Księgi mroku

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Nightbooks
- Data wydania:
- 2021-10-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-10-15
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788362965885
Książka zekranizowana przez Netflixa, pt. "Straszne historie".
Wciągająca od pierwszych stron powieść pełna magii, grozy i zaskakujących zwrotów akcji! Aleks jest zafascynowanym horrorami nastolatkiem, któremu ciąży własna odmienność i nieprzystosowanie do grupy. Bardzo chce być taki jak inni, ma dość bycia klasowym dziwakiem. Na swojej drodze do normalności spotyka niezwykłe postacie, które wciągają go do przedziwnego świata ukrytego za drzwiami zaklętego mieszkania... Będzie nie tylko walczyć z magicznymi mocami, ale też musi wymyślać – niczym Szeherezada – straszne historie, żeby przeżyć. W końcu odnajdzie bezcenną przyjaźń oraz odzyska wiarę w samego siebie.
„Utrzymana w szybkim tempie opowieść, która straszy z wdziękiem. To także hołd dla sztuki opowiadania, który zachwyci miłośników fantastycznych i magicznych światów. Gratka dla tych, którzy lubią się bać i obgryzać paznokcie podczas lektury”
Claire Legrand
„Mroczna powieść o sile płynącej z samoakceptacji i walce z własnymi lękami. Fani twórczości Neila Gaimana, Lemony Snicketa czy Adama Gidwitza odnajdą w Księgach Mroku równie zaskakujące i przerażające historie”
School Library Journal
„Wybuchowa mieszanka baśni, magii i grozy. Inteligentna wariacja na temat Baśni tysiąca i jednej nocy oraz Jasia i Małgosi, w której bohater schwytany przez wiedźmę musi co noc opowiadać jej nową straszną historię, żeby przetrwać. Pomimo mrocznej konwencji, autor nigdy nie idzie za daleko, dzięki czemu lektura jest odpowiednia także dla młodszych czytelników”
Publishers Weekly
„Bardzo wciągająca książka, która odkrywa przed czytelnikami pisarski warsztat oraz mechanizmy powstawania powieści. Podejmuje również ważny dla nastoletnich czytelników temat odmienności i przystosowania do grupy. Księgi Mroku to także ekscytująca opowieść o magii, która może być przerażająca”
Kirkus Review
„Trzymająca w napięciu powieść z mądrym przesłaniem o potrzebie samoakceptacji i sile przyjaźni, która pomaga stawiać czoła życiowym problemom. Oprócz intrygująco mrocznych historii znajdziemy tu też wiele refleksji o trudach pisarskiego rzemiosła oraz kilka cennych wskazówek na temat tworzenia porywających fabuł”
Common Sense Media
Kup Księgi mroku w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Księgi mroku
Poznaj innych czytelników
522 użytkowników ma tytuł Księgi mroku na półkach głównych- Przeczytane 323
- Chcę przeczytać 199
- 2022 36
- Posiadam 25
- Audiobook 21
- 2023 15
- 2024 12
- Audiobooki 9
- Legimi 8
- Literatura dziecięca 6





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Księgi mroku
NI to powieść, ni to baśn, taki "coming of age" w wersji horroru dla młodszych nastolatków. Ciekawe pomysły, choć zdziwiłem się gdy dochodzimy do wniosku, że to sprytny retelling klasyki.
.
NI to powieść, ni to baśn, taki "coming of age" w wersji horroru dla młodszych nastolatków. Ciekawe pomysły, choć zdziwiłem się gdy dochodzimy do wniosku, że to sprytny retelling klasyki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Wciągająca i pobudzająca wyobraźnię powieść dla młodszych czytelników, z odpowiednią dawką dreszczyku. Idealna dla fanów horrorów, choć nie tych bardzo strasznych 😉
Wciągająca i pobudzająca wyobraźnię powieść dla młodszych czytelników, z odpowiednią dawką dreszczyku. Idealna dla fanów horrorów, choć nie tych bardzo strasznych 😉
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHorror dla dzieci to dla mnie całkowita nowość! Doskonale się czytało.
Horror dla dzieci to dla mnie całkowita nowość! Doskonale się czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca historia o "Babie-Jadze' i mrocznych opowiadaniach płynących z wyobraźni.
Wciągająca historia o "Babie-Jadze' i mrocznych opowiadaniach płynących z wyobraźni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam
Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa dziwię się dzieciom i młodzieży, że nie czytają książek mając taką świetną literaturę jak ta perełka.
“Księgi mroku” zahipnotyzowały mnie tak, że ciężko było mi się od nich oderwać. Po prostu chciałem szybko wiedzieć jak dalej potoczy się fabuła. Autor stworzył horror dla dzieci napisany w sposób dla nich przystępny bez udziwnień i bezsensownej brutalności. Posiada fabułę z dwutorowym przekazem. Z jednej strony mamy opowieść o sile akceptacji i walce z własnymi lękami. Pokazuje, że odmienność nie jest niczym złym i nie trzeba być jak inni. A z drugiej ukazuje refleksje o trudach pisarskiego rzemiosła, oraz kilka cennych wskazówek na temat tworzenia porywających fabuła. Ciekawym zabiegiem jest wplątanie krótkich strasznych opowieści przy jednoczesnym ich omawianiu.
Aleks to zagubiony nastolatek o nietypowym hobby (uwielbia horrory). Przez odrzucenie społeczeństwa chce stać się “normalny”. Jest to odzwierciedlenie życia wielu nastolatków. Natasza to typowa wiedźma, która potrzebuje dzieci do swoich celów. Jednocześnie staje się wewnętrznym głosem Aleksa. Jej pomocnica Jasmin pogodzona ze swoim losem przechodzi przemianę pod wpływem wydarzeń. Podobnie jak kot Lenore.
Zakończenie jest jednym wielkim zwrotem akcji, które potrafi zarówno nieźle wystraszyć jak i zadziwić. Jedno z lepszych jakie do tej pory przeczytałem w książkach.
Mimo iż zakłada się, że to literatura dla dzieci i młodzieży to dorośli też się w niej odnajdą. Szczerze polecam.
Aleks chce przestać być dziwakiem i postanawia zniszczyć to co doprowadza go do tego stanu. Swoje straszne opowieści. W tym celu chce zjechać do piwnicy by je spalić. Podczas jazdy windą dochodzi do awarii i wysiada na 4 piętrze. Tam mija mieszkanie, które go przyciąga i wpada w pułapkę. Od teraz będzie musiał za cenę życia pisać straszne historie, które spowodowały jego problemy.
Ja dziwię się dzieciom i młodzieży, że nie czytają książek mając taką świetną literaturę jak ta perełka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Księgi mroku” zahipnotyzowały mnie tak, że ciężko było mi się od nich oderwać. Po prostu chciałem szybko wiedzieć jak dalej potoczy się fabuła. Autor stworzył horror dla dzieci napisany w sposób dla nich przystępny bez udziwnień i bezsensownej brutalności. Posiada...
Literatura dla dzieci czy młodszych nastolatków, która podoba się także dorosłemu czytelnikowi mówi dużo o samej książce.
W pewnym sensie „Księgi Mroku” są retellingiem bajki o Jasiu i Małgosi. Odnajdziemy w nich całą masę różnych emocji, od strachu i napięcia, przez smutek, po rozbawienie i uśmiech na twarzy.
Główny bohater Alex jest chłopcem, który uwielbia przerażające rzeczy. Kocha horrory i wszelkie straszne opowieści. Pewnego dnia trafia do mieszkania wiedźmy, z którego nie da się wydostać. By przetrwać, musi każdego wieczoru czytać wiedźmie swoje opowiadania grozy. Dostaje od niej nawet swoje własne miejsce do pisania, które znajduje się w bibliotece, pełnej książek.
Niezwykle podobała mi się atmosfera ,,Ksiąg Mroku”. Zaczarowane mieszkanie, skrywające w sobie tajemnice, magia, eliksiry, masa opowieści i pewien cudowny kot.
Wątek przyjaźni wyszedł naturalnie i cudownie. A ostateczne rozwiązanie było WOW. Serio mi się podobało i w ogólnym rozrachunku zostałem czytelniczo ukontentowany.
Literatura dla dzieci czy młodszych nastolatków, która podoba się także dorosłemu czytelnikowi mówi dużo o samej książce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pewnym sensie „Księgi Mroku” są retellingiem bajki o Jasiu i Małgosi. Odnajdziemy w nich całą masę różnych emocji, od strachu i napięcia, przez smutek, po rozbawienie i uśmiech na twarzy.
Główny bohater Alex jest chłopcem, który uwielbia...
SKANDAL! 😲 Tylko teraz 9,90 zł za kapitalne “Księgi mroku” na stronie wydawnictwa https://babaryba.pl/ - dodaj książkę do koszyka i użyj kodu rabatowego “MROK”.
Zazwyczaj omijam szerokim łukiem wszelkie powieści zekranizowane na Netflixie. Okazuje się, że postępując jak zawsze popełniłabym wielki błąd - propozycja czytelnicza J.A. White’a jest po prostu... FENOMENALNA. Ta na wskroś magiczna opowieść, pełna zwrotów akcji oraz czarnego humoru, który urzeknie również dorosłych, świetnie sprawdzi się na halloweenowy wieczór z dzieckiem – lub każdy inny, w trakcie którego to absorbujące sto procent uwagi zaczarowane historie mają odegrać nadrzędną rolę. Oryginalna kreacja bohaterów, zaklęty i kapryśny kot o specjalnych mocach (kociara alert!),strasząca, lecz nie przerażająca wiedźma i motyw książki (właściwie opowiadań grozy) w książce, cały sztafaż emocji... Jest tu wszystko, czego można wymagać od dobrej lektury. Nie brakuje nawet cennego morału, który uważam za niezwykle ważny w propozycjach przeznaczonych dla młodszych czytelników... i wszystkich, które wnoszą coś istotnego do literatury. Postać chłopca odrzuconego przez rówieśników tylko z tego powodu, że fascynuje go tworzenie mrocznych historii (w czym jest niedocenianym mistrzem) może nauczyć więcej niż dużo. Niezwykle łatwo się z nią zżyć - bo któż nie czuł choć raz, że nie pasuje i odstaje? I trochę zajęło, zanim zrozumiał, że inny nie musi oznaczać gorszego...
Ostrzegam jednak, starsi odbiorcy lub ci zbliżeni wiekiem do dinozaurów - jak ja, z pewnością niejednokrotnie będą umierać ze śmiechu! Przykład?
“Jestem wiedźmą. Ty jesteś dzieckiem. No przecież wiadomo, że nie będziemy grać w warcaby. Co Ty, bajek nigdy nie czytałeś?”
Patrząc na ten cytat, pokazujący talent autora do brawurowych kreacji bohaterów, aż żałuję, że zaczarowana Kotka wyrażała swoje zdanie niewerbalnie – choć prawdopodobnie inna opcja oznaczałaby zbyt szybko pędzącą karuzelę śmiechu! Zresztą, gesty znaczą niekiedy więcej niż tysiąc słów.
“Większość bawi się z psami, a ja bawię się z literkami w: A co by było, gdyby... Chciałbym być taki jak inni, ale niestety nie potrafię.”
Dziwak. Odmieniec. Wyrzutek. Czasem wytykany palcami, innym razem tylko obmawiany za plecami teatralnym szeptem. Na swój sposób wybitny, a jednak niedoceniony przez nauczycieli, którzy od młodego nastolatka oczekują wesołych opowiadań o rodzinie czy hobby... Nie, nie o Twojej pasji. Ona sprawia jedynie, że inni karykaturalnie wysoko unoszą brwi lub odsuwają się od Ciebie na bezpieczną odległość. Dziecko nie powinno tworzyć historii o śmierci, nieumarłych, wilkołakach, zaklętych miasteczkach, rzucaniu uroków, potworach, zjawach, zombie czy czarownicach - niezależnie od tego, jak dobrym językiem byłyby napisane. To nie są zainteresowania dla ucznia, który jeszcze nie skończył podstawówki; nie dla niego horror i groza – tak uważają. Nikt jednak nie potrafi wyjaśnić, dlaczego - jeśli nie jest to czymś, co przeraża, a jedynie inspiruje do własnej twórczej działalności. Tej nocy masz dość. W samym jej środku chwytasz pod pachę zawierające Twoje opowiadania “Księgi mroku” i schodzisz do piwnicy, chcąc pozbyć się ich raz na zawsze. Może kiedy znikną, koledzy przestaną się od Ciebie separować, a Ty zainteresujesz się czymś... czym pewnie powinieneś w swoim wieku. Szkoda Ci każdej z tych unikatowych historii, których i tak nikomu byś nie przeczytał, obawiając się wyśmiania. Nieważne jednak; wolałbyś choć raz poczuć się akceptowany. Przechodząc koło mieszkania 4E, na chwilę przystajesz - dziwi Cię, że o tej porze dla mrokolubnych słyszysz coś, czego definitywnie nie powinieneś - Twoją ulubioną adaptację jednego z oglądanych na okrągło horrorów. Moment później drzwi, pod którymi podsłuchujesz, stają otworem... A wraz z nimi inny świat. Nie możesz oprzeć się pokusie przyłączenia się do seansu, w pogardzie mając rady o tym, by nie ufać nie znajomym – wszak to Twoja sąsiadka; na dodatek taka, która ma podobne zainteresowania. Czyżby w końcu ktoś miał Cię zrozumieć? Płonne nadzieje...
“Dobre powieści budują swoje własne światy. Wydarzenia, które w rzeczywistości mogą wydawać się zwariowane lub niemożliwe, w odpowiednim kontekście mogą mieć sens. To właśnie jest wewnętrzna logika fikcyjnego świata.”
Bardzo szybko okazuje się, że mieszkanie, do którego wszedłeś, nie ma nic wspólnego z każdym innym zwyczajnym w tym budynku. Już po chwili zaczyna ono zmieniać swój kształt, a telewizor wyświetlający horror znika. To nic - właśnie rozpoczyna się Twój własny. Kobieta, która zwabiła Cię do lokum, w istocie jest wiedźmą... uzależnioną od strasznych historii. Dowiedziawszy się, że zajmujesz się ich opowiadaniem, postanawia Cię uwięzić tylko po to, byś każdego wieczoru przedstawiał jej jedną z nich. Czyż nie brzmi to poniekąd jak spełnienie marzeń wszystkich pisarzy – w końcu mieć kogoś, kto będzie z radością słuchał stworzonych fabuł; zyskać wiernego fana, w pełni zaaferowanego twórczością? Być może... choć kiedy odbywa się to pod przymusem, nie smakuje już tak dobrze, jak w teorii powinno. Nie mając innego wyjścia, każdego dnia siadasz w magicznej, pnącej się niezliczoną ilość rzędów w górę, bibliotece i próbujesz napisać nową opowiastkę, która odpowiednio strwoży wiedźmę. To piękne miejsce nie sprawia jednak, że jest Ci łatwiej kreślić kolejne słowa - po raz pierwszy od niepamiętnych czasów odczuwasz blokadę twórczą. W znalezieniu odpowiedzi na pytanie dlaczego tak się stało, spróbuje pomóc Ci inna uwięziona osoba – zajmująca się wytwarzaniem olejków z zaczarowanych roślin dziewczynka, która z niewiadomych przyczyn jest do Ciebie zdecydowanie wrogo nastawiona. Czyżby była zwyczajnie zazdrosna o względy, którymi wiedźma darzy opowiadacza historii? No i jest jeszcze Lenore - szlachetna, ruda kotka o wręcz królewskim usposobieniu, ponoć będąca osobistym szpiegiem czarownicy. Pani mag, uważającej się za arcyinteligentną, która zapomniała jednak o tym, że... koty nigdy nie bywają na niczyich usługach - a już z pewnością nie te magiczne. Czy kiedykolwiek uda się Wam wydostać z tej złotej klatki?
“-Próbujesz powiedzieć, że... napisałeś szczęśliwe zakończenie?! - spytała Natasza. Była zażenowana.”
Powyżej kolejny przykład tego, że kreując postać wiedźmy, J.A. White nie pozbawił jej doskonałego poczucia humoru, dzięki któremu każdy rodzic, czytający dziecku “Księgi mroku”, sam będzie doskonale się bawił. Osobiście muszę przyznać, że zżyłam się z tą czarownicą. Wszystko z prostego powodu – wiele lat temu, kiedy pisałam własne teksty, miałam uroczą manierę tworzenia w każdym z nich tragicznych zakończeń. Największy uśmiech powodowało u mnie zabijanie całej kawalkady bohaterów po kolei - najlepiej w widowiskowo okrutny sposób. 😉 Wielbione przez wszystkich “happy endings” materializowały u mnie co najwyżej grymas żenady. Z tej samej przyczyny identyfikowałam się z głównym bohaterem Aleksem, który każdy ze swoich tekstów kończył ciemno, mrocznie lub jeszcze gorzej. W to mi graj! 😉 Oprócz tych osobistych wycieczek, dzięki którym lektura powieści okazała się dla mnie prawdziwą gratką, muszę przyznać, że “Księgi mroku” są po prostu kompletne – próżno szukać w nich jakichkolwiek wad. Przygoda, groza, uczucia przenoszące się z bohaterów na czytelników, ciekawa fabuła, dobrze zaczarowany koncept, istotne przesłanie, równowaga między strachem a uśmiechem... Po każdą z tych rzeczy zapraszam do propozycji literackiej Autora, którego od czasu jej poznania, będę zdecydowanie miała na oku (wiem, w moim przypadku brzmi to jak groźba, choć zapewniam, że tym razem w istocie tak nie jest 😉). 9/10 - a to i tylko dlatego z powodu... szczęśliwego zakończenia, coby pozostać konsekwentną! OGROMNA POLECAJKA dla każdego czytającego, mającego powyżej 10 lat.
instagram.com/thrillerly
SKANDAL! 😲 Tylko teraz 9,90 zł za kapitalne “Księgi mroku” na stronie wydawnictwa https://babaryba.pl/ - dodaj książkę do koszyka i użyj kodu rabatowego “MROK”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZazwyczaj omijam szerokim łukiem wszelkie powieści zekranizowane na Netflixie. Okazuje się, że postępując jak zawsze popełniłabym wielki błąd - propozycja czytelnicza J.A. White’a jest po prostu... FENOMENALNA. Ta...
Horror dla dzieci brzmi co najmniej intrygująco i dziwnie. Pytanie tylko, czy ma to szansę zadziałać. Od razu mogę powiedzieć, że tak.
Oczywiście nie rekomenduję tej książki bardzo małym dzieciom. Myślę, że tak od 9 lat, ale z rodzicem. Ja mimo swoich 23 lat, bawiłam się cudownie. Choć zdarza mi się trafiać na cudowne książki z literatury dziecięcej, to dalej jestem mocno zaskoczona, tym jak dobra była ta historia.
Oprócz aspektu grozy ujęło mnie to, że na starcie mogłam się utożsamić z bohaterem. Wiem, jak to jest być “dziwakiem” wśród rówieśników i jak bardzo potrafi to ciążyć. Dlatego od razu poczułam połączenie z Aleksem. Potrafiłam zrozumieć jego potrzebę niewyróżniania się wśród innych. Co najważniejsze ta książka niesie ze sobą przesłanie, że bycie innym nie jest złe, to wręcz zaleta, której nie powinno się wstydzić.
Oczywiście jak w większości literatury dziecięcej mamy motyw przyjaźni. Myślę jednak, że jest on ważny. Bądźmy szczerzy, bez prawdziwej przyjaźni w życiu jest zwyczajnie ciężko, a szczególnie dziecku. W tym przypadku tym bardziej zadziałał. Miał pokazać, że każdy zasługuje na przyjaciela i bycie innym nie sprawia, że nie znajdziemy takiego.
Uwielbiam baśniowe motywy w książkach, a tu mamy go ogromną ilość. Cała ta książka opiera się na baśniowości. Jest to pewnego rodzaju interpretacja i uwspółcześniona wersja “Baśni tysiąca i jednej nocy” oraz “Jasia i Małgosi”. Czy można by ją nazwać retellingiem? Myślę, że jak najbardziej.
W pewnym sensie jest to książka w książce. Znajdujemy tutaj wiele mrocznych opowiadań napisanych przez głównego bohatera. Choć są krótkie, to serio wywołują lekkie ciarki. Bardzo podobał mi się ten pomysł i jak został rozwinięty.
Groza narastała wraz z postępem fabuły, naprawdę nawet dorosły może ją poczuć. Jej kumulacja nastąpiła pod koniec, przyznam, że naprawdę miałam aż dreszcze z niepokoju. Tym bardziej że miałam znowu to nieszczęście, że pod koniec słuchania audiobooka rozładowały mi się słuchawki. Dlatego musiałam dokończyć w ebooku.
Całą sobą polecam audiobook, muzyka pojawiająca się na początku każdego rozdziału dodawała nastroju. Lektorem jest Janusz Zadura i świetnie się w tej roli odnalazł.
Wiem, że jest ekranizacja na Netflixie, jeśli ktoś oglądał, to proszę dać znać. Sama nie miałam okazji, a jestem ciekawa czy warto.
Polecam tę historię zarówno małym jak i dużym, świetna groza okraszona baśniowym klimatem.
Horror dla dzieci brzmi co najmniej intrygująco i dziwnie. Pytanie tylko, czy ma to szansę zadziałać. Od razu mogę powiedzieć, że tak.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczywiście nie rekomenduję tej książki bardzo małym dzieciom. Myślę, że tak od 9 lat, ale z rodzicem. Ja mimo swoich 23 lat, bawiłam się cudownie. Choć zdarza mi się trafiać na cudowne książki z literatury dziecięcej, to dalej jestem mocno...