rozwińzwiń

Zupełnie inna bajka

Okładka książki Zupełnie inna bajka autorstwa Katarzyna Ryrych
Okładka książki Zupełnie inna bajka autorstwa Katarzyna Ryrych
Katarzyna Ryrych Wydawnictwo: Butterfly literatura młodzieżowa
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Data wydania:
2023-02-13
Data 1. wyd. pol.:
2023-02-13
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367498791
Mam na imię Alex. Imię-kameleon, które może zmienić się razem z człowiekiem. Czasami powtarzam je głośno. Można przyjaźnić się z kimś, kto nosi takie imię. Można nawet kogoś takiego kochać. Ale na to jest jeszcze za wcześnie. Jeszcze odkrywam świat i dziwię się, że tylko w bajkach można zmienić skórę. Może jeszcze próbuję zadowolić wszystkich wokół siebie. Ale im bardziej próbuję, tym bardziej mi to nie wychodzi. Czy ma to jakiś sens? To, co mnie okrywa to ośla skórka, która robi się coraz bardziej niewygodna. Często budzę się w nocy, bo mam wrażenie, że brakuje mi powietrza. Duszę się. Jakby ktoś trzymał moją głowę pod wodą. Ci którzy próbują ze mą rozmawiać tak naprawdę nic o tym nie wiedzą. Jestem przypadkiem. Tak naprawdę nikomu nie zależy na tym, aby znaleźć odpowiedź. Może naprawdę szukają jej moi rodzice? Ale nie znajdą. Mam na imię Alex. Jestem dziewczyną zamkniętą w ciele chłopca. Dlatego nie wiem, jak o sobie mówić. Byłem czy byłam? Pomyślałam czy pomyślałem? I to ja mam pytanie: kiedy i jak się to skończy?
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zupełnie inna bajka w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zupełnie inna bajka



1810 692

Oceny książki Zupełnie inna bajka

Średnia ocen
7,5 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zupełnie inna bajka

avatar
710
136

Na półkach:

Mnie wzruszyła.

Polecam - nie tylko bliskim osób trans, choć im szczególnie.

Postawy rodziców opisane w książce są bardzo prawdziwe (a wiem, co mówię). Brak wymuszonego hapy endu w niektórych wątkach sprawia, że historia jest prawdziwsza i głębsza.

Szczegół dla mnie istotny - dlaczego autorka używa terminu "zmiana płci" zamiast "uzgodnienie"? Chodzi o używanie języka literackiego, w którym "uzgodnienie płci" nie brzmi, bo jest terminem oficjalnym, medycznym?

Mnie wzruszyła.

Polecam - nie tylko bliskim osób trans, choć im szczególnie.

Postawy rodziców opisane w książce są bardzo prawdziwe (a wiem, co mówię). Brak wymuszonego hapy endu w niektórych wątkach sprawia, że historia jest prawdziwsza i głębsza.

Szczegół dla mnie istotny - dlaczego autorka używa terminu "zmiana płci" zamiast "uzgodnienie"? Chodzi o używanie języka...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2514
1570

Na półkach: ,

Ważna i potrzebna książka na polskim rynku wydawniczym. Opowieść o odmienności, o problemach z własną tożsamością, o braku akceptacji ze strony najbliższych.

Książka porusza takie bardzo życiowe problemy związane z transpłciowością. Bo czy można mówić o homoseksualizmie, jeśli w chłopcu zakocha się dziewczyna zamknięta w chłopięcym ciele? Kiedy i w jaki sposób wyjawić prawdę na swój temat? Czy są w ogóle jakieś dobre rozwiązania w takich sytuacjach? I dlaczego śmierć takim rozwiązaniem zdecydowanie nie jest?

Plusem jest też wstawka z komentarzem psychologa na końcu książki. Informacje, tłumaczące różnorodność zagadnień, związanych z płciowością.

I choć do mnie nie przemówił styl pisania tej powieści - te pojedyncze, jakby urywane zdania, książkę uważam za zdecydowanie wartą polecenia. I bardzo potrzebną - nie tylko dla borykającej się z podobnymi problemami młodzieży, ale (może nawet zwłaszcza) dla ich rodziców i opiekunów.

Ważna i potrzebna książka na polskim rynku wydawniczym. Opowieść o odmienności, o problemach z własną tożsamością, o braku akceptacji ze strony najbliższych.

Książka porusza takie bardzo życiowe problemy związane z transpłciowością. Bo czy można mówić o homoseksualizmie, jeśli w chłopcu zakocha się dziewczyna zamknięta w chłopięcym ciele? Kiedy i w jaki sposób wyjawić...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
105
59

Na półkach:

Poruszony ciekawy temat i inne spojrzenie na to co dzieje się wokół

Poruszony ciekawy temat i inne spojrzenie na to co dzieje się wokół

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

60 użytkowników ma tytuł Zupełnie inna bajka na półkach głównych
  • 35
  • 25
11 użytkowników ma tytuł Zupełnie inna bajka na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Katarzyna Ryrych
Katarzyna Ryrych
Polska pisarka, poetka, nauczycielka i malarka. Córka krakowskiej poetki Alicji Pochylczuk i dziennikarza Sylwestra Dzikiego. Ukończyła anglistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zadebiutowała w 1981 roku tomikiem poezji "Zapiski pewnej hipiski". Od tamtej pory wydała wiele książek dla starszych i młodszych, m.in. Pamiętnik Babuni, Niebajki, Wiersze z pazurkiem, Philo, kot w drodze oraz Siedem sowich piór – mądre, wzruszające opowiadanie, nominowane do tytułu „Książka Roku 2009” polskiej sekcji IBBY. W II Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren, w którym Wyspa mojej siostry przyniosła jej pierwszą nagrodę, otrzymała także wyróżnienie za książkę Łopianowe pole. Mieszka w Wieliczce, gdzie pracuje jako nauczycielka, a wolne chwile spędza w swojej krakowskiej pracowni. Maluje, gra na wiolonczeli i fortepianie. Ma dwóch synów. Kocha zwierzęta, podróże i dobrą książkę.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ja, Świnia Kasia Nawratek
Ja, Świnia
Kasia Nawratek
Jestem jaka jestem. Mam ciało, jest niedoskonałe, ale jest moje. Dlaczego więc ciągle czuję na sobie wzrok? Przeszywający i bolesny. Wypala znamiona. Nie, nie widać ich, bo rysują się w duszy. Pieką, kują, uwierają, zniekształcają rzeczywistość. Jestem, ale czuję, że jestem nie taka, odmienna, niedopasowana. Odarta z piękna przez szyderczy śmiech, nieprzyjazne spojrzenie, niechciany dotyk i brutalne słowo. Byłam Miłoświnką – uroczą, sympatyczną, słodką i niewinną. Stałam się Złą Świnią. To wybuchło nagle pomiędzy bolesnym dotykiem przekraczającym granice, wyzwiskami i nieprzechylnymi szeptami, które uparcie oplatają moją pulchną twarz i sączą się do uszu. Nie wiem, co się ze mną dzieje. Nie poznaję siebie. Nie poznaję swojego przyjaciela. Nie ogarniam swoich emocji. Nie akceptuję swojego ciała. Jeśli to jest to dorastanie, to ja tego nie chcę… Alicja – główna bohaterka powieści Kasi Nawrotek „Ja, Świnia” to osoba, z którą utożsamiać może się niemal każda nastolatka. Każdego dnia mierzy się z trudami dojrzewania, burzą hormonów i kumulacją emocji, które w końcu eksplodują. To powieść o stawianiu granic, o szacunku do ludzkiego ciała i jego autonomii, o przepaści międzypokoleniowej, o przyjaźni, odmienności i pierwszych zauroczeniach. Głęboka, poruszająca, mocna i bardzo dosadna. Bardzo, bardzo potrzebna! Wytycza granice dotyczące cielesności, tego na, co godzić się nie powinniśmy, jakie zachowania tępić w zarodku, jasno mówi o tym, że nikt nie jest uprawniony do komentowania, a tym bardziej dotykania naszego ciała bez zgody, że słowa potrafią ranić mocnej niż czyny. Skoncentrowana na emocjach bohaterów budzi silne emocje w czytelniku. Rezonuje w nim jeszcze długo po odczytaniu ostatniego zdania. Pomiędzy głównym wątkiem autorka porusza inne, nie mniej istotne kwestie, lecz traktuje je nieco po macoszemu, budując z nich tło do opowiadanej historii. Czytając można odnieść wrażenie, że w centrum uwagi jest ciało, ale tak naprawdę są tam oboje – i ciało, i dusza. Przyciągająca wzrok okładka, mocny tytuł i kilka ekspresyjnych ilustracji – to jej dodatkowe atuty. Lektura obowiązkowa!
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na82 lata temu
Domestic Fluff Anna Krztoń
Domestic Fluff
Anna Krztoń Weronika Łodyga
Twórczość Weroniki Łodygi pokochałam przy okazji lektury Hurt Comfort. Pamiętam, że była to jedna z lepszych powieści młodzieżowych, które przeczytałam kiedykolwiek. Do dzisiaj wracam do tej historii z uśmiechem na ustach i przymierzam się do ponownego spotkania. Jakiś już czas temu na mojej półce zagościł komiks, który jest poniekąd nawiązaniem do bohaterów tamtej powieści. Czy wypadł on równie dobrze, co właśnie tamten tytuł? O tym w poniższej recenzji. Magda jest najlepszą przyjaciółką Artura. Właśnie dowiedziała się, że jej ojciec spodziewa się drugiego dziecka ze swoją nową żoną. Dziewczyna jest dość zagubiona, ale przede wszystkim zła — bo dlaczego jej tata, który zawsze opiekował się nią i jej siostrami, ma teraz jeszcze skupiać swoją uwagę na kolejnym członku rodziny? Siostry Magdy wydaję się całkowicie pogodzone z tą informacją, a wręcz sprawiają wrażenie radosnych. Czy z Magdą jest coś nie tak, skoro wciąż nie potrafi pogodzić się z rozstaniem rodziców? Na szczęście może liczyć na Artura, który choć nie ma rodzeństwa, to sprawia, że dziewczynie jest po prostu lżej. Rozpoczynając lekturę tej pozycji, nie nastawiałam się na nic konkretnego. Tak zupełnie szczerze — chciałam podejść do tego tytułu z czystą głową, by nie kreować sobie żadnych większych oczekiwań już na starcie. Pierwsze strony jednak okazały się dla mnie dość... rozczarowujące, co przyjęłam z dość dużym smutkiem. Główną bohaterką tej historii jest Magda, która została postawiona właśnie przed faktem dokonanym – w jej życiu pojawi się nowe rodzeństwo, które zapewne całkowicie pochłonie uwagę taty. Właściwie jej uczucia są całkowicie zrozumiałe — do tej pory to właśnie ona i jej siostry były takimi “oczkami w głowie”, a sama Magda rozmawiała z nim najwięcej. Teraz kiedy sytuacja ma się zmienić, dziewczyna właściwie przechodzi przez kilka etapów żałoby — musi się pogodzić z nową sytuacją, ale nie jest to łatwe. Kreację tej bohaterki oceniam na naprawdę wysoką ocenę, ponieważ uważam, że autorka bardzo dobrze ukazała emocje i myśli Magdy. Fabuła powieści skupia się przede wszystkim na rozstaniu rodziców, które poniekąd wciąż wzbudza w dzieciach poczucie winy, smutek i taki brak zrozumienia dla tego, co się wydarzyło. Dodając do tego fakt, że jedno z rodziców zdążyło ułożyć sobie życie na nowo (do czego ma oczywiście całkowite prawo),otrzymujemy historię, która pokazuje trudność w radzeniu sobie z nową rzeczywistością, ale i która w pewien sposób daje nadzieję — że da się to wszystko pogodzić. Weronika Łodyga ma naprawdę dobre pióro, a ilustracje, które pojawiły się w tym komiksie, wyszły spod ołówka Anny Krztoń — a wyszły naprawdę dobrze. Bardzo przypadła mi do gustu kreska, jaką został narysowany ten komiks, więc lektura tego tytułu dodatkowo była miła dla oka. Jednak, żeby nie było zbyt cukierkowo, to paradoksalnie, w tym wszystkim czegoś mi zabrakło. Sama nie do końca wiem, czego, ale gdzieś umknęła mi ta cała kropka nad i, na którą czekałam. Choć nie nastawiałam się na nic konkretnego przed rozpoczęciem lektury, to z czasem zaczęłam oczekiwać czegoś, co sprawi, że tytuł ten całkowicie mnie w sobie rozkocha – niestety się nie doczekałam. Ta książka jest dobrze napisana, zawiera ważne tematy i ogólnie rzecz biorąc, jest warta uwagi, tylko że nie było to tak dobre, jak przykładowo Hurt Comfort, które to kocham. Domestic Fluff to taka pozycja, po którą warto sięgnąć, jeżeli polubiliście się z piórem autorki, jednak nie bądźcie źli, jeśli ta książka nie okaże się dla Was niczym odkrywczym. Dajcie jej szansę, bo jest szalenie ważna pod względem tematyki, a to myślę, że jest naprawdę istotne.
Inthefuturelondon - awatar Inthefuturelondon
ocenił na62 miesiące temu
Z ręką na sercu Nora Dåsnes
Z ręką na sercu
Nora Dåsnes
Przeuroczy komiks o Tuvie, dziewczynie, która zaczyna wchodzić w okres nastoletniości. Jej najlepsze przyjaciółki zaczynają się interesować zupełnie różnymi rzeczami, a ona... Czuje się rozdarta i chciałaby, aby nic się nie zmieniło. Kiedy jednak zaczyna czuć coś więcej do nowej dziewczyny w klasie, zaczyna się zastanawiać, kim tak właściwie jest... Pięknie narysowany i mądry komiks! ***** Tuva naprawdę myślała, że powrót do szkoły będzie świetny. W końcu miała zobaczyć się ze swoimi dwiema najlepszymi przyjaciółkami! Tylko że… Po wakacjach dużo się zmieniło. Nagle dziewczyny dowiadują się, że Linnéa znalazła chłopaka i większość czasu zaczęła spędzać z nim. Tymczasem Bao jest przekonana, że miłość to najgłupsza rzecz na całym świecie! A Tuva? Stara się żyć tak, aby nie stracić żadnej z przyjaciółek. Kiedy jednak do szkolnej orkiestry dołącza nowa dziewczyna, wszystko zaczyna jeszcze bardziej się komplikować. Tuva przekonuje się, że świat jest znacznie bardziej złożony, niż się jej wydawało. A serce czasem robi nam nieoczekiwane psikusy, wzbudzając w nas nowe emocje, których czasem nie da się logicznie wytłumaczyć… Prowadziliście w latach nastoletnich jakiś dziennik lub pamiętnik? Jeśli tak, z pewnością przypadnie Wam do gustu forma komiksu „Z ręką na sercu”. Główna bohaterka prowadzi właśnie taki graficzny pamiętnik, w którym dzieli się swoimi przemyśleniami i wątpliwościami związanymi z dojrzewaniem. Autorka porusza wiele różnych tematów, od wpływu mediów społecznościowych na postrzeganie siebie, aż po tematy związane z orientacją Tuvy i tym, czym tak właściwie bliska przyjaźń różni się od miłości. Ważnym elementem komiksu jest również różnica zdań, która prowadzi do konfliktu, w którym dwunastolatka zostaje zmuszona do „podwójnej gry” i udawania, że podziela poglądy Bao lub Linnéi, mimo że wcale tak nie jest. Młody czytelnik z łatwością dostrzega, że Tuva nie czuje się najlepiej w tej sytuacji, ale równocześnie brakuje jej odwagi, by zaprotestować. Konsekwencje tego widzimy w dalszej części historii, która jasno wskazuje na to, że każda osoba ma prawo do swojej opinii i bycia sobą. Jeżeli chodzi o stronę graficzną komiksu, to duże i barwne rysunki autorstwa Nory Dåsnes niejednokrotnie wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Są one proste, ale zarazem urocze i przyciągające uwagę. Przypominały mi typowo kreskówkowe kadry i moim zdaniem ta powieść graficzna byłaby wspaniałą krótkometrażową animacją. Może to dziwne, ale czasem wręcz wyobrażałam sobie, jakie głosy mogliby mieć bohaterowie tej historii 😉. „Z ręką na sercu” to pełna ciepła, mądra opowieść o dojrzewaniu i poznawaniu siebie. Spodoba się zarówno dziewczynkom w wieku Tuvy, jak i ich rodzicom. A zresztą, mam wrażenie, że każdy znajdzie w tym komiksie cząstkę siebie. Ostatecznie uczucia, które targają Tuvą, wcale nie są rzadko spotykane… I czasem warto sobie przypomnieć o tym, jak reagować, gdy tych emocji jest zwyczajnie za dużo. O tym właśnie przede wszystkim jest ten komiks. Możecie go kupić w TakCzytam Katowice :) Współpraca barterowa z księgarnią.
Ready_to_Reading - - awatar Ready_to_Reading -
ocenił na76 miesięcy temu
Kałużysko Anna Augustyniak
Kałużysko
Anna Augustyniak
Światowy Dzień Walki z Depresją – dzień, który przypomina nam, że depresja to nie tylko problem dorosłych. Chorują na nią także dzieci – te najmniejsze i te większe. Czasem to one same borykają się z czarną chmurą smutku, a czasem dorastają w cieniu depresji kogoś bliskiego. Dzieci chłoną emocje jak gąbka – uczą się empatii lub… obojętności. Dlatego tak ważne jest, by rozmawiać, oswajać trudne tematy i uczyć, jak towarzyszyć, jak być blisko, zamiast uciekać. 📖 "Kałużysko" Anny Augustyniak to książka, która chwyta za serce i zostaje w nim na długo. To historia ośmioletniego Emila, który zapada się w swój własny smutek. Jego młodszy brat, Kuba, widzi, jak choroba przejmuje rodzinę – jak wszystko skupia się na Emilku, a świat wokół nich się zmienia. To opowieść o tym, co niewidoczne dla oczu, ale bardzo realne – o dziecięcej depresji, o bezradności bliskich, ale i o nadziei, że razem można odnaleźć drogę do światła. 💛 🖌 Ilustracje Kasi Augustyniak są tu czymś więcej niż tylko obrazkami – to pełnoprawna część opowieści. Są przejmujące, momentami surowe, momentami delikatne jak dziecięce marzenia. Oddają to, czego czasem nie da się ubrać w słowa – osamotnienie, zagubienie, ale też czułość i troskę. To one sprawiają, że książka jest nie tylko do czytania, ale i do czucia. 🌱 Jako kobieta, jako mama, jako ktoś, kto szedł za rękę z depresją, wiem jedno: "Kałużysko" to książka, której potrzebujemy. Nie po to, by się smucić, ale by rozumieć. By dostrzegać te dzieci, które milkną, zamiast wołać o pomoc. By uczyć nasze własne dzieci, że smutek nie jest czymś, czego trzeba się bać, ale czymś, w czym można komuś towarzyszyć. 🫂 Jeśli masz dziecko, przeczytaj z nim. Jeśli jesteś nauczycielem, podsuń ją swoim uczniom. Jeśli masz w sobie choć odrobinę wrażliwości, pozwól, by ta książka Cię dotknęła. 🌊 Bo każdy z nas kiedyś stanął nad swoim własnym Kałużyskiem. I każdy zasługuje na kogoś, kto stanie przy nim. 💙 #ŚwiatowyDzieńWalkiZDepresją #DepresjaDziecięca #NieJesteśSam #Kałużysko #Empatia #WspierajNieOceniaj #depresja #ogólnopolskidzieńwalkizdepresją #zdrowiepsychiczne #psychologia #wsparcie #Psycholog #Psychologia #Psychoterapia #Selfcare
ZaczytanyTymcio - awatar ZaczytanyTymcio
ocenił na101 rok temu
Kwiatokosy Marcin Szczygielski
Kwiatokosy
Marcin Szczygielski
„Kwiatokosy” Marcina Szczygielskiego to pierwszy tom cyklu „Dom Rodomiłów” — czyli pełnoprawna fantastyka, z wyraźnie zarysowanym światem i własną mitologią. Szczygielski odchodzi tu od swoich bardziej realistycznych książek i buduje opowieść osadzoną w rzeczywistości rządzącej się innymi prawami, choć nadal czytelną i uporządkowaną. Na początku uwagę przyciąga sam pomysł: świat, w którym istnieją tytułowe kwiatokosy i związane z nimi zasady, stopniowo odsłaniane przed czytelnikiem. Autor nie wykłada wszystkiego od razu — raczej dawkuje informacje, pozwalając, żeby obraz całości układał się powoli. To działa, bo buduje ciekawość, choć chwilami może zostawiać niedosyt. Bohaterowie wpisują się w schemat opowieści inicjacyjnej: mamy postać, która dopiero odkrywa reguły świata i własne miejsce w nim. Nie jest to jednak historia prowadzona wyłącznie przygodowo — ważne są też relacje i napięcia między postaciami, choć nie zawsze dostają tyle miejsca, ile mogłyby. Język jest prosty, podporządkowany narracji. Szczygielski nie zatrzymuje się na opisach, raczej prowadzi akcję do przodu. To sprawia, że książkę czyta się szybko, ale jednocześnie świat przedstawiony mógłby miejscami wybrzmieć pełniej. „Kwiatokosy” są więc przede wszystkim wprowadzeniem — otwarciem większej historii. Nie wszystko tu jeszcze działa z pełną mocą, ale widać potencjał i kierunek, w którym ta opowieść może się rozwinąć.
Voldemort - awatar Voldemort
ocenił na812 dni temu
Nastolatki też nie mają lekko Maja Szanecka-Żołdak
Nastolatki też nie mają lekko
Maja Szanecka-Żołdak
Chwytliwy tytuł “Nastolatki też nie mają lekko” przeniósł mnie pamięcią w odległe czasy mojego okresu dojrzewania, a życiowa sytuacja i posiadanie dwóch córek, które już niedługo wejdą w ten okres, zachęciły mnie do sięgnięcia po ten, jak mi się wydawało poradnik. O jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że książka Mai Szaneckiej-Żołdak jest opowiadaniem dla młodzieży, a nie poradnikiem z tych, jak sobie radzić z buntem i budować partnerską relację ze swoim dzieckiem. “Nastolatki też nie mają lekko” to książka, która zabiera nas do świata piętnastoletniego Mikołaja. Uzdolniony matematycznie chłopak ma całkiem sporo problemów: rodzice są po rozwodzie i kompletnie się nie dogadują, rówieśnicy go nie akceptują, przez co czuje się jeszcze bardziej samotny. I jakby tego było mało, chłopak cierpi na zaburzenia odżywiania. Zajada stres, odżywia się bardzo niezdrowo, przez co cierpi na nadwagę. Mikołaj żyje w świecie, w jakim nikt z nas nie chciałby żyć. Pewnego dnia staje się jednak coś, co przyćmiewa wszystkie kłopoty. Coś, co wywołuje mnóstwo pozytywnych uczuć, powoli nawet rozwija się zauroczenie. Najładniejsza koleżanka z klasy zainteresowała się naszym bohaterem. Jako dorosła osoba, która wiele w życiu przeżyła, wyczułam podstęp już na samym początku. Zagubiony w swoim świecie nastolatek miał absolutne prawo popłynąć wraz z marzeniami i pragnieniami o byciu zaakceptowanym i uwierzyć w intencje Blanki. Nikt tylko nie przewidział skutków tej ZABAWY. Muszę przyznać, że zupełnie przez przypadek przeczytałam naprawdę ciekawą i bardzo wartościową książkę dla młodzieży. Ba! Moim zdaniem tę książkę powinni przeczytać rodzice nastolatków, aby faktycznie trochę zrozumieć ich świat, a przede wszystkim otworzyć się bardziej na potrzeby swoich dzieci, niż tylko widzieć czubek własnego nosa. Fragmenty, w których autorka opisywała relacje Mikołaja z rodzicami, są naprawdę bolesne. Chłopak został pozbawiony wsparcia, które w tym wieku jest niezwykle potrzebne. Brak akceptacji ze strony matki budził w nim poczucie bycia niewystarczającym. Ojciec którego interesowała tylko nowa rodzina sprawił, że Mikołaj czuł się również niepotrzebny. To plus to, co wydarzyło się w klasie doprowadziło Mikołaja do sytuacji, która nie powinna mieć miejsca. Jestem niezwykle wdzięczna autorce, że poruszyła w swojej książce temat próby samobójczej. I to jest spojler bardzo poważny, ale piszę o tym z pełną świadomością - moje konto obserwują głównie osoby powyżej 25 roku życia, czyli nie grupa, dla której ta książka jest dedykowana - ta książka powinnabyć przestrogą dla młodzieży, natomiast dorosłymi powinna mocno wstrząsnąć. Jest napisana młodzieżowym językiem, nie doszukuj się tu wybitnych słów czy wyszukanych emocji, wszak ta książka ma trafić do młodzieży, która odbiera nie tylko świat, ale i literaturę zupełnie inaczej od nas. Natomiast mądry dorosły między słowami opowiadania znajdzie bardzo cenną lekcję.
365dni_bibliotekarki - awatar 365dni_bibliotekarki
ocenił na71 rok temu
Alex Neptun. Złodziej smoków David Owen
Alex Neptun. Złodziej smoków
David Owen
Alex Neptun i ocean nie są najlepszymi przyjaciółmi. Delikatnie mówiąc…jak tylko Alex zbliża się do wody to ona próbuje przeprowadzić zamach na jego życie. Dlaczego tak się dzieje? Alex już dawno przestał w to wnikać, po prostu trzyma się z dala od oceanu. Tylko nie jest to proste zadanie dla mieszkańca nadmorskiego miasteczka Haven Bay. Jego najlepsza przyjaciółka, a zarazem fanka nauki, eksperymentów i wynalazków, Zoey już się do tego przyzwyczaiła. Niechęć Alexa do oceanu, albo niechęć oceanu do Alexa, nie powstrzymuje ich przed badaniem wpływu tajemniczego obiektu, który powstał niedawno w miasteczku, na środowisko. Odkąd zbudowana została „stacja” wody zatoki i okoliczne plaże są coraz bardziej zanieczyszczone, a burmistrz wcale nie zawraca na to uwagi… Tu od samego początku nic nie jest proste. Ale to kompletnie nie znaczy, że jest zbyt poważnie. Nawet gdy Alex i Zoey odkrywają co ukrywa burmistrz z jakimś podejrzanym kolesiem w starym akwarium… łowcy trofeów zwabili do siebie coś naprawdę wyjątkowego. Uwięzili wodnego smoka. Czy da się mu jakoś pomóc? Jest tu też Anil - chłopak zakumplowany z mewą, która co i rusz podrzuca mu jakieś kąski jedzenia ukradzione innym. Anil w miasteczku jest od niedawna i szuka przyjaciół - bo to też książka o przyjaźni i szukaniu bliskich, którzy akceptują „pomimo…” i lubią dokładnie za to jakim się jest. Z takimi przyjaciółmi to tylko konie kraść! Tfu smoki! Ale więcej już nie powiem. „Alex Neptun. Złodziej smoków” to książka pełna zwrotów akcji, często zabawnych, pełna przyjaźni i wsparcia. Jest też dużo słodkich i zwinnych zwierząt - lekka i przyjemna fantastyka. Idealnie dla dziecka, które zaczyna samodzielnie czytać dłuższe książki. Rozdziały kończą się tak, że nie ma się ochoty odkładać książki. Od 8 r.ż jest super. A jak czytacie razem to śmiało możecie sięgać po nią wcześniej 6-7 r.ż.
Zrobmy_Cisze - awatar Zrobmy_Cisze
ocenił na71 miesiąc temu
Lukrecja spełnia marzenia Anne Goscinny
Lukrecja spełnia marzenia
Anne Goscinny
Dla nas to dopiero pierwsze spotkanie i chociaż w moje ręce trafił siódmy tom opowieści o Lukrecji to czułam się jakbym naprawdę dobrze poznała jej rodzinę i przyjaciół. Lukrecja to nastolatka, którą z miejsca można polubić, łącznie z atmosferą panującą w jej domu, rodzinnymi relacjami, przyjacielskimi perypetiami, humorem i drobnymi wpadkami. Książka podzielona jest na kilka rozdziałów, z których płynie lekka i przyjemna opowieść chociaż w życiu Lukrecji nie brakuje też zwrotów akcji i trudniejszych momentów. Tak jak napisałam wyżej, nie jest to pierwsza część jej przygód, jednak w trakcie czytania można szybko rozeznać się w temacie. Napiszę Wam zatem tak: Lukrecja mieszka z mamą, ojczymem i młodszym bratem, bardzo często odwiedza ją wystrzałowa babcia Scarlet, której mówi po imieniu,a jej najlepsze przyjaciółki to Liny ( ich imiona zawierają tę frazę) i już wszystko wiecie, teraz możecie czerpać przyjemność z lektury. A jakie marzenia spełnia Lukrecja? Żadne niemożliwe, a te najprostsze i nastolatkówe, z którymi z pewnością będą utożsamiać się czytelniczki, czyli nowy zwierzak, wyprawa do kina z koleżankami czy nowa garderoba 😉 Opowieści towarzyszą czarno białe ilustracje i wyczuwalny humor. Anne Goscinny (córka autora kultowego Mikołajka) stworzyła opowieści o młodej dziewczyny, które z pewnością przypadnie do gustu nie jednej młodej czytelniczce, bo w tę grupę celowalabym po lekturze tej książki.
malipasjonaci - awatar malipasjonaci
ocenił na72 lata temu
Rozproszone światło Malinda Lo
Rozproszone światło
Malinda Lo
ig:ksiazkowyduet Aria Tang West miała mieć lato życia: przyjaciele, imprezy, trochę dramy i zero obowiązków. No cóż… zamiast tego dostała wakacje u babci. Tak, tej babci. W małej kalifornijskiej miejscowości, gdzie największą atrakcją jest prawdopodobnie sąsiad, który co tydzień myje samochód tak długo, że wygląda, jakby miał romans z gąbką. Ale uwaga, to wcale nie są stracone wakacje! Bo oto na scenę wchodzi Steph – i nagle okazuje się, że nuda to mit, a miłość ma w zwyczaju wpadać nieproszona, najczęściej wtedy, gdy człowiek jest w sandałach i skarpetkach. Aria odkrywa, że zamiast tęsknić za starymi planami, zaczyna zadawać pytania: kim jestem? Kim chcę być? I dlaczego to lato nagle pachnie mniej kompotem z rabarbaru, a bardziej… pierwszą miłością? Najlepsze chwile zdarzają się, gdy kompletnie się ich nie spodziewasz. Malinda pisze tak, że masz wrażenie, jakby babcia Aria wynajęła literackiego Netflixa – bo historia jest pełna ciepła, autentycznych dialogów i emocji, które wybijają ci szybkę w serduszku. Czy jest dramat? Jest. Czy są motyle w brzuchu? Zdecydowanie. Czy można się przy tym wzruszyć i parsknąć śmiechem? Gwarantowane. Jeśli myślisz, że „wakacje u babci” to przepis na nudę – ta książka udowodni ci, że to może być najlepsza letnia przygoda, zwłaszcza jeśli w pakiecie dostajesz trochę miłości, trochę samopoznania i dużo rozproszonego światła.
ksiazkowyduet - awatar ksiazkowyduet
ocenił na97 miesięcy temu

Cytaty z książki Zupełnie inna bajka

Więcej

Przyjazn. Przyjaźń. Czy przypadkiem w życiu nie chodzi o to, aby był w nim ktoś, komu ufasz?

Przyjazn. Przyjaźń. Czy przypadkiem w życiu nie chodzi o to, aby był w nim ktoś, komu ufasz?

Katarzyna Ryrych Zupełnie inna bajka Zobacz więcej
Więcej