rozwińzwiń

Rozkosz. Książka do czytania jedną ręką

Okładka książki Rozkosz. Książka do czytania jedną ręką autora Caro Bukowski,
Okładka książki Rozkosz. Książka do czytania jedną ręką
Caro Bukowski Wydawnictwo: W.A.B. poradniki
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Data wydania:
2024-02-14
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-14
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
Średnia ocen

4,6 4,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rozkosz. Książka do czytania jedną ręką w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Rozkosz. Książka do czytania jedną ręką

Średnia ocen
4,6 / 10
49 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Rozkosz. Książka do czytania jedną ręką

avatar
34
30

Na półkach:

Przyciągnęła moją uwagę pięknym wydaniem, ale zawartość niestety mnie rozczarowała. Może jedno opowiadanie było fajne, a tak to nuda. Bez większej wartości.
Ah.. i czasem wręcz z przeciwnym skutkiem do zamierzonego. Że tak powiem: "konar nie zapłonął" moi drodzy, nie było ręki pod kołdrą. 😂

Plus za brak tabu, w końcu miłość nie jest powodem do wstydu.

Przyciągnęła moją uwagę pięknym wydaniem, ale zawartość niestety mnie rozczarowała. Może jedno opowiadanie było fajne, a tak to nuda. Bez większej wartości.
Ah.. i czasem wręcz z przeciwnym skutkiem do zamierzonego. Że tak powiem: "konar nie zapłonął" moi drodzy, nie było ręki pod kołdrą. 😂

Plus za brak tabu, w końcu miłość nie jest powodem do wstydu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1114
603

Na półkach: ,

Opowiadania erotyczne, pornograficzne, do czytania jedną ręką. Zmysłowe, świadome, kobiece i na kobiecej przyjemności skupione. Caro Bukowski spisała „Rozkosz”, a ja miałam okazję się w niej zanurzyć.

Język takiej literatury najczęściej powoduje u mnie ciarki żenady. Pozostawia też niesmak płynący wprost z męskiej perspektywy, skupionej na nieśmiertelnym władcy kobiecej wyobraźni. Tam gdzie erotyka zmienia się w niesmaczną pornografię nie znajduję dla siebie miejsca. Dlatego pokładałam duże nadzieje w „Rozkoszy”. Mam kilka zastrzeżeń, ale ogólnie - było naprawdę nieźle.

Najważniejsza kwestia - język. Mogę śmiało przyznać, że Caro Bukowski mnie przekonała. Czułam tu lekki powiew Marty Dzido, którą w cielesnym wydaniu bardzo lubię. Bywa wulgarnie, ale autorka nie ogranicza się do powtarzania wciąż tych samych, przaśnych określeń opisując ciała bohaterów. Obyło się bez przewracania oczami czy zażenowania.

Jeśli chodzi o tło zbliżeń czy seksualnych spotkań solo - dzieje się tu naprawdę dużo. Wśród 32 opowiadań znaleźć można bardzo dosłowne, jak i wymagające wyobraźni sceny. Z jednej strony podobała mi się taka różnorodność ale widzę tu też pewien zgrzyt.

Zgrzyt i mój główny zarzut odnieść mogę do długości tekstów. Jeśli autorka miała skłonić czytelniczki do „włożenia ręki pod kołdrę” to jedno opowiadanie składające się z 3/4/5 stron tekstu w mojej ocenie jest zwyczajnie za krótkie. Chyba, że lubimy dynamiczne zmiany nastroju albo czytamy książkę od deski do deski. Tylko czy taki miks zda egzamin?

Podsumowując - cieszę się, że taki zbiór się pojawił. Cieszy mnie również zwrócenie uwagi na kobiecą stronę przyjemności. Plus za niewielką, ale jednak widoczną reprezentację bohaterów nieheteronormatywnych. Osobiście wolałabym przeczytać 15 bardziej rozbudowanych opowiadań, ale może nie jest to ostatnie słowo autorki. Wielki plus za poruszenie tematu świadomej zgody i brak toksyczności.

Opowiadania erotyczne, pornograficzne, do czytania jedną ręką. Zmysłowe, świadome, kobiece i na kobiecej przyjemności skupione. Caro Bukowski spisała „Rozkosz”, a ja miałam okazję się w niej zanurzyć.

Język takiej literatury najczęściej powoduje u mnie ciarki żenady. Pozostawia też niesmak płynący wprost z męskiej perspektywy, skupionej na nieśmiertelnym władcy kobiecej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2537
2535

Na półkach: ,

Czytając zamysł autorki, te wszystkie trzydzieści dwa opowiadania o dwu lub trzykartkowej długości, miały sprawić, że podczas czytania będziemy chcieli zrobić sobie dobrze. Dlatego też jest zaznaczone, by czytać ją jedną ręką. Opowiadania powstały tylko dlatego, że autorka była zniesmaczona i zawiedziona innymi erotykami, które według niej w ogóle nie sprawiły jej przyjemności. Według niej każdy romans czy zbliżenie jest opisane tylko od męskiej strony. Ona nie chciała czytać jedynie o męskich przyrodzeniach, tylko chciała zobaczyć w jaki sposób kobieta dochodzi, co ją podnieca, jakie oddaje soki i czy faktycznie eksplodujące spełnienie może nastąpić tylko z męskiej strony. Chciała pokazać światu, że kobiece części ciała są tak samo ważne jak i męskie, więc to im zrobiła największy ukłon. Jak jej wyszło?
Po pierwsze, to miały być opowiadania budzące rozkosz, a zanim do tego doszło postacie rozmawiały o częściach ciała, nazywały je, jakby tłumacząc co powoli robią. Wybaczcie, ale czułam jakby ktoś mi czytał obsługę telewizora, gdzie mam podłączyć do prądu, co nacisnąć, żeby działało i czym poruszać, by złapało zasięg. Ja naprawdę piszę to śmiertelnie poważnie. Poprzez rozmowy w ich kontaktach gdzie ciało nachodziło na ciało, za nic nie dało się wywołać rozkoszy, bo to, przynajmniej mnie, denerwowało. Od poznania dochodziło do szybkiego naelektryzowania, odnalezienia miejsca na kopulację i ponownie to opisywanie. Do tego ona pochłaniała tutaj naturę, chciała wczuć się w odgłosy lasu, wiejącego wiatru, jakby szukała czegoś, co bardziej ją podnieci. Ja wiem, to miały być chwile, gdzie autorka chciała pokazać gdzie tej rozkoszy możemy szukać. Cokolwiek nie było opisane miało dwojakie znaczenie, gdzie chodziło głównie o tytułową rozkosz. I jeśli patrzeć na książkę pod tym względem, to pomysłów miała cały ogrom. I być może media określiły ją nie tak jak potrzeba. Bo według mnie jest idealna dla autora, który chce pisać erotyki, a nie wie jak się do tego zabrać. Tu odnajdzie wenę twórczą, szybkie pomysły na fabułę i inspiracje na swoją własną książkę. Ona go nie pobudzi, ale wyobraźnię do napisania czegoś swojego, już tak. Jeśli weźmiecie ją jako inspirację, wskazówki do własnych celów, to jest jak najbardziej dobra. Jako opowiadania dla własnej rozkoszy, już nie bardzo.

Czytając zamysł autorki, te wszystkie trzydzieści dwa opowiadania o dwu lub trzykartkowej długości, miały sprawić, że podczas czytania będziemy chcieli zrobić sobie dobrze. Dlatego też jest zaznaczone, by czytać ją jedną ręką. Opowiadania powstały tylko dlatego, że autorka była zniesmaczona i zawiedziona innymi erotykami, które według niej w ogóle nie sprawiły jej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

144 użytkowników ma tytuł Rozkosz. Książka do czytania jedną ręką na półkach głównych
  • 83
  • 59
  • 2
23 użytkowników ma tytuł Rozkosz. Książka do czytania jedną ręką na półkach dodatkowych
  • 7
  • 6
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Rozkosz. Książka do czytania jedną ręką

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Rozkosz. Książka do czytania jedną ręką