ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać5
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać10
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Manazuru

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria Literacka Karakteru
- Tytuł oryginału:
- 真鶴
- Data wydania:
- 2024-06-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-05-05
- Liczba stron:
- 228
- Czas czytania
- 3 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368059137
- Tłumacz:
- Barbara Słomka
Bohaterka powieści mieszka w Tokio z matką i dorastającą córką Momo. Jej mąż zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach, gdy Momo była mała. Kiedy Kei przyjeżdża do nadmorskiego miasta Manazuru, zaczynają jej towarzyszyć cienie – istoty przenikające ze świata fantazji i przeszłości, który płynnie łączy się ze światem realnym. W onirycznej rzeczywistości bohaterka może podążyć jedną z wielu dróg, spośród których ta ku przyszłości nie jest jedyną możliwą. Hiromi Kawakami zaciera granice między rzeczywistością a wyobraźnią, pozwala dotknąć światów istniejących podskórnie, każe wciąż od nowa szukać odpowiedzi na pytania, czym jest czas i co znaczy „realne”. Język Kawakami hipnotyzuje i urzeka, tworząc opowieść o różnych wymiarach utraty i tęsknoty.
Kup Manazuru w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Manazuru
Zupełnie oczarowała mnie ta książka, choć dopiero przy drugim czytaniu odkryłem literacką cudowność powieści Hiromi Kawakami.Powieści, która przedstawia ogromną wrażliwość w percepcji rzeczywistości, odkrywaniu w niej szczelin i pęknieć. Bohaterka "Manazuru" trzydziestoparoletnia Kei funkcjonuje normalnie w codziennym życiu, a jednocześnie obraca się w świecie utkanym z widm.Sny, przeczucia, wspomnienia, wizje pojawiają się w jej zyciu miękko i naturalnie, chodzą za nią jakieś osoby, wyostrzona świadomość rejestruje najlżejsze drgnięcia i poruszenia pochodzące z zewnątrz. Ten bogaty świat przeżyć doskonale podkreśla minimalistyczny styl japońskiej pisarki, która zdaje się operować językiem z powściągliwością i precyzją, jakich pozazdrościłby jej niejeden poeta. I ten spokój bardzo skoncentrowanej powieści:czytający doświadcza wyciszenia, jakie bliskie jest postawie medytacyjnej.
Oceny książki Manazuru
Poznaj innych czytelników
757 użytkowników ma tytuł Manazuru na półkach głównych- Chcę przeczytać 468
- Przeczytane 284
- Teraz czytam 5
- Posiadam 61
- Japonia 22
- Literatura japońska 15
- Ulubione 9
- 2024 6
- 2012 6
- Azja 6
Tagi i tematy do książki Manazuru
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Manazuru
Jest mi nadal bliższa niż ktoś obcy, ale bardziej obca niż ktoś naprawdę bliski.
Jest mi nadal bliższa niż ktoś obcy, ale bardziej obca niż ktoś naprawdę bliski.
Wszystko, co widzieliśmy na własne oczy od chwili przyjścia na świat, nawet to, co- jak nam się zdaje- zapomnieliśmy, wszystko to tkwi jak żywe w naszym sercu. I nie tylko to, jest tam również to, czego nie widzieliśmy na własne oczy, a nawet to, czegośmy sobie nigdy nie wyobrażali.
Wszystko, co widzieliśmy na własne oczy od chwili przyjścia na świat, nawet to, co- jak nam się zdaje- zapomnieliśmy, wszystko to tkwi jak ż...
Rozwiń Zwiń... żyć zwyczajnie wcale nie jest łatwo. Jest przecież tyle możliwości przeżycia czegoś niezwykłego. Lecz wszystko, co niezwykłe, wcześniej czy później musi się popsuć. Nie sztuka dać się zniszczyć w ten sposób. Sztuką jest wytrwać w zwyczajności.
... żyć zwyczajnie wcale nie jest łatwo. Jest przecież tyle możliwości przeżycia czegoś niezwykłego. Lecz wszystko, co niezwykłe, wcześniej ...
Rozwiń Zwiń











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Manazuru
Jednak inna kultura i niektóre zachowania wydają mi się dziwne, niektóre myśli niejasne, zaskakują mnie czasem wyjaśnienia bohaterki. Mimo to książka mnie wciągnęła i szybko ją przeczytałam, ale nie czuję niedosytu, pustki po przeczytaniu, raczej taki spokój, jaki towarzyszył bohaterce. Ładnie płyną emocje w tej książce.
Jednak inna kultura i niektóre zachowania wydają mi się dziwne, niektóre myśli niejasne, zaskakują mnie czasem wyjaśnienia bohaterki. Mimo to książka mnie wciągnęła i szybko ją przeczytałam, ale nie czuję niedosytu, pustki po przeczytaniu, raczej taki spokój, jaki towarzyszył bohaterce. Ładnie płyną emocje w tej książce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHiromi Kawakami to japońska powieściopisarka i eseistka, laureatka wielu nagród literackich, w tym Nagrody Aktutagawy. Absolwentka Uniwersystetu Ochanomizu na kierunku biologia. W swoich publikacjach przeplata rzeczywistość, nauki ścisłe i przyrodnicze ze światem fantazji.
„Manazuru” to opowieść o Kei, która mieszka z matką i córką Momo w Tokio. Jej mąż, Rei, zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach, gdy Momo była mała. Kei przyjeżdża do Manazuru – rodzinnego miasteczka Reia, gdzie towarzyszą jej cienie – postaci, które łączą świat realny z wyobrażeniami i wspomnieniami.
„Manazuru” to oniryczna opowieść o tęsknocie, pamięci, pragnieniach i bliskości. Można ją odczytywać na wiele różnych sposobów. Kei próbuje zrozumieć otaczające ją uczucia, nawiązywać relacje z bliskimi. Towarzyszące jej cienie mogą być przeszkodą, drogowskazem, wspomnieniem, wyobrażeniem, nostalgią i Kei próbuje je nazwać, określić i wykorzystać je w pogodzeniu się ze stratą. Jest to bardzo subtelna i intymna opowieść, napisana pięknym i jednocześnie prostym językiem, z niedopowiedzeniami, która może mieć wiele interpretacji. Dla mnie jest to czuła i symboliczna opowieść o odnalezieniu siebie w otaczającym świecie rodzinnym, szukaniu swojego miejsca w rodzinie po stracie męża i ojca. To powieść w formie wspomnień, myśli, widoczne jest tutaj działanie do środka, do siebie. Historia jest smutna i trochę chaotyczna, a jednocześnie spokojna i kojąca. Bardzo podoba mi się, że Kei nie ufa zjawom które jej towarzyszą, bardziej traktuje je jako pewnego rodzaju sygnał o swoich własnych przeczuciach. Nie ma tutaj jednoznacznych odpowiedzi i wskazówek, w związku z tym uważam, że jest to idealna metafora otaczającego świata, w którym każdy ma swoje miejsce, jednak to tylko ta osoba jest w stanie znaleźć je i się w nim odnaleźć.
---
https://www.instagram.com/kofeinowe.ksiazki/
Hiromi Kawakami to japońska powieściopisarka i eseistka, laureatka wielu nagród literackich, w tym Nagrody Aktutagawy. Absolwentka Uniwersystetu Ochanomizu na kierunku biologia. W swoich publikacjach przeplata rzeczywistość, nauki ścisłe i przyrodnicze ze światem fantazji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Manazuru” to opowieść o Kei, która mieszka z matką i córką Momo w Tokio. Jej mąż, Rei, zaginął w...
Nie chciałem nic pisać o tej książce, ponieważ nie bardzo wiedziałem jak ją ocenić, przedstawić... miałem bardzo mieszane uczucia.
Z jednej strony książka wygląda jak pamiętnik, z którego ktoś powyrywał losowe kartki, i który nie był poddany żadnej redakcji. Mocno rozpraszały mnie dialogi zamieszczone w narracji i nieco chaotyczna ciągłość wydarzeń. Z drugiej zaś strony przedstawiała niezwykle ciekawą historię o utracie, zagubieniu i niepewności oplecioną mrocznym, fantazyjnym klimatem w malowniczym miejscu (wierzcie mi, byłem w Manazuru i gdybym mógł, to bym tam zamieszkał).
Właśnie za ten klimat i głębię stawiam solidne siedem. A jeśli po przeczytaniu się ze mną nie zgodzicie, to niewiele stracicie, bo to opowieść na jeden, góra dwa wieczory.
Nie chciałem nic pisać o tej książce, ponieważ nie bardzo wiedziałem jak ją ocenić, przedstawić... miałem bardzo mieszane uczucia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony książka wygląda jak pamiętnik, z którego ktoś powyrywał losowe kartki, i który nie był poddany żadnej redakcji. Mocno rozpraszały mnie dialogi zamieszczone w narracji i nieco chaotyczna ciągłość wydarzeń. Z drugiej zaś strony...
Przyjemna, krótka, japońska książka.
Nie wiem czemu, ale zawsze jak widzę te króciutkie japońskie prozy, czy to z Karakteru czy z Tajfunów, to zawsze zakładam, że będą nudne i nie będzie się dało przez nie przejść haha. Tą czytało się normalnie, przyjemnie, może nie wciągała niesamowicie historią, ale również nie męczyła.
Kocham tą okładkę i wydanie - aż nie chciałam jej kończyć przez to jak super trzymało ją się w rękach 👀
Przyjemna, krótka, japońska książka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem czemu, ale zawsze jak widzę te króciutkie japońskie prozy, czy to z Karakteru czy z Tajfunów, to zawsze zakładam, że będą nudne i nie będzie się dało przez nie przejść haha. Tą czytało się normalnie, przyjemnie, może nie wciągała niesamowicie historią, ale również nie męczyła.
Kocham tą okładkę i wydanie - aż nie chciałam...
Melancholijna i dość smutna (lecz niepozbawiona nadziei) historia o kobiecie zbyt skupionej na rzeczach, które przeminęły, żeby zauważyć wydarzenia rozgrywające się dookoła niej.
Książka nie ma w sobie za dużo symboliki, jednak to na niej się opiera. Postać Reia symbolizuje coś, co przeminęło i nostalgię jaką odczuwamy z tego powodu, nawet jeśli samo coś nie sprawiało nam radości, gdy było z nami. Samo Manazuru ukazuje z kolei złudną nadzieję, jest swoistym miejscem eskapistycznym, w którym można marzyć, ale którego nie można w pewnym momencie opuścić, gdy za bardzo skupimy się na tej nadziei.
Podobało mi się, jak Kei potrafiła odnajdywać niezwykłe momenty w przyziemnych czynnościach. Zabawa na huśtawce, kupienie kwiatów czy wędrówka w deszczu - w jej oczach to wszystko nabiera jakieś podniosłej, niesamowitej wagi, a to poczucie udziela się czytelnikowi.
Świetny klimat. Słuchanie "Turn Out The Lights" Julien Baker też pomogło.
Melancholijna i dość smutna (lecz niepozbawiona nadziei) historia o kobiecie zbyt skupionej na rzeczach, które przeminęły, żeby zauważyć wydarzenia rozgrywające się dookoła niej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie ma w sobie za dużo symboliki, jednak to na niej się opiera. Postać Reia symbolizuje coś, co przeminęło i nostalgię jaką odczuwamy z tego powodu, nawet jeśli samo coś nie sprawiało nam...
Z tą książką się płynie. Nie biegnie, nie pędzi za akcją, tylko płynie, jak opadający płatek kwiatu wiśni.
Z tą książką się płynie. Nie biegnie, nie pędzi za akcją, tylko płynie, jak opadający płatek kwiatu wiśni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO tej książce słyszałam wyłącznie to, że jest nudna - i się z tym zgodzę. Mimo wszystko oczarowała mnie w delikatnym stopniu i jestem w stanie ją na swój sposób docenić. Przez całą lekturę było mi autentycznie smutno z powodu głównej bohaterki od której czuć przeogromną pustkę i nawet nie smutek lecz gorzej, bo pewną otępiałość względem wszystkiego co ją otacza w tym swojej rodziny. Mimo, że żyje z nastoletnią córką i swoją matką a opisywane sceny z ich życia są w moim odczuciu bardzo ciepłe i dodające otuchy, dla głównej bohaterki nigdy nie wydaje się to być wystarczające. Za cenne uważam również jej rozważania na temat samego macierzyństwa począwszy od ciąży po stan aktualny w książce, kiedy to jej córka ma już lat siedemnaście. Opisy jej relacji z dzieckiem, choć powierzchownie dotknięte ze względu na bardzo krótki forma książki, wydają się być bardzo szczere. Nie do końca rozumiem za to wątek z jej kochankiem, który od początku wydawał mi się być trochę żałosny, irytujący i kompletnie zbędny.
Powieść jest ładna i przez większość czasu kojąca ze względu na swoją rozwiniętą opisowość a szczególnie przez zwracanie uwagi na najmniejsze szczegóły tak typowe dla literatury japońskiej. Mimo wszystko końcówka męczy, jest ciężka i wszystko wydaje się być już trochę na siłę.
Nie odradzam ale też jakoś szczególnie nie potrafię polecić tej powieści. W moim odczuciu bardzo była bardzo neutralna i pewnie prędko o niej zapomnę.
O tej książce słyszałam wyłącznie to, że jest nudna - i się z tym zgodzę. Mimo wszystko oczarowała mnie w delikatnym stopniu i jestem w stanie ją na swój sposób docenić. Przez całą lekturę było mi autentycznie smutno z powodu głównej bohaterki od której czuć przeogromną pustkę i nawet nie smutek lecz gorzej, bo pewną otępiałość względem wszystkiego co ją otacza w tym swojej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Rana zaczyna się zabliźniać od miejsca, w którym odrywamy strup. Choć na początku się jątrzy, nim się zorientujemy, już jest w połowie przyschnięta.”
Manazuru to nazwa miejscowości w Japonii. Tam właśnie urodził się i spędził dziecięce lata Rei, mąż Kei. Dodajmy od razu – mąż, który zaginął bez wieści lata temu. Nagle. Choć przecież wszystko było dobrze, kochali się, urodziło im się dziecko, malutka, słodka Momo…
Manazuru to także pojedyncze, samotne słowo z dziennika Rei, jedna z niewielu rzeczy, jakie po nim pozostały…
Manazuru to miejsce, gdzie do dziś mieszka ojciec Rei. Jednak nie utrzymuje kontaktu z synową. Matka Kei nie przepadała za zięciem, który „zabrał” jej córkę. A Momo była zbyt mała, by pamiętać ojca. Tak więc Rei żyje tylko w myślach Kei. Żony? Wdowy? Stale obecny, mimo upływu czasu.
Manazuru jest też punktem silnie przyciągającym Kei, jakby tam wciąż jeszcze unosił się zapach i wyczuwalna była obecność zaginionego męża. Manazuru woła ją do siebie.
„Mam do niego żal, owszem, ale nie okazuję tego, żal do niego tkwi w samym środku mojego ciała.” – mówi Kei. Czujemy to. Pewną bezwolność, zawieszenie POMIĘDZY, pomiędzy tym, co było i nieoczekiwanie być przestało, a tym, co mogłoby się wydarzyć, gdyby tylko Kei zdołała uporać się z przeszłością. Tymczasem jednak przeszłość idzie za nią ręka w rękę z duchami, obcymi postaciami, które zdołały przeniknąć barierę światów i z bliżej niewiadomych przyczyn śledzą poczynania Kei. W Manazuru ich obecność staje się jeszcze bardziej namacalna, nabiera cech fizyczności, jakby tam bardziej się stawały.
Powieść rozsnuwa się wokół nas, powoli zagarniając, wciągając w spektrum myśli Kei, gdzie poruszamy się nieśpiesznie, z namysłem wybierając drogę, tak tu gęsto i mrocznie od uczuć, mgliście i niepewnie. Jesteśmy w Japonii, gdzie ludziom prezentuje się spokojną, opanowaną twarz, a łzy trzyma głęboko, pod powiekami, zduszając w sobie szloch siłą nawyku i wychowania. Kei nie bardzo wie, co czuje. By sobie to uświadomić każdą pojedynczą cząstkę siebie analizuje pod lupą wspomnień i skojarzeń. Rozpamiętuje szczegóły, przywołuje obrazy, szuka winy w sobie, w otoczeniu… i nie znajduje jej. Póki tak drąży, póki rozgląda się wokół w nadziei ujrzenia znajomej twarzy Rei, póty on dla niej żyje, jest…
„Czuję się jak waga szalkowa bez obciążenia. Rozhuśtane szale, z których zdjęto ciężarki. Trudno na podstawie rozchwiania stwierdzić, po której stronie były ciężarki. Wiem tylko, że szale się uspokajają. I jest mi trochę smutno.”
„Manazuru” jest prozą wyciszoną, głęboko introspekcyjną. Wielu czytelników może rozczarować całkowity brak akcji, powolne tempo, przystanki dla zebrania myśli. Do tego dochodzi charakterystyczny dla prozy tego regionu chłód emocjonalny. Jednak on jest, zapewniam, tylko pozorny – w środku emocji aż nadto. Na zasadzie kontrastu, całe życie „na zewnątrz” – obowiązki, wspólne posiłki, śmiech, a nawet seks, toczy się jakby w otępieniu, malignie, nie przynosząc ani prawdziwej radości ani głębokiego bólu. Jest zamrożone, nierzeczywiste, zastępcze… Kei obserwuje kijanki w słoiku, ptaki wzlatujące w niebo, matkę wracającą z pakunkami ze sklepu, lecz wszystko to dociera do niej jakby przez grubą szybę, która wygłusza i spowalnia, oddala i zobojętnia. Doskonale został ten specyficzny stan rzeczy oddany przez Hiromi Kawakami, wręcz hipnotyzująco.
Kei z każdą chwilą coraz bardziej znika w sobie, właśnie tam wiodąc prawdziwe życie, w towarzystwie zjaw, które stale jej towarzyszą. „Rzadko pragnę czegoś konkretnego. Teraz rzadziej niż kiedyś.” – próbuje zrozumieć, czemu tak się dzieje. Jej kontakt z matką, córką i kochankiem jest niezbyt bliski i dość chłodny Nie potrafi, a nawet nie wie, czy ma ochotę zmienić ten stan rzeczy.
„Manazuru” to opowieść kobiet, co nie znaczy wcale, że kobieca. Tutaj po prostu kobiety zostają na polu bitwy z życiem, mężczyźni odchodzą, znikają, są przez chwilę…
„W naszym domu są trzy kobiety z krwi i kości, kobiety, które śpiewają, śmieją się, a czasem którąś z nich śledzi nieznana postać.
„Trzy kobiece ciała. Kręcą się koło siebie, jak kule. Nie współosiowe, każda obraca się wokół własnej osi, nie płaskie, a trójwymiarowe.”
„Słońce na chwilę skryło się za chmurami, ale znów świeci. Oświetla twarze i ramiona trzech kobiet. Kiedy się pochylają, trafia w czoła, tworząc korony. Trzy kobiety w różnym wieku, w których żyłach krąży ta sama krew, mają na czołach identyczne korony.”
Matka, córka i wnuczka – bardzo bliskie, a jednak tak odległe, czy odnajdą drogę do siebie?
Z jednej strony odbieramy tę powieść jako charakterystyczną dla japońskiej kultury mieszankę bytów: realnego i magicznego, gdzie duchowość i cielesność wzajemnie się przenikają i dopełniają. Tak więc elementy spoza materialnej rzeczywistości nie dziwią, wiemy, że mają istotne znaczenie dla bohaterów i narracji, a naszym zadaniem jest je odkryć i zrozumieć.
Analizując zachowanie Kei z nieco innego punktu widzenia, odnosimy wrażenie uczestniczenia w fazie pewnego kryzysu, załamania psychicznego, kto wie, czy nie z pogranicza schizofrenii, zważywszy na przypominające psychotyczne zaburzenia odbioru rzeczywistości i wyraźne objawy wytwórcze.
Nie mamy pojęcia, w jakim kierunku autorka zdecyduje się poprowadzić Kei, czy rozpadnie się ona na drobne kawałki i rozsypie wokół odczuwanej pustki na zawsze, czy też zdoła złożyć się w nową, silniejszą, bardziej świadomą Kei, albo też jej życie osiądzie w „pomiędzy”, nie przynależąc do końca do żadnej sfery.
Do Manazuru ma przybić statek, na który Kei powinna zdążyć, tak mówi kobieta-duch. Cóż to jednak oznacza dla samej Kei? Czy tym statkiem płynie ku niej ukojenie, czy jeszcze większa zgryzota?
To proza głęboko psychologiczna, wkraczająca w obszar podświadomości, wewnętrznych lęków i tłumionych namiętności. Samotność, tęsknota za utraconym życiem, poczucie zdrady, wielka niewiadoma, dręczące Kei, wwiercające się bolesnym kolcem w otwartą ranę – domagają się ujścia, kłębiąc się i rozpychając w umyśle, pogrążając ciało w katatonicznym bezruchu. Ile można żyć „tymczasem”, gdy przeszłość stawia przesłonę między bliskimi sobie osobami. Kei jedzie więc do Manazuru, a w uszach brzmią jej słowa córki: „Do zobaczenia, czekamy.”
Jakaż ta japońska proza inna od naszej, europejskiej! Cała zanurzona w półtonach, półcieniach, szeptach, przez to zaś wymagająca pełnego skupienia i ciszy, powolnego kontemplowania tekstu, głębokiego wnikania weń, przewiercania się przez warstwy do samego sedna, odczytywania ukrytych znaczeń. Kim są i jaką pełnią rolę tajemnicze, pojawiające się i znikające postaci? Są drugim, wewnętrznym ja bohaterki, może elementami rozpadającej się świadomości, albo rzeczywiście istotami z innej, równoległej rzeczywistości, usiłującymi coś istotnego jej przekazać? Czyżby Kei posiadała dar widzenia tego, co dla innych niewidzialne? Może cierpienie uwolniło jakiś strumień wyjątkowej wrażliwości?
Różne interpretacje przychodzą nam na myśl w trakcie lektury, każda z nich wydaje się być prawdopodobna. Co ciekawe, możemy zauważyć, iż tak bardzo wyciszonej, minimalistycznej, wręcz letargicznej prozie może towarzyszyć solidny dreszcz napięcia i niepokoju.
Sporo tu symboliki, którą niekiedy ledwie przeczuwamy, nie znając dobrze kulturowego kontekstu. Uwagę trzeba zwracać na najdrobniejsze, z pozoru w ogóle nieistotne elementy, jak zrywający się nagle, porywisty wiatr, samotny klif przyciągający wzrok bohaterki, głosy w tle, które nagle milkną bądź też właśnie się nasilają, opuszczone, ciemne miasto, walące się w gruzy. Każde z tych zjawisk ma swój ciężar, jaki odciska w opowiadanej historii, każde może przyczynić się do rozwiązania kluczowej dla opowieści zagadki. „Manazuru” bazuje na szczegółach, umowności, ufa naszej intuicji, pozostawiając nam szerokie pole do interpretacji. Czy miejsce zwane Manazuru istnieje naprawdę, czy jest tylko umownym punktem stycznym świata i pozaświata? Te pytania nie opuszczają nas do samego końca.
Za egzemplarz dziękuję: https://sztukater.pl/
„Rana zaczyna się zabliźniać od miejsca, w którym odrywamy strup. Choć na początku się jątrzy, nim się zorientujemy, już jest w połowie przyschnięta.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toManazuru to nazwa miejscowości w Japonii. Tam właśnie urodził się i spędził dziecięce lata Rei, mąż Kei. Dodajmy od razu – mąż, który zaginął bez wieści lata temu. Nagle. Choć przecież wszystko było dobrze, kochali się,...
OCENA - 5/10 PRZECIĘTNA
Nie jest to książka dla każdego czytelnika i warto o tym wspomnieć. Szczerze mówiąc ja się mocno wynudziłem zagłębiając się w lekturę „MANAZURU”. W mojej skromnej ocenie za dużo było w niej niedopowiedzeń, fantazji, abstrakcji, dziwactw czy urojeń głównej bohaterki, której mąż zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Język użyty przez Kawakami w żaden sposób mnie nie urzekł i nie zahipnotyzował, choć autorka starała się zatrzeć granicę między teraźniejszością i wyobraźnią. Zdecydowanie lepiej tę umiejętność oponował Haruki Murakami w swoich książkach i jest on mi bliższy a proza lepiej przyswajalna.
Autorka w książce opisuje ludzką naturę w odmienny sposób niż do której przywykliśmy jako europejczycy. Z pewnością duży wpływ na ten stan rzeczy mają różnice kulturowe. Bohaterką błądząc w poszukiwaniu męża nie może uciec od wspomnień, które z niezwykłą wrażliwością dochodzą do niej z otaczającego świata. Tajemnicze słowo „MANAZURU” wykaligrafowane w dzienniku zaginionego jest jedynym śladem jaki pozostawił mąż tuż przed zniknięciem. Reasumując jest to opowieść o różnych wymiarach utraty, zagubienia czy tęsknoty. Pozdrawiam. Jack_
OCENA - 5/10 PRZECIĘTNA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to książka dla każdego czytelnika i warto o tym wspomnieć. Szczerze mówiąc ja się mocno wynudziłem zagłębiając się w lekturę „MANAZURU”. W mojej skromnej ocenie za dużo było w niej niedopowiedzeń, fantazji, abstrakcji, dziwactw czy urojeń głównej bohaterki, której mąż zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Język użyty przez Kawakami w...
Umęczylam się. Ta książka jest nudna, powtarzalna i o niczym
Umęczylam się. Ta książka jest nudna, powtarzalna i o niczym
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to