
Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca. Tom 1

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Trylogia Księżycowa (tom 1)
- Seria:
- Biblioteka Groszowa
- Data wydania:
- 1924-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1924-01-01
- Liczba stron:
- 175
- Czas czytania
- 2 godz. 55 min.
- Język:
- polski
Powieść w formie pamiętnika opisująca pierwszą ziemską wyprawę na Księżyc, mającą na celu sprawdzenie, czy panują tam warunki umożliwiające jego kolonizację. Przedzieranie się przez księżycowe szczyty i przepaście powoduje śmierć części załogi. Ocalali rozbitkowie zakładają kolonię na drugiej półkuli Księżyca, dając początek społeczeństwu odciętemu od źródeł kultury, dysponującemu niezrozumiałymi szczątkami przedmiotów i ustnymi przekazem o ziemskim pochodzeniu. Powieść Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca wydana została po raz pierwszy przez Towarzystwo Wydawnicze S. Sadowski we Lwowie w 1903 roku. Jest jedną z pierwszych polskich powieści fantastyczno-naukowych i zarazem pierwszą częścią tzw. trylogii księżycowej, do której należą też powieści Zwycięzca z 1910 roku oraz Stara Ziemia z 1911 roku.
Kup Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca. Tom 1 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca. Tom 1
Poznaj innych czytelników
1515 użytkowników ma tytuł Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca. Tom 1 na półkach głównych- Przeczytane 807
- Chcę przeczytać 689
- Teraz czytam 19
- Posiadam 235
- Fantastyka 36
- Ulubione 26
- Literatura polska 10
- 2014 9
- E-book 8
- Science Fiction 7













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca. Tom 1
10. Nie mogłem dać innej oceny.
Najlepsza książka o podróżnikach na księżyc, samotności, miłości platonicznej i odrzuceniu dla dobra innych.
Grupka ludzi odnajduje sposób na dostanie się na Księżyc. Niestety śmierć zbierania żniwo i zostaje Jan razem z nowym pokoleniem księżycowych ludzi.
Zdziwiłem się, że ta książka ma już tyle, mimo tego nie starzeje się w ogóle.
Gorąco polecam.
Nie mogę bardziej się rozwinąć, bo bym za bardzo zaspojlerował., do tego nie ma słów, które wyrazić mogą to, jak mi się spodobała ta książka.
10. Nie mogłem dać innej oceny.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepsza książka o podróżnikach na księżyc, samotności, miłości platonicznej i odrzuceniu dla dobra innych.
Grupka ludzi odnajduje sposób na dostanie się na Księżyc. Niestety śmierć zbierania żniwo i zostaje Jan razem z nowym pokoleniem księżycowych ludzi.
Zdziwiłem się, że ta książka ma już tyle, mimo tego nie starzeje się w ogóle....
Najpiękniejsza historia o samotności odkrywców jaką czytałam.
"Na srebrnym globie" jest o śmiałkach, którzy jako pierwsi przybyli z Ziemi na Księżyc za pomocą pocisku. Wylądowali w trudnych warunkach, daleko od wyznaczonego miejsca, z błędnymi obliczeniami, ograniczonymi zasobami, ale z ogromną determinacją.
Nie mają kontaktu z Błękitną Planetą (chociaż ta wygląda z ich perspektywy jak jasna gwiazda, z kwadrami, pełnią i nowiem).
Kierują się ku biegunowi (patrz mapa dołączona do książki). Nie będzie stratą dla czytelników jeśli powiem, że tam dotrą, bo sednem tej opowieści jest nie cel, a droga (fizyczna i intelektualna). Zwykle żmudna, trudna, zaskakująca, wymagająca, a czasem nie do przebycia.
I świadomość, że są sami i z nikim nie podzielą się odkryciami (pamiętacie "Boga zero jeden" Kłodawskiego, dylatację czasu i dylemat astronautów, którzy nie mogliby wysłać danych na Ziemię?).
Zadają sobie w końcu pytanie o sens takiej wyprawy, jeśli wszystko ma przepaść wraz z nimi.
Ale jest nadzieja, bo w grupie jest kobieta, która rodzi syna. I córki, które mają służyć chłopcu jako żony (pomysł z takim przetrwaniem gatunku zobaczymy później też w serii o Ramie A.C.Clarke'a),chociaż nikt nie myśli jeszcze wtedy o chowie wsobnym.
Brzmi nieco sensownie, póki nie weźmiemy pod uwagę, że nowe pokolenie wyrośnie na tym, czego nauczą rodzice. A tutaj matka uczy pierworodnego, że jego siostry mają być jego niewolnicami.
A co jeśli do tego przyszłe pokolenia będą słabsze fizycznie i intelektualnie? Co jeśli widząc technologię i wzrost Ziemian uznają ich za coś więcej niż ludzi i stworzą religię? Co jeśli odrzucą prawdę i ją zniekształcą wg własnych filtrów i ułomności intelektualnych? I czy nie przypomina to czegoś, co już znamy?
Zdaje się, że misja Exodus ma więcej znaczeń, a Kosmos jest tylko tłem.
PS. Koniecznie trzeba pamiętać o czasie, kiedy Żuławski pisał tę powieść. A to dopiero pierwszy tom.
Najpiękniejsza historia o samotności odkrywców jaką czytałam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Na srebrnym globie" jest o śmiałkach, którzy jako pierwsi przybyli z Ziemi na Księżyc za pomocą pocisku. Wylądowali w trudnych warunkach, daleko od wyznaczonego miejsca, z błędnymi obliczeniami, ograniczonymi zasobami, ale z ogromną determinacją.
Nie mają kontaktu z Błękitną Planetą (chociaż ta wygląda z ich...
Biorąc pod uwagę kiedy została napisana ta książka, wyobraźnia autora robi wrażenie. Jest tu wiele naprawdę wspaniałych fragmentów. Jest też niestety dużo takich, które mnie naprawdę nużyły i można by je znacząco skrócić, bez szkody dla fabuły.
Jest to jednak przede wszystkim niezwykły obraz potrzeb, dążeń i pragnień człowieka, dla którego z jednej strony Ziemia to zbyt mało, gdyż pragnie odkryć to, co jest ukryte w gwiazdach, a potem ponad wszystko tęskni do planety, z której przybył.
Biorąc pod uwagę kiedy została napisana ta książka, wyobraźnia autora robi wrażenie. Jest tu wiele naprawdę wspaniałych fragmentów. Jest też niestety dużo takich, które mnie naprawdę nużyły i można by je znacząco skrócić, bez szkody dla fabuły.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to jednak przede wszystkim niezwykły obraz potrzeb, dążeń i pragnień człowieka, dla którego z jednej strony Ziemia to zbyt...
+ niesamowicie wyprzedzająca swoje czasy książka, jeden ze światowych prekursorów gatunku
+ futurystyczne, lecz wiarygodne opisy aspektów technicznych i wynalazków
+ starannie dopracowane opisy księżyca, wyraźnie czerpiące z faktów naukowych
+ barwny język, który nie jest aż tak archaiczny jak można by się tego spodziewać
+ każdy z trzech aktów skupia się na innych motywach, wzbudza w czytelniku inne emocje i skłania do rozważań na inne tematy, jednocześnie tworząc jedną historię
- ostatni akt zbyt rozciągnięty, powoli staje się męczący
- duży niedosyt związany z brakiem rozwinięcia pewnej kwestii, na której rozwiązanie trzeba czekać dopiero w drugim tomie trylogii
- dosyć płytko przedstawiona idea stojąca za trzecim aktem, jest to element książki który wyraźnie źle się zestarzał
+ niesamowicie wyprzedzająca swoje czasy książka, jeden ze światowych prekursorów gatunku
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+ futurystyczne, lecz wiarygodne opisy aspektów technicznych i wynalazków
+ starannie dopracowane opisy księżyca, wyraźnie czerpiące z faktów naukowych
+ barwny język, który nie jest aż tak archaiczny jak można by się tego spodziewać
+ każdy z trzech aktów skupia się na innych...
Powieść w formie pamiętnika opisująca pierwszą ziemską wyprawę na Księżyc, mającą na celu sprawdzenie, czy panują tam warunki umożliwiające jego kolonizację. Przedzieranie się przez księżycowe szczyty i przepaście powoduje śmierć części załogi. Ocalali rozbitkowie zakładają kolonię na drugiej półkuli Księżyca, dając początek społeczeństwu odciętemu od źródeł kultury, dysponującemu niezrozumiałymi szczątkami przedmiotów i ustnymi przekazem o ziemskim pochodzeniu. Powieść Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca wydana została po raz pierwszy przez Towarzystwo Wydawnicze S. Sadowski we Lwowie w 1903 roku. Jest jedną z pierwszych polskich powieści fantastyczno-naukowych i zarazem pierwszą częścią tzw. trylogii księżycowej, do której należą też powieści Zwycięzca z 1910 roku oraz Stara Ziemia z 1911 roku.
🌚🌚🌚🌚🌚🌚
Takie książki trzeba lubić ,nie można tego ukrywać ,jednakże czasy w których została napisana ukazuje nam fenomenalny autorski talent. Po kolejne części z pewnością sięgnę bo ciekawość i niedosyt po tej lekturze pozostaje.
Powieść w formie pamiętnika opisująca pierwszą ziemską wyprawę na Księżyc, mającą na celu sprawdzenie, czy panują tam warunki umożliwiające jego kolonizację. Przedzieranie się przez księżycowe szczyty i przepaście powoduje śmierć części załogi. Ocalali rozbitkowie zakładają kolonię na drugiej półkuli Księżyca, dając początek społeczeństwu odciętemu od źródeł kultury,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony ogromny szacun za napisanie takiej książki ponad sto dwadzieścia lat temu. Z drugiej... widać, że to było napisane sto dwadzieścia lat temu. I nawet nie chodzi o fizykę czy technologię (na prawie 70 lat przed faktycznym lądowaniem na Księżycu!),ale o mentalność astronautów.
Gdyby wyciąć wątki obyczajowe, byłaby to całkiem dobra książka. Ewentualnie chociaż jedno zdanie oburzenia lub wątpliwości co do kazirodztwa też byłoby na miejscu.
Natomiast warto przeczytać jako ciekawostkę.
Z jednej strony ogromny szacun za napisanie takiej książki ponad sto dwadzieścia lat temu. Z drugiej... widać, że to było napisane sto dwadzieścia lat temu. I nawet nie chodzi o fizykę czy technologię (na prawie 70 lat przed faktycznym lądowaniem na Księżycu!),ale o mentalność astronautów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby wyciąć wątki obyczajowe, byłaby to całkiem dobra książka. Ewentualnie...
„Wszystkie nieszczęścia, wszystkie złe namiętności i nędze ludzkie, które tam od wieków prześladują ród człowieczy, nie wyłączając i groźnej ich królowej - nieubłaganej śmierci, przyszły tu za nami, na ten glob, dotąd cichy i spokojny w swej martwocie. Wszędzie źle jest człowiekowi, bo wszędzie nosi sam w sobie zaród nieszczęścia.”
„Człowiek czynami swymi przedłuża własne istnienie, bo jeśli wspomni czasem o tych wiekach, kiedy jego już nie będzie, to wyobraża sobie, że jednak pozostanie wówczas jeszcze jakiś ślad jego pracy, i tak we własnych myślach staje się sam obecnym tej przyszłości, na którą już nie będzie patrzył żywymi oczyma. Ale do tego potrzeba mu wiedzieć, że będą po nim istnieli ludzie, którzy jeśli już nie wspomną jego imienia, to przynajmniej, nie wiedząc o tym, będą z jego pracy korzystać. To jest nieodzowny warunek życia jego czynów. Bo dzieła ludzkie są jak ludzie sami: żyją lub umierają. Dzieło, które żadnej zmiany w niczyjej świadomości nie powoduje, jest martwe.”
„I na przypomnienie tych słów w mózgu moim, osłabłym ze znużenia, upału i przestrachu, zaczęła się budzić wizja dantejskiego piekła, które zaiste nie mogło być straszliwszym od tego, co miałem przed oczyma! Poruszające się na dnie olbrzymiego kotła dymy zdały mi się korowodami potępieńczych duchów, wirujących około potwornej postaci Lucyfera, którego kształty przybrał w mych oczach jeden z wulkanicznych stożków... Pełno duchów, straszna procesja potępieńców. Snują się wszędzie, po skalistych stokach czeluści płyną ogromną falą, zsuwają się w głąb żlebami, przewalają się, kotłują, cisną. Niektóre chcą się wznieść w górę, na świat, na słońce - odrywają się od dna całymi chmurami i opadają znowu jak ołowiane pary na miejsce wieczystej kaźni.”
Jestem czytelnikiem, który nie wyobraża sobie życia bez grozy i niesamowitości, a jednak muszę przyznać, że ostatnio mam dobrą rękę do książek science fiction i prekursorów gatunku, którzy odważnie stawiali tezy, gdy innym ludziom nie śniły się jeszcze gwiezdne podboje czy futurystyczne projekty. Gaston de Pawlowski, autor wizjonerskiej „Podróży do sfery czwartego wymiaru” otworzył mi niedawno oczy na piękno klasyki i wydawało mi się, że nic mnie w tak krótkim czasie nie zaskoczy, a tu proszę nagle pojawia się Jerzy Żuławski pokazując klasyczne Polak potrafi. Jego Trylogia księżycowa cierpliwie czekała aż uporam się z innymi publikacjami, jednak dziś widzę, że szybko ją nadrobię.
W wielkim telegraficznym skrócie, prezentowana trylogia to futurystyczna opowieść grupy śmiałków-marzycieli, stawiających pierwsze kroki na srebrnym globie, którzy w wyniku nieoczekiwanych okoliczności zakładają nową cywilizację z dala od ziemskich wpływów.
Dostając się na tytułowy srebrny glob za pomocą ogromnego wystrzału trafiają daleko od planowanego miejsca zrzutu, więc większa część ich historii skupia się wokół determinacji w poszukiwaniu śladów życia i w efekcie dotarcia tam, gdzie jeszcze nie było żadnego człowieka.
Oczywiście zdradzenie, że dotrą do planowanego miejsca brzmi jak wielki spoiler, jednak zaręczam, że w tym wypadku nie chodziło o podróż samą w sobie. Jerzy Żuławski miał piękną wyobraźnię jako prekursor science fiction, jednak na pierwszym miejscu stawiał zawsze kwestie społeczne i procesy cywilizacyjne, których tu nie brakuje. Bohaterowie kosmicznej wyprawy Jan Korecki, astronom O’Tamora, inżynier Piotr Varadol, lekarz Tomasz Woodbeel marzą o miejscu nieskażonym ludzkim złem, rajem utraconym w którym ludzkość na nowo będzie mogła wznieść się na wyżyny swojego gatunku, jednak pogoń za tym marzeniem jak zawsze będzie okupiona stratą i wielkimi wyrzeczeniami. To w większości opowieść kosmiczna, która jednak skupia się na nas - na ludziach.
Z perspektywy ponad stu lat od wydania dzieła (ciekawostka, rok temu obchodziliśmy 150 rocznicę narodzin Jerzego) pewne zawarte tu tematy czy rozwiązania mogą budzić uśmiech na twarzy, jednak w dalszym ciągu wizjonerstwo Żuławskiego budzi podziw, gdyż jako pierwszy wykreował wizję pojazdu kosmicznego. Zrobił to tak skutecznie, że kilkadziesiąt lat później jego wizja posłużyła ludziom, którzy faktycznie zdobyli srebrny glob, a do tego miał ogromny wpływ na samego Stanisława Lema. Pomyślcie sobie - być może nie byłoby „Solaris” gdyby nie prezentowana dziś wyprawa odważnych marzycieli.
Pogoń za odwiecznym marzeniem ludzkości czy pierwsze nieśmiałe próby dominacji człowieka na księżycu rozpalą wasze wyobraźnie, jednak gwarantuję, że nic was tak skutecznie nie trafi w głowę, jak portretowanie ludzi, czyli najgroźniejszych i najpaskudniejszych drapieżników w tym układzie słonecznym. Bohaterowie to ludzie nauki, idealiści wierzący w lepszą ludzkość, jednak pusty i martwy glob, każdego sprowadzi do roli zahukanego zwierzęcia, które każdy z nas skrywa głęboko w środku. Pod pięknymi zbudowanymi słowami, moralnością jesteśmy tylko dzikimi stworzeniami, chcącymi przeżyć, reprodukować, zabijać w imię swojego interesu i dominować nad słabszymi.
Książka nie należy do literatury grozy, jednak muszę przyznać, że ma w sobie elementy niepokoju, które skutecznie kiełkują w wyobraźni czytelników aż do końca kosmicznej epopei. Nie chcę zdradzać więcej niż powinienem, dlatego dodam jedynie, że być może człowiek nie jest jedyną rozumną istotą na srebrnym globie. Tylko któż to może wiedzieć?
Polecam. Wgniecie was w fotel.
„Wszystkie nieszczęścia, wszystkie złe namiętności i nędze ludzkie, które tam od wieków prześladują ród człowieczy, nie wyłączając i groźnej ich królowej - nieubłaganej śmierci, przyszły tu za nami, na ten glob, dotąd cichy i spokojny w swej martwocie. Wszędzie źle jest człowiekowi, bo wszędzie nosi sam w sobie zaród nieszczęścia.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Człowiek czynami swymi przedłuża własne...
Bardzo ciekawa. Trzeba oczywiście wziąć poprawkę na to kiedy została napisana , ale to zarazem stanowi o jej wyjątkowości.
Bardzo ciekawa. Trzeba oczywiście wziąć poprawkę na to kiedy została napisana , ale to zarazem stanowi o jej wyjątkowości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiedząc nic o książce i autorze niestety dałem się namówić.
Infantylna, płytka i zupełnie niewiarygodna pod każdym względem abstrakcja, która nie wiem co miała ukazać. Na jakikolwiek pomysł interpretacji wpadam (religia, socjologia, rodzina, wewnętrzny konflikt, Sens),zaraz macham ręką, bo gdyby o to chodziło, byłoby zbyt głupie. Introspekcje głównego bohatera na poziomie nastolatka.
Strata czasu, choć czytywałem dużo gorsze gnioty.
Nie wiedząc nic o książce i autorze niestety dałem się namówić.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInfantylna, płytka i zupełnie niewiarygodna pod każdym względem abstrakcja, która nie wiem co miała ukazać. Na jakikolwiek pomysł interpretacji wpadam (religia, socjologia, rodzina, wewnętrzny konflikt, Sens),zaraz macham ręką, bo gdyby o to chodziło, byłoby zbyt głupie. Introspekcje głównego bohatera na...
Jeżeli słyszę hasło: Polska powieść sci-fi z początku XX wieku to mimo wszystko patrzę z przymróżeniem oka. Przyznaję, że nie doceniałem tej książki.
Zacznijmy od początku: książka opisuje losy grupy kosmonautów, którzy polecieli na Księżyc w celu zbadania jego ciemnej strony. Jak to bywa podczas takich wypraw bohaterowie przeżywają różne przygody.
Dzisiaj czytając to (ponad sto lat po premierze) mimo wszystko czytelnik patrzy z politowaniem na zderzenie tego co sobie wyobrażano z poziomem wiedzy dzisiaj (ach te rzeki, jeziora, flora i fauna Księżyca).
Jednak trzeba zaznaczyć, że autor przygotował się dokładnie gdyż wiele tematów technicznych zostało prawidłowo zarysowane (sześciokrotnie niższa grawitacja, skafandry).
Czytając odnosiłem wrażenie, że to bardziej książka przygodowa niż fantastyka naukowa.
Polecam fanom sci-fi gdyż mogą zapoznać się z jednym z kamienii milowych dla fantastyki (o czym czasami się zapomina).
Jeżeli słyszę hasło: Polska powieść sci-fi z początku XX wieku to mimo wszystko patrzę z przymróżeniem oka. Przyznaję, że nie doceniałem tej książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy od początku: książka opisuje losy grupy kosmonautów, którzy polecieli na Księżyc w celu zbadania jego ciemnej strony. Jak to bywa podczas takich wypraw bohaterowie przeżywają różne przygody.
Dzisiaj czytając to...