Gaudeamus. Szkice z lat minionych

Okładka książki Gaudeamus. Szkice z lat minionych autora Mieczysław Jałowiecki, 9788307035147
Okładka książki Gaudeamus. Szkice z lat minionych
Mieczysław Jałowiecki Wydawnictwo: Czytelnik biografia, autobiografia, pamiętnik
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2025-12-12
Data 1. wyd. pol.:
2025-12-12
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788307035147
Średnia ocen

8,4 8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gaudeamus. Szkice z lat minionych w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Gaudeamus. Szkice z lat minionych

Średnia ocen
8,4 / 10
7 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Gaudeamus. Szkice z lat minionych

avatar
168
85

Na półkach:

Dobre uzupełnienie "Na skraju imperium". Piękny i refleksyjny rozdział o balu Arkonii - zdecydowanie najlepszy tekst w tym zbiorze.

Dobre uzupełnienie "Na skraju imperium". Piękny i refleksyjny rozdział o balu Arkonii - zdecydowanie najlepszy tekst w tym zbiorze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2217
296

Na półkach: , ,

"Gaudeamus" to zbiór niewielkich, kameralnych obrazków z okresu studiów autora w Rydze. Pozycja niewielka, a jednak o potężnym ciężarze gatunkowym. To nie tylko nostalgiczny obraz piękna minionego świata bali, polowań, wielkich majątków ziemskich i studenckich korporacji - to także portret ludzi, którzy pielęgnowali ideę polskości, a w przyszłości mieli odbudowywać państwowość Polski, walczyć o nią, a nawet za nią ginąć. Kolejny raz wspomnienia Jałowieckiego wręcz dojmująco uzmysławiają stratę, jaką było dla naszej Ojczyzny zniszczenie tej warstwy społecznej, z jej formacją i etosem.

"Gaudeamus" to zbiór niewielkich, kameralnych obrazków z okresu studiów autora w Rydze. Pozycja niewielka, a jednak o potężnym ciężarze gatunkowym. To nie tylko nostalgiczny obraz piękna minionego świata bali, polowań, wielkich majątków ziemskich i studenckich korporacji - to także portret ludzi, którzy pielęgnowali ideę polskości, a w przyszłości mieli odbudowywać...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
88
88

Na półkach:

Gaudeamus. Szkice z lat minionych to niezwykle niepozorny tom, na który składa się dwadzieścia siedem krótkich form literackich, wymagających czytelniczej uważności i gotowości na wejście w świat, którego już nie ma.

Jest to zbiór tekstów wyrastających z doświadczeń polskiej inteligencji przełomu XIX i XX wieku, kształtującej się w środowisku akademickim Rygi oraz na litewskich obszarach zajmowanych przez polskie ziemiaństwo. Autor nie próbuje rekonstruować epoki z pozycji historyka, lecz pisze podług własnej pamięci, ufając, że zawarte w tomie szczegóły, emocje i myśli niosą w sobie jej prawdziwe świadectwo.

Autorem zbioru jest Mieczysław Jałowiecki, przedstawiciel pokolenia, dla którego studia były nie tylko kolejnym etapem edukacji, lecz przede wszystkim formą inicjacji oraz kuźnią charakteru i cnót. Jałowiecki nie mitologizuje ani samego siebie, ani otaczających go ludzi, nawet jeśli w części z nich dostrzega wyjątkowe talenty.

W swoich szkicach porządkuje nabyte doświadczenie, nadaje mu sens i ramę etyczną, wyłuskując dla czytelnika to, co w opisywanych wydarzeniach najistotniejsze. Są to teksty będące świadectwem formowania charakteru, a nie popisem literackim, choć styl zdradza dużą kulturę języka i naturalną swobodę narracyjną, wyniesioną zapewne z inteligenckiego domu.

Centralnym punktem tej opowieści pozostaje Politechnika Ryska, instytucja o ogromnym znaczeniu dla polskiej młodzieży pod zaborami. Była ona jednym z ważniejszych ośrodków kształcenia technicznego w tej części Europy, lecz dla Jałowieckiego i jego rówieśników miała znaczenie znacznie szersze.

To właśnie tam rodziła się wspólnota oparta na pracy, dyscyplinie i przekonaniu, że wiedza niesie ze sobą zobowiązanie wobec społeczeństwa. Uczelnia staje się w tym zbiorze nie tylko miejscem nauki, lecz przestrzenią formowania postaw obywatelskich i narodowych, a także wykuwania przyjaźni na całe życie.

Nie sposób oddzielić tego doświadczenia od kultury korporacji studenckich, które autor opisuje bez ironii i bez sentymentalnego upiększania, choć z wyczuwalną nutą nostalgii. Korporacje jawią się jako środowiska silnie zrytualizowane, oparte na hierarchii, symbolice i jasno określonym kodeksie honorowym.

Patriotyzm nie jest tu hasłem, lecz praktyką codziennych wyborów, a honor ma wymiar konkretny i wymagający. W tekstach wyraźnie widać, jak potężną rolę odgrywały mity wspólnotowe, wzmacniające poczucie przynależności i sensu w świecie pozbawionym państwowej stabilności. W opozycji do nich autor stawia resztę studenckiego świata, określaną mianem elementu wywrotowego.

Spośród wielu szkiców szczególnie poruszający pozostaje, w moim odczuciu, ten, w którym autor opisuje jeden z granicznych momentów swojego życia, zderzenie młodzieńczej wiary w nieśmiertelność z kruchością istnienia. Mowa o tekście poświęconym śmierci Dziadunia Antoniego.

To szkic cichy, pozbawiony patosu, a przez to wyjątkowo prawdziwy. Jałowiecki pozwala sobie tu na intymność i nie chroni się za konwencją wspomnienia środowiskowego. Osobiste wspomnienia więzi z ukochanym Dziaduniem wygrywają z szablonem nobliwej żałoby i pozostawiają czytelnika z poczuciem autentycznej straty.

Język tomu jest osadzony w swojej epoce, spokojny, precyzyjny, chwilami lekko archaiczny, lecz nigdy sztuczny. Autor posługuje się długimi zdaniami i klasyczną składnią, co sprzyja refleksyjności oraz rytmowi lektury. Jednocześnie w pewnych miejscach pozwala sobie na rodzaj dyskretnych didaskaliów, objaśniając bardziej specyficzne zwyczaje i nazewnictwo, dzięki czemu nawet współczesny czytelnik nie czuje się zagubiony.

To książka dla osób zainteresowanych historią polskiej inteligencji, kulturą akademicką i literaturą wspomnieniową, która nie próbuje uwodzić formą, lecz przekonuje konsekwencją myślenia. Wspaniałym dopełnieniem są również przypisy redakcyjne. Mariusz Zwoliński prowadzi czytelnika pewnym piórem przez arkana ówczesnej socjety, architektury oraz wydarzeń historycznych.

Osobnego spojrzenia wymagają ilustracje wykonane przez samego autora. Ich kreska bywa naiwna, momentami zaskakująco lekka, niemal frywolna w uproszczeniu form i koloru. W scenkach rodzajowych i postaciach widać swobodę ręki oraz czułość spojrzenia. Wyraźnie inaczej rysowane są przedstawienia herbu korporacyjnego oraz gmachu Politechniki Ryskiej.

Tam forma staje się bardziej zdyscyplinowana, linia poważniejsza, a ton niemal monumentalny. Ten kontrast dobrze oddaje napięcie obecne w całej książce, między prywatnym doświadczeniem a wagą instytucji i symbolu. Akwarele autora stanowią znakomite dopełnienie lektury.

Na końcu pozostaje wspomnieć o tytule zbioru i jego znaczeniu. Gaudeamus nie jest tu jedynie nawiązaniem do hymnu studenckiego, lecz przypomnieniem idei radości młodości, świadomej mimo wszystko własnej przemijalności. To wezwanie do życia intensywnego, ale odpowiedzialnego, zakorzenionego we wspólnocie i pamięci.

W tym sensie książka Jałowieckiego pozostaje zaskakująco aktualna. Nie dlatego, że opisuje świat, do którego można się przenieść w wyobraźni, lecz dlatego, że przypomina, jak trwałe i fundamentalne dla człowieka potrafią być wartości wyniesione z czasów młodości, nawet wtedy, gdy sam świat bezpowrotnie się zmienił.

Gaudeamus. Szkice z lat minionych to niezwykle niepozorny tom, na który składa się dwadzieścia siedem krótkich form literackich, wymagających czytelniczej uważności i gotowości na wejście w świat, którego już nie ma.

Jest to zbiór tekstów wyrastających z doświadczeń polskiej inteligencji przełomu XIX i XX wieku, kształtującej się w środowisku akademickim Rygi oraz na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

32 użytkowników ma tytuł Gaudeamus. Szkice z lat minionych na półkach głównych
  • 24
  • 8
8 użytkowników ma tytuł Gaudeamus. Szkice z lat minionych na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Gaudeamus. Szkice z lat minionych

Inne książki autora

Mieczysław Jałowiecki
Mieczysław Jałowiecki
Polski ziemianin, agronom, dyplomata. Delegat Rządu Polskiego w Gdańsku (1919-1920). Autor wspomnień o swojej pracy w dyplomacji II RP oraz dziejach ziemiaństwa polskiego. Autor licznych prac na temat gospodarki rolnej. Poliglota; znał w mowie i piśmie język rosyjski, angielski, francuski, niemiecki, litewski i słabiej szwedzki. Syn generała Bolesława Jałowieckiego i Anieli z Witkiewiczów (najmłodszej siostry Stanisława Witkiewicza, rodzonej ciotki Witkacego). Żonaty dwukrotnie: 30 czerwca 1910 z Julią Elżbietą Anną z Wańkowiczów – z tego małżeństwa urodził się syn Andrzej (1912-1944) i córka Krystyna Maria (ur. 1914),oraz 5 sierpnia 1922 z Zofią Anielą Marią z Romockich primo voto Wyganowską. Początki edukacji pobierał od domowych nauczycieli. Następnie, od 1885, uczęszczał do szkoły angielskiej, którą zorganizowała dla swoich dzieci kolonia brytyjska w Petersburgu. W 1887 został przyjęty do Liceum Cesarskiego w Petersburgu (Царскосельский лице́й |Императорский Александровский лицей),na wydział konsularno-ekonomiczny. Szkołę tę (do której uczęszczał m.in. Aleksander Puszkin) ukończył z odznaczeniem, uzyskując dyplom kandydata nauk ekonomicznych. Następnie od 1895 studiował na Politechnice w Rydze na wydziale chemicznym i agronomicznym. Uczelnię ukończył z odznaczeniem uzyskując dyplom agronoma. Podczas studiów został przyjęty do korporacji akademickiej Arkonia. W 1898 odbył półroczną służbę wojskową w Pułku Konnych Grenadierów Gwardii, którą zakończył egzaminem na stopień chorążego. Roczną praktykę zawodową odbył na farmie rolniczej Peterhof pod Rygą, a następnie w Niemczech, w majątku Klein Spiegel na Pomorzu Szczecińskim. Dalsze studia kontynuował na Uniwersytecie w Halle (Saale) a następnie Uniwersytecie w Bonn, gdzie przez kilkanaście miesięcy przygotowywał pracę doktorską z uprawy i melioracji torfów. W latach 1903-1918 był m.in. radcą Ministerstwa Rolnictwa w Petersburgu, konsulem do spraw rolnictwa Rosji w Niemczech, dyrektorem Towarzystwa Akcyjnego Północnego Rosyjskiego Handlu Zewnętrznego, dyrektorem Towarzystwa Rosyjsko-Bałtyckiego, członkiem Wileńskiego Banku Ziemskiego, członkiem Rady Rosyjsko-Angielskiej Izby Handlowej, członkiem Wydziału Żeglugi Morskiej Centralnego Komitetu Przemysłowego w Petersburgu, marszałkiem szlachty powiatu święciańskiego. W czasie I wojny światowej zwolniony z czynnej służby wojskowej, został jednak powołany do służby jako urzędnik cywilny. Służbę w sztabie generalnym Rosji zakończył w randze pułkownika służby sztabowej cywilnej. Był również właścicielem ziemskim w majątkach Syłgudyszki i Otulany na Litwie oraz, w okresie międzywojennym, w majątku Kamień w Wielkopolsce. W czasie II wojny światowej polityk i działacz społeczny na emigracji w Anglii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Gaudeamus. Szkice z lat minionych

Więcej
Mieczysław Jałowiecki Gaudeamus. Szkice z lat minionych Zobacz więcej
Mieczysław Jałowiecki Gaudeamus. Szkice z lat minionych Zobacz więcej
Mieczysław Jałowiecki Gaudeamus. Szkice z lat minionych Zobacz więcej
Więcej