Esy floresy

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-11-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-11-30
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366613621
Lekka i zabawna powieść z motywem kwiatów w tle
Ambitna studentka dziennikarstwa spotyka na swojej drodze Adama, doświadczonego już dziennikarza. Oboje są wrażliwi na ludzką krzywdę, oburza ich brawura i lekkomyślność. Czy uda im się przetrwać zawirowania losu?
Esy floresy to powieść o przyjaźni, zrozumieniu i kwiatach.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Esy floresy w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Esy floresy
Poznaj innych czytelników
51 użytkowników ma tytuł Esy floresy na półkach głównych- Przeczytane 39
- Chcę przeczytać 12
- 2021 7
- Posiadam 7
- 2022 3
- LEGIMI audiobuk do przesluchania 1
- W biblioteczce 1
- (L) Romans 1
- Literatura piękna 1
- Polskie 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Esy floresy
Dzisiaj przychodzę do Was z recencją czegoś wyjątkowego. Pierwszy raz słuchałam audiobooka i było to bardzo ciekawe doświadczenie. Rzadko mam okazję poznawać treść książki przy jednoczesnym spacerowaniu czy myciu garów. :D Chętnie to powtórzę, choć z drugiej strony żałuję, że piękna okładka "Esów Floresów" nie zasili mojej małej biblioteczki.
Historia ta tyczy się dwójki bohaterów, Wioletty - studentki dziennikarstwa oraz doświadczonego dziennikarza i wykładowcę Adama. Przez większość książki ich losy nie krzyżują się, każde wiedzie mniej lub bardziej spokojne życie. Jednak w końcu i na to przychodzi pora.
Esy floresy jest historią inną. Nie ma w nim głównego wątku, ale każdy rozdział tworzy nam całkiem zgrabną całość. Nie zabraknie problemów społecznych, wątku kryminalnego, humoru, trudnych decyzji, a wszystko to w pięknej kwiatowej otoczce - ona mnie najbardziej urzekłaa.
Jeśli szukasz czegoś lekkiego, spokojnego, bez większych zwrotów akcji to książka będzie w sam raz dla Ciebie.
Dzisiaj przychodzę do Was z recencją czegoś wyjątkowego. Pierwszy raz słuchałam audiobooka i było to bardzo ciekawe doświadczenie. Rzadko mam okazję poznawać treść książki przy jednoczesnym spacerowaniu czy myciu garów. :D Chętnie to powtórzę, choć z drugiej strony żałuję, że piękna okładka "Esów Floresów" nie zasili mojej małej biblioteczki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria ta tyczy się dwójki...
Gdy autorka zaproponowała mi przeczytanie tej książki zgodziłam się skuszona piękną okładką oraz tym, że lubię dawać szanse nowym autorom. Czy to była dobra decyzja? No, niestety nie do końca. Z przykrością muszę stwierdzić, że dawno nie miałam takiej sytuacji, że po przeczytaniu nie wiedziałam tak naprawdę co myśleć o tej powieści. Czułam się dość dziwnie. Zawsze staram się szukać pozytywów i pisać o tym co dobrego było w danej książce, jednak w tym przypadku brak mi słów, jestem trochę na takim rozdrożu i nie wiem co zrobić i co powiedzieć. Opis na okładce jak i sama okładka trochę mnie wprowadziły w błąd. No cóż czasem tak bywa, że są nie spójne z historią.
O czym jest powieść? Bohaterka to Wioletta studentka dziennikarstwa, poznajemy jej codzienne życie i jej problemy. Drugim bohaterem jest Adam, dziennikarz, który jak na dziennikarza przystało poszukuje dobrych tematów na artykuły. Historie tych bohaterów toczą się równolegle, aż w pewnym momencie się splatają. Jak dochodzi do spotkania? Co z niego wyniknie? Czy będzie to znajomość na dłużej? Kto wie…
„-Proszę nikomu nie po… - usiłuję negocjować, ale jest szybszy i zakleja mi usta. Czuje jak po policzku spływa mi łza. On ściąga mi pierścionek i zrywa złotą bransoletkę z serduszkiem, pozbywając mnie wartościowych pamiątek po cioci Róży. Moje pokaleczone dłonie splatają się, gdy nadgarstki zostają owinięte kilkoma warstwami taśmy.”
Podczas czytania nie wiedziałam dokąd zmierza ta historia, czegoś mi brakowało. Chociaż książka jest krótka nie czytało mi się jej dobrze, ani płynnie. Zastanawiałam się kiedy koniec. Styl pisania autorki nie spodobał mi się. Spodziewałam się, że będzie to historia lekka, idealna na lato, którą przeczytam szybko, jednak tak nie było. Nie lubię źle pisać o książkach, wiem, że to jest czyjaś praca, poświęcony czas, ale bywa tak, że książka po prostu do nas nie trafia, albo trafi w nie odpowiednim momencie i wtedy ją odbieramy w nie właściwy sposób, może to po prostu opowieść nie dla mnie... Nie jest to historia, która sprawiła, że po skończeniu o niej rozmyślałam, zastanawiałam się nad bohaterami, dlaczego tacy byli itd. Bardzo szybko o niej zapomniałam. Być może do kogoś z was przemówi bardziej. Mam taką nadzieję, bo ile osób tyle różnych zdań. Mnie się trudno czytało, bohaterowie ok, ale brakowało mi akcji, historia się ciągnęła. Miałam wrażenie, że pani Kasia nie do końca wiedziała o czym pisać. Fabuła wg mnie średnia. Lubię gdy w książkach więcej się dzieje, wtedy historia wciąga w świat bohaterów tutaj tego nie dostałam. Trzymam kciuki za kolejne powieści autorki, jeśli ma takie w planach. Proszę się nie zrażać i pisać dalej.
„Wchodzę do windy, w ostatniej chwili wbiega sąsiadka, która pyta mnie o godzinę i opowiada, że pół dnia spędziła w kolejce w przychodni, aż zrobiło się późno, a ona nie wie, czy zdąży, bo na wieczór umówiła się z wnuczkiem na Skypie. Nie znam kobiety. Jak ja nie lubię, gdy obca osoba zagaduje do mnie w przestrzeni, z której nie mogę się oddalić! Winda zatrzymuje się, a ja żegnam się i z ulgą opuszczam klitkę.”
Książka powinna wzbudzać emocje, nieść ze sobą jakieś przesłanie, zaskakiwać i tego mi tutaj brakowało. Podczas czytania cały czas miałam w głowie myśl: „ale o co tu właściwie chodzi”. No cóż cnie wszystko się musi zawsze podobać, choć do tej pory miałam szczęście i trafiałam na książki, które mi się podobały, no niestety nie tym razem, ale jeśli chcecie zaryzykować proszę bardzo.
Po przeczytaniu opisu spodziewałam się, że będzie to burzliwa historia miłosna w której wiele się będzie działo. A co dostałam? Na pewno nie to co zapowiadał opis. Rozczarowałam się, ponieważ nie dzieje się tu za wiele. Główni bohaterowie spotkali się chyba 3 razy. Gdzie jest akcja? Jakieś zawirowania fabuły? W książce musi się coś dziać, żeby zainteresować czytelnika, nie może być monotonii. Historia powinna czytelnika porwać tak, że nie będzie mógł się od niej oderwać , wtedy książka jest dobra. Mnie ta powieść nie porwała.
„-Niech będzie osiem… czerwonych – mówię, czekając na jej reakcję. – Czerwone róże są symbolem gorącego i trwałego uczucia, ale i smutku z uwagi na podobieństwo do koloru krwi. Różowe są podziękowaniem, białe zaś wspomnieniem, ale jeśli chodzi o emocje dopominają się innego zabarwienia… - Tylko serce może wskazać właściwy wybór koloru – z zapałem kończy swój miniwykład. – Poproszę białe.”
Gdy autorka zaproponowała mi przeczytanie tej książki zgodziłam się skuszona piękną okładką oraz tym, że lubię dawać szanse nowym autorom. Czy to była dobra decyzja? No, niestety nie do końca. Z przykrością muszę stwierdzić, że dawno nie miałam takiej sytuacji, że po przeczytaniu nie wiedziałam tak naprawdę co myśleć o tej powieści. Czułam się dość dziwnie. Zawsze staram...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę odsłuchałam, więc sama jej fizyczność pozostaje dla mnie tajemnicą, jednak sama historia się broni i śmiało mogę ją Wam polecić. Jeśli szukacie książki o mniejszych gabarytach, a do tego spokojnej bez burzliwych romansów, masakr, trupów i całego chaosu, który często się w książkach pojawia, to „Esy floresy” są idealnym wyborem. Bohaterzy obdarzeniu humorem są mili w odbiorze, a osobiście moim faworytem jest Lidka. Polecam również przeczytać notkę od autorki, bo zdradza tam, jakie wydarzenia z książki miały miejsce w prawdziwym życiu.
Książkę odsłuchałam, więc sama jej fizyczność pozostaje dla mnie tajemnicą, jednak sama historia się broni i śmiało mogę ją Wam polecić. Jeśli szukacie książki o mniejszych gabarytach, a do tego spokojnej bez burzliwych romansów, masakr, trupów i całego chaosu, który często się w książkach pojawia, to „Esy floresy” są idealnym wyborem. Bohaterzy obdarzeniu humorem są mili w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZGODNIE Z ZASADAMI
Już na wstępie chcę serdecznie podziękować pani Katarzynie Obodzińskiej za przesłanie mi swojej książki w formie audiobooka do recenzji. Jej wysłuchanie zostawiłam sobie na czas podróży i przyznaję, że była to trafna decyzja. "Esy Floresy" zdecydowanie uprzyjemniły mi całodniową jazdę pociągiem i nawet spore opóźnienie przestało być frustrujące.
Nie będę opowiadała treści, ale przytoczę krótki opis wydawcy, który ma zachęcić czytelnika do sięgnięcia po tę właśnie książkę:
"Lekka i zabawna powieść z motywem kwiatów w tle
Ambitna studentka dziennikarstwa spotyka na swojej drodze Adama, doświadczonego już dziennikarza. Oboje są wrażliwi na ludzką krzywdę, oburza ich brawura i lekkomyślność. Czy uda im się przetrwać zawirowania losu?
Esy floresy to powieść o przyjaźni, zrozumieniu i kwiatach."
Czy czujecie się zaintrygowani? Ja nie do końca, więc pozwólcie, że napiszę Wam o moich wrażeniach z lektury...
Tematyka bardzo na czasie, idealnie wpisująca się w obecną coraz bardziej chaotyczną rzeczywistość. Wydaje się, że obchodzenie obowiązujących zasad, czy to zwyczajowych, czy norm prawnych, weszło nam w krew. Coraz częściej niestety hołduje się idei głoszącej, że przepisy są po to, by je łamać. To smutne i przerażające w jakim kierunku podąża świat...
Pani Katarzyna stara się zwrócić naszą uwagę na te drażliwe kwestie posługując się swoimi bohaterami. Mówi o telefonach zabieranych na przejażdżkę rollercoasterem, które na skutek przeciążenia i szybkiej jazdy mogą wypaść i spowodować wypadek. Podejmuje problem wsiadania za kierownicę po alkoholu i brak należytej reakcji społecznej na tego rodzaju wykroczenie. Zwraca uwagę na brak odpowiedzialności i narażanie siebie i innych na niebezpieczeństwo przy zbaczaniu z wyznaczonych szlaków turystycznych, czy choćby przechodzeniu z dziećmi przez ulicę na czerwonym świetle. Sporo miejsca poświęca coraz bardziej wymyślnym metodom okradania ludzi i... niesprzątaniu odchodów po swoich pupilach. Niby nic nowego, zwyczajna proza życia, zakazy i nakazy dotyczące spraw wydawałoby się oczywistych, a mimo to tak trudne do wyegzekwowania na co dzień.
I tu pojawia się moja osobista refleksja z ostatniej podróży dotycząca prawidłowego noszenia maseczek w transporcie publicznym. Kolejny wręcz niewykonalny nakaz wykpiwany i nagminnie łamany. A przecież wystarczy tylko odrobina dobrej woli i szacunku dla współpodróżującego...
"Esy floresy" to historia ciekawie napisana, lekko, prosto, bez niepotrzebnego rozwlekania. Autorka zastosowała tu dwutorową narrację oddając głos Wioletcie - młodej studentce dziennikarstwa, która poszerza swoje umiejętności pracując na stażu w wydawnictwie oraz Adamowi - mężczyźnie po przejściach, który jest doświadczonym dziennikarzem, wykładowcą na wyższej uczelni. Te z pozoru odrębne i niepowiązane ze sobą historie w miarę rozwoju zdarzeń zyskują coraz więcej wspólnych elementów, aby w rezultacie spleść się ze sobą i stworzyć interesującą i nietuzinkową opowieść. Brak wątku głównego, wokół którego skupiałyby się wątki poboczne sprawia, że historia nabiera formy relacji, ale ma być też przestrogą, przekazem z konkretnym morałem. Sytuacje opisane przez autorkę to nie fikcja literacka, co z jednej strony cieszy, z drugiej smuci i przeraża. Wątek kryminalny wprowadzony w końcowej części historii był dla mnie kompletnym zaskoczeniem, ale spowodował skok adrenaliny i dostarczył dodatkowych emocji.
Pozostaję pod wrażeniem niepospolitych i wyrazistych wzorców osobowościowych. Bohaterowie są elokwentni, zabawni, uparci w dążeniu do zamierzonych celów oraz przedsiębiorczy. Tworzą sympatyczną społeczność młodych ludzi, których chciałoby się widzieć jako dziennikarzy.Przyjaźń, pasja i miłość towarzyszą bohaterom. Walka o siebie i swoje marzenia, pokonywanie wyzwań, zwracanie uwagi na to co naprawdę istotne i życie zgodnie z zasadami to cechy, które warto rozwijać. Autorka stawia na szczerość i ja to doceniam.
Małe zastrzeżenie mam do samych rozdziałów, które wydały mi się zbyt krótkie. Niektórym wątkom można byłoby poświęcić nieco więcej uwagi, troszkę je rozbudować, albo na przykład połączyć dwa rozdziały w jeden, tyle że dłuższy.. A tak odnosiłam czasem wrażenie jakby dany rozdział się urywał i powstawał przeskok. Podobnie samo zakończenie zostało potraktowane trochę zbyt pobieżnie.
Przewijający się motyw kwiatowy w tle ciekawie ubarwił całą opowieść. "Esy floresy" mimo pewnych mankamentów to udany debiut, którego wysłuchałam z przyjemnością i zainteresowaniem. Do tego okładka na "szóstkę" - tytuł zastanawia i intryguje, a rozmarzona dziewczyna otoczona przez kłosy i trawy przyciąga wzrok. Piękna szata dla ciekawego wnętrza.
Mam nadzieję, że teraz czujecie się w pełni zaintrygowani. A zatem zapraszam do lektury.
ZGODNIE Z ZASADAMI
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż na wstępie chcę serdecznie podziękować pani Katarzynie Obodzińskiej za przesłanie mi swojej książki w formie audiobooka do recenzji. Jej wysłuchanie zostawiłam sobie na czas podróży i przyznaję, że była to trafna decyzja. "Esy Floresy" zdecydowanie uprzyjemniły mi całodniową jazdę pociągiem i nawet spore opóźnienie przestało być frustrujące.
Nie...
" Esy Floresy " Katarzyna Obodzińska @katarzynaobodzinska
Wyd. @wydawnictwo_oficynka
.
Wioletta jest ambitną studentką dziennikarstwa, pewnego razu spotyka na swojej drodze Adama, który jest doświadczonym dziennikarzem.
Łączy ich jedno, to, że oboje są wrażliwi na ludzką krzywdę. Najbardziej oburza ich brawura i lekkomyślność.
Czy tym dwojgu uda się przetrwać zawirowania losu i sprostać wyzwaniom ?
.
" Esy Floresy " jest to powieść o przyjaźni, zrozumieniu i kwiatach. Jest bardzo lekką i zabawną książka, gdzie na każdym kroku są kwiaty. Można powiedzieć, że nic nadzwyczajnego i zaskakującego, ale... W głębiając się bardziej w książkę, poznajemy ważne ludzkie problemy.
Znajdziemy w niej ukryte przesłanie, które da nam dużo do myślenia. Bo umysł człowieka jest tak skonstruowany, że nam się wydaje, że to co robimy nie ma na nikogo wpływu albo nie pociąga za sobą konsekwencji. Niestety tak nie jest.
To wszystko co robimy w życiu - każdy gest, słowo czy czynn i czy jest on dobry, czy zły to i tak ma swoje konsekwencje. Potrafi wpłynąć na nas, naszych bliskich czy innych.
Więc jeśli lubicie kwiaty i książki z ukrytym przesłaniem, to bardzo polecam " Esy Floresy " . Mi osobiście bardzo się podobała 😃
" Esy Floresy " Katarzyna Obodzińska @katarzynaobodzinska
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyd. @wydawnictwo_oficynka
.
Wioletta jest ambitną studentką dziennikarstwa, pewnego razu spotyka na swojej drodze Adama, który jest doświadczonym dziennikarzem.
Łączy ich jedno, to, że oboje są wrażliwi na ludzką krzywdę. Najbardziej oburza ich brawura i lekkomyślność.
Czy tym dwojgu uda się przetrwać...
Do sięgnięcia po Esy floresy zachęciła mnie piękna okładka. To powieść obyczajowa opowiadająca życiowe perypetie dwójki bohaterów Wioletty i Adama.
Wioletta jest studentką dziennikarstwa, młoda, ambitna i wesoła. Radzi sobie w życiu jak potrafi - czasem lepiej, czasem gorzej. Z kolei Adam to doświadczony dziennikarz i profesor na uczelni. Codziennie zmaga się z rożnymi problemami. I wydaje się, że tych dwoje nic nie łączy dopóki coś się nie wydarzy.
Powiem Wam, że jestem mocno zaskoczona tą powieścią. Na pierwszy rzut oka nie ma w niej nic zaskakującego. Ot zwykłe życie dwójki bohaterów studentki i profesora, którzy na co dzień zmagają się z różnymi życiowymi dylematami i problemami. Jednak gdy wejdziemy w książkę głębiej poznajemy ważne ludzkie problemy. Ta książka ma swoje przesłanie. Nam się czasem wydaje, że to co robimy nie ma na nikogo wpływu albo nie pociąga żadnych konsekwencji. Jednak tak nie jest. Wszystko co robimy w życiu - dobrego i złego ma swoje konsekwencje i wpływa na nas i na innych. Książka na duży plus. Polecam kto nie zna.
Do sięgnięcia po Esy floresy zachęciła mnie piękna okładka. To powieść obyczajowa opowiadająca życiowe perypetie dwójki bohaterów Wioletty i Adama.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWioletta jest studentką dziennikarstwa, młoda, ambitna i wesoła. Radzi sobie w życiu jak potrafi - czasem lepiej, czasem gorzej. Z kolei Adam to doświadczony dziennikarz i profesor na uczelni. Codziennie zmaga się z rożnymi...
Dzisiaj zamiast opinii będzie wywiad z Katarzyną Obodzińską, który mam nadzieję, zachęci Was do sięgnięcia po jej książkę pt. Esy floresy i a także skłoni was do pewnej refleksji.
Zanim zaczniecie czytać odpowiedzcie sobie proszę na takie pytania:
Czy zdarzyło wam się przebiec na czerwonym świetle?
Macaliście kiedyś gołymi rękami bułki w sklepie?
Sprzątacie po swoim psie albo zwracacie uwagę innym by to robili? Odebralibyście kluczyki pijanemu?
A także pytanie do dziewczyn: przyjęłaś kiedyś kwiaty od nieznajomego na ulicy?
I jak? Gotowi? To zaczynamy!
Dzisiaj zamiast opinii będzie wywiad z Katarzyną Obodzińską, który mam nadzieję, zachęci Was do sięgnięcia po jej książkę pt. Esy floresy i a także skłoni was do pewnej refleksji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZanim zaczniecie czytać odpowiedzcie sobie proszę na takie pytania:
Czy zdarzyło wam się przebiec na czerwonym świetle?
Macaliście kiedyś gołymi rękami bułki w sklepie?
Sprzątacie po swoim...
"Czerwone róże są symbolem gorącego i trwałego uczucia, ale i smutku z uwagi na podobieństwo do koloru krwi. Różowe są podziękowaniem, białe zaś wspomnieniem, ale jeśli emocje dopominają się innego zabarwienia... Tylko serce może wskazać właściwy wybór koloru (...)"
Przyznam Wam, że czasami, zanim przeczytam książkę mam już o niej jakieś myśli. Zazwyczaj po opisie kreuje mi się w głowie historia a okładka uzupełnia resztę. Tak było i tym razem, w przypadku książki "Esy floresy" autorstwa Katarzyny Obodzińskiej. Rewelacyjna okładka od razu przykuła mój wzrok i, za sprawą kłosów, przeniosła mnie w czasy dzieciństwa kiedy to późnym latem biegałam z koleżankami po polach na wsi u mojej babci.
"Esy floresy" to historia opowiadana z dwóch punktów widzenia, Wioletty i Adama. Wioletta to młoda i ambitna studentka dziennikarstwa, która uwielbia kwiaty i ich symbolikę. Adam, to już doświadczony dziennikarz, którego życie nie oszczędzało. Oboje są bardzo wrażliwi na ludzką krzywdę. Z opisu z okładki możemy dowiedzieć się, że to powieść o przyjaźni, zrozumieniu i kwiatach ale tak naprawdę to nie wiem o czym była ta historia. Ścieżka bohaterów miała się przeciąć, mieli się oni spotkać i naiwnie myślałam, że to spotkanie doda smaku całej opowieści. Tak naprawdę czekałam i czekałam, a czy się doczekałam musielibyście sprawdzić sami. A może wcale nie chodziło o to, żeby oni się spotkali?
Książka nie jest wybitnie wymagająca, można ją przeczytać w jeden wieczór. To taka opowieść "na chwilę", kiedy to po przeczytaniu odkładasz ją na półkę bez większych refleksji. A może to moja wina, że za mało wnikliwie ją czytałam? Esy floresy zawsze kojarzyły mi się z bazgrołami, liniami, które gdzieś, kiedyś w jakimś przypadkowym miejscu i czasie wreszcie się przetną. Może tym jest ta historia, ludzkim życiem, które biegnie samotnie żeby wreszcie się z kimś, choć na chwilę spotkać. Autorka sama na końcu zwraca nam uwagę, że swoją książką apeluje o rozsądek, o trzymanie się zasad, o stosowanie się do przepisów.
"Kompozycje kwiatowe od zawsze stanowią dowód uznania, są symbolem wdzięczności."
To moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i mam nadzieję, że z każdą następną książką będzie coraz lepiej.
Jeśli szukacie odskoczni na wieczór, jeśli chcecie dać odpocząć myślom to będzie lektura w sam raz dla Was. Jednak jeśli chcecie aby książka zapadła Wam w pamięci to ... no nie wiem, sami musicie zaryzykować.
"Nowa miłość odmienia kobietę. Sprawia, że przeszłość przestaje być bolesna, a przynajmniej na chwilę ulega zapomnieniu. Czasem wypływa w najmniej oczekiwanych momentach - w snach, w kłótniach, tęsknocie za tym, co znane, i w tajemnicy przed tym, co mogło się wydarzyć, a nie zdążyło, bo zostało brutalnie przerwane przez okoliczności lub inną chętną na jej miejsce..."
"Czerwone róże są symbolem gorącego i trwałego uczucia, ale i smutku z uwagi na podobieństwo do koloru krwi. Różowe są podziękowaniem, białe zaś wspomnieniem, ale jeśli emocje dopominają się innego zabarwienia... Tylko serce może wskazać właściwy wybór koloru (...)"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam Wam, że czasami, zanim przeczytam książkę mam już o niej jakieś myśli. Zazwyczaj po opisie kreuje...
Po pierwsze wielkie ukłony dla osoby, która zaprojektowała okładkę tej książki, przykuwa oko, przywodzi na myśl ciepłe późne lato…
Spotykamy młodą, kończącą właśnie studia dziennikarskie dziewczynę o imieniu Wioletta. Właśnie odbywa staż w jednej z redakcji, gdzie szefowa odpowiedzialna za praktyki niekoniecznie pała do niej sympatią. Zresztą nie ma miłosierdzia dla większości stażystów. Równolegle mamy okazję poznać historię doświadczonego dziennikarza Adama. Poniekąd przez to, że przeżył śmierć w wypadku samochodowym swojej miłości stał się wrażliwy na drugiego człowieka i takie historie często porusza w swoich reportażach. Z pozoru obie historie toczą się obok siebie, są ze sobą niezwiązane i nic ich nie łączy. Pewnego dnia ich ścieżki się ze sobą splatają. Jak ten splot zdarzeń się potoczy???
Książka jest zwięzła, bez zbędnych opisów i lania wody. To olbrzymi plus. Sprawia to, że czas leci z nią szybko i możemy ja połknąć w jeden góra dwa wieczory. Taki styl pisania bardzo przypadł mi do gustu. Bardzo doceniam również pojawiające się opisy kwiatów i odwołania do florystyki. Z chęcią chłonęłam tę wiedzę! Trochę żałowałam tyko tego, że tych dwojga nie spotkało się wcześniej, bo może wydarzyło by się tu niejedno… Mam wrażenie, że poznali się niestety za późno
Po pierwsze wielkie ukłony dla osoby, która zaprojektowała okładkę tej książki, przykuwa oko, przywodzi na myśl ciepłe późne lato…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpotykamy młodą, kończącą właśnie studia dziennikarskie dziewczynę o imieniu Wioletta. Właśnie odbywa staż w jednej z redakcji, gdzie szefowa odpowiedzialna za praktyki niekoniecznie pała do niej sympatią. Zresztą nie ma miłosierdzia dla...
„Esy floresy” urzekły mnie swoją okładką, taka nostalgiczna i przyjemna dla oka, wymagała zdecydowanie kwiatowej oprawy.
Moje refleksje po przeczytaniu, cóż była to krótka przyjemna i lekka w odbiorze książka o przyjaźni, pasji i miłości z wątkiem kwiatów w tle.
Autorka pisze dość prostym językiem okraszonym sporą dawką humoru i sarkazmu.
Poznajemy losy Wioletty i Adama, dwójki dziennikarzy, którzy są na różnych etapach kariery, w książce nie brakuje ich zawodowych oraz prywatnych perypetii. Znajdziemy tu sporo ważnych życiowo tematów, które zostały wplecione w formie prowokacji dziennikarskiej, aby zmusić czytelnika do zastanowienia się.
"Każdy z nas ma jakieś dziwactwa, które w oczach innych nie zyskują aprobaty, ale czy tylko dlatego mamy wpasowywać się w cudze ramy? Kolejny raz łapię na tym, że pierwsze wrażenie jest mylne?"
Wioletta to młoda, ładna dziewczyna, którą poznajemy gdy odbywa staż w ramach studiów dziennikarskich. Trafia pechowo pod skrzydła szefowej, która za nią nie przepada i przez to zmaga się z brakiem akceptacji i poczuciem niesprawiedliwości. Prywatnie wiedzie dość monotonne, normalne życie, w którym otacza się kwiatami.
Adam mężczyzna, który swoje już przeżył, zdystansowany do świata, poszukujący własnego miejsca na ziemi. Urywki i losy tej dwójki poznajemy z dwóch osobnych perspektyw przez cała książkę, po to aby dopiero pod koniec spotkali się.
Książka taka do przeczytania na raz, miła i sympatyczna.
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu.
„Esy floresy” urzekły mnie swoją okładką, taka nostalgiczna i przyjemna dla oka, wymagała zdecydowanie kwiatowej oprawy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje refleksje po przeczytaniu, cóż była to krótka przyjemna i lekka w odbiorze książka o przyjaźni, pasji i miłości z wątkiem kwiatów w tle.
Autorka pisze dość prostym językiem okraszonym sporą dawką humoru i sarkazmu.
Poznajemy losy Wioletty i...