Batman: Failsafe

Okładka książki Batman: Failsafe autora Jorge Jimenez, Tomeu Morey, Chip Zdarsky, 9788328165434
Okładka książki Batman: Failsafe
Chip ZdarskyJorge Jimenez Wydawnictwo: Story House Egmont Cykl: Batman Uniwersum DC (tom 1) Seria: Uniwersum DC komiksy
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Batman Uniwersum DC (tom 1)
Seria:
Uniwersum DC
Tytuł oryginału:
Batman: Failsafe
Data wydania:
2024-06-19
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-19
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328165434
Tłumacz:
Tomasz Sidorkiewicz
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Batman: Failsafe w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Batman: Failsafe

Średnia ocen
7,3 / 10
40 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Batman: Failsafe

avatar
441
441

Na półkach:

Batman Tom 1 Failsafe. Nowy początek Batmana to zawsze spore wydarzenie, a Failsafe jest całkiem udanym startem nowej serii. Nie ma co jednak oczekiwać wybitnej fabuły – to klasyczny akcyjniak, który nie sili się na przesadne intelektualizowanie, ale daje sporo frajdy. I właśnie o to chodzi.
Akcja pędzi do przodu praktycznie bez przerwy. Kolejne efektowne sceny sprawiają, że czyta się to jednym tchem, a mimo przewidywalnej intrygi historia ma w sobie coś, co trzyma przy lekturze. Czuć adrenalinę i energię, a Batman wciąż pozostaje Batmanem – twardym, zdeterminowanym i gotowym na wszystko bohaterem.
Tytułowy Failsafe to nowy przeciwnik, z którym Mroczny Rycerz musi się zmierzyć. Wrogów jest jednak więcej, zarówno tych fizycznych, jak i tych ukrytych w zakamarkach umysłu Bruce’a Wayne’a. Aby stawić czoła niezniszczalnej maszynie, Batman sięga po nietypowe rozwiązania, które dodają fabule nieco świeżości. Choć trzeba przyznać, że pewne momenty balansują na granicy przesady: jak choćby scena, w której Batman spada z orbity, otrzepuje się z płomieni i wraca do bitki. Tutaj zawieszenie niewiary bywa naprawdę trudne.
Od strony wizualnej komiks prezentuje się świetnie. Nowoczesne, dynamiczne i stylowe ilustracje dobrze pasują do szybkiej fabuły. Może nie każdemu fanowi klasycznego Batmana przypadną do gustu, ale dla mnie to właśnie taki kierunek powinny obrać nowe przygody Nietoperza: świeży, efektowny i przyciągający wzrok.
Failsafe to prosty, ale bardzo satysfakcjonujący tom. Nie ma tu wielkich filozofii, ale jest akcja, klimat i bohater, którego dobrze znamy, a jednocześnie chcemy wciąż oglądać go w nowych odsłonach. Fajne, przyjemne i z pazurem.

Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek
https://www.instagram.com/p/DOIiy8tDD_F/?igsh=MTc4b2s1b3Fmd29qbw==

Batman Tom 1 Failsafe. Nowy początek Batmana to zawsze spore wydarzenie, a Failsafe jest całkiem udanym startem nowej serii. Nie ma co jednak oczekiwać wybitnej fabuły – to klasyczny akcyjniak, który nie sili się na przesadne intelektualizowanie, ale daje sporo frajdy. I właśnie o to chodzi.
Akcja pędzi do przodu praktycznie bez przerwy. Kolejne efektowne sceny sprawiają,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1484
1232

Na półkach:

Co jakiś czas w komiksie superhero następuje nowe rozdanie. Dany bohater zaczyna albo od zera, albo w nowych okolicznościach, a jego misja ulega pewnemu resetowi, którego skala jest różna – to mogą być zarówno zmiany kosmetyczne, jak i takie redefiniujące postać. Liftingowi poddany został niedawno także Batman. Już jakiś czas temu stracił najstarszego przyjaciela, a ostatnio ma spore kłopoty z płynnością finansową. W takich, raczej niecodziennych i mało stabilnych dla Nietoperza realiach, stery głównego tytułu z jego udziałem przejmuje nowy scenarzysta.

Batman zostaje skutecznie wrobiony w morderstwo Oswalda Cobblepota. Wszyscy myślą, że obrońca Gotham przekroczył w końcu ostateczną granicę, a zdarzenie wyzwala ukryte dotąd zabezpieczenie, którym okazuje się skonstruowany przez bohatera robot. To ostatnia linia obrony na wypadek sytuacji, w której Batman kogoś zabija. Powołany do misji powstrzymania zagrożenia Failsafe nie ma praktycznie żadnego słabego punktu, bo stworzył go sam Batman, a to on najlepiej zna wszystkie swoje słabości.

Szczerze mówiąc, ostrzyłem sobie na „Failsafe” zęby głównie z tego względu, że ostatnio wziąłem na tapet nowy run „Daredevila”. Choć ukazał się on później niż „Batman”, to ja akurat poznałem go wcześniej. Za przygody Diabła z Hell’s Kitchen odpowiedzialny jest w tym runie Chip Zdarsky, a jako że wyszedł mu komiks naprawdę bardzo udany, to tym chętniej wziąłem się za nadrabianie „Batmana”, pisanego właśnie przez Zdarsky’ego.

Zaskoczył mnie fakt, że „Failsafe” jest na dobrą sprawę sequelem „Wieży Babel”. Wydany w ramach DC Deluxe album (wcześniej ukazał się też jako część Wielkiej Kolekcji Komiksów DC) uznawany był powszechnie za jedną z najciekawszych trykociarskich drużynówek od DC Comics. Na mnie co prawda aż takiego wrażenia nie zrobił, ale i tak bawiłem się przy nim nieźle. Zdarsky kontynuuje fabularną linię tamtego komiksu i robi to bardzo sprawnie. Sensownie połączył oba tytuły, dzięki czemu sprawiają wrażenie naturalnie powiązanych.

„Failsafe” koncentruje się przede wszystkim na akcji, ale nie jest ona bezrefleksyjna. Praktycznie przez cały album akcja pozostaje angażująca i świetnie skrojona. Nie ma miejsca na nudę – Batman musi nieustannie wysilać się, by powstrzymać zagrożenie, które sam wykreował. Mroczny Rycerz nie może jednak skupiać się jedynie na walce z wrogiem, bo musi równocześnie znaleźć słaby punkt w jego gardzie. Proporcje między akcją a szczyptą refleksji na temat granicy paranoi są tu dobrze wyważone, choć komiks nie jest wolny od wad. Nie wchodząc zbytnio w fabularne szczegóły (bo spoilery),jest tu moment, w którym Batman „przeskakuje rekina”. Zupełnie nie pasowało mi to do reszty, utrzymanej w bardziej przyziemnym tonie.

Poza główną historią w albumie zawarte są dwa krótsze epizody, które mają na celu uzupełnienie fabularnego obrazu całości. Co zaskakujące, pierwszy z nich opublikowano także w komiksie „Pingwin. Długa droga do domu”. Czy taki dubel był potrzebny? Wbrew pozorom, chyba tak, bo rzecz doskonale dopowiada pewne wątki występujące zarówno w omawianym albumie, jak i w pierwszym tomie „Pingwina”, a jako że nie zajmuje zbyt dużo miejsca, łatwo to zaakceptować. Drugi z tych krótkich epizodów także sprawia dobre wrażenie, bo tłumaczy pod kątem psychologicznym motywacje Batmana, którymi kierował się tworząc ostateczne zabezpieczenie, jakim okazał się Failsafe.

Jakkolwiek Chip Zdarsky nie osiągnął na kartach „Failsafe” takiego poziomu jak w nowym „Daredevilu”, to i tak dostarczył nam komiks satysfakcjonujący. Mnie do gustu przypadło zwłaszcza udane odwołanie się do klasyki trykociarstwa (wydaje mi się, że „Wieża Babel” ma już taki status) oraz angażująca akcja. Szkoda tylko, że na koniec zafundowano nam spory cliffhanger. Ja, zapoznając się z albumem około rok po premierze, nie mam z tym problemu, bo niebawem sięgnę po kontynuację. Inaczej mogli to odbierać czytelnicy, którzy śledzili serię na bieżąco – dla nich zawieszenie akcji mogło być rozczarowujące. Jest to jednak mało istotny szczegół w kontekście tego, że całościowo „Failsafe” jest jak najbardziej udanym nowym otwarciem serii „Batman”.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2025/08/batman-tom-1-failsafe-recenzja.html

Co jakiś czas w komiksie superhero następuje nowe rozdanie. Dany bohater zaczyna albo od zera, albo w nowych okolicznościach, a jego misja ulega pewnemu resetowi, którego skala jest różna – to mogą być zarówno zmiany kosmetyczne, jak i takie redefiniujące postać. Liftingowi poddany został niedawno także Batman. Już jakiś czas temu stracił najstarszego przyjaciela, a...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
158
158

Na półkach: , ,

Nowy run Batmana zaczyna się od mocnego uderzenia. Główny bohater, od jakiegoś czasu znajdujący się poza finansową śmietanką Gotham City, zostaje wrobiony w intrygę Pingwina, co doprowadza do aktywacji Failsafe'a – robota stworzonego przez Batmana, by powstrzymać... Batmana.
Akcja następnie znacznie przyspiesza, a Człowiek Nietoperz potrzebuje całej armii przyjaciół, włącznie z Ligą Sprawiedliwości, by uporać się z perfekcyjnie zaprogramowanym na swoją modlę robotem. Ta historia to lwia część tego albumu.
Komiks zawiera ponadto dobrą historyjkę z Catwoman w roli głównej, która wmieszana jest w sprawy notarialne związane z Pingwinem (nie chcę wchodzić w szczegóły, by uniknąć spoilerów). A na zakończenie dostajemy krótką opowieść pt. "Jestem bronią", która przenosi nas w czasy świetności i młodości Batmana oraz ukazuje wymiar psychologiczny jego starć z Jokerem. Batman walczy tutaj ze swoimi demonami, nieustannie odciskającymi na nim piętno po dramatycznych wydarzeniach z dzieciństwa.
Cały album, starannie narysowany i pokolorowany, to pokaz dynamicznych scen walki i efektownych wybuchów. Nie znajdziemy w nim Batmana-detektywa, lecz Batmana-fightera. Nie jest to może moja najbardziej ulubiona odsłona Mrocznego Rycerza, ale zabawa jest całkiem dobra przy odkrywaniu kolejnych kart tej historii. Nie wiem, czy ciąg dalszy dowiezie, ale z chęcią się przekonam.

Nowy run Batmana zaczyna się od mocnego uderzenia. Główny bohater, od jakiegoś czasu znajdujący się poza finansową śmietanką Gotham City, zostaje wrobiony w intrygę Pingwina, co doprowadza do aktywacji Failsafe'a – robota stworzonego przez Batmana, by powstrzymać... Batmana.
Akcja następnie znacznie przyspiesza, a Człowiek Nietoperz potrzebuje całej armii przyjaciół,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

78 użytkowników ma tytuł Batman: Failsafe na półkach głównych
  • 45
  • 33
40 użytkowników ma tytuł Batman: Failsafe na półkach dodatkowych
  • 22
  • 7
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Batman: Failsafe

Inne książki autora

Okładka książki Captain America: Our Secret Wars Valerio Schiti, Chip Zdarsky
Ocena 0,0
Captain America: Our Secret Wars Valerio Schiti, Chip Zdarsky
Okładka książki Batman: Mroczne więzienia Jorge Jimenez, Tomeu Morey, Chip Zdarsky
Ocena 6,5
Batman: Mroczne więzienia Jorge Jimenez, Tomeu Morey, Chip Zdarsky
Okładka książki Daredevil - Tom 4 Chip Zdarsky, Rafael de Latorre
Ocena 7,4
Daredevil - Tom 4 Chip Zdarsky, Rafael de Latorre
Okładka książki Marvel/DC: Deadpool/Batman Greg Capullo, Joe Caramagna, Clayton Cowles, Rachel Dodson, Terry Dodson, Gurihiru Studios, Adam Kubert, Frank Miller, Alex Sinclair, Kevin Smith, Kelly Thompson, Tim Townsend, Zeb Wells, Chip Zdarsky
Ocena 8,5
Marvel/DC: Deadpool/Batman Greg Capullo, Joe Caramagna, Clayton Cowles, Rachel Dodson, Terry Dodson, Gurihiru Studios, Adam Kubert, Frank Miller, Alex Sinclair, Kevin Smith, Kelly Thompson, Tim Townsend, Zeb Wells, Chip Zdarsky
Okładka książki Batman: Joker: Rok pierwszy Giuseppe Camuncoli, Jorge Jimenez, Stefano Nesi, Andrea Sorrentino, Chip Zdarsky
Ocena 6,2
Batman: Joker: Rok pierwszy Giuseppe Camuncoli, Jorge Jimenez, Stefano Nesi, Andrea Sorrentino, Chip Zdarsky
Okładka książki Diabelskie rządy Marco Checchetto, Chip Zdarsky
Ocena 7,5
Diabelskie rządy Marco Checchetto, Chip Zdarsky
Okładka książki Daredevil - Tom 3 Marco Checchetto, Chip Zdarsky
Ocena 8,0
Daredevil - Tom 3 Marco Checchetto, Chip Zdarsky
Chip Zdarsky
Chip Zdarsky
Chip Zdarsky has been involved in the Toronto comic scene for ten years. Having started as an erstwhile illustrator, and comics creator working on his own comics, such as Prison Funnies and Monster Cops (which can be read online or in print),Zdarsky has collaborated on a variety of projects, including Dark Horse Comics' Fierce and Rumble Royale. He currently pens and illustrates a weekly advice column for the National Post called Extremely Bad Advice, as well as another column, Tear Jerk, in which he reviews films for their ability to make him "weep like a baby." Along with Kagan McLeod, Ben Shannon, and Cameron Stewart, he is a co-founder of the studio The Royal Academy of Illustration and Design, which produced Rumble Royale. In June of 2013 it was announced by Image Comics that Chip would illustrate a new series by Invincible Iron Man and Hawkeye writer, Matt Fraction, on a new creator owned series titled Sex Criminals. This is Chip's first publication from one of the major comic book publications.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Batman: Nawiedzony Rycerz Jeph Loeb, Tim Sale
Ocena 7,4
Batman: Nawiedzony Rycerz Jeph Loeb, Tim Sale
Okładka książki Nightwing: Skok w światło Geraldo Borges, Neil Edwards, Rick Leonardi, Bruno Redondo, Tom Taylor
Ocena 8,5
Nightwing: Skok w światło Geraldo Borges, Neil Edwards, Rick Leonardi, Bruno Redondo, Tom Taylor
Okładka książki Nightwing: Bitwa o serce Blüdhaven Geraldo Borges, Neil Edwards, Rick Leonardi, Adriano Lucas, Bruno Redondo, Tom Taylor
Ocena 8,0
Nightwing: Bitwa o serce Blüdhaven Geraldo Borges, Neil Edwards, Rick Leonardi, Adriano Lucas, Bruno Redondo, Tom Taylor
Okładka książki Amazing Spider-Man. Tom 2 Fiona Avery, John Romita Jr., John Romita Sr., Joseph Michael Straczynski
Ocena 7,7
Amazing Spider-Man. Tom 2 Fiona Avery, John Romita Jr., John Romita Sr., Joseph Michael Straczynski
Okładka książki Batman: Dziedzictwo Jim Aparo, Jim Balent, Chuck Dixon, Alan Grant, Doug Moench, Graham Nolan
Ocena 6,9
Batman: Dziedzictwo Jim Aparo, Jim Balent, Chuck Dixon, Alan Grant, Doug Moench, Graham Nolan

Cytaty z książki Batman: Failsafe

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Batman: Failsafe