The Absolution

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- e-book
- Cykl:
- Freyja i Huldar (tom 3)
- Tytuł oryginału:
- Aflausn
- Data wydania:
- 2019-04-08
- Data 1. wydania:
- 2019-04-08
- Liczba stron:
- 414
- Czas czytania
- 6 godz. 54 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9781473621626
- Tłumacz:
- Victoria Cribb
All he wants is for them to say sorry.
The police find out about the crime the way everyone does: on Snapchat. The video shows the terrified victim begging for forgiveness. When her body is found, it is marked with a number 2...
Detective Huldar joins the investigation, bringing child psychologist Freyja on board to help question the murdered teenager's friends. Soon, they uncover that Stella was far from the angel people claim - but even so, who could have hated her enough to kill?
Then another teenager goes missing, and more clips are sent. Freyja and Huldar can agree on two things at least: the truth is far from simple. And the killer is not done yet.
A brilliantly suspenseful story about the dark side of social media, The Absolution will make you wonder what you should have said sorry for...
Kup The Absolution w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki The Absolution
Poznaj innych czytelników
963 użytkowników ma tytuł The Absolution na półkach głównych- Przeczytane 694
- Chcę przeczytać 269
- Posiadam 73
- 2021 22
- 2022 17
- 2020 16
- Legimi 15
- 2023 15
- Audiobook 11
- 2020 10
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki The Absolution
Nie ma większej niespodzianki od sytuacji, gdy ludzie traktują nas lepiej niż we własnym mniemaniu na to zasługujemy.






































OPINIE i DYSKUSJE o książce The Absolution
Kolejna dobra z tej serii. Mi sie watek romantyczny miedzy Pania psycholog, a Policjantem podoba, czekam na rozwoj sytuacji. Pod koniec autorka mocno zamotala, motyw I sprawce, noi troche juz mialam przesyt. Jednakze final mnie zaskoczyl. Temat ciezki, ale w sposob delikatny poruszony. Okazuje sie, ze Freya tez miala kiedys podobne problemy. Ps szczescia do randek to ona nie miewa.;) Bardzo mi sie ta seria podoba.
Kolejna dobra z tej serii. Mi sie watek romantyczny miedzy Pania psycholog, a Policjantem podoba, czekam na rozwoj sytuacji. Pod koniec autorka mocno zamotala, motyw I sprawce, noi troche juz mialam przesyt. Jednakze final mnie zaskoczyl. Temat ciezki, ale w sposob delikatny poruszony. Okazuje sie, ze Freya tez miala kiedys podobne problemy. Ps szczescia do randek to ona...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo styl jest bardzo dobry. W moim typie :)
Natomiast historia... Dobrze, że krótka, bo męcząca.
Przemoc rówieśnicza. Do tego jakieś infantylne rozgrywki między policjantami. Pokręceni psychologowie. Pokręceni mordercy.
List ofiary prześladowania no zupełnie niewiarygodny, gdyby tak umiała się i otoczenie analizować nie byłaby ofiarą.
No i oczywiście lgbtq i co tam jeszcze. Wciąż jeszcze, nawet na postępowej Islandii nie są wystarczająco doceniani. Dramat.
Serio, rzygać się chce od tego nachalnego pouczania, że należy rozumieć, akceptować i podziwiać każdego .świra!
No styl jest bardzo dobry. W moim typie :)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNatomiast historia... Dobrze, że krótka, bo męcząca.
Przemoc rówieśnicza. Do tego jakieś infantylne rozgrywki między policjantami. Pokręceni psychologowie. Pokręceni mordercy.
List ofiary prześladowania no zupełnie niewiarygodny, gdyby tak umiała się i otoczenie analizować nie byłaby ofiarą.
No i oczywiście lgbtq i co tam jeszcze....
Dobra lektura z tematem przemocy w szkole wśród uczniów. Czytało się dobrze, choć porównując do poprzedniej części to jednak była trochę gorsza. Ogólnie jednak dobrze mi się czyta ten kryminalny cykl, więc chętnie sięgnę po kolejną część.
Freyę i Huldara już zdążyłam polubić i ciekawi mnie przy jakich kolejnych sprawach będą współpracować no i jak ułoży się ich znajomość.
Dobra lektura z tematem przemocy w szkole wśród uczniów. Czytało się dobrze, choć porównując do poprzedniej części to jednak była trochę gorsza. Ogólnie jednak dobrze mi się czyta ten kryminalny cykl, więc chętnie sięgnę po kolejną część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFreyę i Huldara już zdążyłam polubić i ciekawi mnie przy jakich kolejnych sprawach będą współpracować no i jak ułoży się ich znajomość.
Ciężka lektura. Doceniam sposób przedstawienia bardzo poważnego problemu, jednak ta część przygód Huldara i Freyi podobała mi się mniej niż inne
Ciężka lektura. Doceniam sposób przedstawienia bardzo poważnego problemu, jednak ta część przygód Huldara i Freyi podobała mi się mniej niż inne
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStraszna książka o przemocy w szkole. Ciężko się czyta.Zagadka świetna.
Straszna książka o przemocy w szkole. Ciężko się czyta.Zagadka świetna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny. Bardzo dobrze pokazany problem przemocy rówieśniczej, bezsilności rodziców i szkoły.
Świetny. Bardzo dobrze pokazany problem przemocy rówieśniczej, bezsilności rodziców i szkoły.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Rozgrzeszenie” Yrsy Sigurðardóttir to kryminał, który zrobił na mnie duże wrażenie, głównie przez swój ciężki, mroczny klimat. Islandzka sceneria potęguje poczucie chłodu i niepokoju, a historia od początku daje do zrozumienia, że nie będzie łatwa ani komfortowa w odbiorze.
Najbardziej poruszyli mnie bohaterowie — dalecy od ideału, pełni winy i wewnętrznych konfliktów. Często łapałam się na tym, że próbuję ich oceniać, by chwilę później mieć wątpliwości, czy to w ogóle takie proste. Fabuła rozwija się spokojnie, ale napięcie narasta z każdą stroną, prowadząc do mocnego i nieoczywistego finału. Po zakończeniu książki zostało mi poczucie niepokoju i wiele pytań o winę oraz przebaczenie. To kryminał, który bardziej działa na emocje niż na samą akcję — i właśnie dlatego zapada w pamięć.
„Rozgrzeszenie” Yrsy Sigurðardóttir to kryminał, który zrobił na mnie duże wrażenie, głównie przez swój ciężki, mroczny klimat. Islandzka sceneria potęguje poczucie chłodu i niepokoju, a historia od początku daje do zrozumienia, że nie będzie łatwa ani komfortowa w odbiorze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajbardziej poruszyli mnie bohaterowie — dalecy od ideału, pełni winy i wewnętrznych konfliktów....
Na tę książkę trafiłam zupełnie przypadkiem, ale zdecydowanie nieprzypadkowo sięgnę po kolejne z tej serii. Pierwszy raz od dawna kryminał wzbudził we mnie więcej niż samą ciekawość. Byłam przerażona, ponieważ wszystko to, o czym pisze autorka, faktycznie ma miejsce każdego dnia w wielu miejscach na świecie, a my albo tego faktycznie nie widzimy, albo wolimy nie widzieć.
Książka świetnie napisana, bez zbędnych brutalnych szczegółów, bez naciąganych "nagłych zwrotów akcji", bez żadnych zapchajdziur. Po prostu świetny warsztat i świetna historia. Bardzo polecam na długie, zimowe wieczory.
Na tę książkę trafiłam zupełnie przypadkiem, ale zdecydowanie nieprzypadkowo sięgnę po kolejne z tej serii. Pierwszy raz od dawna kryminał wzbudził we mnie więcej niż samą ciekawość. Byłam przerażona, ponieważ wszystko to, o czym pisze autorka, faktycznie ma miejsce każdego dnia w wielu miejscach na świecie, a my albo tego faktycznie nie widzimy, albo wolimy nie widzieć....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy mój syn wybierał szkołę średnią najbardziej skupialiśmy się na tym, aby była to placówka, która dba o kondycję psychiczną młodzieży, czynnie walczy z hejtem i przemocą rówieśniczą. To była dla nas ważniejsze niż miejsce w rankingach i liczba laureatów konkursów przedmiotowych. Kilka miesięcy, które za nami pokazały, że dokonaliśmy właściwego wyboru, bo moje dziecko bez strachu uczęszcza do szkoły i nawiązuje zdrowe relacje ze swoimi rówieśnikami. Wiemy jednak, że nie zawsze tak się dzieje i to my dorośli musimy robić co się da aby wspierać nasze dzieci i pomóc im w każdy możliwy sposób.
Tematykę hejtu i przemocy wśród uczniów wzięła też na warsztat islandzka pisarka Yrsa Sigurðardóttir, która w swoich książkach zawsze dotyka problemów, z którymi mierzy się współczesny świat. "Rozgrzeszenie" jest kolejną mroczną propozycją, gdzie surowy krajobraz Islandii staje się tłem ludzkich dramatów i skrywanych sekretów.
Ofiarami tajemniczych morderstw padają młodzi ludzie, z pozoru normalni, niesprawiający kłopotów nastolatkowie. Ich ostatnie chwile są udostępniane na formie filmików na Snapchacie. Policja jest zdezorientowana i bezradna, gdyż nie może może dojść do tego jakie motywy kierują mordercą. Kiedy jednak do śledztwa dołącza oficer Huldar, a przy jego boku staje psycholog dziecięca Freya sprawy zaczynają posuwać się do przodu. Przełomom staje się odkrycie, że ofiary były sprawcami nękania swoich rówieśników zarówno w sieci jak i realnym świecie. To zachowanie sprowokowało zabójcę, który jest przekonany, że wymierza sprawiedliwość za dawne krzywdy, które doświadczyła jego rodzina. Bo zemsta najlepiej smakuje na zimno.
Ten chłód jest przejmujący. Autorka umiejętnie buduje nastrój potęgujący poczucie grozy. Jej styl jak zawsze jest oszczędny i przenikliwy. Unika ona efektownych pościgów i makabrycznych szczegółów na rzecz zagłębiania się w psychikę bohaterów. Napięcie budowane jest powoli, a poszczególne tropy odkrywane z wyczuciem. "Rozgrzeszenie" to powieść, która udowadnia, że autorka nie lubi prostych rozwiązań. Zakończenie jest szokujące, ale co ważne, logiczne i satysfakcjonujące dla czytelnika.
Książka stawia pytanie czy niektóre grzechy w ogóle można odpuścić jaka jest granica miedzy sprawiedliwością i zemstą. Polecam.
Gdy mój syn wybierał szkołę średnią najbardziej skupialiśmy się na tym, aby była to placówka, która dba o kondycję psychiczną młodzieży, czynnie walczy z hejtem i przemocą rówieśniczą. To była dla nas ważniejsze niż miejsce w rankingach i liczba laureatów konkursów przedmiotowych. Kilka miesięcy, które za nami pokazały, że dokonaliśmy właściwego wyboru, bo moje dziecko bez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaraz, zaraz... czy się nie mylę? Ævar to dziecko policjanta, Höddi to ojciec Gudlaugur, Hördur, Haukur i Ósk się przyjaźnią, a Adalheidur jest ojcem Helgie? E, nie... chyba jednak zupełnie nie. Tym niemniej kocham te islandzkie imiona, po których nawet płci nie da się odróżnić. A Adalheidur to akurat nastoletnia dziewczynka, ofiara przemocy.
W każdej albo prawie każdej klasie w szkole jest uczeń lub uczennica, której inni nie lubią, znęcają się, poniżaj, szczują, nękają. Znaczna część tych działań odbywa się w internecie. Ich poziom jest tak zaawansowany i odrażający, że może to prowadzić do wybuchów agresji, zaburzeń psychicznych lub samobójstwa. Najwyraźniej także do zbrodni.
Zadziwienie pierwsze: rodzice, urzędy, instytucje, organizacje, w tym szkoły, wychowawcy, opiekunowie, policja itd. twierdzą, że kompletnie nic się z tym nie da zrobić. Ups!
Zadziwienie drugie: rzecz cała nie dzieje się w Sri Lance lub na Borneo, ale w Islandii, kraju znanym z wyjątkowo niskiej przestępczości i wyjątkowo opiekuńczego państwa. Ups!
Coś to wszystko mało się trzyma kupy.
Ginie dwoje dzieci, dwie dziewczynki – przed śmiercią sprawca kazał im prosić o wybaczenie. Choć widoczne to jest samego od początku i dla każdego czytelnika, szefowa działu kryminalno-dochodzeniowego policji, Erla, upiera się, że zbrodnie nie mają nic wspólnego ze szkolną przemocą. W pracy zawodowej Erla kieruje się emocjami, prywatnymi sympatiami i antypatiami, i wydaje się nie znosić swoich podwładnych, z tym, że jednych bardziej, a drugich odrobinę mniej. Policjanci, między sobą, też nie wykazują odrobiny zwykłej ludzkiej życzliwości. Sprawiają za to wrażenie niekompetentnych, niezaangażowanych urzędników, nienawidzących siebie nawzajem.
Zbrodnie zostały nagrane i udostępnione powszechnie przez Snapchata, to jest aplikację mobilną, służącą do dzielenia się zdjęciami i krótkimi filmami, które można oglądać przez dość ograniczony, krótki czas. Ze Snapchata korzystają głównie nastolatki i ludzie młodzi: 12-24 lata.
Wkrótce okazuje się, że jest jeszcze jedna ofiara, zaginął nastolatek, Egill.
„Wszyscy znajomi Egilla na Snapchacie otrzymali identyczne wiadomości wysyłane w krótkich odstępach czasu. Kilka wersji tej samej sceny: Egill błagał o wybaczenie za bliżej nieokreślone przewiny. Jak wcześniej Stella. Dotychczas jednak policja nie znalazła żadnych powiązań między dwojgiem nastolatków: urodzili się w różnych latach, mieszkali w innych częściach miasta, nie byli spokrewnieni, nie obserwowali się nawzajem w mediach społecznościowych ani nigdy się nie spotkali osobiście. Mimo to Egill niesamowicie przypominał Stellę. Obydwoje byli równie zapłakani, zasmarkani i przerażeni, obydwoje wyglądali znacznie młodziej, gdy szok i dezorientacja sprawiły, że ich twarze straciły pierwsze rysy dorosłości, zamieniając się w buzie dzieci, którymi przecież jeszcze do niedawna byli”*.
Sprawę prowadzi policjant Huldar oraz psycholożka dziecięca pomagająca policji, Freyja Styrmisdóttir, którą też przed laty nękano w szkole.
Powieść, powiedziałbym, dość przeciętna, z dziwacznymi przerysowaniami, będąca też dowodem na to, że nie wszystko, co skandynawskie, musi być dobre.
---
* Yrsa Sigurdardóttir, „Rozgrzeszenie”, przekład Paweł Cichawa, Sonia Draga, 2020.
Zaraz, zaraz... czy się nie mylę? Ævar to dziecko policjanta, Höddi to ojciec Gudlaugur, Hördur, Haukur i Ósk się przyjaźnią, a Adalheidur jest ojcem Helgie? E, nie... chyba jednak zupełnie nie. Tym niemniej kocham te islandzkie imiona, po których nawet płci nie da się odróżnić. A Adalheidur to akurat nastoletnia dziewczynka, ofiara przemocy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW każdej albo prawie...