rozwińzwiń

Królowie życia PRL-u. Czerwoni książęta, playboye, towarzysze

Okładka książki Królowie życia PRL-u. Czerwoni książęta, playboye, towarzysze autora Iwona Kienzler, 9788366730816
Okładka książki Królowie życia PRL-u. Czerwoni książęta, playboye, towarzysze
Iwona Kienzler Wydawnictwo: Lira biografia, autobiografia, pamiętnik
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2022-02-16
Data 1. wyd. pol.:
2022-02-16
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366730816
Średnia ocen

5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Królowie życia PRL-u. Czerwoni książęta, playboye, towarzysze w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Królowie życia PRL-u. Czerwoni książęta, playboye, towarzysze i



Przeczytane 937 Opinie 341 Oficjalne recenzje 653

Opinia społeczności książki Królowie życia PRL-u. Czerwoni książęta, playboye, towarzyszei



Książki 4282 Opinie 1135

Oceny książki Królowie życia PRL-u. Czerwoni książęta, playboye, towarzysze

Średnia ocen
5,8 / 10
81 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Królowie życia PRL-u. Czerwoni książęta, playboye, towarzysze

avatar
7672
7649

Na półkach:

Można się sporo dowiedzieć.

Można się sporo dowiedzieć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1457
1457

Na półkach: ,

Dziwi mnie tak niska ocena bo to naprawdę ciekawa książka. Autorka przybliża sylwetki PRL-owskich osobistości z życia sporotwego, kulturalnego i politycznego. Trochę sentymentalna podróż w przeszłość. Dobrze się słuchało.

Dziwi mnie tak niska ocena bo to naprawdę ciekawa książka. Autorka przybliża sylwetki PRL-owskich osobistości z życia sporotwego, kulturalnego i politycznego. Trochę sentymentalna podróż w przeszłość. Dobrze się słuchało.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1167
1135

Na półkach:

Iwona Kienzler dużo mówi o "ars amandi", czyli o sztuce kochania, uwodzenia. Autorka chyba uwielbia opisywać skandale. Tę książkę postrzegam jako "kącik plotkarski". Przy okazji znajduję ciekawostki z życia pisarzy. Niestety, w tekście występują rażące mnie błędy językowe, niewłaściwa data powstania 1 Dywizji Wojska Polskiego imienia Tadeusza Kościuszki utworzonej w Sielcach nad Oką, pomyłka autorki w nazwie miejsca [powinno być w fabryce w Płaszowie (znajduje się wewnątrz granicy administracyjnej Krakowa),a nie w Płaszowej]. Kolejny błąd znajduje się w nazwie krakowskiego Parku Podgórskiego (ta nazwa pochodzi od miasteczka Podgórze, które podczas pierwszej wojny światowej staje się dzielnicą Krakowa),bo autorka pisze: parku Pogórskiego. Książka nie ma wystarczającego polotu, aby przyznawać jej więcej niż 6 gwiazdek.

Iwona Kienzler dużo mówi o "ars amandi", czyli o sztuce kochania, uwodzenia. Autorka chyba uwielbia opisywać skandale. Tę książkę postrzegam jako "kącik plotkarski". Przy okazji znajduję ciekawostki z życia pisarzy. Niestety, w tekście występują rażące mnie błędy językowe, niewłaściwa data powstania 1 Dywizji Wojska Polskiego imienia Tadeusza Kościuszki utworzonej w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

154 użytkowników ma tytuł Królowie życia PRL-u. Czerwoni książęta, playboye, towarzysze na półkach głównych
  • 107
  • 45
  • 2
28 użytkowników ma tytuł Królowie życia PRL-u. Czerwoni książęta, playboye, towarzysze na półkach dodatkowych
  • 6
  • 6
  • 5
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Iwona Kienzler
Iwona Kienzler
Autorka ponad osiemdziesięciu książek – publikacji non-fiction z zakresu historii, jak również leksykonów i słowników. Pisze także reportaże z podróży oraz artykuły dotyczące spraw gospodarczych i historii Polski, a także odwiedzanych przez nią krajów i regionów. Pasjonuje się historią, a zwłaszcza rolą kobiet i ich często zapomnianemu lub niedocenianemu wpływowi na losy i decyzje mężczyzn rządzących państwami, czy też będącymi wpływowymi politykami lub mężami stanu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

PRL Po godzinach. Celebryci, luksusy, obyczaje Sławomir Koper
PRL Po godzinach. Celebryci, luksusy, obyczaje
Sławomir Koper
Książka podzielona jest na pięć bloków tematycznych: obyczaje, celebryci, film, muzyka i TV. Koper łączy fakty, anegdoty i wspomnienia, tworząc barwny, momentami humorystyczny, ale i nostalgiczny obraz Polski Ludowej „po godzinach”. Autor wspomina luksusowe dobra tamtych lat, smaki PRL-u, kultowe hity epoki, legendę o czarnej wołdze, romanse polityków, sylwestrowe bale oraz różne plotki i ploteczki. Wśród celebrytów pojawiają się m.in. Stanisław Mikulski, który nigdy nie uwolnił się od kapitana Klossa, Irena Kwiatkowska jako kobieta pracująca, Jan Kobuszewski, Kalina Jędrusik, Joanna Chmielewska i Jan Suzin. Koper ujawnia kulisy powstawania klasyki polskiego kina, m.in. „Trylogii” Jerzego Hoffmana, „Nocy i dni” Antczaka, „Trędowatej”, a także hitu filmowego „Poszukiwany, poszukiwana” i „Wielkiej majówki”, wspomina romanse przed kamerą i poza nią oraz wpadki na planie filmowym. Jest tu zabawna anegdotka o romantycznej scenie z „Nocy i dni”, kiedy Karol Strasburger miał zbierać nenufary w stawie, ale wyskoczył z niego, bo do spodni wlazły mu pijawki. Albo historia z filmu „Poszukiwany, poszukiwana”, gdy kierownik produkcji – w ramach oszczędności na kaskaderach – zastąpił Wojciecha Łazukę w scenie upadku ze schodów i skończył z kołnierzem ortopedycznym. 😊 Pojawiają się także opolskie skandale, królowie pop-rocka, zespół Mazowsze i znawca muzyki Bogusław Kaczyński, a także program „Sonda”, telewizyjne seriale „Przygody psa Cywila”, „Wojna domowa”, „Polskie drogi”, „Czterdziestolatek”, „Dom”, „Alternatywy 4” i „07, zgłoś się” oraz dziecięce gwiazdy szklanego ekranu. To naprawdę szeroki przegląd życia społecznego i kultury popularnej w PRL-u, pokazany przez pryzmat ludzi, zwyczajów i symboli tamtej epoki.
Bzibzioh - awatar Bzibzioh
ocenił na61 miesiąc temu
Portrety kobiet niezwykłych Stefania Lazar
Portrety kobiet niezwykłych
Stefania Lazar
"Portrety kobiet niezwykłych” autorstwa Stefanii Lazar to pozycja, która udowadnia, że historia nie ma jednej płci, a jej najciekawsze rozdziały często pisane były drobnym pismem na marginesach oficjalnych kronik. Autorka serwuje nam literacką galerię postaci, które wymykają się schematom swoich epok, oferując czytelnikowi nie tylko suchy zestaw faktów, ale przede wszystkim emocjonalny wgląd w życie kobiet wybitnych, choć nierzadko zapomnianych. Zawartość książki to starannie wyselekcjonowany zbiór biografii, które łączą rzetelność historyczną z niemal beletrystyczną lekkością narracji. Lazar nie ogranicza się do jednego kręgu kulturowego, dzięki czemu otrzymujemy fascynujący przekrój postaw. Wśród bohaterek znajdziemy m.in. postać Anny Wazówny – królewny, która zamiast dworskich intryg wybrała botanikę i niezależność, stając się jedną z najlepiej wykształconych kobiet swoich czasów. Autorka z wielką czułością odmalowuje także sylwetkę Simony Kossak, krakowskiej zoopsycholożki, która porzuciła blichtr wielkiego świata dla życia w puszczańskiej leśniczówce, udowadniając, że empatia wobec natury jest najwyższą formą inteligencji. Nie zabrakło również miejsca dla postaci takich jak Maria Skłodowska-Curie, ukazaną jednak nie przez pryzmat dwóch Nobli, lecz jako upartą, pełną pasji kobietę walczącą z systemowym wykluczeniem. To, co wyróżnia tę publikację, to unikanie hagiograficznego tonu. Lazar nie stawia swoim bohaterkom pomników z lukru; pokazuje ich lęki, błędy i chwile słabości, co czyni te portrety niezwykle ludzkimi. Konstrukcja rozdziałów pozwala na dawkowanie lektury, choć styl autorki sprawia, że trudno oderwać się od kolejnych stron. Język jest soczysty, pełen detali z epoki, które pozwalają niemal poczuć zapach dawnych aptek czy chłód klasztornych cel. Przyznaję tej książce solidne 8/10. To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, że „siła kobiet” to nie współczesny slogan, lecz fundament naszej cywilizacji. Choć niektóre biogramy pozostawiają lekki niedosyt, budząc apetyt na szerszą monografię, to właśnie ta zwięzłość jest największym atutem zbioru – działa on jak iskra rozbudzająca ciekawość. Lazar skutecznie przywraca głos tym, które zbyt długo milczały w cieniu mężczyzn, robiąc to z klasą, inteligencją i ogromnym szacunkiem do źródła. „Portrety kobiet niezwykłych” to nie tylko lekcja historii, to przede wszystkim manifest odwagi. Książka przypomina, że bycie „niezwykłą” nie zawsze oznacza wielkie czyny na polu bitwy; czasem to po prostu odwaga, by żyć po swojemu, wbrew oczekiwaniom otoczenia. To lektura inspirująca, napisana z pasją, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Idealny wybór dla tych, którzy w literaturze szukają autentyczności i ducha buntu ubranego w elegancką formę.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na81 miesiąc temu
Gierek i jego czerwony dwór. Partia, rodzina, towarzysze Iwona Kienzler
Gierek i jego czerwony dwór. Partia, rodzina, towarzysze
Iwona Kienzler
Czas na Edwarda Gierka! 112 rocznica urodzin I 24 rocznica śmierci Edwarda Gierka, 6 stycznia 1913 roku urodzony w Sosnowcu, zmarl 29 lipca 2001 roku w szpitalu w Cieszynie, w wieku 87 lat. Pogrzeb Edwarda Gierka odbył się w symbolicznym miejscu. Sosnowiec - Zagórze, to miejsce urodzenia byłego I sekretarza KC PZPR, ale także symbolem jego czasów. Historia jest sprawiedliwa, ocenia ludzi nie według deklaracji i obietnic, ale według tego, co zrobili. Blisko 10 tysięcy ludzi pożegnało wczoraj na cmentarzu w Sosnowcu Zagórzu byłego I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka. ,Mój ojciec jest moralnym zwycięzcą" - powiedział w ostatnim słowie Adam Gierek, syn zmarłego sekretarza. ,Żegnaj, towarzyszu sekretarzu" - wtórował mu Wiesław Kiczan. Świeckie uroczystości pogrzebowe, oprócz tysięcy mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego zgromadziły notabli władzy - byłej, obecnej i przyszłej 3 sierpnia 2001 roku. Ekipa Edwarda Gierka i Piotra Jaroszewicza, nauczona przykładem poprzedników, postanowiła pogodzić szybki wzrost gospodarczy ze wzrostem stopy życiowej.  Rozwój przemysłowy apogeum przeżywał w XIX wieku i neoindustrializm największy w historii PRL Sztandarową inwestycją dekady Gierka była budowa Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej. Rozpoczęto tworzenie dwóch nowych zagłębi – koło Bełchatowa (węgiel brunatny i energetyka) i Lublina (węgiel kamienny). Inwestowano również w modernizację hut w Ostrowcu Świętokrzyskim i Zawierciu oraz w Zagłębiu Miedziowym. Przemysł chemiczny rozbudoeany w Płocku, Puławach, Toruniu i Włocławku. Na Wybrzeżu Gdańskim wybudowano Gdańskie Zakłady Rafineryjne i Port Północny. Polski robotnik i polityk od 1946 roku członek kolegium PPR i PZPR, w okresie 1970-1980 I sekretarz KCPZPR. Polityk, który miał sen o nowoczesnej technologicznie i otwartej na świat Polsce , wizjoner , geniusz i szaleniec? Złożoność postaci i wielowymiarowość górnika-męża stanu, człowieka-komunisty, oratora i światowca w szponach socrealizmu i małości współtowarzyszy, aparat represji. Dekada Gierka lat 70. przyniosła budowę największej liczby mieszkań w Polsce. W latach 1971–1980 zbudowano 2,6 miliona nowych mieszkań, co dało miejsce do zamieszkania 10 mln osób. Rekordowym rokiem był 1978, kiedy oddano do użytku 284 tysiące lokali. Okres oczekiwania na własne 'M" zmniejszało się z 6 do 4 lat Rozmach i spektakularność w budownictwie z czasem odkrywały poważne braki..Problemem był niski poziom montażu. Płyty mogły być uszkodzone, co powodowało występowanie szczelin w elewacji. Budynki były słabiej chronione przed wpływem atmosferycznym (w zimie brak ogrzewania). Ekipy remontowe, które od razu po wybudowaniu budynków uzupełniały różne braki i fuszerki. Typizacja budownictwa z ujednoliceniem wyposażeń mieszkań. Brak odpowiedniej infrastruktury i komunikacji do nowo wybudowanych osiedli. Szybki wzrost gospodarczy rezonował ze wzrostem stopy życiowej.  Polityk, które w młodości pracował w kopalni we Francji i Belgii. Znał biegle francuski i komunikatywnie flamandzki, niezła prezencja, światopogląd, to otwarło Gierkowi dzwi na Zachód i możliwość uruchomienia kredytów. Uruchomienie środków, które płynęły do PRL-u technologicznie kraj z niebytu wyciągnęły, obywatele otrzymują paszporty, drzwi do innego świata. Dobrobyt na kredyt nie mógł trwać wiecznie. Dodatkowo w 1975 r. doszło do załamania równowagi na rynku artykułów żywnościowych. Konieczność jego zrównoważenia wymusiła na rządzie unikaną do tej pory podwyżkę cen. Rok 1970, 1971, 1976 r. robotnicze protesty sprawiły jednak, że podwyżki podnoszono, potem odwoływano. Władze, nie mogąc już dłużej ukrywać fatalnego stanu polskiej gospodarki, proklamowały „manewr gospodarczy” – czyli zwiększenie produkcji na potrzeby rynku, wzrost budownictwa mieszkaniowego. Propaganda pozostały praktycznie na papierze. Gospodarka znajdowała się już na równi pochyłej prowadzącej do krachu. Tragiczna zima 1978/1979 nazwana zimą stulecia., odbiła brakami energii gwałtownie spadła produkcja wielu zakładów. Rok 1979 był pierwszym rokiem w historii PRL, kiedy produkt narodowy był niższy od tego z roku poprzedniego. Załamanie gospodarki najbardziej uderzyło w zwykłego obywatele stojący w tasiemcowych kolejkach przed sklepami, które stały symbolem socrealizmu (popyt, podaż). Mimo biedy i pustych sklepów w Polsce Ludowej ludzie radzili sobie dobrym jedzeniem . Bogactwo smaków i tradycji w śledziku, kaszance, garmażerce czy wędliny robione ze zdobytych mięs lądowały na stołach. Z dziada pradziada zamiłowanie do alkoholi, kieliszeczek z domową wódeczką, naleweczką która nalewana była z kryształowych karafek. Wspomnienia negatywnie otulają opary dymu nikotynowego i nadużywający alkoholu wszechobecnego w przestrzeni społecznej.. Iwona Kienzler przybliża w chronologicznie losy Edwarda Gierka i jego rodziny: Stanisławy Gierek, synów Adama i Jerzego, synowej Ariadny Gierek-Łapińskiej oraz najbliższych współpracowników, m. in: Macieja Szczepańskiego, Piotra Jaroszewicza, Jerzego Ziętka.
Edyta Zawiła - awatar Edyta Zawiła
oceniła na61 rok temu
Nad rzekę, której nie ma. Podróż przez Amerykę Południową od Miraflores do Rio Grzegorz Kapla
Nad rzekę, której nie ma. Podróż przez Amerykę Południową od Miraflores do Rio
Grzegorz Kapla
Grzegorz Kapla w swojej książce „Nad rzekę, której nie ma” zabiera nas w podróż, która jest zaprzeczeniem typowego przewodnika turystycznego. To literacka wyprawa przez kontynent pełen kontrastów, rozciągająca się od luksusowych dzielnic peruwiańskiego Miraflores aż po tętniące sambą, a zarazem duszne od biedy faweli Rio de Janeiro. Autor nie tylko opisuje geografię, ale przede wszystkim kreśli mapę emocji i spotkań, co czyni tę publikację jedną z ciekawszych pozycji podróżniczych ostatnich lat. Oceniam ją na solidne 7/10, doceniając przede wszystkim autentyczność i bezkompromisowe spojrzenie na Amerykę Południową. Książka imponuje rozmachem odwiedzanych miejsc. Kapla prowadzi nas przez Andy, gdzie rzadkie powietrze utrudnia oddech, przez wilgotne selwy, aż po wybrzeża dwóch oceanów. Każdy przystanek na tej trasie to nie tylko opis architektury czy przyrody, ale przede wszystkim głębokie zanurzenie w lokalnym kontekście. Miraflores w Limie jawi się jako elegancka fasada, która szybko ustępuje miejsca surowszym obrazom Peru. Podróż kończy się w Rio – mieście, które w narracji Kapli jest równie piękne, co przerażające w swojej brutalności i nierównościach społecznych. Autor ma niezwykły dar dostrzegania tego, co ukryte za turystycznym blichtrem. Niezaprzeczalnym atutem publikacji są anegdoty. Kapla posiada rzadką umiejętność zjednywania sobie ludzi, dzięki czemu w książce znajdziemy mnóstwo historii zasłyszanych w barach, na dworcach czy w trakcie wielogodzinnych przejazdów lokalnymi autobusami. Opowieści te – czasem zabawne, częściej jednak gorzkie lub refleksyjne – tworzą mozaikę latynoamerykańskiego losu. To dzięki nim dowiadujemy się o marzeniach zwykłych ludzi, ich lękach oraz specyficznym fatalizmie, który zdaje się unosić nad kontynentem. Styl Grzegorza Kapli to czysta, reporterska elegancja. Autor operuje językiem konkretnym, ale przesyconym poetycką wrażliwością. Nie boi się zdań krótkich, mocnych, uderzających w samo sedno opisywanej rzeczywistości. Jego narracja jest dynamiczna, a zarazem daje czytelnikowi przestrzeń na oddech i własne przemyślenia. Kapla nie ocenia, on raczej rejestruje, pozwalając faktom mówić samym za siebie. Ta oszczędność w szafowaniu emocjami paradoksalnie sprawia, że książka staje się niezwykle sugestywna. Zalety publikacji Rzetelność: To nie jest podróż „na pokaz” – autor pokazuje brud, pot i zmęczenie, które towarzyszą prawdziwemu odkrywaniu świata. Perspektywa: Kapla patrzy na Amerykę Południową z pokorą, unikając europocentrycznego pouczania. Estetyka wydania: Publikacja cieszy oko, a dobrane zdjęcia i mapy stanowią doskonałe uzupełnienie tekstu. Mimo wielu zalet, ocena siedem wynika z pewnego niedosytu w warstwie historycznej – momentami chciałoby się głębszego osadzenia opisywanych wydarzeń w politycznym kontekście regionu. Niemniej, „Nad rzekę, której nie ma” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce poczuć prawdziwy puls latynoskiej ziemi, z dala od wycieczek all-inclusive.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Zełenski Wojciech Rogacin
Zełenski
Wojciech Rogacin
Co mogę powiedzieć o tej książce? To nic innego, jak historia komika, który wspiął się na szczyt i został prezydentem Ukrainy. Jako człowiek mi się podoba. Ma honor, ma swoją godność. W przeciwieństwie do naszych polityków. Przypominam, że jak wybuchła druga wojna światowa, to nasi przywódcy uciekli za granicę, troszcząc się o własny tyłek. Na Ukrainie jest inaczej. Wołodymyr to ukraiński Dawid, który stawia czoło rosyjskiemu Goliatowi-Putinowi. Fragmenty z książki: ,,Marzenia o tym, że prosty człowiek wejdzie do polityki i odmieni ją pstryknięciem palcami, nie mogły się spełnić". ,,To idealista, chce dobrze dla Ukrainy, ale czasem strasznie się miota, słuchając doradców. Kiedy w jakichś sprawach nie ma własnego zdania albo kompetencji, przychyla się do opinii, które brzmią dla niego atrakcyjnie, nowatorsko, co nie znaczy, że są realistyczne". Myślę, że z każdym kandydatem antysystemowym tak jest. Pięknie mówią, a sami nic nie wskórają. Są beznadziejnymi idealistami. Głową muru się nie przebije. Polityka to jest świat, gdzie jedynym priorytetem jest pomnażanie własnej kieszeni, a obywateli ma się za nic. Przed wojną nic nie słyszałem o prezydencie Zełenskim, zaczęło być głośno, jak wybuchła wojna. Ciekawa postać. Moim zdaniem obecny (nieszczęsny) prezydent Polski mógłby się wiele od niego nauczyć... Podobała mi się. Prezydent Ukrainy, to gość, który nie bał się wspinać po drabinie własnych marzeń. Ciekawa książka. Trzeba przyznać, że dobrym mówcą jest prezydent, ale popełnia jeden błąd. Jak zauważyli ukraińscy politycy, on trzyma się swojego najbliższego otoczenia, nie dopuszcza nikogo nowego, nawet tych, którzy są otwarci na współpracę z nim. Sam wojny nie wygra! Wowa to trochę taki marzyciel. Śnią mu się szklane domy, ale rzeczywistość bywa okrutna... Życzę mu i Ukrainie, aby ta wojna się skończyła. Wolność, niepodległość i suwerenność dla Ukrainy!
bARTosz - awatar bARTosz
ocenił na73 miesiące temu

Cytaty z książki Królowie życia PRL-u. Czerwoni książęta, playboye, towarzysze

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Królowie życia PRL-u. Czerwoni książęta, playboye, towarzysze