All That's Left in the World. To, co zostaje po końcu świata

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- To, co zostaje po końcu świata (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- All That's Left in the World
- Data wydania:
- 2023-05-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-05-17
- Data 1. wydania:
- 2022-01-01
- Liczba stron:
- 360
- Czas czytania
- 6 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382652758
- Tłumacz:
- Miłosz Urban
Urzekająca, poruszająca, zapadająca w pamięć i serce historia na nasze czasy.
Kiedy Andrew staje pod domem Jamie’ego, jest ranny, głodny i nie ma nic do stracenia. Śmiercionośny wirus wybił większość ludzkiej populacji, wliczając ich najbliższych. Obaj chłopcy mają świadomość, że zdesperowany człowiek może się posunąć do najgorszej zbrodni, więc dlaczego akurat oni potrafią zaufać sobie nawzajem?
Kiedy bohaterowie ruszają w poszukiwaniu śladów cywilizacji, każdy z nich posiada głęboko skrywane tajemnice. Aby pokonać trudną drogę, będą musieli zmierzyć się nie tylko ze strachem, sekretami i konsekwencjami własnych działań, ale przede wszystkim stawić czoło prawdzie. Co pozostaje, kiedy jesteśmy zdani tylko na siebie? Jak walczyć o przyszłość, kiedy każdy dzień jest wyzwaniem?
W świecie spustoszonym przez wirusa pewne jest tylko jedno – że coś do siebie czują.
Kup All That's Left in the World. To, co zostaje po końcu świata w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki All That's Left in the World. To, co zostaje po końcu świata
Poznaj innych czytelników
964 użytkowników ma tytuł All That's Left in the World. To, co zostaje po końcu świata na półkach głównych- Przeczytane 527
- Chcę przeczytać 426
- Teraz czytam 11
- Posiadam 158
- Ulubione 26
- 2023 15
- 2024 15
- 2025 14
- Chcę w prezencie 11
- Legimi 7































OPINIE i DYSKUSJE o książce All That's Left in the World. To, co zostaje po końcu świata
Chciałam, żeby to było dobre. Bo okładka jest przepiękna, bo queerowa i apokaliptyczna. Ale...
Niestety. Nie tym razem. W moim odczuciu relacje bohaterów nie były wiarygodne, toczyły się za szybko. Nie zabrakło też pewnej dozy naiwności, której nie przysłonił nawet naprawdę trafiony niekiedy humor.
Szkoda!
TikTok@Literary Haunted
Chciałam, żeby to było dobre. Bo okładka jest przepiękna, bo queerowa i apokaliptyczna. Ale...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety. Nie tym razem. W moim odczuciu relacje bohaterów nie były wiarygodne, toczyły się za szybko. Nie zabrakło też pewnej dozy naiwności, której nie przysłonił nawet naprawdę trafiony niekiedy humor.
Szkoda!
TikTok@Literary Haunted
Wow!
Bawiłam się wspaniale na tej książce, fabuła działa się w idealnym dla mnie tempie przez co się nie nudziłam i byłam ciekawa co się dzieje dalej, styl pisania również mi się bardzo podobał, a głównych bohaterów po prostu uwielbiam <3
Wow!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBawiłam się wspaniale na tej książce, fabuła działa się w idealnym dla mnie tempie przez co się nie nudziłam i byłam ciekawa co się dzieje dalej, styl pisania również mi się bardzo podobał, a głównych bohaterów po prostu uwielbiam <3
Kiedy zobaczyłam, że jest to książka o tematyce postapokaliptycznej z romansem to wiedziałam, że nie będę w stanie przejść obok niej obojętnie. Jak jednak finalnie doszło do tego, że czułam, że te dwa elementy na których całość miała być zbudowana ostatecznie mocno zawiodły?
O ile na początek nie miałam takiego problemu, to z czasem rozwoju akcji często dochodziło do tego, że mieszali mi się główni bohaterowie. Jest to dość śmieszne patrząc na to, że tak naprawdę ta dwójka nastolatków była kluczowa w tej historii. Moim zdaniem stało się to dlatego, że po dłuższej obserwacji nie mieli osobowości, zachowań czy cech, dzięki którym można by ich bez problemu rozróżnić. Ostatecznie skończyło się na tym, że musiałam na kartce rozpisać który jest który i parę razy okazała się całkiem przydatna…
Finalnie doszłam do wniosku, że nie do końca spodobała mi się sama apokalipsa. Nawet jeśli występowały sceny, które pokazały panikę ludzi po wybuchnięciu epidemii i pustkę, którą po sobie pozostawił to po prostu jest to niewystarczające aby była przeze mnie odebrana jako satysfakcjonujące zarysowanie świata.
Odniosłam również wrażenie, że rozwój wydarzeń jest zbyt optymistyczny jak dla dla dwójki nastolatków przemierzając kraj w takich okolicznościach. W książkach postapokaliptycznych takie szczęście raczej nie towarzyszy bohaterom przez cały czas. Oczywiście pojawiło się kilka poważniejszych momentów, takich jak spotkanie innych grup, którym udało się przeżyć wirusa, ale nie dorównały moim oczekiwaniom. Podobnie z tempem akcji, które od początku było raczej spokojne i takie pozostało do końca.
Nie mogę jednak nie pochwalić autora za dobrą kreację bohaterów w wieku nastoletnim. Ich interakcje były czasem niezręczne i momentami może było to trochę żenujące, ale realistycznie odzwierciedla sposób bycia postaci w takim wieku (chyba że nie był to efekt zamierzony a bardziej przypadkowy…). Powstało dzięki temu parę całkiem uroczych scen między Jamiem i Andrew. Ciężko mi jednak zrozumieć watek miłosny między nimi, ponieważ był ledwie obecny. Albo ja coś przeoczyłam albo autor pod koniec przypomniał sobie, że czas nadrobić braki w tym aspekcie i na siłę próbował wepchnąć sceny romantyczne, które wyszły dość ślamazarnie.
Sądzę, że jeśliby przymknąć oko na małą realistyczność sytuacji przedstawionych w tej książce i potraktować ją jako młodzieżówkę pokazująca świat po apokalipsie to jest to całkiem przyjemna pozycja.
Kiedy zobaczyłam, że jest to książka o tematyce postapokaliptycznej z romansem to wiedziałam, że nie będę w stanie przejść obok niej obojętnie. Jak jednak finalnie doszło do tego, że czułam, że te dwa elementy na których całość miała być zbudowana ostatecznie mocno zawiodły?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO ile na początek nie miałam takiego problemu, to z czasem rozwoju akcji często dochodziło do tego,...
Wow!
Szczerze mówiąc, to nie spodziewałem się, że ta książka tak mnie wciągnie, że zanurzę się w tym świecie na tyle mocno, by wręcz uwierzyć, że sytuacja dzieje się naprawdę, a wydarzenia są prawdziwe.
Fabuła rozwija się w idealnym dla mnie tempie. Wszystkie wydarzenia są przemyślane i cudownie opisane. Praktycznie cały czas coś się dzieje, dzięki czemu nie czułem się znudzony.
Główni bohaterowie i relacja między nimi jest super napisana. Postacie nie są irytujące, zachowują się w miarę racjonalnie (biorąc pod uwagę, że jest to książka o "końcu świata";). Polubiłem Andrew i Jame'ego, są wyjątkowi na swój sposób. Postacie drugoplanowe są dobrze napisane, jest ich co prawda dużo, ale tego wymaga fabuła. Okładka jest bardzo ładna, zachęca do sięgnięcia po książkę.
Zakończenie daje dobrą furtkę do następnej części. Z przyjemnością sięgnę po kolejne wydanie przygód naszych dzielnych bohaterów.
Wow!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze mówiąc, to nie spodziewałem się, że ta książka tak mnie wciągnie, że zanurzę się w tym świecie na tyle mocno, by wręcz uwierzyć, że sytuacja dzieje się naprawdę, a wydarzenia są prawdziwe.
Fabuła rozwija się w idealnym dla mnie tempie. Wszystkie wydarzenia są przemyślane i cudownie opisane. Praktycznie cały czas coś się dzieje, dzięki czemu nie czułem się...
Czytanie tej książki to była naprawdę świetna przygoda, autor zabiera nas do świata, który wbrew pozorom nie jest nam aż tak obcy, bo myślę że każdy z nas podczas pierwszych miesięcy lockdownu czuł się trochę jak bohaterowie tej historii. Książkę czyta się naprawdę szybko, fabuła jest dość prosta, ale trzeba przyznać, że wciąga od pierwszej strony. Rozwój relacji Andrew i Jamiego był ciekawy do obserwowania i autorowi wyszedł całkiem dobry slow burn, bo do jakichkolwiek ich wspólnych scen trzeba było naprawdę długo czekać, mimo że cały czas czuło się rosnące miedzy nimi napięcie. Podobało mi się, że autor wplótł w historię chłopaków swoje własne doświadczenia i że czytając te książkę możemy zastanowić się nad tym ile dobrych rzeczy mamy w swoim życiu i często ich nie dostrzegamy i nie doceniamy. To była dobra lektura, którą napewno będę ciepło wspominać, idealna, krótka książka na jesienno/zimowe wieczory do herbaty.
Czytanie tej książki to była naprawdę świetna przygoda, autor zabiera nas do świata, który wbrew pozorom nie jest nam aż tak obcy, bo myślę że każdy z nas podczas pierwszych miesięcy lockdownu czuł się trochę jak bohaterowie tej historii. Książkę czyta się naprawdę szybko, fabuła jest dość prosta, ale trzeba przyznać, że wciąga od pierwszej strony. Rozwój relacji Andrew i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to naprawdę dobra książka oraz dobrze napisany romans który polecam każdemu kto interesuje się motywem postapokaliptycznym.
Jest to naprawdę dobra książka oraz dobrze napisany romans który polecam każdemu kto interesuje się motywem postapokaliptycznym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć postapokaliptyczny romans brzmi jak oksymoron, to w przypadku "All That's Left in the World" takie połączenie zadziałało. Choć jest tu parę fabularnych uproszczeń, a świat przedstawiony (pozornie niebezpieczny, okraszony amerykańską cukierkowością) bliżej ma do "Love, Victor", niż "The Last of Us", to jednak historia wciąga od pierwszych stron. Plejada świetnych bohaterów - od pierwszoplanowych (pacyfista Jamison i pełen buntu i sarkazmu Andrew) po epizodyczne, spotkane "w trasie" (Henri kupiła moje serce).
Jeśli ktoś nie może się zdecydować, czy chce przeczytać coś o końcu świata, czy jednak lekki romans, to propozycja od Erika J. Browna będzie świetnym kompromisem.
Choć postapokaliptyczny romans brzmi jak oksymoron, to w przypadku "All That's Left in the World" takie połączenie zadziałało. Choć jest tu parę fabularnych uproszczeń, a świat przedstawiony (pozornie niebezpieczny, okraszony amerykańską cukierkowością) bliżej ma do "Love, Victor", niż "The Last of Us", to jednak historia wciąga od pierwszych stron. Plejada świetnych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRecenzja zbiorcza obu tomów.
O ile w grach lubię motywy apokalipsy, tak po książkę, która opowiadałaby o zombie, nie sięgnęłabym. Tutaj jednak mamy świat po przejściu supergrypy a w dodatku dylogia jest młodzieżówką, więc dałam się przekonać.
Początek okraszony przypadkiem, który właściwie cudem nie skończył tragicznie nawet mi się podobał. Przymknęłam oko na wątpliwa realność sytuacji i dałam się wciągnąć pierwszym momentom, kiedy główni bohaterowie się poznają. Wzajemna nieufność przyciągała, jednak dosyć szybko stała się… irytująca. Szczególnie w połączeniu z bardzo licznymi opisami czynności takich jak przygotowywanie jedzenia. Mimo że właściwa relacja Jamesa i Andrew zaczyna się później, tak pierwsze momenty pojawiły się bardzo szybko, trochę znikąd i zabiły chemię, która nie pojawiła się właściwie do samego końca.
Z czasem przestałam też rozróżniać perspektywę bohaterów i zlali mi się w jedno, tylko w niektórych momentach, przez konkretne wydarzenia, wiedziałam, którą czytam aktualnie. Jednak tym, co ostatecznie przeważyło nad moim brakiem zaangażowania w tę historię była ogromna ilość nienaturalnych, absurdalnych i nierealnych sytuacji. Jestem w stanie trochę odpuścić w przypadku literatury młodzieżowej, jednak tutaj to wszystko mnie pokonało. Nie będę przywoływała konkretnych scen żeby nie spoilerować, ale to, ile razy James lub Andrew powinni zginąć przebiło kilka książek razem wziętych. Wychodzenie cudem z tego wszystkiego sprawiło, że nie czułam właściwie żadnych emocji, bo wiedziałam, że i tak będzie dobrze.
Właściwie najbardziej podobał mi się w tej dylogii… brak zombie. Przez to, mimo wielu sytuacji powodowanych przez spotykane przez bohaterów osoby, historia była właściwie spokojna. Dlatego też dawała miejsce na popis w kreacji postaci, ale, jak już pisałam, wyszło średnio, skoro myliły mi się perspektywy. Autor w pewnym momencie często wspominał też o zmianach zachodzących w psychice bohaterów, zamiast… po prostu ją pokazać i uzasadnić w rozdziałach postaci. Dodana dawka humoru, miejscami naprawdę bawiła, ale w innych sytuacjach była nieśmieszny i niezręczny.
Nadzieję na ostatecznie pozytywne wspomnienia dał początek drugiego tomu, gdzie od razu zaczęło się dziać i nie było cukierkowo. Bardzo mi się podobało aż do momentu, gdy… wróciliśmy do absurdów. Kolejne problemy spowodowane głupimi decyzjami sprawiały, że tylko przewracałam oczami.
Jeśli więc lubicie młodzieżówki, jesteście w stanie przymknąć oko na nierealność i dać się wciągnąć w coraz to nowe wyzwania stojące przed bohaterami - myślę że ta dylogia ma dużą szansę się Wam spodobać. Ja jednak wolę bardziej możliwe scenariusze.
Recenzja zbiorcza obu tomów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO ile w grach lubię motywy apokalipsy, tak po książkę, która opowiadałaby o zombie, nie sięgnęłabym. Tutaj jednak mamy świat po przejściu supergrypy a w dodatku dylogia jest młodzieżówką, więc dałam się przekonać.
Początek okraszony przypadkiem, który właściwie cudem nie skończył tragicznie nawet mi się podobał. Przymknęłam oko na wątpliwa...
I adore this book♡
I adore this book♡
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Mam nadzieję, że w miejscu, do którego trafiamy po śmierci, znajdzie się przytulna sala kinowa, gdzie można usiąść i w ciszy obejrzeć na ekranie sekwencje wydarzeń, prowadzących do przełomowych momentów życia"
Większość ludzkości została zdziesiątkowana przez śmiercionośnego wirusa. Świat, jaki znali, przestał istnieć, a życie tych, którzy przetrwali, wywróciło się do góry nogami.
Wśród ocalałych jest ranny Andrew, który trafia pod dom letniskowy należący do chłopaka imieniem Jamie. Początkowa nieufność między nimi stopniowo przeradza się w naprawdę dobrą relację i chęć niesienia sobie pomocy.
Dzięki informacjom przekazanym przez Andrew, obaj wyruszają w podróż w poszukiwaniu nowego, lepszego życia. Po drodze spotyka ich wiele różnych sytuacji. Dość szybko przekonują się, że człowiek przyparty do muru… zdolny jest do wszystkiego.
Nie sięgam głównie po tego typu książki, ale z polecenia zaryzykowałem. Podszedłem do niej z czystą głową, a następnie się zastanawiałem... Co mnie tu czeka. Początek idzie dość powoli, poznajemy w nim bohaterów, wątek szukania pomocy oraz trochę przeszłości jednego z nich. Gdy Andrew i Jamie wyruszają w podróż to akcja nabiera tempa. Pojawia się wiele różnych sytuacji, od pokonywania zalanego tunelu, po spotkanie samotnej staruszki czy pewnej wspólnoty.
Bohaterowie zmagają się z problemami czysto związanymi z przetrwaniem, a gdy następuje jeden kulminacyjny moment, poznajemy mroczną stronę przeszłości jednego z nich, a następnie cięzki emocjonalnie czyn drugiego. Jest to ukazane naprawdę w dobry sposób, nie ma wygłuszenia emocji w bohaterze, który jest przecież nastolatkiem. Czytelnik widzi dokładnie targające nim emocje i związane z tym wszelkie obawy.
Pewną różnorodność dodaje format rozdziałów, dzieją się one naprzemiennie z perspektywy Andrew i Jamie'go. W ten sposób mamy wgląd w myśli obu bohaterów i ich własne przemyślenia.
Książka ma zarówno momenty spokojne, jak i te drastyczne, gdzie życie bohatera wisi na włosku.
Wszystko jest pięknie opisane, ale z jakiegoś powodu dziwnie mi się to czytało. Spowodowane było to głównie dialogami między bohaterami, które były czasem no... Oh no cringe... W przypadku takich sytuacji, zawsze w głowie tłumaczyłem sobie, że bohaterowie są nastolatkami, co mogło uzasadniać takie dialogi.
Myślałem, że wątek wirusa zostanie przedstawiony w inny sposób, nie wiem... Może oczekiwałem jakichś nadnaturalnych elementów? Albo czegoś związanego z ciągle mutującym wirusem, który może zaatakować każdego? Tymczasem każdy, kto żyje w książce jest już praktycznie odporny na wirusa. Zdecydowanie w książce brakowało mi takiej walki z chorobą, która odpowiada przecież za zniknięcie znacznej części ludzkości
"Mam nadzieję, że w miejscu, do którego trafiamy po śmierci, znajdzie się przytulna sala kinowa, gdzie można usiąść i w ciszy obejrzeć na ekranie sekwencje wydarzeń, prowadzących do przełomowych momentów życia"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiększość ludzkości została zdziesiątkowana przez śmiercionośnego wirusa. Świat, jaki znali, przestał istnieć, a życie tych, którzy przetrwali, wywróciło się do...