Piąta z kwartetu

Okładka książki Piąta z kwartetu autora Dorota Combrzyńska-Nogala, 9788376725710
Okładka książki Piąta z kwartetu
Dorota Combrzyńska-Nogala Wydawnictwo: Literatura Piętro Wyżej powieść przygodowa
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
powieść przygodowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Piąta z kwartetu
Data wydania:
2019-05-22
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376725710
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Piąta z kwartetu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Piąta z kwartetu

Średnia ocen
6,8 / 10
66 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Piąta z kwartetu

avatar
39
17

Na półkach:

Bardzo podobały mi się miejsca akcji. Autorka świetnie przedstawiła przestrzenie, otaczające bohaterów. Poczułam się, jakbym tam była. Niestety też poczułam się, jakbym obcowała z Mariolką. Moi znajomi mi świadkiem, powiedzieć że jej nie polubiłam to eufemizm.
Historia mnie wciągneła i mimo paru momentów krzyczenia w poduszkę z poczucia bezsilności, polecam.

Bardzo podobały mi się miejsca akcji. Autorka świetnie przedstawiła przestrzenie, otaczające bohaterów. Poczułam się, jakbym tam była. Niestety też poczułam się, jakbym obcowała z Mariolką. Moi znajomi mi świadkiem, powiedzieć że jej nie polubiłam to eufemizm.
Historia mnie wciągneła i mimo paru momentów krzyczenia w poduszkę z poczucia bezsilności, polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
51
50

Na półkach:

Bardziej dla swojego brata matką jest Kasia niż pani Mariola. Mariola Jarosowa jest osobą bardzo niezrównoważoną, nie potrafi zająć się sama sobą, a co dopiero nastoletnią Kasia i 4-letnim Damianem. Gdyby żyła że sto lat wcześniej i miała do dyspozycji służbę, może wtedy byłaby szczęśliwą matką. Uzdolniona muzycznie Kasia przyłącza się do kwartetu grających na ulicach Łodzi Braci Malinowskich, gdzie gra na klarnecie. Kiedy Mariola trafia do szpitala, dzieci znajdują schronienie w squacie znajomych, w kamienicy z żelaznymi okiennicami.

Bardziej dla swojego brata matką jest Kasia niż pani Mariola. Mariola Jarosowa jest osobą bardzo niezrównoważoną, nie potrafi zająć się sama sobą, a co dopiero nastoletnią Kasia i 4-letnim Damianem. Gdyby żyła że sto lat wcześniej i miała do dyspozycji służbę, może wtedy byłaby szczęśliwą matką. Uzdolniona muzycznie Kasia przyłącza się do kwartetu grających na ulicach...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
160
55

Na półkach:

Combrzyńska-Nogala pisze trochę jak Musierowicz w Jeżycjadzie, tylko bardziej dla dorosłych, a miastem przewodnim nie jest Poznań, lecz Łódź.

Combrzyńska-Nogala pisze trochę jak Musierowicz w Jeżycjadzie, tylko bardziej dla dorosłych, a miastem przewodnim nie jest Poznań, lecz Łódź.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

140 użytkowników ma tytuł Piąta z kwartetu na półkach głównych
  • 85
  • 54
  • 1
47 użytkowników ma tytuł Piąta z kwartetu na półkach dodatkowych
  • 34
  • 7
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Dorota Combrzyńska-Nogala
Dorota Combrzyńska-Nogala
Łodzianka, polonistka, surdopedagog, autorka książek obyczajowych: Naszyjnika z Madrytu, nagrodzonej Literacką Nagrodą im. Władysława Reymonta Piątej z kwartetu oraz Wytwórni Wód Gazowanych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mariola, moje krople... Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Mariola, moje krople...
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Powieść obyczajowa trochę o innej tematyce niż wszystkie pozostałe z dorobku autorki. Karykaturalna historia, satyra, przypominająca komediowe filmy Barei. Akcja toczy się w PRL-u konkretnie od 17 listopada do 13 grudnia 1981 roku w małej prowincjonalnej mieścinie pod Wrocławiem, w dodatku w teatrze. Pragnę przypomnieć ,że jest to okres tuż przed ogłoszeniem stanu wojennego w Polsce. Jest to czas absurdu i tak został dokładnie w sposób rozdokazywany opisany w krzywym zwierciadle przez autorkę. Postaci przewija się cała masa, każde nazwisko upodobnia świetnie daną osobę, przykładowo dyrektor Zbytek, który od luksusów nie stronił -pojęcie względne jak na tamte czasy, Biegalski -reżyser całościowo zabiegany, przysłany z samej stolicy, który ciągle gdzieś ulatniał się jak kamfora i go nie było tam gdzie powinien się znajdować. Bardzo kolorowo zostały ucharakteryzowane osobowości bufetowej i jej córki, krawca, aktorów, sekretarza komitetu miejskiego PZPR, przedstawicieli Solidarności jak Palęta odnośnik do Lecha Wałęsy, księdza Różańskiego. W teatrze była wystawiana sztuka pt. ,, Romeo i Julia’’, a już trwały przygotowania do następnej ,,Ślubów panieńskich’’ i to w nie byle jakim wydaniu. Premiera ma się odbyć 12 grudnia na zakończenie manewrów Sojuz 81, aby uczcić i przypieczętować sukces. Na przedstawieniu mają się pojawić osobistości radzieckich delegatów związanych z tym niezwykłym wydarzeniem. Nic dziwnego ,że sytuacja okazywała się napięta i tytułowa Mariola co rusz zmuszona była podawać swojemu przełożonemu krople na nerwy. Przecież on nie mógł bez nich obejść się normalnie tak jak i bez Marioli. Przechodząc do drugiej strony medalu, trudne to były czasy. Widać to po pracownikach teatru , którzy na próbach pojawiali się i znikali by utknąć gdzieś na dłużej w kolejce po rajstopy, papier toaletowy i inne. Każdy produkt trzeba było zdobyć. Wszystko figurowało na wagę złota. Często kupowano coś co nie potrzeba, by później z kimś innym wymienić na to co się samemu życzyło. Żywność serwowano na kartki, talony, książeczki zdrowia dziecka. Cóż więc pozostawało pracownikom teatru? Nielegalny handel oczywiście , który kwitł w bufecie. Hodowali świniaka na zapleczach teatru, pędzili bimber w kotłowni na miejscu , za kołnierz go nie wylewając , drukowali ulotki opozycyjne. Trzeba było się kryć ,gdyż podsłuchy nie miały końca. A i wizyty oficerów Urzędu Bezpieczeństwa też miały miejsce nie raz i nie dwa. Liczono się wyłącznie z tymi , co należeli do partii. Sytuacja co najmniej dziwna a przy tym komiczna. Nie bez kozery zaznaczono na okładce ,że powieść lekka , zabawna i przekorna. Do tego dochodziły jeszcze inne bardziej obyczajowe epizody w postaci miłostek, zdrad, intryg , zawirowań wśród aktorów, walki o role nie zawsze uczciwe. Niesamowicie humorystyczna powieść, fantastyczne dialogi. Książkę bardzo lekko się czytało i napięcie wokół teatru cały czas rosło stopniowo. Polecam ,jeśli ktoś nie jest zrażony szczególnie czasami PRL-u i chce się coś o nich dowiedzieć lub tym , którzy przeżywali to na co dzień i chętnie odtworzą sobie ponownie w pamięci.
Anka - awatar Anka
oceniła na102 lata temu
Królowa pszczół Katarzyna Krenz
Królowa pszczół
Katarzyna Krenz
Dziwna dosyć ta książka. Lub raczej: dziwnie mi się ja czytało. Przez około 1/4 szłam z wolna, z umiarkowanym zainteresowaniem, a potem znienacka wciągnęła tak, że nie mogłam się oderwać i pochłonęłam w jeden dzień. A przecież nie ma tu żadnej oszałamiającej akcji czy intrygujących niezwykłości, nawet sama fabuła jest taka trochę o niczym specjalnym. Kilkanaście osób, w większości obcych sobie, organizuje trupę i przygotowuje przedstawienie na przegląd teatrów amatorskich w Pampelunie, my zaś towarzyszymy im w okresie prób i dosyć żmudnej podróży do Hiszpanii. I poznajemy ich stopniowo, jak oni sami poznają się nawzajem, odkrywamy ich przeszłość, ich marzenia i ból, maski, jakie przybrali na początku tej opowieści powoli zsuwają się, ukazując nam ich prawdziwe oblicze. Na początku w grupie nieświadomie przyjęli role, o których w swych zapiskach wspomina jedna z bohaterek: "Pojawiają się Król i Królowa, uległy Sługa i Powiernik. Generał. Buntownik. Stańczyk. Wszyscy kochają się na zabój w zmysłowej Subretce, nawet Błędny Rycerz (...) Jedynie dwa typy bronią się przed tym rozpisanym na głosy zbiorowym "ja" - Samotnik i Odmieniec." W miarę docierania się w zespole, w miarę, jak ewoluują ich wzajemne relacje, okazuje się, że niejedna z tych osób może zaskoczyć siebie i innych, ukazując zupełnie odmienne od pozorów wnętrze. Ta galeria osobowości, nakreślona delikatnie acz wyraziście, oraz to, jak na naszych oczach wiele z postaci przeobraża się - to najsilniejszy atut powieści. Dodatkowo uwiodło mnie, że historia jest dosłownie przepojona muzyką. Tak, jak pierwsza powieść Katarzyny Krenz, "W ogrodzie Mirandy" wydała mi się niezwykle plastyczna, pełna barw i kształtów, tak "Królowa pszczół" to w moim odczuciu opowieść pełna brzmień, dźwięków, arii, chórów i melodii. Choć przecież nie cały czas trwa tam muzyka, czytając jakbym nieustannie ją słyszała. W trakcie lektury wysnułam sobie swoją teorię, przyznaję, nieco chwiejną, czym lub kim miałabym być owa tytułowa królowa, okazuje się jednak, że autorka co innego miała na myśli. Może nie do końca mnie to przekonuje, ale jednak coś w tym jest. Jak i w całej powieści - niby nie porywającej, a przecież jakoś zagadkowo we mnie zapadła i ciągle o niej myślę. Spotkanie z bohaterami Katarzyny Krenz jest jak przypadkowa rozmowa z kimś obcym, kto jednak wzbudza sympatię i ufność - gawędzicie o tym i owym, w gruncie rzeczy o niczym konkretnym, i rozstajecie się, a jednak ów obcy pozostaje w pamięci - nieoczekiwanie ciepło i swojsko. Tak przecież bywa.
Meowth - awatar Meowth
ocenił na68 lat temu
Jędrne kaktusy Wawrzyniec Prusky
Jędrne kaktusy
Wawrzyniec Prusky
Wawrzyniec Prusky – popularny przed dekadą bloger – przestał już pisać i ogranicza się do skromnej działalności na Facebooku. Pozostały po nim dwie książki. Jędrne kaktusy to jego debiut, a zarazem zbiór najciekawszych wpisów z bloga, oczywiście poprawionych i niekiedy też przeredagowanych, uzupełnionych o parę nowych historyjek. Osoby, które bloga śledziły na bieżąco, pewnie były rozczarowane – w większości dostały materiał, który już znały. Cała reszta mogła jednak liczyć na sporą porcję dobrej zabawy. Wawrzyniec to alter ego gorzowianina Pawła Klimczaka, człowieka całkowicie zwyczajnego. Wawrzyniec ma ukochaną żonę Mżonkę, syna zwanego Dziedzicem, a z czasem dorabia się też Potomki. Pracuje w niewielkiej firmie informatycznej, gdzie dowodzi grupką Wenusjanek, ale niechętnie o niej pisze. Niezbyt dużo miejsca poświęca też swojemu najlepszemu kumplowi, Rabiemu. Znacznie więcej czasu poświęca obserwowaniu swojego życia rodzinnego oraz osiedlowego, wreszcie oglądanym filmom czy nawet meczom piłkarskim. Niezwykłe jest to, że u Wawrzyńca zwykły spacer z synem na pobliską łąkę zamienia się w niebezpieczną, a przede wszystkim zabawną wyprawę. Podobnie wizyta w fikolandzie, próba zakupienia marynarki czy butów, wreszcie zwykła poranna pobudka zafundowana mu przez dziedzica. Odpowiedni dobór słów, subtelna stylizacja zamieniająca na przykład rozmowę przy stole w posiedzenie plenarne, wreszcie olbrzymia wyobraźnia autora pozwalająca mu wyczarować nieraz bardzo alternatywną rzeczywistość, zamieniają te krótkie historyjki w prawdziwe perełki. Swoje robi też zmysł obserwacji Wawrzyńca, który z wielką łatwością wyłuskuje absurdy życia codziennego. A tych, jak wiadomo, nie brakuje. Recenzja: https://zdalaodpolityki.pl/2018/07/31/jedrne-kaktusy/
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na77 lat temu
Nie ma powodu, by płakać Małgorzata Warda
Nie ma powodu, by płakać
Małgorzata Warda
Książka pt. '' Ne ma powodu, by płakać'' autorstwa nieznanej mi do tej pory twórczości Pani Małgorzaty Wardy jest powieścią, w której to przedstawia losy bohaterów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Główną bohaterką w tej powieści jest Maja. To wrażliwa, zdolna dziewczyna. Tak, jak u każdego z nas zdarzają się momenty zagubienia życiowego. Jej dotychczasowe życie uległo zmianom. Rozpoczyna Maja nowy etap życia w stolicy, aby móc lepiej poznać współczesną sztukę artystyczną, a również marzyłaby stać się częścią bohemy artystycznej. Prace artystyczne tworzone przez Maję i jej przyjaciół dają w rezultacie uzyskane bardzo różne końcowe efekty, ale za to poznają, się lepiej podczas spotkań towarzyskich rozważając, na nich swoje życiowe i zawodowe plany poprzez organizowanie wspólnych wernisaży analizując przy tym, jakie korzyści uzyskali, tworząc, je. Gdy zapoznany się z życiem każdego osobna występujących w tej powieści bohaterów drugoplanowych to z łatwością wywnioskujemy, jacy oni są naprawdę, czy są tajemniczy, czy potrafią na co dzień się uśmiechać i liczyć na siebie w każdej możliwej dla niej sytuacji? Przyznam, że momentami uważnie obserwowałam postępowanie każdego z występującej w tej powieści bohaterów, z tego względu, że oni mają to coś w sobie, gdyż nie udają, nikogo kim w rzeczywistości nie są. Książkę tę czytało mi się jednym tchem, ponieważ z losami tychże sympatycznych, pełnych życia, nowych pomysłów studentów możemy się również upodobnić. Po kilku latach wróciłam ponownie do tej przeczytanej przeze mnie powieści, ponieważ chciałam sobie przypomnieć, jak to jest podczas studiów, z jakimi problemami zmagają się studenci, jaki wygląda ich indywidualny świat, oceniany z ich perspektywy, wypowiadane słowa codzienne. Nie potrafiłabym wskazać, który bohater jest moim ulubionym z tego względu, że autorka potrafi doskonale zilustrować barwami życia ich charaktery i to, co lubią oni wykonywać. Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorską Pani Małgorzaty Wardy uważam za udane. Polecam przeczytać tę powieść.
Anna - awatar Anna
oceniła na84 lata temu

Cytaty z książki Piąta z kwartetu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Piąta z kwartetu