tylu gatunkach przy jednej historii było aż nazbyt męczące. Trzeba mieć dużo cierpliwości by przebrnąć przez kilkadziesiąt stron pamiętników, czy listów. Z pewnością docenią ją czytelnicy lubujący się w poezji, w poematach. A.S Byatt prezentuje tu najwyższy poziom literackiego wyrafinowana, autorka dokonała niemożliwego - otóż odtworzyła styl wiktoriańskich listów. Opętanie było dla mnie trudne w odbiorze, pomimo, że skończyłam filologię polską to jednak braki jakie posiadam w tematyce literatury brytyjskiej dawały o sobie mocno znać. Kunsztownie skonstruowane Opętanie to swoiste jajko fabergee. Dlatego nie uważam się za docelowego odbiorcę tego monumentalnego dzieła, za które autorka dostała przecież tyle nagród. Trudno będzie mi komukolwiek polecić Opętanie, czytając uświadomiłam sobie jak wiele jeszcze przede mną do odkrycia. Nie zniechęcam się jednak, do niektórych książek trzeba dojrzeć.
Spotykam i takie książki napisane pięknym językiem, fabularnie skrojone pod mój gust, w których nie umiem się odnaleźć. Tym razem nie zawładnęło mną tytułowe opętanie. Miałam przed sobą wysokopółkową literaturę piękną, której fabuła prowadzona była z prawdziwym rozmachem. Książka ta nosi w sobie znamiona cech powieści epistolarnej, detektywistycznej, mnóstwo w niej poezji,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzym właściwie jest Opętanie? Romansem, który rozwija się powoli? Książką o literaturze? Czy też powieścią epistolarną? A może książką postmodernistyczną, za nic mającą konwencje i style, bawiącą się jednocześnie nimi i mieszając je? Chyba wszystkimi tymi rzeczami. Z pewnością jest lekturą wymagającą i trudną. Taką, która wystawia na próbę naszą cierpliwość i której trzeba dać czas na to, by na końcu jej finał wynagrodził nam te wszystkie trudy. Tak było w moim przypadku. Nie dość, że książka A.S. Byatt łatwym czytadłem nie jest to jeszcze wybrałem ją sobie na przełamanie mojej niemocy czytelniczej. Zaskutkowało to tym, że czytałem ją cały tydzień, mając ocean wolnego czasu. Ale do rzeczy! Gdzieś do połowy tekstu, nagrodzonego Bookerem, nie podobało mi się to co czytam. Rozdziały złożone z listów, fragmentów dzienników i przemyśleń bohaterów nie dawały mi satysfakcji i wywoływały małą irytację. Aż nagle przyszło olśnienie i docenienie tej klasyki literatury XX wiecznej, bo wszystkie tryby ustawiły się tam gdzie powinny, pojawiła się treść i przestałem mieć wrażenie, że autorka wolała skupić się tylko na formie, która naprawdę jest zjawiskowa, a którą za taką jesteśmy w stanie uznać, gdy dobrniemy do końca. Wtedy pojawia się wrażenie, że obcowaliśmy z dziełem literackim, a nie tylko książką. Z literaturą przez duże L. Powieścią, która na długo(już to wiem) zagości w mojej pamięci i będę mógł z dumą i snobizmem mówić, że tak, czytałem Opętanie. Jest naprawdę świetne. Polecam!!!
Za książkę dziękuję @wydawnictworeplika
Czym właściwie jest Opętanie? Romansem, który rozwija się powoli? Książką o literaturze? Czy też powieścią epistolarną? A może książką postmodernistyczną, za nic mającą konwencje i style, bawiącą się jednocześnie nimi i mieszając je? Chyba wszystkimi tymi rzeczami. Z pewnością jest lekturą wymagającą i trudną. Taką, która wystawia na próbę naszą cierpliwość i której trzeba...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy wraz z Rolandem Mitchellem odkryłam list, a w zasadzie pierwotną wersję listu, coś w rodzaju brudnopisu, zaczęłam się zastanawiać, kim może być nieznana adresatka, sugerująca, że na życie obiektu badań mężczyzny, jakim bym Randolph H. Ash pada zupełnie nowe światło. Jeszcze nie znałam odpowiedzi, czy poszlaka kryjąca się za tym odkryciem, niesie coś znaczącego z punktu widzenia literatury. Przyjrzałam się, jak ten wydawałoby się nudny, biedny chłopak, postanawia z nieznanych sobie pobudek, jakiegoś nienazwanego instynktu, ukryć owe listy i w tajemnicy podążyć ich tropem.
Przepychałam się przez pierwsze pół książki, próbując się wciągnąć w tą historię, poczuć fascynację z jaką Roland a później także Maud, która została wciągnięta w poszukiwania nieznanych kart z historii życia wiktoriańskiego poety z racji, że okazała się znawczynią twórczości adresatki listu, którą wspólnymi siłami odkryli - a którą bynajmniej nie okazała się żona poety, korespondencji sugerującej romans między Randolphem Ashem a inną młodą poetką. Totalnie nie odnajdywałam się w historii głównie przedstawianej za pomocą poezji obu autorów, listów i dzienników w których nie czułam tej podniecającej ku dalszej przygodzie poszukiwań iskry. Czułam się zmęczona i przyznaję, że chodziło mi po głowie odłożenie tej książki.
Jakże bym tego żałowała! Po przeczytaniu całości, ta męcząca mnie z początku historia okazała się naprawdę niesamowita, ujrzałam ją zupełnie inaczej. Wpadłam w jej wir i nie chciałam się z niego ratować przed poznaniem odpowiedzi. Może nie uległam opętaniu, z jakim naukowcy pragnęli zdobyć tą wiedzę, pasji z jaką się ścigali chcąc zagarnąć jak najwięcej dla siebie, za to pragnęłam poznać finał tej historii, który poznajemy niemalże dosłownie zza grobu.
To co towarzyszyło mi od pierwszych stron przez całą książkę to lekkie poczucie niepokoju. Może wynikało to z jesiennej scenerii angielskich bibliotek mieszczących się w gotyckich salach, może z tropienia życia zmarłych i ich tajemnic, które powinny według mnie pozostać pochowane wraz z nimi, a może to fakt mitycznych baśni przywoływanych w poezji autorów, które zajmują sporą część tej książki, a w końcu może dramatyzm skutków jakie pociągnęło za sobą uczucie kochanków.
Jednego jestem pewna - gdybym uległa pierwszemu wrażeniu, ominęłaby mnie naprawdę dobra opowieść, zdecydowanie warta poznania.
Kiedy wraz z Rolandem Mitchellem odkryłam list, a w zasadzie pierwotną wersję listu, coś w rodzaju brudnopisu, zaczęłam się zastanawiać, kim może być nieznana adresatka, sugerująca, że na życie obiektu badań mężczyzny, jakim bym Randolph H. Ash pada zupełnie nowe światło. Jeszcze nie znałam odpowiedzi, czy poszlaka kryjąca się za tym odkryciem, niesie coś znaczącego z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to