rozwiń zwiń

Chuligania

Okładka książki Chuligania
Katarzyna Ryrych Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura Seria: Plus Minus 16 literatura młodzieżowa
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Seria:
Plus Minus 16
Data wydania:
2021-09-16
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-16
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376729831
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Chuligania w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Chuligania

Średnia ocen
7,2 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
837
306

Na półkach: ,

"ChuligANIA" to świetna książka, która może być punktem wyjścia do rozmowy z nastolatkami w domu, w bibliotece, na lekcji. Ania, która mieszka w domu dziecka jest pełna uzasadnionej złości i gniewu. Musi zmierzyć się z nową rzeczywistością. Okazuje się, że cierpliwość i normalność są kluczami, by rozbroić zagubionego nastolatka. Powieść mówi prawdziwie o emocjach i pokazuje, że warto być szczerym.

"ChuligANIA" to świetna książka, która może być punktem wyjścia do rozmowy z nastolatkami w domu, w bibliotece, na lekcji. Ania, która mieszka w domu dziecka jest pełna uzasadnionej złości i gniewu. Musi zmierzyć się z nową rzeczywistością. Okazuje się, że cierpliwość i normalność są kluczami, by rozbroić zagubionego nastolatka. Powieść mówi prawdziwie o emocjach i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Chuligania na półkach głównych
  • 35
  • 14
12 użytkowników ma tytuł Chuligania na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Katarzyna Ryrych
Katarzyna Ryrych
Polska pisarka, poetka, nauczycielka i malarka. Córka krakowskiej poetki Alicji Pochylczuk i dziennikarza Sylwestra Dzikiego. Ukończyła anglistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zadebiutowała w 1981 roku tomikiem poezji "Zapiski pewnej hipiski". Od tamtej pory wydała wiele książek dla starszych i młodszych, m.in. Pamiętnik Babuni, Niebajki, Wiersze z pazurkiem, Philo, kot w drodze oraz Siedem sowich piór – mądre, wzruszające opowiadanie, nominowane do tytułu „Książka Roku 2009” polskiej sekcji IBBY. W II Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren, w którym Wyspa mojej siostry przyniosła jej pierwszą nagrodę, otrzymała także wyróżnienie za książkę Łopianowe pole. Mieszka w Wieliczce, gdzie pracuje jako nauczycielka, a wolne chwile spędza w swojej krakowskiej pracowni. Maluje, gra na wiolonczeli i fortepianie. Ma dwóch synów. Kocha zwierzęta, podróże i dobrą książkę.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Stan splątania Roksana Jędrzejewska-Wróbel
Stan splątania
Roksana Jędrzejewska-Wróbel
Rodzice nie rozumieją swoich nastoletnich dzieci. To nie jest okrągłe zdanko, od którego wygodnie zacząć recenzję. Ba, szczerze chciałbym, żeby była to mądrość z działu psychologicznego w kolorowej gazecie albo chwytliwa uwaga rzucona w telewizji śniadaniowej. Niestety, to szczera prawda. Międzygeneracyjne antagonizmy to cecha procesu zastępowania jednego pokolenia przez inne. A jednak dziś młody człowiek jest szczególnie narażony na poczucie odrzucenia i bagatelizowanie własnych problemów. Roksana Jędrzejewska-Wróbel stawia pytania o powody takiego stanu rzeczy, odpowiedź zaś, której udziela książka Stan splątania, są z gruntu rzeczy oczywiste. Ale ujrzane oczami samych głównych zainteresowanych zyskują nagle wyraźności i doniosłości. Jest ich troje – wszyscy chodzą do ósmej klasy. Maria to perfekcjonistka i kujonka, która pogoń za sukcesem przypłaca zaburzeniami odżywiania i koniecznością uczęszczania na psychoterapię. Lena chce odciąć się od świata, by nikt już nie zwracał na nią uwagi. Miłosz realizuje się w szkole muzycznej, coraz częściej jednak czuje, że wiolonczela to nie jego wybór. Uwikłani w szarą, cokolwiek opresyjną codzienność, szukają siebie. Bo w rzeczy samej środowisko, w którym ci młodzi ludzie wzrastają, jest bardziej opresyjne niż niejeden zakład karny. Ich przestrzenią życiową jest nowo wzniesione osiedle, grodzone szlabanami i bramami na kod, gdzie każdy człowiek ma wydzieloną parumetrową enklawę zielonej trawy, pilnie strzeżoną przed oczami jemu podobnych „ludzi sukcesu”. Szkoła – oczywiście prywatna – stawia przede wszystkim na dyscyplinę, spełniając tym samym oczekiwania rodziców, by kształcić przyszłych geniuszy, a także mając na uwadze czysto merkantylny cel odnoszenia sukcesu w kolejnych rankingach. Wreszcie rodzice: ostatnie ogniwo systemu całodobowej przemocy psychicznej. Bezrefleksyjni, zafiksowani na własnych problemach, bagatelizujący trudności, z jakimi mierzą się ich dzieci, niewidzący świata poza ciasnymi normami i zasadami, które narzucili sobie sami. Reguły gry są proste: najpierw szalony bieg z pracy i do pracy, a potem „film, crossfit, domowa fauna, Netflix”, jak zwykł melorecytować Adam Zieliński. Dla dorosłych z twardym kośćcem jest to prawda równie niekwestionowana jak dla naszych przodków wieczorny pacierz, a nocny płacz do poduszki czy marnowanie każdej chwili z telefonem przy uchu to po prostu cena, jaką bezdyskusyjnie należy zapłacić. Nic zatem dziwnego, że chcą oni, by ich dzieci wpisywali się w ten sam schemat – w to samo wyobrażenie sukcesu okupionego szczęściem i zdrowiem psychicznym. Młodzi tymczasem jeszcze myślą, szukają, pytają i wątpią, choć nie potrafią do końca powiedzieć, co w tak prowadzonym życiu jest nie tak. W tym musi im pomóc ktoś z zewnątrz. Cała recenzja na stronie: https://www.zapiskizkultury.pl/roksana-jedrzejewska-wrobel-stan-splatania-zaplatani-w-doroslosc/
Zapiskizkultury - awatar Zapiskizkultury
ocenił na 8 4 miesiące temu
Chłopiec znikąd Katherine Marsh
Chłopiec znikąd
Katherine Marsh
Wpierw chciałam wam zakomunikować, że kupując tą książkę, wspieracie działania Polskiej Akcji Humanitarnej na rzecz uchodźców. Wchodząc w świat z książki musicie wiedzieć, że początek jest trochę smutny i przypominał mi sceny niczym z Titanica. Następnie przechodzimy do dalszego czasu i opowieści dwóch różnych chłopców. Jednym z nich jest Max, trzynastoletni chłopiec, który przeprowadził się wraz z rodziną do Brukseli. Podstępem ojciec przekonał go, że to krótkotrwałe rozwiązanie. Totalnie nie potrafi odnaleźć się w szkole, gdyż jakby nie interesuje nikogo to, że nie mówi w ich języku. Ten problem staje się być mocno dokuczliwy, gdyż dzieci z niego szydzą, robią mu głupie kawały i jedynie później może liczyć na pomoc pewnej dziewczynki. W drugiej opowieści poznajemy Ahmeda, którego losy odmieniła śmierć ojca. Zmuszony do ucieczki, padł ofiarą przemytników. Kiedy udało mu się uciec, wymęczony zachorował i ukrył się w pierwszym lepszym miejscu jaki odnalazł. Właśnie w piwnicy w której mieszkał Max z rodziną. To w jaki sposób pozyskuje jedzenie było bardzo wzruszające. ,,Może naprawdę mógłby wymyślić jakiś sposób, aby zapłacić tej rodzinie za jedzenie, które od nich wziął. Ale w głębi serca wiedział, że tylko szuka wymówek, aby zostać. Nie chciał już donikąd iść. Czuł się bezpieczniej, będąc nigdzie." Autorka pokazała nam też to miejsce od strony patroli. Zaglądali do wszystkich domów, kontrolowali mieszkańców, by tylko żaden uciekinier nie mógł się przed nimi schować. Tu w pewnym momencie Max odkryje nielegalnego lokatora i będzie chciał mu pomóc, ale sami zobaczymy, że nie będzie to takie proste. To, co się tam dzieje, jak traktują uchodźców przechodzi ludzkie pojęcie. Tak naprawdę nikt tam nie jest wolny. Cała historia pokazała, że ucieczka ze swojego kraju nie jest dla nikogo widzimisiem. Uciekają, bo życie ich do tego zmusza, tracąc po drodze wszystko i wszystkich, których znali i kochali. Ludzie z natury wolą oceniać innych nawet nie chcąc poznawać ich problemów. Autorka bardzo ładnie i wyraźnie pokazała każdą ze stron. Przejmującym piórem daje nam do myślenia. To moja pierwsza książka w takim temacie i powiem wam, że gorąco zachęcam dzieci od jedenastego roku życia, po tych starszych, nawet mających na koncie przeżycie połowy wieku, żeby przekonali się, czy warto myśleć tak jak wszyscy, czy może lepiej samemu wysuwać wnioski z własnych obserwacji.
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na 10 1 rok temu
Gwiazda Blachonosego Marcin Kozioł
Gwiazda Blachonosego
Marcin Kozioł
Marcin Kozioł jest jednym z tych pisarzy, których książki towarzyszą nam już od kilku lat i zawsze wypatrujemy nowości. Nasza przygoda z jego bohaterami zaczęła się właśnie od serii „Detektywów na kółkach”, do których należy również „Gwiazda Blachonosego”. Nim pojawił się trzeci tom zdążyłyśmy wejść w świat napisanej z Katarzyną Dowbor „Stajnię pod tęczą”. Były też stworzone z Bartkiem Jędrzejakiem opowieści o sowach („Pogoda dla puchaczy”). Do tego ciekawe czytanki o komputerach, matematyce. Pisarz znany jest nam (mi i córce) również z „Szalonej historii komputerów”, książek o wombacie Maksymilianie. Szczególnym sentymentem jednak darzymy opowieści z serii „Detektywi na kółkach”, ponieważ bohaterka porusza się na wózku i robi wszystko, aby niepełnosprawność nie ograniczała jej. W książkach poruszono temat bliski nastolatkom: pierwsza miłość. Jednak to nie wokół młodzieńczego uczucia toczy się akcja poszczególnych tomów. Ono jest jedynie tłem dodającym pikanterii. Głównym motywem zawsze jest intryga związana z zabytkami, bogactwem, władzą, zaszczytami, nauką. W „Skrzyni władcy piorunów” otwierającym serię wszystko zaczynało się od dziwnego porwanie ojca Toma, kolegi Julii poruszającej się na wózku i mającej niezwykłego psa asystenta Spike’a nazywanego Biszkoptem. Nastolatka straciła pełnosprawność w czasie wypadku samochodowego, w czasie którego zginął jej tata. Pies pomaga jej nie tylko na sporą samodzielność, ale sprawia, że nie czuje się tak samotna. Labrador o interesujących korzeniach i pamiętający swoje poprzednie wcielenia jest niezwykle inteligentnym psem czuwającym nie tylko nad bezpieczeństwem swojej pani, ale i potrafiącym zorganizować akcję ratunkową, przestraszyć porywaczy, namówić psa z sąsiedztwa, aby pomógł w akcji ratowania zakładników. Ponad to pamięta jak był psem różnych ważnych ludzi i czego się wówczas nauczył (to pomaga przemycić nieco historii). Akcja toczy się wokół tajemniczej skrzyni, o której istnieniu dowiadujemy się już na pierwszej stronie. Do czego zdolna jest banda opryszków poszukujących tego cennego przedmiotu przekonacie się sami czytając książkę. Poszukiwana skrzynia władcy piorunów staje się pretekstem do opowiedzenia historii niezwykłego chłopca, Nicola Tesli postrzegającego świat nieco inaczej niż zwykli ludzie. Dzięki temu stał się wynalazcą wielu ważnych rzeczy. Skrzynia jest ważna ze względu na dziecięce rysunki i plany odkrywcy. Wszyscy podejrzewają, że znajduje się w niej maszyna pozwalająca jednemu człowiekowi podporządkować umysły wszystkich ludzi na świecie. Taki wynalazek w rękach szaleńca to bardzo niebezpieczne narzędzie, dlatego tata Toma stara się kryć tę cenną rzecz, która trafiła do niego przez przypadek: chciał lepiej zbadać osobowość wielkiego wynalazcy, zrozumieć jego sposób postrzegania w czasie, kiedy on był jeszcze dzieckiem. W kolejnym tomie pt. „Tajemnica przeklętej harfy” Marcin Kozioł zabiera nas na wakacje do Egiptu. Problemy zaczynają się już na lotnisku, kiedy okazuje się, że czterokołowiec Julii nie mieści się wśród siedzeń pasażerów i musi lecieć w luku bagażowym. Jakby tego było mało również jej pies nie może jej towarzyszyć tyko zostaje zamknięty w klatce i spakowany razem z… bagażami. Do tego dziewczyna siedzi tuż obok marudnej panny Lotty Vandenberg, której kot także zostaje upchany razem z bagażami. W czasie turbulencji i roztrzaskania transportera okazuje się, że gruby zwierzak na wakacjach to tylko pretekst dla sprytnej przemytniczki przewożącej stare mapy. Czworonogi w ramach zemsty ukrywają mapę i tym sposobem trafia ona do Julii i Toma, co rozpoczyna ich przygodę, jako poszukiwaczy skarbów. Rozwiązanie zagadki nie będzie takie łatwe, ponieważ mapę wzbogacono o hieroglify oraz dziwne wskazówki. Jednak stopniowe odkrywanie poszczególnych elementów pozwala na gromadzenie kolejnych wskazówek. W całej przygodzie nie zabraknie zabawnych pościgów, zaskakujących zwrotów akcji, nieprzypadkowych spotkań oraz sporej dawki wiedzy o Omm Seti i starożytnym Egipcie. Teraźniejszość przeplata się z dwoma wątkami z przeszłości: Bentreszyt, Setiego Pierwszego oraz Dorothy Eady. Czytelnicy dzięki niezwykłej miłosnej historii sprzed wieków mają okazję dowiedzieć się wielu ważnych informacji o Egipcie i świątyni w Abydos. „Gwiazdę Blachonosego” otwiera wyjazd bohaterów na konferencję. Dzięki wcześniejszym dokonaniom, wielkiej sławie związanej z rozwiązaniem zagadek stają się gośćmi honorowymi. Młodzi bohaterzy z wielkim zainteresowaniem wchodzą w świat splendoru międzynarodowych konferencji organizowanych z rozmachem i wieloma atrakcjami dla gości. Zapowiada się ciekawie. Sprawy zaczynają się komplikować, kiedy Julia tuż przed inauguracyjnym wykładem zostaje poproszona o zgłoszenie się do recepcji. Ze względu na to, że czasu jest mało rusza sama i zostaje zwabiona do czegoś w rodzaju „escape room”. Na poszukiwania poddawanej testom dziewczynie rusza jej pies asystujący, ale i on zostaje zaskoczony, otumaniony i budzi się w dziwnym, obcym ciemnym pomieszczeniu. Bohaterzy muszą odnaleźć się i ruszyć na poszukiwania zaginionego psa. Wskazówki prowadzą do Tychona Brahe, o którego życiu dowiadujemy się z równolegle toczącej się akcji. Dzięki temu mamy okazję poznać sławnego astronoma, zobaczyć jak dawniej wyglądał światek naukowy, poznać takie wybitne osoby jak Johannesa Keplera, zrozumieć, w jaki sposób utrudniano kobietom dostęp do wiedzy, jak wiele zależało od otwartości umysłów lub chęci zabłyśnięcia władców. Pisarz wprowadza nas w świat pojedynków, rozstrzygania racji za pomocą miecza lub szpady. Światek naukowy jest niebezpieczny, a sporo osób w głupich pojedynkach zostaje oszpeconych. Marcin Kozioł po raz kolejny udowodnił, że jest świetnym pisarzem. Trzeci tom nie tylko trzyma w napięciu, przekazuje sporą dawkę wiedzy, zachęca do sięgania po kolejne książki, poznawania życiorysów wynalazców, naukowców, ludzi posiadających niezwykłe życiorysy. Wszystkie tomy serii „Detektywi na kółkach” zawierają dużo ciekawostek i jednocześnie są napisane prostym językiem, poruszają problemy bliskie nastolatkom oraz pokazują, jak ekscytujące może być życie, kiedy ma się ciągły głód wiedzy. Trudniejsze słowa pojawiające się w dialogach sami bohaterzy wyjaśniają. Lekturę bardzo przyjemnie czyta się na głos. „Skrzynia władcy piorunów”, „Tajemnica przeklętej harfy” oraz „Gwiazda Blachonosego” to książki, przy których nie znudzi się też dorosły czytelnik. Nie zabraknie tam śmiesznych i groźnych sytuacji oraz sporej dawki wiedzy, ale podanej w taki sposób, że ma się ochotę pobiec do biblioteki i poszperać w literaturze specjalistycznej. Dużym plusem jest również poruszenie tematu inności. Tom jest synestetykiem, czyli całkowicie inaczej niż inni ludzie odbiera świat. Julia natomiast jest niepełnosprawna. Do tego urodziła się sprawna, przez co pozwala zrozumieć czytelnikom, że problemy jakie mają osoby niepełnosprawne powinny być im bliskie, ponieważ oni również mogą stracić swoją sprawność. Także poboczni bohaterzy są osobami niezwykłymi, ponieważ z powodu różnych okoliczności w dzieciństwie lub młodości mają taki, a nie inny charakter, zyskują dziwne umiejętności oraz zachowują się inaczej niż jej rówieśnicy. Pisarz przełamuje w serii tabu separowania osób niepełnosprawnych i przez to niewidocznych w społeczeństwie. Julia stara się żyć tak jak do tej pory. Do tego przeżywa swoje pierwsze uczucia, a dla Toma nie jest ważny jej wygląd i sprawność, ale osobowość. Książki polecam wszystkim uczniom szkoły podstawowej. Na pewno nie będziecie się przy niej nudzić. Mnie pozostaje cierpliwie czekać na kolejne tomy.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 10 5 lat temu
Czas po Iris Natasha Farrant
Czas po Iris
Natasha Farrant
Kiedy umiera ktoś z najbliższych, ciężko pogodzić się ze stratą. Zwłaszcza kiedy jest to dziecko… Ból obezwładnia i nie zawsze potrafimy go okiełznać, podejmując wówczas nietrafione decyzje, lub zachowując się irracjonalnie w porównaniu z naszym postępowaniem sprzed straty. Śmierć zmienia wszystko. Odtąd codzienność już nie jest taka sama. Pozostaje wyzierająca rozpaczą pustka, której nic nie jest w stanie zapełnić… „Czas po Iris” to opowieść o rodzinie, która musiała stawić czoła śmierci ukochanej córki i siostry. Główną bohaterką jest trzynastoletnia Bluebell, która rejestruje codzienność najbliższych w formie pamiętnika. Dziewczynka, patrząc przez swój własny pryzmat, dokumentuje wszystko, co dzieje się wokół niej. To opowieść, która, choć skierowana do nastoletniego odbiorcy, zapada w pamięć i porusza serce także dorosłego czytelnika, bowiem snuta przez bohaterkę historia ma w sobie tak wiele prawdy, często gorzkiej, że nie sposób nie uronić łzy. Wydaje się zatem, że lektura zawiera w sobie wiele smutku, bowiem autorka kreśli wnikliwy obraz rodziny, która ewidentnie pogubiła się po śmierci Iris. Każdy z jej członków na swój sposób zmaga się z bólem. Rodzice rzucają się w wir pracy, stając się wielkimi nieobecnymi w codzienności swoich pociech, którymi zajmuje się student Zoran, który niekoniecznie stworzony jest do roli opiekuna, mimo dobrych chęci. Emocjonalna wiwisekcja rodziny po stracie niesie bardzo realistyczny wydźwięk, a mimo to jej przekaz jest zrozumiały dla młodego czytelnika. Myślę, że ma na to wpływ bezpośredniość głównej bohaterki, która pokazuje swoje uczucia i świat wokół niej tak po prostu, czasem „po dziecięcemu” nie rozumiejąc pewnych zjawisk i ludzkich zachowań. Mimo że u fundamentów opowieści leży żałoba, to w książce nie brakuje beztroskich i humorystycznych momentów. Nie sposób bowiem nie odnaleźć ich w codziennym ferworze z gromadką dzieci na pokładzie, w tym m.in. z dorastającą nastolatką i dwójką ciekawych świata maluchów. „Czas po Iris” to niezwykle życiowa, mądra i ważna powieść o bolesnych ranach, które często trudno się bliźnią. Jednak jest to możliwe, tylko wymaga czasu. I choć bywają momenty, że wydaje nam się, że nasz świat rozpadł się na wiele kawałków i nic nie jest w stanie go posklejać, to warto dać sobie szansę, by się odnaleźć i podnieść po tragedii, wyrwać z chwilowego impasu. Opowieść, która z jednej strony wzrusza, a z drugiej otula niczym ciepły kocyk w zimny wieczór. To jedna z takich pozycji, po przeczytaniu której, chciałoby się ją przytulić do serca. Tak po prostu
NIEnaczytana - awatar NIEnaczytana
oceniła na 8 2 lata temu
Nie wiesz o mnie wszystkiego Joanna Jagiełło
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Joanna Jagiełło
Książka "Nie wiesz o mnie wszystkiego" Joanny Jagiełło to kolejna pozycja, którą chciałbym Was zainteresować. Z góry jednak mówię, że należy się do niej odpowiednio przygotować i nie traktować w kategorii leku na podły nastrój. Bo tak nie będzie. Głównymi bohaterami są Adam (nastoletni gej) i jego przyjaciółka Magda, próbująca wyrwać się z toksycznego związku. Ale nie mamy tu do czynienia z ckliwym romansem i przepełnioną nadzieją bajką. Oj, nie... Tak naprawdę jest to książka o... samotności. Jest to trudna pozycja, nawet ciężka. I żeby nie było - to nic złego. Zresztą, opisywałem tu cięższe pozycje, jak choćby "Most Ikara", dając im przecież wysokie noty. Problem w tym, że w tej książce nagromadzenie traumy, problemów i trudnych spraw jest tak duże, że w pewnym momencie zaczyna to uwierać, wręcz dusić. Homofobia, kłamstwa, depresja, przemoc, hejt, agresja, samotność, toksyczne relacje, gwałt, próba samobójcza... Wygląda to tak, jakby autorka chciała zmieścić w jednej powieści cały syf tego świata. I OK, chwała jej za to, że stara się temu przeciwstawić, ale... po prostu mam wrażenie, że jest tego za dużo i przez to książka chwilami zwyczajnie męczy, niczego przy tym nie rozwiązując. Nawet mimo tego, że pióro autorki jest naprawdę dobre. Jasne, wiecie jakie jest moje podejście do hurraoptymistycznych czytadeł spod znaku YA, ale tu (moim zdaniem) mamy pewne przegięcie w drugą stronę. Nie jest to lekka lub chociaż uspokajająca lektura do poduszki albo wyciszenia się. Pozostawia w czytelniku ślad na długo, tyle że to ciężki, brudny ślad. Czy warto tę książkę przeczytać? Tak, ale z zachowaniem pewnej ostrożności i wiedząc, na co się piszemy. Bo to nie jest bajka, tylko rzeczywistość, nawet jeśli chwilami nie do końca realna i logiczna.
Dorian - awatar Dorian
ocenił na 6 11 miesięcy temu
Żywicielka Deborah Ellis
Żywicielka
Deborah Ellis
Ból, strach, głód, niemoc. Życie odarte z człowieczeństwa, opierające się na instynktach, zamglonej tęsknocie za bliskimi i normalnością, tak odległą, że wręcz nierealną. Życie Parvany było naznaczone wojną, pętane kolejnymi ograniczeniami, tak smutne i przerażające, że aż trudno uwierzyć, że jest codziennością milionów dzieci każdego dnia… „Żywicielka” to poruszająca do głębi, pozostawiająca trwałe ślady w czytelniczej pamięci powieść o losach afgańskich dziewcząt próbujących przetrwać w owładniętym wojną kraju. Parvana wciąż jest dzieckiem, więc z powodzeniem może przywdziać chłopięcy strój nieżyjącego brata i wyjść na ulice miasta, aby ciężką pracą zarabiać na jedzenie dla uwięzionych w murach mikrego mieszkanka matki, sióstr i małego braciszka. Jej losy przyprawiają o dreszcze przerażenia, ciche jęki niedowierzania i przepełniające serce współczucie. To zbiorcze wydanie trzech tomów opisujących losy Parvany i jej przyjaciółki Shauzii, których losy krzyżują się na ulicy, gdzie obie udają chłopców, by potem rozdzielić się i wieść dwoma, równie dramatycznymi ścieżkami. Na kartach tych powieści skrywa się cała ludzka niemoc wobec grozy wojny, jej bestialstwa i odczłowieczenia, a to wciąż nie wszystko, co może ona ze sobą nieść, a mimo to, o wiele za dużo jak na barki dzieci. Chociaż książkę czyta się szybko, to wymaga ona pozostawiania przestrzeni na złapanie dystansu, bo chociaż autorka nie epatuje nadmiernie brutalnością, to sam los dziewcząt jest tak trudny, że niełatwo się z nim pogodzić. To opowieść przez którą przewija się strach, ból, miażdżąca serce tęsknota, niepewność i zobojętnienie, ale w której gdzieś bardzo głęboko wciąż tli się iskierka nadziei i chęci przeżycia. To mocna, głęboka i niełatwa opowieść, lecz bardzo ważna i warta uwagi.
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Chuligania

Więcej
Katarzyna Ryrych Chuligania Zobacz więcej
Katarzyna Ryrych Chuligania Zobacz więcej
Katarzyna Ryrych Chuligania Zobacz więcej
Więcej