Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL?

Okładka książki Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL? autora Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki, 9788311144415
Okładka książki Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL?
Kazimierz KunickiTomasz Ławecki Wydawnictwo: Bellona historia
300 str. 5 godz. 0 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2017-07-20
Data 1. wyd. pol.:
2017-07-20
Liczba stron:
300
Czas czytania
5 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311144415
Średnia ocen

5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL? w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL?

Średnia ocen
5,8 / 10
98 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL?

avatar
26
23

Na półkach:

Bardzo liczyłam na tę książkę i nie mogłam się doczekać, aż po nią sięgnę... A gdy już to zrobiłam, to męczyłam ją przez pół roku na wyrywki. Niestety, według mnie, książka napisana zbyt "podręcznikowo". Podzielam inne opinie, że za dużo tu suchych faktów, a przez to brak możliwości wczucia się w tamte czasy. Książka niestety mnie nudziła, momentami miałam wrażenie, że czytam co chwilę o tym samym, tylko napisanym w innym zdaniu, innej formie. Zgadzam się też z tym, że fajnie byłoby, gdyby książka została okraszona fotografiami, które z pewnością pomogłyby przenieść się do świata PRL. Szkoda! Według mnie ta książka to zmarnowany potencjał na podróż pełną emocji i wspomnień!

Bardzo liczyłam na tę książkę i nie mogłam się doczekać, aż po nią sięgnę... A gdy już to zrobiłam, to męczyłam ją przez pół roku na wyrywki. Niestety, według mnie, książka napisana zbyt "podręcznikowo". Podzielam inne opinie, że za dużo tu suchych faktów, a przez to brak możliwości wczucia się w tamte czasy. Książka niestety mnie nudziła, momentami miałam wrażenie, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1289
1289

Na półkach: , ,

Sięgnąłem z sentymentu po niniejszą publikację, gdyż miałem okazję poznać realia schyłkowego okresu PRL. Byłem ciekawy, czy udało się odtworzyć klimat tamtych czasów. Niestety, przyjęto mocno odtwórczą metodę, za bardzo operując danymi, które spokojnie można odnaleźć na nostalgicznych stronach Internetu. Wyszło niezbyt strawnie: za mało w tym wszystkim człowieka, tytułowej młodzieży, zbyt wiele liczb i statystyki.
Inna rzecz, że nawet jeśli czasy są trudne czy odstręczające, to z perspektywy czasu nie postrzegamy tamtego czasu jako straconego. Po prostu byliśmy młodzi, to nasza młodość i zupełnie inaczej wyglądały relacje międzyludzkie… O ile dla osób pamiętających tamtą epokę nie będzie to książka frapująca, o tyle widzę sens tej publikacji dla młodszych pokoleń, dla których będzie to opowieść niczym „bajka o żelaznym wilku”. A jednak tak bywało….

Sięgnąłem z sentymentu po niniejszą publikację, gdyż miałem okazję poznać realia schyłkowego okresu PRL. Byłem ciekawy, czy udało się odtworzyć klimat tamtych czasów. Niestety, przyjęto mocno odtwórczą metodę, za bardzo operując danymi, które spokojnie można odnaleźć na nostalgicznych stronach Internetu. Wyszło niezbyt strawnie: za mało w tym wszystkim człowieka, tytułowej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1390
1106

Na półkach:

Zapowiadała się fajna rozrywka, pamiętam co nieco z końcówki PRL i chętnie przypomniałabym sobie te czasy,ale książka mnie rozczarowała.Plusem jest to,że autorzy spojrzeli na epokę PRL z różnych perspektyw, poprzez modę, muzykę, edukację do polityki i zagadnień socjologicznych. Mnie brakowało w tej książce kultowych symboli PRL , butów Relaxow, syfonu królującego w każdej kuchni, Teleranka w niedzielę czy szklanej ryby na telewizorze. Poza tym czytając,, Tą naszą młodość " miałam wrażenie, że czytam szkolny podręcznik , suche fakty, dużo statystyk , które mnie niewiele interesowały.

Zapowiadała się fajna rozrywka, pamiętam co nieco z końcówki PRL i chętnie przypomniałabym sobie te czasy,ale książka mnie rozczarowała.Plusem jest to,że autorzy spojrzeli na epokę PRL z różnych perspektyw, poprzez modę, muzykę, edukację do polityki i zagadnień socjologicznych. Mnie brakowało w tej książce kultowych symboli PRL , butów Relaxow, syfonu królującego w każdej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

253 użytkowników ma tytuł Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL? na półkach głównych
  • 126
  • 119
  • 8
48 użytkowników ma tytuł Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL? na półkach dodatkowych
  • 25
  • 8
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL?

Inne książki autora

Okładka książki Zagadki kryminalne PRL Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 6,7
Zagadki kryminalne PRL Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Okładka książki 13 dni, które zmieniły Polskę Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 7,1
13 dni, które zmieniły Polskę Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Okładka książki Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u? Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 6,4
Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u? Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Okładka książki Budujemy drugą Polskę. Wielkie inwestycje PRL-u Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 5,9
Budujemy drugą Polskę. Wielkie inwestycje PRL-u Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Okładka książki Sekrety Krakowa Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 6,8
Sekrety Krakowa Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Okładka książki Aferzyści, spekulanci, szmalcownicy. Afery gospodarcze PRL Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 6,8
Aferzyści, spekulanci, szmalcownicy. Afery gospodarcze PRL Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Okładka książki Kronika PRL 1944-1989 Przesilenia 56,68,70,80,89 Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 0,0
Kronika PRL 1944-1989 Przesilenia 56,68,70,80,89 Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jerzy Dziewulski o terrorystach w Polsce Krzysztof Pyzia
Jerzy Dziewulski o terrorystach w Polsce
Krzysztof Pyzia Jerzy Dziewulski
Książka jest wywiadem-rzeką z Jerzym Dziewulskim, znanym policjantem i antyterrorystą, a później posłem na Sejm Rzeczypospolitej. Naprawdę niebanalna jest opowieść głównego bohatera i jego doświadczenie, zapał do pracy, pasja do tego, co robił, a także przekonanie, że wszystko to służyło dobru państwowych struktur. Jerzy Dziewulski odsłania kulisy działania służb antyterrorystycznych w Polsce, na przykładzie jednostki, którą stworzył i która działała przy lotnisku imienia Fryderyka Chopina w Warszawie. Książkę czyta się bardzo płynnie, niemal jak sensacyjną powieść, co wynika z niesamowitego daru autora do snucia wielowątkowych opowieści, w których wydobywa to, co najistotniejsze. Widać też jego bezpośredni sposób bycia — opisy i używane określenia są pozbawione literackich ozdobników, często spotykanych w innych książkach. Doceniam tę książkę przede wszystkim za unikalne doświadczenie autora, który dzieli się szczegółami swojej pracy operacyjnej, trudnymi do znalezienia w innych źródłach, a forma wywiadu sprawia, że opowieść jest dynamiczna i angażująca. Książka sporo mówi o zagrożeniu terrorystycznym w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, związkach PRL z organizacjami terrorystycznymi, głównie palestyńskimi. Natomiast nie przedstawia obecnej sytuacji w kraju — być może za kilkanaście lat kolejny odważny były oficer podzieli się z nami swoim operacyjnym doświadczeniem.
Arek - awatar Arek
ocenił na74 miesiące temu
Przekręt. Najwięksi kanciarze PRL-u i III RP Patryk Pleskot
Przekręt. Najwięksi kanciarze PRL-u i III RP
Patryk Pleskot
Polska może się nam wydawać krajem zaściankowym, w którym nic ciekawego się nie dzieje. Wszak najgłośniejsze skandale, afery i przestępstwa rozgrywają się za oceanem. Tymczasem okazuje się, że również w Polsce nie brakuje jednostek, które chciałyby wybić się ponad przeciętność drogą niezgodną z prawem. Ta chęć wyróżnienia się na tle innych oraz potrzeba powszechnego uznania jest cechą wspólną bohaterów najnowszej książki Patryka Pleskota. Autor dał się poznać jako specjalista od czasów PRL – w poprzedniej publikacji, „Zabić. Mordy polityczne PRL”, przedstawił kilka z wielu zabójstw dokonanych przez władze Polski Ludowej. Teraz też porusza się po dobrze znanym gruncie i prezentuje barwne postacie, które w drugiej połowie XX i na początku XXI wieku zasłynęły ponadprzeciętną skłonnością do oszukiwania i udawania kogoś innego. Czesław Bojarski to genialny fałszerz, który przez ponad 15 lat oszukiwał francuski bank narodowy, upłynniając banknoty stufrankowe własnego autorstwa. Czesław Śliwa przez trzy miesiące jeździł po Polsce, udając austriackiego dyplomatę i wyłudzając od ludzi pieniądze. Zbigniew Nowak jest bioenergoterapeutą, którego moc działa nawet przez zdjęcie i ekran telewizora. Jerzy Kalibabka twierdzi, że uwiódł dwa tysiące kobiet, z których większość następnie okradł. Marzeniem Eligiusza Naszkowskiego była praca dla SB, a kiedy nie dano mu możliwości rozwijania „talentu szpiegowskiego”, uciekł na Zachód z informacjami wykradzionymi z tajnego Biura Studiów MSW. Zdzisław Najmrodzki dzięki napadaniu na Peweksy zyskał powszechną sympatię Polaków i stał się solą w oku organów ścigania, którym uciekł ponoć 29 razy. Jedyna w tym gronie kobieta, Anastazja Potocka, mówi, że spała z połową sejmu, co pozwoliło jej uzyskać niezwykle istotne, pilnie strzeżone przez posłów informacje. Brzmi jak dobra fikcja literacka. Tymczasem według dostępnych dokumentów opisane wydarzenia są prawdziwe. Pleskot przeprowadził gruntowny reaserch, podparł się licznymi publikacjami, fragmentami zeznań świadków i przedstawionych osób. Mimo że książka ma charakter popularnonaukowy, czyta się ją jak dobrą powieść sensacyjną. Autor prowadzi czytelnika przez biografie bohaterów ze swobodą i dystansem gawędziarza, często pozwalając sobie na ironiczne komentarze pod adresem przedstawianych postaci. Najbardziej złośliwy bez wątpienia jest rozdział dotyczący magicznych zdolności Zbyszka Nowaka. Pleskot nie szczędzi uszczypliwości rzeczonemu cudotwórcy i bez pardonu podważa jego bardzo różne i nieraz wykluczające się wzajemnie teorie na temat źródła tegoż daru. Najsłabszym pod względem prowadzenia narracji jest rozdział poświęcony „agentowi o wielu twarzach”. Bardzo duża ilość szczegółowych informacji biograficznych przeplatana z nazwami własnymi komitetów, wydziałów, związków niepotrzebnie miesza w głowie i wybija z rytmu. Poza tym nie wynika z tej historii nic istotnego. Nie wiadomo, co działo się z Eligiuszem po ucieczce na Zachód – komu sprzedał wywiezione z kraju dokumenty, dla kogo następnie pracował. Odnoszę wrażenie, że jedynym celem tego rozdziału jest pokazanie totalnej kompromitacji SB i MSW, a Naszkowski jest do tego tylko pretekstem. Znamy już z popkultury złoczyńców, którzy mają za zadanie wzbudzać sympatię. W „Przekręcie” nie o to chodzi. Autor po prostu zaprezentował kilka barwnych jednostek, których nazwiska swego czasu rozpalały opinię publiczną, a dziś stanowią część najnowszej historii Polski.
Arnika - awatar Arnika
oceniła na68 lat temu
Wisłocka, czyli jak to ze sztuką kochania było Konrad Szołajski
Wisłocka, czyli jak to ze sztuką kochania było
Konrad Szołajski
[...] – Siadajcie, Dominiak... Przeczytałem wasz raport. Ładnie napisany. Wy jesteście z wykształcenia filozof? – Nie. Filolog dwudziestolecia. Magisterkę Machała z uznaniem kiwał głową. pisałem z literatury– No... filolog. I dobrze o was słyszałem... Mówili: świetnie rozpracowuje, przykłada się, żadnego szczegółu nie przepuści, przenikliwy niczym Sherlock Holmes... [...] – Samiec jest tylko samcem – mawiała. – Czasem można w nim jednak dostrzec zalążki uczuć wyższych, które warto pielęgnować. [...] – Michasia – zaczęła Teresa, ale szybko się poprawiła: znaczy pani doktor Wisłocka jako autorka po wielu dyskusjach zgodziła się, zresztą na moje usilne prośby, znacznie złagodzić wiele sformułowań i używać eufemizmów. Zrezygnowała też z nadmiernych kolokwializmów, ale o seksie, panie dyrektorze, nie można pisać tak, jak przemówienia na plenum, bo wyjdzie z tego groteska – dodała Teresa z powagą. – To musi być lekkie, bezpośrednie i właśnie teraz takie jest. Czy chce pan zmienić tytuł na Sztuka kochania w socjalizmie? A może Zagadnienia miłości w świetle zadań ideowych ostatniego plenum? To by brzmiało jak zapowiedź skeczu w studenckim kabarecie, a nie erotycznego poradnika. Takie jest moje zdanie. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀" ! Przeczytana ponownie po latach, również z przyjemnością teraz wysłuchana w formie słuchowiska w adaptacji i reżyserii: Konrada Szołajskiego; Realizacja akustyczna: Andrzej Brzoska Muzyka: Adam Walicki 𝐖𝐘𝐁𝐎𝐑𝐍𝐀 𝐎𝐁𝐒𝐀𝐃𝐀 : Sławomir Pacek – Dominiak Krzysztof Kowalewski – Machała Kamilla Baar-Kochańska – Bożena Patrycja Soliman – Wisłocka Izabela Dąbrowska – Wanda Adam Ferency – Wisłocki Stefan Friedmann – Kądziela Dla niektórych szeroko pojęty temat seksualności to wciąż tabu, więc może "podany" w formie kryminalno-sensacyjnej I ze sporą dozą wyśmienitego humoru, będzie łatwiejszy do przełknięcia. A później to już tylko sięgnąć po "Sztukę kochania" i chłonąć przydatną wiedzę, bo kto wie czym może jeszcze zaskoczyć 👩👍 𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐒Ł𝐔𝐂𝐇𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐏 𝐎 𝐋 𝐄 𝐂 𝐀 𝐌 - 𝐖𝐀𝐑𝐓𝐎 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : Konrad Szołajski to reżyser i scenarzysta filmowy, autor wielu głośnych utworów fabularnych i dokumentalnych, a prywatnie przyjaciel Michaliny Wisłockiej. W 2001 roku nakręcił film, w którym pani Michalina opowiedziała o swoim barwnym życiu; dzięki temu mogła później powstać biograficzna powieść Szołajskiego. Na kanwie życia Michaliny Wisłockiej powstał film Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej Oprócz książek z dziedziny seksuologii takich jak: Sukces w miłości, Kalejdoskop seksu, Kultura miłości, Sztuka kochania (1978),Sztuka kochania – w 20 lat później (1988),Sztuka kochania – witamina M (1989),była również autorką pamiętników Miłość na całe życie. Wspomnienia z czasów beztroski. Jej popularnonaukowy poradnik z dziedziny seksuologii Sztuka kochania wydany w 1978 stał się bestsellerem (nakład łączny 7 mln egzemplarzy) i zapoczątkował większą otwartość w sprawach seksu i życia seksualnego w Polsce. info. wiki i internet
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na91 rok temu
Pani Kebab. Opowieść polskiej emigrantki Kamila Czul
Pani Kebab. Opowieść polskiej emigrantki
Kamila Czul
„Pani Kebab. Opowieść polskiej emigrantki” - ebook w abonamencie legimi za dopłatą. Mam wrażenie, że większość recenzentów nie zauważyła, że autorka opisuje nie całą Wielką Brytanię i nie całą emigrację polską, a tylko jej margines, niziny społeczne, niewielką grupkę, jaką się znajdzie w każdym kraju, także w Polsce. Wynikało to z jej zawodu. Nie mogła uczyć w przeciętnej brytyjskiej szkole ze względu na polski akcent. Sprawiał on uciechę już dzieciom w jej klasie specjalnej, które prosiły, żeby powiedziała słowo „kebab” i zaśmiewały się serdecznie z jej wymowy. Stąd wzięło się jej przezwisko „pani Kebab”. Jej uczniowie to dzieci bardzo zaniedbane przez rodziców albo urodzone już z wadami umysłowymi, bo matka nadużywała w ciąży alkoholu albo narkotyków albo obydwu tych używek. Autorka opisuje wyraźnie objawy tych wad wrodzonych i wspomina o tym, ale być może wprowadzenie przypisów, nazywających to po imieniu ułatwiłoby zrozumienie tego problemu czytelnikowi nieobeznanemu z tym tematem. Ta klasa specjalna jest tak mało typowa dla całego szkolnictwa brytyjskiego jak mało typowa dla Polski jest ta polska matka z synem, który popłakał się przed lodówką z jogurtami, bo w Polsce często jedli przez cały tydzień tylko ziemniaki. Z pewnością są takie rodziny w Polsce nadal, ale czy to jest typowa, przeciętna polska rodzina? W drugiej części, kiedy autorka przestała pracować w szkole i zaczęła pracować w służbie socjalnej znów ma kontakt wyłącznie z marginesem społecznym. To też nie jest przykład typowego społeczeństwa angielskiego, co zresztą widać z opisu jej klientów – to są głównie cudzoziemcy, powtarzają się historie polskich Romów, którzy w Polsce nie dostawaliby zasiłku latami. A tam dostają!. I powtarza się stara prawda, że o ile obce nacje zagranicą sobie przeważnie pomagają, o tyle Polak za granicą raczej rodakowi wilkiem. Mówię to Wam jako emigrantka z 38 – letnim stażem. Trzeba dobrze poznać człowieka. Jeżeli się wyjeżdża bez znajomości języka i prawa w kraju emigracji to łatwo stać się łupem sutenerów i innych przestępców. To jest znowu margines, a nie całe społeczeństwo brytyjskie. Jeżeli w recenzji czytam, że po lekturze tej książki czytelnik utwierdza się w przekonaniu, że dobrze, że nie wyjechal z Polski, to zdaje się, że nie zrozumiał przesłania tej książki. Taki margines społeczny jest wszędzie. Wyjeżdżając trzeba się liczyć z obniżeniem pozycji zawodowej, ale są i tacy Polacy, którzy znaleźli pracę w swoim zawodzie i zrobili karierę, inni się usamodzielnili i założyli własne, dobrze prosperujące firmy. No cóż, narzekanie na zagranicę sprzedaje się bardzo dobrze, natomiast chwalenie się sukcesem zagranicą często odbierane jest jako brak patriotyzmu. Jedyne, co jest dobre w tej książce, to znakomity styl autorki. Pani Czul ma po prostu talent. Nie raziły mnie nawet często-gęsto używane przekleństwa, których normalnie nie lubię w literaturze, ale tu się inaczej nie dało. Podobał mi się sarkastyczny humor autorki, bo bez sarkazmu i dystansu opisywane przez nią sytuacje byłyby nie do zniesienia. Dlatego książkę wysoko oceniam i chętnie przeczytałabym następne pozycje autorki. A chcącym poczytać o sukcesach Polaków na emigracji polecam następujące pozycje: 1.„Anglia. Czas na herbatę“ - Marta Dziok-Kaczyńska. 2.”Polak z wiatrakami“ i „Gunnen. Niech ci się wiedzie“- Kris Florek 3.”Polacy na emigracji. Dlaczego i po co wyjeżdżamy” - Agnieszka Kołodziejska 4.”Irlandia albo frytki z octem“ - Marcin Szulc - polski prawnik, który zdobył szybko wysoką pozycję w swoim zawodzie, na jaką długo nie miałby szans w Polsce. Z pewnością jest jeszcze wiele innych książek na ten temat.
kuzo - awatar kuzo
ocenił na94 miesiące temu
Macierewicz i jego tajemnice Tomasz Piątek
Macierewicz i jego tajemnice
Tomasz Piątek
Już dawno temu chciałem przeczytać tę książkę, parę lat minęło i wreszcie udało się. Ta publikacja była przebojem lata 2017 roku. Później widziałem ją nawet w ofercie sieci handlowej "Biedronka". Zainteresowanie ludzi było spore, ponieważ wtedy Antoni Macierewicz pełnił funkcje: ministra obrony narodowej, wicepremiera, wiceprezesa "Prawa i Sprawiedliwości". Tomasz Piątek znienawidził partię polityczną "Prawo i Sprawiedliwość". Przez bardzo powiększającą lupę przyglądał się członkom tego ugrupowania. Mocno związał się z redakcją "Gazety Wyborczej", która obrała taki sam kurs co autor tej książki. Nie podobały mi się dotychczasowe wypowiedzi i poglądy Tomasza Piątka. Dlatego podchodziłem z rezerwą do doniesień dziennikarskich zawartych w tej książce. Okazało się, że większość jego wniosków było właściwych, dających mi interesującego materiału do przemyślenia. Pomimo tego, że nie ze wszystkim zgodziłem się co napisał, to ciekawie czytało się jego pracę. Zadawał bardzo słuszne pytania i na niektóre z nich odpowiadał. Przedstawił mnóstwo powiązań biznesowo-mafijnych i niecnych działań, jakie oplatały świat polityki. To było moralne bagno. Według mnie w takim środowisku funkcjonowało nie tylko Prawo i Sprawiedliwość, ale wszystkie partie polskiego parlamentu. Nabrałem większego obrzydzenia do polityków, dlatego postanowiłem w najbliższym czasie nie oglądać wieczornych "Wiadomości", "Faktów", "Informacji" itp. programów telewizyjnych, żeby na nich nie patrzeć (aczkolwiek zdecydowałem nie rezygnować z dostępu do świeżych informacji internetowych).
Miłośnik-Książek - awatar Miłośnik-Książek
ocenił na82 miesiące temu

Cytaty z książki Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL?

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL?


Ciekawostki historyczne