Pożoga. Wspomnienie z Wołynia 1917-1919

Okładka książki Pożoga. Wspomnienie z Wołynia 1917-1919 autora Zofia Kossak, 8370490093
Okładka książki Pożoga. Wspomnienie z Wołynia 1917-1919
Zofia Kossak Wydawnictwo: Resovia historia
282 str. 4 godz. 42 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
1990-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1990-01-01
Liczba stron:
282
Czas czytania
4 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
8370490093
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pożoga. Wspomnienie z Wołynia 1917-1919 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pożoga. Wspomnienie z Wołynia 1917-1919

Średnia ocen
8,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pożoga. Wspomnienie z Wołynia 1917-1919

avatar
2929
384

Na półkach: , , , ,

Rozflirtowane i wymuskane siostry Kossakówny, Maria - średnia choć miła dla ucha poetka i Magdalena - kąśliwa satyryczka , nazywały swą trochę starszą kuzynkę "ciotka Pożoga" - że niby taka ciągle poważna, sieriozna i rozmodlona. A jakaż mogłaby być, skoro w latach młodości, jako świeżo upieczona mężatka i mama dwóch maluchów przeszła w swym rodzinnym domu na Wołyniu prawdziwe piekło przemarszu wojsk, groźbę utraty życia własnego i rodziny, utratę majątku i gorzkie rozczarowanie polityką młodego polskiego państwa, które nie obroniło swych kresowiaków przed koszmarem pogromów.

Na hasło "rzeź wołyńska" uruchamia się natychmiast sieć skojarzeń z krwawymi wydarzeniami lat czterdziestych XX wieku. Mało kto zdaje sobie sprawę, że końcówka I wojny światowej, rewolucja bolszewicka i kształtowanie nowych granic na wschodzie Polski, były nie mniej krwawe i kto wie, czy nie bardziej dramatyczne dla ponad 350 tysięcy Polaków zamieszkujących Wołyń.

Nie przyszli tam znikąd a na prawie przyłączenia Wołynia do Królestwa Polskiego w XVI wieku. Tam była ich ojczyzna, tam żyli, tam gospodarowali i funkcjonowali w wielonarodowym tyglu Rusinów, Kozaków, Żydów, Niemców i Rosjan. Jak pisał Jacek Kurski o kresach - dwory były polskie, miasta żydowskie, a wieś ukraińska. Aż po kilkuset latach miejscowi powiedzieli - dość i zgotowali polskim panom koszmarną ścieżkę zdrowia.

Kossak-Szczucka widziała na własne oczy przewalanie się niezliczonych oddziałów wojsk niemieckich, kozackich, petlurowców, zbuntowanych chłopów, bolszewików wreszcie. Bya świadkiem mordów, grabieży, wypędzeń właścicieli majątków, pożarów i dewastacji. Bo najgorsze dla pisarki było pospolite demolowanie i bezmyślne niszczenie dóbr. Rozumiała pospolitą kradzież z chęci posiadania czegoś, jednak deptanie obrazów, wyrywanie desek z podłogi, plucie i rwanie drogocennych książek - wreszcie marnowanie na zatratę ukochanych, wypieszczonych koni z majątków, były ponad siły tej urodzonej w siodle koniary.

Bo takie zachowania były zwyczajne dla zbolszewiałych, pijanych nienawiścią do Polaków oddziałów. Ta nienawiść zdawała się być siłą napędową tych wszystkich mordów na niewinnych, zarzynania dzieci, strzelania do kobiet. Polacy nie byli odosobnioną grupą poszkodowanych - opis żydowskiego pogromu, gdzie w jeden dzień metodycznie i starannie zarżnięto i zamęczono kilka tysięcy Żydów podnosi włosy na głowie i mrozi krew.

Gdyby to była powieść historyczna - ach, chciałabym! - pomyślałabym, że Autorkę nieco poniosły wyobraźnia i ukryte sadystyczne instynkty. Niestety ta książka jest spisanym na bieżąco, bardzo emocjonalnym, lecz jednak rzetelnym i dokładnym świadectwem historii i dwuletniej gehenny naszych rodaków na wschodzie.

Nie sposób też nie wspomnieć o przepięknej polszczyźnie, obrazowej w każdym opisywanym detalu - wzruszająco sielskiej i bajkowej przy opisach przyrody i spokojnego kresowego gospodarowania, dramatycznie dobitnej w obrazowaniu morderstw i wojennego zdziczenia. Jeśli dziś wydaje się nieco egzaltowana i staroświecka, to przypomnijmy sobie, że książka ma ponad sto lat, a umiejętności pisarskie Autorki kształtował jeszcze wiek dziewiętnasty.

To bezcenne świadectwo historii, piękna literatura i powód do przywrócenia pamięci bardzo dzielnej i niezłomnej kobiety, świetnej pisarki, wielkiej patriotki i depozytariuszki polskości.

Rozflirtowane i wymuskane siostry Kossakówny, Maria - średnia choć miła dla ucha poetka i Magdalena - kąśliwa satyryczka , nazywały swą trochę starszą kuzynkę "ciotka Pożoga" - że niby taka ciągle poważna, sieriozna i rozmodlona. A jakaż mogłaby być, skoro w latach młodości, jako świeżo upieczona mężatka i mama dwóch maluchów przeszła w swym rodzinnym domu na Wołyniu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
257
80

Na półkach:

Arcydzieło. Dawno nie czytałem tak pięknie napisanej po polsku książki. Przez wiele lat wstrzymywałem się z lekturą, aby nie nabrać antyukraińskich uprzedzeń. Niepotrzebnie.

Arcydzieło. Dawno nie czytałem tak pięknie napisanej po polsku książki. Przez wiele lat wstrzymywałem się z lekturą, aby nie nabrać antyukraińskich uprzedzeń. Niepotrzebnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
330
193

Na półkach: , , ,

Wstrząsająca lektura. W niektóre sytuacje opisane w książce, trudno by było uwierzyć gdyby nie fakt, że Autorka sama była świadkiem tych wydarzeń. Zezwierzęcenie bolszewików oraz ogarniętych szałem rewolucji ukraińskich chłopów oddane w najmniejszych szczegółach. Szczęśliwie ledwie odrodzona Polska obroniła się jeszcze wtedy przed tą azjatycką dziczą.
Czyta się świetnie. Napisana pięknym językiem. Po przeczytaniu skłania do refleksji.
Książka powinna być lekturą obowiązkową w szkołach średnich.
"Pożoga" jednocześnie jest przestrogą na to, jakie zło może przynieść chora, utopijna ideologia kiedy państwo w porę właściwie nie zareaguje i pozwoli zatruć nią część społeczeństwa.

Wstrząsająca lektura. W niektóre sytuacje opisane w książce, trudno by było uwierzyć gdyby nie fakt, że Autorka sama była świadkiem tych wydarzeń. Zezwierzęcenie bolszewików oraz ogarniętych szałem rewolucji ukraińskich chłopów oddane w najmniejszych szczegółach. Szczęśliwie ledwie odrodzona Polska obroniła się jeszcze wtedy przed tą azjatycką dziczą.
Czyta się świetnie....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1051 użytkowników ma tytuł Pożoga. Wspomnienie z Wołynia 1917-1919 na półkach głównych
  • 602
  • 439
  • 10
141 użytkowników ma tytuł Pożoga. Wspomnienie z Wołynia 1917-1919 na półkach dodatkowych
  • 94
  • 12
  • 11
  • 9
  • 5
  • 5
  • 5

Tagi i tematy do książki Pożoga. Wspomnienie z Wołynia 1917-1919

Inne książki autora

Zofia Kossak
Zofia Kossak
Polska powieściopisarka, współzałożycielka dwóch tajnych organizacji w okupowanej Polsce: Frontu Odrodzenia Polski oraz Rady Pomocy Żydom Żegota. Odznaczona pośmiertnie medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata (1982) i Orderem Orła Białego (2018). Była córką Tadeusza Kossaka (brata bliźniaka Wojciecha) i Anny Kisielnickiej-Kossakowej, siostrą stryjeczną satyryczki Magdaleny Samozwaniec, poetki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i malarza Jerzego Kossaka oraz wnuczką Juliusza Kossaka. W większości publikacji jako data jej narodzin figuruje rok 1890; po dotarciu do nieznanych wcześniej dokumentów okazało się, że przyszła na świat rok wcześniej. Dzieciństwo i młodość spędziła na Lubelszczyźnie i na Wołyniu. Na początku uczyła się w domu, potem w 1906 pracowała jako nauczycielka w Warszawie. Zgodnie z tradycją rodzinną w latach 1912–1913 studiowała malarstwo w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie, a potem rysunek w École des Beaux-Arts w Genewie. W 1915 wyszła za mąż za Stefana Szczuckiego i zamieszkała z nim w Nowosielicy na Wołyniu. Tam przyszli na świat ich synowie – Juliusz (ur. 1916) i Tadeusz (ur. 1917). W 1917 przeżyła z rodziną okres krwawych wystąpień chłopskich oraz najazd bolszewicki. Spisane wspomnienia z tego okresu, wydane w 1922 pod tytułem Pożoga, były jej właściwym debiutem literackim. W 1923, po śmierci męża we Lwowie, autorka przeniosła się z synami do rodziców. Zamieszkała we wsi Górki Wielkie na Śląsku Cieszyńskim. 14 kwietnia 1925 ponownie wyszła za mąż, za oficera WP Zygmunta Szatkowskiego. W 1926 na świat przyszedł jej trzeci syn, Witold Szatkowski, a umarł pierworodny – Juliusz Szczucki. W 1928 urodziła córkę, Annę Szatkowską. W 1932 została odznaczona nagrodą literacką województwa śląskiego. W 1935 umarł jej ojciec, Tadeusz Kossak. W 1936 otrzymała Złoty Wawrzyn Akademicki Polskiej Akademii Literatury, najważniejszej instytucji polskiej kultury okresu międzywojnia, a w 1937 została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Istotnym dziełem Zofii Kossak był cykl wydanych w latach 1936–1937 powieści historycznych z okresu wypraw krzyżowych: Krzyżowcy, Król trędowaty i Bez oręża. W 1938 została uhonorowana przynależnością do Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy, poprzez otrzymanie Wielkiego Krzyża Zasługi. W 1939 Zofia Kossak-Szczucka opuściła Górki Wielkie i przeniosła się do Warszawy. W stolicy zaangażowała się w działalność konspiracyjną i charytatywną. W 1941 wraz z przyjaciółmi oraz księdzem Edmundem Krauze z parafii Św. Krzyża, utworzyła Front Odrodzenia Polski i stanęła na jego czele. Współpracowała też z polityczno-wojskową katolicką organizacją podziemną Unia. Pisarka współredagowała również pierwsze pismo podziemne „Polska Żyje”. W sierpniu 1942 opublikowała swój protest. We wrześniu 1942 wraz z Wandą Krahelską powołała Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom, przekształcony wkrótce w Radę Pomocy Żydom „Żegota” (za tę działalność, w 1982 odznaczona została medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata). W 1943 w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz zginął jej drugi syn, Tadeusz Szczucki. Przypadkowo aresztowana 27 września 1943 przez patrol uliczny (wspomnienia łączniczki "Urszuli") i 5 października 1943 wywieziona do KL Auschwitz-Birkenau. W 1944 została przewieziona do Warszawy, na Pawiak i skazana na śmierć. Dzięki staraniom władz podziemia została uwolniona w końcu lipca. Wzięła czynny udział w powstaniu warszawskim. Po upadku powstania, do 1945 przebywała w Częstochowie. Tam opisała swoje wspomnienia z obozu w książce Z otchłani. W 1945 wyjechała do Londynu, gdzie jesienią przyjęła funkcję kierownika delegatury warszawskiego Polskiego Czerwonego Krzyża w Londynie i pozostała na przymusowej emigracji. Została bardzo źle przyjęta przez dużą część polskiej emigracji, była publicznie nazywania agentką komunistyczną, np. przez Zygmunta Nowakowskigo. Przez 12 lat wspólnie z mężem mieszkała na farmie Trossell w Kornwalii, kontynuując pracę pisarską. W 1946 została zaproszona przez króla na afternoon party w Windsorze. Na Zachodzie jej twórczość cieszyła się rosnącą popularnością, książki trafiały na listy bestsellerów, a powieść Bez oręża znalazła się na czele Book of the Month w Stanach Zjednoczonych. Do lat 70. powieść ta uzyskała w USA nakład do 750 tysięcy egzemplarzy. W Polsce w 1951 wszystkie jej utwory objęte zostały cenzurą i podlegały natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek. Po okresie stalinizmu jednak jej książki były ponownie masowo wydawane. Wróciła do kraju w 1957. W 1958 przeprowadziła się z Warszawy do Górek Wielkich i zamieszkała w „Domku Ogrodnika” (górecki Dwór Anny i Tadeusza Kossaków spłonął w 1945). Jako publicystka współpracowała przede wszystkim z prasą katolicką. Dzięki umiejętności barwnego obrazowania, dużym walorom poznawczym i potoczystej narracji większość jej powieści historycznych zyskała również popularność wśród dzieci. W 1964 była jedną z sygnatariuszek listu 34, w którym przyłączyła się do protestu pisarzy w obronie swobody wypowiedzi. W 1966 odmówiła przyjęcia Nagrody Państwowej I Stopnia w dziedzinie kultury i sztuki za wybitne osiągnięcia w dziedzinie powieści historycznej. Zofia Kossak należała do Trzeciego Zakonu św. Dominika od Pokuty, w którym przyjęła imię Akwinata. Zmarła 9 kwietnia 1968 w Bielsku-Białej. Pochowana została na cmentarzu parafialnym w Górkach Wielkich obok ojca, Tadeusza Kossaka, i syna, Juliusza Szczuckiego. Jej wnukiem jest François Rosset, profesor literatury francuskiej na Uniwersytecie w Lozannie (Szwajcaria). Faktycznym debiutem pisarki była Pożoga z 1922. Powieść tę przetłumaczono na angielski w 1927 i wydano pt. The Blaze. Angielski tytuł był sugestią Josepha Conrada. Następnie Pożoga ukazała się w językach: francuskim, japońskim oraz węgierskim. Na inne języki przetłumaczono również: Kłopoty Kacperka góreckiego skrzata, Legnickie pole, Krzyżowców, Króla trędowatego, Bez oręża i Złotą wolność. Das Antlitz der Mutter było wydane tylko w przekładzie na język niemiecki.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Pożoga. Wspomnienie z Wołynia 1917-1919

Więcej
Zofia Kossak Pożoga Zobacz więcej
Zofia Kossak Pożoga Zobacz więcej
Zofia Kossak Pożoga Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne