rozwińzwiń

Umówmy się na Polskę

Okładka książki Umówmy się na Polskę autora Maciej Kisilowski, Anna Wojciuk, praca zbiorowa, 9788324045280
Okładka książki Umówmy się na Polskę
praca zbiorowaMaciej Kisilowski Wydawnictwo: Znak nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Data wydania:
2023-05-17
Data 1. wyd. pol.:
2023-05-17
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324045280
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Umówmy się na Polskę w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Umówmy się na Polskę

Średnia ocen
7,2 / 10
117 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Umówmy się na Polskę

avatar
151
147

Na półkach:

Debata polityczna często koncentruje się u nas na wątkach personalnych: kto, kogo, za kogo, przez kogo, zamiast kogo, wsadził, oskarżył, obraził, zgasił. To są najczęściej przewijające się zwroty. Z dekadę temu wziąłem sobie do ręki programy najważniejszych partii i zdałem sobie sprawę, że to są puste karteluszki i naiwne hasła dla maluczkich. Każdy nosi na sztandarach: silna rodzina, silna Polska, nowoczesność, rozwój. Tych haseł możemy sobie mnożyć, ale to są w zasadzie cele, a nijak nie określa się dróg, w jaki sposób mamy dotrzeć do tej arkadii. Program "się napisze" jakoś przed wyborami i jakoś to będzie. Są jednak wyjątki i takim właśnie wyjątkiem jest książka: Umówmy się na Polskę. W książce tej autorzy postawili sobie za cel w toku dyskusji pomiędzy osobami z różnych stron dzisiejszego sporu politycznego stworzyć nowy model polityczny, ale w oparciu o model dzisiaj istniejący, który pozwoliłby na to, żeby różnorodność naszego kraju nie stanowiła więcej przeszkody i wroga, którego należy docisnąć i stłamsić po wygraniu wyborów, ale by różnorodność była wartością samą w sobie, dzięki której poszczególne części kraju mogą w pewnych obszarach samodzielnie decydować o organizacji życia, finansów, edukacji, czy aborcji. Moim zdaniem jest to bardzo ciekawa i pouczająca lektura. Moim zdaniem nie jest celem tej lektury, by łapać się sztywno proponowanego rozwiązania, ale by spróbować wyjść poza obecnie istniejące ramy i zastanowić się, czy nie byłoby lepiej wziąć je w nawias i zmodyfikować. Czy na pewno wszystkie decyzje muszą być podejmowane centralnie w Warszawie. Pamiętam rozmowę z jednym przewodnikiem na zamku Chojnik, który wspomniał tylko na marginesie, że najgorszą tragedią w naszych dziejach był fakt, że stolica znalazła się tak daleko na wschodzie w regionie tak zapóźnionym cywilizacyjnie. Słowa te brzmiały bardzo pejoratywnie i były oczywistym atakiem. Myślę, że jednak możemy z nich wyciągnąć wniosek trochę bardziej neutralny, żaden region nie powinien mieć wyłącznego prawa narzucania swojej woli we wszystkich obszarach życia, nawet, a może tym bardziej, jeśli to jest stolica. Może to brzmi jak ułuda, ale popatrzmy na inne kraje w Europie i na świecie, to nie wszędzie jest ułudą i działa. Jak to wspominał Tomasz Judym w Ludziach bezdomnych. Dzisiejsza wasza utopia jutro będzie rzeczywistością. Tego Wam i sobie życzę: Bądźmy realistami i oczekujmy niemożliwego.

Debata polityczna często koncentruje się u nas na wątkach personalnych: kto, kogo, za kogo, przez kogo, zamiast kogo, wsadził, oskarżył, obraził, zgasił. To są najczęściej przewijające się zwroty. Z dekadę temu wziąłem sobie do ręki programy najważniejszych partii i zdałem sobie sprawę, że to są puste karteluszki i naiwne hasła dla maluczkich. Każdy nosi na sztandarach:...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia

avatar
13
12

Na półkach:

Książka dość ciekawe w duże - sporo ciekawych pomysłów, które są wartę rozważenia.

Sama książka mówi o tym, że ona nie proponuje federalizacji tylko decentralizacji. W praktyce to kwestia nazewnictwa, ponieważ jak sobie popatrzymy na szczegóły to władza delegowana do województw jest znacznie większa niż w większości federacji w krajach rozwiniętych.

Z kwestii poruszonych w książce widzę parę, które nie zostały głębiej przemyślane:

1.Oparcie dochodów samorządów na PIT i CIT. Autorzy nie zauważyli, że duże firmy mają swoje siedzimy np. w Warszawie, a działają w skali całego kraju. Także pogłębiamy sytuację w której cały kraj pracuje na wynik dużych firm z czego podatek idzie do Warszawy (czy innego miasta wojewódzkiego). O wiele lepszym pomysłem było by ustalenie jakiegoś minimalnego poziomu VATu, który idzie do samorządów proporcjonalnie do ich populacji. Drugim filarem powinien być podatek od wartości ziemi (ziemi, nie nieruchomości). Wartość nieruchomości per metr kwadratowy głównie wynika z otaczającej go infrastruktury, a to jest główna rzecz, którą zajmują się samorządy.

2.System emerytalny pozostał by ogólnokrajowy, jednocześnie województwo mogło by podnieść minimalny wiek emerytalny dla swoich mieszkańców. Pomijam tak oczywistą kwestie jak migracja do województwa z najniższym wiekiem emerytalny by nabyć uprawnienia, ale jaki interes ma władza województwa by podnieść ten wiek emerytalny? W książce padło uzasadnienie by było więcej ludzi do pracy. Takie uzasadnienie dano w 2011 roku i w 2015 wygrano wybory m.in. na haśle odwrócenia tej władzy. Biorąc pod uwagę, że żadnej oszczędności nie generuje dla województwa ta zmiana to ma ona tylko koszty polityczne.

3.Senat mają stanowić od teraz wojewodowie województw z głosem proporcjonalnym do liczby mieszkańców danego województwa. To prowadzi do tego, że jak dobrze ułożą się wybory wojewody w 5 największy województwach z zwycięstwem 51% to trochę ponad 25% populacji może narzucić wolę reszcie kraju (oczywiście z poparciem sejmu) Senat powinien mieć przynamniej podwójną większość tj. większość województw oraz województwa, które mają większość populacji musza być na tak.
Natomiast sam pomysł jest średni, ponieważ wzoruje się na UE, ale tam obrady są znacznie rzadsze niż obrady polskiego parlamentu. Lepiej było by zrobić coś na wzór senatu USA z przed 17 poprawki czyli mamy 3 senatorów na województwo, ale co 3 lata sejmik wybiera jednego z nich na 9 letnią kadencję, więc senat centralny wyciszał by rewolucyjne ruchy, ponieważ musiał by one wygrać dwoje takich wyborów pod rząd w większości województw. Jednocześnie kadencję sejmu skrócić do lat 3 jak w Nowej Zelandii czy Australii.


Ubolewam nad tym, że niektóre kwestie zostały wycięte z książki na rzecz odesłania linkiem do strony internetowej. Lepszym rozwiązaniem było by dodanie drugiej części książki z szczegółowymi rozwiązaniami. Nie osobnej książki, tylko grupy rozdziałów szczegółowych na koniec obecnego brzmienia książki).

Książka dość ciekawe w duże - sporo ciekawych pomysłów, które są wartę rozważenia.

Sama książka mówi o tym, że ona nie proponuje federalizacji tylko decentralizacji. W praktyce to kwestia nazewnictwa, ponieważ jak sobie popatrzymy na szczegóły to władza delegowana do województw jest znacznie większa niż w większości federacji w krajach rozwiniętych.

Z kwestii poruszonych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
195
120

Na półkach:

Książka powinna być ciekawa dla osób zainteresowanych politologią i socjologią. Urzekło mnie świeże poza partyjne spojrzenie na Polskę. W czasach gdy różny elektorat pozamykał się w swoich bańkach i ze sobą nie rozmawia ta książka jest na to świetnym antidotum. Pokazuje jak działa ustrój "od kuchni" i jak go można usprawnić. Uświadamia, że praktyczna, codzienna polityka to nie są kłótnie w sejmie tylko praca nieznanych z mediów urzędników różnego szczebla i narzucone ramy w jakich mogą działać.

Książka powinna być ciekawa dla osób zainteresowanych politologią i socjologią. Urzekło mnie świeże poza partyjne spojrzenie na Polskę. W czasach gdy różny elektorat pozamykał się w swoich bańkach i ze sobą nie rozmawia ta książka jest na to świetnym antidotum. Pokazuje jak działa ustrój "od kuchni" i jak go można usprawnić. Uświadamia, że praktyczna, codzienna polityka to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

608 użytkowników ma tytuł Umówmy się na Polskę na półkach głównych
  • 437
  • 146
  • 25
70 użytkowników ma tytuł Umówmy się na Polskę na półkach dodatkowych
  • 49
  • 6
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Umówmy się na Polskę

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Umówmy się na Polskę