Świt Onyksu

Okładka książki Świt Onyksu
Kate Golden Wydawnictwo: Nowe Strony Cykl: Święte Kamienie (tom 1) romantasy
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
romantasy
Format:
papier
Cykl:
Święte Kamienie (tom 1)
Tytuł oryginału:
A Dawn of Onyx
Data wydania:
2023-10-10
Data 1. wyd. pol.:
2023-10-10
Data 1. wydania:
2022-12-15
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383209678
Tłumacz:
Malwina Stopyra

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Świt Onyksu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Świt Onyksu

Średnia ocen
7,0 / 10
984 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
517
428

Na półkach:

Kurcze, długo miałam problem, żeby wkręcić się w tą historię. I chociaż przeczytałam całą to do samego końca nie poczułam z nią chemii. Przykro mi Kasiu, ale ta książka mi nie podeszła 😟. Chociaż były w niej naprawdę ciekawe momenty, które mogły poruszyć, to jednak nie. Nie zaiskrzyło między mną a tą książką i po drugi tom z pewnością nie sięgnę, bo kompletnie mnie nie ciekawi co się dalej wydarzy 🫣. Ale może chociaż przybliżę wam trochę historię, może was zaciekawi i postanowicie sięgnąć i sami się przekonać czy was ta historia urzeknie.

Poznajemy tutaj Arwen, ktora od zawsze ma moc uzdrawiania, nie wie skąd się wzięła, nikt nie potrafi jej tego wytłumaczyć, ale lubi z niej korzystać i pomagać rannym. Niestety jest jeden minus jej mocy. Nie potrafi uleczyć swojej schorowanej matki, która opada z sił z dnia na dzień. Ma dwójkę młodszego rodzeństwa : brata i siostrę. Kiedy wybucha wojna, jej brat wraz ze swoim najlepszym przyjacielem zostają zaciągnięci do wojska by walczyć w obronie swojej ojczyzny. Jednak rok później wszystko nagle się zmienia. Brat niespodziewanie wraca do domu z mieszkiem złotych monet z wrogiego królestwa, a Arwen zostaje uwięziona przez znienawidzonego króla, po to by bronić swoją rodzinę. Jeśli jesteście ciekawi jak poradzi sobie dziewczyna w uwięzieniu i czy jej moc się rozwinie i co wydarzy się później, to przeczytajcie tę książkę. Może akurat wam się spodoba 😊.

Kurcze, długo miałam problem, żeby wkręcić się w tą historię. I chociaż przeczytałam całą to do samego końca nie poczułam z nią chemii. Przykro mi Kasiu, ale ta książka mi nie podeszła 😟. Chociaż były w niej naprawdę ciekawe momenty, które mogły poruszyć, to jednak nie. Nie zaiskrzyło między mną a tą książką i po drugi tom z pewnością nie sięgnę, bo kompletnie mnie nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2187 użytkowników ma tytuł Świt Onyksu na półkach głównych
  • 1 178
  • 1 009
335 użytkowników ma tytuł Świt Onyksu na półkach dodatkowych
  • 153
  • 32
  • 31
  • 26
  • 25
  • 23
  • 23
  • 22

Inne książki autora

Kate Golden
Kate Golden
Kate Golden jest autorką trylogii „Święte Kamienie” - bestsellera USA Today. Mieszka w Los Angeles, gdzie pracuje w branży filmowej, współpracując ze scenarzystami i filmowcami. W wolnym czasie Kate jest zapaloną czytelniczką książek, fanką łamigłówek i entuzjastką wieczorów gier, które organizuje z mężem i psem Milo.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Księga Azraela Amber V. Nicole
Księga Azraela
Amber V. Nicole
Czy naprawdę potrzebujemy kolejnej opowieści o bogach i potworach, by poczuć coś świeżego? Okazuje się, że tak, bo „Księga Azraela” to pozycja, która wymyka się utartym schematom i oferuje coś zupełnie innego niż to, do czego przyzwyczaił nas ten gatunek. Od pierwszej strony uderzył mnie pomysł na tę historię oraz realizacja, która sprawia, że lektura jest niezwykle angażująca i świeża. Bohaterowie zostali nakreśleni w sposób niezwykle ciekawy, a ich motywacje nie wydają się wymuszone. To, jak toczą się ich losy, jest całkowicie nieoczekiwane – w tej opowieści trudno przewidzieć kolejny ruch, co nadaje całości świetnego tempa i sprawia, że intryga trzyma się kupy. Zachowanie postaci wynika bezpośrednio z ich charakterów, a nie z wygody fabularnej. Co istotne, tak zwane „te momenty” zostały poprowadzone z dużym wyczuciem. Nie są one w żaden sposób przesadzone ani nachalne, co często bywa problemem w podobnych tytułach. Atmosfera książki jest napięta i mroczna, a pacing sprawia, że przez tekst się płynie, mimo że momentami środkowa część mogłaby być nieco bardziej skondensowana. Ten drobny element nie odbiera jednak satysfakcji z odkrywania głębszego sensu walki o własną tożsamość w świecie pełnym chaosu. Werdykt jest prosty: to rzetelna i oryginalna fantastyka, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Książka idealna dla osób szukających nieoczywistych relacji i mocno zarysowanych postaci, choć może rozczarować fanów bardzo klasycznych, przewidywalnych romansów fantasy. Najlepiej sięgnąć po nią w nastroju na coś mrocznego i niebanalnego.
Cezar Kolcz - awatar Cezar Kolcz
ocenił na 9 9 dni temu
Dom bijących serc Olivia Wildenstein
Dom bijących serc
Olivia Wildenstein
🧐Macie taką bohaterkę, która działa Wam na nerwy, ale i tak kochacie jej historię? Drugi tom Królestwa wron to po raz kolejny świetnie poprowadzona fabuła. Autorka ma naprawdę bardzo przyjemny styl pisania, który pochłania czytelnika lekkością tekstu, świetnymi dialogami i wartką akcją. Dodatkowo pojawiają się nowi bohaterowie, nowe historie i tajemnice. Może to wywołać natłok informacji, jednak warto przez to przebrnąć, bo końcówka to... totalny cliffhanger! Co do bohaterów naszej wspaniałej historii... Ktoś mi napisał, że w drugim tomie Fallon jest głupia, ale Lore nadrabia za ich dwoje. Totalnie się z tym zgadzam, choć łudziłam się, że być może czytelnicy się mylą. Teraz już rozumiem, dlaczego Fallon zyskała taką, a nie inną opinię. Jej zachowanie i impulsywne podejmowanie decyzji było wręcz niewiarygodne. Dziewczyna nie ma żadnej magii, a jedynie „plecy” w postaci Lore’a i swojego taty. Do tego doszły żenujące sytuacje (węgorz!), które tylko ugruntowały jej nową klasyfikację w moich oczach. Mam nadzieję, że tom trzeci pomoże jej choć trochę wygrzebać się z tego dołka. Za to Lorcan... Co tu dużo pisać, gość jest typowym shadow king/daddy. Trzeba mu przyznać, że nie jest nachalny, natarczywy ani naiwny. Oczywiście nie mam tu na myśli tylko jego podejścia do Fallon, lecz całą jego postać. Jest bardzo stabilnym charakterem, który mimo nowo odkrytego przywiązania pozostaje sobą - po prostu z nową partnerką u boku. Ta część pozwoliła mi poznać go nieco lepiej niż poprzednia i jestem zachwycona tą postacią. Pomimo tych kilku minusów związanych z Fallon, historia nadal bardzo mi się podobała. Zostałam wciągnięta i oczarowana każdym z wątków. Dostałam więcej pikantnych scen, ale nadal w klimacie mocnego slow burnu, który świetnie buduje emocje i napięcie pomiędzy tą dwójką. Polityczne intrygi i kłamstwa oraz zaskakujący sojusznicy. Czy Fallon mnie denerwowała? Tak. Czy Lore to mój nowy książkowy mąż? Zdecydowanie tak. Czy polecam tę książkę? Absolutnie! Moje serce bije teraz w rytmie wron! 🐦‍⬛ A wy czytaliście już ta historię ? Pozdrawiam V 💜
Romans_z_książką - awatar Romans_z_książką
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Tron Złamanych Bogów Amber V. Nicole
Tron Złamanych Bogów
Amber V. Nicole
Dlaczego wciąż wierzymy, że druga część serii musi być tylko słabszym echem pierwszej, skoro ten tom bezlitośnie miażdży takie przekonania? „Tron złamanych bogów” to opowieść o tym, jak bolesna konfrontacja z przeszłością staje się fundamentem nowej, nieoczywistej tożsamości. To, co uderza najbardziej podczas lektury, to fakt, że ten świat autentycznie żyje i pulsuje energią. Nie jest on jedynie martwą dekoracją, ponieważ postacie są niesamowicie żywe i obdarzone tak wyrazistymi, różnorodnymi charakterami, że ich obecność czuć niemal na każdej stronie. Podczas czytania odniosłem wrażenie, że każda z tych osób ma swoje własne życie poza ramami fabuły, co sprawiło, że bez problemu zdołałem się z nimi zżyć i w pełni zrozumieć ich skomplikowane wybory. W przeciwieństwie do wielu współczesnych powieści fantasy, tutaj intryga trzyma się kupy, a bohaterowie działają zgodnie ze swoją naturą, a nie pod dyktando wygody autora. Tempo lektury jest bardzo stabilne, choć wymaga od czytelnika skupienia, by w pełni oddać się gęstej i napiętej atmosferze, która towarzyszy każdemu zwrotowi akcji. To, co jednak najbardziej przykuwa uwagę w tej narracji, to płynność, z jaką przechodzimy od momentów pełnych akcji do intymnych portretów psychologicznych. Chociaż momentami dynamika niektórych dialogów w środkowej części mogłaby być nieco bardziej zwarta, nie odbiera to satysfakcji z odkrywania kolejnych warstw tej historii. Pozycję tę polecam każdemu, kto szuka w literaturze emocjonalnego realizmu i wielowymiarowości, jednak może ona rozczarować osoby liczące na prostą, czarno-białą opowieść. Najlepiej sięgnąć po nią w nastroju na melancholijną, ale niezwykle wciągającą przeprawę, ponieważ werdykt może być tylko jeden: to kontynuacja, która podnosi poprzeczkę i udowadnia, że fantastyka wciąż potrafi być świeża.
Cezar Kolcz - awatar Cezar Kolcz
ocenił na 8 1 dzień temu
Glint Raven Kennedy
Glint
Raven Kennedy
Drugi tom lepszy od pierwszego, czyta się równie płynnie, ale choć byłam zainteresowna co dalej, to nie "zagryzałam przy tym paznokci z emocji". Było po prostu ciekawie... . Może dlatego nie zagryzałam tych paznokci, bo było tez trochę przewidywalnie. Czasem drażniły mnie zachowania głównej bohaterki, chwilami dość dziecinny tok myślenia, choć doszukałam się tam co autorka chciała jak mniemam nam tym pokazać (wspominany przez poprzedniczki syndrom, wyparcie, takie tam - myślenie oparte na lęku i to nie tylko tym uzależnieniowym, może wydawać się innym głupie. Tak juz po prostu jest), ale da się przymknąć na to oko. Chwilami powiało mi seriami Sary J. Maas, aż sprawdzałam rok wydania sagi Gild i tylko się uśmiechnęłam w duchu... . (tym fajnym, ma być mroczny facet fae u władzy, panujący nad znienawidzonym przez pozostałe królestwem. Król i marszałek wojsk jednocześnie... władający mocą niosącą śmierć, wszyscy się go boją i zle o nim mowia... na dokladke ma w okół siebie troje totalnie oddanych przyjaciół, wojowników w tym jedną dziewczynę... Iiiiii ci uważani za najgorszych, okazują się w sumie być ci dobrzy i wyrozumiali ---> no przepraszam bardzo, czy to nie trąca dworami? :D). Nie mniej jednak, widząc potencjał w rozwijającej się historii i jej inne oryginalne elementy (biorę też poprawkę, że niektórzy autorzy robią dłuższe rozbiegówki), chętnie sięgnęłam po kolejny tom. Zwłaszcza, że w końcu pojawił się jakiś intrygujący On.
Zuza - awatar Zuza
oceniła na 6 2 dni temu
Studium zatracenia Ava Reid
Studium zatracenia
Ava Reid
Effy Sayre od dzieciństwa przyjmuje tabletki, żeby móc odróżnić to, co prawdziwe, od wytworu jej wyobraźni, bowiem widzi wizje, w których pojawia się Baśniowy Król, który jest jedna głównych postaci w książce jej ulubionego, martwego już autora. Jako jedyna dziewczyna studiuje architekturę na swoim wydziale i uważana jest za dziwaczkę. Krążą także plotki o jej rzekomym romansie z profesorem. Odrzucona przez swoich rówieśników, Effy przyjmuje ofertę, przed którą wszyscy ją ostrzegają- ma zaprojektować i przebudować zrujnowaną posiadłość Emrysa Myrddina, jej ulubionego autora Bohaterka udaje się do posiadłości, która położona jest na skraju urwiska, tam poznaje Prestona- chłopaka, który pragnie udowodnić, że Emrys Myrddin byt oszustem i to nie on stoi za napisaniem swoich największych dziet literackich Czy baśniowy król istnieje naprawdę, a może Effy naprawdę oszalała ? 7 Jest to książka z gatunku dark academia, której motyw uwielbiam, zawsze bardzo mnie do siebie ciagnie i nie mogłam się jej oprzeć. Autorka sięga w tej powieści do baśni i folkloru, co jest bardzo dobrym elementem tej historii, który buduje odpowiedni nastrój, choć według mnie mogłoby go trochę więcej, raczej była tłem i klimatem histori, a ja liczyłam na bardziej baśniową historię. Chociaż sama koncepcja postaci Baśniowego Króla i jego obecności w życiu Effy porwała mnie wyczekiwałam rozwiązania zagadki. Sama do końca nie domyślałam się finału tej histori, a to duży plus. Główna bohaterka zrobiła na mnie ogromne wrażenie swoją złożonością. Nie była jednoznaczna w odbiorze - popelniata błẹdy, wahała się, uciekała w obsesje i destrukcje.Co momentami wprawiało mnie we frustrację, a chwilami boleśnie poruszało. Jednak uwielbiam jak w trakcie całej książki przeszła ogr przemianę z cichej myszki, w silną i odważną dziewczynę. Podobało mi się jak wprawiała Prestona w zakłopotanie, było to bardzo urocze, podczas ich wspolnych scen nie schodził mi uśmiech z twarzy, kocham ich sprzeczki! Preston jest za to jest troche zadufany i pedantyczny, ale za to bardzo madry i opiekuńczy w stosunku do Effy, przez co chemia między bohaterami jest idealnie wyważona Pojawia się tutaj także watek romantyczny, nie jest on jednak wiodący i nie przytłacza on całej historii. Pomimo że początkowej niechęci do siebie obojgu bohaterów szybko zawiązuja ze sobą pakt jako jedna drużyna walcząca o prawdę. Wspierają się, zdobywają swoje zaufanie, zwierzają się i pomagają odegnać złe duchy. Byt to mój reread tej histori, jednak po zastoju czytelniczym mam w głowie pustke w głowie ci do fabuly większości książek, które wcześniej czytałam & więc czułam się jakbym czytała ją po raz pierwszy i nie żałuję że ponownie po nią sięgnęłam! Ksiązka zdecydowanie należy do takich "na raz", szczególnie przy obecnych, dość długich wieczorach (no chyba że jesteśprzed sesjątak jak ja). Nie jest to high fantasy, raczej bardzo przyjemna przygodówka. Idealna będzie dla tych, ktorzy z fantasy dopiero zaczynają, bo watków jest tu niewiele, co jednak nieoznacza niczego złego. Polecam, ją jesli chcecie przeczytać klimatyczna i lekką książkę z watkiem romantycznym w tle. Po której zostaniecie z uczuciem melancholiji lekkiego niedosytu, oczywiście w dobrym znaczeniu- takim, które skłania do myslenia i wracania do fragmentów w głowie.
Kasia Ziółkowska - awatar Kasia Ziółkowska
oceniła na 8 22 dni temu
Korona z Płatków i Lodu Shannon Mayer
Korona z Płatków i Lodu
Shannon Mayer Kelly St. Clare
Ile mamy światów? Jeden, pięć, dziesięć, pięćdziesiąt, a może nieskończoność? W Trylogii miodu i lodu autorstwa Shannon Mayer i Kelly St. Clare ukazuje nam trochę więcej jak jedno środowisko, bo aż trzy. A może nawet i więcej? W tym miejscu muszę przyznać, że jak dla mnie wystarczyłaby jedna większa książka, a nie trzy dlatego postanowiłam sporządzić jedną recenzję. Opowieść sieroty, półkrwi fae Kallik, która przez kilka lat odbywała elitarne szkolenie w krainie fae – Underhill. Ukończyła treningów, jednak wtedy wszystko się zmieniło. Underhill się zapada i nikt nie może do niego wejść. Czując odpowiedzialność za to co się wydarzyło Kallik (Alli) ucieka w poszukiwaniu odpowiedzi. W nowym miejscu poznaje Rubezahla, który opiekuje się wygnanymi w dworów fae. Dołącza do niego i zaczyna szkolić jego ludzi ale jest ścigana przez mężczyznę, który kiedyś był obiektem jej westchnień – Faolana (Lana). W brew własnej woli wraca na dwór, gdzie dochodzi do strasznego wydarzenia, w konsekwencji którego zostaje oskarżona o morderstwo króla, a zarazem ojca. Z pomocą przyjaciół ucieka z wyspy i wraca do poszukiwania krainy fae. Z pomocą duchów i Lana dociera do Underhill, gdzie poznaje kto stoi po, której stronie. W rodzimym królestwie fae pod okiem Wyroczni i jej tajemniczej przyjaciółki poznaje i doskonali swoją moc. W końcu powraca do świata dzielonego z ludźmi, na dwory i los obu królestw fae spoczywa na jej barkach. Jako królowa przygotowuje się i dwory do ostatecznej bitwy z Rubezahlem. Jednak sytuacja się komplikuje, kiedy musi ocalić ukochanego mężczyznę – Faolana. W końcu spotkają się dwie armie ale pokój nie zostanie odzyskany po jednej potyczce i jednej śmierci. Moce rządzące światami żądają zachowania równowagi. Nie jestem pewna jaki mam stosunek do bohaterów tej trylogii. Sama Alli być może była świetną wojowniczką z dość interesującym poczuciem humoru, jednak w gruncie rzeczy irytowała mnie jak mało kto. Hiacynta, och, świetna kobieta umiejąca gotować, chyba każda dziewczyna chciałaby mieć taką przyjaciółkę… scena z wałkiem, moja ulubiona i dobrze wiedzieć, że wałek i łyżka to śmiercionośna broń. Drake był świetnym przyjacielem i bardzo pomocnym gościem, przyznam, że wydawał mi się dość uroczy, a niekiedy mi nawet było go szkoda. Faolan, och, tego gościa nie lubiłam bardzo, totalny burak z wielkim ego ale później chłopak się wyrobił, stał się uroczy i opiekuńczy, w jakiś sposób polubiłam go. Wyrocznia i Kop nie będę ukrywać to zdecydowanie moi faworyci tak cudownie nie owijali w bawełnę, mówili co myśleli i potrafili porządnie z góry do dołu ochrzanić Ali i Lana. Następnymi na scenie są Rowan i Stryk panowie to wysokiej klasy specjaliści, świetni goście z charakterem i trochę szkoda, że było ich tak mało. I na koniec jeszcze dwie panie: Devon i Ailbhe. W wypadku „krwistej fae” była trochę tajemnicza ale cała jej postać była bardzo spójna i naprawdę ciekawa, natomiast „mistyczna fae” wydawała się bardzo sympatyczna i bardzo pomocna dlatego finalnie było mi jej szkoda. Podeszłam do tej serii z niezwykłą ciekawością, bo wydawało się to być czymś z zakresu moich zainteresowań czytelniczych, jednak pierwsza część „Dwór miodu i popiołu” bardzo mnie rozczarowała i wynudził, a jedynym plusem było to, że faktycznie coś zaczęło się dziać dopiero na samym końcu. W przypadku „Tronu z piór i kości” czy „Korony z Płatków i Lodu”, które przeczytałam dość szybko, podobały mi się bardziej choć niektóre rzeczy były niepotrzebne i przeciągnięte. Zakończenie dość pozytywne, ale jak dla mnie mogłoby mieć miejsce dwa rozdziału wcześniej. Po przeczytaniu całości czuję, że spodziewałam się trochę czegoś innego po tych książkach, oczywiście jest przy tym swego rodzaju niedosyt. Czegoś mi w tym brakowało. Jednak nie powiem, że było to złe.
Verity - awatar Verity
ocenił na 6 9 miesięcy temu
Słoneczny Gon Mags Green
Słoneczny Gon
Mags Green
Q: Czy gdybyś mogła wrócić do życia tylko po to, by się zemścić… byłabyś w stanie zapłacić każdą cenę, nawet własnym sercem? „Słoneczny Gon” to historia, która z każdą kolejną stroną coraz mocniej zaciska się wokół czytelnika, jak pętla, z której nie da się uciec. Wracając do niej po czasie, miałam wrażenie, że czytam ją zupełnie inaczej, głębiej, bardziej świadomie. Już nie tylko dla samej fabuły, ale dla emocji, które gdzieś między wierszami zaczynają naprawdę boleć. To nie jest lekka opowieść o zemście. To historia o tym, co dzieje się z człowiekiem, kiedy odbierze mu się wszystko - życie, przyszłość, zaufanie i odda tylko jedno: możliwość odwetu. Val od samego początku jest bohaterką tragiczną, ale nie w taki oczywisty sposób. Jej śmierć to szok, ale to, co następuje później, jest jeszcze bardziej bolesne. Bo powrót do życia nie jest nagrodą, jest ciężarem. Jej przemiana w Nybrisa to nie tylko zyskanie mocy, ale też utrata niewinności, złudzeń i tej części siebie, która wierzyła w dobro. I właśnie to sprawia, że jej droga tak mocno porusza, bo obserwujemy nie tylko walkę z wrogami, ale też walkę z samą sobą. Z tym, kim była… i kim zaczyna się stawać. Świat wykreowany przez Mags Green ma w sobie coś niesamowicie hipnotyzującego, jest piękny, ale to piękno jest chłodne, niemal obce. Światło, które powinno dawać ukojenie, tutaj potrafi oślepiać i prowadzić prosto w mrok. Motyw bogini Lumor jest absolutnie fascynujący, bo nie dostajemy tutaj opiekuńczej, łaskawej istoty, tylko siłę, która działa według własnych zasad. Jej układ z Val to czysta wymiana, życie za krew, moc za poświęcenie. I to właśnie ta bezwzględność nadaje całej historii takiego ciężaru. Nic nie jest tu dane za darmo. Ale to, co dla mnie było najmocniejsze, to motyw klątwy i tego, jak bardzo wpływa on na każdą emocję, każdą relację. Świadomość, że zakochanie się może oznaczać śmierć, sprawia, że każda chwila bliskości jest podszyta lękiem. To nie jest klasyczny wątek romantyczny, to coś znacznie bardziej kruchego i bolesnego. Uczucia w tej książce są jak coś zakazanego, niebezpiecznego, a jednocześnie absolutnie nieuniknionego. I właśnie to napięcie, między pragnieniem a koniecznością odrzucenia, sprawia, że relacje między bohaterami są tak intensywne i prawdziwe. Podobało mi się też to, jak autorka pokazuje, że zemsta wcale nie jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać. Bo kiedy Val zaczyna odkrywać prawdę, kiedy poznaje kolejne elementy układanki, okazuje się, że świat nie jest czarno-biały. Że oprawcy mogą mieć swoje powody, a ona sama… może nie być już tą samą osobą, która kiedyś chciała tylko sprawiedliwości. I to rodzi pytania, które zostają w głowie długo po zakończeniu czytania: czy zemsta naprawdę daje ukojenie? Czy może tylko pogłębia pustkę? Ta książka ma w sobie wszystko, co kocham w fantasy - mocną bohaterkę, mroczny klimat, napięcie, emocje i świat, który żyje własnym rytmem. Ale ma też coś więcej, taką emocjonalną surowość, która sprawia, że nie da się przejść obok niej obojętnie. To historia o bólu, o wyborach i o tym, jak cienka jest granica między siłą a zatraceniem. Dla mnie to zdecydowane 4,5/5 i wiem, że to dopiero początek tej historii. A jeśli kolejne tomy uderzą równie mocno… to ja już jestem całkowicie kupiona. English version: “Słoneczny Gon” is a dark, emotionally intense fantasy about revenge, power, and the cost of a second chance. Val’s journey is both haunting and powerful, as she struggles between her humanity and the need for vengeance. The curse tied to love adds a painful tension to every relationship. It’s atmospheric, gripping, and deeply thought-provoking.
Sonia Gach - awatar Sonia Gach
ocenił na 7 11 dni temu
One For My Enemy Olivie Blake
One For My Enemy
Olivie Blake
Kupiłam tę książkę dawno temu i skusiła mnie…okładka. Pierwsze podejście? Odpadłam po 30 stronach. Ale ostatnio wróciłam do świata Antonowów i Fiodorowów i przepadłam! Jest to opowieść o dwóch skłóconych rodach czarownic - Antonowów i Fiodorowów. Mamy tu walkę kobiety kontra mężczyźni, stare urazy, nielegalne interesy i magię, która bezlitośnie miesza w życiu wszystkich bohaterów. W samym środku tego chaosu poznajemy Maszę i Dimę, którzy zakochali się w sobie bez pamięci, choć nigdy nie powinni. Po latach ich drogi znów się przecinają i wtedy zaczyna się wszystko sypać. Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły, ale uwierzcie mi dzieje się tu duużo. Tragiczne wydarzenia przeplatają się z momentami czułości, a intrygi i rodzinne konflikty nie pozwalają na nudę. Jest śmierć, jest zemsta i zakazana miłość. Ulubione postacie? Bardzo polubiłam Maszę ( choć ma swoje za uszami ) oraz Lwa ( który też ma tu swój wątek z pewną Antonową, ale nie będę więcej spoilerować) najmłodszego z Fiodorowów. Autorka świetnie oddaje udrękę bohaterów i ich rozdarcie między obowiązkiem wobec rodziny a własnym sercem. To historia pełna magii, zdrad i namiętności, którą czyta się błyskawicznie. Świat jest na tyle dobrze zbudowany, że trudno się w nim pogubić. Jeśli lubicie retellingi klasyków (tutaj kłania się Szekspir i jego Romeo i Julia) mroczny klimat, motyw enemies to lovers, rodzinne wojny i magię w nowoczesnym wydaniu to ta książka może Was totalnie wciągnąć. Czy to była historia idealna? Nie. Czy żałuję drugiego podejścia? Zdecydowanie nie!
Latawiec_ania - awatar Latawiec_ania
oceniła na 7 16 dni temu
Rządy Kwarcu Kate Golden
Rządy Kwarcu
Kate Golden
Po zakończeniu drugiego tomu miałam naprawdę duże oczekiwania. Finał zapowiadał rozróbę na pełną skalę, wielkie starcie, wypełnienie przepowiedni i emocjonalny rollercoaster. Wszystko wskazywało na to, że dostaniemy epickie zwieńczenie. I chyba właśnie dlatego boli mnie to, że ten tom okazał się najsłabszy z całej trylogii. Początek bardzo mi się dłużył. Mimo wysokiej stawki trudno było mi się wciągnąć, a momentami czułam zwyczajne zmęczenie. Napięcie, które powinno wisieć w powietrzu praktycznie od pierwszej strony, gdzieś się rozmyło. Fabuła wydaje się rozwleczona i krąży wokół tych samych emocji, zamiast konsekwentnie prowadzić do wielkiego finału. Największe rozczarowanie? Zakończenie i sposób rozegrania przepowiedni. Po tylu zapowiedziach, tylu znakach i budowaniu atmosfery nieuchronności spodziewałam się czegoś naprawdę mocnego. Czegoś, co zostawi mnie z opadniętą szczęką. Tymczasem wszystko rozwiązało się w sposób, który wydał mi się mało logiczny i zaskakująco mało spektakularny. Jakby cała przerażająca przepowiednia ostatecznie nie miała aż takiego znaczenia. I jeszcze ten epilog. Zbyt ckliwy, zbyt przesłodzony i zamiast wzruszenia poczułam lekkie zażenowanie 🥲 Żeby jednak nie było, że widzę same minusy to są też elementy, które nadal bardzo lubię. Chociażby świat przedstawiony. Podział królestw, konflikty wojenne, magia, zmiennokształtni, wiedźmy i fae. Relacja Arwen i Kane’a wciąż ma w sobie coś, co działa. Ich miłość jest gotowa na poświęcenia, wybaczająca, stawiająca drugą osobę ponad wszystko. Działają razem i czuć między nimi chemię. No i postaci drugoplanowe! Kurcze naprawdę idzie ich polubić i się do nich przywiązać. Bardzo chętnie przeczytałabym więcej o Mari, Griffinie czy Aleksandrze, bo ich wątki nie dostały wystarczającej przestrzeni. Trylogia Świętych Kamieni miała ogromny potencjał i przez pierwsze dwa tomy naprawdę wierzyłam, że będzie to jedno z moich ulubionych romantasy. Niestety finał nie przyniósł emocji, których się spodziewałam i skutecznie wypchnął całą trylogię z mojej topki.
Paulina - awatar Paulina
oceniła na 7 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Świt Onyksu

Więcej
Kate Golden Świt Onyksu Zobacz więcej
Kate Golden Świt Onyksu Zobacz więcej
Kate Golden Świt Onyksu Zobacz więcej
Więcej