Gaudeamus. Szkice z lat minionych

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-12-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-12-12
- Liczba stron:
- 160
- Czas czytania
- 2 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788307035147
Autor jest już doskonale znany czytelnikom dzięki książce Na skraju Imperium i inne wspomnienia, która od lat nieprzerwanie cieszy się dużym zainteresowaniem i bardzo dobrą opinią wśród odbiorców.
Mieczysław Jałowiecki pozostawił jednak po sobie również inne teksty wspomnieniowe, a także obszerny materiał ikonograficzny. Tomik Gaudeamus. Szkice z lat minionych zawiera wspomnienia dotyczące lat 1895–1901, gdy Mieczysław Jałowiecki studiował na politechnice w Rydze, w Imperium Rosyjskim, i został zilustrowany autentycznymi rysunkami i akwarelami autora.
Na książkę składa się 27 wspomnień o wydarzeniach i sprawach z okresu studiów na Politechnice Ryskiej oraz wakacji spędzanych w rodzinnym majątku Syłgudyszki na Wileńszczyźnie. Jako czytelnicy Jałowieckiego mamy okazję przyjrzeć się bujnemu życiu polskich studentów w Rydze, którzy nie tylko oddawali się nauce, ale i uczestniczyli w miejscowych wydarzeniach towarzyskich (tu na uwagę zasługuje zwłaszcza piękne wspomnienie balu),stawali w szranki pojedynków (menzura – raczej słabo znana w polskiej literaturze),na różne sposoby rywalizowali ze studentami innych narodowości, głównie z Rosjanami. W czasie studiów autor należał do korporacji Arkonia, jednej z najstarszych polskich korporacji studenckich, działającej wówczas legalnie na Politechnice Ryskiej. Dzięki wspomnieniom Jałowieckiego możemy zapoznać się z funkcjonowaniem tego typu organizacji i przyjrzeć się obyczajom korporantów. Uzupełnienie wspomnień akademickich stanowią obrazki wakacyjne z Wileńszczyzny (przygody na polowaniach) oraz z epizodu służby wojskowej autora w rosyjskim pułku kawalerii pod Petersburgiem.
Kup Gaudeamus. Szkice z lat minionych w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Gaudeamus. Szkice z lat minionych
Poznaj innych czytelników
32 użytkowników ma tytuł Gaudeamus. Szkice z lat minionych na półkach głównych- Chcę przeczytać 24
- Przeczytane 8
- Szukam 1
- Polscy autorzy 1
- Historia 1
- Z polecenia 1
- Biografia/pamiętniki/wspomnienia 1
- Dzienniki, wspomnienia, biografie, listy 1
- Mam 1
- Przeczytane w 2026 r. 1








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Gaudeamus. Szkice z lat minionych
Dobre uzupełnienie "Na skraju imperium". Piękny i refleksyjny rozdział o balu Arkonii - zdecydowanie najlepszy tekst w tym zbiorze.
Dobre uzupełnienie "Na skraju imperium". Piękny i refleksyjny rozdział o balu Arkonii - zdecydowanie najlepszy tekst w tym zbiorze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Gaudeamus" to zbiór niewielkich, kameralnych obrazków z okresu studiów autora w Rydze. Pozycja niewielka, a jednak o potężnym ciężarze gatunkowym. To nie tylko nostalgiczny obraz piękna minionego świata bali, polowań, wielkich majątków ziemskich i studenckich korporacji - to także portret ludzi, którzy pielęgnowali ideę polskości, a w przyszłości mieli odbudowywać państwowość Polski, walczyć o nią, a nawet za nią ginąć. Kolejny raz wspomnienia Jałowieckiego wręcz dojmująco uzmysławiają stratę, jaką było dla naszej Ojczyzny zniszczenie tej warstwy społecznej, z jej formacją i etosem.
"Gaudeamus" to zbiór niewielkich, kameralnych obrazków z okresu studiów autora w Rydze. Pozycja niewielka, a jednak o potężnym ciężarze gatunkowym. To nie tylko nostalgiczny obraz piękna minionego świata bali, polowań, wielkich majątków ziemskich i studenckich korporacji - to także portret ludzi, którzy pielęgnowali ideę polskości, a w przyszłości mieli odbudowywać...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGaudeamus. Szkice z lat minionych to niezwykle niepozorny tom, na który składa się dwadzieścia siedem krótkich form literackich, wymagających czytelniczej uważności i gotowości na wejście w świat, którego już nie ma.
Jest to zbiór tekstów wyrastających z doświadczeń polskiej inteligencji przełomu XIX i XX wieku, kształtującej się w środowisku akademickim Rygi oraz na litewskich obszarach zajmowanych przez polskie ziemiaństwo. Autor nie próbuje rekonstruować epoki z pozycji historyka, lecz pisze podług własnej pamięci, ufając, że zawarte w tomie szczegóły, emocje i myśli niosą w sobie jej prawdziwe świadectwo.
Autorem zbioru jest Mieczysław Jałowiecki, przedstawiciel pokolenia, dla którego studia były nie tylko kolejnym etapem edukacji, lecz przede wszystkim formą inicjacji oraz kuźnią charakteru i cnót. Jałowiecki nie mitologizuje ani samego siebie, ani otaczających go ludzi, nawet jeśli w części z nich dostrzega wyjątkowe talenty.
W swoich szkicach porządkuje nabyte doświadczenie, nadaje mu sens i ramę etyczną, wyłuskując dla czytelnika to, co w opisywanych wydarzeniach najistotniejsze. Są to teksty będące świadectwem formowania charakteru, a nie popisem literackim, choć styl zdradza dużą kulturę języka i naturalną swobodę narracyjną, wyniesioną zapewne z inteligenckiego domu.
Centralnym punktem tej opowieści pozostaje Politechnika Ryska, instytucja o ogromnym znaczeniu dla polskiej młodzieży pod zaborami. Była ona jednym z ważniejszych ośrodków kształcenia technicznego w tej części Europy, lecz dla Jałowieckiego i jego rówieśników miała znaczenie znacznie szersze.
To właśnie tam rodziła się wspólnota oparta na pracy, dyscyplinie i przekonaniu, że wiedza niesie ze sobą zobowiązanie wobec społeczeństwa. Uczelnia staje się w tym zbiorze nie tylko miejscem nauki, lecz przestrzenią formowania postaw obywatelskich i narodowych, a także wykuwania przyjaźni na całe życie.
Nie sposób oddzielić tego doświadczenia od kultury korporacji studenckich, które autor opisuje bez ironii i bez sentymentalnego upiększania, choć z wyczuwalną nutą nostalgii. Korporacje jawią się jako środowiska silnie zrytualizowane, oparte na hierarchii, symbolice i jasno określonym kodeksie honorowym.
Patriotyzm nie jest tu hasłem, lecz praktyką codziennych wyborów, a honor ma wymiar konkretny i wymagający. W tekstach wyraźnie widać, jak potężną rolę odgrywały mity wspólnotowe, wzmacniające poczucie przynależności i sensu w świecie pozbawionym państwowej stabilności. W opozycji do nich autor stawia resztę studenckiego świata, określaną mianem elementu wywrotowego.
Spośród wielu szkiców szczególnie poruszający pozostaje, w moim odczuciu, ten, w którym autor opisuje jeden z granicznych momentów swojego życia, zderzenie młodzieńczej wiary w nieśmiertelność z kruchością istnienia. Mowa o tekście poświęconym śmierci Dziadunia Antoniego.
To szkic cichy, pozbawiony patosu, a przez to wyjątkowo prawdziwy. Jałowiecki pozwala sobie tu na intymność i nie chroni się za konwencją wspomnienia środowiskowego. Osobiste wspomnienia więzi z ukochanym Dziaduniem wygrywają z szablonem nobliwej żałoby i pozostawiają czytelnika z poczuciem autentycznej straty.
Język tomu jest osadzony w swojej epoce, spokojny, precyzyjny, chwilami lekko archaiczny, lecz nigdy sztuczny. Autor posługuje się długimi zdaniami i klasyczną składnią, co sprzyja refleksyjności oraz rytmowi lektury. Jednocześnie w pewnych miejscach pozwala sobie na rodzaj dyskretnych didaskaliów, objaśniając bardziej specyficzne zwyczaje i nazewnictwo, dzięki czemu nawet współczesny czytelnik nie czuje się zagubiony.
To książka dla osób zainteresowanych historią polskiej inteligencji, kulturą akademicką i literaturą wspomnieniową, która nie próbuje uwodzić formą, lecz przekonuje konsekwencją myślenia. Wspaniałym dopełnieniem są również przypisy redakcyjne. Mariusz Zwoliński prowadzi czytelnika pewnym piórem przez arkana ówczesnej socjety, architektury oraz wydarzeń historycznych.
Osobnego spojrzenia wymagają ilustracje wykonane przez samego autora. Ich kreska bywa naiwna, momentami zaskakująco lekka, niemal frywolna w uproszczeniu form i koloru. W scenkach rodzajowych i postaciach widać swobodę ręki oraz czułość spojrzenia. Wyraźnie inaczej rysowane są przedstawienia herbu korporacyjnego oraz gmachu Politechniki Ryskiej.
Tam forma staje się bardziej zdyscyplinowana, linia poważniejsza, a ton niemal monumentalny. Ten kontrast dobrze oddaje napięcie obecne w całej książce, między prywatnym doświadczeniem a wagą instytucji i symbolu. Akwarele autora stanowią znakomite dopełnienie lektury.
Na końcu pozostaje wspomnieć o tytule zbioru i jego znaczeniu. Gaudeamus nie jest tu jedynie nawiązaniem do hymnu studenckiego, lecz przypomnieniem idei radości młodości, świadomej mimo wszystko własnej przemijalności. To wezwanie do życia intensywnego, ale odpowiedzialnego, zakorzenionego we wspólnocie i pamięci.
W tym sensie książka Jałowieckiego pozostaje zaskakująco aktualna. Nie dlatego, że opisuje świat, do którego można się przenieść w wyobraźni, lecz dlatego, że przypomina, jak trwałe i fundamentalne dla człowieka potrafią być wartości wyniesione z czasów młodości, nawet wtedy, gdy sam świat bezpowrotnie się zmienił.
Gaudeamus. Szkice z lat minionych to niezwykle niepozorny tom, na który składa się dwadzieścia siedem krótkich form literackich, wymagających czytelniczej uważności i gotowości na wejście w świat, którego już nie ma.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to zbiór tekstów wyrastających z doświadczeń polskiej inteligencji przełomu XIX i XX wieku, kształtującej się w środowisku akademickim Rygi oraz na...
Aż płakać się chce, gdy się czyta o tych czasach minionych. Jakie opisy życia studenckiego, rodziny, majątków, umierającego dziadka, jaka miłość do ojczyzny. I wiele anegdot do śmiechu. Wszystko razem tworzy całą piękność.
Aż płakać się chce, gdy się czyta o tych czasach minionych. Jakie opisy życia studenckiego, rodziny, majątków, umierającego dziadka, jaka miłość do ojczyzny. I wiele anegdot do śmiechu. Wszystko razem tworzy całą piękność.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to